Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#galaretkanomore

Lider

w Hydepark

9piorunów

Odwiedziłem dziadka, zrobiłem PR na 10 km, to był spoko dzień.

* Zjedzone: 4 100 kcal (± 100 kcal bo mogłem jakiegoś paluszka u dziadka nie policzyć czy co, ale spokojnie powinienem dojeść jeszcze za wczoraj;) )

* Spalone: 3 700 kcal

* Kroki: 21 100

* Bieg: 10 km

* Spacer: 5.5 km

Idę spać, późno jest, a jutro pracowity dzień się zapowiada.

Osobistość1piorunów

@AdelbertVonBimberstein byczku masz dziadka, ja tez miałem, nawet dwóch. Jeden zawsze ugoscil kieliszeczkiem czegoś dobrego a drugi miał taką cierpliwość do ludzi że to się w pale nie mieści że tak można funkcjonować. A ja ich wtedy nie rozumiałem bo byli z innej epoki

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Nie wiem, powinienem zjeść coś jeszcze się już mi się nie chce. Zostawię na jutro i wtedy dobiję.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 350 kcal

* Kroki: 30 000

* Bieg: 21.37 km

* Spacer: 3.5 km

* Rozciąganie: już robię

* Norweski: też zrobię jeszcze

Jak mi znowu karzełki wstaną o 6⁰⁰ i będą darły jape jutro to po prostu zaduszę.

Już dostali ostrzeżenie- jak będzie za głośno to żadnych bajek i gier (a tylko w weekendy mają granie po pół godziny każde, albo mogą złączyć w godzinę, najmłodszy chce zawsze bajki) a rano jest okres próbny bo telewizor włączamy dopiero od 8⁰⁰.

Będę nieugięty.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Myć, spać, wstać, jutro dłuższy bieg by się przydał.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 24 200

* Bieg: 12 km

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch

* Norweski: był

Ech, następny tydzień też się zapowiada szalony- będę z dziećmi do 21 siedział, więc znowu tydzień nocnego biegania. Trzeba się przyzwyczaić, nie ma co narzekać na sprawy ode mnie nie zależne.

Lider

w Hydepark

12piorunów

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 3 550 kcal

* Kroki: 19 700

* Spacer: 7 km

* Trening: push na siłowni + machine press+ knee raises (bardzo dobry, mocny, intensywny trening)

* Rozciąganie: 30 minut

Dzisiaj nie biegam bo już za późno, jutro idę na siłownię- może walne z 5 km po siłowni, a jak nie to dopiero jutro po 21 będę miał czas...

Na sobotę planuję longasa w godzinach przedpołudniowych.

GURU6piorunów

Od twarogu wąs odpadł...

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Prawie skończyłem wszystko w domu. Znowu ku po roboty, sprzątania i w ogóle a do tego dzieciaki na głowie.

* Zjedzone: 3 650 kcal

* Spalone: 3 150 kcal

* Kroki: 17 900

* Bieg: 5.25 km

* Norweski: zrobię w kąpieli

Jutro pewnie znajdę czas aby uderzyć na siłownię.

Autorytet2piorunów

@AdelbertVonBimberstein pochłaniasz więcej kcal dziennie niż łącznie całe moje moje gospodarstwo domowe z kotem włącznie 😅

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Trudny dzień, narobiłem się w domu i jeszcze nie skończyłem. Tylko na łażeniu z dużego pokoju na przedpokój nabiłem z 5 000 kroków. 😉

* Zjedzone: 4 250 kcal

* Spalone: 3 900 kcal

* Kroki: 21 500

* Bieg: 15.01 km

Jutro córka w domu więc nie wiem kiedy co zrobię, no i robota do skończenia.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

18piorunów

2025

55 godzin w aktywnościach, w tym:

15 treningów siłowych (14.5 godziny)

240 km biegu

~70 km chodzenia (pewnie było więcej ale nie wszystko rejestruję)

Norweski- nauka języka: w pracy okej, w domu mogłoby być więcej

Książka: dwa audiobooki podczas biegania i nie pamiętam ponad połowy 😉

Bardzo zadowolony jestem z przebiegniętych kilometrów, gdyż pobiłem swój rekord z maja albo czerwca (chyba 216km było wtedy), ale teraz nie skupiłem się wyłącznie na bieganiu (wtedy odpuściłem mocno trening siłowy) ale robiłem jednocześnie siłownię. Myślę, że te 180-200 km miesięcznie to może być taki mój nowy poziom startowy bez groźby przetrenowania.

Z treningu siłowego jestem zadowolony (push,pull, co dwa trzy tygodnie bardzo mocno nogi ze względu na to bieganie tak rzadko) bo dodałem, co któryś trening, 1 ćwiczenie na nogi (przeważnie jakiś leg press), obciąłem objętość wszystkiego do dwóch serii roboczych, co pozwala mi na większe skupienie się i mocniejsze wejście w upadek, z takim zastrzeżeniem, że

-pierwsza seria- upadek+ 2,3 halfrepy ale to nie zawsze;

-druga seria- upadek i w zależności od ćwiczenia halfrepy do oporu albo dropset (np z 75 na 55 do oporu- 45 do oporu i czasami jeszcze 35 do oporu; to tylko przykład o czym mówię).

Dalej robię przy każdym treningu brzuch rotując między tymi ćwiczeniami: ab wheel, cable crunch, weighted crunch+ russian twist, bardzo rzadko machine crunch albo knee raises (to muszę robić częściej).

<= ten tag blokujesz jak nie chcesz widzieć mojej drogi ku formie twarożej

Żona właśnie wróciła idę pobiegać.

Gruba ryba2piorunów
GURU7piorunów

bardzo ładnie, ale w wieku powyżej 30 lat trzeba mieć trochę tłuszczu na brzuchu.

świadczy to o statusie mężczyzny. najedzony = bogaty

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein papierki nie interesują cygańskich księżniczek.

jak kajdan zwisa swobodnie, a nie leży, to nie ma o czym gadać.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Pieruńsko ślisko. Babcie uwięzione w domach (serio, znowu dzisiaj jedną odprowadziłem), ja ostrożność level 1000 i spacer z raczkami na butach bo bym sanek nie uciągnął.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 21 100

* Spacer: 2.69 km (z obciążeniem 😉 )

* Bieg: 14.15 km

* Rozciąganie: zrobię jak dzieci będą w łóżkach

* Norweski: zaraz też zrobię

Jutro będę miał tyle na głowie, że ja nie wiem czy, jak i kiedy znajdę chociaż godzinę na jakąś aktywność... :neutral_face:

Lider

w Hydepark

17piorunów

Byłem na jarmarku. Pobiegałem rano. To był udany dzień.

Pojechałem z synem kupić mu trochę ubrań bo rośnie jak szalony.

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 3 800 kcal

* Kroki: 27 600 kcal

* Bieg: 12 km

* Spacer: 5 km

Chodzenie i bieganie dzisiaj to było wyzwanie. Po prostu lodowisko.

Zbierałem babcie z chodnika i odprowadziłem pod dom. W sumie dałem d⁎⁎y bo nie doszła do sklepu a mogłem jej te zakupy zrobić. No nie pomyślał człowiek- następnym razem będę już pamiętał.

Kupiłem Twarogu Hajnowskiego dwa ostatnie klinki.

Osobistość2piorunów

@AdelbertVonBimberstein W sumie to takie dni, gdzie się dużo je i dużo rusza są najprzyjemniejsze, moim zdaniem :grinning:

Lider1piorunów

@Peter_Mountain w sumie nie mam innych dni ostatnio. Sprawdziłem i (tyle chciało mi się przejrzeć w fitatu) przez ostatnie 15 dni zjadłem ponad 65 500 kcal co daje mi średnio 4 300 kcal i schudłem...

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

29piorunów

Przez ostatnie 15 dni zjadłem łącznie około 64 550 kcal co daje średnio 4 303 kcal dziennie i - schudłem.

Dorzucam do diety chleb pełnoziarnisty na zakwasie bo nie wiem czym już dobić te kcal.

Przed wyjazdowem było już 81.8-82 kg.

Po powrocie 81.5 na czczo i raczej realne bo wczoraj wieczorem (po całym dniu) 82.0 kg

Z biegania nie zrezygnuję, trzeba więcej jeść.

Fanatyk2piorunów

Latasz w mojej wadze.

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein A jak twoja pała? 😛

Lider1piorunów

@Opornik a miałem pisać bo dzieciaki rozpakowały

"Tata a co to? A do czego?"

Bardzo fajna pała. Idealna do samochodu. Będzie jeździć ze mną na wycieczki i bronić mojej rodziny przed psami. Dzięki.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Ostatnie dni miałem trudne psychicznie. Gdzieś tam krążyło sobie to anxiety, wewnętrzny grubas próbował szturmować bramy Ilonu (Troja- moja wewnętrzna twierdza), ale dzisiaj zjadłem śniadanie, wypiłem kawę i wskoczyłem na bieżnię- 10 km wystarczy.

Umyłem się dobrze, posprzatałem pokój po sobie-chociaż nie muszę- wyniosłem śmieci, poskładałem pościel, przygotowałem ręczniki do wyniesienia (nie wiem gdzie się je wynosi ale podobno gdzieś jest kosz;) ). Nie musiałem ale sprzątanie przestrzeni wokół siebie- sprząta głowę, bo sam sobie zaświadczasz jakim człowiekiem jesteś.

I wyjeżdżając w taxi na lotnisko- przyszedł spokój. Bo czy wrócę tu- czy nie, czy Norweg mnie zatrudni-czy nie, czy świat się zawali- czy nie; ja zrobiłem wszystko aby być gotowym na to co nadejdzie- reszta nie jest po mojej stronie.

Mam kilka biblijnych opowieści, które mocno do mnie przemawiają. Jedna z nich to ta o Dawidzie. Bo Bóg go pokochał nie za wstawienie się w walce z Goliatem, gdy wszyscy stchórzyli- bo On tego nie potrzebował. Pokochał go bo był gotowy- od najmłodszych lat, w cieniu braci i tych co szli na przód- Dawid opiekował się swoimi owcami, walczył z dzikimi zwierzętami i codziennie stawał się lepszy, a w momencie próby- nawet gdyby zawiódł- nie mógł sobie powiedzieć: "nie byłem gotowy, mogłem pracować ciężej".

I Dawid również upadał- co pokazują jego późniejsze dzieje jako króla Izraela- bardzo nisko. Mimo tego Bóg go kochał.

I staram się porównywać się do Dawida. Mam ten wewnętrzny lek, gdzieś głęboko i wiem, że to szansa jedna na milion, ale wszystko co robię, cały rozwój i praca aby w chwili próby - jakkolwiek by nie wyglądała- być gotowym.

Nie muszę pozbyć się lęku- to energia i normalna ludzka rzecz-a energia to narzędzie ani dobre ani złe. W moich rękach leży to do czego ją wykorzystam.

Zbuduję na niej coś większego ode mnie.

Lider

w Hydepark

18piorunów

Podejrzewam, zobaczymy w domu na wadze, że chyba jednak ostatnio... Niedojadam. Możliwe, że w pracy spalam więcej niż zakładam. Stąd ten gorszy nastrój.

Dzisiaj wpadło więcej kcal przez tę czekoladę. Trudno.

* Zjedzone: 5 500 kcal

* Spalone: 4 500 kcal

* Kroki: 18 600

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni+ ab wheel

Miałem najcięższy, pod względem pracy, dzień tej rotacji. Nie zawsze buduję, dzisiaj wypadło mi noszenie, podawanie i wciąganie materiału liną (z kołowrotkiem) do góry, a do tego deszczowa pogoda więc z góry do dołu ubrany w sztormiaki- pod spodem sauna.

Myślę, że mogłem spalić nawet te 2k kcal, a może więcej bo miałem takie ssanie w żołądku, nawet po kolacji, że opędzlowałem całą czekoladę.

Nie ukrywam- jestem wykończony. Zrobiłem ten trening najlepiej jak mogłem ale z bieżni zszedłem po dwóch minutach bo to nie miałoby sensu. Pobiegam jutro jak się wyśpię.

Gruba ryba3piorunów

zresz jak Justyna Kowalczyk swojego czasu :open_mouth:

Lider1piorunów

@ostrynacienkim i możliwe, że chudnę bo nie czuję się bardziej... Pełny.

No i sporo kardio wchodzi do tej mojej pracy fizycznej jednak i trening siłowy. Wczoraj mi pykło w sumie ponad 200 km w tym miesiącu w bieganiu.

GURU2piorunów

Zostala mi tylko jedna kosta twarogu i ehh z jednej strony bym ja zjadl a z drogiej wtedy juz nie bedzie ehh

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Dobrze, że mam już w miarę opanowaną self-awareness to wiem, kiedy nadchodzi to wstrętne anxiety (polskie słowo- lęki, nie bardzo oddaje sens problemu), bo gdzieś podskórnie czuję wewnętrzny niepokój... To wynikowa braku/małej ilości słońca, średniej pogody i niecierpliwości (adhd ty łajzo) bo zaaplikowałem do Norwega bezpośrednio. Kurde, byłaby to fajna szansa na stałe zatrudnienie i rozwój, ale jak się nie uda to trudno. Będę dziobał to co sobie zaplanowałem dalej.

Na razie zrobiłem ze swojej strony wszystko, co mogłem- pogadałem z przyjacielem u góry i jak chcecie możecie też potrzymać za mnie kciuki.

* Zjedzone: 4 200 kcal

* Spalone: 4 400 kcal

* Kroki: 25 800

* Rower: 10 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 12 km na bieżni

* Norweski: był i włączam słuchanie

Założenia na 2026: dalej pracować nad norweskim (Jeg snakker norsk bedre hver dag.), trochę podszlifować angielski w konwersacji, ruszyć temat z norweskim fagbrev, tj. takie jakby uprawnienia czeladnicze.

Napisałem - więc teraz musi się stać.

Osobistość3piorunów
anxiety (polskie słowo- lęki, nie bardzo oddaje sens problemu, bo gdzieś podskórnie czuję wewnętrzny niepokój

Doskonale znam to uczucie:upside_down_face: tak wyglądała moja epilepsy aura

Trzymam kciuki za aplikacje!

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein anxiety słabo tłumaczy się na polski, na pewno nie uważam że mam "lęki" gdy czuję anxiety.

Powodzenia & dobranoc.

Inspirator1piorunów

@Opornik a może "niepokój wewnętrzny" byłby lepszym tłumaczeniem?

GURU1piorunów

@Lubiejeze tak, ale przypruszony jeszcze innym odczuciem którego nie potrafię teraz nazwać...

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Dzisiaj jestem naprawdę zmęczony. Wracając z siłowni trochę wolno mi się szło. Dosyć aktywny dzień w pracy.

* Zjedzone: 4 400 kcal

* Spalone: 4 600 kcal

* Kroki: 21 600

* Rower: 10 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni+ weighted crunch + seated leg press

* Bieg: 5 km

Trochę mi brak tych longasów na świeżym powietrzu, a jutro ma padać więc nic tu nie zdziałam. Odbiję sobie w domu.

Gruba ryba3piorunów

Idz spać jutro bedzie lepiej 🥰

Lider1piorunów

@kopytakonia każdy mój dzień jest tylko lepszy 😉 idę spać ale najpierw muszę umyć dupę.

Dobranoc, bez odbioru.

Fanatyk1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Słabo! z 2h temu jakiś hejtowicz zrobił (pochwalono go)1030km na rowerze😅

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Dużo dzisiaj ogarnąłem, odpocząłem, chyba choróbsko się odczepiło, ale kolejnego dzisiaj na zwolnieniu widziałem, to już będzie... szósty. :neutral_face:

* Zjedzone: 4 700 kcal

* Spalone: 4 600 kcal

* Kroki: 37 200

* Spacer: 24.68 km

* Trening: push + cable crunch (spokojnie, nie przemęczać po marszu)

* Norweski: zrobię za chwilę

Jutro do roboty, jeszcze 3 dni pracy i do domu.

Gruba ryba1piorunów

U ciebie sie odczepiło, a do mnie przyczepiło pol dnia zdychałem sobie spokojnie w lozku

Lider1piorunów

@kopytakonia błąd, zdychasz ćwierć dnia, a potem ubierasz się ciepło i idziesz na lekki spacer. Wracasz, bierzesz gorący prysznic i do łóżka.

Nic lepiej nie napędza odporności niż aktywność.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Robię ten wpis, obejrzę odcinek The Office i idę spać. Mam nadzieję jutro czuć się dobrze i ruszyć już do pracy.

* Zjedzone: 3 980 kcal (jak będę czuł głód to dobiję jeszcze ze 300 z bananów)

* Spalone: 3 900 kcal (myślę realne)

* Kroki: 26 200

* Spacer: 15.86 km (po górkach)

* Trening: leg + cable crunch

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: zaraz zrobię

Jakbym leżał w łóżku cały dzień to by mnie rozłożyło, bo był już taki moment, w którym czułem, że jak się nie ruszę to już tak zostanę... Ubrałem termo z merino, na to gruby sweter wełniany, kurtkę przeciwdeszczową bo dobrze od wiatru chroni i poszedłem na spacer. Chciałem jeszcze z 5km i wejść tam gdzie jeszcze nie byłem ale zrobiło się już ciężko. Spociłem się jak diaboł, trochę na powrocie bolały mnie mięśnie w udach i stawy- ale to efekt zmęczenia i infekcji.

Wypiłem kawę, mocną, dwie w sumie, umyłem się ładnie i walnąłem bardzo fajny trening nóg i rozciąganie po tym. Z siłowni wyszedłem jak młody Twaróg. Jednak aktywność pomaga w początkowym stadium infekcji.

Generalnie to był piękny dzień.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Trochę mnie choroba łapie... więc to idealny moment na trening nóg xD

Generalnie, tak. Z ich wyglądu jestem tak w 90 procentach zadowolony... Na razie zadowolony :smiling_imp:

Jedynie ten vastus lateralis (tak mi czat podpowiada, zewnętrzny uda widoczny od przodu), to nad nim muszę popracować ciężarami bo mało jeżdżę rowerem ostatnio a dużo biegam, więc do każdego treningu push/pull dołożę jedno ćwiczenie targetowane, bo reszta na razie jest okej. Tylko objętość od przodu jak się patrzy na nogę mogłaby być lepsza bo z boku (z tyłu chyba też ale słabo widzę xd) wygląda dobrze. Tłuszczu na nogach nie ma jakoś dużo. Tutaj redukcja weszła okej.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Dzisiaj szybciej bo coś mnie rano trzymało, jakieś wirusy czy czort wie. Pewnie Łotysz co chory do roboty chodził - biały jak duch i głos stracił (ratowałem go octeanginem i jakby co to dla siebie nie mam 😉 ) coś roznosił- koledze pół wargi zimno wyskoczyło (tak to nazywa xd).

Więc dzisiaj zrobiłem chorobowe, wyspałem się fest, zjadłem potem, a jak mi przeszło trochę to poszedłem zrobić boost systemu odpornościowego: spokojnie 5 km na bieżni w ciepłym, przy zamkniętych oknach a potem rozciąganie. Pogoda jest do d⁎⁎y bo bym poszedł nad fiord na spacer...

* Zjedzone: 3 300 kcal

* Spalone: 3 000 kcal

* Kroki: 10 000

* Bieg: 5.22 km

* Rozciąganie: 30 minut

Zobaczymy jak rano będę się czuł, jak spoko to idę do roboty bo można jajo znieść w pokoju.

Surplus kaloryczny w mało aktywny dzień i wpadnie jeszcze kilka kcal z herbaty z miodem, bo nie trzymam się tak mocno założeń jak choroba krąży. Trzeba dać organizmowi energię dla tego nakręconego układu immunologicznego.

Zjadłbym twarogu ale dwie ostatnie kostki mi zostały na jutro... Ech...

Pokaż więcej komentarzy (6)