Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#geopolityka

Gruba ryba

w Wiadomości Świat

12piorunów

Krótko o chińskiej pułapce emerytalnej.
Chiny są państwem szybko starzejącym się:
-w 2023 roku liczba osób w wieku produkcyjnym spadła o 11 mln.
-od 2014 roku spadek ten wyniósł 76 mln (z 940 mln w 2014 do 864 w 2023).
- liczba osób w wieku 60+ wzrosła w 2023 o 16 mln (296 mln w 2023 i 280 mln w 2022).
-2014 roku osoby w wieku 60+ stanowiły 15,5% populacji a w 2023 już 21,1% populacji (źródło: Narodowe Biuro Statystyczne Chin) Jednocześnie poziom dzietności (nie ma jeszcze oficjalnych danych) w

2023 wyniósł według: @fuxianyi i @BirthGauge
około 1,02 dziecka na kobietę. I w tej sytuacji wiek emerytalny w Chinach wynosi: 60 lat dla mężczyzn 55 lat dla kobiet wykonujących prace biurowe 50 lat dla kobiet wykonujących pracę fizyczne. Jest to jeden z najniższych poziomów na świecie, niezbędna jest reforma
KPCH już raz próbowała podnieść wiek emerytalny (w 2012 roku), jednak się z tego wycofała. By ulżyć chińskiemu systemowi emerytalnemu (który według zachodnich analityków może w 2035 roku zbankrutować) niezbędne jest podniesienie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn minimalnie do 65 lat (czyli o 10/5 lat dla kobiet i 5 lat dla mężczyzn). Tak wysokie jednorazowe podniesienie wieku emerytalnego byłoby szokiem dla społeczeństwa, tak wielkim że mogłoby zagrozić wszechwładzy partii.

Natomiast podnoszenie "na raty" powodowałoby że pojawiałoby się cykliczne ryzyko niepokoi społecznych. Należy też pamiętać że Chiny są tak dużym krajem, ze skomplikowanym językiem, krajem biedniejszym od innych państw z problemami demograficznymi, że zwyczajnie niemożliwe jest łatanie dziury demograficznej w Chinach imigrantami. Pytanie co zrobi partia.

Ariel Drabiński
@bojowonastawionaowca 😉
  

GURU3piorunów

@paulusll myślisz o społeczeństwie chińskim jak o europejskim/amerykańskim a to błąd xD tam rodzicami zajmują się dzieci i jest całkowicie normalne a nawet wymagane

Mistrz0piorunów

@paulusll chiński system emerytalny będzie potrzebował gigantycznych przemian i to naprawdę niedługo. Bodajże 2022 był pierwszym rokiem, kiedy fundusz emerytalny odniósł straty (czyli więcej wypłacono emerytur niż wpłacono składek na pierwszy, państwowy filar). A co będzie dalej, to chyba najlepiej pokazują te wykresy

Pokaż więcej komentarzy (16)

Specjalista

w Hydepark

16piorunów

Wojna z Rosją może być bliżej niż sądzimy
Kreml nie musi odbudować zdolności sił konwencjonalnych, by uderzyć na NATO
To opinia Fabiana Hoffmanna doktoranta Uniwersytetu w Oslo, zajmującego się polityką obronną i strategiami nuklearnymi w Oslo Nuclear Project. https://x.com/FRHoffmann1/status/1746589423251403236?s=20
"Jesteśmy znacznie bliżej wojny z Rosją, niż uważa większość ludzi, a nasze okno czasowe na zbrojenia jest krótsze, niż wielu sądzi. Mamy 2–3 lata na zbudowanie mechanizmu odstraszania wobec Rosji.
Częstym błędem w analizie zagrożenia ze strony Rosji jest wpadanie w pułapkę „odbicia lustrzanego”. Oznacza to założenie, że Rosja postrzega potencjalny konflikt z nami w taki sam sposób, w jaki my postrzegamy potencjalny konflikt z nią. Nic bardziej mylnego.
Ponadto należy zachować ostrożność w ekstrapolowaniu zbyt wielu wniosków z Ukrainy i zakładaniu, że wojna z Rosją potoczy się w podobny sposób, choć na większą skalę. W rzeczywistości wojna między NATO a Rosją prawdopodobnie przybrałaby zupełnie inną formę.
Rosja nie planuje wojny konwencjonalnej na dużą skalę z NATO, tak jak obecnie obserwujemy na Ukrainie i do której głównie się przygotowujemy. Już przed poniesieniem znacznych strat na ukraińskim polu bitwy Rosja wiedziała, że w takim scenariuszu będzie gorsza.
Rosyjskie myślenie o wojnie z NATO obraca się wokół koncepcji kontroli eskalacji i zarządzania eskalacją. Podstawowym celem Rosji w wojnie z NATO jest skuteczne zarządzanie eskalacją i doprowadzenie do szybkiego zakończenia wojny na korzystnych dla Rosji warunkach.
Wczesne zakończenie działań wojennych jest konieczne, biorąc pod uwagę, że Rosja musi zapewnić sobie zwycięski wynik, zanim zacznie oddziaływać konwencjonalna przewaga NATO, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych. Kluczową rolę odgrywają dwie istotne koncepcje: uderzenia deeskalacyjne i agresywna sanktuaryzacja.
Zamiast kompleksowo pokonać NATO w długotrwałej wojnie lądowej, podobnie jak to widzimy na Ukrainie, rosyjska doktryna sugeruje, że Rosja próbowałaby zmusić NATO do poddania się, sygnalizując zdolność do wyrządzania coraz większych szkód.
Oznaczałoby to w szczególności ataki dalekiego zasięgu na krytyczną infrastrukturę cywilną na terenie europejskich krajów NATO już na wczesnym etapie. Przesłanie dla rządów NATO: nie wspierajcie swoich sojuszników z Europy Wschodniej, chyba że chcecie, aby wasza ludność cierpiała.
Jednocześnie Rosja rozszerzyłaby swój parasol nuklearny na każde terytorium NATO, jakie udałoby mu się zdobyć w pierwszym ataku. To wysyła drugi sygnał: wszelkie próby odzyskania tego terytorium, szczególnie przez zewnętrzne siły NATO (USA), będą skutkować eskalacją nuklearną.
Psychologiczny strach przed eskalacją, która w ostatecznym rozrachunku może skutkować nieakceptowalnymi szkodami, ma otworzyć drzwi do negocjacji w sprawie przyszłości NATO i architektury bezpieczeństwa w Europie – oczywiście na warunkach Rosji.
Ten typ scenariusza działań wojennych nie jest rywalizacją sił, ale przede wszystkim rywalizacją na podejmowanie ryzyka. Powstaje pytanie: kto pierwszy ustąpi w obliczu perspektywy wojny na dużą skalę, w tym potencjalnej wymiany uderzeń strategicznych głowic nuklearnych?
Dlatego Rosja realizuje tego typu strategię. Rosja nie musi dorównywać konwencjonalnej potędze NATO. Dopóki NATO jako pierwsze ustąpi w obliczu rosnącej presji psychologicznej wynikającej z braku determinacji, Rosja może odnieść zwycięstwo.
Rzecz w tym, że trwająca wojna na Ukrainie daje Rosji kluczową lekcję – że Zachodowi brakuje determinacji. Brak jedności wewnętrznie i niekończące się dyskusje na temat eskalacji tylko utwierdzają Rosję w przekonaniu, że NATO ustąpi, gdy przyjdzie co do czego.
Oznacza to, że Rosja nie musi czekać na odbudowę swojej konwencjonalnej potęgi. Scenariusze, w których mamy 5–10 lat na dozbrojenie po zakończeniu wojny, są zdecydowanie zbyt optymistyczne.
Mamy w najlepszym scenariuszu 2–3 lata na przywrócenie wiarygodnej postawy odstraszania wobec Rosji. W przeciwnym razie narażamy się na poważne ryzyko, że Rosja rzuci nam wyzwanie, raczej wcześniej niż później.
NATO musi w sposób wiarygodny pozbawić Rosję możliwości zajęcia jakiejkolwiek istotnej części terytorium Sojuszu lub grożenia atakami na infrastrukturę krytyczną NATO.
Musimy także przeprowadzić poważną dyskusję nie tylko na temat tego, jak powstrzymać wojnę z Rosją, ale także na temat tego, jak ją prowadzić. Czy jesteśmy gotowi wziąć odwet na rosyjskiej krytycznej infrastrukturze cywilnej, w przypadku gdyby Rosja zaatakowała naszą pierwszą? Jak reagujemy na pierwsze użycie rosyjskiej broni nuklearnej?
Nasz brak gotowości, zarówno pod względem przestrzeni fizycznej, jak i zdolności poznawczych do przemyślenia tych scenariuszy, zachęca Rosję. Od 2014 roku rosyjscy intelektualiści szeroko i publicznie debatują, jak wygrać wojnę z NATO. Gdzie jest nasza debata?

Potrzebujemy, zwłaszcza w Europie, wysiłku całego społeczeństwa, aby uporządkować nasze sprawy. Nie można zaprzeczyć, że będzie to się wiązało ze znacznymi kosztami, ale nie widzę innej realnej opcji. Biorąc pod uwagę - tak jak powinniśmy- najgorsze scenariusze, czas już nam się skończył."

Zapraszam do dyskujsi co sądzicie o takim spojrzeniu na sprawę możliwej wojny?   

Tytan0piorunów

A więc gość żyjący z mówienia o wojnie zwraca uwagę na to, że nie mamy odpowiedniej debaty publicznej o wojnie, no ciekawe. Ja nawet wiem o jaką debatę mu chodzi, najlepiej taką w której on będzie mógł występować w roli eksperta, pojawiać się w mediach i sprzedawać książki, znamy to doskonale z naszego podwórka.
Gdzie nasza debata o tym jak wygrać z rosją? Tam gdzie jej miejsce, w sztabach wojskowych. Rozumiem rozgoryczenie pana "eksperta" tym, że wojsko ma swoich specjalistów i nie jest zainteresowane jego usługami i próbę wypromowania własnej marki, ale odróżnijmy nachalny marketing niespełnionego eksperta od realnego zagrożenia.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Gruba ryba

w Geopolityka

1piorunów

Dr Szewko sprzed 5 dni.

https://youtu.be/uYZrjmeHK98?si=SjUly4pkdQqCsNSf

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Geopolityka

28piorunów

Do porannej kawusi.

https://youtu.be/pzLb5o2TwX8?si=_8eDvaQsb13qvR_R

GURU2piorunów

Dosyć ciekawe ile w tym prawdy nie wiem bo każdy może stworzyć taki filmik ale fajnie się słucha :smiley:

Gruba ryba12piorunów

@SuperSzturmowiec oni nie są każdym i mają długą historię materiałów, więc jakaś renomę i markę mają. Oczywiście, tak już jest na tym świecie, że nie warto wierzyć na słowo a to jest jeden z punktów widzenia po którym jakieś własne zdanie możesz wyrobić. A co jest takiego w tym materiale co spowodowało Twój komentarz?

Gruba ryba2piorunów

@jimmy_gonzale to jest właśnie problem, że taki filmik może zrobić każdy. Jak jest zrobiony doskonale technicznie to zyskuje na wiarygodności i problem polega na tym, że ludzie mogą sobie wyrobić zdanie na podstawie głupot (albo propagandy) opakowanej w ładny papierek. Nie mówię, że ten konkretny film, bo nie obejrzałem. To taki bardziej ogólny komentarz :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@cweliat w teorii oczywiście a w praktyce masz sekcje komentarzy na YT, tu na hejto i pewnie na kilku bardziej branżowych forach. Nic nie stoi na przeszkodzie by skrytykować konstruktywnie, zadać kłam i osłabić renomę.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Geopolityka

3piorunów

Dlaczego niemiecka gospodarka jest w tarapatach i o manipulacji liczenia udziału "zielonej energii". [ENG]

Krótka opinia o tym dlaczego Niemcy stoją przed poważną recesją i dlaczego mogą nie być w stanie z tego wyjść. Plus jak manipuluje się w Niemieckich raportach aby uzyskać udział zielonej energii w systemie na poziomie 40+ procent. #ciekawostki #ekonomia #kryzys

Fenomen

w Polityka

58piorunów

Jak ja kisnę teraz, gdy prawacy próbują robić fikoły intelektualne z Trumpem po tym jak wyszło, że oficjalnie powiedział, że gdy będzie rządził i w Europie wybuchnie wojna, to USA nie zamierzają pomagać Europie w walce z Rosję. Plus oczywiście po ewentualnym zwycięstwie Rosja z Ukrainą będą musiały "zawrzeć pokój". A to w praktyce oznacza, że Rosja przejmuje Ukrainę coś na zasadzie Białorusi i całą wschodnią granicę mamy z Rosją lub jej marionetkami.

Rosja oczywiście zapewne bez powodu w 2016 roku zainwestowała w hakerski atak na skrzynkę mailową Clinton i bez powodu po cichu popierała Trumpa i cieszyła się gdy wygrał. On też dziwnym trafem atakował tylko UE, głównie Niemcy i Francję, a do Rosji co najwyżej zmarszczył brwi. No ale Polaczki piały z zachwytu, bo im ładnie poopowiadł o tym, że w Powstaniu Warszawskim dzielnie się bronili i przede wszystkim nie lubił Merkel. A że w 2017 roku rządziła opcja germanofobiczna to nic więcej do szczęścia nie było jej potrzebne. Do tego kilka razy pogroził palcem Putinowi, więc zapewne był anty-rosyjski :grinning:. To wystarczyło, żeby uznać go za najbardziej pro-polskiego Prezydenta Stanów Zjednoczonych xDDDD

Wy kur.a narodowi polscy idioci, gdyby ten człowiek rządził drugą kadencję, to w Kijowie dawno temu byłby rząd rosyjski. A Europa Środkowo-Wschodnia zostałaby przekreślona w jego wizji geopolityki. Fakt, że Ruscy połamali sobie trochę zębów na Ukrainie wynika z tego, że ten zjeb przegrał wybory i władzę w USA sprawuje ktoś o wiele bardziej dalekowzroczny i myślący trochę dalej niż według zasady, że Ameryka nie będzie wydawać kasy na jakąś tam Europę. Ale spokojnie. Jak wygra wybory w tym roku, to przy obecnej sytuacji geopolitycznej przekonacie się jak on i jego środowisko są bardzo pro-polscy. Oczywiście mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo granie na rozpad NATO i wycofanie się Amerykanów z Europy to chyba najgorsza możliwa wizja. Moja satysfakcja nad Wami nie jest warta tego, żeby kontynent został oddany w ręce Rosji.

    

Twórca4piorunów

To Trump zakazał nord stream 2, a biden klepnął. To Trump mówił Niemcom i Francji że płacą Rosji za gaz kiedy powinni się uniezależniać (i go wyśmiali). To Trump wkurzył się że tylko kilka krajów (w tym Polska na przedzie) płaci 2 procent i więcej pkb na wojsko choć umowa jest inna. Jak inaczej ma zmowywowac Europę by ruszyli d⁎⁎y? Żeby było jasne: dla mnie Trump to świr, cham i psychopata który mówi że jest najlepszy, największy i najwspanialszy, którego przemówienia brzmią jak tego dzieciaka z 5 klasy, która stara się zdać już czwarty raz - ale niestety ciężko nie przyznać że robi dobrze USA. Oraz bardzo źle Europie (i przede wszystkim nam).

Fenomen3piorunów

@s3tmauz a co do wojny rosji z ukraina to mysle ze moglaby nie wybuchnac gdyby trump mial druga kadencje, ale jakby juz wybuchla to by mial ukraine w chuju

Twórca1piorunów

A dlaczego miałby nie mieć? Ukraina była w połowie ruska a na PL i w ogóle eu miałby wygodny lewar

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Wojna wna Ukrainie

39piorunów

https://www.youtube.com/watch?v=nLc-7QAk_p4

Dobry materiał. Osobiście uważam, że jesteśmy już wstanie nowej zimnej wojny choć jeszcze nie wszyscy chcą to otwarcie przyznać. Tym razem jednak nie ma ona charakteru ideologicznego, lecz cywilizacyjny jak przewidywał Huntington. Dugin prawdę powiedział, że rosja atakując Ukrainę postanowiła zerwać wszelkie więzi z zachodem. Po tym jak USA wyszła z Afganistanu, Putin mógł wyczuć słabość i uznał, że czas postawić kropkę nad "i". Łatwo sobie wyobrazić co by się stało gdyby rosja zajęła Ukrainę w te 2 dni jak wszyscy przewidywali. Obecnie rosja nie chce się wycofać bo wie, że nawet pyrrusowe zwycięstwo przy obecnym zaangażowaniu zachodu będzie można wciąż odtrąbić jako sukces nie tylko nad Ukrainą, ale i ameryką czy UE. Kraje takie jak Chiny czy Iran, oraz Korea Północna uparcie chcą pokazać, że nawet jeśli zachód nie jest tak słaby jak głosiła ich propaganda to oni wciąż są na wygranej pozycji w walce o przyszłą hegemonie nad światem. Mówiąc językiem geopolitycznym mamy sytuacje państwa azjatyckie czyli siły kontynentalne, które rzucają wyzwanie potędze państw morskich czy NATO i jej sojusznikom.

Nie sądzę by obecna wygrana lub też przegrana rosji zakończyła tą rywalizacje. Raczej ta wojna będzie jedynie wstępem do dalszych rozgrywek na arenie międzynarodowej. Zachód ma tu obecnie zdecydowaną przewagę jeśli chodzi o potencjał militarny, ekonomiczny czy technologiczny. Natomiast powiedziałbym, że tamci lepiej radzą sobie w wojnie informacyjnej. Rozpowszechnianie teorii spiskowych, dezinformacji, wspieranie skrajnie prawicowych i lewicowych partii na zachodzie jest tego przejawem. To jak w rok zmieniło się nastawienie do Ukrainy na wykopie też jest na to dowodem. Sam zachód też jest pogrążony przez spory wewnętrzne choć na początku każdy wyrażał gotowość do wspierania Ukrainy. Spór w sprawie dofinansowania Ukrainy w kongresie jest tego smutnym obrazem. Nie mam też wątpliwości, że jeśli Trump wygra to rosja dostanie obiecane zawieszenie broni, by za kilka lat uderzyć ponownie. W USA też coraz częściej mamy do czynienia z izolacjonistyczną polityką. Tutaj można to zarzucić zarówno Trumpowi jak i Bidenowi. Pojawiają się kandydaci tacy jak Vivek Ramaswamy którzy otwarcie chcą by USA z NATO wyszło. Europa tym bardziej powinna zacząć liczyć bardziej na siebie, a nie na brata za oceanu. Czekają więc nas raczej trudne czasy.

   

Gwiazdor0piorunów

Poprzednia zimna wojne wygral zachod dzieki kapitalizmowi i wolnemu rynkowi oraz odpowieniemu instynktowi samozachowawczemu.
Dzisiaj zachod jest trawiony przez marksistow z kierunkiem na samobojstwo cywilizacyjne wiec moze byc roznie.
Jedyne co nas moze uratowac to zjebanie umyslowe ruskiej i chinskiej swoloczy

Pokaż więcej komentarzy (18)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

8piorunów

Osobiście uważam, że Dugin ma racje z krytyką globalizmu, oraz neoliberalnego uniwersalizmu, proponując za to świat wielobiegunowy. Lepiej jest gdy panuje pewna, kulturowa różnorodność. Wtedy mamy kilka niezależnych cywilizacyjnych projektów które mogą się swobodnie rozwijać i wymieniać doświadczeniami. Globalizm z kolei odgórnie narzuca konkretny (zachodni) model rozwoju jako jedyny słuszny, a wszyscy inni muszą się do niego dostosować. Problem w tym, że zachód obecnie jako jedyny w ogóle ma na siebie pomysł, że tak powiem. Inne cywilizacje bowiem nie tyle nie mogą, co zwyczajnie nawet nie oferują żadnej sensownej alternatywy dla neoliberalizmu. Rosja jest konserwatywna tylko z nazwy. W praktyce ten kraj trawi głęboki nihilizm i poczucie beznadziei. Elity mają naród gdzieś i jedynie zarabiają na sprzedaży surowców by móc sobie budować kolejne pałace. Samo społeczeństwo jest zawiedzione teraźniejszością, nie ma nadziei na lepszą przyszłość i ucieka w mityczną przeszłość kiedy istniał jeszcze ZSRR.

Chiny z kolei są komunistyczne jedynie z nazwy. W praktyce mamy tam kapitalizm tyle, że ściśle nadzorowany przez partie. Mamy tam co prawda narracje o powrocie do Konfucjusza i socjalizmie o chińskiej specyfice, ale to tylko pusta propaganda. Na prowincji panuje wciąż bieda, a młodzi z wielkich miast żyją dość... zachodnio. Też uczestniczą w korporacyjnym wyścigu szczurów by potem kupować w galeriach i konsumować. Różnica jest taka, że mają nad sobą większy nadzór kamer. Nic więc dziwnego, że młodzi czują się zawiedzeni kapitalizmem i zwracają się w stronę dawnych ideologii.

‘Who Are Our Enemies?’ China’s Bitter Youths Embrace Mao.

The chairman’s call for struggle and violence against capitalists is winning over a new audience of young people frustrated with long work hours and dwindling opportunities.

Rewolucja na leżąco. Coraz więcej młodych Chińczyków praktykuje tang ping

Zamiast brać udział w wyścigu szczurów, coraz więcej młodych Chińczyków praktykuje tang ping: spędzają całe dnie w domu, śpiąc czy grając w gry. To przewrotny sprzeciw wobec braku perspektyw i konsumpcjonizmu.

Z drugiej strony popularność tam zdobywa też przecież i samo chrześcijaństwo czy inne religie. Nowe pokolenie więc pomimo wzrostu jakości życia, odczuwa egzystencjalną pustkę i coś co nazywam metafizycznym głodem. Osobiście jestem zdania, że żeby cywilizacja zaistniała nie wystarczy wytworzyć dobrobyt. Potrzebna jest też kultura która zaoferuje ludziom pewien system wartości i poczucie wyższego celu. Partia komunistyczna albo nie jest wstanie tego ludziom zaoferować, albo zwyczajnie nie chce. Zamiast tego podporządkuje sobie ludzi poprzez wychowanie w kulcie posłuszeństwa i rozwój środków nadzoru (system zaufania społecznego).

Co do świata islamu to ta religia jest obecnie bardziej żywa niż chrześcijaństwo i ciągle zdobywa wyznawców. Problem w tym, że muzułmanie są zbyt mocno podzieleni i skupieni na konfliktach między sobą by jakiś większy projekt cywilizacyjny mógł tu zaistnieć. Ameryka południowa choć religijna to jest póki co trawiona przez biedę, korupcje i wysoką przestępczość. Brakuje tam też stabilności politycznej, a i miedzy samymi krajami nie ma jakieś zgody. O afryce szkoda natomiast w ogóle mówić. Pozostają jeszcze Indie, które choć mierzą się z wieloma problemami to są dla mnie wielką niewiadomą i jestem bardzo ciekawy jak ten kraj się rozwinie w przyszłości.

    

Fenomen2piorunów

@Al-3_x
> Problem w tym, że zachód obecnie jako jedyny w ogóle ma na siebie pomysł, że tak powiem.
Cywilizacje upadają nie przez parcie z zewnątrz tylko przez dialektyczne sprzeczności od początku w nie wpisane. Liberalny kapitalizm zachodu od nich trzeszczy od dawna, choć takie wydarzenia jak wygrana w zimnej wojnie pozwalają zamieść pewne problemy pod dywan.

Autorytet0piorunów

@loginnahejto.pl Prawda. Ogólnie zgadzam się, że cywilizacje chylą się ku upadkowi pod wpływem wewnętrznych problemów, ale wpływ zewnętrzny też występuje. Cesarstwo Rzymskie dla przykładu, pod koniec swojego istnienia padło ofiarą licznych najazdów ze strony barbarzyńców. Chiny skończyły jako podbite przez mongołów. Aztecy przez kolonialistów. Zwykle też gdy dana cywilizacja już upadała to coś nowego wchodziło na jej miejsce. Zachodowi to teoretycznie groziło podczas zimnej wojny gdy ryzyko rozpowszechnienia się komunizmu na resztę świata jeszcze istniało. ZSRR jednak upadło i nastał proces odwrotny. Model neoliberalny rozpowszechnił się na kraje byłego bloku sowieckiego i po części też Chiny. Fukuyama dumnie więc ogłosił koniec historii. Oto jednak przychodzi Dugin i mówi, że uniwersalizm zachodnich wartości jest zły dla ludzkości i potrzeba alternatywy. Jego zdaniem tą alternatywę ma zaoferować rosja która będzie przewodzić innym krajom nieprzychylnym zachodowi. Dugin też jest heglistą, ale u niego ten konflikt przebiega na linii materialistyczny zachód vs uduchowiana rosja wraz z sojusznikami. Problem w tym, że rosja czy chiny nie są specjalnie krajami, które by reprezentowały jakieś wyższe, tradycyjne wartości jakby on chciał o tym jest ten wpis.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Polityka

83piorunów

Ból d⁎⁎y polskich kacapów jest epicki. To wcale nie jest tak, że narodowość gościa nie miała znaczenia i nasz szachista nie podał mu ręki, bo ten jawnie popiera wojnę napastniczą i jakby Putin uderzył na Polskę to pewnie klaskałby uszami z radości. Biedny Rosjanin popierający agresję swojego państwa nie został odpowiednio przywitany. Przecież jakby Ci debile żyli 80-90 lat temu i mogli organizować się w Internecie tak jak dzisiaj to pisaliby pewnie, że ktoś jest głupim chamem, bo nie podał ręki funkcjonariuszowi III Rzeszy. Jacy to są idioci to głowa mała.

    

Fanatyk17piorunów

Powiem szczerze że jestem w szoku. Może nie rozumieja tego o co chodzilo

Gruba ryba14piorunów

@Lukato Mam wrażenie że przynajmniej kilka komentarzy to translator i faktyczne ruskie wszy (choć prawdopodobnie automatyczne), ha tfu.

Gruba ryba2piorunów

@DirtDiver 99% to ruskie nastolatki bawiace sie translatorem, latwo to rozpoznac bo po pewnym czasie uzywaja pewnych zlepek pojeciowych oraz maja bol dupy o nieuzywanie polskich znaków i uzywanie zangielszczen czy pisanie k zamiast tysiecy.
tiktok jest wrecz nimi zasrany

GURU2piorunów

@DirtDiver wygląda jak napisane przez jedną osobę, normalnie ludzie jak piszą to jest dużo powtórzeń - typu post z jakimś zdychającym kotem i komentarze "biedny" "Biedny" "biedaczek" - a tu każda jest inna, każdy inwektyw indywidualnie wymyślony

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

59piorunów

Z geopolitycznych ciekawostek to Etiopia jako pierwsze państwo uznała niepodległość Somalilandu. Czyli de facto niepodległego państwa na północy Somalii, które jest jak na Afrykę całkiem dobrze działającą demokracją.
W zamian za to Somaliland pozwoli Etiopii korzystać ze swoich portów, więc w praktyce uzyskała ona dostęp do morza. Ciekawe co na to Somalia. xd
https://twitter.com/musebiihi/status/1741978021995659412
  

Mistrz15piorunów

@cotidiemorior Etiopia ze 2 miesiące temu powiedziała (ustami premiera), że żąda dostępu do morza, że to sprawa egzystencjalna dla Etiopii, w wyniku czego zawisła groźba jakiejś nowej wojny w regionie. Widmo wojny się najwyraźniej zakończyło

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Wiadomości Świat

11piorunów

Powoli obecna kadencja Bidena dobiega końca. Niezależnie od tego czy będzie on rządził kolejną kadencje, można dokonać pewnego podsumowania jego rządów. Mianowicie były one pod wieloma względami dość podobne do rządów Trumpa...

Biden Embraces Buy America, Doubles Down on Trade Protection

Compared to Trump, Biden exudes sweet reason, but his trade policies are equally harsh. Biden has reversed Trump in many arenas, but on trade protection Biden has doubled down. Like Trump, Biden seeks to boost U.S. manufacturing through more stringent “Buy American” requirements and subsidies to select firms. Trump’s fake “national security” tariffs still enlarge steel profits with only small concessions to allies, and the China trade war, with technology embellishments, now enters its fifth year. Biden made no attempt to rejoin the TPP, and the new “trade” pacts he proposes—the Indo-Pacific Economic Framework (IPEF) and the Americas Partnership for Economic Prosperity (APEP)—don’t offer signatories preferential access to the U.S. market. Indeed, in most respects, Biden is either continuing or enlarging the protectionism of the Trump era.

Jeśli chodzi o ekonomie to Biden postanowił podtrzymać protekcjonistyczną drogę, którą wyznaczył Trump. Podobne podejście wykazali w kontekście Chin, choć zwolennicy Trumpa zarzucali Bidenowi, że rzekomą prochińskość.

Biden dociska Chiny. Koniec z inwestycjami w najnowsze technologie

Również w kwestii imigrantów Biden bardzo szybko zmienił swoje stanowisko.

Biden apeluje do imigrantów: nie przyjeżdżajcie do USA

Dziś z kolei dokończa mur Trumpa choć wcześniej obiecywał coś zupełnie odwrotnego.

USA wracają do budowania muru na granicy z Meksykiem. Donald Trump triumfuje i chce przeprosin

Z tych powodów też, politykę Bidena określa się często mianem Trumpizmu z ludzką twarzą. Biden w przeciwieństwie do Trumpa zachowuje się bardziej spokojnie, racjonalnie i mniej chaotycznie. Jednak od czasów rządów jego poprzednika w USA wydaje się, że zaszły trwałe zmiany co do kierunku polityki jaki ten kraj obrał. Osobiście uważam to za wyraz szerszego trendu gdzie dotychczasowy proces globalizacji jakby przyhamował, a nawet zaczął się cofać. Pandemia Covid i obecna wojna na Ukrainie tylko pogłębiła tą tendencje. Wydaje mi się też, że rządy USA są też na tyle dojrzałe by być zdolne do realizacji celów długofalowych jak to robią chociażby Chiny. Może to też dowodzić prawdziwości teorii deep state (głębokiego państwa) gdzie faktyczną władze rzeczywiście sprawują biurokracji i urzędnicy o stałych stanowiskach i zmiana prezydenta jest w tym przypadku mało istotna. Dzięki temu kraj zachowuje stabilność choć czyniłoby to samą demokracje jedynie pewną formą spektaklu dla mas. Są to już jednak znowu tylko spekulacje z mojej strony. Dowodziłoby to też jednak, że Trump wcale nie był taki antysystemowy jak się wydaje.

   

Autorytet1piorunów

@Al-3_x obserwowanie USA z perspektywy Polski może być ciężkim szokiem. U nas ustawa potrafi wejść w 24 godziny, tam przepisy jak się zmieniają to trwa to w nieskonczoność. Dlatego Prezydent USA nawet z większością (Biden jej nie ma) zmienia wszystko powoli. Mamy tam ewolucje a nie rewolucje.

Przykładem niech będzie Obama care czyli reforma służby zdrowia. Wchodziło to w życie (jedna ustawa) całą kadencje Obamy. A vacatio legis do niektórych przepisów miało 10 lat!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Ciekawostki

10piorunów

Zbombardować dla pokoju. Richard Nixon i jego tajna Operacja „Menu” w Kambodży

W 1969 roku Richard Nixon, w ścisłej tajemnicy przed Kongresem i obywatelami Stanów Zjednoczonych, rozpoczął Operację „Menu”, w ramach której amerykańskie lotnictwo zrzuciło na neutralną Kambodżę więcej bomb niż w czasie II wojny światowej. Swoją decyzję tłumaczył tym, że

Lider

w Hydepark

93piorunów

równo 32 lata temu wydarzyła się jedna z najlepszych dla świata rzeczy

  

Lider20piorunów

równo 32 lata temu wydarzyła się jedna z najgorszych dla świata rzeczy

Pokaż więcej komentarzy (8)