Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#grybezpradu

Kosmonauta

w Gry Planszowe

24piorunów

Często tak jest, że dana epoka charakteryzuje się użyciem danego typu uzbrojenia- które w końcu znika bądź przechodzi do roli pomocniczej. Jeśli miałbym wytypować taką broń dla świata starożytności Śródziemnomorza, najpierw czasów hellenistycznych a następnie dominacji republikańskiego oraz cesarskiego Rzymu byłyby to: oszczep i proca.

Proca o jakiej mówimy to oczywiście nie gumka na y-kształtnym patyku, broń kreskówkowych urwisów, ale proca zwana czasem pasterską, materiałowy koszyczek ze sznurkami po obu końcach. Broń była tania, amunicja ogólnie dostępna- a używano oprócz kamieni, także pocisków ołowianych czy glinianych. Niewielkie pociski, wyrzucane z ogromną prędkością (współcześnie w eksperymentach spokojnie ponad 100 k/h, podobno do 160 km/h ( ! ) wychodzi przy dobrym procarzu), były niewidoczne w locie- przylot salwy znamionował najpierw świst, a potem grzechot o tarcze, pancerze, głowy... A następnie jęki zabitych i rannych. W trakcie bitwy pod Kannami, w wyniku ostrzału procarzy poległ konsul Emiliusz Paulus- pocisk roztrzaskał mu czaszkę.

Proca taka nie bez kozery nazywana bywa pasterską, bowiem to właśnie pasterze owiec i kóz chronili przy jej pomocy swoje stada przed atakami dzikich zwierząt. Procarzy rekrutowano właśnie z ludów pasterskich, zamieszkujących wyspy Morza Śródziemnego- Kretę, Rodos, Sardynię czy Baleary.

Z tego ostatniego miejsca pochodzili najskuteczniejsi procarze antycznego świata. Pojawiają się w źródłach najpierw jako najemnicy armii kartagińskiej- przy podboju Sardynii i Sycylii a następnie w walkach z Rzymianami. Ci, po zniszczeniu Kartaginy także korzystali z ich usług. Wg Diodora Sycylijskiego już mali chłopcy ćwiczyli się w nauce strzelania z procy- na pieńku kładziono im kromkę chleba- dopiero gdy ją strącili, mogli ją zjeść...
Każdy z procarzy niósł do bitwy trzy proce- każda innej długości, od najkrótszej, przeznaczonej do walki na krótsze dystanse, aż do najdłuższej, o największym zasięgu. Proce akurat nieużywane noszone były okręcone w pasie lub wokół głowy. Pociski przenoszono zawinięte w poły płaszcza bądź tuniki- co zobaczyć możemy na Kolumnie Trajana.
Wg Diodora Sycylijskiego procarze z Balearów potrafili miotać o wiele większe pociski niż inni procarze- oddziałom ostrzelanym przez nich zdawało się, że znajdują się pod ogniem katapult.

Tyle historia i archeologia. W Basic Impetusie armia Kartaginy korzysta z jednej podstawki procarzy balearskich. Podstawki procarzy są bardzo małe, i twórca gry proponuje umieszczenie na nich po dwie figurki procarzy. Spoko pozy z repertuaru Hat'a były niestety bardzo ponadlewane- walczyłem z nimi jak najlepsi wojownicy Kart Hadaszt- skutki widzicie na załączonych fotach. Jeśli ktoś ma jakieś pro-tipy jak sobie radzić z tym- z chęcią poznam. Ubrałem moich procarzy w jasne tuniki, wykańczane czerwienią- wg Syliusa Italicusa tradycyjny ubiór ludów iberyjskich.
Zdjęcia przed malowaniem, w trakcie no i skończone.

Niech błogosławieństwo Tanit będzie z Wami!


Kosmonauta5piorunów
Autorytet2piorunów

@onpanopticon ja swój wykonałem z sznurka plecionego na lucecie plus skory licowej ( taka 2mm gruba - losowy but skórzany z lumpeksu na materiał jest ok).

Skóra w kształcie tarczy owalnej. Do węższych konscow robisz otwór i przywiozujesz sznurkiem

Polecam naciąć w skórze pośrodku „V” by lepiej się układał np półeczka do tenisa

Nie polecam piłeczki do golfa bo można zabić wszystko w obrębie 50m( opis konsula wyżej ) ;D

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Gry Fabularne

4piorunów

Dopiero pod koniec życia nawiązał nieformalne relacje z Wizards of the Coast – ale praw do swojego największego dzieła nigdy nie odzyskał.

Gruba ryba2piorunów

Ciekawe. Masz cos wiecej informacji? Kto byl inicjatorem konfliktów?

Gruba ryba2piorunów
Gruba ryba2piorunów

@Dzemik_Skrytozerca czyli jak zazwyczaj- ludzie chca widzieć wszystko jako czarne lub białe, zle vs dobre, podczas gdy w rzeczywistości wszystko jest szare 😉😉:slightly_smiling_face: dzięki za artykuł.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Gry Fabularne

2piorunów

KODZIK2138. -50% na serie Smocze Królestwo i Świątynia. Do końca sierpnia.

Nie wiem kto to zatwierdził, ale poszło. Ktoś chyba zostawił bramę do skarbca otwartą i teraz kostki lecą za pół ceny. Magowie spierają się, czy to błąd systemu czy działanie sił wyższych. Nie trzeba zbierać pieczątek, nie trzeba rzucać na sukces. Wpisujesz kodzik2138 i masz -50%.

Do końca sierpnia. Potem ktoś się połapie i będzie po temacie.
-> https://rgfk.pl/k/59/akrylowe?q=Seria+Kości-Świątynie-+Smocze+Królestwo

Kosmonauta

w Gry Planszowe

22piorunów

Tomki, Tomkinie, Osoby Tomkowe!

Kolejny krok do zmontowania armii Kartaginy z doby drugiej wojny punickiej. Chciałem zacząć jak lista armii przykazała od generała i ciężkiej kawalerii. Jednak nie jestem pewien czy aby na pewno jednostka, jeśli jest jednostką generalską musi mieć fizycznie dodaną podstawkę z generałem- w necie ludzie różnie robią. Dodatkowo w zestawie który mam kawalerzyści reprezentowani są przez Galów- a wolałbym rdzennych Punijczyków.
Postanowiłem to zostawić i zająć się kośćcem armii Kartaginy- dwiema podstawkami libijskich włóczników.
Rekrutowali się oni z obywateli kartagińskich, zamieszkujących miasta i wsie wybrzeża afrykańskiego, o różnorakim, często mieszanym pochodzeniu etnicznym. Oprócz Fenicjan, potomków osadników z Lewantu, byli tam też Grecy z kolonii i rdzenni Libijczycy. Jakby nie było starożytni określali te jednostki mianem Punickich lub Afrykańskich.
Ich uzbrojenie wykształciło się z dwóch nurtów, wschodniego i greckiego. W czasach II wojny punickiej walczyli prawdopodobnie tak jak greccy hoplici, tworzyli falangę, uzbrojeni w pancerze, hełmy, nagolennice, duże, okrągłe tarcze greckie apis oraz włócznie. Zasadniczo ich uzbrojenie nie różniło się więc wiele od ówczesnego standardu hellenistycznych królestw, miast-państw czy ludów półwyspu Apenińskiego.
Figurki Hat-a reprezentują właśnie takich włóczników- dobrze uzbrojonych i opancerzonych- co ciekawe widzimy pełen przekrój pancerzy: lniane, kolczugi i pancerze muskułowe. Figurkę z mieczem pomaluję na oficera, każda z dwóch falang dostanie też sztandarowego.
Bałem się malowania wzorów na tarczach- punicka plastyka figuralna i numizmatyka dostarcza licznych motywów mitologicznych, religijnych itd. Można by poszaleć. W sukurs przyszedł m jednak Plutarch i jego przekaz o bitwie nad rzeką Krimmisos- falanga punicka w liczbie 10 tys. żołnierzy szła do bitwy z białymi tarczami. Jupi!
Oficerowie dostaną tarcze pozłacane badź posrebrzane, znane ze źródeł oraz lepsze ciuszki.

Kosmonauta3piorunów

Polecam tak, w ogóle "Hieros Lochos", czyli zaprzyjaźnionych rekonów odtwarzających armię Hannibala :grinning:

Fanatyk2piorunów

> Polecam tak, w ogóle "Hieros Lochos", czyli zaprzyjaźnionych rekonów odtwarzających armię Hannibala
@QvintvsCornelivsCapriolvs Patrząc po nazwie to oni chyba tebański Święty Zastęp powinni odtwarzać...

...ciekawe do jakiego stopnia angażują się w tą rekonstrukcję, i jak wyglądają imprezy przy ognisku po bitwach. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Autorytet

w Gry Planszowe

19piorunów

Dobra misiepisie !
Wola ludu - Wjeżdżają całe krasie !

Złote… A skromne !

Tagi

Sum2piorunów

Krasnale to chyba dopiero od niedawna weszły do WH40K, bo nie kojarzę ich wcześniej.

Fanatyk4piorunów

@Olsen Właśnie kosmiczne krasnoludy, znani jako Squats, istnieli w uniwersum Warhammera 40.000 od samego początku, jeszcze w czasach Rogue Trader'a czyli drugiej połowie lat 80. Zniknęli dopiero w trzeciej edycji, czyli w 1998. Według "lore" świata zjedli ich Tyranidzi. Nie znam lore Ligi Votanna więc nie wiem jak oni się mają do starych Squat'ów.
Teorie dlaczego zniknęli z świata czterdziestki w świecie realnym jest kilka. Dwie najczęściej powtarzane są takie że ich twórcy odeszli z Games Workshop zabierając ze sobą prawa autorskie, lub że niscy i brodaci harleyowcy w okularach przeciwsłonecznych jeżdżący na antygrawitacyjnych deskach surfingowych nie pasowali do mroczno-ponurego świata jakim stało się Mroczne Uniwersum w tym czasie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Gry Fabularne

5piorunów

Wyobraź sobie RPG, które ma klimat starej szkoły fantasy, ale gra się w to szybko, lekko i bez tony prepów. Wchodzisz na sesję, rzucasz D20, śmiejesz się, potem ktoś ginie w lochu, potem znowu śmiech, ktoś walczy z kaczką-czarodziejem, ktoś rzuca zaklęcie przez przypadek w drużynę, klasyczny bałagan. I tak ma być.

Masz klasy, masz lochy, masz smoki, masz kaczki. Serio. Są kaczki. Rzuty są odwrotnie niż w D&D – jak wypadnie 1, to nie porażka, tylko smok, czyli kryt.

Grasz kim chcesz – od klasycznego wojownika po marynarza-handlarza-filozofa z mieczem.
-> https://rgfk.pl/dragonbane-podrecznik-glowny/60500.html

Autorytet

w Gry Planszowe

15piorunów

Dobra, leśne elfy musza poczekać na farbki i drzewca.
Farbki typu glow/ fluor - maja im włosy swieciec jak jebane miecze świetlne!

No drzewiec wydruk 3D już opuszcza ziemie francuska i powinien do tygodnia dojechać do moje wsi.

Jako ze nie będę siedział 2 tygodnie bezczynnie - to ankieta !
Tagi

Która drużyna następna ?

no która?!

  • ogry - gobliniakigowniaki18% (4 głosy)
  • szczurolaki18% (4 głosy)
  • jaszczurkolaki14% (3 głosy)
  • kozolaki14% (3 głosy)
  • krasnole36% (8 głosów)

22 głosów

Pokaż więcej komentarzy (2)

Kosmonauta

w Gry Planszowe

8piorunów

Dear Tomki's, Dear Tomkini'es

Internetowy sklep zaskoczył mnie i paczka z figurkami spodziewana na koniec lipca dotarła do mnie już dzisiaj 😛
Mile zaskoczony rozgrzebałem pakę i wyciągnąłem trzy pudełka od Hat-a: Armię Kartaginy, jej sojuszników i kawalerię Numidów. Wszystko w skali 1/72- 20 mm.
Właściwie każda wypraska jest z innego plastiku, Numidowie bardzo twardy, ceglasty w kolorze, a piechota iberyjska z gumi plastiku różowego, tarcze tak cienkie, że przeświecają. No, zobaczym jak się będzie malowało.

Będę wystawiał armię Kartagińczyków z II wojny punickiej. Było to trwające kilkanaście lat epickie starcie dwóch imperiów. Starcia toczyły się zarówno na ziemiach Republiki jak i Kartaginy, w Italii, Hiszpanii, Afryce, jak i na morzu. Rzym wyszedł z wojny zwycięsko po Bitwie pod Zamą, gdzie Scypion rozgromił armię Hannibala. Traktat zawarty po wojnie był katastrofalny dla Punijczyków- Rzymianie odebrali im ogromne terytorium, w tym wszytskie posiadłości poza Afryką, musieli zapłacić gigantyczną kontrybucję 10 tys. talentów srebra (bagatela 260 ton kruszcu), odebrano i zakazano dalszego użycia słoni bojowych i floty- z wyłączeniem 10 okrętów. Kartagina nigdy się nie podniosła, a Rzymianie dobili ją 60 lat później.

Armia Kartagińska doby tej wojny, była konglomeratem wojsk obywatelskich i zaciężnych. Oto lista armii jaką ułożyłem dla Basic Impetusa (cyfry to liczba podstawek):

2nd Punic War Carthaginians:
1x Kawaleria (jednostka generalska)
1x Kawaleria Numidów
1x Słonie
2x Włócznicy libijscy
1x Scutarii
1X Celtyberowie
1x Galowie
2x Harcownicy Numidów/ Libijscy
1x Procarze balearscy

Jak widać armia różnorodna, o ciekawym składzie narodowościowym i taktycznym.

Będę wrzucał (powoli zapewne) postęp z malowania, składania oddziałów itd. No i muszę o samych kartagińskich armiach tego okresu poczytać bo wiem mało. Bo na przykład czy słonie kartagińskie miały wieże na grzbietach?
Jeśli chodzi o warstwę wizualną dominować będzie biel, zarówno lnianych pancerzy jak i ubiorów, oraz brąz dla elementów metalowych. Oficerowie wzbogaceni będą o czerwień, błękit czy purpurę oraz el. srebrzone.
Przy oddziałach Iberów i Celtów pozwolę sobie na większą pstrokaciznę. Zapewne największym wyzwaniem malarskim będą insygnia na tarczach- ręce bowiem latają mi niczym starej, portowej dziewce, z najplugawszych zaułków Kartaginy 😛

Trzymajcie kcuki!

fot. Guiseppe Rava

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Gry Fabularne

8piorunów

Tajemnice Pętli to niezwykła gra fabularna przedstawiająca alternatywną wizję lat 80. XX wieku, gdzie na każdym kroku można spotkać latające statki i niesamowite roboty, a tajne rządowe eksperymenty oraz zagadkowe zjawiska burzą spokój codzienności.

Na każdym kroku można spotkać latające statki i niesamowite roboty, a tajne rządowe eksperymenty oraz zagadkowe zjawiska burzą spokój codzienności.
-> https://rgfk.pl/podrecznik-tajemnice-petli-gra-fabularna-rpg/1715.html

Osobistość

w Gry Fabularne

4piorunów

Wyobraź sobie, że budzisz się rano, idziesz po kawę, a tam zombiak gryzie twojego sąsiada. I nagle się okazuje, że to już.

Nie grasz żadnym magiem, wojem czy elfem – grasz SOBĄ. Dosłownie. Bierzesz kartkę i wpisujesz siebie. Umiesz strzelać? Nie? No to lipa. Masz zapasy? Umiesz otwierać konserwy nożem? Nie? To też lipa.

Ty, tu i teraz, twoi ziomale, wasz blok, wasz kot, ten gość z warzywniaka – wszyscy mogą wylądować w scenariuszu, gdzie umarlaki właśnie rozwaliły cywilizację.
-> https://rgfk.pl/koniec-swiata-apokalipsa-zombie-rebel/55141.html

Gruba ryba1piorunów

Strzelam, konserwę otworze, pod namiot/hamak jeżdżę, ognisko rozpale,ratownik KPP, sternik motorowodny, motocykl ogarnięty. Może dwa dni bym przeżył.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Gry Fabularne

5piorunów

Patrz co mamy. Żetony. Drewniane. Dwanaście sztuk, każda z inną klasą – paladyn, łotr, bard, mag, no wszystko, co trzeba, żeby nie mylić czarodzieja z czarownikiem, bo znowu się pokłócicie o akcję bonusową i będzie przypał.

Do bitewniaków, RPGów, print and play, jak robisz własną grę, albo po prostu jak chcesz, żeby twoja postać w końcu miała swoje miejsce na stole.
-> https://rgfk.pl/zestaw-10-drewnianych-zetonow-znacznikow-1-10-klasy-rpg-25-mm/59259-16874.html

Osobistość

w Gry Fabularne

2piorunów

Pyrkon 2025? Sztos!

Dzięki każdemu, kto wpadł, zagadał, pogmerał w podręcznikach, rzucił kostką albo po prostu przystanął na chwilę. Było tłoczno, było głośno, było turbo fajnie.

Ogromne dzięki dla ekipy, sąsiadów ze stoisk i wszystkich znajomych (i nieznajomych!), którzy zrobili ten weekend absolutnie niezapomnianym. Wasza energia to +5 do wszystkiego.

Do zobaczenia na kolejnych konwentach. A jak coś przegapiliście – wiecie, gdzie nas szukać. Internet nie śpi.

Kosmonauta

w Gry Planszowe

18piorunów

Tomki, Tomkinie

zakupiłem w końcu zestaw startowy farb do figurek (malowanie dla opornych). W zestawie kilkanaście farbek, pędzelek i dzięki wspaniałomyślności firmy Army Painter figurka do malowania.
To jakiś rycerz fantasy czy inny paladyn, pójdzie wraz z zastępem łuczników angielskich na pierwszy ogień malarskich bojów z materią. Paladyn na me oko w skali 28 mm, łucznicy to starzy wojownicy z zestawu Italeri, skala 1/72 (20 mm). Wrzucam ich tak jak wyciągnąłem z pudła, przetrwali kilka przeprowadzek, no i dają pojęcie o moich malarskich umiejętnościach - malowałem ich zapewne 20 (sic!) lat temu. Czuje staro człowiek.
Łucznicy już w kąpieli, będę sobie ich malował, gąbeczkował, sprejował, słowem bawił się w malarza figurek.

Co do samego Impetusa- kumpel robi republikański Rzym, ja wezmę na tapet Kartaginę bądź Galów lub Galatów.

Kosmonauta1piorunów

Łucznicy sami się pomalowali 😎 oczywiście wiele pracy przede mną, no i zakup farb jeszcze (w moim zestawie nie było cielistego koloru, stąd blade lica angielskie 😉). Kolorów używałem zupełnie przypadkowo, i malowanie jest zupełnie ahistoryczne - może poza przeszywanicami z krzyżem. Z błędów to to co uznałem za buty jest jak tak się przyglądam opuszczonymi nogawicami; a to co uznałem za nogawice to po prostu gołe uda. W armii angielskiej (a właściwie trzeba by powiedzieć w armii króla Anglii) pod Azincourt wielu z chłopskich łuczników cierpiało na dezynterie- stąd opuszczone gacie.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Gry Planszowe

13piorunów

Ok misiepysie!

Zgodnie zwoła ludu - zamszałe długouche
Tagi:
!

Długo żywiłem urazę i w końcu mogę skreślić pewien wpis z Księgi Uraz

W jakim kolorze maja być ich stroje?

kolor

  • rozowy28% (9 głosów)
  • rozowy16% (5 głosów)
  • rozowy22% (7 głosów)
  • rozowy34% (11 głosów)

32 głosów

GURU3piorunów

@entropy_ I cos z tym hejto zrobil?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Gry Fabularne

2piorunów

W tym roku pod nasze skrzydło na stoisku wpadają podręczniki od Hengal i Arispen – czyli konkretna porcja polskiego fantasy i klimatycznego RPGowania.

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji sprawdzić ich rzeczy, to serio warto. Będzie można przekartkować, pogadać z nami o tym, co tam siedzi i dlaczego fajnie się w to gra!

Do zobaczenia!

Gruba ryba0piorunów

Abyście skisli. Nawet linku do produktów nie daliście.

Przecież chcecie to sprzedac, prawda?

Choć swoją drogą ostatnio modny jest trend okładka + idea + reguły, a z resztą radź sobie sam. Może te gry nie są tego warte...

Osobistość0piorunów

@Dzemik_Skrytozerca Hej! Jest to post dotyczący naszego stoiska na Prykonie :smiley: Podręczniki były dostępne na żywo, dlatego nie zostały podlinkowane. Niedługo powinny znów pojawić się w naszym magazynie, a wtedy będą również dostępne na stronie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Gry Fabularne

1piorunów

W tym roku pod nasze skrzydło na stoisku wpadają podręczniki od Hengal i Arispen – czyli konkretna porcja polskiego fantasy i klimatycznego RPGowania.

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji sprawdzić ich rzeczy, to serio warto. Będzie można przekartkować, pogadać z nami o tym, co tam siedzi i dlaczego fajnie się w to gra!

Do zobaczenia!

Lider

w Hydepark

17piorunów

5/150 :smiley:

Cascadia: Kraina Puzzli i Spokoju

Czy zdarza Wam się szukać gry, która jest jednocześnie prosta do nauczenia, piękna dla oka i nie opróżni portfela? Gry, którą można wyciągnąć na stół zarówno w towarzystwie planszówkowych weteranów, jak i osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tym hobby? Jeśli tak, to mam dla Was idealną propozycję: Cascadia.
Pierwsze Wrażenie: Natura w Pudełku.

Cascadia zaprasza nas do malowniczego regionu Pacyficznego Północno-Zachodniego w Ameryce Północnej. Już od pierwszego spojrzenia na pudełko, ozdobione przepiękną ilustracją autorstwa Beth Sobel, czujemy spokój i bliskość natury. A co najlepsze? Samo pudełko jest niewielkie i zgrabne. W dobie ogromnych pudeł walczących o każdy centymetr na regale, Cascadia jest jak powiew świeżego powietrza. Nie będzie niepotrzebnie zajmować cennego miejsca, a całą zawartość mieści w sposób przemyślany i kompaktowy.

Jak w to się gra? Prościej się nie da!

Jedną z największych zalet Cascadii są jej banalnie proste zasady. W swojej turze gracz robi tylko jedną rzecz: wybiera z dostępnej puli jeden zestaw składający się z kafelka terenu i żetonu zwierzęcia, a następnie dokłada je do swojego rosnącego ekosystemu. Kafelek terenu musimy dołożyć do już istniejących, a żeton zwierzęcia położyć na pasującym do niego terenie. To wszystko. Tłumaczenie zasad nowym graczom zajmuje dosłownie pięć minut.
Sercem gry jest mechanika układania kafelków (ang. "tile-laying"), którą osobiście uwielbiam. Daje ona ogromną satysfakcję płynącą z tworzenia własnej, spójnej i punktującej krainy. Obserwowanie, jak z pojedynczych heksagonalnych płytek powstaje kolorowa mozaika gór, lasów, rzek i prerii, jest niezwykle relaksujące.
Piękno tkwi w szczegółach.

Mimo prostoty zasad, gra oferuje zaskakującą głębię. A to za sprawą kart punktacji dla poszczególnych gatunków zwierząt (łosie, niedźwiedzie, łososie, sokoły i lisy). Przed każdą rozgrywką losujemy po jednej karcie dla każdego gatunku, co całkowicie zmienia sposób, w jaki będziemy chcieli układać nasze żetony. Raz łosie będą punktować za tworzenie długich korytarzy, a innym razem za bycie w parach. To sprawia, że każda partia jest inna i wymaga od nas nowej strategii. Taka regrywalność to ogromny plus!

Co więcej, rozgrywka jest naprawdę szybka. Partia w dwie lub trzy osoby zamyka się zwykle w 30-40 minutach. Nie ma tu długiego oczekiwania na swoją turę, wszystko płynie gładko i dynamicznie. Gra świetnie sprawdza się też w trybie solo, oferując sprytny system do rywalizacji z samym sobą.

Podsumowanie: Czy warto?

Zdecydowanie tak! Cascadia to gra niemal idealna.

Łatwe zasady* sprawiają, że to świetny tytuł "wejściowy" ("gateway game") dla początkujących.
Przyjemna, relaksująca tematyka* i piękne wykonanie cieszą oko.
Szybka rozgrywka i ogromna regrywalność* gwarantują, że gra często będzie wracać na stół.
Satysfakcjonujące układanie kafelków* daje poczucie tworzenia czegoś własnego.

Niewysoka cena i małe pudełko to argumenty, które trudno zignorować.

Dodałbym od siebie, że Cascadia ma w sobie coś z medytacyjnej układanki. To jedna z tych gier, po której zakończeniu czujemy się po prostu dobrze i mamy ochotę na jeszcze jedną partię. Jeśli szukasz tytułu, który przyniesie Ci wiele spokojnej radości, a jednocześnie stanowi ciekawe wyzwanie logiczne, nie szukaj dalej. Cascadia to strzał w dziesiątkę.

   

ps. w następnym conietygodniowej recenzji, będzie Destinies. To już ostatnia pozycja z wcześniej "głosowanych", a to znaczy, że po Destinies będzie jakaś ankieta :slightly_smiling_face:

Autorytet2piorunów

Co do tego piękna, to ja mam odmienne zdanie. Gra bardzo fajna, ale dla mnie jest strasznie brzydka - mowa tu o kafelkach. Ostatnio już wolę zagrać w Calico albo Doniczki, bo tutaj odrzuca mnie aspekt wizualny 😒

Lider6piorunów

@Pawelvk może faktycznie przesadziłem z tym pięknem :) Bardzo mi się podobają te drewniane dyski i worek, aby je losować. Same kafelki są ok, chyba tylko preria ma dziwną grafikę (wygląda jak pustynia).

Pokaż więcej komentarzy (8)