Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#grzybobranie

Specjalista

w Hydepark

22piorunów

Oto grzyb. Cudem przeżył spotkanie z kombajnem - rósł 2 cm od śladu po bieżniku.

Sum0piorunów

@suchasosna Jak żniwa w tym roku ? Sam rolnikiem nie jestem, ale wielu znam i sporo narzeka na suszę i niskie ceny skupu.
Ciekawy jestem czy ogranicza się to tylko lokalnie (część łódzkiego i wielkopolski) czy raczej jest słabo w całym kraju.

Fenomen3piorunów

Wychowaj jak swoje!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Na Grzyby !

11piorunów

Pierwszy zbiór tego roku!

     

Osobistość1piorunów

@Lunek1 Zacne egzemplarze! Tutaj tak sucho, że nawet złamanego trujaka nie uświadczysz (Kaszuby). 😒 Ale oczywiście lokalsi mają swoje tajne miejscówki i można kupić kurki przy drodze.

Tyle dobrego, że jagody obrodziły.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Ciekawostki

137piorunów

Polowałem na niego i przypadkiem się udało!

   

Kompan4piorunów

@madhouze chyba też kiedyś ustrzeliłem, to to samo? Pięknoróg mówisz?

Specjalista2piorunów

Też go kiedyś dorwałem :D

Pokaż więcej komentarzy (22)

Kosmonauta

w Ciekawostki

23piorunów

Na grzyby zimą? Jeszcze jak!

Pewnie nie wszyscy zdają sobie sprawę, że zima również jest dobrą porą roku do zbierania grzybów. W tym okresie występuje kilka gatunków jadalnych i smacznych grzybów.

Kontynuując naszą zimową wyprawę nie możemy pominąć jakże popularnego w daniach kuchni azjatyckiej grzybka mun.

1. **Płomiennica zimowa (grzyb Enoki)**
2. Uszak bzowy ( łac. Auricularia auricula-judae), szerzej znany jako grzyb mun -> tutaj link do atlasu

Każdy, kto ma styczność z kuchnią azjatycką kojarzy specyficzną, chrząstkowatą teksturę tego grzybka. W mieszankach chińskich sprzedawany jest często w postaci pasków, cały owocnik zaś przypomina ucho. Jego łacińska nazwa - auricula-judae znaczy - ucho Judasza. Judasz podobno powiesił się na drzewie dzikiego bzu. Co ciekawe, występuje on w każdej porze zarówno zimą, jak i wiosną, latem i jesienią.

A gdzie go szukać?

Oczywiście musimy szukać stanowisk bzu czarnego, ale nie tylko. W Polsce stwierdzono te grzyby na orzechu włoskim, topolach i klonach. Szukamy w lasach, parkach, czy ogrodach na osłabionym lub martwym drewnie.

Z czym można pomylić?

Z **uszakiem skórnikowatym**, który ma jednak inną teksturę. Jego kształt jest silnie filcowaty, owłosiony i ma strefowaną zewnętrzną powierzchnią owocnika. Jego kształt jest bardziej rozpostarty, miąższ zdecydowanie grubszy. Grzyb ten jest bardzo rzadki i występuje na drewnie drzew liściastych, na cieplejszych terenach. Znajduje się na czerwonej liście grzybów i roślin Polski ze znakiem R - potencjalnie zagrożony.

________________________

Tutaj mała charakterystyka (za portalem **nagrzyby.pl**):

Owocnik - 4-10 cm szerokości; nazwa grzyba pochodzi od kształtu przypominające ucho. Jednakże to "ucho'' może być również muszelkowate, odwrotnie miseczkowate, płatowe, skręcone lub u nasady zwężone w kształcie trzonu. Barwy czerwonobrązowej do oliwkowobrązowej lub fioletowoszarej. Na gładkiej, błyszczącej, poprzecinanej listwami stronie wewnętrznej znajduje się warstwa zarodnikonośna, podczas gdy bezpłodna strona zewnętrzna jest puszyście filcowata i szarawa.

Miąższ - ciemnobrązowy, wilgotny jest galaretowaty lub chrząstkowaty, elastyczny, prześwitujący; bez smaku i zapachu; wysuszony jest twardy, łamliwy, pomarszczony, bardzo lekki, silnie skurczony; przy wilgotnej pogodzie powraca do pierwotnych rozmiarów.

Wysyp zarodników - biały.

Właściwości prozdrowotne

Uszak bzowy jest ceniony za swoje właściwości lecznicze. To grzyb, który stymuluje układ odpornościowy, działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Wykazuje także działanie antynowotworowe i zapobiega powstawaniom zakrzepów. Pomaga też zapobiegać miażdżycy. Od wieków jest stosowany w chińskiej medycynie ludowej. Grzyby mun są niskokaloryczne, bogate w witaminy z grupy B, zawierają dużo błonnika, białka, a także cynk, miedź, magnez, potas, żelazo, wapń i selen.

Walory smakowe

Uszaki bzowe są doskonałym dodatkiem do potraw kuchni azjatyckiej. Sprawdzą się w zupach, sosach, jako dodatek do dań z ryżem czy makaronem. Swoją charakterystyczną, lekko chrupką konsystencje zachowują nawet po dłuższej obróbce. Grzyby mun można ususzyć.

W Małopolsce na spacerach często spotykam owe grzybki. Co prawda pogoda jest niezbyt zachęcająca, ale cóż... Cytując Elżbietę Bieńkowską "taki mamy klimat" :smiley: Pozdrawiam i udanego grzybobrania

[#jedzenie](/tag/jedzenie) [#jedzzhejto](/tag/jedzzhejto) [#grzyby](/tag/grzyby) [#grzybobranie](/tag/grzybobranie) [#ciekawostki](/tag/ciekawostki) [#natura](/tag/natura) [#przyroda](/tag/przyroda) [#las](/tag/las) [#ciekawostkigrzybowe](/tag/ciekawostkigrzybowe) [#gruparatowaniapoziomu](/tag/gruparatowaniapoziomu)

Kosmonauta0piorunów

@Anhed polecam z doświadczenia jakieś mało uczęszczane miejsca, najlepiej przy zbiornikach wodnych. Powodzenia :)

Specjalista1piorunów

@Slavica właśnie w moich okolicach rośnie bardzo mało bzów, za to na lini brzegowej na kilku pniakach znalazłem płomiennice :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Hydepark

74piorunów

Korzystając z chwili czasu wracam do starego hobby - malowania. A, że uwielbiam grzyby to maluje przede wszystkim je 😅.

  

  

I od razu przepraszam fanów  - cały czas pracuje nad mapą nawiedzonych miejsc w województwie Świętokrzyskim, ale risercz idzie niesamowicie opornie w porównaniu z mapą Małopolskiego i ciężko znaleźć tyle miejsc 😅. Bądźcie cierpliwi duszki!

Zawodowiec0piorunów
Kompan0piorunów

@Grzybiarz Kiedy ci się porąbało i zamiast grzybków malujesz po grzybkach.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Zawodowiec

w Hydepark

26piorunów

Chyba czas kończyć sezon - kilka podgrzybków złotawych, brunatnych i zajączków do suszenia i trochę opieniek na jeden słoik do marynaty. Dobrze, że w zamrażarce jeszcze są maślaki i borowiki ceglastopore XD.

W bonusie mam czaszkę znalezioną w leśnym wąwozie 🙂

Fenomen1piorunów

@Brickstone oo? Daj znać :slightly_smiling_face: Ja lubię dziwne artefakty (ale jak już to mam na myśli wersję bez mięska na kościach, bo nie mam wygodnie zlokalizowanego dużego mrowiska w pobliżu :))

Pokaż więcej komentarzy (9)

Zawodowiec

w Hydepark

47piorunów

Przeniosłem mój tag z tego żałosnego Wykopu i od razu chce się pochwalić zbiorem :slightly_smiling_face:

Zawodowiec2piorunów

@Grievous i tak i nie. Nie - bo mało miejscówek znam i niewiele lasów odwiedzilem, więc tylko jeden las znam bardzo dobrze z częstych wizyt, a i grzyby nie zawsze wyrastają w miejscach, w których widywało się je wcześniej (wysypy są ponoć co 2-3 lata). Tak - bo wstraczy znać gatunki drzew żeby się spodziewać konkretnych gatunków pod nimi

Kompan2piorunów

piękniutkie

Pokaż więcej komentarzy (17)

Koneser

w Heheszki

7piorunów

Autor pasty: **Pisma procesowe napisane na odpierdol**

Dużo osób narzeka na profesję prawnika, na stres, ilość obowiązków, na wynagrodzenie za urzędówki i narastający brak solidarności wśród kolegów po fachu. Ale to wszystko nic, bo najgorsi w tym zawodzie są grzybiarze. Grzybiarze-juryści w ogóle się nie ukrywają, grzybiarza w sądzie poznasz od razu. Brudne łapska, mały nożyk w kieszeni, teczka dziwnie rozjebana po bokach, jak gdyby ktoś tam próbował upchnąć koszyk oraz śmierdzące maślakami akta. Na dodatek goście notorycznie spóźniają się na rozprawy, bo jak tylko po drodze zobaczą las, to z miejsca próbują wpierdolić się tam swoim dżipofiatem 4x4. Potem siedzą przed salą z telefonami w ręku i wzajemnie pokazują sobie znalezione okazy, rzucając teksty jak z taniego pornosa - "O, ten jest naprawdę wielki!", "Jaki korzeń!", "Ale wielkolud!", itd. Grzybiarstwo to zresztą ekshibicjonizm w czystej postaci. Grzybozbokom nie wystarczy przecież, że mają grzyba, muszą go przede wszystkim pokazywać innym i to właśnie z tego czerpią, niemalże seksualną satysfakcję. Poza sezonem można ich jeszcze jakoś przeżyć, typy zamykają się w sobie, zapadają wewnętrznie, jak jeże w sen zimowy, ale w sezonie - masakra.
Siedzimy dziś sobie na rozprawie w Nowym Targu, gdzie zwykłe rzeczy nie dzieją się zbyt często. Sprawa sporna jak lądowanie obcych w Emilcinie. Niby jeszcze cywilna, ale wystarczyłoby zostawić na pięć minut klientów bez opieki, to zrobiłaby się karna. Sąd nawet nie proponuje ugody, tylko mocno trzyma w ręku młotek, żeby w razie czego bronić siebie i protokolantki. W pewnej chwili trzeba jednak przerwać rozprawę bo w sąsiedniej sali tak mocno wiercą, że nic nie słychać. Kto był w sądzie, ten się nie dziwi - w sądzie zawsze gdzieś napierdalają wiertarami z taką intensywnością, jakby próbowali dokopać się do Balroga i go przesłuchać.
Wychodzimy więc na korytarz, siedzimy i czekamy. Mój klient - niestety też grzybiarz, wyciąga telefon - oczywiście z dorodnym prawdziwkiem na tapecie i zaczyna mi pokazywać.
"- O, ten jest naprawdę wielki!" - mruczę pod nosem, żeby mu było miło, bo sprawa jest skomplikowana, a to Nowy Targ i jak zaraz ogłoszą wyrok, to może przestać być taki zadowolony (przynajmniej, do zakończenia postępowania w drugiej instancji). Dokonywaną przezeń myko-prezentacją zaciekawia się jednak pełnomocnik strony przeciwnej, typowy "grzybdwokat".
"- Jaki korzeń!" - wrzeszczy nam nagle nad głowami.
"- Nooo..." - klient uśmiecha się z zadowoleniem - "Sam rwałem...".
Jego przeciwnik choć wrogi i niechętny jak władze Krakowa niezależnym dziennikarzom, chyba też jest grzybiarzem, bo zerka swojemu pełnomocnikowi przez ramię.
"- Tu w brzezinach za Starym Baciorkiem zbierałeś?" - pyta.
"- Nie myśl, k⁎⁎wa, że ci powiem" - odpowiada klient, wbrew pozorom - wcale bez specjalnej agresji.
- "Tu w brzezinach rwałeś..." - jego przeciwnik już wszystko wie.
- "Ale wielkolud!" - słyszę nagle głos protokolantki, która chyba miała nas z powrotem zaprosić na rozprawę (bo najwyraźniej albo skończyła się ropa w wiertarkach, albo akurat zmieniała się wachta wiercących krasnoludów), ale przypadkiem dostrzegła dorodnego grzyba w telefonie mojego klienta i najwyraźniej nie mogła się powstrzymać.
Ale to nie koniec!
Z sali rozpraw, już w todze i w łańcuchu na szyi - naraz wypada sam Sąd!
"- Niech Pan pokaże!" - krzyczy. - "Tu w brzezinach za Starym Baciorkiem było rwane!?" - dopytuje gorączkowo. "- Na zasadzie art. 236 § 1 w zw. z 232 k.p.c. zobowiązuję Pana do odpowiedzi!"
Ja, jakoś się wyślizgnąłem z tego zbiegowiska, żeby mnie czasem nie zadusili, ale półprzytomny jeszcze słyszę, jak wszyscy grzybo-zbiegowicze zgodnie ustalają pomiędzy sobą:
"- To co? Szybka ugoda i do lasu!"
"- No jasne, szybka ugoda i do lasu!"
Sam nie wiem co o tym myśleć. Chyba jednak kupię sobie Atlas Grzybów.
Mocarz1piorunów

Piękne xD

Twórca

w Fotografia

7piorunów

Znalezione podczas powrotu z pracy :slightly_smiling_face:

Gwiazdor4piorunów

Wszędzie te kozaki, czy to jeszcze Polska? :stuck_out_tongue_winking_eye: