Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hardcore

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

238 + 1 = 239

Tytuł: Hardcore Never Dies
Rok produkcji: 2023
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Jim Taihuttu
Czas trwania: 1h 47m
Ocena: 8/10

W „Hardcore Never Dies” reżyser przedstawia dość wiernie bardzo popularną w Holandii subkulturę - gabberów. Takich ogolonych na zero gości, chodzących w charakterystycznych dresach i airmaxach oraz słuchających szybkich, mocnych gatunków muzyki elektronicznej. Narkotyki też są, niestety, nieodłączną częścią. :')

Nie będę ukrywał, że głównie dlatego zdecydowałem się na obejrzenie tego filmu - hardcore i pochodne są mi bardzo blisko, sama subkultura niekoniecznie, jednakże jej znajomość bardzo ułatwia zrozumienie niektórych wątków. No i przyda się wyrobiona tolerancja na hałas, ponieważ często puszczane są gabberowe kawałki.

Oprócz tego jest dosyć klasyczna historia o destrukcyjnym wpływie starszego brata na młodszego, który daje się zafascynować „luźnym” stylem życia. Film bardzo przypomina mi „Hooligans” z Elijahem Woodem, jednakże nie dajcie się zwieść mojej wysokiej ocenie - jest podyktowana mocnym sentymentem.

Gruba ryba

w Muzyka

10piorunów

Cześć, nazywam się cyberpunkowy neuromantyk i słucham dziwnej muzyki - crossbreed, industrial hardcore, terror, speedcore, czasem nawet extratone i polcore, jeśli mam wybitnie głupkowaty humor. Dla większości ludzi to zwyczajny hałas. Spokojnie, dla mnie też, ale nic na to nie poradzę - jestem uzależniony i nie potrafię słuchać niczego spokojniejszego.

Jednak czasem w tym hałasie i chaosie można znaleźć coś pięknego. Zdaję sobie sprawę, że to stwierdzenie brzmi absurdalnie - w końcu mówimy o muzyce, która ma być głośna, szybka, mocna i idealna na parkiet. Przykładem takiego pięknego utworu jest „Failure” autorstwa muzyka o pseudonimie Drokz.

Zacznijmy od tego, że utwór trwa lekko ponad trzynaście minut. To dużo. Z reguły kawałki mają około trzech minut, czasem mniej, czasem więcej. Zdarzają się też dłuższe, w okolicach pięciu-sześciu. Trzynaście minut to swego rodzaju anomalia, ale w przypadku tego utworu taka długość pasuje idealnie.

Wspominam o tym głównie dlatego, że „Failure” bardzo mi pomaga, kiedy mam zły humor i paradoksalnie pomaga mi się wyciszyć, mimo że muzyki słucham naprawdę głośno (tyle że w słuchawkach, więc sąsiedzi nie cierpią). Głównie dlatego, że intro jest niespieszne i zawiera następujące słowa:

>Life is not always smooth sailing
>To live and to try is to experience some degree of failure
>All of life is really a mixture of successes and failures
>A failure can be devastating
>By just sitting in the middle of the road and doing nothing
>We just quit, we stop trying
>That perhaps is the most tragic kind of failure of all
>Let's consider just one final thing
>How do we deal with the dust of failure?
>Well, the first thing we should do is learn from it
>And once we have done that, we need to leave it behind
>The next thing is to try again
>Forget your failures and keep going and move on
>My friends, the bottom line is this
>Failures do not have to be fatal or final

Jakbym słyszał słowa mistrza , który w logiczny sposób próbuje przekazać, jak poradzić sobie z porażką. I mimo że często takie słowa brzmią jak oczywistość („postaraj się zostawić to za sobą, nie myśleć o tym i pójść dalej”), to jednak pomagają, przynajmniej mi. Jeszcze bardziej jak wypowiedziane są spokojnym, trochę mentorskim tonem.

Wiecie, mam taką przypadłość, na szczęście z wiekiem i większą wyrozumiałością coraz słabnącą, że jakakolwiek porażka wpędza mnie w poczucie winy oraz stanowi pożywkę dla wewnętrznego głosu, który lubi się nade mną pastwić. Dodajmy do tego chorobliwy perfekcjonizm - przykładowo kiedyś jak przyszły wyniki z egzaminu zawodowego, to zamiast się cieszyć, że zdobyłem 98%, narzekałem, że zabrakło mi jednego punktu do 100%.

To nie było łatwe i jak wspomniałem wcześniej, na szczęście zmienia się to na lepsze. I nie będę ukrywał, że między innymi utwór Drokza bardzo mi pomógł w zmianie myślenia.

Według mnie piękno tkwi nie tylko w przekazie utworu, ale także w tym, jak został ułożony muzycznie. Niestety, brak mi wiedzy o technikach wykorzystywanych do produkcji tego rodzaju muzyki - jestem jedynie odbiorcą, a nie twórcą - no i trudno mi się pisze o muzyce, podobnie jak o obrazach zresztą. Brak mi odpowiedniego słownictwa.

Utwór zaczyna się od spokojnego intra, o tym już wspominałem. Potem mamy pierwszy tak zwany drop, również bardzo spokojny (jak na tę muzykę), przyjemny dla ucha, przygotowujący do tego, co nastąpi dalej. A dalej jest już o wiele twardszy kick, brzmiący na szybszy. Drokz przez cały utwór przy każdym kolejnym dropie dodaje nowe elementy, układające się w ładną całość.

Po paru minutach z melodycznej części przechodzimy w bardziej mechaniczną, industrialną, z dość głośną i głuchą perkusją. Nie ukrywajmy, to też utwór przeznaczony na parkiet. Muzyk oddziela te partie odpowiednim przerywnikiem tak, żeby przejście nie było nagłe, tylko płynne, naturalne.

Najbardziej podoba mi się jednak ostatnia część, poprzedzona zapętloną melodią wygrywaną na pianinie, z powtórzoną drugą połową tekstu. Zaczyna się w dziesiątej minucie utworu i mimo że jest najszybsza (wcześniej mieliśmy terror, ostatni fragment to już speedcore), to jednocześnie jest dla mnie najbardziej spokojna. Bardzo szybkie tempo jest rytmiczne, harmonijne, nie wyłamuje się - to na melodię trzeba zwrócić uwagę, która stanowi przedłużenie fragmentu z pianinem.

Normalnie poleciłbym po prostu przesłuchać, jednakże wiem, jak wygląda pierwszy kontakt z taką muzyką. Zaczynałem od hardstyle i moja pierwsza myśl brzmiała „jak można tego w ogóle słuchać?”. Trzynaście lat później słucham o wiele gorszych rzeczy. : ')

Niemniej dla odważnych i/lub ciekawych zostawiam link do utworu.

https://youtu.be/ms8_RYYf7yc?si=--qymOyJwtxYelaG

Gwiazdor0piorunów

D⁎⁎y nie urywa. No ale tak ze sceną muzyczną jest że tfurcóf masa, a godnych reprezentantów gatunku na palcach jednej ręki policzysz. Thunderdome enjoyer since 1993 :grinning:

Gruba ryba

w Muzyka

5piorunów

Nie samym jazzem człowiek żyje, czasem trzeba zacząć dzień energicznie. Mam ten album na kasecie magnetofonowej (feel old yet?).

1125 - Płonie mi serce (Płonie mi serce, 1999)

https://www.youtube.com/watch?v=LGbxBx8654I

Fanatyk2piorunów

Też mam to jeszcze na kasecie. Kupiłem z Pasażera od razu, jak się ukazała. Po latach dokupiłem CD, bo nie mam już na czym słuchać kaset.

Gruba ryba

w Muzyka

4piorunów

😉

Może na koniec dnia wrzucę tych pozerów z Turnstile?
Daję linka od 6:40, bo przynajmniej jest energicznie 😉 ale nie wiem jak to zadziała

Drugi tag dotyczy drugie filmu. Fajne plecy :slightly_smiling_face:

https://youtu.be/WdJZlmhQXug?t=400

https://www.youtube.com/watch?v=bJ14_dv0Uk4

GURU

w Muzyka

24piorunów

Jest piontek. Jutro wolne. Także, można popłynąć. A że na hejto, najebańcy wrzucają muzę, to i ja sobie pozwalam.
RATM - "Take the power back". Bosz.... jak ten bass tam chodzi... (° ͜ʖ °)

https://www.youtube.com/watch?v=qKSNABST4b0&rco=1

Gruba ryba2piorunów

Za takie najebanie Perun!
Tak między bogiem a prawdą …to jest ten kawałek z typu “skończonych”.
Dziękuję!

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Muzyka

46piorunów

Mój pierwszy całkowicie samodzielnie zrealizowany materiał Video. No może nie pierwszy, i nie w pojedynkę, ale pierwszy na poziomie pro.
Teledysk do utworu "Nie potrzeba edukacji" śląskiego (byłego już) rapera "Pluton" w towarzystwie hardcorowej kapeli "Roadkill". Wraz z ziomkiem, mieliśmy wtedy grupę produkcyjną DeadSmiley inc. Zresztą z tego logo ewoluowało moje dzisiejsze.
Rapowo i hardcore'owo. Trochę ale wpadła mi w ręce płyta, którą sobie odsłuchałem no i nostalgłem.
Choć po 12 latach widzę masę błędów w realizacji, to nie ma aż tak źle (° ͜ʖ °)

https://www.youtube.com/watch?v=f1dO5OIXH00

Tytan2piorunów

@Klamra mogliście trochę dalej te scene pociągnąć (づ•﹏•)づ

GURU2piorunów

@Poji to była jedna z fajniejszych scen do filmowania (° ͜ʖ °)

Fenomen4piorunów

@Klamra pamiętam Plutona, ech, trochę czasu minęło 😛 a z polskich rapcorowych eksperymentów to chyba najbardziej mi w pamięć zapadł Bakflip, z Jaśkiem z Afrontów na wokalu. Było też choćby Wu-hae z Krakowa. Wszystko z tego właśnie okresu, ale chyba nigdy to bardziej nie siadło, z resztą ogólnie dla rapu to był kiepski okres, nikt nie kupował płyt, dużo ludzi się zniechęciło.
Luxtorpedzie udało się mocniej przebić, ale to jednak bardziej rock z raperem w ekipie, niż rapcore.
A, no i klip spoko. Pewnie oglądałem jak wychodził xD

GURU2piorunów

@Odczuwam_Dysonans z Plutonem do dzisiaj czasem współpracuję. On robi gry video teraz. I zrobili też planszówkę U-Boat (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów


Chlip chlip, zielone światło za krótkie, nie zdążę przejść!
A tak się przez ulicę przechodzi w Wietnamie.
https://streamable.com/l9gaeo

GURU4piorunów

@Fishery to chyba było w Top Gearze, że tam po prostu musisz iść przez przejście, nie możesz się zatrzymać bo będzie katastrofa, no i @SuperSzturmowiec ma rację, film jest przyśpieszony co nie znaczy, że nie jest to po⁎⁎⁎⁎ne

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Muzyka

2piorunów

Dzisiaj mój ulubiony band, łączący w muzyce absolutnie wszystko co kocham (no może jeszcze instrumentów dętych im brakuje i trochę blastów xD).
D.S. - 13 w utworze Religion = Opression
https://www.youtube.com/watch?v=fJNL7ZXtfMI

Gruba ryba0piorunów

zapomniałem tekstu refrenu dodać:
_no gods - no masters,_
_no masters - no slaves_

Gruba ryba

w Muzyka

4piorunów

fuckin

https://open.spotify.com/track/5gLMu83Zz9V0GAtJylRG6O?si=kBfcGaPgRgWhSD2SwuaZPg

GURU2piorunów

Spoko, ja the cramps wyciągnąłem, przy tym kawałki mógłbym siekać ludzi jak ziemniaki na prażone. https://open.spotify.com/track/7m8tMtlOOn57HN1m8XwzeC?si=aqPY9lB_RCa-WaPPCqp5gg&context=spotify%3Asearch%3Ahuman%2Bfly

Human FlySpotify
Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Muzyka

4piorunów

Toto - Africa (MADD Frenchcore Bootleg)

https://youtu.be/_-CPW7gjPo0

 

Gruba ryba1piorunów

Widze MADDe, daje piorunka.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w muzykawolfika

3piorunów

       

500 najlepszych albumów w historii muzyki, według magazynu Rolling Stone.

miejsce 340:
Black Flag - "Damaged"
rok wydana: 12.1981
producent: Spot, Black Flag

https://www.youtube.com/watch?v=CGrsSiA2U-M

Gwiazdor0piorunów

Tak btw. Ciezko powiedzieć czy Henry Rollins bardziej pomógł czy zaszkodził zespołowi xD tym swoim chaotyczny charakterem (nie tylko na scenie)

Gruba ryba0piorunów

@Arlekin szczerze mówiąc, nikogo poza nim nie kojarzę z kapeli, więc pewnie pomógł xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Dyskusje

1piorunów

Jedziemy. Wokalista jest Węgrem z tego co wiem.
https://www.youtube.com/watch?v=V89XPBiKgSA