Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hejtorazem

Gruba ryba

w Hydepark

180piorunów

Drodzy koledzy,
Dzielę się z Wami traumatycznym doświadczeniem. Jeśli nie macie wystarczającej siły, nie czytajcie dalej. To jest tekst dla najtwardszych z nas. Myślę, że mam dość siły, aby to napisać, i dzielę się tym z Wami, abyście wiedzieli, jak to jest, oraz ku pamięci mojego ukochanego zmarłego ojca i jego cierpienia. Dziękuję, że mogę z Wami o tym porozmawiać.
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak to jest, gdy umiera ukochana osoba? Ci, którzy tego doświadczyli, wiedzą, ale powiem tak: syty głodnego nie zrozumie. W moim przypadku było to długotrwałe i bolesne doświadczenie. Choroba ojca była procesem pełnym bólu i cierpienia, który rozdzierał serce i odbierał oddech.
Byłem świadkiem, jak rak powoli wyniszczał mojego tatę. Z dnia na dzień odbierał mu siły, zdrowie i kontrolę nad ciałem. Najpierw stracił energię, potem smak i możliwość samodzielnego poruszania się. Wzrok stopniowo się pogarszał. Pod koniec już nie mógł chodzić bez naszej pomocy, potrzebował wsparcia nawet przy przejściu do toalety. Na końcu, gdy człowiek trzyma się jedynie siłą woli, brakowało mu już sił nawet na podstawowe czynności, co powodowało dodatkowy ból i dyskomfort.
W ostatnich chwilach jego życia, kiedy został już tylko cień jego dawnej siły, nie miał siły zamknąć oczu. Potem nastąpił ostatni oddech i cisza... Widziałem, jak poruszał ustami, spłynęła ostatnia łza... a potem nastała cisza. Minęły minuty i wiedzieliśmy, że życie z niego uleciało. Patrzyłem na te przerażające, żółte i puste oczy, w których nie było już życia. Zwężone źrenice, spowodowane podaniem dożylnie morfiny, nie przypominały już ludzkiego wzroku. Przepraszam tatusiu za to porównanie, ale wyglądały jak rybie. Piękne, niebieskie oczy mojego ojca zamieniły się w coś przerażającego. Twarz zastygła w grymasie cierpienia, chude ciało, będące tylko cieniem mężczyzny, którym kiedyś był, i ten ogromny, spuchnięty brzuch, zżarty przez nowotwór.
Później przyjechał lekarz i stwierdził zgon. Przyjechał zakład pogrzebowy, ciało ojca było sztywne jak deska. Zabrali go, zapakowali w biały worek i przewieźli do kostnicy. Boże, jakie to było straszne. Mój ojciec, który był dla mnie tak dobry, dbał o mnie, karmił mnie, był moim przyjacielem w trudnych chwilach, stał się sztywną, zimną kupą kości. Człowiek, który przykrywał mnie kołdrą w nocy, kiedy było mi zimno, wstawał o piątej rano, żeby zrobić mi kanapki do szkoły, martwił się o mnie i robił wszystko, żeby po jego śmierci nie zostawić nas z niczym, zamienił się w sztywną, bezwładną postać.

Dziękuję, że mogłem podzielić się tym z Wami. Dziękuje mojemu tacie że był dla mnie taki dobry, zawsze będę miał go w sercu.

Kompan2piorunów

@DexterFromLab Trzymaj się tam kolego. Tata na pewno nie chciałby, żebyś się smucił.

Gruba ryba2piorunów

@DexterFromLab Mój Tato choruje na glejaka wielopostaciowego, jest już w hospicjum. Ma 60 lat, wrócił niedawno z kilkunastoletniej pracy za granicą, gdzie pojechał, żeby podnieść poziom życia rodziny. Wrócił i zaraz zachorował, glejak to bardzo szybki nowotwór. Wiem, co czułeś, wkrótce zapewne niestety dowiem się, co teraz czujesz. Jeszcze w kwietniu Tato chodził sam, wszystko ogarniał, potem była operacja usunięcia guza, po której nastąpiła błyskawiczna wznowa i pogorszenie, teraz siada na łóżku i rozmawia, ale w każdej chwili może przyjść pogorszenie, które będzie już zapewne zapowiedzią najgorszego.
Cieszę się, że mogłem Tacie, w okresie od lutego, kiedy spadła na nas diagnoza, do kwietnia, kiedy pojechał na operację, dać dwa miesiące, podczas których mógł jak najmniej myśleć o chorobie. Cały czas coś razem robiliśmy i to, paradoksalnie, będą jedne z moich najlepszych wspomnień z Tatą. A jest ich przecież jeszcze całe mnóstwo.
Niektórzy mogą jakoś znaleźć oparcie w wierze. Ja nie umiem. Przed chorobą Taty i jeszcze w jej trakcie byłem bardzo wierzący. Teraz, nawet jeśli Bóg jest, mam do niego ogromny żal i tylko mnie irytują gadki, że Bóg wie co dla nas najlepsze. Tak, dla Taty, które też jest bardzo wierzący, najlepsze jest umrzeć w wieku 60 lat, a dla jakichś komuchów i innych sukinsynów najlepsze było dożyć do dziewięćdziesiątki. Stuknij się Żydzie z tą swoją łaskawością i miłosierdziem, skoro tak one wyglądają.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Gruba ryba

w Hydepark

129piorunów

Ciężko. Tata jest bardzo słaby. Pomagamy mu wstawać. Dużo śpi, niewiele je i pije. Dzisiaj oddał mi i bratu swoje zegarki. Rozdaje swoje rzeczy. Spędzamy razem dużo czasu. Za kilka dni już się nie obudzi. Patrzę w te jego piękne niebieskie oczy zalane żółcią i czekam aż to wszystko się skończy.   

Osobistość3piorunów

Przykro mi, ale dobrze, że z nim jesteś. Miałbym wyrzuty sumienia, jakbym w przyszłości nie był przy Mamie jak będzie odchodzić. <przytul>

Autorytet15piorunów

Odchodzi z bliskimi, nie samotny, otoczony miłością. Teraz już tylko to jest ważne. Zrobiliście wszystko co można było zrobić, ale kiedyś przychodzi taki moment, że opcje się wyczerpują i pozostaje tylko cieszyć się ostatnimi chwilami. Po Twoich wpisach widać, że jest dobrym człowiekiem skoro wszyscy o niego walczyli. Trzymajcie się

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

236piorunów

Jutro mój tata idzie na radioterapię. Jeden z guzów zaatakował jego oczodół, co spowodowało wypchnięcie oka i podwójne widzenie. We wtorek jest zaplanowana chemia. Proszę tych, którzy mogą, o modlitwę. Ostatnio, kiedy o nią prosiłem, chemioterapia zadziałała i dzięki temu tata jest jeszcze z nami, choć mogło być już po wszystkim. Sytuacja nie jest aż tak dramatyczna, ale tata może stracić wzrok w jednym oku. Nie mówi już, bo struny głosowe przestały działać, mówi tylko szeptem. Ale trzyma się. Dzisiaj przeszliśmy pięć kółek wokół domu. Jest taki plan, że spróbujemy zapisać tatę na leczenie nowym lekiem, który jest jeszcze w fazie wczesnych testów. Trzeba już zacząć szukać wózka, bo tata ma coraz mniej siły do chodzenia. Trzymajcie za nas kciuki, a kto wierzy, niech się modli do kogo uważa. A kto nie wierzy, niech trzyma kciuki.  

Gwiazdor4piorunów

Dużo zdrowia. Będę się za was modlić.

Gruba ryba1piorunów

@Roche Dziękuję, to ważne. Tobie też nie jest łatwo. Daj znać za jakiś czas co u Ciebie.

Gwiazdor1piorunów

@DexterFromLab jasne. Ty też mnie informuj. Oby wszystko się dobrze skończyło, bo początek roku, a już człowiek ma ochotę żeby się skończył.

Gruba ryba2piorunów

@DexterFromLab wierzę, że Twemu Tacie jeszcze się polepszy. Trzymam za to mocno kciuki i choć nie jestem bardzo "wierząca", pomodlę się za Was. Jeśli mogłoby to w czymś pomóc.

Gruba ryba1piorunów

@rain Dzięki, wszyscy mamy jeszcze nadzieję że może się uda. Chciaż już jesteśmy pogodzeni z losem, ale walczymy.

Gruba ryba1piorunów

@DexterFromLab i to jest najważniejsze - walczyć. Owszem, czasem lepsza jest po prostu zimna determinacja niż nadzieja.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Hydepark

92piorunów

Przepraszam za spam, ale mam mały update dla osób, które śledzą mój wątek. Udało nam się umówić na konsultacje online z renomowanym lekarzem onkologiem, co będzie dzisiaj wieczorem o 21. Uważam to za osiągnięcie, bo umówienie się na takie spotkanie graniczy z cudem. Zadzwoniłem też do swojego zaufanego lekarza z pytaniem, co jeszcze mogę zrobić, i zaproponował, że da mi kontakt do szpitala Charité w Berlinie. Nie mam zamiaru patrzeć bezczynnie, jak Tata odchodzi. Jeśli powiedzą mi, że spróbowali wszystkiego i już nic nie da się zrobić, to będę go nakłuwał igłami i zatrudnię szamana, żeby skakał nad ogniem i wymachiwał grzechotką.    

Gruba ryba9piorunów

@DexterFromLab czasem nierobienie niczego jest najcięższą i najlepszą decyzją jaką możesz podjąć. Jednak trzymam kciuki, że do tego nie dojdzie i z tatą będzie lepiej.

Gruba ryba0piorunów

@l__p na taki luksus można pozwolić sobie kiedy wszystko zostało zrobione

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Luźne Rozmowy

261piorunów

Hejto, prosze trzymać jutro kciuki, tata odbiera wyniki dot. Nowotworu z którym się już bije prawie rok, jak będą dobre to mnie jeszcze odwiedzi, jak słabe to nie wiemy.

Także trzymać mocno kciuksy proszę

Dzieks, wasz antykacap

Gruba ryba4piorunów

@Naczelnyhejterkacapow ja będę trzymał. Powiedz o której godzinie :smiley: będzie dobrze, a jak będzie źle to i tak będzie dobrze :smiley:

Gruba ryba4piorunów

Spokojna głowa, już wiosną Cię będzie opierdalał, że źle latarkę trzymasz. Powodzenia.

Pokaż więcej komentarzy (7)