Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hobby

Lider

w Modelarstwo

40piorunów

Dzień dobry,
Na macie w nowy projekt. Kontynuuje wątek walców drogowych. Jest to radziecki walec D-455. Wykonałem ramę, gródź oddzielającą silnik od operatora, osłonę silnika oraz walce. Oczywiście Załączam także fotkę przedstawiająca rzeczywisty pojazd.

Autorytet3piorunów

@Rzeznik
O kurde. Miniaturowy walec porucznika Grubera z allo allo

Osobistość

w Hydepark

42piorunów

Wczorajszy wpis ( https://www.hejto.pl/wpis/sport-rolki-chwalesie-w-ogole-to-kiedys-stwierdzilem-ze-chcialbym-na-rolkach-prz ) zgarnął sporo piorunów i @owczareknietrzymryjski zasugerował, że chętnie przeczytałby wpis na temat takiej 100km wyprawy rolkowej, no to coś naskrobię!
Zacznę może od tego skąd rolki w moim życiu - mamy w moim mieście taką ścieżkę przy obwodnicy, jeżdżąc autem często widać było tam rolkarzy. Zawsze mi się to podobało. Nadszedł taki czas w moim życiu gdzie miałem jakieś takie lekkie podłamanie i po chyba dwóch tygodniach takiego zamulania, codziennego drinkowania i wpierdzielania syfu stwierdziłem "dość Panda, od jutra się ogarniasz" - no i jak powiedziałem tak zrobiłem, następnego dnia pobudka o 5:30, o 6:00 zameldowałem się na siłowni a po 18:00, chwilę po robocie odwiedziłem miejscowy Decathlon aby zakupić swoje pierwsze rolki xD Nie wiedziałem czy szybko mi nie przejdzie, więc oczywiście zakupiłem najtańsze rolki oraz (safety first xD) kask i ochraniacze. I chwilę później zameldowałem się na wspomnianej ścieżce przy obwodnicy. Nie miałem za bardzo pojęcia jak się jeździ, ale obyło się bez mocnych upadków, jakoś to szło. Na ścieżce przy obwodnicy meldowałem się codziennie przez najbliższe 2 tygodnie aż te rolki zwyczajnie się rozsypały xD Dopiero po tym zaczynam coś o rolkach czytać w internecie no i jak w paście o latarkach dowiaduje się, że rolki z decathlonu za 149 zł nie nadają się nawet do wyjebania do śmietnika, tym bardziej jak jestem dość dużym chłopem 120kg wagi. Okazuje się, że najbliższy sensowny sklep z rolkami znajduje się w Poznaniu, więc informuje swoich pracowników, że jednego dnia mnie nie będzie bo jadę do Poznania na ważne spotkanie xD wsiadłem w pociąg i pojechałem, kupiłem i wróciłem xD
No i generalnie zacząłem wyznawać zasadę "ćpaj rolki codziennie" - jeździłem codziennie, ale na razie tylko po tej ścieżce. Poleciałem do Barcelony do powiedzmy "biura", gdzie gościu organizował właśnie rolkowanie po Barcelonie i tam zobaczyłem, że na rolkach wcale nie trzeba jeździć tylko po ścieżkach! Wracam do PL i pełen optymizmu zaczynam jeździć już nie tylko po ścieżce, ale zaczynam ubierać rolki w domu i wyjeżdżam "na miasto" - z początku z trudnościami, ale idzie coraz lepiej. Pamiętacie moje motto "ćpaj rolki codziennie"? xD no więc wpadam w lokalną grupę rolkową, która śmiga co tydzień nocami po mieście i okazuje się, że jest tam więcej takich pojebów jak ja.
No i tam właśnie dowiaduję się, że taka jedna babeczka przejechała ostatnio 100 km. No nie wiem dlaczego ale tak jakoś byłem na tym rolkowym wzroście, że stwierdziłem, że to jest mój cel, że to będzie ukoronowanie mojej rolkowej drogi xDDD
Moje rolkowanie dość mocno eskalowało, ale wiedza i doświadczenie jeszcze - w skrócie: dziś bym na "małych kółkach" tego nie powtórzył.
No więc nadeszła taka niedziela gdzie warunki pogodowe zapowiadały się dobrze, o 8:00 melduje się w miejscowości OTYŃ pod Nową Solą skąd prowadzi 30km ścieżka w jedną stronę. Jak sięgam pamięcią to wyglądało to mniej więcej tak:
1-10 km - luzik, fajny rozruch
11-20 km - kurde ciężko jakoś
21-30 km - lajcik
31-60 km - jestem królem rolek k⁎⁎wa xD
61-80 km - no jest kurde ciężko
81-95 km - JEST KURDE MOCNO CIĘŻKO
96-100 km - PIEKŁO

Zrobiłem 2 dłuższe przerwy, kilka mniejszych. Od jednych ludzi odlałem sobie trochę wody bo koło 80 km już mi jej zabrakło. Raz siedziałem sobie na murku zdyszany i zatrzymał się jakiś rowerzysta obok. Jakiś tam small talk i mówię, że oddechowo u mnie ok, ale już mi łydy siadają a on do mnie, że jemu też bo już dziś zrobił 40 km. Na to ja odpowiedziałem, że ja już mam za sobą 70 km to wyciągnął jakiegoś batona, dał mi i odjechał bez słowa xDDDD
Jakieś 5 km od startu znajduje się zabytkowy most kolejowy, lokalna atrakcja i cel wielu rowerzystów. Przez sam most tego dnia przejeżdżam kilka razy więc część ludzi, z którymi się mijałem na trasie albo z którymi gadałem widzi mnie tam podczas tego najgorszego momentu jak już wracam i zostało mi 5 km do setki. I możecie mi nie wierzyć, ale jak przejeżdżałem przez ten most to mi kilka osób zaczęło bić brawo xDDDDD ja pieprzę serio jak teraz o tym sobie przypominam to aż mi ciarki przechodzą, piękne to było. Dodało mi sił na te ostatnie 5 km.
Chwilę przed dojechaniem do auta wybija 100km, o czym informuje mnie do ucha endomondo. Dojeżdżam do tego auta, kładę się na ziemi i zaczynam się śmiać i płakać xDDDDDDD Jeszcze nie wiem, że prawdziwy płacz rozpocznie się następnego dnia gdy będę chciał wejść po schodach xD
Piękny to był dzień, piękny cel.

A moje rolkowe życie dalej? Dołączam do lokalnej drużyny hokeja na rolkach xD A grupa, z którą co tydzień jeździmy ma dużo wariatów, więc mam na koncie jazdę zimą przy -15 stopniach, albo jakieś spontaniczne pętle wokół miasta po 50 km xD Docelowo na tych rolkowych przejazdach poznaję moją obecną żonę. Więc generalnie ROLKI TO ŻYCIE, ROLKI TO NADZIEJA, ĆPAJ ROLKI CODZIENNIE!

Chciałem Wam powiedzieć o samym przejeździe, no ale nie dałoby rady bez kontekstu, wybaczcie xD

Osobistość1piorunów

Dobry wariat z Ciebie! 😁
Z Twojej perspektywy co takiego jest w rolkach co jara Cię bardziej niż inne sporty?

Fanatyk8piorunów

@Panda Miałem na dniach wystawiać swoje rolki na sprzedaż, które tylko zbierają kurz od kilku lat, a po przeczytaniu Twojego wpisu chyba jednak zmienię plany xD Dzięki za podzielenie się tą historią i gratuluję nie lada wyczynu! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

51piorunów

Dzisiaj jakiś wpis na grupie retro gry czy coś takiego otworzył mi klapkę w głowie i przypomniałem sobie jak mając swój pierwszy komputer to jest Atari 65 XE, pochłaniałem wszelkiego rodzaju gry tekstowe na przykład Hobbit. Nie pamiętam ile wtedy miałem lat ale umiałem już czytać oczywiście natomiast z angielskim było gorzej. Poprosiłem mamę żeby mi kupiła słownik angielsko-polski polsko-angielski i tak przez kilka dni siedząc nad jedną grą tłumaczyłem sobie jej treść zapisując to również w zeszycie. Pamiętam jak moja mama do której przyszła znajoma sobie gadały mama mówi Ty wiesz że on przy tym komputerze siedzi cały dzień ze słownikiem i sobie coś tłumaczy? I chyba dzięki mnie i jej syn też dostał komputer, chociaż nie wiem jak się dalej jego losy potoczyły czy poszedł w IT czy nie.
Sorki za interpunkcję ale piszę głosowo i mnie wkurza bo czasami kropkę wpisuje jako słowa a czasami jako znak interpunkcyjny

Fota z neta

Gruba ryba3piorunów

Może nie na Atari ale już na PC robiłem dokładnie tak samo. Do tego Cartoon Network wyłącznie po angielsku (u babci w pakiecie z kablówką było) i siłą rzeczy musiałem się języka nauczyć jako dzieciak.

Fenomen3piorunów

Ehh nigdy nie miałem atari 😒

Pokaż więcej komentarzy (26)

Osobistość

w Hydepark

22piorunów

Poljot tzw. "wartowniczy", albo "LWP". Połowa lat 60-tych.

Skąd taka nazwa? Legenda głosi, że były to służbowe zegarki żołnierzy pełniących wartę w wojsku, ale jest to nieprawda. Gdyby którykolwiek z nich był na stanie armii, posiadałby oznakowania kwatermistrzowskie - jak dotąd jeszcze się taki nie znalazł, więc takie opowieści należy między bajki włożyć. Pewnie do ich powstania przyczynił się styl, zbliżony do militarnego - ciemna tarcza, kontrastowe fosforowane indeksy, rozszerzone wskazówki i specyficznie opisane godziny faktycznie jakby nawiązywały do polowego zegarka służącego Amerykanom w Wietnamie, Hamiltona MIL-W.

Zegarek kupiony w zestawie z innymi za 20 - 30 zł/szt., bodajże całość nabyłem właśnie ze względu na niego. Brak koronki, koperta z uszkodzeniami chromu, wskazówki zardzewiałe, mechanizm niby na chodzie, ale nie idzie. O dziwo, w środku nawet czysto i są ślady przeprowadzonego bardzo uczciwego serwisu.

Podmieniłem kopertę, bo miałem taką w lepszym stanie. Koronka nowa, zbliżona do oryginału, wygląda na ogromną - nieprawda, to koperta jest niewielka. Wskazówki przepolerowane, grot sekundnika pomalowany na czerwono. Szkło i koperta przepolerowane.

Mechanizm....tu wyszło kilka rzeczy. Po pierwsze, pęknięta sprężyna naciągu, czyli nie daje się nakręcić - przełożyłem z dawcy narządów. Reszta niby OK, ale coś jakby opór na łożysku balansu...Zabezpieczenie przeciwwstrząsowe składa się z kilku części, okazało się, że ktoś odwrotnie zamontował kamień nakrywkowy, wystarczyło rozebrać, obrócić i złożyć. Po naoliwieniu chodzi poprawnie, do lekkiej regulacji. Pasek 16 mm tzw. NATO z imitacji skóry.

Zegarek ok. 60-letni, z początków marki "Poljot", w wersji eksportowej (tarcza i dekiel opisane łaciną). Były wypuszczane identyczne na rynek angielski pod nazwą "Sekonda".

No i grzmocimy, panowie, grzmocimy...

Fanatyk1piorunów

Oznaczenia 24H wyglądają typowo jak na rynek brytyjski lub amerykański. Anglosasi nie używają na co dzień 24 godzin, tylko 12 AM/PM, więc te oznaczenia dla żołnierzy i służb są tam bardziej przydatne niż u nas. Bardzo ładny krój cyferek, zgrabne wskazówki, czerwona końcówka sekundowej i wypukłe szkiełko też robią robotę. To akryl, prawda?
Fajnisty sikor, szkoda że taki mały (na oko widzę 31 mm bez koronki), dla małego nadgarstka OK, taki w stylu retro, ale na moim łapsku to by już był zbyt silny fashion statement.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

102piorunów

@Z_buta_za_horyzont twierdził że wpis miał być na koniec tygodnia. No to jest.
Od czego by tu zacząć? A żeby było chronologicznie to od sytuacji z silnikiem.

Na początku tygodnia dzwoni do mnie koleś, mówi że dostał nr od człowieka Z, który twierdził że ja będę miał czas mu pomóc.
- Panie, nie mam czasu dobrze się wyspać i wysrać. Kiedy mam panu pomóc? Co w ogóle jest zepsute?
- Łuparka do drewna wywala zabezpieczenie, a bo my tu przerobiliśmy gniazdo bo nam nie pasowało...
- Dobra, panie, będę koło 15 wracał z łatania kabla to zajadę i zerknę co się da zrobić.

Na miejscu zastałem łuparkę do drewna, hydrauliczną, silnik 4kW napędza pompę która zasila siłownik, który z kolei wpycha polana na stalowe ostrze.
Co się dokładnie dzieje? W czasie próby uruchomienia wyrzuca bezpiecznik C25. Oczywiście jak to zawsze bywa, ktoś już łapy pchał, bo wtyczka zdemontowana, rozdzielnica rozebrana.
Zaczynam od pomiarów, najprostszych, czyli czy jest przejście z końca kabla na 3 fazach przez silnik. No jest, na każdej fazie ok 2Ω, całkiem normalna wartość. Ale przypadkiem zmierzyłem rezystancję między fazą a PE, i o dziwo też było przejście. Uuuu, tak nie powinno być, rozbieram puszkę przyłączeniową silnika. Mierzę tam, i nie ma przejścia do PE, mierze znowu na końcu kabla i też nie ma przejścia. Co to za chochliki?
Sytuacja dosyć szybko się wyjaśniła. Końcówki oczkowe były ciulowo zarobione i pojedyncze żyły wystawały poza osłonkę, przez co dotykały do obudowy.
No dobra, doziemienie zlikwidowane, powinno zadziałać. Załączamy! I jeb, wywaliło C25.
Uuu, coś jest więcej uszkodzone.
Rezystancje uzwojeń w miarę ok, rezystancja izolacji uzwojenia-PE na poziomie 3GΩ, wystarczające. No to co jeszcze można zmierzyć? Rezystancję izolacji uzwojeń między poszczególnymi fazami. Żeby to zrobić trzeba zdjąć mostki żeby każdy z 6 końców uzwojeń był luźny, wtedy mamy 3 osobne uzwojenia i możemy zmierzyć rezystancję między nimi.
No i tu się okazało że rezystancja izolacji między dwoma uzwojeniami jest w setkach omów, a powinno być przynajmniej w MΩ. W momencie podłączenia zasilana o dużej wydajności prądowej dochodzi do zapalenia się łuku i zwarcia międzyfazowego pomiędzy drutami dwóch uzwojeń.
Czyli silnik do przewinięcia.

Czas na dzisiejszą historię.
Wczoraj po południu dzwonią z tartaku że mają spory problem z tartakiem, bo wywala im bezpiecznik całego sterowania, co powoduje że cała maszyna staje i nie da się pracować.
-Nie dam rady dzisiaj podjechać, jestem omówiony na inną sprawę (muszę podjechać do Pruszkowa). Mogę być jutro.
- Dobra, czekamy do jutra.

To już jest chyba ten moment w karierze że firmy potrafią wstrzymać produkcję na dzień czy trzy w oczekiwaniu na przybycie fachowca (czytaj: mnie), co stawia mnie w sytuacji że to ja dyktuję warunki, a co za tym idzie i kwoty.

Na miejscu dostaję informację że w tym i w tym miejscu w pewnym położeniu wózka dochodzi do iskrzenia i zwarcia. No to co? Tniemy to miejsce.
Okazuje się że już w tym miejscu ktoś dokonywał małych napraw. Tylko tym razem usterka jest rozległa. W ciul rozległa. W sumie 11 żył totalnie przerwanych i 3 żyły z uszkodzoną izolacją.
11 żył w trzech kolorach.
Z czego dwie to zasilanie silnika, dwie linie do potencjometru a reszta to sterowanie.
Dobrze że falownika nie usmażyło.
Więc trzeba znaleźć która żyła ma być połączona z którą żyłą. Bo numeracji brak. Jak to zrobić? Znaleźć oba końce linii i sprawdzić jaki opis jest na początku i końcu i tak zlokalizowane żyły połączyć ponownie.
A jak znaleźć która żyła to która? A urządzeniem zwanym szukaczem par. Jest to generator pewnej częstotliwość podpięty do żyły, i drugie urządzenie w postaci odbiornika, zbliżając odbiornik pojawia się ton dźwiękowy. Co daje informacje że to jest żyła którą szukamy.
Zlokalizowałem numerację żył, zaznaczyłem sobie która to która, zrobiłem mufki w postaci lutowania. I tu genialnie spisała się lutownica na groty T12 zasilana z USB C z baterii .
Każde połączenie zostało zaizolowane podwójną termokurczką.
Maszyna ruszyła. Gdzie drwa tną, tam wióry lecą.
Konstrukcja firany kablowej wymaga modyfikacji.
Trzeba dołożyć łańcuchy które będą przenosiły siły zamiast przewodu, no i specjalne zawiesia z jak największym promieniem gięcia. Chciałbym to zrobić na profilu bramowym 50x50 i wózkach 6 rolkowych, ale to wiąże się ze sporym kosztem. Dlatego najprędzej będzie to modyfikacja wersji z linką stalową i rolkach do linek. Myślałem żeby linkę podwiesić w podobny sposób jak trakcja kolejowa, lub most linowy. Tylko odpowiednie rolki są potrzebne.

Trzecia sprawa, przyszła skrzynka na narzędzia.
Jest ku⁎⁎⁎⁎ko wielka. Widziałem wymiary na aukcji, ale jednak na żywo robi spore wrażenie.
Przerzuciłem od razu część narzędzi do nowej, razem z nowymi śrubokrętami.
Przy okazji okazało się że w skrzynce woziłem 17 rolek taśmy. Z czego tylko 16 było izolacyjnej.
Dlaczego? Widzicie tą rolkę z numerem 13?
Jest to taśma tzw trzynastka, i ona jest inna od reszty bo przewodzi prąd. Służy od odbudowy warstwy elektroprzewodzacej wyrównującej potencjały na żyłach przewodów średniego i wysokiego napięcia. Jak ktoś o tym nie wie to może narobić sobie biedy używając jej jako "izolacyjną".
Znacie taką zabawę vel grę jak wieża Hanoi?
Polega na przełożeniu takiej sterty krążków na drugie miejsce z użyciem pośredniego miejsca, pojedynczo, z zachowaniem kolejności rozmiarów. Jest nawet wzór określający najmniejszą możliwą liczbę ruchów potrzebną do takiej operacji. L=(2^n)-1 gdzie L to liczba ruchów, a n to liczba krążków.
Zakładając że jeden ruch wymaga ok 1s, to wersja z 17 krążkami potrzebuje 36 godzin ciągłego przekładania żeby zakończyć zadanie.

Osobistość2piorunów

@myoniwy Dowcip mi więdnie przy takim poziomie profeski. Dalej rozumienie treści na 60%. Mimo to piorun bez wahania.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Mocarz

w Hydepark

20piorunów

Zdecydowanie jedne z ładniejszych obrazków, jakie układałam. Aż mnie pupa piecze, że są zbyt duże, żeby je wrzucić w ramkę, bo już nie mam miejsca na takiego potwora wielkiego, a oddać ułożonych też nie mam komu ;<

GURU2piorunów

@matra ładne, kolorystyka bardzo przyjemna.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Modelarstwo

60piorunów

Dzień dobry, Zapraszam serdecznie do popatrzenia na fotki z 38 Podkarpackiego Konkursu Kartonowych i Plastikowych Modeli Redukcyjnych. Impreza niebyła duża ale zawsze coś ładnego się znajdzie.

Więcej zdjęć w komentarzach.

Lider31piorunów
Lider26piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Dyskusje

40piorunów

Po niedzielnym hałasowaniu.
@maximilianan jeszcze mnie nie wyprosili, ale to chyba nie dlatego że dobrze gram, a nie przeszkadzam. XD





Osobistość2piorunów

No wreszcie jakiś bębniarz się przyznał. Tyle ludzi gra, że mogliby założyć potężne lobby, a tak mało się chwali. Piorun.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Akwarium

24piorunów

Zmieniłem akwarium na 60l. Dodałem filtr, grzałkę, pokrywę z LEDem. Małe mnie wkurwiało.

Zaszczepiłem się przez córkę tą .

Wygląda na to, że kardynałkom, gupikom i krewetkom też podoba się bardziej.

GURU1piorunów

@100mph ma drukarkę... Może się dogadacie na jakieś kryjówki dla krewetek z drukarki 3d. Ja sam jestem gotów coś rozważyć, ale to wyślij projekt. Uprzedzam, mam tylko biały i czarny materiał. 😛

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

26piorunów

Ile piorunów dostanie POTĘŻNA ukośnica Bosch, w której jak głupi stępiłem tarczę i dopiero co na nowo naostrzyłem? :smiley:

Kosmonauta1piorunów

@PanNiepoprawny gadaj ino raz jak naostrzyc taka tarcze!?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

47piorunów

Szyjmy na Basie gdzie tylko da się!
Japonczyk trochę sfatygowany, ale ma u mnie dożywocie :3

Gruba ryba6piorunów

By duży talent nie poniósł straty
Trzeba zakupić japońskie graty
Made in japan za pare papierów
Kilka bajerów by zginac frajerów

❤️

GURU0piorunów

@kubolex
>Szyjmy na Basie gdzie tylko da się!
Zostaw Basię w spokoju 😛

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w Hobby/Szycie

84piorunów

No pogięło mnie na starość.
Z okazji kolejnych urodzin kupiłem sobie Husqvarnę, ale to nie jest chałkoń ze wsi, więc nikt się ze mną nie przywita :upside_down_face:
W założeniu ma być do łatania roboczych portek i takich tam, ale nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Na razie powoli odkrywam ze zdziwieniem, że ten mały potwór jest lepszy, niż się spodziewałem.
Coś mi mówi, że to początek pięknej przyjaźni.

Gruba ryba27piorunów

Mój dziadek był mechanikiem maszyn do szycia i do pisania. Jedno z silniejszych wspomnień z dzieciństwa to to, jak przesiadywałem przy dziadku jak je naprawiał. Grzebał przy nich i opowiadała różne historie i opowiastki. Jak zmarł i rodzina dzieliła między sobą rzeczy po dziadku, ja wiedziałem, że chcę jedno i nie cofnę się przed niczym - jego skrzynkę z narzędziami. Mam ją do dziś, a zapach tej skrzynki odnawia wspomnienia. Miałem "prawdziwego" dziadka i bardzo jestem za to wdzięczny.

Osobistość3piorunów

@Olmec moje, jedno z silniejszych wspomnień z dzieciństwa: stolikowy Singer, maszyna do szycia z napędem na pedał, kupiony "jeszcze za carskie ruble". Stał ten klamot w pokoju i był okazyjnie uruchamiany, a przez nas, dzieci, używany do zabawy. W latach 80-tych jeszcze normalnie działał. Ciągle go mam i myślę, że jakby tak odkurzyć, przeczyścić i nasmarować, to jeszcze nadałby się do szycia, a nie tylko do zbierania kurzu.

GURU5piorunów

@Olmec zazdro xD ja mialem dwoch alkoholikow, jeden sie zwinal jak mialem, 8 lat a drugi jak mialem 17 ale drugiego widzialem 3 razy w zyciu xD

Gruba ryba1piorunów

@Sweet_acc_pr0sa mój też był alkoholikiem, który "do orkiestry pińcetkami strzelał", i który potrafił najebany tłuc całą zastawę w domu, talerz po talerzu. Na szczęście na starość pił dużo mniej i tę jego paskudną twarz znam tylko z opowieści. Dziadkiem był super. Mężem i ojcem już nie bardzo. Ot, skomplikowanie życia.

Lider7piorunów

@t0mek nawet ekg robi. Idealny prezent dla trzydziestolatka

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Szukam czegoś online, aby czytało tekst podczas sesji na tabletop simulator. Myślałem, czy nie ma jakiegoś ciekawego "IA" do czytania, który może ładnie udawać maga czy innego potwora.

Ktoś? Coś?

Lider2piorunów

@boogie kurde była kiedyś taka strona do generowania głosów i latały tam głosy bezimiennego z gothica i xardasa ale chyba wyłączyli

Lider2piorunów

Okej, nazywało się Mekatron ale projekt upadł.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Rękodzieło

37piorunów

Dawno nie pokazywałam nic Lovecraftiańskiego :slightly_smiling_face: Takie dwa małe, sześciokątne pudełeczka mam ostatnio na warsztacie: malowane drewno z dodatkiem ręcznie nanoszonych złotych motywów, plus projektowane i wykonane we własnym zakresie wypukłe oczko i dodatkowe elementy wypukłe, ręcznie rzeźbione i malowane. Tym razem poszłam w kierunku zdobień geometrycznych, ale mimo wszystko macki muszą być, więc na razie całość wygląda tak, jak wygląda.

Korci mnie, żeby dodać więcej macek po bokach, ale z drugiej strony nie chciałabym przegiąć - to czas, kiedy pudełeczka po zejściu z warsztatu trafiają na półkę "w trakcie" i czekają, aż się zdecyduję 😉

Więcej szpargałów twórczych z Pracowni Apaturium jak zawsze na .

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

38piorunów

Dla kogoś stare skorupy, dla nas 10 koła papieru na 1 zdjęciu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Długo wyczekiwane porządki w gablocie czas start.

Na półce samo HSG Ząbkowice, m.in. patera migdały, misa Radiant, wazoniki i świeczniki Diatret, wazony Rotterdam i trąbki, słynne ząbkowickie kury.

sobie pozwolę bo na zdjęciu same grube projekty

Gruba ryba6piorunów

@MoralneSalto a taki niebieski kryształ jest coś warty? Babcia pyta

Gruba ryba5piorunów

@roadie realnie, żeby sprzedac a nie sprzedawac rok - okolo 150zł za sztukę bo dużo osób taki kolor zbiera. Bezbarwne kryształy aktualnie niestety groszowe sprawy, chyba, że jakieś wymyślne formy.

Fanatyk2piorunów

@roadie tak że 40zl za gram a jak czystszy to pewnie wiecej

Gruba ryba1piorunów

@MoralneSalto dziękuję pani ekspert, zdrówka życzę!

Autorytet1piorunów

@MoralneSalto Kokoszki! :3 Bardzo mi się podobają, przy okazji targów staroci namawiam żonę na zakup przezroczystych.

Gruba ryba2piorunów

@6502 ostatni dzwonek! One już tylko idą w górę jeśli chodzi o wartość 😉

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Rękodzieło

50piorunów

Kiedyś już pokazywałam te pudełeczka na warsztacie - tak wyglądają na porządniejszych, już nie-roboczych zdjęciach. Przy okazji poeksperymentowałam sobie trochę z nowym setupem do fotografowania skrzynek. Nadal nie jestem pewna, czy to już to, ale tak długo kombinowałam z kolorami i tłem, że na razie chyba nic lepszego nie wymyślę...

Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na :slightly_smiling_face:

Kosmonauta1piorunów

Ładne te zdjęcia, ale osobiście wolałbym większą głębię ostrości, żeby się tak nie zamazywaly.

Gruba ryba1piorunów

@enkamayo Kombinowałam już na różnych ustawieniach i jak na razie to najlepszy rezultat, jaki udało mi się uzyskać przy zdjęciach z ręki (zakładając, że wstrzelę się w moment, kiedy mam w miarę dobre oświetlenie w pokoju :weary:). Muszę jeszcze poeksperymentować. Może z użyciem statywu będzie lepiej, chociaż ze statywem współpracuje mi się mniej komfortowo, wygodniej mi po prostu wziąć aparat i pstrykać pod takim kątem, jaki jest mi akurat potrzebny.

Pokaż więcej komentarzy (10)