Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hobby

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

  
Nudna niedziela, więc postanowiłem poćwiczyć horizontal priming :upside_down_face: . Nauczyłem się, że do farb speedpaint lepiej użyć szary podkład zamiast czarnego + biały. Wygląda trochę jakby miała zeza, ale malowanie zrenic to jest masakra 😂

Osobistość0piorunów

@HolQ jaką masz drukarkę? Zastanawiam się nad kupnem czegoś na początek. Np. creality ender 3. Co o tym sądzisz?

Pokaż więcej komentarzy (25)

Sum

w Hydepark

39piorunów

Jakiś czas temu pokazywałem model 3D nowego panelu do szybowca. W międzyczasie zbudowałem formę. Teraz zabawa z włóknem szklanym. Swój warsztat lub dostęp do warsztatu to jednak super sprawa ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ) nowe przyrządy idą już kurierem, będziemy gotowi do lotów na koniec marca

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

Jeszcze o zegarkach i kosmosie, dziś - Rakieta.

Sama Rakieta nie od początku była Rakietą. Posłuchajcie….

W czasach przed zorganizowaną produkcją czasomierzy, za ich stworzenie odpowiedzialne były manufaktury, w których wykonywano wszystkie elementy, ewentualnie wszystkie części mechanizmu, do którego obudowę dorabiał jubiler (jeśli zegarek był kosztownym kieszonkowym czy naszyjnikowym cacuszkiem), albo też stolarz, jeśli chodzi o zegar stojący czy naścienny...Bo zegarki naręczne to jeszcze nie te czasy - dopiero w 1790 połączono biżuteryjną bransoletę i zegarek.

Dawno, dawno temu w Rosji, w 1721 r., jeszcze za cara Piotra I Wielkiego, założono fabrykę w Piotrogrodzie, w pobliżu Zatoki Fińskiej. Początkowo zajmowała się czymś zupełnie innym: cięciem diamentów i innych kamieni szlachetnych, potem produkcją kamieni technicznych. To tutaj cięto klejnoty na jajka Faberge, i te do korony carów. Tu również, wiele lat później, stworzono kamienne okładziny Mauzoleum Lenina i słynne czerwone gwiazdy Kremla. W czasie wojny produkowano elementy dalmierzy i wysokościomierzy, służące do łożyskowania mechanizmów różnych sprzętów wojskowych, z czasem założono tam też produkcję zegarków. Carska fabryka przetrwała komunistów, trudne czasy transformacji i działa do dziś, w dalszym ciągu robiąc to samo (przynajmniej tak było do czasów wojny na Ukrainie, obecnie brak mi rozeznania). Jest to jedna z najstarszych, nieprzerwanie działających wytwórni na świecie. Jeśli chodzi o zegarki rosyjskie i radzieckie, mimo że fabryka jako taka jest - jako się rzekło - stara i szacowna, to nie jest ani pierwszą, ani drugą wytwórnią zegarków, bo te miana noszą zakłady moskiewskie, które - ha, ha - powstały później....Ale u Ruskich już tak jest.

O 1. Moskiewskiej Fabryce już było dość dużo, o 2. Moskiewskiej opowiem kiedy indziej, na razie tylko o tym wspominam. Co do sposobów produkcji, to w przeciwieństwie do większości fabryk szwajcarskich, które działały na zasadzie montowni gotowych elementów, Petrodworecka Fabryka Zegarków wszystkie elementy poza paskami produkowała w swoim zakładzie. Wytwarzano tam szereg marek, takich jak Baltika, Pabieda, Petrodworec, Rassija, Leningrad, Newa, Majak. Od Pabiedy, czyli Zwycięstwa, rozpoczęto powojenną produkcję zegarków w 1945 r. Bywało i tak, że 3 marki różniły się od siebie jedynie napisem na tarczy. Zmieniło się to po locie w kosmos Jurija Gagarina – kilka lat później nastąpiła unifikacja nazw i wszystkie zegarki produkowano pod wspólną nazwą Rakieta, tak nazwano markę i samą fabrykę. Z kilku podstawowych mechanizmów wybrano 2609 (i jego rozwinięcia) jako najprostszy, najbardziej niezawodny i jednocześnie dający możliwość tworzenia wielu wersji, w latach 70-tych zastąpiono go nowym 2609H i z tym mechanizmem występuje większość obecnie spotykanych zegarków.

W 1969 r. „Rakiety” nosili radzieccy polarnicy, w 1980 fabryka robiła oficjalne zegarki na olimpiadę w Moskwie, każdy z radzieckich przywódców: Breżniew, Gorbaczow, Jelcyn, Putin, Miedwiediew - miał ”Rakietę” na nadgarstku. Po reorganizacji w 2009 r., fabryka pracowała w warunkach jak najbardziej nowoczesnych. Opisywano, że ok. 200 elementów zegarka wytwarza się w trakcie ok. 8000 czynności. Ponieważ fabryka funkcjonowała jako zakład wojskowy (dostarczała elementów różnych mechanizmów dla armii), część informacji o jej produkcji jest utajniona.

Porównywalnie do Poljota, mechanizmy Rakiety (a opracowano ich łącznie ok. 40 wersji) są uznawane za bardzo trwałe, solidne i wytrzymałe. Nie ma na to dowodów bezpośrednich, ale porównując rozwiązania konstrukcyjne, zauważam podobieństwo wczesnych werków 2609 16-kamieniowych do szwajcarskiego ETA. Przypuszczalnie, jak wspominałem w historiach dotyczących Poljota, ta myśl techniczna była zaimportowana via Francja do Sojuza.

Ten konkretnie zegareczek trafił do mnie mocno zapyziały, z pożółkłą tarczą i niekompletnymi wskazówkami, podobno „nie na chodzie”. Rakieta ma jednak to do siebie, że łaski nie robi – ma chodzić, i już. Rosjanin zapytany o to, jaki zegarek wziąłby na wojnę, odpowiada - Rakietę (a może to nie o zegarek chodziło....:) Po oczyszczeniu, dwukrotnym myciu, posmarowaniu, regulacji i założeniu nowego paska z Chin, tudzież uzupełnieniu braków, działa i prezentuje się nienajgorzej. Prawdę mówiąc, z 2 sztuk poskładałem jeden, drugi z gorszą tarczą jeszcze mi został. Czerń i biel, puryzm i klasyka, elegancja i ponadczasowość, Rakieta Panda - voila.

Gruba ryba1piorunów

Pomimo tego że nie lubiłem rosjan i Rosji na długo przed tym zanim stało się to modne, to rakietę bym nosił jak po⁎⁎⁎⁎ny

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

31piorunów

Ponownie coś w klimatach  :world_map: Komplet z motywem mapy Śródziemia i ręcznie wykonanymi napisami runicznymi - całość wykonana tradycyjnie w technice decoupage na drewnie, z elementami ręcznie malowanymi i detalami wypukłymi na najmniejszym i największym świeczniku. Świeczniki można zestawić w taki sposób, żeby grafika na ściankach składała się w mapę.

Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na  :slightly_smiling_face:

       

Pokaż więcej komentarzy (2)

Koneser

w Hydepark

33piorunów

Mój ulubiony karabin. Tikka 6.5 Creedmoor. Pierwsze strzelanie. 50 i 100 metrów. Jednego brakuje bo postanowiłem francuza ustrzelić.   

Koneser5piorunów

Nadpistolet. Zawsze mi przycina dłoń więc zabawa jest krwią okupiona 😉 Ale leży mi za⁎⁎⁎⁎ście.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Osobistość

w Hydepark

29piorunów

O zegarkach „kosmicznych” ciąg dalszy.
Ostatnio napisałem o „Starcie”, który powstał jako pierwszy w 1956 r. Wróćmy do towarzyszących mu okoliczności.

W 1955 r. Amerykanie ogłosili, ze w ramach programu „Vanguard” wystrzelą pierwszego sztucznego satelitę przeznaczonego do badań naukowych. Miało się to odbyć w Międzynarodowym Roku Geofizycznym. Związek Radziecki nie mógł być gorszy, a chciał być oczywiście lepszy: prowadzone prace nad swoim satelitą musieli przyspieszyć. A, to my odejmiemy to i to, będzie łatwiej i lżej, i wystrzelimy wcześniej niż Amerykańcy, job ich mat`. Coś pedzioł? – zaperzyli się na drugiej, lepszej półkuli. OD-CHU-DZI-CIE? Fuck, to my odchudzimy BARDZIEJ! – srrrru! poszłoooo! I z Vanguarda średnicy ok. półmetrowej, została kulka o średnicy 16-centymetrowej. No i ładnie, tylko że Ruscy mieli już bardziej zaawansowane prace nad systemem nośnym, czyli zmodyfikowanym pociskiem międzykontynentalnym R-7. Z tego względu pierwszy satelita z serii Vanguard został umieszczony na orbicie w marcu 1958 r., a o miesiąc wcześniej, ale już po udanych startach Sputnik-1 i Sputnik-2, wystrzelono z sukcesem satelitę Explorer (od 1954 r. pracował nad nim zespół Wernhera von Brauna, i to też jest ciekawa historia).

Takie były początki „kosmicznego wyścigu”.
Pierwsza Moskiewska Fabryka Zegarków upamiętniła Sputnika ("sputnik" w tłumaczeniu to "współtowarzysz podróży"), wypuszczając zegarki „Sputnik”. Były produkowane w dwóch wersjach kolorystycznych, mi bardziej podoba się czarna. Niesamowicie fajny projekt, który doczekał się reedycji w kilku postaciach. W środku tarczy jest kula ziemska (ze Związkiem Radzieckim centralnie, i to wyróżnionym na czerwono, jakże by inaczej). Indeksy godzinowe mają kształt rakiet. Na sekundniku jest czerwona kropka – Sputnik, który okrąża Ziemię. Całość w kopercie typu „krab”, chromowanej lub złoconej. W środku mechanizm ten sam co w pierwszych Kirowskich, Poljotach i Błoniach. Obecnie dość trudno dostać oryginały w znośnym stanie, a już dorwać prawidłowy sekundnik „z kropką” graniczy z cudem.

Zegarek o tej samej nazwie, ale z Czystopolskiej Fabryki (późniejszy "Wostok"), ma na tarczy (również w kilku wersjach kolorystycznych) ozdobny napis „Sputnik” i mały sekundnik w postaci tarczki z grafiką przedstawiającą Ziemię i satelitę. Podczas ruchu obrotowego sekundnika, w jego okienku odsłaniane są wskazania sekundowe. No pomysłowe.

Pluję sobie w brodę, bo podczas serwisu mojego „czarnego pana” przez nieostrożność zmyłem z jego tarczy część malunku. Był fajny zegarek z fajną patynką, a jest ….ni pies, ni wydra. Ech.

Fanatyk1piorunów
W środku tarczy jest kula ziemska (ze Związkiem Radzieckim centralnie, i to wyróżnionym na czerwono, jakże by inaczej)

@t0mek Wskazówki powinny wychodzić z Moskwy. Za Sojuza wychodziły. A tutaj to chyba z Izraela?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

23piorunów

Zanim przejdę do kolejnej fabryki i jej historii, jeszcze dwa słowa (i kilka wpisów) o zegarkach związanych z Kosmosem.
Jak już wspominałem, poza rywalizacją na wszystkich możliwych polach tego świata między USA i ZSRR, istniała również walka o przestrzeń kosmiczną. Lot pozaziemski, spacer w przestworzach? Człowiek na Księżycu? NAJwięcej, NAJdłużej, NAJprędzej?
Że zacytuję Igora Newerlego "Chłopca z salskich stepów":

" - Czy wiecie, pistolety, że można, naprawdę można?....
-Co można, Dymił Wanycz?
-Można, mmmda....Przekreślić przestrzeń!".
I tak to sobie, na poły romantycznie, wyobrażano i opisywano. "Przekreślić przestrzeń". Pies z kulawą nogą nie zainteresowałby się tym, gdyby nie to, co stało za takim "przekreślaniem". Tymczasem w 1954 r., raptem kilka lat po zakończeniu IIWŚ, Związek Radziecki rozpoczął pracę nad R-7, międzykontynentalnym pociskiem balistycznym.

W 1954 r. zlikwidowano więzienie na lubelskim zamku. Siedział w nim, za niewywiązywanie się z tzw. obowiązkowych dostaw, mój dziadek. Mój dziesięcioletni ojciec do końca życia będzie wspominał biedę, jaka panowała na wsi w tym powojennym czasie. Kombinat w Nowej Hucie otrzymał imię Lenina i dokonał pierwszego wytopu. Dokonano oblotu MiG-19. W Stanach zaprezentowano kalkulator elektroniczny , zwodowano pierwszy okręt podwodny o napędzie atomowym, na Bikini przeprowadzono testy bomby wodorowej a w szkołach zniesiono segregację rasową. Opublikowano pierwszy tom "Władcy Pierścieni", otwarto pierwszy Burger King, przeprowadzono pierwszą udaną transplantację nerki.
A Związek Radziecki, "Imperium zła", pracował nad pociskiem międzykontynentalnym, i to była przewodnia myśl "przekreślania przestrzeni": dysponować bronią, szachującą przeciwników w drugim kącie świata.
Dwudziestoletni wówczas Gagarin wstąpił do aeroklubu i pierwszy raz pilotował samolot Jak-18, nie wiedząc, że za siedem lat spojrzy z góry i powie: "Ziemia taka niebieska"... Trzy lata po rozpoczęciu prac, w 1957 r., zmodyfikowana wersja tego pocisku wyniosła na orbitę "Sputnik", pierwszego sztucznego satelitę, rozpoczynając tym erę "wyścigów kosmicznych".

Pod koniec 1956 r. wdrożono do produkcji w 2 Moskiewskiej Fabryce Zegarków (późniejsza "Sława"), zegarek "Start". Przypuszczalnie jego nazwa nawiązuje właśnie do startu rakiety. Został opracowany na bazie mechanizmu K-26 (znanego np. z Pabiedy, Kamy, wczesnego Wostoka, pochodnego od francuskiego LIP-a, od którego zaczęła się radziecka produkcja zegarków naręcznych), do którego doszło dodatkowe łożysko na centralnej osi oraz nakrywka osi koła wychwytowego. Projekt jest bardzo prosty, czytelny i ponadczasowy. Duża koperta (36,2 mm), fazowane uszy, na tarczy nie ma niczego zbędnego, a wskazówki, jak opisują to opracowania, są w kształcie startujących rakiet (hmmmm....).

Bardzo szybko wdrożono drugą, mniejszą i o wiele gorszą wersję, w aluminiowej anodowanej kopercie, która wycierała się od samego patrzenia. Szlag trafił cały charakter zegarka. Przez cały okres produkcji, do 1962 r., produkowano go w 10 odmianach.

Zdjęcia z neta, bo moje wycieruchy są zapyziałe i czekają w kolejce do zrobienia, wiec nie straszmy czytelnika.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

28piorunów

Podsumowanie zakupów w Bovington.

Lubię klimat lat 40-70 w USA. Zaraz po kabriolecie Plymouth GTX wjeżdża ten Chevrolet z łańcuchem do holowania. :smiley: A może AT-ST O.o

Oczywiście w muzeum czołgów, trzeba było kupić czołg 😉

Farby olejne do wypróbowania 'dot filter' techniki.

Wydruk 3D owczarka niemieckiego, 1/16, żywica.

Gazetki, z profilami czołgów, żeby wiedzieć jak pomalować, jakie dostępne są części wymienne (np elementy fototrawione).

Pełno zdjęć Shermanów i Tygrysa, żeby widzieć jak to na prawdę wyglądało ^^ W cenie wejścia :smiley:

Jeszcze chciałem kupić Landwassershlepper (ostatnie zdjęcie), ale handlarz wolał go zabrać do domu niż dać 5 funtów zniżki w ostatniej godzinie :confused: Jego strata.




 <==== Zapraszam do obserwowania! :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Modelarstwo

70piorunów

Dzień dobry,
Zapraszam do zapoznania się z fotkami z 37 Podkarpackiego Konkursu Modeli Redukcyjnych mającego miejsce w Sanoku w dniach 27.01-10.02.2024.

Fotek za dużo nie ma bo jakoś weny nie miałem, a i na samym konkursie raczej kameralnie było.

   

Osobistość1piorunów

@Rzeznik 
Piękne modele. Ten UAZ ❤️

EKSTRA! Różne materiały czy tylko papier znowu?

Wystawiałeś coś do konkursu? :smiley:

Lider7piorunów

@Arxr Karton jak i plastik. Tak, Ale nie ma ich na fotach, tak jakoś wyszło. Byl Crus, T-34, Mig-15, Me-109 czyli modele które już pokazywałem pod tagiem  ale też coś czego jeszcze tu nie było :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Hydepark

28piorunów

Jako mała odskocznia, chciałbym nawiązać do wpisu o ruskich automatach. Co prawda nie Poljot, ale Łucz ("Promień") z fabryki w Mińsku. Na staroćkach wpadło mi kilka sztuk zegarków, które kupiłem z myślą o znajomej. Finalnie mają trafić do niej, nikt mi nie płaci za robotę, więc ogarniam je przy minimum starań. O samym Łuczu jako fabryce będzie gdzie indziej, tutaj wrzucam tylko jako przykład metamorfozy przed/po.

Zegarek uświniony i oblepiony czymś tłustym, widać poniewierał się w jakimś pudełku i był często przenoszony - na kopercie ma mnóstwo uszkodzeń, na rantach przetarcia powłoki. Wyczyściłem mleczkiem, wypolerowałem pastą, ale zostały "dzioby". Drugie podejście: dremel + pasta diamentowa, potem wykończenie - inna pasta, kilka rodzajów ścierniwa i własne patenty. Szkło również przepolerowane papierem wodnym, 2500 i 1500 oraz pastą polerską. Tarcza delikatnie przetarta, indeksy i wskazówki wypolerowane. Koronka odkręcała się, zlikwidowałem to "Kropelką". Regulacja chodu do ok. 10 s/d. Wewnątrz jedynie wygarnąłem widoczne paprochy i kapka oliwy na kulkowe łożysko wahnika (duży plus za takie rozwiązanie).

Zegarek jest o tyle fajny, że zasadniczo jest damski, ale wielkość jest jak mniejszy męski albo młodzieżowy, taki bardziej unisex. Kształt też do rzeczy, bo wyszedł w latach 80-tych, 45 lat temu, a design ma bardzo aktualny. Mały mechanizm 1816, na 18 mm średnicy mieści kilka dużych kół i "bije" z częstotliwością 21600/h. Stosunkowo pokaźne koło balansowe jak dla tak małego mechanizmu umożliwia zachowanie dokładności wskazań. Wszystkie koła, również te w module automatu, są łożyskowane rubinami, a koło balansowe dodatkowo zabezpieczone systemem antywstrząsowym, stąd ich liczba - 21. Nowy pasek, prawdę mówiąc tak lichy, że do wymiany. No i w drogę

Fenomen12piorunów

@t0mek jak długo poleruje się twarogiem prezydenckim?

Osobistość2piorunów

@em-te to są te "patenty" o których pisałem :stuck_out_tongue_winking_eye: A tak naprawdę - kurcze, myślę sobie, WTF? O co jest pytanie i dlaczego ma tyle plusów :rolling_on_the_floor_laughing: Zupełnie nie zwróciłem uwagi na mój uniwersalny taktyczny zasobnik na zakupy, w którym jest i kuwetka do przeglądów/napraw, i przestrzeń na przechowywanie, i magazyn podręczny....dla mnie podstawowe narzędzie pracy 😁

Osobistość1piorunów

@em-te ależ bardzo mi przyjemnie. Tylko w pierwszym odruchu miałem odpowiedzieć absurdalnie "wpół do drugiej", bo nie zrozumiałem, o co chodzi 🙂 cały ja :upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

36piorunów

Pierwszy dzień, zwiedzaliśmy muzeum. Wrzucam tylko czołgi.

Jutro konkursy, więc pojawia się modele.

Dużo ciekawych eksponatów, człowiek widząc porównanie zdaje sobie sprawę co znaczy różnica między czołgiem lekkim, a ciężkim O.o

Wspaniała okazja do fotografowania i przeniesienia faktycznego stanu maszyn na modele. One nie są czyste i idealne...





Osobistość8piorunów

Trochę klimatu tamtych czasów. I Czarnoksiężnik z Oz. Wspaniały film. :smiley:

Osobistość7piorunów

I Hala Konserwatorium :smiley: Też ciekawe okazy, wiele na chodzie...

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

37piorunów

Przyjechaliśmy klubem do Bovington na wystawę w Muzeum Czołgów.

Wystawa w weekend 10-11.02.

Jadąc trasą do muzeum, przy którym są koszary mijaliśmy znaki: UWAGA PRZEJEŻDŻAJĄCE CZOŁGI :smiley:

Rozłożyliśmy modele, cześć członków wystawia swoje prace w konkursach. Będę relacjonował następne dwa dni, może ktoś będzie zainteresowany.

Wspaniałe muzeum, dużo ciekawych eksponatów. A na zewnątrz jest trasa, po której prują żelazne bestie. O.o

Świetna okazja do zerknięcia jak malować, dodawać charakteru i 'brudzić' modele.

Uwaga na parkingu, lepiej nie stawać przy czołgu... 😉





Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

27piorunów

Takie coś sobie ostatnio wymyśliłam: komplet dwóch małych pudełeczek (9 x 6 x 3,8 cm) z detalami wypukłymi, kompozycja inspirowana trochę motywem tzw. Wojny Dwóch Róż (XV w.) :rose::rose: Ostatecznie zamiast róż białych i czerwonych postanowiłam podmalować wszystkie na kolor metaliczny, żeby całość lepiej zgrała się z motywem szachownicy - kwiaty różnią się tylko tym, że na jednym pudełku są nieco jaśniejsze. Kolorystyka całości czarno-kremowa z metalicznymi akcentami starego złota, wnętrza czarne i wyklejone czarnym filcem. Może przy okazji robienia następnej wersji poeksperymentuję trochę z kolorami.

Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na  :slightly_smiling_face:

    

Gruba ryba1piorunów

Super wygląda! Miałem identyczny dylemat jak Ty w kwestii kolorów. Skończyli się że praktycznie całość netalikiem poleciałem:D

Fanatyk0piorunów

@HolQ Piękne! Zwłaszcza te ciemnoniebieskie detale, świetnie prezentują się na białym tle :blue_heart: To jest drewniane pudełko w kształcie serca czy ceramika?

Gruba ryba1piorunów

@Apaturia wydruk z drukarki 3d, czyli plastik ;). Nie widać tego na zdjęciu, ale złote elementy "zmieniają" kolor delikatnie. Ja to robiłem pędzlem, więc super efektu nie ma, ale jakbyś chciała się czymś takim pobawić to polecam kupić airbrush i te farby :

Pokaż więcej komentarzy (8)

Specjalista

w Cobi

20piorunów

Siema! Dzisiaj mam dla was coś naprawdę wyjątkowego. Jest to mój najdłuższy filmik, jaki udało mi się zmontować, i mam nadzieję, że będziecie zadowoleni. Nowy nabytek - czołg M1A2 SEPv3 Abrams z 1 Warszawskiej Brygady Pancernej, który niedawno został włączony do Sił Zbrojnych RP. Moim zdaniem, to jeden z lepszych dostępnych zestawów.

Marka: COBI
Tematyka: Armed Forces
Numer Katalogowy: 2623
Nazwa: M1A2 SEPv3 Abrams
Liczba Części: 1017
Liczba Minifigurek: 1
Rok Premiery: 2022

A co do samego składania zestawu, nie napotkałem większych problemów.

https://youtu.be/WCOkccu8Vzw

Osobistość

w Hydepark

61piorunów

Cześć,

Dawno nic nie wrzucałem, ale dzisiaj podzielę się skończonym projektem.

Prezentuję skończony T34/85, "Rudy".

Nauczyłem się przy nim sporo, ale dużo mam do poprawy w kwestii pracy nad modelami.

Zestaw miał 20 lat i mocno dały się we znaki gąsienice wykonane z gumy, gdyż straciły elastyczność, oraz ciężko było je pomalować. Czołg z gąsienicami założonymi wisiał w powietrzu, nie dotykały kół, akrylowa farba schodziła z nich płatami razem z podkładem...

Od ostatniego postu, dodany został na czołg lakier błyszczący, wash (uwypuklenie szczegółów, zastosowany także jako filtr i odpryski błota), lakier matowy (by nie świecił jak samochód) oraz na koniec proszek wymieszany z washami koloru błota od AK Interactive.

Udalo się, i jestem zadowolony patrząc ile trzeba było pracy w niego włożyć. :smiley:

Zapraszam do obserwowania mojego tagu 
 

Gruba ryba2piorunów

@Arxr piękna maszyna a błocko mistrzowskie

Osobistość1piorunów

@Zly_Tonari 
Dziękuję, pierwszy raz robiłem błoto 😱
Naczytałem się, że ten 'gips' od AK jest beznadziejny... Ale muszę przyznać, że przyjemnie się go nakładało. Zobaczymy jak z trwałością, wypróbuję też opcję gloss/pigmenty w przyszłości. :smiley:

Nie polecam akrylowych lakierów od Vallejo, zbyt delikatne... Przynajmniej do aut.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Dyskusje

58piorunów

Butelkowanie Bittera. Udał się, będzie pite i rozdawane.
  

Gruba ryba3piorunów

@ipoqi piękna inicjatywa, ale ja po moim jedynym w życiu warzeniu i butelkowaniu powiedziałem "nigdy więcej". Za dużo z tym pieprzenia, wolę iść do sklepu i kupić.

Gruba ryba1piorunów

@Pan_Buk ja to robię, bo to lubię, lubię stać przy garze, mieszać, pilnować, itd. Zdażyło się za to, że nawet wszystkiego nie wypiłem, zrobilem trzy warki jedna po drugiej i nie dało rady

Wirtuoz1piorunów

@ipoqi abstrahując od piwka, za⁎⁎⁎⁎ste szafki w kuchni. Ano i podłoga kozak :grinning: Bardzo moje klimaty. Te szafki to z jakiejś znanej sieciówki?

Gruba ryba1piorunów

@Fletcher dziękuję, te szafki jeszcze po poprzednich właścicielach mieszkania, tak kupiliśmy, mają z 15 lat. Czyjaś indywidualna robota.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

  
Ok....smoku skończony xD wypełnianie przestrzeni pomiędzy żółtymi kwiatami to była katorga, ale zrobiłem co mogłem :smiley: . Chciałem zrobić też źrenicę, ale boję się że spieprzę 😛

Chyba sobie jednak jakąś przerwę zrobię z 2-3 tygodnie przed kolejnym xD

Pokaż więcej komentarzy (4)