Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hydepark

Tytan

w Ciekawostki

1piorunów

Zepsuł mi się kinkiet nad łóżkiem (włącznik), a skoro już i tak muszę przy nim pogrzebać to pomyślałem że fajnie, jakbym mógł sobie pokrętełkiem regulować natężenie światła. Bawił się w to ktoś kiedyś? Ewentualnie widzę jakieś żarówki "smart" bez ingerencji w źródło prądu.

wlepiłem w "ciekawostki" i już nie mogę edytować :confused:

Osobistość0piorunów

@madnesh tak jak Ci @emdet napisał, ja bym dodał, że jak już się bawisz, to polecam ściemniacz na pilota, mega wygoda. Nie trzeba przed snem wychodzić z wyra, żeby zgasić światło tylko klik i już.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

https://twitter.com/RysiekzMisia2/status/1792159508459917815?s=19

Gruba ryba0piorunów

znalazłem te ... pośmiewisko

ciekawym czy w U.S. nie obowiązuje żadna kara, czy choćby nawet upomnienie za niestosowne ubranie
tj przyjście w majtach, naruszające powagę sądu i zasady przyzwoitości na sali rozpraw?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

Kolejny dzień w nowa
Mimo że jestem ogólnie wykończony, bo ludzie mnie emocjonalnie męczą (introwertyk here) to jestem zadowolony.

W zasadzie współpracownicy to prawie same kobiety ale nigdy nie spotkałem ludzi tak pomocnych i cierpliwych we wdrażaniu w obowiązki - serio. Nie spodziewałem się ze zostanę tak ciepło przywitany w dziale w którym pracuje.

W nie mam doswiadczenia i zaskoczyło mnie jak mało się tu pracuje, a w zasadzie lawiruje pomiędzy pracą a kawą i lunchem. Serio, nie minęła 13 a ja byłem z tymi dziewczynami 4 razy na kawie w socjalnym a jak usłyszałem ze to dość intensywny dzień to robiłem wszystko żeby nie parsknąć śmiechem xd

Robotę mam niezbyt wymagającą, w zasadzie papierkowa, niby pracuje do 16 ale zawsze wychodzimy wcześniej, dla mnie to szok bo mam inną definicję pracy i zapierdolu.

Boję się robić swoim tempem żeby nie wyjść na tego który je pospiesza, a z drugiej strony wydaje mi się że ich tempo jest koszmarnie wolne.

Kosmonauta7piorunów

Z tym "swoim tempem" to nawet lepiej, że je hamujesz, bo jak na razie masz zapał początkującego, wszystko wydaje się być ciekawe i masz chęć do pracy. Za kilka miesięcy Ci przejdzie

Pokaż więcej komentarzy (9)

Wirtuoz

w Hydepark

291piorunów

Czułem podświadomie, że narzeczona mi się puszcza i okazało się, że miałem rację, bo udało mi się ją przyłapać

Miało być jak w bajce i dałbym sobie rękę uciąć, że ta bajka się ziści. No i jak to klasyk mówi – i bym, k⁎⁎wa nie miał ręki. No ale od początku.

Fajny, otwarty, szczery (lol) i pełen zrozumienia związek od 7 lat, który miał się zakończyć ślubem. 5 lata temu oświadczyny, termin na lipiec 2 lata później, ale koronawirus nie wybiera, a my nie chcieliśmy odjebywać z imprezą w takich czasach, więc wszystko było przełożone na przyszły rok z jednoczesnym trzymaniem kciuków, by świat się do tego momentu uspokoił.

Widziałem, że dziewczyna jest od jakichś dwóch miesięcy nieobecna myślami, lekko zdystansowana i odsunięta ode mnie i wspólnego życia. Byłem przekonany, że to kumulacja różnych stresów – przełożenie ślubu i wesela plus korona mocno zawirowała jej branżę i musiała zmieniać robotę.

Starałem się być wspierający, troskliwy, otwarty. W czymś pomóc? Nie ma problemu. Coś zrobić za nią? No pewnie. Pomóc jej siostrze w przeprowadzce? No jasne, że pomogę, przewiozę. Zmęczona, by zrobić coś do jedzenia? Spoko, praca, siłownia, wyjebanyp z butów, ale z przyjemnością stałem przy garach i robiłem tę szamę.

Pewnego dnia oglądaliśmy Netflixa i w międzyczasie różowy przysnął. Obok nas, na kanapie leżały nasze telefony. I jej ekran się zaświecił i zobaczyłem powiadomienie wiadomości na whatsappie: „Następnym razem poproszę pończochy” i podpisane – Michał.

To imię słyszałem ostatnimi czasy wielokrotnie. Kolega z jej nowej pracy, który wdrażał ją w obowiązki i pilotował jej pierwszy projekt. No i chyba ziomek za bardzo sobie wziął do serca to wdrożenie i opiekę.
Po chwili kolejna wiadomość – „Piątek aktualny?”

A w piątek właśnie miałem jechać do domu rodzinnego na weekend. Proponowałem jej wspólny wyjazd, ale wymigała się stwierdzeniem, że ma dużo do ogarnięcia, jeszcze wszystkiego nie kuma dobrze w swojej pracy i weekend poświęci na nadrabianie zaległości, jakieś szkolenia na YT itd. Szkolenia, eh k⁎⁎wa. Chyba z robienia gały.

Miałem tylko nadzieję, że jest tak głupia, że umówiła się z nim w naszym mieszkaniu. Po pracy w piątek podjechałem do domu, zmieniłem ciuchy, spakowałem walizkę i pożegnałem się. Myślałem, że się zbełtam, gdy ją całowałem, no ale musiałem udawać, że wszystko gra, żeby się nie zorientowała, że coś może być nie tak.

Odjechałem autem, pojeździłem po mieście godzinę i wróciłem, parkując w innym, bardziej ustronnym miejscu z widokiem na okna mieszkania. Przyszedł wieczór, były wciąż zapalone, a więc znak, że ta dzida jednak zarządziła schadzkę u nas. Po jakimś czasie widziałem już, że nie jest sama na chacie.
Za wchodzenie do mieszkania powinienem dostać order ninjy, bo tak cichy i ostrożny nigdy nie byłem. Jestem w przedpokoju, a z salonu słyszę jej i jego śmiech. Chwila ciszy i nagle moja mówi z lekkim westchnięciem i jakby przeciągle:
- Michał…
- Tak? – odpowiada jej

Ja tymczasem brew w górę, bo typa na oczy nigdy nie widziałem, ale głos skądś kojarzę. Nie czekam na nic i wpadam do salonu, a tam ona i Michał… Bialek, który nie ma jajek i udaje, że nagle dba o użytkowników swojego portalu.

Mocarz0piorunów

@waldi Następnym razem postaraj się lepiej z opowieścią, od covidu już parę lat minęło i było dużo czasu żeby wziąć ślub w międzyczasie. Poza tym ten tekst z smsa jest tak nierealny że nie wiem, kto tak pisze? To jakiś wstęp do filmu dla dorosłych? xd No i ta cała intryga że nie wkurwiłeś się po latach związku i czułeś tylko obrzydzenie prawie się "bełtając" przy pocałunku. Skoro się oddaliliście to po jaką cholerę miałbyś się całować po siedmiu latach związku? Masz ty w ogóle babę w domu? Cała historia się nie klei, ale miałem banana na twarzy jak czytałem bo wiedziałem że będzie jakiś plot twist xd

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gwiazdor

w Dyskusje

7piorunów

 , 
Jestem rzec można świeżak na tutaj i nie muszę od razu rozumieć wszystko, ale jedna rzecz mnie prześladuje na tym serwisie, której zrozumieć nie mogie.

Po co spamować wpisami o tym, że się gdzieś biegło, zrobiło jakieś ćwiczenia?! Kto to sprawdza? Rozumiem gdyby było tookraszone jakąś ciekawą historią, ciekawostką, przeżyciem albo refleksją. A w przeważającej liczbie przypadków mamy wpisy typu:

106756 + 10 + 12 = 106778 km.
(Dodaje wczoraj i dzisiaj)

I myk inkrementujemy licznik wpisów na bio ;D

Kosmonauta17piorunów

@Arlekin jestem wystarczająco pijany żeby odpowiedzieć Ci z należną starannością. Na tym polega koncept mikrobloga, piszesz o czym chcesz. Mamy typów który modlą się do dziadka na chmurce, mamy jednego czy dwóch który medytują; inni widzą sens w jeżdżeniu rowerem a mnie jara linux na risc-v. Lubisz rzeźbić w makaronie? napisz o tym, być może jest więcej takich psycholi jak Ty 😉

Hejto ma tę zaletę ponad konkurencją że jak coś Cię fest drażni (tag/ OP) to możesz wywalić każde z nich na blacklistę i nigdy więcej tego nie zobaczyć. Ja na ten przykład nie interesuję sie perfumami a zjebów przegrywów nie trawię. Dzięki blacklistom koegzystujemy w jednej przestrzeni nie wchodząc sobie w drogę. Poletzam

Gwiazdor0piorunów

@mike-litoris dziękuję za objaśnienie. Czyli nie obejdzie się bez blaclisty ;o

Są apki daylio, habbit-trackery, a typy spamują wpisy jakby to było coś jakkolwiek warte dla innych. 😆

Kosmonauta8piorunów

@Arlekin @CzosnkowySmok dobrze to ujął. Nikogo nie interesuje czego nie lubisz. Ale być może zainteresuje kogoś co lubisz. Dlatego spamowanie kontentem godnym conajwyżej hobbit-trackera ma sens bo jest niezerowa szansa że przyklei się do Ciebie podobny Tobie pasjonat niszy. Posiedź trochę w milczeniu, złap folklor miejsca, a nuż lubujesz się w hodowaniu bazylii czy innym wędzarnictwie. skupianie się na tym że wkurwia Cię brzęczenie fanów biegania nie da Ci niczego oprócz -5 min do życia na nerwy kóre zainwestujesz w coś czego nie zmienisz.

Powiedziałbym ze mikro to taka plaża nudystów: możesz wytykać babom obwisłe cyce a typów szturchać kijem w mikrosiury. Możesz też położyć się w wolnym miejscu i korzystać ze słońca na całym ciele, w komforcie że nikt się do Ciebie nie przypierdoli że co pan z tym z tym bebzonem robisz na widoku publicznym 😉

Spróbuj, to nie boli. najwyżej usuniesz konto i poszukasz swojego lebensraumu gdzie indziej.

Osobistość0piorunów

@Arlekin widocznie dla kogoś jest to warte skoro ludzie się zbierają w takie mikrospołeczności i coś wspólnie robią. Tak ciężko pojąć że dla kogoś ciekawe i wartościowe może być co innego niż dla ciebie? I że motywuje go co innego niż jakieś gównoapki?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Hydepark

10piorunów

Uwaga Warszawo! Jakby ktoś się zastanawiał to ta słynna kładka piesza (nie rowerowa) jest już otwarta. Nawet luźno w weekendy, także polecam. Xd. Sporo młodych dobrze zapowiadających się artystów grających na kładce. Muzyka od folku, klasykę itp. Na środku kładki lekko kołysze co znacznie kalibruje ścieżkę powrotu do domu po nocnych imprezach. jakby kto pytał nie ma wydzielonego pasu dla rowerów i za dnia nie da się jechać rowerem po kładce, prędzej się prowadzi. Także jak chcecie bić rekordy segmentów na stravie to w nocy. Koniec raportu.

Gruba ryba0piorunów

Jak niewiele Warszawiakom potrzeba, żeby wygrać wybory xd

Gruba ryba2piorunów

@maly_ludek_lego tak, Trzaskowski dlatego wygrał wybory, bo powstała jebana kładka, od której pisowscy i konfederaci, tacy jak ty, dostają sraczki. Weź sobie uświadom, że normalny człowiek nie potrzebuje WIELKIEGO NARODOWEGO SYMBOLU WSTANIA Z KOLAN w postaci jakiejś inwestycji

Gruba ryba0piorunów

Lol ziomek, skąd wysnules wniosek, że głosuje na PiS albo konfederację. Niewinny żarcik, a Ty już na mnie z krzykiem, ogarnij się.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

1piorunów

https://streamable.com/fu9oze

 

Pokaż więcej komentarzy (6)