Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#irak

GURU

w Wiadomości Świat

14piorunów

Szczątki tysięcy ofiar w jednym miejscu. Rozpoczęto ekshumacje

W Iraku rozpoczęto ekshumacje z jednego z największych masowych grobów, jakie pozostawiło po sobie Państwo Islamskie. Wstrząsające prace prowadzone są w rejonie Al-Chafsa, na południe od Mosulu. To właśnie tam, według szacunków władz, mogą spoczywać szczątki nawet czterech tysięcy

Fanatyk

w Wojsko i technika wojskowa

15piorunów

Z okazji dzisiejszego święta wpis tematyczny. Oczywiście bezczelnie spisuję z X: https://x.com/Maciej_Korowaj/status/1955757280454173020

ANALIZA OPFOR - Lotnictwo w „Pustynnej Burzy” kontra działania Rosji w Ukrainie na przykładzie Pokrowska.

Skala operacji lotniczych: Irak 1991 vs. Ukraina

Podczas operacji „Pustynna Burza” w 1991 roku koalicja pod przewodnictwem USA przeprowadziła 43 dni działań, wykonując ponad 116 tys. lotów bojowych, co dawało średnio około 2 500 lotów dziennie. Piloci maszyn taktycznych latali 2–3 razy dziennie, w szczycie nawet 4, a tempo utrzymane było przez całą kampanię.

Dla porównania, w pierwszych tygodniach agresji Rosji na Ukrainę (luty–marzec 2022) dziennie wykonywano 250–300 lotów, by w okresie od lata 2022 do wiosny 2023 ustabilizować tempo na poziomie 100–200 lotów dziennie, głównie nad terytorium kontrolowanym przez Rosję.

W kolejnych okresach (lato 2023 – wiosna 2024) występowały okresowe wzrosty (np. ofensywa na Awdijiwkę – ok. 150 lotów/dobę), jednak nie udało się przełamać ukraińskiej obrony przeciwlotniczej (OPL).

Od lata 2024 roku do chwili obecnej (2025) liczba lotów spadła do dziesiątek dziennie (<100), koncentrując się głównie na misjach z użyciem bomb szybujących z dystansu, bez wchodzenia w strefę rażenia OPL.

Kluczowa różnica

W „Pustynnej Burzy” skala operacji była wielokrotnie większa i utrzymywana bez spadków. W Ukrainie Rosja, po początkowym szczycie, ograniczyła tempo lotów, minimalizując ryzyko strat w obliczu silnej i warstwowej OPL przeciwnika.

Dodatkowo różnice te wynikają z odmiennego kontekstu operacyjnego – w Iraku USA dominowały technologicznie i nie napotykały porównywalnej obrony powietrznej.

Operacja pod Pokrowskiem – przykład koncentracji sił

W rejonie Pokrowska Rosjanie realizowali 12–24 loty dziennie, przy czym każda maszyna przenosiła 2–4 bomby.

Dla porównania, średnia liczba rosyjskich lotów bojowych w 2025 roku w całej strefie frontu wynosiła 60–80 lotów dziennie, przy czym w szczytowych dniach nie przekraczała znacząco 100. Oznacza to, że operacja w Pokrowsku mogła pochłaniać nawet ponad jedną trzecią całkowitego dziennego wysiłku lotnictwa.

Wnioski

Jeśli jedna operacja wymaga tak dużej części dziennego wysiłku lotniczego, oznacza to, że Rosjanie traktowali cel priorytetowo.

Rosyjskie lotnictwo nie jest w stanie wykonywać setek lotów dziennie bez ryzyka strat, więc każda misja pochłania realny zasób maszyn i pilotów.

COMAO – wykorzystanie zasobów lotniczych

COMAO (Composite Air Operations) to koordynowana misja powietrzna, w której bierze udział wiele typów samolotów realizujących różne zadania w ramach jednej operacji.

Aby przeprowadzić jedno COMAO z rosyjskimi bombowcami w wariancie 2–4 bomby na maszynę, potrzebnych jest około 11–20 samolotów w powietrzu (wg norm rosyjskich).

Loty samych bombowców pochłaniają 17–34% dziennego wysiłku lotnictwa.

Cały COMAO (wraz z eskortą i wsparciem) może pochłaniać 29–57% całkowitych dziennych zasobów lotniczych, w niektórych wariantach ponad połowę dziennego potencjału lotnictwa.

Takie zestawienie pozwala ocenić realne ograniczenia w prowadzeniu licznych i intensywnych operacji powietrznych.

Podsumowanie

Taki poziom koncentracji zasobów wskazuje, że Rosjanie: albo próbowali uzyskać przełom w rejonie Pokrowska, albo przynajmniej zadać maksymalne straty zgromadzonym w tym rejonie ukraińskich sił lądowych

Kierunki, w których dzienne zaangażowanie lotnictwa jest niskie, mają mniejsze znaczenie strategiczne lub są mniej narażone.

Nawet przy maksymalnym udźwigu bombowym (4 bomby/samolot) i poświęceniu minimum 29% dziennych zasobów na kierunek Pokrowska wskazuje że jest ważny dla rosyjskich planów wojskowych.

Wnioski te wynikają z proporcji wykorzystania zasobów lotnictwa, a niekoniecznie z efektu przełamania frontu.

PS. film ilustracyjny (FR)

Pozdrawiam i dziękuję.

GURU4piorunów

No i tutaj przegrywają mocno nawet z lotnictwem europejskim, i to licząc bez Amerykanów. Sama europejska część NATO zmiażdżyłaby ich lotnictwem i zniwelowała ich możliwości ofensywne i OPLkę szybko. Z czym za to mielibyśmy problem? Europa nie posiada lotnictwa strategicznego, więc bazy oddalone poza nasz zasięg, to chyba tylko rakietami, których też przecież zbyt wiele Europa przed eskalacją konfliktu nie posiadała, a nawet teraz, wciąż nie produkuje wystarczająco. Takie ataki musiałyby się już z OPLką zmagać, bo nie mielibyśmy jak jej porazić.

Gruba ryba1piorunów

@Fly_agaric a po co atakować odległe bazy w Rosji? Jeśli chodzi o wojska lądowe to odległe bazy są bez znaczenia w początkowej fazie konfliktu a zanim by się pojawiły na froncie to wcześniej byłyby lepsze okazje ich rażenia w trakcie przemieszczania się bez takiej osłony jak sama baza.

A jeśli chodzi o lotnictwo z odległych baz to jakie znaczenie by ono miało jeśli już teraz na Ukrainie go nie ma?

Byłyby wykryte niedługo po starcie przez natowskie AWACS których Rosja prawie nie ma, musiałyby lecieć długo więc czas operowania byłby krótki, bez wsparcia naziemnego... To byłyby misje samobójcze.

Jedyne co może mieć znaczenie to odległe bazy rakietowe z uzbrojeniem nuklearnym.

No i chyba nikt rozsądny nie chce okupować Rosji, za dużo gówna do ogarnięcia.

Ergo uważam że poruszony przez Ciebie aspekt nie jest problemem.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Historia

14piorunów

2 sierpnia 1990 roku rozpoczęła się inwazja Iraku na Kuwejt » Historykon.pl

Inwazja Iraku na Kuwejt miała miejsce w dniach 2-4 sierpnia 1990 roku. Doprowadziła do kilkumiesięcznej okupacji tego kraju i działań zbrojnych znanych jako Wojna w Zatoce Perskiej. Inwazja Iraku na Kuwejt rozpoczęła się 2 sierpnia 1990 roku godzinie 2:00. Dywizje irackiej Gwardii

Gruba ryba

w Historia

8piorunów

Wspólnie i w porozumieniu -o tym, jak Izrael dogadał się z Iranem, żeby dojechać Irak.

Dwa państwa, które na codzień grożą sobie nawzajem całkowitym wymazaniem z powierzchni planety oraz kart historii, 44 lata temu potrafiły dojść do porozumoenia przeciwko wspólnemu wrogowi. Rzecz o tym jak Izrael z Iranem dogadali się, żeby zaatakować Irak i zniszczyć nuklearny projekt

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

Rośnie liczba ofiar w centrum handlowym w Al-Kut. Nie żyje 69 osób

Co najmniej 69 osób zginęło w pożarze, który w środę wieczorem ogarnął centrum handlowe w mieście Al-Kut na wschodzie Iraku - powiadomiły w czwartek 17 lipca służby sanitarne miasta i miejscowa policja. Liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ 11 osób uważa się za zaginione.

GURU

w Archeologia

6piorunów

Aszurbanipal w otoczeniu bóstw: sensacyjne odkrycie w Niniwie » Historykon.pl

Zakopany głęboko pod ruinami pałacu, przez wieki umykał oczom i wyobraźni. Dopiero teraz, z fragmentów i pyłu, wyłania się Aszurbanipal w otoczeniu bóstw – milczący świadek boskości władzy i dramatów starożytnego imperium. To odkrycie zburzyło wiele dotychczasowych przekonań i

Gruba ryba

w Historia

29piorunów

Na zdjęciach budowa sakralna Ziggurat w Ur w dzisiejszym Iraku przed oraz po wykopaliskach oraz częściowej rekonstrukcji. Pierwszy raz świątynie odkryto w 1850 roku. W latach 1922-1934 została odsłonięta podczas wykopaliskowych przez brytyjskiego archeologa sir Leonarda Woolleya. W 1980 roku za czasów Saddama Husajna, częściowo została zrekonstruowana. W 1991 roku doznała niewielkich uszkodzeń podczas I wojny w Zatoce Perskiej.

https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com/2021/07/29/ziggurat-w-ur-przed-i-po-wykopaliskach/

Lider

w Historia

18piorunów

Polska a wojna w Iraku - geopolityczne wyzwanie w obliczu wejścia do UE

Wejście do UE wiązało się nie tylko z problemami adaptacyjnymi czy migracyjnymi, ale i z wyzwaniem, jakie stanowiło określenie miejsca i roli Polski na mapie zjednoczonej Europy.
Okazało się to tym trudniejsze, że finał procesu integracji zbiegł się w czasie z konfliktem między USA a głównymi krajami Unii (Niemcami i Francją) na tle amerykańskiej interwencji w Iraku.

W styczniu 2003 r., podczas wizyty w USA, Kwaśniewski zadeklarował, że Polska nie tylko udzieli politycznego wsparcia dla amerykańskiej interwencji w Iraku, ale wyśle też tam swoich żołnierzy. W lutym, w trakcie pobytu w Waszyngtonie, stanowisko to potwierdził premier Miller, a 17 marca prezydent na wniosek rządu (złożony po burzliwych, kilkugodzinnych obradach) oficjalnie wyraził zgodę na udział polskich żołnierzy w operacji irackiej. Już wcześniej, bo w styczniu, Miller podpisał tzw. list ośmiu, sygnowany też przez przywódców Wielkiej Brytanii, Portugalii, Włoch, Hiszpanii, Danii, Węgier i Czech, a zawierający poparcie tych państw dla polityki amerykańskiej wobec Iraku. Podpisanie tego listu wywołało spore rozgoryczenie w Berlinie i Paryżu, a prezydent Francji Jacques Chirac – niezadowolony z proamerykańskiej postawy Polski i kilku innych krajów wchodzących do UE – oświadczył w lutym na szczycie Unii w Brukseli, że

> _to nie jest postępowanie odpowiedzialne, a w każdym razie nie świadczy o dobrym wychowaniu. Tak więc uważam, że [kraje te] straciły dobrą okazję, by siedzieć cicho._

Uzasadniając dokonany wówczas wybór, Miller mówił:

> _Chirac i Schröder byli wyraźnie antyamerykańscy. Próbowali narzucić całej Unii Europejskiej swoje zdanie. […] Miałem do wyboru, do jakiej koalicji przystąpić: francusko-niemiecko-rosyjskiej czy brytyjsko-hiszpańsko-włoskiej. Uznałem, że należy się przyłączyć do tej drugiej, proamerykańskiej. Nie mogliśmy być w tej sprawie neutralni, a gwarantem naszego bezpieczeństwa w razie czego nie jest Europa, lecz Ameryka. Europa jest wciąż za słaba militarnie._

Stanowisko Millera i Kwaśniewskiego wynikało z konsekwentnie proamerykańskiego kursu w polityce zagranicznej, jaki Polska przyjęła po wejściu do NATO. Jego najbardziej jaskrawym przejawem stała się zgoda na udostępnienie ośrodka szkoleniowego polskiego wywiadu w Starych Kiejkutach dla amerykańskich służb specjalnych, gdzie przetrzymywano, a prawdopodobnie także torturowano islamskich terrorystów.

Brak odpowiednio wyposażonych i wyszkolonych oddziałów wojskowych spowodował, że w krótkiej kampanii irackiej, rozpoczętej 20 marca 2003 r., naszą armię reprezentowali głównie komandosi z jednostki GROM, którzy uczestniczyli w zajęciu terminalu naftowego w Umm Kasr. Bardziej znacząca okazała się nasza rola już po obaleniu reżimu Saddama Husajna, kiedy Amerykanie stanęli przed problemem administrowania krajem, w którym z tygodnia na tydzień nasilały się ataki terrorystyczne i konflikty na tle religijnym.

Irak, nad którym kontrolę przejęły siły zbrojne koalicji ponad dwudziestu państw (jej główną część tworzyły wojska amerykańskie i brytyjskie), podzielono na strefy okupacyjne: amerykańską, brytyjską oraz polską, obejmującą centralno-południową część kraju. W tej właśnie strefie, obejmującej początkowo blisko jedną czwartą terytorium Iraku, od września 2003 r. porządku pilnowała wielonarodowa dywizja, w której obok 2,4 tys. polskich żołnierzy służyli też żołnierze z ponad dwudziestu innych krajów (głównie Ukraińcy i Hiszpanie). Jej pierwszym dowódcą został gen. Andrzej Tyszkiewicz. W czerwcu 2003 r. inny Polak, były wicepremier i minister finansów Marek Belka, został szefem Międzynarodowego Komitetu Koordynacyjnego w Iraku, który miał się zajmować odbudową gospodarczą tego kraju.

Udział polskich żołnierzy w operacji irackiej nie wzbudził w naszym kraju – szczególnie na tle masowych protestów, jakie miały miejsce w Europie Zachodniej – większych emocji. Jeszcze na początku marca prezydent Kwaśniewski uzgodnił z przedstawicielami partii opozycyjnych reprezentowanych w kraju, że polityka wobec Iraku nie będzie przedmiotem gry politycznej. Wprawdzie liderzy LPR i Samoobrony stopniowo coraz krytyczniej wypowiadali się na temat zaangażowania Polski w Iraku, ale nie znalazło to szerszego społecznego odzewu. Samoobrona wydała kilka oświadczeń potępiających politykę USA wobec Iraku, a Andrzej Lepper skierował nawet list do Saddama Husajna, w którym deklarował, że wojna „_jest wynikiem zachłanności i nacisków krwiożerczego lobby militarno-przemysłowego_”. Przekonywał też, że udział naszych żołnierzy w operacji irackiej pozostawi „_na długie lata, a być może stulecia, piętno Polaka złoczyńcy i agresora_”.

Jednak wbrew płomiennym wezwaniom Leppera wielu Polaków akceptowało początkowo nasze zaangażowanie w Iraku i to nawet wtedy, gdy nie potwierdziły się informacje o posiadaniu przez ten kraj broni masowego rażenia, co dla administracji George’a Busha stanowiło oficjalnie główny powód do ataku.

Nie bez znaczenia był też fakt, że polscy żołnierze byli lepiej odbierani przez iracką ludność niż Anglicy, a zwłaszcza Amerykanie. Przyjazne wobec Polaków nastawienie sporej części Irakijczyków, a także ograniczenie zadań naszych żołnierzy do działań szkoleniowych i służby porządkowej sprawiły, że relatywnie rzadko bywali oni obiektem ataków ze strony fundamentalistów islamskich.

Z czasem zaczęło jednak narastać rozczarowanie, że za podziękowaniami prezydenta Busha i Kongresu płynącymi pod adresem Warszawy, nie idą konkretne kroki, takie jak zniesienie wiz dla Polaków pragnących wyjechać do USA, co szybko urosło do rangi głównego tematu powracającego przy okazji kontaktów polityków z obu państw. Oczekiwano też silniejszego wsparcia USA dla modernizacji naszej armii. Tymczasem Amerykanie ograniczyli się do sfinansowania części kosztów polskiego udziału w misji irackiej, który tylko w 2003 r. wyniósł około 35 mln dolarów. Dlatego w listopadzie 2003 r. obecność naszych wojsk w operacji irackiej popierało wedle sondażu CBOS jedynie 28% badanych, podczas gdy 67% było mu przeciwnych.

Z książki Historia polityczna Polski

Lider

w Wiadomości Świat

13piorunów

Irak już nie chce pomocy wojskowej USA. Siły amerykańskie mają wycofać się z kraju w większości do 2026 roku

Wojsko zakończy swoją obecną misję w Iraku do końca 2026 r. i przejdzie do nowej fazy, która prawdopodobnie będzie wiązać się ze znacznym wycofaniem sił amerykańskich z kraju – poinformował wysoki rangą przedstawiciel rządu USA. #wiadomosciswiat #irak #usa #politykazagraniczna

Lider

w Wiadomości Świat

16piorunów

Atak sił USA i irackich na zgrupowanie bojowników IS. Wśród zabitych przywódcy ugrupowania

Wojska USA we współdziałniu z irackimi komandosami dokonały ataku na zgrupowanie bojowników tzw. Państwa Islamskiego (IS) w Iraku. 15 osób uważanych za bojowników i przywódców IS poniosło śmierć, rannych zostało 7 żołnierzy USA - poinformowało w sobotę Centralne Dowództwo Sił

GURU

w Hydepark

48piorunów

Ministerstwo obrony Rosji poinformowało o zniszczeniu łącznie 45 dronów nad terytorium Rosji, w tym 11 nad obwodem moskiewskim, 23 nad obwodem przygranicznym w Briańsku, sześć nad obwodem biełgorodzkim, trzy nad obwodem kałuskim i dwa nad obwodem kurskim.
Część dronów została zniszczona nad miastem Podolsk, które znajduje się około 38 km na południe od Kremla

https://t.me/pilotblog/15099
https://t.me/noel_reports/16194

Wysyłając drony przeciw Rosji, Ukraińcy zmuszają Moskali do zużywania swoich rakiet, ale także oszukują ich, aby włączyli radary namierzające, narażając się w ten sposób na pociski HARM, które namierzają sygnał radarowy.

Świetnym przykładem zastosowania tej taktyki był atak przeciwko Irakowi pierwszego dnia wojny powietrznej podczas operacji Pustynna Burza. Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych wysłała w stronę miasta rój szybowców-wabików. W odpowiedzi irackie SAM broniące miasta włączyły swoje radary i zaatakowały drony, wierząc, że zdobyły wiele trafień w amerykańskie odrzutowce, ale zostały zniszczone przez kolejną falę F-18 z HARMami

Bardzo ciekawa animacja tej operacji
https://m.youtube.com/watch?v=zxRgfBXn6Mg

Gruba ryba0piorunów

>Wysyłając drony przeciw Rosji, Ukraińcy zmuszają Moskali do zużywania swoich rakiet, ale także oszukują ich, aby włączyli radary namierzające, narażając się w ten sposób na pociski
>
To działa w obie strony.

GURU7piorunów

@Trismagist oczywiście :) teraz drony latają nad rozbudowana wielostopniowa obrona przeciwlotnicza Moskwy. Najwyższy czas

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Dyskusje

2piorunów

Irak
Jakaś sekta chce danie możliwość by można było poślubić dziecko od lat 9 🤯

Teraz jest niby że 18 lat ale jak i tak większość małżeństw nie jest nawet zgłaszana 🤯

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

GURU

w Ciekawostki

23piorunów

Mało znanym faktem jest to, że podczas II wojny w Iraku alianci musieli zastosować nieproporcjonalnie duże siły, ponieważ wywiad donosił że Saddam Husajn wynajął elitarne oddziały sił Imperium do pomocy w obronie Iraku.

Informacje te okazały się prawdziwe.

GURU19piorunów

To nie jest fejk xDDD
Brat czy tam kuzyn Saddama był wielkim fanem gwiezdnych wojen i tak ubrał Fedainów xDDD
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Fedayeen_Saddam

Fedayeen SaddamFedayeen Saddam (Arabic: فدائيي صدام, romanized: Fidā'iyyī Saddām) was a paramilitary Fedayeen organization intensely loyal to the Ba'athist Iraqi government of Saddam Hussein. The name was chosen to mean "Saddam's Men of Sacrifice". At its height, the group had 30,000–40,000 members. The Fedayeen operated completely outside the law, above and outside political and legal structures. Irregular forces The Fedayeen Saddam was not part of Iraq's regular armed forces but rather operated as a paramilitary unit of irregular forces. As a result of this, the Fedayeen reported directly to the Presidential Palace, rather than through the military chain of command. Whilst paramilitary, the Fedayeen were not an elite military force, often receiving just basic training and operating without...Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Archeologia

12piorunów

Zaskakujące odkrycie na Bliskim Wschodzie. Archeolodzy odnaleźli ślady tajemniczej świątyni i mauzoleum

Archeolodzy dokonali zjawiskowego odkrycia w irackim Kurdystanie. Na stanowisku archeologicznym z epoki Imperium Partów odnaleźli perską świątynię bogini wody, a także monumentalne mauzoleum. Rabana-Merquly to zespół stanowisk archeologicznych w irackim Kurdystanie w regionie Sulaymaniyah.