MikuuuusLider
16piorunów
Moim zdaniem świadczy to o bardzo świadomym i realistycznym podejściu irańskiego reżimu. Wiedzą, że są bez szans militarnie. Nie muszą też próbować 'lizania duupy', bo wiedzą, że nikt nie postawi się Trumpowi (Hiszpania jest tu chlubnym, ale nic nie zmieniającym wyjątkiem).
Próbują więc jedynej strategii, jaka im została - grają pod maksymalne przedłużanie konfliktu, pod zwiększanie jego kosztów w opór i destabilizację. Dla wszystkich, zarówno dla Stanów, tak dla krajów regionu, jak i pośrednio dla reszty świata (zawirowania na rynku ropy).
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że sami bez wahania poświęcą życie, czy byt ekonomiczny własnych obywateli?
Wiedzą, że demokracja w Stanach nie jest gotowa na takie same poświęcenia (casus Wietnamu). Skoro nie mogą wygrać militarnie, to próbują wygrać politycznie - rosnące koszty i przedłużająca się destabilizacja, może zmieniać właśnie okoliczności polityczne. Chyba na to liczy reżim. Chcą Stanom zgotować drugi Wietnam (przypominam, że USA tam przegrało).















