Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#jedzenianadowoz

Fanatyk

w Hydepark

63piorunów

Czy tylko mi się wydaje ale ceny w gastronomii chyba odleciały na inną orbitę. Wchodzę na pyszne i wszystko minimum 40 zł, tylko kebsy są tańsze. Minimalne zamówienie 50-60 zł, do tego 12 - 15 zł za dowóz. Ktoś powie można przez ich stronę zamówić, tylko połowa kieruje na fb a druga ma drożej u siebie. Tak się żyje w Polsce wojewódzkiej. Najwyraźniej ta branże chce zdechnąć. Czy u Was jest podobnie?

Osobistość2piorunów

@30ohm aktualnie jest filozofia szybkiego zarobku. Szybko zarobić najlepiej w ciągu 5-10 lat od powstania firmy na dom i dobry samochód stąd takie ceny.

Osobistość1piorunów

@30ohm tylko żeby to jeszcze tak dobre było na ile to wyceniają...

Fanatyk0piorunów

@Gracz_Komputerowy to jest problem który powyżej w komentarz do niektórych nie dotarł

Pokaż więcej komentarzy (43)

Kompan

w Dyskusje

0piorunów

No i wkurwiłem się.

Po dłuższym czasie zachciało mi się pizzy na dowóz. Kiedyś zamawiałem często i gęsto, ale teraz, wiadomo, kryzys, ceny lecą w kosmos, trzeba oszczędzać. Wyposzczony dzwonię do ulubionej onegdaj pizzerii, składam zamówienie, i zastrzegam, żeby dostawca miał wydać ze 100 ziko- tak, oczywiście będzie miał wydać (w przeszłości kiedykolwiek nie było z tym jakiegokolwiek problemu).

No to czekam. 15-20 minut przed dostawą dzwoni nieznany numer, domyślam się o co chodzi, i odbieram. W słuchawce już preludium do mającego nastąpić kwasu, bo głos kogo? A jakże, Sasza z rezuńskim zaśpiewem pyta się mnie o szczegóły wydawania reszty (dziwne) i czy chcę może zapłacić kartą (podwójnie dziwne). Prawdopodobnie sprawdzał, na ile jestem nagrzmocony w piątkowy wieczór i na ile w związku z tym może mnie orżnąć. Błąd. Jestem abstynentem.

Finalnie po niecałej godzinie dobija się na domofon Sasza, otwieram, otwieram drzwi wychodząc naprzeciw i na strzał w pysk słyszę od brata Ukraińca, że ma tylko 54 ziko wydać, zamiast 56, wzrusza ramionami i się patrzy jak koński odwłok na bat. Byłem głodny, to wziąłem pizzę, wybrakowaną resztę, z której wymusił sobie bezczelnie 2 ziko napiwku, i zamknąłem mu bez słowa przed nim drzwi.

Jak chcę komuś dać bonus, to sam daję, a nie brat Ukrainiec sam sobie wymusza. Oczywiście natychmiast zadzwoniłem do pizzerii i rozmawiałem z kierownikiem, że zostałem oszukany, co sam potwierdził, że mi nakłamał w żywe oczy, bo zawsze kierowcy mają wystarczająco reszty w różnych nominałach, na takie sytuacje, tym bardziej, że zgłaszałem przy zamówieniu, żeby było wydać ze 100 ziko. Rzekomo miał mu zrobić za to jazdę jak wróci. Tu nie chodzi o te 2 złote, a o sam fakt oszustwa.

I tak to się żyje w Ukro-Polinie, gdzie jestem tylko zwykłym Lachem- sługą narodu rezuńskiego.

Bodaj byś ty k⁎⁎wo rezuńska szczeznęła w gównie, i to natychmiast.

Tytan0piorunów

@MistieCharm Poczekaj aż się dowiesz, że ci napluł do pizzy i wszamał jeden kawałek Xdddd
Ruska onucoo xdd

Mocarz0piorunów

tak było... idź dziecko na wykop z takim bzdurami, tam znajdziesz poklask wśród rówieśników. Eh gimbusy już wakacje mają chyba

Pokaż więcej komentarzy (16)

Tytan

w Hydepark

3piorunów

Czy ktoś może mi wytłumaczyć jak taki ewidentny wał jak niewydawanie paragonów w gastronomii na dowóz ma prawo bytu w polskim bantustanie? Jak długo żyję, to ani razu dostałem rachunek fiskalny do jakiejkolwiek pizzy, a ilość moich zamówień tego typu można szacować w setkach. Czy to działa tak, że oni drukują jeden i zostawiają na miejscu do ewidencji? Nie zmienia to tego, że mają obowiązek wydać paragon fiskalny klientowi, tym samym są zobowiązani drukować dwie kopie, względnie jedną wydawaną klientowi wraz z zamówieniem, a druga jest wirtualnie zapisana w systemie i tak i tak. Jak w tym kraju ma być dobrze, skoro cała gastronomia na masową skalę tak rżnie system, i ktokolwiek nie jest w stanie tego ukrócić?

Tytan6piorunów

Do każdego zamówienia mam zszywaczem przypięty paragon, a przy piccy wrzucają go do środka pudełka, co strasznie mnie irytuje ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Dostawca nie daje Ci paragonu do ręki bo jest na opakowaniu, więc mogłeś po prostu go nie zauważyć

Kosmonauta1piorunów

Przecież zawsze jest przyczepiony razem z podsumowaniem zamówienia

Tytan0piorunów

@Cybulion @Antydepresant @Amhon To chyba w Warszawie, u mnie w średnim mieście walą w kutas na każdym kroku. Można to gdzieś podpierdolić?

Gruba ryba0piorunów

@MauveVn @Quake @Cybulion @Antydepresant @Amhon
W wojewódzkich paragon jest standardem. Nie wiem jak na wioskach.
Opowieści od osoby z branży:
Kontrole nie są rzadkością, np. przychodzi do salonu "typowa baba" na paznokcie, po zabiegu dosłownie rzuca hajs i szybko wychodzi z lokalu. Za 5 min wraca z plakietką i wypisanym mandatem 500zł za niewydanie paragonu :smiley: Pierwsza wpadka to "tylko" 500zł. Kolejna 5000, a co dalej to nie wiem :smiley:

Lider0piorunów

@Marchew poki pracowalem w gastro to mielismy srednio raz w tyg kontrole. I tak bylo to bez sensu bo byly to 3 osoby te same w kolko.

Gruba ryba0piorunów

@Cybulion Jak wyglądała taka kontrola?

Lider0piorunów

@Marchew szybka kawa przy barze i proba zaplaty bez wbijania w system. Na szczescie dobrze wyszkolony zespol nie robil wałków i zanim zaczynal robić kawe wydawał dowód zakupu. Po pol roku sie znudzilo im, teraz jak wracaja to maja swiadomosc ze sa spaleni.

Pokaż więcej komentarzy (11)