cebulaZrosoluMistrz
163piorunów
@cebulaZrosolu co to jest hatchbeck
Widziałem coś takiego rok temu na zlocie militarnym w Bornem Sulinowo.
cebulaZrosoluMistrz
163piorunów
@cebulaZrosolu co to jest hatchbeck
Widziałem coś takiego rok temu na zlocie militarnym w Bornem Sulinowo.
Zly_TonariGruba ryba
34piorunówPatrzcie jaki piękny conajmniej w wieku Chrystusowym Transit Camper.
Cały zdrowy tylko lakier trochę wypłowiał.
Jeździłbym (ʘ‿ʘ)
Zapraszuje na tag #parkology

@Zly_Tonari Jeździło się takim na budowę.
@Zly_Tonari klekot transita to muzyka dla uszu
nieinteresujsieInspirator
6piorunówPrzeglądam czasami oferty sprzedaży kamperów bo miałem w planie zmienić swojego 14-letniego kampervana na coś nowszego. Dzisiaj rzuciły mi się w oczy dwie oferty polskiej firmy Vannado robiącej piękne zabudowy vanów. Widać, że ciągle podnoszą jakość, a w ślad za tym idzie cena. Coraz częściej pojawiają się oferty kampervanów powyżej 500kzł. Fajnie się ogląda, ale zauważam coraz większy rozjazd między tymi ofertami, a tym o czym mógłbym chociaż pomarzyć :confused:
Chyba będzie trzeba się trzymać staruszka, chuchać i dmuchać.
Wspomniane 2 oferty:
https://www.otomoto.pl/dostawcze/oferta/volkswagen-crafter-vannado-karakorum-vannado-karakorum-ID6GbKDj.html
https://www.otomoto.pl/dostawcze/oferta/man-tge-vannado-alaska-vannado-alaska-ID6GbIln.html
Tak nawiasem, nie jestem z tą firmą w żaden sposób związany, podoba mi się co robią...
Jeśli masz zbędne 3 bański to tu oferta dla Ciebie :smiley:
Ciekawe są też oferty powypadkowych lub zjaranych kamperów. Co z czymś takim można zrobić?
@nieinteresujsie spalone, to pewnie da się tylko zezłomowac albo sprzedać :stuck_out_tongue_winking_eye:.
A zdjęcia ładne ;D
@k0201pl kupujesz drugiego po czołówce i składasz do kupy, proste
@nieinteresujsie między ofertową na zakupową jest około 75k różnicy. Kolega kupował wprawdzie nie vannado ale knausa ostatecznie ale objechaliśmy w rok chyba z 10 dealerów.
Jak coś stoi za 320 to za 270 bierzesz, jak coś stoi za 420 bierzesz za 360 itd. pandemia bardzo napompowała marże. Przy zakupie np. 5 szt bo chcesz wypożyczać bez zastanowienia dorzuca jeszcze po 15k rabatu od sztuki jeśli bierzesz z placu.
Więc jeśli ten o którym piszesz wychodzi 530k to zakładam że marża wynosi 160k i spokojnie kupisz go za 420-440k.
Sam przez 4 lata miałem ale to 14 lat temu uroczego MB100 którym 2 razy byłem w Chorwacji zanim mi się dzieci urodziły i jakoś mnie znów już nie kusi żeby prowadzić sracz na kółkach przez pół europy 90km/h ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯
Chociaż czasem tęsknie i paczam czy nie wpadł jakiś ciekawy klasyk np. l300 camper albo Datsun
@Zly_Tonari wybacz, ale porównanie knausa do vannado to jak porównanie garnituru kupionego w kauflandzie z zamówionym u krawca na wymiar.
Skoro nie kusi Cię prowadzenie "sracza na kółkach" to dlaczego do tego tęsknisz?
@nieinteresujsie ruchałem wtedy jak królik i nie bolało mnie w plecach jak sięgałem po kubek na wysokiej półce.
Porównanie pokazuje marże i rozjazd cen oferotowych od transakcyjnych a nie wyższość knausa (mnie sie zresztq nie podobal oponowalem za iveco daily 4x4 ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯ z jakiejś germanskiej firmy )
@Zly_Tonari fajny, prosty kamper.
L300 zaliczyłem ze swoją ekipą Rajd Finlandii i Rajd Polski.
Niestety, skończył marnie - jakieś 10 lat temu żule go splądrowały, przy okazji dewastując środek, a wtedy jeszcze nikt nie przypuszczał, jaki się zrobi szał na kamperki.
Żałuję. Świetny był na spokojne wypady, pomimo mulastego, benzynowego 1.6.
jeżdżący po Alasce 7.3l diesel Ford F350 z podwójną kabiną z drewnianym domkiem postawionym na pace jako kamper
nic bardziej hamburgerskiego dziś nie zobaczycie
#samochody #ford #kamper #alaska troche #offroad

To jest ta nowa moda na nomadów? Jakiś czas temu był taki film o ludziach prowadzący taki styl życia. Ja bym tak nie mógł. Po górach się powspinam trochę, ale to już moja granica.
@vinclav
ta "moda" była już przed covidem
@vinclav no, po pierwsze to trzeba mieć taką pracę żeby w ogóle na taki tryb życia pozwalała xd
Ale tutaj to przesada, jednak do tego to trzeba mieć normalnego kampera.
@vinclav Dawniej karano za włóczęgostwo, a ludzie i tak to robili.
Zadna nowa moda
@Gepard_z_Libii zamykali ludzi za to, że nie mieli mieszkania? Interesujące, muszę to poczytać.
@Half_NEET_Half_Amazing No nie pamiętam nomadów, pamiętam nagonkę na 4x4 albo jakieś kempingi. Mieszkanie w aucie to jakaś abstrakcja. Niby Japończycy tak żyją, jakoś w to nie wierzę.
@vinclav No tak było dawniej.
Nie wiem czy wszędzie, ale kilka razy mi się gdzieś przewinęła taka informacja.
Dlatego cyganów tak ganiali po świecie. Nie wiem też czy za sam fakt bycia bezdomnym czy tylko za łażenie, zebranie itp.
@vinclav włóczędzy byli elementem przestępczym dawnymi czasy i ich przeganiano z miast.
Albo znajdujesz pracę i mieszkanie albo fora z dwora, bo przecież z czegoś musi taki człowiek żyć i coś jeść a nie ma nic za darmo.
Także jeżeli ktoś nie przybywał czysto tranzystorowo, nie miał żadnych pieniędzy i nie chciał pracować to się to kończyło dla takich delikwentów mało przyjemnie.
Pracy zdalnej wtedy nie znano xd
@vinclav Do dzisiaj zresztą w niektórych stanach jest karane włóczęgostwo - masz nawet w filmie rambo - do gościa się dopierdolili właśnie za włóczęgostwo. Nie ma tak, że se weźmiesz plecak i będziesz łazić poboczem drogi, zaraz policja się dopierdoli. Gdzieniegdzie też jest karane bycie bezdomnym, żebractwo i pomaganie im - dostaniesz karę za danie żarcia albo kasy bezdomnemu.
@Gepard_z_Libii @DiscoKhan @moderacja_sie_nie_myje
No w dzisiejszych czasach jest to co najmniej nieprzyjemne, w sumie ludzie jeżdżą na stopa podczas wakacji, nic w tym dziwnego nie ma.
Ale wydaje mi się, że najbardziej prawdopodobnie są cyganie, czy jacyś alkoholicy.
Ale żeby karać człowieka za bycie bezdomnym, to już jest przesada, w szczególności za jałmużnę.
Takiego patosu i uświęcania na siłę narcyzmu to nie znałem.
@vinclav Głównie chodziło o niepłacenie podatków.
Dla rządzących ludzie od zawsze byli tylko bydłem, które ma na nich pracować.
Na Wikipedii można coś takiego przeczytać
https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82%C3%B3cz%C4%99gostwo
@Gepard_z_Libii Dobra, w takim razie NGOsy uprawiają jałmuznę i są zaliczani do włóczęgostwa.
A dawanie jedzenia w jadłodajniach też spełnia te wymaganie.
To jest jakieś odklejenie, "resocjalizacja przez pracę".
Masz rację, najprawdopodobniej chodziło o podatki, teraz w państwie obywatelskim nie ma chybatej definicji w prawie.
W sumie włóczęgów, bej, kloszard, bardziej kojarzą się z jakimiś alkoholikami w tramwajach.
@vinclav tak, karano za bycie bezdomnym, a wręcz zabraniano się przeprowadzać czy choćby zmieniać pracę. I nie mówię tylko o średniowieczu, pańszczyznie czy niewolnictwie.
To, że ty masz takie poglądy jakie masz i żyjesz w świecie w jakim żyjesz nie oznacza, że tak było kiedyś. Przygody Tomka Sawyera czytałem jako dzieciak i już tam był temat włóczęgostwa. Poczytaj. Tylko nie z takim nastawieniem, że hurr durr karano za bezdomność, jak to tak - bo ci stres nie pozwoli liznąć wiedzy.
Świat ludzi jaki mamy dzisiaj kształtował się przez cały czas, gdy ludzkość na nim istnieje.
A camper na Alasce to nie moda. To raczej stamtąd ta moda się rozeszła po sojowych samurajach pijących latte do sushi z Uber eats.
Warto czytać. Głupie powieści młodzieżowe za dzieciaka czy lektury dają po prostu pogląd o świecie i mniej się wtedy dziwisz temu co jest, a do tego nie uważasz wszystkie za współczesne wymysły i modę. To jest to właśnie ogólne pojęcie o świecie, którego nie da żadna uczelnia.
Mr.MarsGURU
7piorunówCzy Sycylia kamperem to w ogóle dobry pomysł? Sprawdziliśmy to i dzielimy się naszymi doświadczeniami oraz spostrzeżeniami. [...] Po Sycylii przemieszczaliśmy się kamperem Pilote V630J 2021, przeznaczonym z założenia dla 4 osób. Ma on 6.5 m długości i 2,8 m wysokości. Zasadniczo

serwerOsobistość
3piorunów
polecam zobaczyć r/skoolies na reddicie
@Half_NEET_Half_Amazing fajne! Kiedyś z ziomkiem przeglądałem stare busy w PL i kminiliśmy jakby je można fajnie przerobić na kampery, ktoś gdzieś nawet wrzucał fotki jak sobie jakiegoś Jelcza czy coś przerobił. W sumie ten ziomek niedawno zrobił C, a busy niedrogie. Hmm... Chociaż fakt że te school busy amerykańskie mają swój urok, widziałem parę miesięcy temu takiego w Krakowie i robił wrażenie. Jedyny problem to spalanie xD
WeathervaxAutorytet
18piorunówTaki pancerny kamper wprost z Litwy dziś ustrzeliłem.
Nie dość, że tani to pewnie średnio wygodny.
Ale opancerzony, w zimę pizga, latem parówa.
Firanki dodają prywatności oraz komfortu.

Pancer Kamper
SiostraNieZdradziDziewczynaTakFenomen
8piorunówAle bym sobie kupił takiego kampera, człowiek się naogląda jutuberów i już ma głupoty w głowie jakieś cuda wymyśla
Moje pojęcie o mechanice podobne jest to tego u #odyn i strach tym jechać gdzieś dalej ale kurde za 20k czyli cenę kiepskiego motocykla albo super wypasionego kompa do gier miał bym drugi dom XD
wrzucał bym wam tutaj relacje z podróży założył włąsny kanał patronie ehh żyć nie umierać
Może jak bym wyruszył w świat to jakąś dziewczynę bym poznał?????

@SiostraNieZdradziDziewczynaTak mniemam że drugie 24k trzeba by w niego włożyć.
@Jason_Stafford jakieś 10-15 w silnik i mechanikę i było by lux. Części do tego tanie jak barszcz. A z zabudową to nie mam pojęcia i same akumulatory AGM 200Ah to 1200zł sztuka a jak by iść w LiFePO4 to 200Ah kosztuje 5500zł no ale ja nie budował bym go żeby żyć w nim kilka miesięcy w roku jak youtuberzy tylko na krótkie wycieczki najpierw
@SiostraNieZdradziDziewczynaTak na "krótkie" (tak powiedzmy do 2k km) wycieczki to lepiej coś pokroju transita albo transportera, oprócz kibla (choć da się toaletę turystyczną zamontować) o wiele lepszy. Nie rzuca się tak w oczy, można w każde miejsce wjechać.
@Jason_Stafford chce mieć kibel i prysznic i okna normalne żeby się czuć jak w domu a nie jak w puszce
@Jason_Stafford bardzo optymistycznie celujesz xD
@TomdeX jak sam robisz, to tanio wyniesie (np ja sam bym robił remont, żaden problem dla mnie), ale jak zlecasz, to chyba lepiej już kupić nowe :grinning:
@SiostraNieZdradziDziewczynaTak jak tam wolisz. Pamiętaj tylko, że niektóre miejsca mają ograniczenia co do tradycyjnych kamperów, i z tego co kojarzę, to np do Wiednia nie można wjechać takim samochodzikiem.
BTW Jak nie potrafisz sobie baby stacjonarnie znaleźć, to po kupnie kampera też nie znajdziesz 😛
@SiostraNieZdradziDziewczynaTak w głupia przyczepę typu niewiadow żeby doprowadzić do stanu używalności trzeba włożyć z 15kola a gdzie w kampera. Skarbonka typu tych większych, takiego kampera albo paroletniego albo sobie odpuścić, zamysł fajny ale żeby go zrobić na lux to i 100tys by brakło. Chyba, ze masz warsztat, wiedzę i dostęp do części z odzysku za darmo albo prawie darmo. Nie idź w to bo cię zmiecie z planszy i będzie za rok po włożeniu kupy hajsu jak z tym Renault z memów, zabierz ktoś ta kurwe, nic nie działa xD
@Shemsi mam warsztat i narzędzia gorzej z czasem, wiem ile kosztuje utrzymanie i remont starych busów bo ojciec w firmie przerobił wiele masterek sprinterów LTka Iveco a kiedyś jak zaczynał to miał dwa mercedesy kaczki
gorzej jeśli chodzi o remont części mieszkalnej bo nawet nie wiem jak sie do tego zabrać, niby się znam na elektryce i sam mógł bym panele założyć bez problemu ale nigdy tego nie robiłem, nie mam pojęcia jak uszczelnić dach po zrobieniu dziur na kable XD
@SiostraNieZdradziDziewczynaTak tylko że odyna furmanka nie ma 30 lat i jest w miarę sprawna a ten Ducato by pasował ale tylko żeby postawić na kołkach jako nieruchomość, bo do jazdy to się nie nadaje.
@RzecznikHejto zdziwił byś się jakie stare kampery się widuje co roku na polach namiotowo-kempigowych zarówno w Polsce nad Bałtykiem jak i w europie zachodniej. 30 letni kamper to nic takiego niezwykłego.
Odyna furmanka ma chyba 26-27 lat coś wspominał i wymieniany druciarską metodą silnik na taki z passata albo A6.
Jeszcze Odyn na ostatnich filmach zauważyłem lubi jeździć 1200-1400 obrotów pod górkę na 8-10% wzniesieniach Xd
@SiostraNieZdradziDziewczynaTak zadbane to i 60 letnie kampery to nie jest nic niezwykłego ale 30 letnie zagrzybione ducato używane jako melina na ryby, awaryjne jak dwie alfy wzięte do kupy, rdzewiejące od środka na sam widok deszczu i o które na pewno nikt pewnie przesadnie nie dbał tylko zmieniał/naprawiał coś dopiero jak się urwało to...
zostawiam matematykę tobie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
nieinteresujsieInspirator
11piorunówKamperem po Turcji. Troja i Efez.
Troja kojarzona jest raczej z Grecją za sprawą Iliady Homera, ale leży w północno-zachodniej części Turcji. Podobno 9 razy budowano miasto w tym miejscu. Do naszych czasów zachowało się niewiele, ruiny murów, fragment ulicy, podstawa teatru i masa kamieni porozrzucanych bez ładu. Niestety wczesne wykopaliska archeologiczne przyczyniły się do degradacji tego miejsca. Największą atrakcją jest wielki, drewniany koń nawiązujący do historii. Nie zrobiło to miejsce na mnie wrażenia.
Co innego muszę napisać o Efezie położonym na południe od Troi, w pobliżu miasta Izmir. Od razu po wejściu rzuca się w oczy olbrzymi teatr, który mógł pomieścić 24 tys. ludzi (tak twierdzi wiki). Szerokie ulice i mnóstwo ozdób świadczy o tym, że było to duże i bogate miasto jak na tamte czasy. Ciekawą atrakcją są domy na tarasach, które można zwiedzać za dodatkową opłatą (polecam od razu kupić bilet z tą opcją). Widać tam jak dużą uwagę przywiązywano do detali. Zachowały się spore fragmenty mozaiki, zdobione kolumny i ściany.
Zauważyłem, że jest zamontowane oświetlenie przy wielu miejscach więc pewnie możliwe jest zwiedzanie po zmroku, co może być ciekawym urozmaiceniem. Warto wziąć zapas wody, szczególnie w upalny dzień.
Pod koniec grudnia, gdy odwiedzałem te miejsca, było sporo turystów, głównie z Azji. W sezonie podejrzewam, że jest tu bardzo tłoczno.
Przyglądając się tym miejscom zastanawiałem się czy to co teraz budujemy przetrwa tysiąc lat choćby w takim stanie jak te starożytne miasta i czy ktokolwiek będzie chciał zwiedzać ich pozostałości.

Kilka dodatkowych zdjęć (limity są do d⁎⁎y)
@nieinteresujsie dużo rosjan w Turcji w grudniu?
AtaraxFenomen
7piorunówCiekawa oferta, ale roboty, że ho ho
https://www.facebook.com/marketplace/item/220036357218486/?ref=facebook_story_share

@darkonnen pelikan koneser? Myśli że jak ktoś ma tyle kasy żeby wydać na takie auto to się raczej zna na rzeczy :smiley:
nieinteresujsieInspirator
11piorunówKamperem do Turcji. Grudzień w Grecji.
Plan na Grecję obejmował tylko północną część, kierując się powoli do granicy Tureckiej. Pierwszy postój wypadł w miejscowości Kalambaka, w pobliżu Meteorów, klasztorów wybudowanych na skałach. Przyznaję, że trzeba mieć fantazję. Dzisiaj jakby ktoś wpadł na podobny pomysł to ludzie pukaliby się po głowach. W XIV w. kierowano się chyba innymi kryteriami. Skały same w sobie robią wrażenie, a budowle na ich szczytach wyglądają jak z filmu o elfach i krasnoludach :smiley:
Jednego dnia, po pracy, wybrałem się na rower. Na 30 km trasie 5 razy goniły mnie psy. W jednej wiosce dwa duże psy wyskoczyły z nieogrodzonego gospodarstwa i nie sprawiały wrażenia jakby chciały się bawić. Po płaskim mogłem przyspieszyć i je zgubić. Nie wiem dlaczego ludzie takich psów nie trzymają za jakimś ogrodzeniem. Po przygodach z psami w Albanii jestem mocno przeczulony. Ochota na rowerowe przejażdżki mi przeszła.
Po drodze miałem się zatrzymać na kilka dni w okolicach Olimpu i sprawdzić greckie szlaki górskie, ale pogoda zniweczyła te plany. Pojechałem od razu pod samą granicę z Turcją do Aleksandropolis.
Przy wjeździe do miasta widziałem kilku rowerzystów na szosówkach i pomyślałem, że tutaj musi być lepiej niż w poprzednim miejscu. Wybrałem się na krótką trasę, sprawdzić jak tu wygląda sytuacja. Minąłem dwie grupy bezpańskich psów wałęsających się po ulicy poza miastem. Nie goniły mnie, ale już mi podniosły ciśnienie. Okazało się jednak, że nabawiłem się jakieś fobii i na podjeździe, widząc kolejną grupkę psów postanowiłem zawrócić. Porażka. Na kempingu dowiedziałem się, że bezpańskie psy są problemem w tym regionie, ale nie mogą z tym nic zrobić ze względu na prawa zwierząt.
Na święta zostałem w Aleksandropolis i chciałem przygotować jakąś potrawę z lokalnej tradycji świątecznej. Wybór padł na zupę cytrynową avgolemono z makaronem. Zupa nie była zła, ale nie trafiła do mojego stałego repertuaru. Na pocieszenie miałem pyszne ciasteczka melomakarona zakupione w lokalnej cukierni. Pychotka, polecam.
Po świętach ruszyłem w kierunku Turcji...

"W XIV w. kierowano się chyba innymi kryteriami." - zdecydowanie, ale miało to swoje uzasadnienie. Weźmy np. nasze Orle Gniazda 😉 Aczkolwiek klasztor w Meteorach wymagał w rzeczy samej wielkiego poświęcenia od budowniczych :smiley:
nieinteresujsieInspirator
6piorunówNa zdjęciu całkiem spora część kosmosu 😉

nieinteresujsieInspirator
32piorunówOsoby wrażliwe na widok krwi uczulam, że na końcu wpisu są zdjęcia z odrobiną krwi. Z deszczowej Tirany pojechałem poszukać słońca nad morze. Wybór padł na miejscowość Himarë, gdzie morze łączy się z górami. Dojazd do tego miejsca drogą SH8 dostarcza wrażeń. Droga z poziomu

nieinteresujsieInspirator
8piorunów
nieinteresujsieInspirator
29piorunówPo 10 dniach w Szkodrze ruszyłem do stolicy Albanii - Tirany. Chaos panujący na ulicach tego miasta nie był "uroczy" jak w poprzednim miejscu, a przerażający. Wszelkie zasady, rozsądek i instynkt samozachowawczy trzeba tam wyłączyć. Jak się nie wciśniesz to nie pojedziesz. Nigdy

nieinteresujsieInspirator
72piorunówDo Albanii chciałem przyjechać od dawna. Czytałem, że to taka Chorwacja, tylko jeszcze nie zadeptana przez turystów. Co jakiś czas wpadała mi w ręce informacja o tym kraju i obiecywałem sobie, że w końcu tam pojadę. Wiedziałem, że drogi mają w kiepskim stanie, na ulicach jest

nieinteresujsieInspirator
31piorunówMiędzy Chorwacją a Albanią jest odcinek Czarnogóry, ok. 100 km. Na początku nie planowałem postoju w Czarnogórze, ale połączenie morza i gór jest tutaj równie niesamowite jak w Chorwacji. Przejazd przez zatokę Kotorską dostarcza niesamowitych wrażeń. Zatokę można przeciąć promem

neverendingtravelKompan
12piorunówTo może zacznę temat spania/biwakowania w samochodzie od listy, którą kiedyś spisałam bazując na kilkuletnim moim i mojego chłopaka doświadczeniu w tym temacie ( ͡° ͜ʖ ͡°) .
>>> **Co warto wiedzieć, gdy chce się zacząć spać/biwakować w samochodzie osobowym?** <<<
Jeśli uważasz, że warto by coś dodać, to czekam na komentarze z propozycjami.
#spaniewsamochodzie #spaniewaucie #spaniewosobowce #kamper #kamperzosobowki #vanlife #biwak #samochody #motoryzacja #van #suv #biwakowanie #podrozujzhejto #podroze #ciekawostki #neverendingtravel #camping #turystyka

@neverendingtravel co do wybierania miejsc to mozna polecic aplikacje park4night, super sprawa
dzieki niej odkrylem wiele ciekawych miejsc
@Sawant tak, masz rację! Szykuję osobny artykuł na temat szukania miejsc, bo takich aplikacji i sposobów jest więcej :smiley: . W jakich ciekawych miejscówkach miałeś okazję biwakować?
nieinteresujsieInspirator
28piorunów#podroze #kamper #chorwacja #rower #gory Chorwację przemierzałem wzdłuż wybrzeża, ale nie przepadam za plażingiem i bardziej interesowały mnie góry, pieszo lub rowerem. Znalazłem na mapy.cz kilka miejsc z wytyczonymi szlakami i postanowiłem sprawdzić. Niestety

nieinteresujsieInspirator
16piorunówKamperem do Turcji. Przystanek w Słowenii.
Z PL chciałem wyruszyć w połowie września i pierwszym przystankiem miały być słoweńskie góry. Niestety prognoza pogody przesunęła wyjazd i ostatecznie miałem zatrzymać się tam tylko na jedną noc, odpuszczając góry. Szukając jakichś atrakcji na mapie rzuciła mi się w oko piwna fontanna w miejscowości Žalec, a że jestem miłośnikiem złotego trunku to długo się nie zastanawiałem. Cały region słynie z piwowarstwa, w mieście jest również muzeum piwa.
Przyjechałem 2 października i okazało się, że właśnie tego dnia odbywa się oktoberfest. Normalnie jakby specjalnie dla mnie :smiley: Bardzo miła atmosfera, piwna fontanna trochę przereklamowana, ale za to spacerując po okolicy można wyraźnie poczuć aromat chmielu.
Informacje praktyczne:
- winietę na Czechy i Austrię można kupić przez net, trzeba tylko pamiętać żeby austriacką załatwić 18 dni przed wyjazdem (chodzi o prawo zwrotu).
- bankomaty niechętnie chciały wypłacić mi euro (karta wielowalutowa pko), limit 10€ z jakąś prowizją.
- w Słowenii popularne są parkingi dla kamperów z wodą, prądem, zupełnie zautomatyzowane. W wiosce Vrbje jest taki parking, 10€/noc. Jak nie wiesz co zrobić żeby otworzył się szlaban (jak z początku ja) to wystarczy podjechać odpowiednio blisko i się sam otworzy.
