Kari28Osobistość
45piorunówDrodzy Hejtowicze. Przychodzę do Was z kolejnym wydaniem #kiedysidzis. Że względu na fakt, iż na południu był wczoraj błąd Matrixa w postaci 18 stopni i dużego słońca, przyszedł mi do głowy sam Keanu Reeves.
Człowiek, dla którego śmierć nie jest obca. Najpierw stracił swojego najlepszego przyjaciela, 6 lat później przy porodzie zmarła mu córka a niecałe 1,5 roku po tym, śmierć zabrała też jego (już wtedy byłą) partnerkę, z którą przeżył stratę dziecka.
To może nie jest zbyt dobry wstęp do mojego wpisu, ale potrzebowałam zaznaczyć, że ten człowiek w swoim życiu przeszedł wiele tragedii.
Ja po raz pierwszy zobaczyłam go w filmie “Speed: niebezpieczna prędkość” i boku Sandry Bullock. No nie powiem żeby gra Keanu zapadła mi jakoś szczególnie w pamięci. Natomiast jedno jest pewne: komercyjny sukces tego tytułu dał mu ogromną rozpoznawalność. Dzięki temu mogliśmy widzieć go w “Adwokacie diabła”, “Matrixie” (no shit Sherlock), moim ulubionym “Constantine” no i oczywiście “Johnym Wicku”.
Pałam do niego dużą sympatią, ze względu na jego podejście do innych.
Wiedziałam, że jest filantropem, ale dziś natknęłam się na informację, że lubi dawać drogie prezenty swoim kaskaderom. Za wynagrodzenie z filmu z serii „John Wick”, podarowal im zegarki Rolexa. Za gażę z filmu „Matrix: Reaktywacja” kupil kaskaderom motocykle Harleya-Davidsona.
No przyznajcie, że nie da się go nielubić.

W latach 2005-2008 mieszkaliśmy przez chwilę z rodzicami w Stanach, z tego rok (ostatni) w Nowym Jorku u mojej cioci. Ciocia miała 3-letnią córkę (moją kuzynkę) i tak się jakoś złożyło, że często się nią zajmowałem. Miała to być niby szkoła języka dla mnie (dzieciak oczywiście mówił po angielsku), tak naprawdę oczywiście znaleźli sobie darmową nianię.
Pewnego razu dostałem zadanie zabrania kuzynki do fryzjera. No to siedzę w poczekalni (salon nie jakiś mega biedny, ciocia miała kasę, ale też nie jakaś ultra wysoka półka) i nagle do tej samej poczekalni wchodzi Keanu Reeves :grinning: Przed wyjazdem do USA myślałem, że będę codziennie trafiał na kogoś sławnego, a to była pierwsza taka sytuacja po prawie 3 latach tam spędzonych. Bardzo się zestresowałem, oczywiście instynktownie najchętniej bym do niego od razu podbił i zaczął sobie robić z nim zdjęcia i tak dalej, ale scykałem / nie chciałem być nachalny, więc po prostu na niego nerwowo zerkałem co 2 sekundy, a on po prostu siedział i czytał jakieś pisemko. Po jakimś czasie moja kuzynka zaczęła płakać - próbowałem ją za wszelką cenę uspokoić, żeby nie zrobiła mi siary przy Keanu, ale ta ryczała i ryczała.
I nagle Keanu wstał i do niej podszedł. Delikatnie ją pogłaskał i zapytał co jest nie tak. Ja powiedziałem, że prawdopodobnie jest głodna czy coś. No więc Keanu odłożył gazetę, wziął na ręce moją kuzynkę, podniósł koszulkę i na środku salonu fryzjerskiego nakarmił ją piersią.
Bardzo sympatyczny facet
@Xavy Guwniarzu.zasrany.zajebany.
ale parsknęłam xDˣᴰ
























