Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kino

Gruba ryba

w Filmy

6piorunów

Siema,
Wczoraj był piątek, więc oglądałem filma. Zapraszam na  :popcorn:, w którym będzie (lub nie) romantycznie.
----------
Tytuł: One Day
Reżyseria: Lone Scherfig
Moja ocena: 3/5

Nieudana romantyczna przygoda przeradza się w długoletnią przyjaźń. Dwójka zupełnie odmiennych charakterem ludzi postanawia spotykać się co rok tego samego dnia, obserwując swoje wzloty i upadki. Dokąd doprowadzi ta balansująca na granicy romansu znajomość?

Zwykle unikam romansów - dobrowolnie nie oglądam ich nigdy, bo nie jest to gatunek, który trafia w moje gusta (podobnie jak np. musicale). Czasami jednak trzeba się poświęcić, zwłaszcza kiedy żona prosi, a miłość sprawia przecież, że jesteśmy zdolni do największych poświęceń. Przy tym filmie to poświęcenie nie było duże, bo był zwyczajnie dobrze nakręcony, z fajnym montażem i przyjemnymi zdjęciami, a przede wszystkim miał swoje momenty. Aktorzy pierwszoplanowi (Anne Hathaway oraz Jim Sturgess) grali fajnie i czuć było między nimi chemię, a rozwój postaci oraz ich trójwymiarowość były potraktowane z należytą starannością. Z bohaterami drugoplanowymi bywało różnie, ale nie na nich był jednak postawiony główny nacisk. Pomysł na konstrukcję opowieści i rozwój zdarzeń był w porządku, jednak gdzieś to już widziałem i część rzeczy można było z łatwością przewidzieć. Momentami historia i wydarzenia, a także akcje wykonywane przez bohaterów, były mocno naciągane i niezbyt trzymały się kupy, jednak zrzucam to na karb gatunku, który po prostu rządzi się swoimi prawami i nie wiadomo jaka realistyczność nie jest tu obowiązkowa (jak w kinie akcji, gdy czołowa postać w pojedynkę pokonuje kilkunastu przeciwników i nawet się nie poci). Ze swojej męskiej perspektywy nie jestem jednak pewien, jaki miał być morał. Chyba taki jak w brzydkim kaczątku? Może też, że prawdziwa miłość zwycięży? Chyba tak, jednak moim pierwszym wnioskiem było to, że bez względu na to, czy jesteś ubogim, nieśmiesznym komikiem, czy przystojnym i spełnionym muzykiem jazzowym, nie masz szans z pierwszą miłością swojej ukochanej, zwłaszcza jeśli obiektem jej westchnień jest dobrze sytuowany, przystojny i pewny siebie facet. Polecam na romantyczny seans we dwoje zamiast grzanej po raz setny Brzydkiej Prawdy czy innego tego typu badziewia.

     

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

32piorunów

Siema,
Zapraszam na  :popcorn:, w którym kontynuuję serię klasyków, o których słyszałem, ale do tej pory nie miałem okazji oglądać.
----------
Tytuł: Starship Troopers
Reżyseria: Paul Verhoeven
Moja ocena: 3/5

W niedalekiej przyszłości Ziemia staje się obiektem ataków ze strony obcej bo rasy zamieszkującej planetę po drugiej stronie galaktyki. Trójka przyjaciół postanawia zapisać się do armii, aby odbyć służbę wojskową i tym samym dołożyć swoją cegiełkę do zapewnieniu naszej planecie bezpieczeństwa.

Zabierałem się za ten film już od dawna i w końcu udało się go obejrzeć. Jest to obraz o statusie kultowego, wokół którego krąży seria różnych anegdotek i legend. Jedną z nich jest ta, że w momencie wydania widownia miała nie zrozumieć, że film ma charakter satyryczny, wyśmiewający ustroje autorytarne. Osobiście uważam to raczej za niezły chwyt marketingowy niż prawdę, bo oglądając Starship Troopers od początku jesteśmy zasypywani przerysowanymi scenami, które ciężko wziąć za coś innego niż parodię. Z ekranu wylewa się uroczy klimat lat 80., mimo, że data produkcji to rok 1997. Część efektów komputerowych nie zestarzała się zbyt dobrze, chociaż robale w dalszym ciągu dają radę. Mocną stroną są zdecydowanie efekty praktyczne, a zwłaszcza te przedstawiające martwych żołnierzy, ich oderwane kończyny i zmasakrowane ciała - fani gore powinni być w miarę zadowoleni. Fabuła nieco mnie zaskoczyła, bo nie spodziewałem się tak mocno rozbudowanego wątku miłosnego rodem z brazylijskiej telenoweli, ale jest to raczej na plus. Aktorsko ciężko mi ugryźć temat: "przesada" to słowo, które ciśnie mi się na usta, ale to raczej zabieg celowy reżysera mający dodatkowo podkreślić satyryczny charakter filmu. Ogólnie jestem zadowolony, że obejrzałem to dzieło, chociaż mogłoby być trochę krótsze. Polecam fanom gatunku science-fiction oraz młodej Denise Richards.

     

Gruba ryba3piorunów

@Piechur

Obecnie na topie jest gra „Helldivers 2”, która wydaje się mocno inspirować tym filmem. Wystarczy obejrzeć trailer:

https://youtu.be/S9STizATKjE?si=m4CkZ59yOfbUuVui

INTRO CINEMATIC - HELLDIVERS™ 2#steam #steamgamesGame link https://store.steampowered.com/app/553850/HELLDIVERS_2/YouTube
Kosmonauta1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk Gra ogólnie ok ale trzeba mieć zgraną paczkę do coop-a. Inaczej przy dołączaniu do losowych serwerów można trafić na ludzi mocno nieogarniętych lub gorzej, frustratów. Dużo bardziej relaksującą grą coop było dla mnie Deep rock galactic.

Gruba ryba0piorunów

@d_kris

Do tej pory nie natrafiłem na takich ludzi. Raczej na osobniki ze słabą psychiką - na przykład jeden wyszedł z gry po tym, gdy dostał półtonówkę na twarz. :')

A „Deep Rock Galactic” posiada jedno z najlepszych community, chociaż wiadomo, zdarzają się czasem dziwne osoby. Ostatnio zostałem wyrzucony z gry po tym, jak scout wyleciał w powietrze przez moje C4.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Filmy

8piorunów

Siema,
W końcu oglądnąłem cały, a nie tylko fragmenty. Dzisiaj w  :popcorn:o polskim klasyku.
----------
Tytuł: Symetria
Reżyseria: Konrad Niewolski
Moja ocena: 3.5/5

Młody człowiek zostaje aresztowany w związku z napadem na starszą kobietę. Nie będąc w stanie uwiarygodnić swojego alibi trafia do aresztu, gdzie ma pozostać do czasu rozpatrzenia sprawy.

Zacznę może od tego, co dla mnie było minusem. Po pierwsze, cały film pachnie trochę amatorską produkcją i niskim budżetem. Aktor grający główną postać jest lekko mówiąc drętwy, a jego mimika ograniczona jest do jednego wyrazu twarzy. Zastanawiam się też, czy nie byłoby lepiej, gdyby obraz był zupełnie pozbawiony warstwy muzycznej - używany na okrągło jeden motyw muzyczny oddzielający poszczególne sceny zdaje się być wciśnięty na siłę, bo przecież w filmach powinna być muzyka. Sam powód, dla którego główny bohater znajduje się w areszcie też mógł być lepiej przemyślany, bo według mnie nie trzymał się do końca kupy: nikt nie był w stanie potwierdzić, że główny bohater był w kinie, nawet obsługa? Wiadomo, że jest to tylko pretekst by przejść do mięsa, a więc pobytu w areszcie, ale jednak uważam, że można było się trochę bardziej przyłożyć. I w tym momencie dochodzimy do plusów, bo wszystko, co wcześniej wspomniałem, łatwo się ignoruje z racji tego, że film jest po prostu bardzo ciekawy i ciężko się od niego oderwać. Nie jestem jakimś fanem romantyzowania kultury więziennej, ale trudno zaprzeczyć, że jest coś pociągającego w możliwości zaglądnięcia za kotarę i zobaczenia kawałka tego świata. Film jest niesamowitą wręcz kopalnią cytatów, aktorzy drugoplanowi dają radę, momentami jest intensywnie. Z ekranu wylewa się brud i powoli, tak jak główny bohater, zaczynamy być nim oblepieni. Trudno też nie czuć odrazy do głównego antagonisty, którym jest tutaj polski wymiar sprawiedliwości. Polecam tym, którzy, tak jak ja, do tej pory kojarzyli ten obraz jedynie z fragmentów oglądanych na YouTube.

    

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Ciekawostki

3piorunów

Czy „Biała odwaga” pokazuje prawdę historyczną?

„Biała odwaga” to film, który wzbudził silne kontrowersje jeszcze zanim się pojawił. Przyczyniły się do tego zwiastuny, w których dobrano sceny sugerujące masową kolaborację górali z nazistowskimi Niemcami. Mimo obaw postanowiłem wybrać się do kina, by skonfrontować obraz filmowy

Lider

w Hydepark

6piorunów

Przypominam, że w najbliższy czwartek będzie można obejrzeć Seksmisję na wielkim ekranie w ramach projektu Offowe czwarrtki.

Tutaj do pobrania kod rabatowy, jest wspólny dla wszystkich na cały miesiąc:
https://offoweczwartki.pl/
Wrzucam w ten sposób z szacunku dla multikina i storytel.
A 25 kwietnia będzie Chłopaki nke płaczą.
Repertuar:
https://multikino.pl/wydarzenia/offowe-czwartki

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

9piorunów

Oscary 2024 rozdane, a ja przypomnę nawalonego jak szpadel Zbigniewa Rybczyńskiego, ktory w 1983 roku odbierał Oscara za "Tango". ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ale to nie koniec. Po gali Oscarów reżyser wyszedł na papierosa. Wracając pomylił wejścia, przez co rzuciła się na niego ochrona i został aresztowany.
Tak wspomina to po latach:

>Wszedłem i w tym momencie ośmiu „przemiłych kelnerów" rzuciło się na mnie i obezwładniło w bardzo fachowy sposób. Wykręcili mi ręce do tyłu i podnieśli do góry, strasznie bolesna sytuacja (...). Na dodatek nie mówiłem po angielsku. Byłem w stanie wydukać, zresztą niepoprawnie, że „I have Oscar" (...), ale nie wywołało to u nich żadnego wrażenia. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
https://www.youtube.com/watch?v=w3BDAvM1FqY
     

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Ciekawostki

2piorunów

„Strefa interesów”: tak wyglądało życie w domu Hössów [Galeria]

„Strefa interesów” to nowy film, opowiadający o codziennym życiu rodziny komendanta Auschwitz-Birkenau Rudolfa Hössa w cieniu grozy obozu zagłady. Zobacz, jak wygląda ich świat, odtworzony na ekranie: Fot. Strefa interesów, Gutek Film, prawa zastrzeżone #hejto #ogladajzhejto

Autorytet

w Hydepark

46piorunów

hej!
pamiętacie Nocny pociąg z mojego tagu: ?
niespodziewanie pojawił mi się pomysł na kolejny projekt do szuflady, poszło na tyle szybko, że udało mi się zrobić scenopis i nawet przygotować testową grafikę, którą właśnie widzicie i tak, skojarzenia z "nocnym pociągiem bez mięsa" są jak najbardziej słuszne bo oto:
NOCNY SEANS BEZ MIĘSA xD

macie może jakichś swoich ulubionych współtowarzyszy kinowych?

  

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

69piorunów

Milla Jovovich, 1987.

Osobistość3piorunów

Pan Bóg zrobił ją dla hecy - dał jej z przodu, z tyłu plecy👍

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Hydepark

107piorunów

udowadnia, że kina mają ogromny potencjał biznesowy. Całe to gadanie o upadającym formacie i śmierci kin sprowadza się do repertuaru. Zamiast kolejnych odgrzewanych kotletów, których główną cechą i metodą reklamy jest "woke" ludzie chcą filmów pięknych, widowiskowych i dobrze napisanych.

GURU4piorunów

@matips

>pięknych, widowiskowych i dobrze napisanych

Tylko nie ma komu ich robić. :smiley:

GURU1piorunów

@Dzban3Waza dbają o swoje interesy ale nie w tym jest problem. może po prostu nie ma dobrych pisarzy albo firmy nie są gotowe na to wyznaczać pieniądze.

Gruba ryba1piorunów

@Opornik a ja mam taką kminę że do zawodow twórczych a nawet szerzej umysłowych przenika coraz bardziej przeciętna kadra , rozmywając kompetencje i zapotrzebowanie, zaniżając standardy, co za tym idzie place. Są ludzie kompetentni i oni tworzą Diunę , a obok jest stado siepaczy którzy nie powinni być w tym zawodzie ale tworzą ' 8ma część kochaj i tańcz '

GURU25piorunów

@matips Najpopularniejszymi filmami poprzedniej dekady były m.in. filmy z 50 twarzy greya i zmierzchy (on były na przełomie), więc się tak nie rozpędzajmy. A później Marvele/DC, gdzie na 3 dobre filmy było 5 słabych.

Fenomen0piorunów
.in. filmy z 50 twarzy greya i zmierzchy

@Ragnarokk Nie moja bajka, ale biznesowo to się kinom opłacało i pewnie dobrze na tym zarobiły. Kibicuję, bo dobrze im życzę. Jak ich przyciśnie finansowo (a bardzo narzekają od pandemii), to mogą pójść w komerchę i tego typu produkcje.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Osobistość

w Dyskusje

2piorunów

„Strefa interesów”: recenzja i ocena

Codzienne życie, bawiące się dzieci, zwykłe problemy małżeńskie, ogródek warzywny, trochę natury. Dlaczego więc jeszcze długo po seansie czułem się tak źle? Fot. „Strefa interesów”, fot. Gutek Film, prawa zastrzeżone #hejto #ogladajzhejto #filmy #kino

Lider

w Filmy

20piorunów

Byłem, widziałem.

Na dużym ekranie, z dobrym nagłośnieniem, film robi fenomenalne wrażenie. Warstwa wizualna w wielu miejscach jest fantastyczna. Muzyka momentami wgniata, ale Hans Zimmer to klasa sama w sobie. Wprawdzie od strony fabularnej mam jej trochę do zarzucenia, bo osoby nieznające książki nie zrozumieją pewnych niuansów czy motywacji postaci, ale generalnie w moim odbiorze oceniam ten film 9/10.

  

Gruba ryba4piorunów

@bori
Byłem wczoraj. Gdyby nie oglądanie na dużym ekranie to bym był zawiedziony. Raczej oglądam filmy/seriale dla warstwy fabularnej, a ta tutaj była mierna, że o ja Cię przepraszam.

1. Kompletnie nie kupiłem miłości między Paulem a Chani. Z d⁎⁎y się zakochali i wyznali sobie miłość. Budowanie ich relacji kompletnie nie zostało pokazane, przez co wzdychalem przy każdej scenie "miłosnej".
2. Przeskoki w scenach. Najpierw scena pt. "Nie możesz jeździć na czerwiach". Jaka jest kolejna scena? "Masz tu sprzęt i idź ujedź czerwia. Serio? Zero budowania napięcia. Btw. żeby oddać honor, scena ujeżdżania była napakowana emocjami, że o Jezu. Cudo, cuuudo.
3. Kuzyn Paula. Ok, pokazali, że socjopata, że z nim też kombinowali jeśli chodzi o te linie genetyczne... I tyle. Tak ciekawa postać, a kompletnie nic z tym nie zrobili.
4. "Trzeba przekonać niewiernych, że Paul to Mahdi, wtedy go obronią". I co? Fremenów sto, jego matka nawet nie próbowała tego zrobić, tylko jakoś samo tak wyszło xD.
5. Postaci drugoplanowe były ciekawsze niż te z pierwszego planu xD

Inb4 - nie czytalem książki i może się inaczej nie dało. Chociaż wątpię
Inb4 2.0 - nadal polecam obejrzenie. Po prostu zawsze jest mi smutno jak warstwa fabularna cierpi na rzecz efekciarstwa

Lider3piorunów

@jarem Zgadzam się że fabularnie film miał braki, niestety ciężko wyczuć jak duże, gdy zna się uniwersum Diuny dość dobrze. Świat jest na tyle rozbudowany, że trudno byłoby wszytko tutaj upchnąć. Trzeba by przynajmniej dodatkowej godziny, by lepiej pewne rzeczy zobrazować, co wiązałoby się z koniecznością zamiany dyptyku na tryptyk. Biorę też korektę na urok tłumaczenia książki na język filmu.

Twórca1piorunów

Co prawda czytałem to już jakiś czas temu, ale zapamiętałem książkę dość podobnie jak Ty opisujesz ten film: przeskoki w czasie akcji takie, jakbym przeczytał Drużynę Pierścienia, pominął Dwie Wieże i kontynuował od rozdziału Góra Przeznaczenia w Powrocie Króla. Filmu jeszcze nie oglądałem ale wierzę że mógł wyglądać tak jak opisujesz 🙈

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Filmy

15piorunów

Wróciłem właśnie z maratonu Diunki.
I tak jak pierwsza część mi sie mega podobała, choć do książki jej daleko, tu miałem mieszane uczucia. Będą spoilery.

Film mega ładny, muzyka epicka i efekty na super poziomie.

Dużo przemyconych scen które myślałem że już się nie pojawią, jak np. Gurney, Feud-Rautha czy próba wymuszenia walki Stilgar-Paul.

Niestety jednak zabrakło sporej liczby smaczków:
- gildia kosmiczna i jej przedstawiciele
- groźba zniszczenia przyprawy (było jakieś pseudo krzyczenie o nukowaniu pól)
- brak żony i dzieci Dżanisa
- przeskok czasowy między dołączeniem do siczy a walką z imperatorem. Zamiast lat, miesiące
- brak Leto II (sic!)
- brak Alii (sic2!!!)

Stilgar będący wyznawcą od początku, zamiast ewoluować z nauczyciela na przyjaciela i dopiero na wyznawcę.No i Jessica spisująca jak psychol, słabo to wyglądało... Zamiast Alii gadała sobie z brzuchem.
Lecz najgorzej, najgorzej mi siadła Chani. Cholera, jaka irytująca baba. Przypominała amerykańską studentkę jakiegoś kierunku artystycznego która dołącza do Antify. Nagle zacząłem trzymać kciuki by Paul ją odpulił i na poważnie działał z Irulaną. Oszczędziłoby mu to kłopotów.

Dobra, wyrzuciłem z siebie. Dobranocka chopy i chopczynie.

  

Kosmonauta0piorunów

@Ziutson ja mam odwrotnie - tak jak pierwsza część uważam za średniaka, tak druga bardzo mi się podobała. Brak gildii celowy zabieg, bo film ogólnie mało tłumaczy że świata - ani mentaci, ani wojna z AI ani nawet konflikt Harkonnnenow i Ateydow nie zostały wszakże przedstawione (oprócz walki o Diunę oczywiście).
Co do braku postaci - pan V. niestety nie potrafi w postacie, pierwsza połowa filmu powolne budowanie, w połowie "oh shit, mamy już 80 minut nakręcone a wątek w ogóle do przodu nie poszedł" i błyskawiczne przejście do akcji, scena za sceną. Więc jakby mieli jeszcze więcej postaci upchać, to musiałby film chyba bite 3 godziny trwać.

Osobistość0piorunów

@Ziutson problem w tym, że ta książka to materiał na co najmniej dziesięciogodzinny miniserial jeśli chciałoby się wszystko upchnąć, więc coś musieli wybrać i coś skrócić. Tutaj i tak ma to jeszcze sens i trzyma się kupy. Podobno chcą kręcić film na podstawie Hyperiona, tam to dopiero będzie sieczka.

Mocarz1piorunów

@cotidiemorior rozumiem potrzeby upchnięcia treści jeśli chcieli się zmieścić w dwa filmy. Choć po obejrzeniu obu na ten moment żałuję że nie zdecydowali by kręcić trylogię.
Natomiast nie rozumiem zupełnie tak różnego przedstawienia Jessiki i Alii, braku tych kilku lat które minęły w trakcie książki no i Chani - jej relacja z Paulem w zasadzie nie istnieje. No i zamiast być sprytną fremenką i odkryć jak wyciągnąć Paula ze śpiączki, to znowu jakaś głupawa przepowiednia...

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Ciekawostki

1piorunów

Oglądałeś Szoguna? Te filmy z pewnością Ci się spodobają

Japońskie filmy samurajskie to przede wszystkim dzieła takich mistrzów gatunku jak Masaki Kobayashi, Akira Kurosawa czy Hideo Gosha. Przy okazji premiery amerykańskiego serialu Szōgun, proponujemy zestawienie najlepszych japońskich filmów o Samurajach. Fot. Szōgun i japońskie filmy