Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kinoazjatyckie

Autorytet

w Hydepark

28piorunów

Bezczelna autopromocja ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Jestem fanem starego kina azjatyckiego. Lata 80-te i 90-te to jest klimat, który dobrze czuję. Zwłaszcza filmy z Japonii i HongKongu, które dla mnie mają to coś. Dla mnie mają taką magię świata, który już przestał istnieć. Wszystko jest analogowe, nikt nie ma komórki przy d⁎⁎ie, do tego wszyscy cały czas palą xD ale mam wrażenie, że dawniej palenie papierosów było zajęciem z nudów. "Ano wyjdę zapalę, oprę się o barierkę, popatrzę. Może ładna dziewczyna przejdzie, albo akurat film będą kręcić".

Dobra, koniec offtopu z papierosami. Sam nie umiem nazwać tej nostalgii do filmów z kraju, w którym nigdy nie byłem. Może to poczucie, że Japonia i HongKong w tamtych latach były na szczycie, więc mamy pokazany szczyt cywilizacyjny starego świata. No i kwadratowe auta, materiał filmowy na ziarnistej kliszy, dużo neonów, szyldów i reklam starego typu.

Do tego filmy nagrywane zazwyczaj w plenerze a nie w studio, widać w tle normalny puls miasta. Często jak jest scena, że bohater rozbija autem stragan to dookoła ludzie nie wiedzą, że to jest film i patrzą z autentycznym zaskoczeniem xD

Ale tak: stary normalny świat, analogowy, ludzie palą papierosy, co druga budka z żarciem ma logo Coca-Cola albo Pepsi, telefony na kabel, aparaty na kliszę, podróże z mapą a nie GPS, jeżdżące Hiluxy, Chasery, Laurery i inne unikatowe japońskie samochody. Dla fana motoryzacji to czysta poezja ( ‾ʖ̫‾)

Naoglądałem się tego solidnie przez weekendy dlatego przygotowałem listę filmów, które pasują do kategorii "Japońskie kino drogi" i ogląda się je z przyjemnością. Jeżeli ktoś nie wie to kilka lat temu skrzyknęliśmy się z kilkoma ludźmi z zakazanej strony na W. i stworzyliśmy portal RECENZEX, gdzie piszemy co chcemy, nie mamy reklam na stronie, nie używamy AI i w ogóle strona wygląda jakby 2005 dzwonił i zapraszał na pierwsze zajęcia z HTMLu.

A teraz bezczelny link do poczytania o fajnych filmach z Japonii ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚ KLIKNIJ TUTAJ I ODKRYJ RECENZEX

W drodze jest jeszcze lista filmów z HongKongu, ale to trzeba na spokojnie.


Gruba ryba0piorunów

@SzubiDubiDU gdzie to najłatwiej obejrzeć?

Autorytet1piorunów

@cweliat pod każdym filmem podałem link gdzie to można znaleźć

Gruba ryba0piorunów

@SzubiDubiDU Dodałbym jeszcze anime Shounan Bakusozoku/Bomber Bikers of Shonan. Takie slice of life o młodocianym gangu motocyklowym. Mniej samochodów za to dużo drogi.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

4piorunów

The Witch: Part 1. The Subversion

^ taki tytuł. Że "part 1". Co sugeruje, że jest ich więcej i sugeruje dobrze, bo jest co najmniej jeszcze "part 2", której to kompletnie nie polecam. Tzn nie polecam, jeśli obejrzycie "part 1", bo "part 2" to jest praktycznie dokładnie to samo. Różnice są nieistotne. Można sobie obejrzeć w zamian za "part 1" i dlatego napisałem "Tzn nie polecam, jeśli obejrzycie "part 1" " 😉
Ale wracając do "part 1".. Nie znam się na kinie, a już zwłaszcza na kinie koreańskim (widziałem tylko kilka filmów), ale to chyba typowe koreańskie kino dla nastolatków *
Głupoty takie i bzdury :smiley: Coś jak marvel i to drugie, ale jednak trochę bardziej sensowne i mniej obrażające widza 😛

I tera uwaga. Ze wszystkich spoilerów, jakimi można by kiedykolwiek zaspoilerować cokolwiek to ten jest w Top 5 zdecydowanie. Dlaczego więc dodaję, skoro wydawać by się mogło, że zachęcam do obejrzenia? Bo liczę na to, że ten wpis przeczytają dorośli ludzie, którzy po tym akapicie zastanowią się, czy wolą zobaczyć film czy wolą zobaczyć klip z YT.
Po drugie miałbym jeszcze inną scenę z tego samego filmu, która na liście spoilerów wszechczasów byłaby w Top 3 😉

kiedy byłem młodszym nastolatkiem to w TV pokazali koreański film DLA DZIECI - kreskówkę taką o zwierzątkach. Podkreślę DLA DZIECI.* i tam były dobre zwierzątka i złe. Jak zając i wilk np. I te złe na końcu przegrały, jak to bywa i w europejskich produkcjach dla dzieci. Z tym, że w europejskich produkcjach nie giną zwykle w takich cierpieniach. W szoku byłem wtedy i po raz pierwszy w życiu zdałem sobie sprawę z istnienia tzw. różnic kulturowych 😉

czyli w sumie nie dla użytkowników hejto, ale zawsze możecie obejrzeć z dziećmi; sugerowałbym jednak ze starszymi

https://www.youtube.com/watch?v=stbfA_SX1Gc

Gruba ryba0piorunów

sam se odpowiem 😉

liczę na to, że ten wpis przeczytają dorośli ludzie, którzy po tym akapicie zastanowią się, czy wolą zobaczyć film czy wolą zobaczyć klip z YT.

A prawda jest też taka, że nawet pomimo tego, że ta scena jest odrobinę dalej niż w połowie filmu (czyli długo twórcy trzymają widzów w niepewności), to obejrzenie tego spoilera nadal nie uniemożliwia czerpania przyjemności (przy czym jak wynika z tagów we wpisie jest to guilty pleasure 😉 ) z oglądania tego filmu. Dlaczego? Bo jest kolejna scena (wspomniany spoiler z Top 3 spoilerów wszechczasów), która jest takim zwrotem akcji, że to tutaj to jest nic. Oglądając film, przy tej scenie można powiedzieć "aha! a jednak kurde!", a przy tamtej "łociekurwa! a to dopiero!" :slightly_smiling_face:

Nie, nie dodam linka do YT 😉

Gruba ryba

w Filmy

1piorunów

:smiley:

W sumie nie wiem, czy jest wart polecenie :slightly_smiling_face: Mi się podobał. Wizualnie był bardzo ciekawy. Jest też przepis na stworzenie wampira - tak, że ten (dodam tag 😉 )

Film jest nawiązaniem do takiego gatunku chińskich (ale wiadomo, że z Hong Kongu, prawda?) horrorów jiangshi z lat 80. O ile jednak w jiangshi ( przynajmniej w tych, które ja widziałem) było mnóstwo elementów komediowych takich, wicie - chińskich; z opery pekińskiej 😉 to tutaj ich nie ma. Film jest.. chyba nawet ponury. Jest momentami dość przerażający, przy czym nie przeraża jakimś gore czy jump scare'ami, ale tym, że zastanawiasz się jak tak można i że przecież to nieludzkie.
Z tym, że może ktoś inny znajdzie coś bardziej ciekawego - jakąś walkę z demonami uwięzionymi w szafie czy innymi diabelstwami.
Podoba mi się, to że ludzie po sieci piszą, że ich zdaniem w filmie wydarzyło się to i to. I nawet to brzmi sensownie :slightly_smiling_face:

Ogólnie mam jakieś deja vu, że już kiedyś tu to polecałem :confused:

To dodam w wersji (niewykluczone, że) drugiej, że zachęcam do zapoznania się z oryginalnymi filmami z jiangshi - Mr. Vampire na początek byłby dobry, chociaż nie jest łatwo znaleźć sensowną kopię. No i jest to jednak kino dość hermetyczne według mnie. Ale można się bawić z ekipą o otwartych umysłach :smirk:

Nawiązaniem do jiangshi jest nie tylko temat, ale i aktor odgrywający główną rolę, który występował w kilku filmach z serii Mr. Vampire.

Twórca8piorunów

Może jestem głupi, ale czy Ty wymieniłeś tytuł filmu we wpisie, bo nie mogę znaleźć?

Gruba ryba3piorunów

@kryl_oceaniczny Nie jesteś głupi :slightly_smiling_face: i @sireplama też nie. Nie napiszę również, ze ja jestem, tylko się będę głupio tłumaczył grypą 😛
Na pewno za to @VonTrupka jest mądry :smirk:
Rigor Mortis.

Gruba ryba1piorunów

@KLH2 ja sobie to oglądnę
co prawda kiedyś, może za rok, albo dziesięć, ale po trafilerach wygląda ciekawie
za coś tych nagród nazdobywał (´・ᴗ・ ` )

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Ciekawostki

1piorunów

Oglądałeś Szoguna? Te filmy z pewnością Ci się spodobają

Japońskie filmy samurajskie to przede wszystkim dzieła takich mistrzów gatunku jak Masaki Kobayashi, Akira Kurosawa czy Hideo Gosha. Przy okazji premiery amerykańskiego serialu Szōgun, proponujemy zestawienie najlepszych japońskich filmów o Samurajach. Fot. Szōgun i japońskie filmy

Specjalista

w Filmy

9piorunów

Natrafiłem na bardzo ciekawy (i to dość niedawny) wywiad z Tetsuyą Nakadaiem, jednym z najwybitniejszych aktorów kina samurajskiego i kina japońskiego w ogóle. Porusza w nim mnóstwo ciekawych wątków, ale jeden zwrócił moją szczególną uwagę. Opisuje w nim swoje trudne początki współpracy z Kurosawą i bycia aktorem w ogóle:

Pewnego dnia usłyszeliśmy, że Kurosawa przeprowadzał casting do Siedmiu Samurajów. Wszyscy [my, studenci] byliśmy bardzo podekscytowani. Około dziesięciu z nas zgłosiło się. Powiedzieli mi, żebym przedstawił się jako pierwszy i zagrał przechodzącego ronina [samuraja]. Pierwszy raz w życiu nosiłem fryzurę z okresu Katsura i miałem w ręku katanę. To był też pierwszy raz, gdy przebrałem się za samuraja. Kazali mi więc chodzić w kółko. Inni statyści powiedzieli od razu, że wyglądam na zbyt słabego, żeby zdobyć angaż. A było to pojedyncze ujęcie. Zaczęliśmy kręcić o 9 rano, ale ciągle mówili, że nie chodzę i nie trzymam miecza jak samuraj (...)
Skończyliśmy dopiero po porze lunchowej, do 15:00 nagrywałem jedno proste ujęcie. Na planie było dwieście osób, obsada i statyści, których czas zmarnowałem. Tak wyglądał mój (bardzo upokarzający) debiut filmowy. Po tym obiecałem sobie, że nigdy nie zagram w żadnym filmie Kurosawy (...)
6 czy 7 lat później zaproponowano mi angaż w Straży Przybocznej. Przeczytałem scenariusz. To była świetnie napisana rola szwarccharakteru i chciałem to zrobić. Jednak z powodu tego upokorzenia w wieku 19 lat, odmówiłem. Potem znów, na kolejnym spotkaniu. Dopiero za trzecim razem zgodziłem się.

(tłum. własne, także może być odrobinę niegramatycznie ( ‾ʖ̫‾) )

    

Pokaż więcej komentarzy (2)

Specjalista

w Filmy

128piorunów

Po zaliczeniu większości klasycznych filmów samurajskich, z których znany jest Kurosawa, zaczynam sobie przeglądać inne jego produkcje. W dwóch słowach - robią wrażenie.

Piętno śmierci (1952) jest jednym z najlepszych filmów egzystencjalnych, jakie widziałem. Teraz na ruszt trafił thriller Niebo i piekło (1963), z niezastąpionym Mifune w roli głównej (gif), wcielającym się w postać przemysłowca, którego uwikłano w sprawę porwania dla okupu. Większość osób kojarzy go tylko z "Siedmiu samurajów", a moim zdaniem w rolach bardziej "współczesnych" postaci odnajdywał się równie dobrze. Tu świetnie zagrał człowieka rozdartego przez dylemat moralny, zmuszonego do wyboru między zniszczonym życiem a hańbą.

Oprócz naprawdę ciekawego wątku kryminalnego, film prezentuje całkiem zgrabny obraz japońskiego społeczeństwa przełomu lat 50tych i 60tych, a także jego problemów (nierówności społecznych, komercjalizacji, pogoni za tandetą). Pod względem wizualnym i dźwiękowym - gratka, jak można się zresztą spodziewać po tym reżyserze.

Ode mnie co najmniej 8/10 i polecam! W szczególności fanom kina japońskiego.

     

Specjalista1piorunów

Na 100 oparzeń piorunem - dodatkowy gif z filmu ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
W filmach Kurosawy, ale w szczególności w tym, bardzo imponuje mi wykorzystanie pracy kamery i przestrzeni w budowie historii.

Osobistość2piorunów

@LowSodium Kurosawa jako chyba jedyny reżyser na świecie był świadkiem prawdziwych pojedynków samurajskich dzięki czemu jego filmy najwierniej oddają ich przebieg: szybko, krótko i krwawo.
Potem hollywoodzkie kino zrobiło z walk samurajów wielominutowe fechtunki na wzór zachodniej szkoły szermierki, debile.

Gx

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Filmy

5piorunów

Tytuł: Ito

Gatunek: Komediodramat

Produkcja: Japonia

Platforma: Festiwal Pięć Smaków

Ocena: 8/10

Przyjemna japońska produkcja o nieśmiałej kobiecie na progu dorosłości, która próbuje się odnaleźć we współczesnym świecie, jednocześnie nie zrywając całkiem ze swoimi prowincjonalnymi korzeniami.

Troszkę przemyśleń, troszkę śmiechu, ładne kadry, słodko-gorzka historia o dorastaniu - idealny film do obejrzenia po stresującym dniu. Niewymagający i podnoszący na duchu ^_^

Osobistość2piorunów

@lubieplackijohn jak coś obejrzę, to będę pisać na hejto, chociaż jakoś lepiej mi wchodzą filmy jednak 😉

Autorytet2piorunów

@lubieplackijohn niestety ale z seriali z tamtych regionów tylko squid game oglądałem :confused:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Filmy

17piorunów

UWAGA - rozpoczął się Festiwal Pięć Smaków, więc będzie spam kinem azjatyckim 😉

Jak ktoś nie zna albo nie słyszał o tym festiwalu, to mega mega polecam - to w sumie jedyna okazja na obejrzenie filmów produckji koreańskiej/japońskiej/malezyjskiej/etc z normalnymi polskimi napisami 🙂

Warto, nawet jeśli nie miało się wcześniej do czynienia z tego typu produkcjami - próg wejścia nie jest wysoki, to najczęściej filmy raczej popularne niż artystyczne. Jedyny minus jest taki, że ciężko sprawdzić oceny przed seansem, bo filmy mają zazwyczaj poniżej setki ocen na filmwebie/imdb.

Podczas festiwalu jest do obejrzenia 39 filmów, z czego aż 30 jest dostępnych online. Online można kupić seans jednego filmu za 20zł albo dostęp do wszystkich w karnecie za 180zł (polecam tę opcję!).

Jest to mój ulubiony festiwal, wielbię go na równi z Docs Against Gravity :slightly_smiling_face:

Osobistość3piorunów

Zapomniałam dodać, ale przed każdym filmem czeka na was jedna-dwie azjatyckie reklamy, które są totalnie odjechane i warte obejrzenia _

Twórca1piorunów

@kiri Na karnet się nie skuszę ale lubię kino egzotyczne. Polecasz jakiś konkretny? Może być artystyczny, byle dobry :slightly_smiling_face: Przejrzałem tytuły i oglądałem tylko "infernal affairs".

Pokaż więcej komentarzy (3)