PiechurGruba ryba
3piorunówSiema,
Zapraszam na kolejny wpis w #piechuroglada :popcorn:, w którym będzie o filmie, który obraził mnie jako widza. Zapraszam!
----------
Tytuł: The Dark Knight Rises
Reżyseria: Christopher Nolan
Moja ocena: 2/5
Po latach braku aktywności Bruce Wayne musi powrócić jako Batman by ocalić Gotham przed groźnym złoczyńcą zwanym Bane.
Po świetnym The Dark Knight, którego oglądałem w liceum, poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko. Niestety, nie sądziłem, że przy kolejnej części zamiast choćby postarać się do niej doskoczyć, Nolan nie będzie nawet próbować się pod nią prześlizgnąć. Otrzymaliśmy film z tragicznym dźwiękiem (zwłaszcza głos Bane'a), kiepską fabułą, słabą choreografią, beznadziejnym rytmem, momentami żenującą grą aktorską, niedopracowanym montażem... Mógłbym wymieniać dalej, ale chyba widzicie dokąd to zmierza. Przez większość seansu siedziałem zażenowany i zawstydzony, że dałem się naciągnąć na te kilkanaście złotych i do tej pory czekam, aż Nolan mi je odda. Polecam tylko zatwardziałym fanom wszystkiego co związane z Batmanem i masochistom.

Bardzo dobry film, tak 8/10. Twoje ocenianie w skali od 1 do 5 jest bezsensowne. Po za tym jeden rabin powie tak a drugi nie.















