Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kinozmahjongiem

Osobistość

w Filmy

13piorunów

957 + 1 = 958

Tytuł: Jedna śpiewa, druga nie

Rok produkcji: 1976

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Agnès Varda

Czas trwania: 2h

Ocena: 8/10 (było 6/10 gdy pisałam pierwszy akapit :D)

Nie powiem, po poprzednich "vargach" miałam spore oczekiwania, ale ten film ich nie spełnił. "Bez dachu i praw" i "Cleo od 5 do 7" sprawiły, że siedziałam zadumiona i zdumiona, były ożywczymi filmami, które od razu dostały 9/10.

Tymczasem "Jedna śpiewa, druga nie" nie ma już tego drygu, który potrafi kinomana zmusić do zachwytu. Owszem, to fajny film, ogląda się dobrze, ale brakuje tej boskiej iskry.

Obserwujemy życie dwóch przyjaciółek - częściej osobno niż razem - Pomme i Suzanne. Obie są feministkami, ale każda z nich prowadzi inny tryb życia. Pomme jest wolnym duchem, poświęciła się śpiewaniu i występom, natomiast Suzanne to samotna matka, która musi walczyć nie tylko o przeżycie, ale także o swoją wolność istnienia. Akcja tej przyjaźni rusza w roku 1962 i trwa kilkanaście lat.

Film jest bardzo feministyczny, więc nie każdemu może przypasować. Mi ten wydźwięk nie przeszkadzał, ale śmieszyły niektóre rzeczy, jak np. to, że Pomme zachwala swojego faceta Dariusa, Irańczyka, który wydaje się jej równy w byciu feministą, ale gdy dziewczyna zachodzi w ciążę i wyjeżdżają do Iranu okazuje się, że wspaniały Darius niczym nie różni się od reszty facetów, przynajmniej tych z jego ojczystego kraju - chce mieć żonę i matkę swoich dzieci zamkniętą w domu.

Piękna jest scena gdy się o to kłócą, Pomme wyrzuca argumenty, że jest tu samotna, nie ma z kim rozmawiać, a Darius na to "ale przecież moja siostra mówi po francusku. Trochę...".

Fajne są też piosenki, występy grupy wędrownej Pomme (na przykłąd taka pioseneczka "Engels to powiedział. W dzisiejszej rodzinie mężczyzna jest burżuazją, a kobieta proletariatem. Miał rację papcio Engels…”).

Ogólnie im dłużej piszę o tym filmie tym coraz bardziej zaczyna mi się podobać - całkiem możliwe, że ocena więc może skoczyć - mam tak często, po paru rozmowach, czy czytaniu recenzji lub esejów w necie, potrafię diametralnie zmienić zdanie i wtedy w mózgu światełko robi pik, bo moja reakcja na film przeskoczyła gdzieś dalej. To moja otwartość na filmy, szczerze mówiąc, trzymając się twardo własnych reakcji na siłę, straciłabym już dawno miłość do kina.

W każdym razie byliście świadkami jak z filmu 6/10 w trakcie pisania tej krótkiej notki film awansował na 8/10.

Do obejrzenia na Mubi, tam można też zobaczyć jej wyżej wspomniane filmy plus kilka innych jeszcze. Te oczywiście też będę nadrabiać.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Mistrz1piorunów

@Mahjong ale że pisanie aż tak zmieniło Ci obraz filmu :grinning:

Osobistość2piorunów

@bojowonastawionaowca Nigdy nie umiałam oceniać filmów "na świeżo". Jak coś jest średniakiem to łatwo dać 7/10, ale czasami z innymi ocenami mam problem.

Tutaj akurat próbowałam sobie przypomnieć co mi się podobało w tym filmie i w czasie pisania dotarło do mnie, że to, że ten film nie podobał mi się tak bardzo jak poprzednio oglądane "Vargi" to nie powód by tak zjechać z oceną, mimo że przecież to dalej dobry film.

BTW, na letterboxdzie mam opis "Movies are like drugs - you build your tolerance through consumption." To chyba dużo mówi o moim ocenianiu filmów 😉

Czasem patrzę na filmweb czy inne portale jakie dawałam oceny filmom oceny kilka lat temu i łapię się za głowę XD

Fanatyk2piorunów

@Mahjong - po pewnym czasie ćpania filmów nawet arcydzieła wyglądają jak gówno.

Nawet filmy trzeba sobie dawkować z umiarem 🤷

Osobistość1piorunów

@koszotorobur u mnie jest na odwrót, im więcej filmów tym bardziej tolerancyjna jestem, potrafię docenić cokolwiek nawet w najgorszym obrazie

nie umiem dawkować - mam wolne dwie godzinki to film automatycznie jakiś wpada :smiley:

Fanatyk3piorunów

@Mahjong - ja miałem gdzieś czteroletni okres gdzie ćpałem wszystko co było w kinach i internecie - oglądałem non-stop. Przejadło mi się i do tego zacząłem być strasznie krytyczny (tak to jest jak się uważa, że już się widziało wszystko) co do filmów. Życiowe sprawy wyłączyły mnie z obiegu na kolejne pięć lat i teraz znowu mogę czerpać przyjemność z oglądania filmów 😁

Osobistość1piorunów

@koszotorobur Kolejny dowód na to, że sztuka filmowa na każdego oddziałuje inaczej :smiley:

Fanatyk2piorunów

@Mahjong - czym jestem starszych tym lepiej widzę, że filmy, gry i książki smakują mi najlepiej gdy konsumuję je z umiarem.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Filmy

31piorunów

956 + 1 = 957

Tytuł: Gwiezdne wrota

Rok produkcji: 1994

Kategoria: Przygodowy / Sci-Fi

Reżyseria: Roland Emmerich

Czas trwania: 2h 1m

Ocena: 6/10

Fabuły omawiać nie będę - każdy praktycznie zna ten film.

Dla mnie na pewno to lepsza przygodówka niż sajfaj. Ogólnie pokładałam spore nadzieje w tym rewatchingu, ale niestety - nie zrobił na mnie wrażenia za pierwszym razem i teraz też nie zrobił.

Ale fun był, a to najważniejsze, więc cieszę się z seansu.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Filmy

9piorunów

954 + 1 = 955

Tytuł: Mroki lasu

Rok produkcji: 2006

Kategoria: Horror

Reżyseria: Lucky McKee

Czas trwania: 1h 32m

Ocena: 7/10

Lata 60. XX wieku, 16-letnią Heather rodzice wysyłają do szkoły z internatem dla dziewcząt. Na początku wydaje się, że jedynym problemem Heather w tych nowych warunkach będą bully-koleżanki i upierdliwe nauczycielki, ale gdy zaczynają znikać uczennice nasza bohaterka będzie próbowała uratować się z tej sytuacji - ale przerażające wizje i coraz dziwniejsze wydarzenia związane z pobliskim lasem bardzo to utrudnią.

Solidne, choć mało straszące kino. Bardziej plusuję za klimat i aktorstwo - w roli dyrektorki znakomita jak zawsze Patricia Clarkson. Bardzo fajne, szerokie ujęcia - choć moim zdaniem pojawiają się za rzadko, ale rozumiem, to horror, czasem sceny wymagają dynamicznego cięcia.

PS. SPOILER poniżej!


/kiedy do szkoły przyjeżdża ojciec Heather by ją stamtąd zabrać, grany przez Bruce'a Campbella, i szuka w szopie narzędzia do ubicia złych wiedź-nauczycielek, byłam na 99 procent pewna, że wyjdzie z szopy z piłą mechaniczną XD, to by było niezły easter egg horrorowy!/

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość1piorunów

@Vampiress ale która Suspiria? 😉

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Filmy

9piorunów

953 + 1 = 954

Tytuł: Dead Like Me: Life After Death

Rok produkcji: 2009

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Stephen Herek

Czas trwania: 1h 27m

Bez oceny, bo była zdecydowanie zawyżona z powodu sympatii do serialu.

Jakoś ostatnio nie mam weny do oglądania ambitniejszego kina. Włączyłam sobie film Dead Like Me, bo zawsze kochałam ten serial, więc obejrzenie słabego filmu, który miał robić za zakończenie serii urwanej po 2 sezonie, wydawało się w miarę.

No niestety, film nie stał koło serialu, jest krótki, pocięty, wymiana aktorów, fabuła posklejana na szybko. Resztę ratują ci znani z serialu.

Ogólnie polecam wyłącznie tym, co widzieli serial, dla tych co nie widzieli - nie ma sensu tego oglądać.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba2piorunów

serial był fajny, szkoda że anulowali.

Osobistość

w Filmy

9piorunów

950 + 1 = 951

Tytuł: Ona jedzie z przodu

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Nick Rowland

Czas trwania: 2h

Ocena: 5/10

Dziesięcioletnia Polly musi ukrywać się wraz ze swoim ojcem przed złymi ludźmi. On dopiero co wyszedł z więzienia i natychmiast ruszył na pomoc córce, bo wie, że skoro odciął się od silnie nacjonalistycznej grupy przestępczej to wyrok na niego i jego rodzinę już zapadł.

Dużo akcji, ale też sporo smętów. Dużo różnych rozwiązań realizacyjnych. A jednak to nie stworzyło dla mnie ogółem dobrego rozrywkowego kina. Gdzieś zaszlachtowano duszę tego filmu po drodze.

Po prostu wygląda jak kolejne popowe akcyjne kino, które ma zachwycić zwykłego widza streamingów.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen11piorunów

Czy to sequel filmu Matka siedzi z tyłu?

GURU4piorunów

@pszemek prequel. Cały film się zastanawiamy, czemu stara siedzi z tyłu, a film buduje napięcie. Czy się pokłócili? Czy ją bije? A może ją porwał i tylko kłamie, że to jego żona?

Dopiero na końcu filmu wjeżdża plottwist że ona jedzie z przodu

Tadaaam XD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Filmy

11piorunów

949 + 1 = 950

Tytuł: Czy to wystarczająco czarne?!? Renesans czarnego kina

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Dokumentalny / Muzyczny

Reżyseria: Elvis Mitchell

Czas trwania: 2h 15m

Ocena: 7/10

Dla miłośników kina.

Kawałek historii czarnego kina. Od jego początków do boomu blaxploitation. O trudnościach rasowych, o tym jak spory wpływ miało czarne kino na kino ogólnie. Dość prężna filmowa "encyklopedia" kina afroamerykańskiego. Łatwa w odbiorze, choć czasem miałam wrażenie nadinterpretacji pewnych wątków, no ale film jest opowiadany i zrealizowany przez czarnego krytyka filmowego, więc trudno by nie patrzył on na to ze swojej perspektywy.

W każdym razie interesujący dokument o filmach, czyli to co takie potworki jak ja - bardzo lubią - filmy o filmach.

Można zobaczyć na Netfliksie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

9piorunów

948 + 1 = 949

Tytuł: Szpilka

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dokumentalny / Sportowy

Reżyseria: Filip Dzierżawski

Czas trwania: 1h 56m

Bez oceny.

Ot dokument o Arturze Szpilce. O jego życiu i karierze. Dla mnie dość fascynująca postać, bo swego czasu był chodzącym pijarem boksu (niekoniecznie można to ocenić dobrze, no ale był), jego przeszłość zostawia wiele do życzenia: koleś od dzieciaka bił się z kim popadnie, był ultrasem i chuliganem, siedział w "więźniu".

Ale to mnie właśnie fascynuje w Szpilce - że miał, mimo zaczątków kariery sportowej w wieku nastoletnim, wszelkie papiery na zostanie chuliganem, recydywistą, ćpunem i hazardzistą do potęgi. To niemalże cud, że jednak ta kariera sportowa popędziła go w trochę inną stronę - nadal mógł być sobą, czyli nieogarniętym głupcem, nadal mógł bić, ale już bez tego wątku bycia szkodnikiem społeczeństwa. Ba!, można nawet napisać, że przysłużył się społeczeństwu, bo zaczął mu zapewniać rozrywkę.

W filmie jest też aspekt problemów psychicznych - nawet taki "arbuz" intelektualny jak Szpilka musiał zmierzyć się ze swoimi wewnętrznymi demonami. To tylko pokazuje, że depresja może dotknąć każdego.

Ogólnie interesujący dokument dla kogoś kto interesuję się boksem lub MMA (to ja!), więc nie będzie to czas stracony. Szpilka nie świeci inteligencją, ale faktem jest, że ma wymaksowaną charyzmę, więc od oglądania go gadającego nie będzie nas raczej boleć głowa.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk3piorunów

Meehh. Jest teraz jakiś trend na robienie filmów o każdym. Raczej nie zaciekawilo

Osobistość2piorunów

@kodyak W sumie tak, też mnie irytuje ten trend, szczególnie że jako fanka tenisa już jestem przeżarta kontentem serialowo-dokumentalnym o tym i to jest tak strasznie nudne...

Ale Szpilka ma charyzmę, plus, jeśli się interesuje jego karierą sportową (żadna ze mnie fanka, ale znam coś tam z jego osiągnięć i porażek), to wchodzi na lekko ten film.

Lider4piorunów

@kodyak bo sa tanie w produkcji wiec przynosza relatywnie duze zyski w stosunku do kosztow

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Filmy

15piorunów

940 + 1 = 941

Tytuł: Gdzie jest generał...

Rok produkcji: 1963

Kategoria: Komedia / Wojenny

Reżyseria: Tadeusz Chmielewski

Czas trwania: 1h 35m

Ocena: 6/10

Chyba nie miałam jednak nastroju na komedię wczoraj wieczorem. Pośmiałam się przez pierwszą połowę filmu, potem już trochę rzadziej.

Mimo to wciąż lepsza komedia niż killery i inne niepłaczące chłopaki - przynajmniej dla mnie.

Pewien żołnierz przypadkiem bierze do niewoli niemieckiego generała. W jego radosnych poczynaniach pomaga mu radziecka żołnierka Marusia. I to ich relacja jest główną osią filmu, a nie jakiś tam generał.

Na początku para nie przepada za sobą, acz jest zmuszona razem przebywać. Jednak jak to bywa "kto się czubi ten się lubi" i po serii ciętych ripost w swoją stronę para żołnierzy zaczyna do siebie pałać uczuciem.

Lekko propagandowy ton nie przeszkadza w sumie w oglądaniu, bo tam prawie każda scena i każdy dialog ma charakter humorystyczny.

Na filmwebie skarżą się na wersję bez napisów - to fakt, w filmie wiele dialogów jest po rosyjsku i niemiecku. Znalazłam wersję zrekonstruowaną ładnie na 35mmonline i tam można włączyć napisy jak coś - podaję info.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość

w Filmy

13piorunów

936 + 1 = 937

Tytuł: Wszystko na sprzedaż

Rok produkcji: 1968

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Andrzej Wajda

Czas trwania: 1h 34m

Ocena: 7/10

Chyba już żaden film Wajdy nie zrobi na mnie takiego wrażenia jak "Kanał", ale to nie powód by nie nadrabiać filmografii mistrza kina.

"Wszystko na sprzedaż" to film w filmie. Film o aktorze, który nigdy się nie pojawia na planie i nigdy się już nie pojawi. Hołd dla Zbigniewa Cybulskiego.

Oglądamy rozterki aktorów, reżysera ale także sceny z powstającego filmu, które niewiele się różnią od rzeczywistości. Aktorzy grają pod swoimi imionami, a reżyser to Andrzej - tropy wiodą oczywiście ku prawdziwym emocjom towarzyszącym Andrzejowi Wajdzie po śmierci Cybulskiego, które możemy łatwo rozkodować. Za to rozkodowanie samego aktora, którego już nie ma, wydaje się przedsięwzięciem praktycznie niemożliwym ani dla samego filmu, ani dla jego bliskich i twórców.

Ciekawa koncepcja, ciekawy film, jednak mi osobiście czegoś zabrakło - wszystko jest trochę dla mnie wynaturzone, sztuczne, wymuszone, ale czy czasem czymś takim nie jest praca na planie filmowym pod pływem śmierci głównego aktora? Nie wiem, ale może we "Wszystko na sprzedaż" jest gdzieś ukryta odpowiedź.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

19piorunów

935 + 1 = 936

Tytuł: O jeden most za daleko

Rok produkcji: 1977

Reżyseria: Richard Attenborough

Czas trwania: 2h 55m

Ocena: 7/10

Bardzo wojenne kino - jest wrzesień 1944 roku. Alianci rozpoczynają operację Market Garden.

I tyle - o tym jest ten film, o operacji wojennej, która fajnie wyglądała na papierze, ale rzeczywistość wojny jest nieprzewidywalna i nagle wszystko może być przeszkodą.

Film trwa prawie trzy godziny chyba tylko po to by wklepać całą plejadę gwiazd! Tylu męskich gwiazd aktorstwa na jednym obrazie to chyba za wiele nie ma takich filmów! Sami sprawdźcie obsadę - mindblogwing!

Mimo, że film jest dość sztywny - raczej wrzuca nas wraz z bohaterami w akcję, nie ma pogłębienia postaci, to jednak oddaje wojnę bardzo dobrze - jest dość wierny w detalach, ciągle coś się dzieje, a kolejne problemy, które napotykają żołnierze mogą przyprawić o ból głowy.

Ogląda się więc świetnie - dla miłośników historii II wojny światowej ten film musi być nie lada gratką.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

16piorunów

934 + 1 = 935

Tytuł: Wierna rzeka

Rok produkcji: 1983

Kategoria: Dramat obyczajowy

Reżyseria: Tadeusz Chmielewski

Ocena: 8/10

Książki nie czytałam, więc nie mogę ocenić na ile to wierna adaptacja, ale czy to ważne? Wierność adaptacji czy wierność Salomei?

Małgorzata Pieczyńska (ależ piękna była w młodości!) w roli Salci Brynickiej i Franciszek Pieczka jako Szczepan to gruba podstawa sukcesu tego filmu - sukcesu na pewno w oczach widza. Sam Olgierd Łukaszewicz jakoś mnie nie przekonał, ba! wydawał mi się nawet bardziej akceptowalny gdy w połowie zabandażowany, czasem coś jęczał, i błąkał się wkoło dworku jak zombie i nie wypowiadał wiele słów.

Sama historia jest straszne melodramatyczna: Salomea mieszka sama w dworku z wiernym (ach ta wierność w tym tytule!) sługą Szczepanem, który praktycznie służy też jej za ojca. Udziela pomocy rannemu powstańcowi, i równocześnie ukrywa go przez Kozakami (rewelacyjne są sceny wstępne, gdy chłopi grabią zwłoki zabitych powstańców, i trafia się jeden żyw).

Samotna Salomea natychmiast zakochuje się w rannym mężczyźnie i potrafi zrobić bardzo dużo by mu pomóc.

Ich miłość rozkwita gdy Józef jest już całkiem zdrowy, ale nagle pojawia się kolejna przeszkoda - Józef jest księciem i jego matka, choć wdzięczna za uratowanie życia, nie pozostawia Salomei złudzeń - że z tego żadnego związku nie będzie.

Smutna to historia.

Gdyby ktoś miał uraz do szkolnych lektur to na serwisie 35mmonline jest zrekonstruowana wersja (naprawdę sztosik, żyleta obraz, piękne kolorki!) z napisami (nie każdy umie po rusku).

Jest jeszcze adaptacja z roku 1936 Buczkowskiego, zapewne niepełna jak to bywa z przedwojennymi filmami - nie oglądałam, ale znając prawidła kinematografii z tamtych czasach to zapewne tkliwe romansidło na tle historycznym.

Jeśli tak jest, to wersja Chmielewskiego jest naprawdę zacna. Ma wiele warstw, świetną grę aktorską i cudowne zdjęcia. Polecam.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

13piorunów

919 + 1 = 920

Tytuł: The Long Road to War

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Milos Skundric

Czas trwania: 1h 57m

Ocena: 7/10

Jak doszło do wybuchu I wojny światowej? No i tyle. Dość wyczerpująca historia o tym jak doszło do Wielkiej Wojny.

I tyle! Macie spokój ode mnie na kilka dni - będę raczej wieczorami kończyć swoje seriale i książki, więc czasu na filmy zabraknie, przynajmniej na jakiś czas :)

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Gruba ryba3piorunów

Załóż swój tag z filmami i dodawaj do recenzji. Oglądasz nietuzinkowe i jednak mało popularne produkcje, wiesz o czym piszesz, masz konkretny gust - fajnie byłoby mieć natychmiastowy dostęp do wszystkich Twoich wpisów, żeby się czymś poczęstować 😉

Osobistość2piorunów

@Piechur Dziękuję, po prostu kocham filmy i dlatego dużo oglądam :smiley:

Fakt, czasem dodawałam tag , teraz będę więc dorzucać do każdego filmu.

Gruba ryba1piorunów

@Mahjong Super, dodaję do obserwowanych :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Filmy

13piorunów

906 + 1 = 907

Tytuł: Queer

Rok produkcji: 2024

Reżyseria: Luca Guadagnino

Czas trwania: 2h 15m

Ocena: 8/10

Daniel Craig jest rewelacyjny w tej adaptacji powieści Williama S. Burroughsa!

William to podstarzały gej, uzależniony od alkoholu i narkotyków i od młodego Allertona, na punkcie którego dostaje obsesji.

Brzmi burroughsowsko, ale to także opowieść o poszukiwaniu intymności oraz bliskości z drugim człowiekiem, bo przecież każdy gdzieś na swoim etapie życia tego poszukuje, nawet taka persona jak William.

Akcja dzieje się w latach 50. głównie w Meksyku, w dzielnicy-mecce homoseksualistów, głównie przybyszy z USA. Ale jest też całkiem ciekawy, równie burroughsowski fragment, który dzieje się też gdzieś w amazońskim lesie w Ameryce Południowej, gdzie William oraz Allerton wyjeżdżają by zażyć yage - narkotyk, który pomoże im nawiązać jeszcze bliższą więź (w rzeczywistości Burroughs faktycznie odbył taką podróż).

Film jest pokręcony, klimacik lekko fassbinderowy z tymi meksykańskimi knajpami wypełnionymi queerami wszelkiej maści.

Daniel Craig kradnie cały ekran, tak mi się wbił w mózg jego wizerunek surowego Bonda z wiecznie jedną miną, że kiedy tutaj brytyjski aktor pokazuje pełen aktorski wachlarz to aż latałam z zachwytu dwadzieścia centymetrów nad kinowym fotelem!

Fajna jazda ten film! Myślę, że kiedyś powrócę do tego obrazu, a na pewno zachęcił mnie by spróbować jeszcze raz książkową przygodę z Burroughsem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Filmy

31piorunów

902 + 1 = 903

Tytuł: Suweren

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Christian Swegal

Czas trwania: 1h 40m

Ocena: 9/10

Na pewno jeden z moich filmów festiwalu AFF 2025. "Suweren" zostawił mnie w tak wielkiej rozterce, że do dziś myślę o tym filmie.

Joe jest nastolatkiem, który uczy się w domu. Powodem tego jest tego ojciec, który jest takim totalnym antysystemowcem i po prostu nie uznaje prawie żadnych instytucji, więc uważa, że nie musi także przestrzegać prawa. Przez to ojciec wciąż ma jakieś problemy - a to eksmisja z mieszkania, bo Jerry nie uznaje długów, a to pobicie przez policjantów bo przecież człowiek nie musi posiadać prawa jazdy i może odstąpić od kontroli policyjnej - chociaż nie może, policjanci traktują opór Jerry'ego poważnie i biją go na oczach syna.

Kolejna kontrola policyjna skończy się tragedią.

Ale zanim tam dotrzemy, do kulminacji, obserwujemy relację ojca i syna, który z jednej strony chciałby być zwykłym nastolatkiem a z drugiej strony nie raz widzi jak system traktuje jego ojca (nie bez powodu oczywiście, skoro Jerry nie uznaje systemu).

Jerry Kane był powiązany z ruchem „sovereign citizens” — to taka amerykańska mieszanka skrajnego antyrządowego myślenia, paranoi o „nielegalnych podatkach i licencjach”, przekonania, że prawo USA nie obowiązuje „prawdziwych obywateli suwerennych”.

Czyste fakty - bowiem "Suweren" opowiada historię prawdziwą, która wydarzyła się w 2010 roku w Arkansas. Natomiast sama relacja ojca z synem może być wynikiem twórczym, ale czy na pewno? W tle druga relacja ojciec-syn, dwóch policjantów.

Wstrząsający seans, szczególnie gdy uświadomisz sobie, że ta historia wcale nie jest taka jednoznaczna.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Tutaj trailer, jeśli ktoś jest zainteresowany: https://youtu.be/s3S2tL6eTw8

Fanatyk4piorunów

@Mahjong Lubi taki amerykańskie klimaty. Brzmi bardzo ciekawie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Filmy

11piorunów

899 + 1 = 900

Tytuł: Christy

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Biograficzny / Sportowy

Reżyseria: David Michôd

Czas trwania: 2h 15m

Ocena: 8/10

Czas na film, który pięknie mi się oglądało. Przypadek sprawił, że wiele miesięcy temu trafiłam dokument o Christy Martin, jednej z najlepszych bokserek świata. Historia była wciągająca i kończyła się... dość niewyobrażalnie. Na tyle wstrząsająco, że pierwsze co pomyślałam "ta historia nadaje się na film!".

I tadam! Powstał film, na dodatek z Sydney Sweeney w roli głównej. Jarałam się i ten seans na festiwalu był dla mnie obowiązkowy.

Ogólnie: rola Sweeney solidna, sam film solidny, historia też solidnie zrealizowana. A jednak ostrzegam, że nadal to typowy biopic, tyle że z tym twistem historii samej Christy.

Z jednej więc strony szkoda, że twórcy nie zaryzykowali czymś, czymkolwiek, a z drugiej strony przecież wciąż powstają zwykłe filmy, a ten przynajmniej ma za sobą dobrą produkcję, świetną historię i profesjonalnych aktorów - Ben Foster w roli trenera/męża Christy = miodzio!

Film trwa ponad dwie godziny, ale są takie momenty, że siedziałam na skraju fotela. Niby wiedziałam jak to wszystko się skończy, a jednak oglądałam ową historię jakby znowu na świeżo, tyle że w wersji fabularyzowanej.

Nie wiem na ile różnią się pewne szczegóły, ale ten najważniejszy i zarazem najstraszniejszy wątek tej historii pozostał bez zmian.

Film nie notuje sukcesu finansowego, superhitem raczej nie będzie, ale w moim sercu zawsze będzie zajmować specjalnie miejsce i już wiem, że na przestrzeni zbliżających lat powtórzę z chęcią ten seans!

Tytan0piorunów

@Mahjong oglądałaś dokument i nie wiesz na ile różnią się szczegóły?

Osobistość0piorunów

@FodiJoster nie mam aż takiej pamięci by kojarzyć jak się nazywały jakieś trzeciorzędne postacie, możliwe że były pewne zmiany w tych sferach

Tytan1piorunów

@Mahjong skoro tylko o nazwy by chodziło to zadna to nie ścisłośc, a częściej wymóg prawny. Myslalem ze chodzi o jakieś konkretniejsze roznice.

Fanatyk1piorunów

Chłopie ty nic nie robisz yno filmy oglądasz.

Proszę nie szalej

Osobistość3piorunów

@TyGrySSek babo jak już XD

To są filmy z festiwalu 6-11 listopada tego roku. Jak już wrzucę wszystko co tam widziałam znów wrócę do poziomu mojego zwykłego, czyli raczej jeden film dziennie, choć nie zawsze się udaje, ale w tygodni zawsze kilka ogarnę.

Fanatyk1piorunów

@Mahjong ufff bo bałem się że moje miejsce (z starego konta) zagrożone na filmmeterze

Osobistość2piorunów

@TyGrySSek myślę, że zagrożone ale dopiero w kolejnej edycji, bo w przyszłym roku jadę na dwa festiwale 😁

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Filmy

16piorunów

891 + 1 = 892

Tytuł: Videoheaven

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Alex Ross Perry

Czas trwania: 2h 52m

Ocena: 8/10

Pierwszy dokument na liście obejrzanych filmów z AFF 2025 i zarazem drugi z filmów, które oceniam wyżej niż 7/10.

Videoheaven to niemal trzygodzinna przygoda z historią wypożyczalni kaset video w USA. Dostajemy pełny przekrój tematu, przeplatany scenami z filmów, które w całości albo choć na moment przenoszą nas do wnętrza wypożyczalni.

Dla mnie był to też zarazem pewien filozoficzny esej o kinie na podstawie sposobu oglądania, wybierania i spędzania czasu jakim były wypożyczalnie video.

Bardzo interesujący to dokument, i może w Polsce nie rządziły takie multipleksy wypożyczalniowe jak w USA, ale też przeżyliśmy w naszym kraju erę zwaną video.

*Na zdjęciu scena z jednego z seriali (Stranger Things) użytych w dokumencie i zarazem lektorka offowa tego dokumentu - Maya Hawke.

Czy polecam? Dla miłośników nostalgii oraz ery VHSów - lektura obowiązkowa!

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Mocarz2piorunów

@Mahjong brzmi świetnie, wiesz gdzie można to obejrzeć?

Osobistość2piorunów

@tschecov niestety nie, widziałam to na festiwalu, wg Letterboxa aktualnie nie ma na żadnym streamingu

Mistrz4piorunów

@Mahjong

Na zdjęciu scena z jednego z seriali użytych w dokumencie i zarazem lektorka offowa tego dokumentu - Maya Hawke.

Stranger things nie?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Filmy

13piorunów

877 + 1 = 878

Tytuł: Our Hero, Balthazar

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Komedia

Reżyseria: Oscar Boyson

Czas trwania: 1h 36m

Ocena: 6/10

Film jest komediowy, przez to wytraca ładunek, szczególnie pod koniec.

Bogaty, rozpieszczony Balthazar zainspirowany ćwiczeniami w szkole na wypadek napadu masowego shootera, postanawia umówić się sposobem z pewnym typem z Texasu, który napisał mu, że planuje urządzić sobie strzelanie w szkole.

Balthazar nie myśli w sumie wcale o tym, że zrobi coś dobrego - każdy normalny by po prostu pokazał rozmowy z anonem z netu policji. On chce być KIMŚ, bohaterem, dzięki temu zyska należny mu fejm, który nie jest tak łatwo zdobyć na rolkach w internecie, choć Balthazar nawet nauczył się płakać do kamerki telefonu, byle zyskać jak najwięcej lajków i komentarzy.

Konfrontacja napuszonego nastolatka z prawdziwym biednym incelem oczywiście skończy się nie tak, jakby życzyłby sobie główny bohater.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

11piorunów

876 + 1 = 877

Tytuł: Blue Moon

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Biograficzny / Dramat

Reżyseria: Richard Linklater

Czas trwania: 1h 40m

Ocena: 6/10

Linklater znów zabrał się za prawdziwych ludzi. Tym razem jeden wieczór z życia Lerenza Harta, autora broadwayowskich piosenek - jak własnie np. "Blue Moon", tuż po premierze musicalu "Oklahoma!".

Cały film to praktycznie słowotok wypowiadany ustami Ethana Hawke'a, który gra Harta. I chyba na tym miało to polegać. Mnie czasem męczył ten słowotok, ale umiem docenić rolę Hawke'a.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Filmy

11piorunów

874 + 1 = 875

Tytuł: Springsteen: Ocal mnie od nicości

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Biograficzny

Reżyseria: Scott Cooper

Czas trwania: 2h

Ocena: 6/10

Nie wiem jak ja się wyrobię z tym wrzucaniem filmów z AFFa, no ale samodyscyplina musi mi jakoś pomóc - byle chociaż 2/3 tytuły wrzucać dziennie - a przecież filmów oglądałam około 5 dziennie! Zapewne łatwiej jest oglądać filmy niż o nich pisać, nawet gdy to się lubi.

Biopic o życiu Bruce'a Springsteetan..., nie! czekajcie, to nie jest typowy biopic "od zera do bohatera". Tutaj the Boss jest już blisko statusu gwiazdy, co prawda "Born in the USA" zawita nieco później na listy przebojów, ale już jest w jego głowie. Tymczasem obserwujemy dość cichego, depresyjnego Springsteena, który walczy z własnym projektem - płytą "Nebraska". Oprócz tego walczy ze swoimi problemami psychicznymi.

Jeremy White jako Bruce jest bardzo przekonywujący i bardzo podobny. Oglądamy więc rockmana oderwanego od stereotypowego otoczenia - Bruce nie nadużywa alkoholu, nie bierze narkotyków, czasem żyje tak mocno muzyką, że nie potrafi wskoczyć znów w zwykłe społeczne relacje.

Ogólnie polecam, nie ma wiele złego w tym filmie, jego jedyną wadą, że jest to, że niczym nie zaskakuje w sensie realizacji, ale na pewno spodoba się, nawet jeśli nie jesteśmy fanami the Bossa.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

873 + 1 = 874

Tytuł: Eddington

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Obyczajowy / Sensacyjny

Reżyseria: Ari Aster

Czas trwania: 2h 25m

Ocena: 6/10

Staram się oglądać wszystkie filmy Astera, i fakt, zjazd jest lekki od Hereditary i Midsommar. Ale jednak wciąż to jest znakomite kino, chociaż w "Bo się boi" odleciał już nieźle reżyser.

O Eddington też naczytałam się, że to nie jest to i w ogóle słabe. Ale ja bawiłam się dobrze, fakt, film jest ździebko za długi, ale mi bardzo dużo wynagrodziła pięknie akcyjna końcówka.

Ot, dość taki flegmowaty szeryf grany przez Joaquina Phoenixa postanawia kandydować w wyborach na burmistrza miasteczka. Spór z obecnym burmistrzem (w tej roli Pedro Pascal) walczącym o drugą kadencję zaczyna się ostro załączać, do tego do miasteczka przybywa epidemia koronawirusa oraz "epidemia" wzburzonych ludzi zabiciem George'a Floyda.

Aster nie pozwala nam polubić właściwie żadnego z bohaterów. Prawie każdy z nich jest zwykłym chujkiem, czy to mężczyzna czy kobieta. Nagle z małego, sympatycznego miasteczka Ellington staje się poligonem walk.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app