Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#klasykaliteratury

Mistrz

w Książki

44piorunów

556 + 1 = 557

Tytuł: Chłopi
Autor: Władysław Stanisław Reymont
Kategoria: Klasyka
Wydawnictwo: WolneLektury
Liczba stron: 824
Ocena: 9/10

Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5084698/chlopi

Zniknęłam na ponad miesiąc z Bookmeetera, a to dlatego, że zajęła mnie jeden z najlepszych w mojej ocenie klasyków literatury polskiej. I dobrze wiem, jak bardzo kontrowersyjne są te słowa - komentarze o tym, jacy "Chłopi" są beznadziejni, za 3... 2...

No dobra, wiem, jakie wobec "Chłopów" są zarzuty - że trudny język, że nic się zrozumieć nie da, że opisy przyrody, że nic się nie dzieje. No to mogę się zgodzić z zarzutem pierwszym, że język dla współczesnego Polaka żyjącego w mieście, który nie miał do czynienia z południową czy południowo-wschodnią gwarą, jest miejscami trudny. Ja trochę za dzieciaka na wakacjach podłapałam tego cudu językowego, więc było mi nieco lżej. Studia językowe też swoje zrobiły.

Zarzut drugi, czyli długaśne opisy przyrody, o dziwo występuje głównie w pierwszym tomie, potem już tylko na początkach rozdziałów. Tak więc jeśli w liceum przebrnęliście tylko przez obowiązkowy pierwszy tom, to faktycznie, można było się zniechęcić.

...Ale za to ile się dzieje! Mamy Borynę, czyli najważniejszego gospodarza we wsi. Boryna jest wdowcem, i jak wdowiec zaczyna powoli wychodzić z żałoby. Wiejskie matki zaś, skuszone ziemiami należącymi do Boryny, chcą wydać za niego swoje córy. A zwłaszcza Dominikowa, matka Jagny. 
Kim natomiast jest Jagna? A, tylko najpiękniejszą dziewuchą w całej wsi, która właśnie osiągnęła idealny wiek małżeński (czyli z 19 lat), w głowie ma pstro, a co gorsza - mówi się, że latawica. Co gorsze, w Jagnie kocha się też Antek, będący żonatym synem Boryny. Na to wszystko patrzą ludzie ze wsi i rodzina, której nie podoba się, że dochodzi kolejna osoba do podziału już i tak rozszarpywanego na strzępy potencjalnego majątku po Borynie w razie jego śmierci. A w tle rusyfikacja, powstanie styczniowe i jego reperkusje, upadek szlachty...

"Chłopi" są mistrzowskim odzwierciedleniem wiejskich realiów, moralności i presji społecznej w małych miejscowościach. Książka aż pachnie łąkami i lasami, zabobonami i wierzeniami, huczy odgłosami żniw, zabaw i zwierząt. Co mnie zaskoczyło, to odważne, jak na tamte czasy, opisy zbliżeń! Reymont to jednak wiedział, co się sprzeda.

Co warte odnotowania, w październiku wychodzi przepiękna filmowa adaptacja "Chłopów", wykonana przez ekipę odpowiedzialną za film "Twój Vincent" - i również będzie taka piękna, malowana. Miło się zaskoczyłam w trakcie lektury, bo nie miałam pojęcia o jej powstawaniu.
Trailer dla chętnych:
https://www.youtube.com/watch?v=O8nME5pUHPo

Prywatny licznik (od początku roku): 39/52

...a następna książka będzie bardzo zbliżona tytułem, i też o wsi.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

   

Fenomen2piorunów

Ja się przyznam, że chłopów nigdy nie przeczytałem. Dałem się zmanipulować równiesikom, którzy przekonywali mnie, że nudne, beznadziejne i w ogóle nie warto.
To samo później mówili o Lalce ale tym razem nie posłuchałem i okazało się, że była to świetna powieść.

Mistrz4piorunów

@Basement-Chad da się zrozumieć, czemu młody człowiek był taką książką zniechęcony - ja dopiero teraz, po nastu latach od ukończenia liceum, odkrywam lektury na nowo. W planach mam jeszcze "Trylogię" i parę innych klasyków polskiej literatury, bo chyba dopiero teraz mogę je docenić. Nie mówiąc już o tym, że to będzie po prostu mój własny wybór, żeby je przeczytać. :smiley: Dlatego też zachęcam! Sama zaczęłam czytać latem, siedząc na tarasie domku stojącego na totalnej wsi, w ciepłym, popołudniowym słoneczku, akurat gdy trwały żniwa. Czysta przyjemność.

Fenomen2piorunów

@Wrzoo Ja podobnie zaczynam odkrywać na nowo lektury których wtedy kompletnie nie rozumiałem. Żeromskiego na przykład polecam.

Mistrz0piorunów

@Basement-Chad  Żeromski mi się podobał już w liceum, ale też planuję sobie drugi raz przeczytać :smiley:

Fenomen3piorunów

@Wrzoo chłopi to jedna z niewielu lektur naprawdę wartych przeczytania. Świetna pozycja, klasyka.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Mistrz

w Książki

25piorunów

375 + 1 = 376

Tytuł: Hrabia Monte Christo

Autor: Aleksander Dumas (starszy)

Kategoria: klasyka

Wydawnictwo: WolneLektury

Liczba stron: 944

Ocena: 8/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4987255/hrabia-monte-christo

Trochę mnie tu nie było, a to dlatego, że ta oto kobyła zajęła mój wolny czas w ostatnie dni. Oto największe (obok trzech muszkieterów) dzieło Aleksandra Dumas ojca, bowiem było ich dwóch, obaj pisali, i mieli tak samo na imię.

"Hrabia Monte Christo" jest powieścią awanturniczą, traktuje o zemście, miłości, przewrotności losu i sprawiedliwości. Mamy tu historię Edmunda Dantesa, młodego i zdolnego żeglarza, który w wyniku intrygi dwóch osób - swojego współpracownika oraz rywala o rękę swojej wybranki - staje przed wymiarem sprawiedliwości, oskarżony o współpracę z bonapartystami. Z uwagi na osobisty interes prokuratora w tej kwestii, również temida zawodzi w uniewinnieniu Dantesa, i trafia on na 14 lat do więzienia.

W więzieniu poznaje księdza, pozornie szalonego, który staje się jego jedynym przyjacielem, mentorem i nauczycielem. Ksiądz zdradza mu sekret o bogactwach, które ukrył, a które sprawią, że Edmund stanie się właściwie ekonomiczną potęgą. Edmund ucieka z więzienia i jako hrabia Monte Christo, budzący respekt i szacunek, rozpoczyna swoją vendettę...

Ależ to jest powieść. Mamy tu pieniądze, niewolnice, trucizny, zakopywanie dzieci, przebrania, porwania! Choć obawiałam się, że lektura będzie się ciągnąć (zwłaszcza po spokojnym początku), to nie mogłam się od niej oderwać. Jest to ulubiona książka mojego taty - zależało mi więc, by ją przeczytać, i już rozumiem, dlaczego tak mu się podoba.

Prywatny licznik (od początku roku): 31/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Specjalista5piorunów

Pamiętam jak film pierwszy raz obejrzałem jako dzieciak, coś wspaniałego

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mistrz

w Książki

11piorunów

194 + 1 = 195

Tytuł: Obcy

Autor: Albert Camus

Kategoria: Literatura piękna

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy

ISBN: 9788381964319

Liczba stron: 168

Ocena: 6/10

Link do Lubimyczytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/wydania/5012642/obcy

Klasyk literatury, mniej znana w Polsce od "Dżumy" powieść Alberta Camus. Właściwie można by ją określić jako nowelę, bo 168 stron czyni ją króciusieńkim doznaniem czytelniczym.

W książce śledzimy losy głównego bohatera, Meursaulta, który - choć jest członkiem społeczeństwa, ma swoich znajomych i bliskich - jest tak naprawdę wyobcowany, samotny, niezrozumiany. Jego działania, w moim odczuciu wynikające z jego potrzeby poczucia się częścią tej społeczności, ale też być może z bycia w lekkim spektrum Aspergera/autyzmu (albo wręcz socjopatii) wpędzają go w kłopoty, ostatecznie doprowadzając do... no właśnie, pogodzenia się ze swoim losem.

Powieść ta określana jest jako wielopłaszczyznowa, będąca od lat źródłem wielu interpretacji i przemyśleń. Na pewno w momencie wydania, czyli w roku 1972, była dla czytelnika bardziej możliwa do utożsamienia się. Tym niemniej, zostawiła mnie z kilkoma wartościowymi przemyśleniami.

> Często myślałem wówczas, że gdyby zmuszono mnie do życia w pniu uschnięto drzewa, gdzie jedynym moim zajęciem byłoby oglądanie barwy nieba ponad moją głową, z czasem przyzwyczaiłbym się i do tego. Czekałbym na przelot ptaków lub na zderzenie się chmur.

Kolejną zaś książką będzie... dramat! I to dramat, który został również unieśmiertelniony jako opera.

Prywatny licznik (od początku roku): 17/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

   

Wirtuoz3piorunów

@Wrzoo Oh, uwielbiam Camusa. Ta jego spokojna opanowana narracja w obliczu dziejącej się zarazy, tragedii, śmierci. Ta narracja zawsze wywoływała we mnie jakiś dysonans i poczucie dyskomfortu a głównie chyba niepokój. Egzystencjalny :smiley:

Mistrz1piorunów

@inskpektor takie same odczucia miałam! Lekkie niedopowiedzenia i ten chłodny dystans. Camus robi fenomenalny klimat psychologiczny, ale - tak jak mówisz - wywołuje tym dyskomfort i niepokój.

Pokaż więcej komentarzy (4)