g0r0madskaSum
16piorunówZawsze jak go uzywam, to sie zastanawiam kiedy zginę od wybuchu. Chociaż, to jest chyba dobra konstrukcja, z zaworem bezpieczenstwa. Jednak, czy nie jest jakos taki pękaty na dole? Wrzucliem calego kuraka 2 marchewki i dolalem wody, przyprawy, zostalo z 10 cm u gory miejsca.
Test tezy z neta: "Z szybkowaru podobno nie ma szumow przy rosole."

@g0r0madska niech ktoś wstawi fotkę jak goły typ sprzedawał czajnik na ogłoszeniach xd
Ale ty nie robisz rosołu, a zupę z kury.
@Fly_agaric ja trochę juz nie wiem co to wywar, a co rosół i chyba jeszcze jednak kategoria była. Potocznie chyba eielu nazywa zupe na miesie kurczaka rosołz zosłem. dodany tez został wyciąg (domowy) z wlosczyzny (jak kostka rosolowa ale z zamrażarki).
@g0r0madska Tak, tak, racja - potocznie wielu wciąż tak mówi, ale to efekt komunistycznej mizerii i biedy. Nic nie było w sklepach, więc ludziska robili to na korpusikach z kuraka. A to straszna niesprawiedliwość dla tej zupy.
Moja mame nawet za komuny starała się mieć kawałek wołowiny do rosoła, a jak się udało to jeszcze wrzucała jaką nogę z kaczki. My z żoną, jak robimy, to z kurczaka dajemy tylko podroby.
Tradycyjnie, to rosół był mieszanką mięsiw. Z czasem, ludziskom zaczął bardziej smakować odciek z tego i zaczęli zupę z nich robić. Wołowina zawsze musiała być.
Komuna to mocno zmieniła. Tak samo zresztą, jak wigilijną "tradycję" z karpiem, bo tradycyjnie, to na Wilię dawało się śledzia, ale po wojnie zwyczajnie go nie było.
Od siebie, do zupy serdecznie polecam wrzucać kawałek szpondra, lub choćby gulaszowego z wołowiny, oraz (jak się uda kupić) nogę z kaczki. My zamiast kuraka używamy szyj z indyka. Rewelacyjna zupa i mięcho potem też pycha.



