Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#korea

Fenomen

w Wojsko i technika wojskowa

57piorunów

Szef Zarządu Inżynierii Wojskowej IRW przebywa z wizytą w Korei Południowej.  W trakcie wizyty spotkał się z Dowódcą 11 Dywizji Zmechanizowanej oraz Dowódcą 7 Korpusu. Tematem spotkania było omówienie współpracy wojskowej oraz perspektywy jej rozwoju w domenie inżynierii wojskowej.

Sama informacja jest interesująca, ale bardziej chciałbym jednak zwrócić uwagę na pewną ciekawostkę kulturową, a mianowicie te urocze banery. Koreańczycy mają na ich punkcie pierdolca dosłownie. Potrafią wywiesić taki z gratulacjami na pół 20 piętrowego bloku, bo jakiś mieszkaniec bloku/osiedla dobrze zdał maturę albo dostał się na dobre studia. Albo widziałem dzisiaj taki baner u videoblogerki z Korei powieszony na kilka metrów przy skrzyżowaniu z życzeniami powodzenia na mundialu w dzielnicy w której do podstawówki chodził jeden z piłkarzy. Normalnie istne szaleństwo mają na ich punkcie.

Zawodowiec1piorunów

@TenebrosuS ciekawe co potem robią z tymi banerami jak to na jeden dzień jest

Osobistość1piorunów

@TenebrosuS mieszkasz w Korei? własnie zona oglada pierogi z kimczi i ta babka pokazuje plakat gratulujący o ktorym piszesz:)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Wiadomości Świat

3piorunów

Korea Północna wystrzeliła około 80 pocisków w strefę buforową z Koreą Południową, według Agencji Informacyjnej Yonhap

"Nieodpowiedzialna decyzja USA i Korei Południowej doprowadza obecną sytuację-spowodowaną prowokacyjnymi działaniami wojsk alianckich - do niekontrolowanej fazy" - powiedział Pak Jong Chon, Sekretarz Komitetu Centralnego Partii Pracy Korei.

Źródło

Gruba ryba1piorunów

pchają się w marsz krabów XD

Fenomen

w Wiadomości Świat

14piorunów

Korea Północna wystrzeliła trzy rakiety, alarm w Japonii.

Korea Północna wystrzeliła w czwartek trzy rakiety, w tym jedną dalekiego zasięgu i dwie krótkiego w kierunku Morza Japońskiego - poinformował w czwartek komitet szefów sztabów armii południowokoreańskiej. Według agencji Yonhap, powołującej się na opinie wojskowych ekspertów Korei Południowej, test rakiety dalekiego zasięgu najprawdopodobniej zakończył się niepowodzeniem.

Był to kolejny test rakietowy Pjongjagu po wystrzeleniu w środę co najmniej 23 pocisków różnego typu, z których jeden spadł do morza w odległości 60 kilometrów od wschodnich wybrzeży Korei Południowej.

Prezydent Korei Południowej określił to jako "wtargnięcie terytorialne" a Waszyngton potępił test jako "lekkomyślny". Był to pierwszy tego rodzaju incydent od 1945 roku.

Źródło

Autorytet

w Wiadomości Polska

52piorunów

Koreańska elektrownia pod Koninem. Polska realizuje plan B nie zostawiając Koreańczyków na lodzie.

https://gloswielkopolski.pl/elektrownia-atomowa-pod-koninem-coraz-blizej-poczatek-wspolpracy-z-koreanczykami-strony-podpisaly-list-intencyjny/ar/c3-17006627 Co by powiedzieć, to ktoś pomyślał o dywersyfikacji. Wątpię, że to pisowcy, jednak chwała tej osobie. Nie uzależniamy się od Ameryki

Kompan

w Best of YouTube

6piorunów

https://www.youtube.com/watch?v=BDOZIcUfcEg

W 1978 roku dwóch południowokoreańskich filmowców – reżyser Shin Sang-ok i gwiazda aktorska oraz jego była żona Choi Eun-hee – zostało uprowadzonych i przemyconych do Korei Północnej w celu zrewolucjonizowania umierającego przemysłu filmowego.

Świetny materiał, w głowie mi się nie mieści sam fakt że taka akcja miała miejsce.

Wymagany liquid English, ale są napisy.

Twórca

w Hydepark

1piorunów

Nie rozumiem, dlaczego ludzie podniecają się tą tragedią w Korei Południowej, jednocześnie dehumanizując ludzi z KRLD, jak i innych ludzi. Człowiek to człowiek.

Twórca1piorunów

@anervis czy ja napisałem na początku o hejto? Pisałem o ogóle ludzi. Większość filmów, które oglądałem o KRLD realizowały taką wersję - w Korei Północnej jedzą trawę, potem jak to oni nazywali "wyzwólmy ich", a tak na serio zaprzęgnijmy do takiego zapierdolu, jaki jest w Korei Południowej i kupmy od nich metale rzadkie za bezcen.

Mocarz3piorunów

@lurekztwittera

Reasumując wszystkie aspekty kwintesencji tematu dochodzę do fundamentalnej konkluzji. lecisz na czarno

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Wiadomości Świat

39piorunów

Fragment streamu z wybuchu paniki w czasie imprezy halloweenowej na ulicach Seulu - najnowsze dane mówią o 149 ofiarach, 150 zostało rannych. Ludzie stratowani na śmierć przez niekontrolowaną panikę tłumu. To musiała być straszna śmierć. :x

https://streamable.com/kjuze8

###

"W czasie imprezy halloweenowej na ulicach Seulu w Korei Południowej doszło do wybuchu paniki. Przebywający w ścisku ludzie tratowali się. Śmierć poniosło 149 osób, a 150 zostało rannych - przekazały w niedzielę nad ranem czasu miejscowego lokalne służby. Służby zastrzegają, że liczba ofiar może nie być ostateczna. Media piszą o nagłym popłochu, jaki wybuchł wśród uczestników zabawy. Jego przyczyny nie są znane. MSZ w Warszawie przekazało, że do sobotniej nocy nie było informacji o Polakach będących wśród poszkodowanych."

https://tvn24.pl/swiat/korea-poludniowa-seul-halloween-ponad-100-ofiar-smiertelnych-paniki-ponad-100-osob-rannych-6185854

Mocarz7piorunów
Mocarz1piorunów

@Pszemas1612 ludzie w korei przestraszyli się zamachu w japonii i zaczeli uciekać 👽

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gwiazdor

w Wiadomości Świat

30piorunów

Tragedia w Seulu podczas imprezy Haloweenowej

Cytując z TVN24:

"Aż 59 osób zmarło, a 150 zostało rannych po tym, jak w Seulu w czasie imprezy halloweenowej doszło do wybuchu paniki. Wcześniejsze informacje służb w Korei Południowej mówiły o około 100 osobach rannych i poszkodowanych. Media piszą o nagłym popłochu, jaki wybuchł wśród uczestników zabawy. Jego przyczyny nie są znane."

Tłumacząc z Euronews:

Urzędnicy twierdzą,że ludzie zostali zmiażdżeni na śmierć po tym, jak duży tłum zaczął przepychać się w wąskiej uliczce w pobliżu hotelu Hamilton, głównego miejsca imprezowego w Seulu.

Wcześniej Choi powiedział, że ponad 400 pracowników służb ratunkowych z całego kraju, w tym praktycznie cały dostępny personel w Seulu, zostało wysłanych na ulice, aby leczyć rannych.

Nagranie wideo w mediach społecznościowych pokazywało wielu ratowników wykonujących jednocześnie resuscytację krążeniowo-oddechową osób leżących porozrzucanych na ulicy.

Policja potwierdziła również, że dziesiątkom osób wykonywano resuscytację krążeniowo-oddechową na ulicach Itaewon, podczas gdy wiele innych zostało zabranych do pobliskich szpitali.

Nagranie o którym mowa w artykule (Mój Reupload)

https://streamable.com/072hkl

Źródła:

https://www.euronews.com/2022/10/29/south-korea-dozens-crushed-in-halloween-crowd-surge-in-seoul

https://tvn24.pl/swiat/korea-poludniowa-seul-halloween-dziesiatki-zmarlych-po-imprezie-ponad-100-osob-rannych-6185854

Gwiazdor1piorunów

Zobaczcie wideo w spisie @cyber-biker (Daje linka, zostawcie mu plusika proszę). https://www.hejto.pl/wpis/fragment-streamu-z-wybuchu-paniki-w-seulu-to-musiala-byc-straszna-smierc-najnows Przerażające być tak stratowanym

Debiutant1piorunów

@Wall nikomu najwyraźniej nie przyszło do głowy, że ten cały tłum zbije się w jednej lokalizacji. To dzielnica knajp, restauracji, barów, sklepów, salonów gier, generalnie wymarła w ciągu dnia i zaludniona szczególnie w weekendy, cała młodzież Seulu tam się zjeżdża poimprezować. Plus turyści, zwłaszcza na większe imprezy.

Sporo podejść, zakrętów, szerokie wjazdy do dzielnicy rozchodzą się w plątaninę małych uliczek, dodatkowo zapchanych straganami. Zwyczajnie nie widzisz, że zmierzasz w kierunku największego ścisku a za tobą kolejni się pchają z każdej strony. W sumie nie wiem, jak czemuś takiemu zapobiec. Gruchnie w mediach społecznościowych, one są tam jeszcze bardziej niż u nas rozpowszechnione, że gdzieś się coś fajnego dzieje i lecą jak muchy do miodu całymi stadami.

Znając Azjatów, wdrożą jakiś system kontroli ruchu ludności opartego o lokalizację smartfonów, żeby nie dopuścić do powtórki.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Podróże

4piorunów

Mleko gazowane

Bardziej czuć słodzik/cukier nie wiem co oni tam wcisnęli niż mleko - ma tyle kcal co coca cola. Da się pić chociaż bardziej mi to przypomina jakieś soki kokosowe niż napój gazowany, delikatni mdłe, ale nie tak żeby odrzucało całkowicie od picia. :thinking_face:

https://en.wikipedia.org/wiki/Milkis

Fanatyk5piorunów

Jakoś gazowane mleko mnie nie przekonuje :zipper_mouth_face:

Inspirator

w Memy

10piorunów

https://cdn.discordapp.com/attachments/536270366218125322/1031006566876463104/ntU0U5G2unGrEJzj.mp4

Sum2piorunów

@moefornax jak kiedyś pojadę do Turcji i będą się ze mną drażnić podczas podawania loda to ja mam zamiar w podobny sposób się z nimi drażnić podając pieniądze XD

Inspirator2piorunów

@muskutanin pewnie nie będziesz pierwszy 🙂 może są już wytrenowani na takich 🙂

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gwiazdor

w Historia

2piorunów

Informacja o możliwej śmierci dezertera Emila Czeczki przypomniała mi historię z Półwyspu Koreańskiego z lat 60. XX wieku. To właśnie tam w tych latach doszło do zdarzenia dość podobnego - aczkolwiek jako, że mowa tu o Korei Północnej, to sprawa jest jeszcze bardziej niezwykła.

Jej bohaterem był starszy szeregowy Joseph Dresnok - żołnierz 1 Dywizji Kawalerii, który stacjonował na granicy strefy zdemilitaryzowanej pomiędzy Koreą Północną i Południową. Wydawało się, że będzie tylko kolejnym z tysięcy amerykańskich i południowokoreańskich żołnierzy którzy "odbębnili" tam swoją służbę. Tak się jednak nie stało.

Dresnok wywodził się z biednej rodziny i od samego początku życia świat wokół niego obracał się głównie wokół nie tylko biedy samej w sobie, ale również odrzucenia i braku wzorców. Rodzice Dresnoka rozwiedli się, gdy ten miał 10 lat, wcześniej Dresnok wielokrotnie wraz z matką stawali się ofiarami przemocy fizycznej ojca alkoholika. Ostatecznie Dresnok wyrokiem sądu został odebrany matce i przekazany ponownie ojcu. Ten jednak nie miał zamiaru się nim zajmować, więc pewnego dnia po prostu porzucił go na krawężniku ulicy, prze którą akurat przejeżdżał. Dresnok resztę lat młodzieńczych spędził w domu dziecka, a słabe wyniki w nauce sprawiły, że nie ukończył nawet liceum. Jak wielu innych mężczyzn w jego sytuacji, zaciągnął się do wojska, gdzie swój pierwszy dwuletni kontrakt odsłużył w Niemczech Zachodnich. W trakcie tego pierwszego okresu poznał również swoją pierwszą żonę - jednak gdy wrócił z Niemiec odkrył, że zdradziła go z innym. Zaraz po tym podjął decyzję o ponownej służbie, gdzie właśnie wysłany został do Korei.

W samej Korei problemy Dresnoka się nie skończyły - niedługo po dotarciu na miejsce wpadł w tarapaty, gdy odkryto, że skorzystał z przepustki na której podrobił podpis przełożonego. Za to przewinienie uznany został za dezertera i miał stanąć przed sądem wojskowym. 15 sierpnia 1962 roku podjął decyzję - nie chcąc stanąć przed sądem. Gdy większość jego oddziału jadła obiad, Dresnok nagle wyrwał się do sprintu, przebiegł przez linie demarkacyjną omijając przy tym podłożone tam miny i oddał się w ręce północnokoreańskich żołnierzy.

Po drugiej stronie Dresnok został natychmiast zabrany z granicy i przeniesiony do strzeżonego ośrodka w Pjongjangu. Tak okazało się, że nie był jedyny w swoim rodzaju - poza nim w ośrodku znajdowało się trzech innych amerykańskich dezerterów. Byli to sierżant Charles Jenkins, kapral Jerry Parish i szeregowy Larry Abisher. Cała grupa została odizolowana od świata zewnętrznego i była od razu wykorzystywana w celach propagandowych - regularnie pojawiali się na okładkach pism propagandowych i czasem nawet byli zabierani z powrotem na granicę, gdzie namawiali innych żołnierzy do dezercji przez szczekaczki. W roku 1966, jednak, Amerykanie uznali, że mieli dosyć i próbowali poprosić o azyl w ambasadzie ZSRR w Pjongjangu. Sowieci natychmiast "zwrócili" zgubę swoim towarzyszom, którzy ukarali Amerykanów ponowną izolacją i biciem.

Poza tym incydentem Dresnok pozostał później wierny reżimowi Kim Ir-Sena. Wkrótce znalazł się w nowej roli - aktora. Razem z resztą dezerterów kilkukrotnie występował w roli "tego złego" w północnokoreańskich filmach propagandowych dotyczących wojny. Poza karierą aktorską wkrótce został zatrudniony w Instytucie Studiów Zagranicznych w Pjongjangu jako nauczyciel angielskiego i tłumacz dzieł Kim Ir-Sena na ten właśnie język. Państwo odwdzięczyło się mu za tą pracę... aranżując mu małżeństwo. Działający w Europie agenci reżimu porwali we Włoszech w roku 1978 rumuńską studentkę Donię Bumbeę, którą następnie przetransportowali do Pjongjangu i "sprezentowali" Dresnokowi. Co ciekawe, małżeństwo przetrwało aż do śmierci kobiety w w roku 1997 - z tego związku urodziła się dwójka chłopców - Theodore i James. Po śmierci drugiej żony Dresnok ożenił się ponownie z córką tongijskiego dyplomaty - z tego związku w roku 2001 urodził się trzeci syn Ted.

Sam Dresnok zmarł najprawdopodobniej w roku 2016 na wylew krwi do mózgu. Informację o jego śmierci północnokoreańskie media podały dopiero w roku 2017, nadając oświadczenie jego synów. Poza potwierdzeniem faktu śmierci ojca, cała trójka z nich złożyła również przysięgę wierności Kim Dzong-Unowi i gotowości do walki z USA. Historię Dresnoka po raz pierwszy szerszy świat poznał w filmie dokumentalnym "Przekroczyć Granicę" z roku 2006, gdzie brytyjski dziennikarz Daniel Gordon zdołał przeprowadzić wywiad-rzekę z Dresnokiem i jego synem Jamesem - w owym czasie kapitanem północnokoreańskiej armii i studentem na tym samym uniwersytecie, gdzie wykładał jego ojciec.