@NiebieskiSzpadelNihilizmu zgadzam się. Dożywocie w przypadkach wielokrotnego morderstwa powinno być dla osób, gdzie istnieje choćby cień szansy że są niewinne, nawet jeśli fakty świadczą przeciw nim - ale nie mamy tego "na taśmie", nie został złapany na gorącym uczynku, itp. W końcu zdarzały się sprawy gdzie stracono nieodpowiednią osobę. Ale w takim przypadku jedyne do czego powinniśmy być zobligowani, to podwójne sprawdzenie dopilnowania wszelkich procedur, ustalenie przebiegu i potencjalnych przyczyn, miło też byłoby żeby sprawca zrozumiał co zrobił, ale opcjonalnie. Tu nie ma linii obrony, nie ma okoliczności łagodzących, gdyby zabił tylko rodzinę to można by rozważać afekt czy coś, utrata poczytalności, etc., ale tutaj facet przejechał po tym kawał polski i wyrachował sobie co zrobi. Uważam że powinniśmy eliminować takie jednostki. Może i niehumanitarne, ale jednostka która rozmyślnie pozbyła się innych jednostek wg. własnego widzimisię, w tym tych najbliższych sobie, traci dla mnie rangę człowieka.