NatenczasWojskiGruba ryba
25piorunówAle czasami (no dobra, często) mam ochotę wszystko pierdolnac i kupić sobie kawałek ziemi na zadupiu i żyć prymitywnie poza społeczeństwem.
powiedzmy taki domek z 60m2, większy barak ale dobrze ocieplony i z jedną ścianą przeszkloną tak żebym miał ładny widok na pola i jakieś pagórki. Może jeziorko.
mógłby być offgrid, zrobiłbym sobie fotowoltaike z magazynem energii, w zimie grzanie koza z wkładem ceramicznym na drewno z okolicznego lasu. Jakby zabrakło energii w baterii to chuk z tym, siedziałbym przy świecach.
trochę internetu ze starlinka.
upieklbym sobie sam chlebek, coś na kanapkę, nie potrzebuje frykasów.
woda z własnego ujęcia , jak jest prąd to z pompy a jak nie to ręcznie.
kupilbym więcej pola, na łąki, wziąłbym parę koni na emeryturze pod opiekę, z 500zl sztuka można by kasować a to jak są na wolnym wybiegu to roboty w lato prawie nic, więcej w zimę bo siano trzeba dawać. A tak to by sobie biegały cały dnie po łące a ja bym te 2500zl miał na życie.
ile może kosztować życie jak prądu nie trzeba , trochę drewna na zimę, jakiś serwis wszystkiego i tyle co na proste jedzenie. Co mi więcej potrzeba.
nie piję, nie palę, w d⁎⁎ie bym wszystko miał.
ehhh #mamdosc
@NatenczasWojski kawał ziemi, docieplona chata, fotowoltaika, ofgrid, las, konie, starlinki...
Potrzeba bardzo dużo pieniędzy, żeby tak sobie moc żyć bez pieniędzy.
@Cinkciarz sprzedałbym dom pod Warszawą, z milion bym miał na inwestycje. Hektar łąk to jakieś 30-40 tys zł w zależności od rejonu
@NatenczasWojski chcesz budować dom, więc działka rolna chyba nie bardzo wchodzi w grę. (mogę się mylić)
@Lubiepatrzec ziemiankę zrobi, w razie jak to wszystko pierdolnie to będzie gotowy 😉
@Ravm ewentualnie domek na drzewie 😉
@Lubiepatrzec https://www.wrp.pl/czy-rolnik-moze-wybudowac-dom-na-dzialce-rolnej/
Czy rolnik może wybudować dom na działce rolnej? - Wiadomości Rolnicze PolskaKwestie budowy na działce rolnej są ściśle uregulowane przez prawo. Chodzi o to, aby tego typu grunty były wykorzystywane do prowadzenia działalnościWiadomości Rolnicze Polska@Lubiepatrzec jak miałbym stawiać to że stodoła i stajnia więc chyba spoko.
@NatenczasWojski
Od ilu elektryków, kierowników projektu albo właścicieli firm ja już słyszałem takie plany chyba na co drugiej budowie :slightly_smiling_face:
Zarób na siedlisko a dom pod Wawą wynajmij to będziesz miał na koszty "życia bez kosztów" bo jak już to ktoś napisał to wcale nie jest tania impreza, ciężko jest żyć lekko.
Wg mnie to raczej się przyjrzyj klientom i zrezygnuj z tych co robią sporo wiatru a mało zysku.
Gx
@Man_of_Gx tak tak, ten elektryk właściciel firmy to ja 😉
tylko że ja bardzo często robię to co planuje, w przeciwieństwie do większości. Ma to swoje plusy dodatnie i plusy ujemne 😉
@Man_of_Gx od lat czekam na wspólnika który by mi ogarnął część spraw w których ja jestem najsłabszy: pilnowanie kosztów i ganianie za zyskiem. I to mnie wkurza bo jeszcze jakbym z tego zapierdolu miał kupe kasy to może by to jakoś uzasadniało po co to robię.
a ja lubię mieć dobry kontakt ze wszystkimi, ludzi nie gonię do roboty, klientów nie ganiam o kasę za dodatkowe roboty i potem wszyscy zadowoleni tylko ja gonię w piętkę nerwowo, czasowo i finansowo.
@NatenczasWojski Znam firmę co ma dość prosty sposób, każdy pracownik pisze w punktach co zrobił na koniec dnia a co do rozliczania z klientami to po pierwsze to jest Wawa tu przechodzą ceny które nigdzie indziej by nie przeszły to raz, tu wystarczy że jesteś rzetelny, nie musisz robić ponad zakres za firko to dwa.
Ja akurat robię część rzeczy jednoosobowo i udaje mi się tak planować i wyceniać żeby mi wyszły dobre pieniądze no i ja jestem asertywny jeśli poziom burdelizacji na obiekcie przekroczy mój próg alarmowy :slightly_smiling_face:
Ale moi znajomi którzy mają firmy i ludzi w podobnych branżach zgodnie twierdzą że niepilnowanie kosztów czyli np. prace dodatkowe za firko to najprostszy sposób żeby się narobić i nie zarobić albo nawet dołożyć. A druga sprawa to brak efektywności pracy na koniec dnia czy też nieefektywna organizacja pracy, jeżdżenie po towar, poprawianie, awaria narzędzi typu itp ciągłe zmiany projektowe, brak koordynacji branżowej itd.
Na jednej budowie szef elektryków mi pokazywał ilość zmian projektowych, przy wartości elektryki: towar plus robota 6 baniek zmiany i opóźnienia harmonogramu go kosztowały koło 300 tysięcy oraz opóźnienia na innych budowach, zatory płatnicze, wkurwu nie wyceniam a to też koszt.
Swego czasu na szczęście krótko pracowałem dla gościa co go generalni wykonawcy brali bo był najtańszy i każdy taki projekt miał kilkadziesiąt tysięcy pod wodą, inna sprawa że jak trafił czasem na taki gdzie było do zarobienia to i tak to spierdolił :slightly_smiling_face: Ale to temat na epicką powieść.
Podsumowując: bądź miły ale twardy copyrajty Raymond Chandler.
A tak poza tym na ile wyceniasz 50% akcji?
:slightly_smiling_face:
Gx
@NatenczasWojski Kto mówi że musisz koniecznie coś stawiać, jest masa działek gdzie dom już jest, byś se go tylko wyremontował, ocieplił, i zrobił ogrzewanie bo to zazwyczaj ceglane budy na wyngiel. Wiele wsi pustoszeje, starzy wymierają a dzieci w mieście.
Znajoma pracuje w firmie która współpracuje z grafikiem który siedzi w Bieszczadach, umowy dostaje pocztą. Tylko trochę się obawiam, że zawody full remote powoli się kończą, a AI sporo namiesza w wielu zawodach, zwłaszcza kreatywnych.
@AdelbertVonBimberstein @Lubiepatrzec
>na platformach masz rotacje 2/3, 2/3 albo nawet 2/4 tygodnie albo możesz zostać marynarzem.
Tylko że chyba nie tak łatwo dostać robotę na platformie.
@NatenczasWojski no fajnie, fajnie. Tylko nie j⁎⁎⁎ij wszystkiego bo będzie problem, jak po pół roku zacznie cię nosić. Najpierw sprawdź czy to faktycznie dla ciebie. Ja w lekkiej depresji chciałem uciec od dzieci, rodziny i obowiązków. Trafiła sie okazja w pracy. Po 3 dniach tęskniłem, po 6 okazało się że ta rozłąka to nie dla mnie
@Artic też kiedyś myślałem że rodzina ciągnie mnie w dół, dwa lata samemu na emigracji pokazało mi ile jest warte życie bez nich.
Ale teraz pracuje po 12-14h dziennie, chodzę zestresowany i też mało czasu z nimi spędzam…
@Artic @NatenczasWojski Ja nigdy nie sądziłem że polubię mieszkanie na wsi, zawsze wolałem w bloku w mieście. Teraz, gdybym nie musiał to bym do miasta nie wracał.

