fonfiFanatyk
4piorunówDzień dobry się z Państwem jeszcze raz,
Jak już napisałem odpowiedź do kolegi @splash545 to przypomniałem sobie, że przecież kolega @bori chciał żebyśmy się zatopili w tematyce funeralnej. No nieładnie by było tak oczekiwania kolegi pominąć. A skoro i tak już nie spałem, to coś tam napisałem.
Sonet z ukrytym morałem,
a nawet dwoma
"A z czego ja mam się w życiu radować?"
Tak Heniek wciąż świata z miną skrzywioną
pytał, żal wódką znów tłumiąc zmrożoną -
o pomoc cicho wołała wątroba.
Marudził, że wspólnik dom wybudował,
Że tę, a nie inną, wziął sobie za żonę,
Że teraz to wódki są nawet chrzczone -
o pomoc ciszej wołała wątroba.
I ciągle od życia chciał więcej czegoś,
I ciągle mu było mało i mało -
do pary z wątrobą cierpiało ego.
A kiedy nareszcie poddało się ciało,
Przed samą śmiercią się Heniek zezłościł,
Że z życia za życia nie czerpał radości.


