Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#natura

Gruba ryba

w Ciekawostki

43piorunów

Nasze jelonkowate. W Polsce występuje siedem gatunków chrząszczy z rodziny jelonkowatych (Lucanidae) – poza bohaterem wpisów w tym tygodniu, jelonkiem rogaczem (Lucanus cervus), są to: dębosz żukowaty (Aesalus scarabaeoides), wynurt lśniący (Ceruchus chrysomelinus), ciołek matowy (Dorcus parallelipipedus), zakliniec wiosenny (Platycerus caprea), zakliniec mniejszy (Platycerus caraboides) i kostrzeń baryłkowaty (Sinodendron cylindricum). Żaden z nich nie jest jednak tak charakterystycznie "rogaty" jak jelonek rogacz.

Zaklińce to chrząszcze o ciemnym ubarwieniu, często z metalicznym niebieskim, zielonkawym lub fioletowym połyskiem. Zarówno samce, jak i samice są zaopatrzone w lekko zakrzywione, ostre żuwaczki. Ich larwy rozwijają się w odłamanych gałęziach i spróchniałych pniach drzew liściastych takich jak dęby, buki, brzozy, graby czy olchy; osobniki dorosłe można obserwować od kwietnia czasem nawet aż do końca lipca.

Ciołek to chrząszcz dorastający do przeszło trzech centymetrów, dość masywnie zbudowany i jak wskazuje nazwa – matowy. Jego larwy lubią żerować w przeżartym przez grzyby, zmurszałym drewnie gatunków liściastych, choć niekiedy rozwijają się też w sosnach i modrzewiach. Ciołki są w ciągu dnia raczej niemrawe, spędzając czas w ukryciu pod kawałkami kory lub drewna i uaktywniają się dopiero po zmierzchu.

Dębosz żukowaty, podobnie jak jelonek, jest amatorem próchna dębowego, choć nie gardzi też bukowym – to niewielki chrząszcz dorastający maksymalnie do ośmiu milimetrów długości. Niełatwo go zobaczyć nie tylko ze względu na niewielkie rozmiary, ale także na brunatne ubarwienie i małą ruchliwość, na dodatek najczęściej jest też utytłany próchnem przyczepiającym się do jego pokrytego włoskami grzbietu.

Wynurt lśniący rzeczywiście lśni – jego pancerz ma ciemny kolor, ale wydaje się wypolerowany na wysoki połysk. To gatunek reliktowy, związany pierwotnie z puszczami, preferujący stare, cieniste, wilgotne lasy mieszane. Jego larwy rozwijają się w drewnie spróchniałych drzew iglastych i liściastych, przede wszystkim w leżących, zbutwiałych kłodach. Osobniki dorosłe dorastają do niecałych dwóch centymetrów, samce są przeciętnie większe niż samice.

Kostrzeń, mimo że jest krewniakiem jelonka rogacza i spółki, to z wyglądu bardziej przypomina rohatyńca. Samce kostrzenia wyróżniają się wydatnym, zakrzywionym do tyłu rogiem, który u samic jest dużo mniejszy i zredukowany do niewielkiej wypukłości. Od naszego najsłynniejszego "żukorożca", rohatyńca nosorożca (Oryctes nasicornis) kostrzeń odróżnia się przede wszystkim mniejszym rozmiarem, ciemniejszym kolorem i dużo mniej gładkim pancerzem.


tag serii:

Gruba ryba7piorunów

Od lewej u góry: zakliniec mniejszy, zakliniec wiosenny, ciołek matowy, dębosz żukowaty, wynurt lśniący, kostrzeń baryłkowaty.

GURU

w Czarna Dziura Intelektu

20piorunów

Cytryna, mięta i świeżo pieczony chleb. Jak pachną pewne zwierzęta?

FRAGMENTY: Zapach w świecie zwierząt przeważnie pełni funkcje informacyjne. Młode osobniki mogą wydzielać woń inną niż dorosłe, a samice – odmienną niż samce. W trakcie godów część gatunków zmienia zapach lub go intensyfikuje, by zwabić potencjalnego partnera. Po udanym

Zawodowiec

w Podróże

32piorunów

Narwiański Park Narodowy - co zobaczyć nad polską Amazonką

Lubicie spotkania z naturą i historią, które są okraszone legendami:question: W takim razie koniecznie zajrzyjcie do tego tekstu o Narwiańskim Parku Narodowym :herb: Znajdziecie w nim: :small_orange_diamond: piękno przyrody Podlasia :small_orange_diamond: tajemniczą legendę budowy mostu

Mocarz

w Hydepark

72piorunów

patrzajcie jaki tygrzyk u starych na działce, plecionkę sobie zrobił nawet:O nie lubię pajonków, ale jest piękny:x

GURU9piorunów

@goroncy_kartofel Daj mu trochę czasu i będziesz miał fajny sweter na zimę. Albo chociaż skarpety 😉

Zawodowiec0piorunów

Ładne stabilimentum.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Ciekawostki

37piorunów

Rogi, które leczą :medical_symbol: W dawnym lecznictwie europejskim jednym z chętnie wykorzystywanych komponentów były "rogi", czy może raczej żuwaczki, samców jelonka rogacza (Lucanus cervus). Wykonywano z nich amulety mające zapewniać właścicielowi zdrowie, leczyć choroby i odpędzać uroki, a w wersji sproszkowanej dodawano je do różnego rodzaju mikstur i okładów leczniczych.

Najstarsza wzmianka na ten temat pochodzi od Pliniusza Starszego z pierwszego wieku naszej ery - w swojej Historii naturalnej Pliniusz opisał jelonka jako owada z długimi, rozgałęzionymi na końcach "rogami", które mogą zaciskać się jak szczypce. Opis Pliniusza kończy się ciekawą informacją, zgodnie z którą jelonki, lub być może jedynie ich głowy lub "rogi", zwyczajowo zawieszano na szyjach małych dzieci jako remedium na choroby.

W średniowieczu żuwaczki jelonka również wydawały się ludziom fascynujące. W piętnastowiecznym Hortus sanitatis jelonek jest nazywany "latającym rogaczem", wzmiankowane jest też tam wykorzystywanie jego "rogów" w lecznictwie. Nieco później, w 1599 roku, pisano, że oprawiony w złoto lub srebro jelonek - czy może raczej, jego głowa lub nawet same żuwaczki - uśmierza ból, łagodzi konwulsje i pomaga przy "skurczach nerwów".

Żyjący w XVI wieku Ulisses Aldrovandi pisał, że amulety z jelonka rogacza noszone na szyi pomagają na "czwartaczkę" (malarię), choroby wieku dziecięcego, problemy z układem moczowym i nerwowym, a także chronią właściciela przed "fantazmami i fascynacją". Według innych autorów, sproszkowane i w takiej formie spożywane "rogi" jelonka miały leczyć reumatyzm i ból uszu, a w formie okładów także skrofuły i podagrę.

Najbardziej pożądane w dawnym lecznictwie były żuwaczki dużych samców jelonków, mające wyraźnie widoczne rozgałęzienia.


tag serii:

Gruba ryba3piorunów

@Apaturia Trudno w to dzisiaj uwierzyć, ale koncepcja randomizowanych badań klinicznych rozwinęła się dopiero w XX wieku, tak naprawdę od artykułu Hilla w magazynie Lancet w... 1921 roku. Przez stulecia lekarze nie testowali swoich metod leczenia i skutkowało to właśnie tym, że podawano jakieś lekarstwo "bo lekarzowi się wydawało", że działa.
Aby sprawdzić czy lekarstwo działa, dzisiaj podzielono by pacjentów na dwie grupy i jednej podawano by sproszkowany róg jelonka a drugiej nie, i obserwowano by czy "lekarstwo" pomogło czy nie.
Tak więc tak naprawdę medycyna pojawiła się 100 lat temu.

Tytan

w Hydepark

1piorunów

Piękna Letnia Muzyka Relaksacyjna Pełna Miłości ♫ Spokojna Muzyka Wyciszająca Stres, Leki i Depresję

Uwielbiamy podarować sobie odrobinę relaksu po ciężkim dniu wypełnionym obowiązkami zawodowymi i prywatnymi. Potrzebujemy od czasu do czasu złapać oddech, uwolnić myśli i przestać myśleć o otaczającym nas świecie i problemach. Muzyka relaksacyjna to najlepsze, co możemy sobie

Gruba ryba

w Ciekawostki

48piorunów

Piorunowy chrząszcz :zap: Jelonek rogacz (Lucanus cervus) był często wiązany w folklorze europejskim z uderzeniem błyskawicy. Przyczyną tego mogło być jego upodobanie do dębów, które niegdyś uważano za drzewa szczególnie bliskie gromowładnym bogom nieba - możliwe też, że długie, rozgałęzione żuwaczki samca jelonka w jakimś stopniu kojarzyły się ludziom z błyskawicami.

W folklorze niemieckim popularne było przekonanie, że larwy jelonka żerujące w zbutwiałych dębach ściągają uderzenia błyskawic, stąd dorosłą postać jelonka nazywano czasem Donnergueg ("piorunowy chrząszcz"). Niektórzy badacze niemieckiego folkloru wiązali te owady z kultem Donara i Thora, gromowładnych - a przy okazji też wojowniczych - bogów.

Najpewniej także od skojarzenia z piorunami wzięło się zabobonne przekonanie, że jelonki rogacze przenoszą żarzące się węgle z paleniska na poddasze i podpalają dachy, powodując pożary. Z tego powodu w niektórych regionach Niemiec zabraniano wnoszenia ich do domów.

W rejonie Wogezów we wschodniej Francji uważano dla odmiany, że głowa jelonka rogacza przyczepiona do nakrycia głowy chroni człowieka przed uderzeniami piorunów i przed tak zwanym "złym okiem" – w XIX wieku praktyka ta miała być szczególnie popularna w okolicach Berry.


tag serii:

Tytan

w Hydepark

0piorunów

Spokojna Letnia Muzyka Relaksująca Umysł ♫ Muzyka Relaksacyjna Łagodząca Stres, Lęki i Depresję ♫

Muzyka relaksacyjna to potężne narzędzie wpływające na nasz nastrój. Odpowiednio dobrane dźwięki przynoszą szereg korzyści dla naszego mózgu, a zatem też samopoczucia. Na pewno znasz takie dni, kiedy jesteś zestresowany, nerwowy, pobudzony. Muzyka to narzędzie, którym możesz

GURU

w Podróże

3piorunów

Francja poza utartym szlakiem – poznaj 10 niezwykłych miejsc!

W te wakacje Francja będzie z pewnością jednym z najbardziej popularnych kierunków ze względu na nadchodzące Igrzyska Olimpijskie, które rozpoczną się we francuskiej stolicy już 26 lipca. Chociaż w samym Paryżu zaplanowano wiele towarzyszących temu wydarzeniu atrakcji, mających na celu

Gruba ryba

w Ciekawostki

63piorunów

Żuwaczkami w przeciwnika :crossed_swords: Jelonki rogacze (Lucanus cervus) słyną z walk rywalizujących samców – jednak wbrew pozorom, nie są to walki na śmierć i życie, a czasem do bezpośredniego starcia w ogóle nie dochodzi.

Na pierwszym etapie konfrontacji samce ustawiają się naprzeciwko siebie, prezentują sobie nawzajem żuwaczki i wykonują ruchy przypominające skłony i kołysanie na boki – w ten sposób oceniają wzajemnie swoje siły. Jeśli na tym etapie żaden samiec nie zrezygnuje, owady przechodzą do walki w zwarciu i szarżują, starając się za wszelką cenę schwycić przeciwnika żuwaczkami i zrzucić go z gałęzi lub z pnia drzewa, na którym siedzą.

Najbardziej efektownie wygląda podniesienie konkurenta w górę i rzucenie nim za siebie – żeby tego dokonać, wygrywający samiec musi unieść przednią część ciała i mocno się wyprostować. Nieco mniej epickie, lecz równie skuteczne rozwiązanie to zepchnięcie rywala. Wbrew pozorom, starcie nie zawsze wygrywa większy samiec, duże znaczenie ma tu także technika chwytu.

Samce walczą nie tylko o dostęp do samicy, ale także o dostęp do pokarmu, np. do rany w pniu drzewa. Ich przerośnięte żuwaczki przydają się w zapasach, ale są bezużyteczne, kiedy trzeba naciąć korę i dostać się do odżywczego dębowego soku. Samice nie mają z tym problemu, zdarza się więc, że samiec pożywia się u "zaklepanej" partnerki w czasie, kiedy pozostają razem. Pobiera wtedy sok dębowy z wykonanych przez nią nacięć w korze – a czasem nawet spija go wprost z jej żuwaczek.


tag serii:

Gruba ryba9piorunów
Kosmonauta1piorunów

@Apaturia te egzotyczne to jak zwykle muszą być ekstremalne w wyglądzie 😄

Osobistość13piorunów

>a czasem nawet spija go wprost z jej żuwaczek.
how cute awww ʕ•ᴥ•ʔ

Gruba ryba8piorunów

@ismenka Spijają sobie z dziobków 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Podróże

8piorunów

Islandia plan podróży na 4 dni. Interaktywna mapa do pobrania - Wnuczykije.pl

Poniższy wpis to propozycja 4-dniowej wycieczki po Islandii wraz z interaktywnymi mapami w PDF i opisami atrakcji. Islandia zasługuje na miano jednego z najciekawszych i najbardziej fascynujących miejsc na świecie. Żeby zobaczyć wszystko co oferuje, śmiało można by lecieć tam kilkanaście

Gruba ryba

w Ciekawostki

86piorunów

Rozmiar ma znaczenie :straight_ruler: Najpopularniejszym obrazem jelonka rogacza (Lucanus cervus) jest samiec z pokaźnymi, rozbudowanymi żuwaczkami przypominającymi poroże jelenia, jednak warto pamiętać, że nie każdy napotkany jelonek musi tak wyglądać – i nie chodzi tu wyłącznie o różnice pomiędzy samcem a samicą.

W przypadku samic sprawa jest prosta. Samica jelonka rogacza (drugie zdjęcie) wygląda inaczej już jako poczwarka, a w postaci dorosłej osiąga zwykle maksymalnie cztery i pół centymetra długości. Ma małe, niezbyt okazałe żuwaczki – krótsze od głowy i zakrzywione do środka – i całe szczęście, bo takimi żuwaczkami jest w stanie bez problemu przegryźć się przez korę drzewa, by pożywić się wyciekającym ze zranienia sokiem. Samce ze swoimi wielkimi żuwaczkami wyglądają bardziej okazale, ale nie są w stanie tego robić, więc żeby coś zjeść, muszą albo szukać naturalnych ran na pniu drzewa – albo trzymać się blisko samic.

Samce jelonka rogacza dorastają nawet do przeszło ośmiu centymetrów i mają silnie rozwinięte żuwaczki stanowiące znak rozpoznawczy tego gatunku. Dominującą w naszym kraju formą samca jelonka jest tak zwana forma telodontyczna (czwarte zdjęcie) – u takich samców żuwaczki są mocno rozbudowane i mają długość równą lub większą od długości głowy i przedplecza razem wziętych. Samce reprezentujące formę amfiodontyczną (trzecie zdjęcie) są z kolei mniejsze i mają krótsze, mniej rozbudowane żuwaczki. Spotyka się je najczęściej w populacjach w południowej części Europy, są też coraz częściej notowane w południowej części Polski.

Przyjmuje się, że duża liczba samców z dużymi żuwaczkami świadczy o dobrej kondycji populacji, z kolei zwiększająca się liczba samców formy amfiodontycznej, zwanej też formą głodową, może świadczyć o tym, że w populacji dzieje się coś niedobrego – na przykład że krzyżują się w niej osobniki spokrewnione lub że warunki rozwoju larw lokalnie się pogorszyły.

Ostatnie zdjęcie: różnica w rozmiarach samców innego jelonkowatego z lasów deszczowych środkowej Afryki, chrząszcza Prosopocoilus savagei.


tag serii:

Osobistość6piorunów

>szukać naturalnych ran na pniu drzewa – albo trzymać się blisko samic.
>
typowe nawet wśród ludzi… trzymają się bab i ich garów, bo inaczej śmierć głodowa i „nie ma czego jeść” hurr durr

Gruba ryba1piorunów

@Apaturia fajnie, fajnie ale nie napisałeś po co im tak duże żuwaczki skoro nie potrafią zdobyć nimi pożywienia

Tytan3piorunów

@GrindFaterAnona do walki o te partnerki co im jeść dają i nie tylko 😉

Gruba ryba0piorunów

@GrindFaterAnona O tym będzie więcej w następnym wpisie 😅 Ale jak już wspomniał poprzednik - te żuwaczki przydają się samcom w walce.

I "napisałaś", tak na przyszłość 😉

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Ciekawostki

33piorunów

Mielerz dla jelonka. Jelonek rogacz (Lucanus cervus) do 2014 roku był objęty ścisłą ochroną gatunkową, potem objęto go jedynie ochroną częściową.

Co zagraża jelonkowi? Między innymi nieracjonalna gospodarka leśna, przekształcanie lokalnych drzewostanów, wycinanie drzew matecznych jelonków, usuwanie starych pniaków, a także opryski chemiczne. Sytuacji nie poprawia również fakt, że podobnie jak wiele innych gatunków chrząszczy żerujących w drewnie, jelonki rozwijają się do postaci dorosłej latami i w każdym stadium rozwoju mają wielu naturalnych wrogów.

Jakby tego było mało, jelonek rogacz jest jednym z naszych największych i najbardziej charakterystycznych chrząszczy, więc pewnym zagrożeniem dla niego jest również kolekcjonerstwo – dorosłe jelonki, szczególnie samce, są w tym celu wyłapywane co najmniej od XIX wieku.

Żeby wesprzeć odnawianie się populacji jelonka rogacza, w lasach stawia się czasem tak zwane mielerze dla jelonków. Taki mielerz to stanowisko z częściowo zakopanymi w ziemi kłodami drewna liściastego, zwykle o średnicy dwóch-trzech metrów i wysokości około jednego metra, zagłębione w gruncie na co najmniej osiemdziesiąt centymetrów. W Polsce wykorzystuje się do tego celu kłody dębowe, natomiast na zachodzie Europy kłody różnych innych gatunków drzew liściastych. Prowadzone są również krajowe i regionalne monitoringi populacji jelonka rogacza, z którymi związane jest między innymi oznaczanie jego drzew matecznych.

Podobne inicjatywy są też podejmowane w innych krajach - na przykład w Wielkiej Brytanii fundacja People's Trust for Endangered Species promuje tworzenie punktów z martwym lub obumierającym drewnem, które mogą posłużyć jako siedliska dla jelonka rogacza i innych owadów, a także jako schronienia i miejsca zimowania dla innych zwierząt. Twórcy takich punktów są zachęcani do nanoszenia ich na mapę.


tag serii: