FisheryGruba ryba
88piorunów#niemcy #plaza #naturyzm
Wszystko ma swoje granice... Siedzimy sobie na plaży fkk, chillout, spokój i w ogóle sielanka.
Przychodzi dwóch pedziów, na oko 30 lat, trzymają się za ręce, heheszki. Spoko, normalne. Rozbijają się niedaleko nas, rozbierają i Ruda trąca mnie i mówi patrz na jego tatoo..
Patrzę i aż k⁎⁎wa mnie zatkało. Gość miał na plecach i d⁎⁎ie wytatuowanego klęczącego typa, w pończochach, zajętego waleniem sobie i ciagnięciem drugiego..
Normalna plaża nudystów, rodziny, dzieci a typ sobie z takim obrazkiem paraduje...
Jestem tolerancyjny, rozumiem że są różne fetysze, zboczenia ale nie każdy ma ochotę się z nimi zapoznawać...
Niemcy to jednak Niemcy, tolerancja też ma swoje granice. Kiedy Ruda zadzwoniła na polizei to poinformowano ją że patrol w drodze, ktoś już zgłosił.
Zanim policja dotarła pojawił się Ordnungsamt (coś w rodzaju straży miejskiej) który zasugerował Panu ubranie się oraz ewentualne opuszczenie plaży. Pan wprawdzie chciał dyskutować ale pojawili się lokalni polizei. Ci po prostu wydali polecenia ubrania się i udania się z nimi.
Co trzeba mieć qrwa w głowie żeby z takim gównem paradować na publicznej plaży?
U nas są na to paragrafy nawet. Zauważam po ludziach im bardziej debilny tatuaż do tego w bardziej widocznym miejscu np. na twarzy to noszący go powinien się leczyć w zakładzie zamkniętym
@Fishery ja kiedyś widziałem typa z tatuażem "lirze p⁎⁎dy za dolary" - tak z błędem ortograficznym xD





















