PanNiepoprawnyFanatyk
2piorunówZnów nocny #niepoprawnywarsztat więc niewielu zauważy, że gracik jest już złożony :grinning: Hamulce za mną. a jutro spróbuję zrobić zbieżność, jeśli będzie termin.
Trochę problemów jak zawsze było, jak obracający się przegub końcówki kierowniczej, zdeformowana wtyczka i piny czujnika abs (nie tego który przełożyłem), słaby gwint na starcie w dolnych śrubach sworzni renomowanej firmy Ridex (tylko to było na ten sam dzień). Moje narzędzie do odpowietrzania też sobie tak średnio radzi, ale coś tam powietrza zabrałem i hamuje. Muszę rozkminić w końcu tę odsysarkę, bo poszłoby elegancko. W weekend trzeba poprawić, ale na zbieżność dojedzie. Mam wrażenie, że lekko się poci jeden przewód przy zacisku. Już go dwa razy dociągałem i dalej się boję. Małym zwycięstwem było odkręcenie obrobionej śrubki trzymającej osłonę tarczy i udało się też znaleźć drugą w swoich. Czat podpowiedział dokręcenie piast/łożysk na 200Nm + 180stopni. Póki co udało mi się +90. Muszę sprawdzić czy mnie w c⁎⁎ja nie robi. No ale sumarycznie wyjechał, hamuje, skręca, nie bije. Zacioski chodzą jednym paluszkiem. Żadne błędy, a w szczególności ABS, się nie świecą. Szybką jazdę próbną odbyłem. Zbieżność jeśli uciekła, to minimalnie.
Oczywiście siorka nie przejmuje się takimi szczegółami jak powietrze w oponach, więc w jednej był ledwie 1 bar. Ehh, baby.
Muszę skończyć warsztatowe porządki, bo nie mogę działać w takich warunkach, a jeszcze #niepoprawnetoledo czeka.

Łożyska ja dokręcam i później odkręcam pół obrotu albo 3/4 obrotu żeby to miało jak pracować.

































































