Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#opornekoty

GURU

w Koty

17piorunów

Tankuję kota :smiley:

Tarczyca w końcu zbita lekami, robaki wyleczone (nie wiem gdzie i jakim cudem złapał), teraz 5 dni z rzędu tankowania po 125ml, krew porobiona, usg porobione, w środę jeszcze echo serca, i w czwartek w końcu można mu zrobić sanację i ekstrakcję ząbków, od czerwca się bujam.

Cykam się trochę bo sporo tego będzie, nerki też już ma zużyte, ale myślę że jeszcze pożyje, kochany z niego kotek.

Swoją drogą kurcze, ile teraz badań na miejscu za nieduże pieniądze robią, pamiętam kiedy i ludziom tyle nie robili, a taki stary nie jestem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Koty

36piorunów

Kurde co za

(tldr; - mało kota komuś nie porwałem)

Wracam z roboty. Po drodze zaszedłem do kota na działkę dać mu żryć.
Idę do domu, a tu nagle Rudy do mnie podchodzi.

"Co ty tu robisz? Znowu z domu uciekłeś!?"

"Miau!" - rzecze, i poczyna do nóg mi się miziać.
A wiedzieć wam trza, że rudzielec mój to uciekinier par excellance, nie raz udało mu się wyślizgnąć z chałupy, mimo iż czujniśmy jak dobrze wytresowani kociarze.
Co prawda nigdy nie poszedł sam z domu na działkę, ale trasę zna doskonale, i parokrotnie po zmierzchu sam wrócił do domu.
Więc trochę się zdziwiłem widząc go, ale nie tak specjalnie.

"Co, wyszedłeś po pańcia?" - rzekłem nieco rozbawion, bo zabawny był by to przypadek - uciekł i poszedł na działkę akurat kiedy ja wracając do domu, przy okazji o działkę zahaczyłem.
"No dobra, wracamy" - rzekłem, ruszając do domu. Kot za mną.
Ale aut nadal sporo, to wziąłem go na ręce, żeby było szybciej i bezpieczniej. I tu mnie zdziwienie wzięło, bo zaczął się wyrywać.
"Co, przestraszyłeś się kotku?" - bo akurat auto jechało.
Ale wyrywał się dalej, drapał, w końcu go puściłem gdy porysował mi rękę. Czmychnął w krzaki, ale nie odchodził.

Zwątpiłem.
Dzwonię do domu.
"Rudy jest?
"No jest."
"Na pewno?"
"No dopiero co łaził!"
"Chcę potwierdzenie wizualne że widzisz go oczami"
szuru buru
"Tak, paczę się na niego, żebrze o żarcie".

opornik_fejs.jpg

_
_Trochę śmiechłem wracając, bo raz mi mało co jedna babka rudego nie porwała "oj ja myślałam że się zgubił! Niosłam go tylko do weta sprawdzić chip!", a teraz sam mało nie zrobiłem tego samego. :P



Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w LEGO

42piorunów

Wasze też lubią asystować przy budowaniu? 😛

Mam jednego który uwielbiał z rozpędu skakać w górę klocków tak żeby się rozpizgały na wszystkie strony.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Koty

37piorunów

Wizyta u kitku na działce.

To twardy, zahartowany chłopak, więc mróz mu nie straszny, ale przyniosłem mu gorące saszety, gorącą wodę w termosie i trochę w piecu napaliłem żeby się rozgrzał.

Kolega z którym od dwóch lat mieszka na działce, aktualnie siedzi w mieszkaniu bo jest leczony, pewnie mu trochę smutno, posiedziałem z nim trochę.

Cieszył się jak kociak. Śmieszny jest bo wielkie bydle, a głos ma jak mała dziewczynka. Pii piii!

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Koty

39piorunów

Ej, ale macie Rękawicę Ogłady ze starej rękawiczki i nogawki od grubych jeansów, do zabawy z kitku, żeby się mogło wyszaleć?

Oczywiście że macie, na tym polega Kotpowiedzialność.

Kosmonauta2piorunów

@Opornik sam się zastanawiam nad kupieniem rękawiczek dedykowanych do takiej zabawy (z ochroną również na przedramię). Trochę się boje że kot się rozbryka i będzie później atakować rękę.

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Koty

23piorunów

Czy kot może być smutny mieszkając samemu?

Byłem na działce nakarmić kitku i potulić, tęsknił, czekał na mnie, głodny. Jak zwykle wtulał się jak kociak i wylizywał mi ręce.

To jeden z 4 kotów które mi zostały po matce. 2 kocice zainstalowały się w domu perfekcyjnie, ale dwa kocurki zaczęły w oczach usychać, dostały depresji, nawykłe do życia na wolności (są ze wsi).

No to zainstalowałem ich na działce, gdzie chyba im się spodobało, w każdym razie od razu odżyli.

Drugi z kotów jest teraz w mieszkaniu - leczę go na tarczycę, i muszę dawać prochy rano i wieczorem, a jak zbiję tarczycę, to mu muszę zrobić żeby, bo widać że się męczy.

I teraz mam dylemat.

Czy po leczeniu brać go z powrotem na działkę, do kolegi, czy zostawić w domu?

Tym razem pobyt w mieszkaniu znosi lepiej, jest trochę smutny, ale nie wiem czy to z powodu zębów czy z braku wolności.

W każdym razie nie wygląda jakby miał zaraz paść z żalu.

Wczoraj był na działce cały dzień, połaził, ale połowę czasu pchał mi się na kolana.

Problem w tym że on już teraz powinien tyć na zimę i zmieniać futro, ale będąc w ciepłym mieszkaniu słabo mu to idzie.

Jest też już staruszkiem.

Jak jest bardzo zimno to im co jakiś czas grzeję w domku, 2 zimy już tak przeżyli i nic im nie jest, tylko w największe mrozy ich zabierałem do domu.

Zastanawiam się czy jego kolega za nim tęskni i mu smutno samemu, czy nie.

Ciężko za kotami trafić.

Jak myślicie? Koty to niby samotniki ale chyba tak nie do końca.

Lider9piorunów

@Opornik tak, kitku to są samotniki. Ale jak już znajdą towarzystwo i widzą, że nie jest im źle i ktoś o nie dba, to się przywiązują. To nie jest jakaś tajemnica, na necie jest od zajebania filmików gdzie koty są wyjątkowo uczuciowe i to nie jest jakieś "odgrywanie roli do kamery" czy coś, tylko po prostu tak się zżyły.

GURU7piorunów

@NiebieskiSzpadelNihilizmu jak się moja już eks do mnie wprowadziła to mój kot robił jej cały czas pod górkę, nawet pogłaskać go nie mogła i był w tym tak konsekwentny, że jak odwiedzali mnie kumple to z nimi się bawił ale też upewniał, że ona to widzi xD czysty skurwysyn

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Koty

36piorunów

Słyszę dzwonek do drzwi.

patrzę - sąsiad, otwieram.... sru!

Rudy wbiega do chałupy, cały szczęśliwy, że udało mu się uciec niezauważony, kiedy ja albo żona wchodziliśmy do domu, mimo że już jesteśmy nauczeni żeby uważać, bo ciągle kombinuje jak zwiać.

Sąsiedzi też przyzwyczajeni, już nieraz go wpuszczali kiedy sam wracał z działki wieczorem, bo gdzieś zamarudził, a mi się nie chciało na niego czekać.

Raz było tak że wieczorem po niego poszedłem na działkę, bo nauczył się czekać na mnie żebym po niego wrócił, jeśli wcześniej gdzieś go poniosło - a tymczasem on sam do domu wrócił. :smiley:

Czasami już nawet nie dzwonią, po prostu otwierają mu drzwi do domofonu i sam se wchodzi, potem miauczy do drzwi.

Teraz se leży i jest bardzo dumny z siebie, ninja pieprzony. :smiley:

#

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Koty

36piorunów

_O matko! Liście! Wieje! O matko! Otwieraj okno szybko! Liście! Wieje!!!111miumiumiu_

Myślałem że z parapetu się spierdoli, ale już nauczon, spadł dwa razy i pamięta.

Osobistość0piorunów

@Opornik Weźże zabezpiecz okno siatką, człeku. Kitku doceni.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Koty

29piorunów

nażarły się i odpaliły "operacje spanko" jeszcze mruczą bezczelnie i ciasteczka robią.

Fanatyk7piorunów

@Opornik U mnie jak się nażrą to popierdalają po domu przez półtora godziny potem sjesta pół dnia. Ujebie się w przejściu ma wyjebane jajca na wszystko.

GURU2piorunów

@Alawar Heh, dość nietypowa reakcja. :smiley: U mnie parkour i slalomy są jak wrócę z roboty, z radości. Tylko że akurat wtedy jestem zbyt zmęczony na zabawy i wyrzuty sumienia motzno. 😛

Fanatyk2piorunów

@Opornik Trochę z innej beczki. Co mnie irytuje w moich kotach. U mnie koty latają na wolności po polach wybiegają się połowią sobie... Ale jak srać szczać to zapierdalają do chałupy w kuwetę robić.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Koty

25piorunów

Aaaaw, jaki słodziak. (* ^ ω ^)

Dobrze mu mimo że go w domu trzymam, a on nawykły do wolności.
(tak wiem że pewnie setny raz wrzucam, no ale on taki śliczny słodki króliczek jest..)

Lider14piorunów

Baś pozdrawia ze świeżo upranego kocyka

GURU1piorunów

@Cybulion ciorny diaboł. Mój pierwszy kot był taki. Strasznie mnie kochała, a jak się wyprowadziłem od rodziców, obraziła się do końca życia, do śmierci musiałem ją przemocą łapać i tulić jak odwiedzałem, dopiero po chwili przemocy dawała się udobruchać.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Koty

21piorunów

Co on tak kocha ciepłą wodę z wanny, ja pierdykam.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Koty

27piorunów

* bądź kot
* szlajaj się całą noc Bóg wie gdzie
* godzinami "dyskutuj" z ziomkiem od sąsiadów, koci odpowiednik siedzenia z kumplem przy wódeczce po północy i guess...
* nad ranem zwal się zjebany na łóżko (po uprzednim upieprzeniu pościeli brudnymi łapami)
* wstań, nażryj się, zrzygaj się z obżarstwa, nażryj się jeszcze raz
* zwal się pańciowi na kolanka i śpij dalej mrucząc bezczelnie
* repeat

Też tak chcę. Life is unfair. 😒
@oporniknawsi

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Koty

31piorunów

Miał ktoś z was kota który wskakuje do transportera od razu na jego widok i czeka na wyjazd? :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Koty

21piorunów

Rudy po powrocie do miasta odsypia nockę - do domu wrócił nad ranem. Już rano miał dziwnie usatysfakcjonowaną minę, szybko znalazłem przyczynę.
Jednego mniej. :smiley:
Strasznie mi rozkopały trawnik dookoła domu odkąd kotów nie ma na wsi.
Nic na nie nie pomaga, muszę w końcu spróbować metody na spaliny.

Mistrz2piorunów

@Opornik ooo zrób wypożyczalnie, bo też mam te małe chujki na działce w karbid nie pomaga :confused:

GURU1piorunów

@cebulaZrosolu No właśnie, ani karbid, ani te dźwiękowe.... wiesz co matce działało przez ładne parę lat? Zaszczany przez koty piasek. Zamiast używać żwirku, wsypywała przesuszony drobny piasek do kuwet, potem sypała na kopce. Działało super.
Ale niestety w końcu się przyzwyczaiły.

Pokaż więcej komentarzy (15)