Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#owady

Fanatyk

w Ciekawostki

63piorunów

Żuwaczkami w przeciwnika :crossed_swords: Jelonki rogacze (Lucanus cervus) słyną z walk rywalizujących samców – jednak wbrew pozorom, nie są to walki na śmierć i życie, a czasem do bezpośredniego starcia w ogóle nie dochodzi.

Na pierwszym etapie konfrontacji samce ustawiają się naprzeciwko siebie, prezentują sobie nawzajem żuwaczki i wykonują ruchy przypominające skłony i kołysanie na boki – w ten sposób oceniają wzajemnie swoje siły. Jeśli na tym etapie żaden samiec nie zrezygnuje, owady przechodzą do walki w zwarciu i szarżują, starając się za wszelką cenę schwycić przeciwnika żuwaczkami i zrzucić go z gałęzi lub z pnia drzewa, na którym siedzą.

Najbardziej efektownie wygląda podniesienie konkurenta w górę i rzucenie nim za siebie – żeby tego dokonać, wygrywający samiec musi unieść przednią część ciała i mocno się wyprostować. Nieco mniej epickie, lecz równie skuteczne rozwiązanie to zepchnięcie rywala. Wbrew pozorom, starcie nie zawsze wygrywa większy samiec, duże znaczenie ma tu także technika chwytu.

Samce walczą nie tylko o dostęp do samicy, ale także o dostęp do pokarmu, np. do rany w pniu drzewa. Ich przerośnięte żuwaczki przydają się w zapasach, ale są bezużyteczne, kiedy trzeba naciąć korę i dostać się do odżywczego dębowego soku. Samice nie mają z tym problemu, zdarza się więc, że samiec pożywia się u "zaklepanej" partnerki w czasie, kiedy pozostają razem. Pobiera wtedy sok dębowy z wykonanych przez nią nacięć w korze – a czasem nawet spija go wprost z jej żuwaczek.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

86piorunów

Rozmiar ma znaczenie :straight_ruler: Najpopularniejszym obrazem jelonka rogacza (Lucanus cervus) jest samiec z pokaźnymi, rozbudowanymi żuwaczkami przypominającymi poroże jelenia, jednak warto pamiętać, że nie każdy napotkany jelonek musi tak wyglądać – i nie chodzi tu wyłącznie o różnice pomiędzy samcem a samicą.

W przypadku samic sprawa jest prosta. Samica jelonka rogacza (drugie zdjęcie) wygląda inaczej już jako poczwarka, a w postaci dorosłej osiąga zwykle maksymalnie cztery i pół centymetra długości. Ma małe, niezbyt okazałe żuwaczki – krótsze od głowy i zakrzywione do środka – i całe szczęście, bo takimi żuwaczkami jest w stanie bez problemu przegryźć się przez korę drzewa, by pożywić się wyciekającym ze zranienia sokiem. Samce ze swoimi wielkimi żuwaczkami wyglądają bardziej okazale, ale nie są w stanie tego robić, więc żeby coś zjeść, muszą albo szukać naturalnych ran na pniu drzewa – albo trzymać się blisko samic.

Samce jelonka rogacza dorastają nawet do przeszło ośmiu centymetrów i mają silnie rozwinięte żuwaczki stanowiące znak rozpoznawczy tego gatunku. Dominującą w naszym kraju formą samca jelonka jest tak zwana forma telodontyczna (czwarte zdjęcie) – u takich samców żuwaczki są mocno rozbudowane i mają długość równą lub większą od długości głowy i przedplecza razem wziętych. Samce reprezentujące formę amfiodontyczną (trzecie zdjęcie) są z kolei mniejsze i mają krótsze, mniej rozbudowane żuwaczki. Spotyka się je najczęściej w populacjach w południowej części Europy, są też coraz częściej notowane w południowej części Polski.

Przyjmuje się, że duża liczba samców z dużymi żuwaczkami świadczy o dobrej kondycji populacji, z kolei zwiększająca się liczba samców formy amfiodontycznej, zwanej też formą głodową, może świadczyć o tym, że w populacji dzieje się coś niedobrego – na przykład że krzyżują się w niej osobniki spokrewnione lub że warunki rozwoju larw lokalnie się pogorszyły.

Ostatnie zdjęcie: różnica w rozmiarach samców innego jelonkowatego z lasów deszczowych środkowej Afryki, chrząszcza Prosopocoilus savagei.


tag serii:

Osobistość6piorunów

>szukać naturalnych ran na pniu drzewa – albo trzymać się blisko samic.
>
typowe nawet wśród ludzi… trzymają się bab i ich garów, bo inaczej śmierć głodowa i „nie ma czego jeść” hurr durr

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Ciekawostki

33piorunów

Mielerz dla jelonka. Jelonek rogacz (Lucanus cervus) do 2014 roku był objęty ścisłą ochroną gatunkową, potem objęto go jedynie ochroną częściową.

Co zagraża jelonkowi? Między innymi nieracjonalna gospodarka leśna, przekształcanie lokalnych drzewostanów, wycinanie drzew matecznych jelonków, usuwanie starych pniaków, a także opryski chemiczne. Sytuacji nie poprawia również fakt, że podobnie jak wiele innych gatunków chrząszczy żerujących w drewnie, jelonki rozwijają się do postaci dorosłej latami i w każdym stadium rozwoju mają wielu naturalnych wrogów.

Jakby tego było mało, jelonek rogacz jest jednym z naszych największych i najbardziej charakterystycznych chrząszczy, więc pewnym zagrożeniem dla niego jest również kolekcjonerstwo – dorosłe jelonki, szczególnie samce, są w tym celu wyłapywane co najmniej od XIX wieku.

Żeby wesprzeć odnawianie się populacji jelonka rogacza, w lasach stawia się czasem tak zwane mielerze dla jelonków. Taki mielerz to stanowisko z częściowo zakopanymi w ziemi kłodami drewna liściastego, zwykle o średnicy dwóch-trzech metrów i wysokości około jednego metra, zagłębione w gruncie na co najmniej osiemdziesiąt centymetrów. W Polsce wykorzystuje się do tego celu kłody dębowe, natomiast na zachodzie Europy kłody różnych innych gatunków drzew liściastych. Prowadzone są również krajowe i regionalne monitoringi populacji jelonka rogacza, z którymi związane jest między innymi oznaczanie jego drzew matecznych.

Podobne inicjatywy są też podejmowane w innych krajach - na przykład w Wielkiej Brytanii fundacja People's Trust for Endangered Species promuje tworzenie punktów z martwym lub obumierającym drewnem, które mogą posłużyć jako siedliska dla jelonka rogacza i innych owadów, a także jako schronienia i miejsca zimowania dla innych zwierząt. Twórcy takich punktów są zachęcani do nanoszenia ich na mapę.


tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

65piorunów

Młodość w próchnie :wood: Mniej więcej każdy prawdopodobnie kojarzy, jak wygląda dorosły jelonek rogacz (Lucanus cervus) – jednak nie każdy wie o tym, że podobnie jak wiele innych owadów, także jelonek spędza większość swojego życia jako żerująca w próchnie larwa.

Larwy jelonka rogacza mają postać rogalikowo wygiętych pędraków o kremowym, częściowo przejrzystym ciele i pomarańczowej głowie z ciemnymi, ostrymi żuwaczkami. Rozwijają się w spróchniałych lub przeżartych przez grzyby kłodach, pniach oraz korzeniach drzew i krzewów liściastych (w Polsce preferują dęby), przez kilka lat karmiąc się próchniejącą tkanką roślin.

Co ciekawe, larwy jelonka porozumiewają się między sobą za pomocą tak zwanej strydulacji – pocierają o siebie odnóża zaopatrzone w mikroskopijne, ząbkowane struktury i wydają w ten sposób krótkie, przypominające zgrzytanie dźwięki. Dźwięki te są odbierane przez inne larwy jako rozchodzące się w podłożu wibracje. Po co jednak larwy miałyby ze sobą "rozmawiać"? Prawdopodobnie oznajmiają w ten sposób swoim pobratymcom, że dany kawałek spróchniałego drewna jest już zajęty i że już ktoś tam żeruje.

Przed przemianą w poczwarkę larwa jelonka robi się szczególnie nietowarzyska – w spokojnym miejscu przygotowuje sobie niewielką, wygryzioną w drewnie lub wyrobioną w ziemi komorę (tak zwaną komorę poczwarkową – kokolit), w której ulokuje się na czas przeobrażenia. Jeśli inna larwa przypadkiem zakłóci jej spokój, lokatorka komory wydaje dźwięki i czasem nawet "bodzie" głową, wysyłając w ten sposób wiadomość, że zajęte i że gości nie przyjmuje.

Czas życia jelonka rogacza jest uzależniony od czynników środowiskowych panujących na danym terenie. Rozwój larwy trwa od trzech do nawet siedmiu lat – na naszych terenach przeciętnie około pięć lat – z kolei stadium poczwarki może trwać kilka tygodni lub kilka miesięcy. W strefie umiarkowanej jelonki zwykle przepoczwarzają się na jesieni, jednak miesiące chłodu przeczekują w kokolitach i jako owady dorosłe wychodzą na powierzchnię dopiero na wiosnę. Po kilku wiosenno-letnich tygodniach, w trakcie których starają się rozmnożyć, kończą życie.


tag serii:

Gruba ryba0piorunów

@Apaturia czy larwa ma te rogi "na plecach"? dobrze czytam zdjecie larwy?

Fanatyk1piorunów

@GrindFaterAnona Wersja z rogami / mocno rozwiniętymi żuwaczkami to już poczwarka 😉 Na trzecim zdjęciu i na rycinie u góry jest poczwarka samca jelonka - żuwaczki wyrastają jej normalnie z przodu głowy, po prostu jest ułożona w takiej pozycji, jak gdyby leżała "na plecach" z odnóżami i głową przykurczonymi w stronę "brzucha".

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

48piorunów

Astrologowie ogłaszają tydzień jelonka rogacza! Populacja ciekawostek o jelonkach rogaczach i ich krewniakach zwiększa się :slightly_smiling_face:

Poprzedni tydzień - ciekawostki o jętkach i widelnicach:
Pięć minut dorosłości jętki _Dolania americana_
Dodatkowa para oczu u samców jętek
Jętki w bursztynach i ich badanie
Autostopowicz sprzed 16 mln lat - jętka i skoczogonek
Skrzydła jak warkocz u widelnic
Największa europejska jętka, odródka długoogoniasta (_Palingenia longicauda_)
O jętkach i ludziach

Poprzednie serie:
Ciekawostki o pluskwiakach wodnych
Ciekawostki o chrząszczach wodnych
Ciekawostki o świetlikach
Ciekawostki o ważkach
Ciekawostki o ćmach
Ciekawostki o motylach
Ciekawostki o konikach polnych i pasikonikach

Zapraszam na tag :slightly_smiling_face:

Mistrz

w Hydepark

26piorunów

Pszczółka sobie pije wodę :)

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Przyroda

52piorunów

Czarno-żółte k⁎⁎wy jebane.
Od 3 godzin czuję się jakby mi ktoś peta gasił na plecach.

ze 20 lat mnie żadna nie ugryzła a teraz dwa razy w ciągu jednego tygodnia.

>W przeciwieństwie do pszczół, odczyn jadu osy ma charakter zasadowy. Po ukąszeniu owada ulgę przyniesie sok z cytryny. Warto przy tym pamiętać, że osa nie pozostawia w ciele żądła i może kąsać wielokrotnie

GURU35piorunów

@Opornik Szyrszyń co zagnieździł się w kieszeni w gaciach łojca jak się suszyły na balkonie. Matula prasowała i ze trzy razy został przejechany żelazkiem zanim przestał brzęczeć

Gruba ryba3piorunów

Likwidowałem gniazdo na działce 2 lata temu...kilka użadleń - ☺️zapiłem piwkiem i elo!

Możliwe, że przez to, że jako dzieciak usiadłem w lesie na gniazdo os i zaliczyłem atak całego roju i przyjąłem jakieś 20-30 użądleń - przyznaje, że spałem po tym jak zabity....na szczęście się obudziłem. ¯\\(ツ)

Gruba ryba3piorunów

@Opornik odpowiedź to temperatura - jak jest gorąco to atakują jak pojebane. Jak chłodniej to można palcami rozgniatać i nic się nie dzieje.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w Ciekawostki

41piorunów

O jętkach i ludziach. O tym, że jętki odgrywają pewną rolę w działalności człowieka, wiadomo zapewne każdemu, kto kojarzy sceny poławiania jacicy z "Nad Niemnem" Orzeszkowej. Jacica (czyli jętka) ma opinię pierwszorzędnej przynęty dla ryb słodkowodnych i od dawna była ceniona przez rybaków, w związku z czym w niektórych regionach poławiano ją na zapas.

Tak opisywał połowy jacicy Dyakowski na początku XX wieku: Zdawałoby się że tak nikły i niepozorny chociaż ładny owad nie może mieć żadnego praktycznego znaczenia dla ludzi. A tymczasem w okresie ukazywania się jętek rybacy urządzali na nie olbrzymie i prawidłowe polowania; rozpalają w nocy _ognie_ na łodziach i promach do których zlatują się wówczas miliony owadów. Ludzie łapią je i pakują w worki, a potem suszą, mieszają z gliną i robią z tej masy kule których używają na przynętę dla ryb.

U Glogera można znaleźć informację, że jacica jest stworzeniem płochliwym, od gwaru ucieka, we wietrzne wieczory prawie się nie ukazuje. Z tego względu podczas poławiania jętek należało zachować ciszę.

Bardziej szczegółowo opisywała zwyczaj poławiania jacicy Maria Dynowska w 1928 roku – z opisu wynika, że ludzie pozyskiwali jako przynętę nie tylko dorosłe jętki, ale także ich larwy: Jacicą zowie lud litewski, tak polski jak i ruski, pewien gatunek małego motyla, który i jako poczwarka i jako uskrzydlony owad jest doskonałą przynętą na ryby. Nic dziwnego więc, że połów jacicy stanowi bardzo ważne zajęcie nadniemeńskich rybaków.

Od połowy czerwca rybacy ci wydobywają z dna Niemna, z miejsc im dobrze znanych, duże bryły rzecznego iłu. Ił ten tym szczególnie się odznacza, że jest podziurkowany, pożłobiony w drobne otwory, które w przecięciu przypominają nieco osie gniazda. W otworach kryją się _poczwarki_ jacicy. Wydobyte i następnie przyczepiane do węd, stanowią one przysmak, który wabi rozłakomione ryby.

Jacica wylatuje nad wodę w drugiej połowie lipca pod postacią całych rojów motyli o skrzydłach długich do dwóch centymetrów, jak śnieg białych i zupełnie przezroczystych. Wtedy to w ciche, pogodne letnie noce wypływają na Niemen liczne łodzie, zaopatrzone w płonące pochodnie. Jacica zwabiona światłem spuszcza się jak biała mgła na głowy, ręce i ramiona rybaków, którzy zręcznemi jednostajnemi ruchami zgarniają rozedrgane miljardy motyli do przygotowanych poprzednio worów. Oryginalnie wyglądają ci ludzie, gdy z pełnemi worami do domów wracają, pokryci całkowicie bielą konających owadów. Jacica rozsypana na trawie, na strychach, lub w śpichlerzach i należycie _wysuszona_, miesza się potem z gliną. Z tak spreparowanej _gliny_ ugniecione _kule_, zarówno jak i poczwarki jacicy, przy łowieniu ryb czy na wędę czy w sieci walną przysługę rybakom oddają.

Jętki są również współcześnie cenne dla wędkarzy praktykujących tak zwane wędkarstwo muchowe – są chyba najczęściej imitowanym owadem. Jako sztuczne przynęty (sztuczne muchy) są wykorzystywane nie tylko imitacje dorosłych jętek różnych gatunków, ale także imitacje ich larw, osobników w stadium subimago, a nawet osobników w trakcie przeobrażenia i osobników, które utknęły w wylince.

Pierwsza historyczna wzmianka o łowieniu na muchę pochodzi z około 200 roku naszej ery i dotyczy połowów pstrąga na terenie Macedonii – niewykluczone, że opisana tam sztuczna mucha zrobiona z czerwonej wełny i dwóch czerwonych piórek miała docelowo imitować właśnie jętkę.

i trochę
tag serii:

Kosmonauta1piorunów

Ciekawe.
Czy dzisiaj też łapaliby tak "miliony owadów"? Patrząc na maskę samochodu po trasie latem stwierdzam doswiadczalnie, że ilość owadów znacznie zmniejszyła się w porównaniu z jeszcze 20 lat temu. Choć mam wrażenie, że jest ich teraz więcej niż jeszcze 3 lata temu. Hmm.. Chyba muszę udoskonalić metodę.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

68piorunów

Największa europejska jętka i jej powietrzno-wodny spektakl :sparkles: Odródka długoogoniasta (Palingenia longicauda) to jętka dorastająca do dwunastu centymetrów długości i osiągająca rozpiętość skrzydeł siedmiu centymetrów, co czyni ją największą jętką na naszym kontynencie. Niestety, w większości krajów europejskich jest rzadka lub – jak w przypadku Polski – w ogóle już nie występuje.

Odródka, w przeciwieństwie do innych jętek, lata nisko nad wodą, często muskając jej powierzchnię długimi szczecinkami znajdującymi się na końcu jej odwłoka. Owady dorosłe pojawiają się latem – po przeobrażeniu żyją jedynie kilka godzin i krótko potem giną. Po odbyciu godów samice odródki lecą nad rzeką, wzbijając się na wysokość do dziesięciu metrów, po czym powoli osiadają na powierzchni wody, gdzie składają jaja.

Jętki te można zaobserwować między innymi na niektórych odcinkach rzeki Cisy i jej dopływów. Pojawienie się tych owadów jest tak widowiskowe, że miejscami stanowi atrakcję turystyczną - na Węgrzech czas ten jest popularnie nazywany "zakwitaniem Cisy", a sama odródka jest nazywana po węgiersku tiszavirág, czyli "kwiecie Cisy". Pokryta jętkami powierzchnia wody rzeczywiście wygląda wtedy jak obsypana kwieciem.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Ciekawostki

61piorunów

Skrzydła jak warkocz. Widelnice (Plecoptera), podobnie jak jętki, zamieszkują okolice wód i spędzają większość swojego życia jako larwy – w postaci dorosłej żyją, w zależności od gatunku, od kilku dni do kilku tygodni. Larwy widelnic (na drugim zdjęciu) można spotkać głównie w wodach płynących o dużej zawartości tlenu. Są one bardzo wrażliwe na wszelkie zanieczyszczenia, stąd są wykorzystywane jako bioindykatory w ocenie stopnia zanieczyszczenia wody. W związku z pogarszającym się stanem ich siedlisk, liczebność wielu gatunków widelnic spada.

Łacińska nazwa widelnic oznacza dosłownie "skrzydła splecione w warkocz". To odniesienie do skomplikowanej struktury żyłek na ich skrzydłach – ich układ rzeczywiście przypomina trochę warkocz. Tak naprawdę jednak skrzydła widelnic nie są w żaden sposób splecione, obie pary układają się na grzbiecie owada zupełnie płasko. Niektóre gatunki są bezskrzydłe.

Wśród widelnic można wyróżnić gatunki, które jako jedyne znane owady (może poza nartnikami Halobates zamieszkującymi otwarte wody oceaniczne) prowadzą w pełni wodny tryb życia, pozostając w wodzie od narodzin – a raczej, od wyklucia – aż do samej śmierci. Jednym z nich jest Capnia lacustra, gatunek endemiczny, który występuje wyłącznie w amerykańskim jeziorze Tahoe ciągnącym się na granicy stanów Nevada i Kalifornia. Inne w pełni wodne widelnice należą do rodzaju Baikaloperla i występują w jeziorze Bajkał. Nie mają skrzydeł, nie wychodzą na ląd i nie przemieszczają się do innych zbiorników wodnych.


tag serii:

Kosmonauta1piorunów

Kurde, nie wyświetlają mi się twoje posty w powiadomieniach mimo, że mam wszystkie tagi w ulubionych 🫤

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Ciekawostki

61piorunów

Autostopowicz sprzed szesnastu milionów lat :calendar: W 2012 roku badacze z Uniwersytetu w Manchesterze wykorzystali tomografię komputerową, by zbadać pewną utrwaloną w bursztynie jętkę. Wyniki okazały się dość zaskakujące. Z uzyskanego obrazu wynika, że kiedy jętka została uwięziona w żywicy, nie była sama, lecz przewoziła na swoim ciele pasażera: skoczogonka. Skoczogonki (Collembola) to maleńkie stawonogi żywiące się materią organiczną, które większość z nas może kojarzyć jako małe, blade, skaczące robaczki pojawiające się czasem w doniczkach i w uprawach ogrodowych.

Jest to o tyle ciekawe, że jak dotąd nie zaobserwowano skoczogonków podróżujących na jętkach – ani w skamieniałościach, ani współcześnie (zjawisko wykorzystywania innego organizmu jako środka transportu nazywa się fachowo forezją).

Wszystko wskazuje na to, że zachowany w bursztynie skoczogonek wskoczył na jętkę i usadowił się w zagłębieniu u podstawy jednego z jej skrzydeł. Wygląda też na to, że przed podróżą "zapiął pasy" i za pomocą swoich chwytnych czułków zaczepił się o ciało jętki, zabezpieczając się w ten sposób przed spadnięciem podczas lotu.

W bardzo dużym powiększeniu widać, że skoczogonek jest minimalnie oddzielony od jętki – może to sugerować, że kiedy jętka zaczęła tonąć w żywicy, miniaturowy pasażer próbował się katapultować. W przypadku zagrożenia skoczogonki skaczą, starając się w ten sposób oddalić od niebezpieczeństwa. Tu jednak to najwyraźniej nie zadziałało i ostatecznie obydwa owady zostały utrwalone w bursztynie.


tag serii:

Fanatyk

w Ciekawostki

52piorunów

Przodkowie z bursztynów :sparkles: Jętki, podobnie jak ważki, to bardzo stara, wręcz pradawna grupa owadów uskrzydlonych, a ich najstarsze znane skamieniałości są datowane na późny karbon, czyli na mniej więcej trzysta milionów lat wstecz. Jętki sprzed milionów lat można oglądać między innymi w inkluzjach w bursztynie.

Najstarsza znana bursztynowa inkluzja z jętką pochodzi z dolnej kredy (około sto milionów lat wstecz) i została odnaleziona na Syberii – osobnik, który się w niej znajduje, został sklasyfikowany jako przedstawiciel wymarłego już gatunku Cretoneta zherichini. Dużo młodsze i bliższe współczesnym jętki znajdują się w inkluzjach w bursztynie bałtyckim, stanowiąc nieocenione źródła informacji na temat ewolucji i zróżnicowania gatunkowego tych stworzeń w przeszłości.

Niestety, charakter inkluzji oraz znajdujące się w niej zmętnienia i zanieczyszczenia nie zawsze umożliwiają badaczom dokładne obejrzenie zatopionego w bursztynie egzemplarza.

Na szczęście istnieje sposób na to, żeby pokonać tę przeszkodę. W 2022 roku międzynarodowy zespół badaczy z Czech, Hiszpanii, Polski i Niemiec przedstawił opis skamieniałości jętki oparty na badaniach z użyciem rentgenowskiej mikrotomografii komputerowej (micro-CT). To technika przypominająca trochę tomografię medyczną, ale działająca w mniejszej skali i ze znacznie większą zdolnością rozdzielczą – badany obiekt jest wielokrotnie i pod różnymi kątami prześwietlany wiązką promieni rentgenowskich w czasie, gdy detektor zbiera obraz, dzięki czemu można później stworzyć jego wirtualne przekroje.

Dzięki micro-CT bursztynu z jętką badaczom udało się uzyskać obraz także tych części owada, które normalnie byłyby trudne lub niemożliwe do dostrzeżenia, a także wykonać jego wirtualną rekonstrukcję.


tag serii:

GURU

w Czarna Dziura Intelektu

33piorunów

**NAJWIĘKSZY KWIAT NA ŚWIECIE**
Czyli roślina cuchnąca śmiercią.

Jak mieć Polskie napisy?
Więcej tego typu wpisów znajdziesz w społeczności **Czarna Dziura Intelektu**

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Ciekawostki

104piorunów

Wszystkie oczy na samicę :female_sign: 👀 Jętki żyją żałośnie krótko, a znalezienie partnera i rozmnożenie się jest po osiągnięciu dorosłości ich jedynym celem istnienia. Jak można się zatem spodziewać, sprawa odpowiednio szybkiego namierzenia samicy jest dla samca kluczowa – problem w tym, że nie zawsze jest to łatwe w chmarze tysięcy jętek, szczególnie po zapadnięciu zmroku.

Z tego właśnie powodu samce niektórych gatunków jętek są wyposażone w dodatkową parę oczu, która ułatwia im lokalizowanie partnerek w słabym świetle zmierzchu. Podobnie jak samice, samce jętek mają jedną parę oczu złożonych po bokach głowy i troje przyoczek – małych, okrągłych oczu prostych ulokowanych z przodu, w pobliżu czułków – jednak oprócz nich mają też jeszcze jedną parę bardzo dużych, cylindrycznych oczu na samym czubku głowy, których samice nie posiadają.

Są to tak zwane oczy turbanowe, nazwane tak, ponieważ przez swój kształt i położenie przypominają trochę turbany na głowie jętki. Skierowane wyraźnie ku górze, pomagają samcom jętek lepiej namierzać latające nad nimi samice. Badania wykazały ponadto, że ta para oczu jest lepiej niż pozostałe przystosowana do widzenia w ultrafiolecie i rozróżniania światła niebieskiego, co prawdopodobnie pomaga samcom w rozróżnianiu sylwetek samic nawet o zmierzchu.

Na ostatnim zdjęciu ciekawostka – widoczna na nim jętka to gynandromorf, organizm "pół na pół" łączący w sobie żeńskie i męskie cechy (wspominałam o gynandromorfach przy okazji tego wpisu o motylach). Męska połowa głowy jętki ma oko turbanowe, żeńska jest go natomiast pozbawiona.


tag serii:

Gruba ryba3piorunów

To jest tak brzydkie i odrzucajace, a zarazem tak pociągające w swojej naturze. Nie mogę się na to napatrzeć xD Dzięki za wpisy, wartościowy kontent.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

znowu jakiś owad wielki w domu w jadalni na suficie. Dobrze że go zauważyłem, bo by dostał z kapcia

Lider3piorunów

@PlatynowyBazant20
to chyba kątnik rdzawy

Gruba ryba2piorunów

@PlatynowyBazant20 ile masz, bo mam niezliczone wręcz zastępy 😆

ale jeden krzyżaczek chyba się rozwinął z manelami przed oknem i liczy na łatwą zdobycz
oby mu szczęście sprzyjało, bo kopruchów mam już wystarczająco <_<

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

32piorunów

Nie wiem co to (trzmiel?), ale wyglądało na wymęczone. Początkowo nie chciało jeść, ale od żonki zaczęło :D

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Ciekawostki

149piorunów

Pięć minut dorosłości :watch: Jętki (Ephemeroptera) są znane z tego, że po przeobrażeniu żyją bardzo krótko, często zaledwie przez jeden dzień – nawet ich nazwa łacińska wskazuje na "jednodniowość" ich istnienia. Jednak pewien gatunek chyba trochę z tym przesadził.

Jętka Dolania americana jest spotykana w pobliżu czystych, wartko płynących strumieni i rzek południowo-wschodniej części Stanów Zjednoczonych i żyje w postaci dorosłej najkrócej spośród wszystkich znanych nam owadów. Młode jętki z tego gatunku, podobnie jak ich krewniacy, dorastają pod wodą – po wykluciu z około milimetrowych jajeczek zakopują się w piaszczystym podłożu i żywią się upolowanymi larwami innych owadów. Mniej więcej po roku są już gotowe do zsynchronizowanego wyjścia z wody i przeobrażenia.

Osobniki dorosłe pojawiają się, w zależności od regionu, w kwietniu, maju lub czerwcu. Młode jętki (tak zwane nimfy - na drugim zdjęciu) wychodzą wówczas ponad lustro wody, wspinają się na rośliny lub kamienie i zrzucają wylinkę. W ciągu dziesięciu do dwudziestu sekund przeobrażają się w dorosłe, uskrzydlone owady i wzbijają się w powietrze. Najpierw wychodzą samce, zwykle na około półtorej godziny przed wschodem słońca, a chwilę później dołączają do nich samice.

Owady dorosłe z gatunku Dolania americana, podobnie jak inne jętki, nie pobierają pokarmu – ich jedynym celem jest wyprodukowanie potomstwa. Przeciętnie każdy osobnik dorosły żyje przez około pięć minut. Samce spędzają ten czas na poszukiwaniu partnerek i na odbywaniu z nimi godów, po czym z wyczerpania spadają do wody i giną. Samice natomiast kończą życie zaraz po złożeniu jajeczek. Cała gromada jętek, która mniej więcej w tym samym czasie opuszcza wodę i się przeobraża, zwykle dokonuje żywota w ciągu około pół godziny.


tag serii:

Gruba ryba15piorunów

@Apaturia oraz @moll

Słońce wisiało nad horyzontem.
Najkrócej żyjącymi istotami na Dysku były jętki, które wytrzymywały ledwie swoje dwadzieścia cztery godziny. Dwie spośród najstarszych zygzakowały bez celu nad wodami pełnego pstrągów strumienia. Dyskutowały o historii z młodszymi przedstawicielkami wieczornego wylęgu.
- Nie ma teraz takiego słońca jak dawniej – stwierdziła jedna z nich.
- Racja. Za dobrych, dawnych godzin miałyśmy słońce jak należy. Było całe żółte, a nie takie czerwone jak teraz.
- I było wyżej.
- Było. Racja.
- A poczwarki i larwy okazywały starszym szacunek.
- Tak było. Okazywały – przyznała z pasją druga.
- Myślę sobie, że gdyby w obecnych godzinach jętki lepiej się zachowywały, wciąż miałybyśmy porządne słońce.
Młodsze jętki słuchały uprzejmie.
- Pamiętam – rzekła jedna z najstarszych jętek – kiedyś wszędzie wokół jak okiem sięgnąć ciągnęły się pola.
Młodsze jętki rozejrzały się.
- To wciąż są pola – zauważyła jedna z nich, uprzejmie odczekawszy należną chwilę.
- Pamiętam, że kiedyś to były lepsze pola – odparła surowo stara jętka.
- Zgadza się – przyznała jej koleżanka. – I była tam krowa.
- Racja! Masz rację! Pamiętam Krowę! Stała w tamtym miejscu przez dobre, bo ja wiem, czterdzieści, może pięćdziesiąt minut. Brązowa o ile sobie przypominam.
- W tych godzinach nie ma już takich krów.
- W ogóle nie ma krów.
- A co to jest krowa? – zainteresowała się któraś nowo wykluta jętka.
- Widzicie? – zawołała tryumfalnie stara. – Oto nowoczesne Ephemeroptera. – Urwała na moment. – Co robiłyśmy, zanim zaczęłyśmy rozmawiać o słońcu?
- Zygzakowałyśmy bez celu nad wodą – odparła któraś z młodszych. Była to dość bezpieczna hipoteza.
- Nie, jeszcze wcześniej.
- Ee… Opowiadałyście nam o Wielkim Pstrągu.
- Aha. Rzeczywiście. Pstrąg. Widzicie, jeśli będziecie dobrymi jętkami, będziecie zygzakować jak należy w górę i w dół…
- …ustępując starszym i mądrzejszym…
- Tak, i ustępować starszym i mądrzejszym, to kiedyś Wielki Pstrąg…
Chlup!
Chlap!
- Tak? – spytała jedna z młodszych jętek.
Nikt jej nie odpowiedział.
- Co Wielki Pstrąg? – dodała inna nerwowo.
Spojrzała w dół, na ciąg rozszerzających się kręgów na wodzie.
- To święty znak! – zawołała jedna z nich. – Pamiętam, że mi o tym mówiono! Wielki Krąg na wodzie! Taki bowiem będzie znak Wielkiego Pstrąga!
Najstarsza z młodszych jętek w zadumie obserwowała wodę. Zaczynała zdawać sobie sprawę, że jako najstarsza z obecnych zyskała właśnie przywilej latania najbliżej powierzchni wody.
- Mówią – odezwała się jętka na szczycie zygzakującej chmury – że kiedy przychodzi po kogoś Wielki Pstrąg, zabiera go do krainy płynącej… płynącej… - Jętki nie jedzą, więc trochę się pogubiła. – Wodą płynącej – dokończyła niepewnie.
- To ciekawe – odparła najstarsza.
- Musi tam być naprawdę wspaniale – dodała najmłodsza.
- Tak? A dlaczego?
- Bo nikt jeszcze nie próbował stamtąd wrócić.

Gruba ryba6piorunów

@moll Uwielbiam ten cytat zwłaszcza jeśli chodzi o zadufanie człowieka i pewność we własną wiedzę i nieomylność :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Ciekawostki

68piorunów

Astrologowie ogłaszają tydzień jętki i widelnicy! Populacja ciekawostek o jętkach i widelnicach zwiększa się :slightly_smiling_face:

Poprzedni tydzień - ciekawostki o pluskwiakach wodnych:
Wodny pożeracz, żyrytwa pluskwowata (_Ilyocoris cimicoides_)
Nasz wodny skorpion, płoszczyca szara (_Nepa cinerea_)
Wielki wodny robal _Lethocerus americanus_
Największe pluskwiaki na świecie (_Belostomatidae_)
Życie do góry brzuchem pluskolca pospolitego (_Notonecta glauca_)
Nasza wodna modliszka, topielica (_Ranatra linearis_)
Owady chodzące po wodzie, nartnikowate (_Gerridae_)

Poprzednie serie:
Ciekawostki o chrząszczach wodnych
Ciekawostki o świetlikach
Ciekawostki o ważkach
Ciekawostki o ćmach
Ciekawostki o motylach
Ciekawostki o konikach polnych i pasikonikach

Zapraszam na tag :slightly_smiling_face: