Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pijzhejto

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów

Jest takie pytanie, czy ktoś miałby ochotę na (do wyboru, nie trzeba iść na cały pakiet ( ͡° ͜ʖ ͡°) :

* piwo lub planszówki jutro 07.02
* piwo lub planszówki pojutrze 08.02
* planszówki 15.02 (u mnie, będę miał żarcie ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

Trochę czasu już minęło od pierwszego spotkania to może by zrobić kolejne?
Dwa pierwsze na dużym spontanie, to wiele się nie spodziewam, ale na za tydzień zapraszam, bo będę jakieś urodziny miał czy coś ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość3piorunów

@Zielczan podbiję dla zasięgu. Wbijajcie do Zielczana!

Gruba ryba1piorunów

@Zielczan a nie da rady gdzieś bliżej Warszawy? Nie wpadłbym, bo znajomości internetowe powinny pozostać w Internecie, ale jestem ciekaw, czy by dało radę.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Książki

26piorunów

225 + 1 = 226

Tytuł: Gin. Historia, anegdoty, trendy oraz koktajle
Autor: Terziotti Davide
Kategoria: kulinaria, przepisy kulinarne
Wydawnictwo: Olesiejuk
Format: książka papierowa
Liczba stron: 143
Ocena: 5/10

Na wstępie chciałem zaznaczyć, że alkohol szkodzi. Nie że "w za dużych ilościach", albo "pity bez umiaru". Na podstawie wiedzy jaką dysponuję, wierzę, że alkohol jest po prostu szkodliwy. Argumenty jak "koniak pomaga na serce", "winko dobre na trawienie do obiadu" czy "paradoks francuski magicznie poprawiał zdrowie żabojadów dzięki winu" są naginaniem faktów. Uważam, że ważne jest jasne nakreślenie tego stanowiska, tym bardziej że ostatnio był tu gość twierdzący że gin jest, uwaga, zdrowy xD bo jagody jałowca obniżają ciśnienie...

Nie zrozumcie mnie źle! Krytykując konsumpcję byłbym hipokrytą, a post nie będzie świętojebliwym hejtem rozpusty lecz w miare uczciwą recenzją książki. Książki którą kupiłem z głupa za 10zł w Auchanie.

Więc tak, każda książka o alkoholu musi mieć pewien zarys historyczny. Po pierwsze żeby wyjaśnić na czym stoimy, a po drugie żeby zbudować podwaliny powagi i ogromu historii pod omawiany wątek. Problem jest taki, że większość tej historii jest wspólna dla wszystkich mocnych alkoholi. Nie wiem ile razy czytałem o arabskim odkryciu alembiku, ale na nazwisko Dżabira ibn Gebera reaguje jakbym zobaczył zdjęcie kolegi z gimnazjum w lokalnej gazecie, albo jak gdy wujek z USA niezapowiedzianie staje w progu drzwi. I to jak najbardziej ma sens, przecież nie można pisać książki o ginie zaczynając od "dobra, japa tam, znacie kontekst, zacznijmy od roku 2008" ale jak czyta się któraś taką książkę z kolei to naprawdę motywacja spada xD

Uczciwie muszę przyznać że tutaj ta wiedza jest skondensowana i przedstawiona szybko, pobieżnie. Na dosłownie paru kartkach przechodzimy przez średniowieczny bliski wschód, Europę, kompanie wschodnioindyjską, prohibicję w Anglii, USA, drugą wojnę światową. No naprawdę ciężko się znudzić którąś epoką gdy na każdą są 2 zdania xD ale dzięki temu czyta się to żwawo i do głowy wpada bardzo szeroki, chociaż mocno hehe wydestylowany kontekst.

Później wchodzimy do opisu produkcji, ponownie bardzo lakonicznego. Brakło mi tu zacięcia inżynierskiego: schematów, zasad działania, rysunków technicznych. Omówienie jedynego działającego na świecie destylatora danego typu, jedynie poprzez określenie go brzydkim, uważam za lekkie zmarnowanie potencjału.

Później jest BARDZO pobieżnie przejechane po składnikach, i przechodzimy do części drugiej, konkretnych butelek ginu.

Ta część jest zdecydowaniem gorsza w czytaniu, ale ma za to większy potencjał na powrót do niej. Dostaliśmy tutaj opis ponad 30 ginów, w trzech kategoriach (chyba "klasyczne", "współczesne", i "nowofalowe") wraz z krótką charakterystyką, proponowanym koktajlem, i danymi technicznymi. Gargantuiczny plus za standaryzację tej części, każda strona ma podobną budowę i tabelki w podobnych miejscach. Nie trzeba szukać w tekście jaki dany gin ma finisz, albo ile ma procent - po prostu wiesz gdzie to jest.

Ostatnia część to koktajle na bazie ginu. Uważam, że ta część została bardzo słabo przystosowana do polskich warunków, i wiele drinków ma w sobie trudno dostępne składniki, zamiast czegoś co w kraju nad Wisłą można znaleźć w najbliższym dużym markecie. Szkoda, bo miksologia naprawdę nie musi być czarną magią dla świrów zajawionych na to. No i odejmuje punkcik bo w jednym przepisie obrazek zasłonił proporcję i nie widać ile ginu potrzeba xD

A dlaczego właściwie kupiłem sobie książkę o ginie? Ha, bo alkohol to przecież magia, zawsze tak było. Od dziecka słyszałem o magicznych wywarach, miksturach mnichów tybetańskich, nalewkach z polnych ziół, czy nawet wódce z pieprzem jako remedium na ból brzuszka u osób w każdym wieku. Każdym. Jak czytałem wiedźmina po raz pierwszy to aż w głowie kręciło mi się od ichniejszej alchemii opartej o żytnią, a gdy Regis opowiadał o swoich bimbrach z mandragory to mi ślinka ciekła.

I w miarę czytania tej książki, ogladania pięknych obrazów, niesamowitych projektów butelek, czytania romantycznych opisów niezwykłych kompozycji lokalnych składników... całą ta magia prysła. Zobaczyłem wielomilionowy biznes w którym designer projektuje flachę tak żeby wydawała się magiczna, copywriter z marketingowcem pocą się żeby stworzyć opis nie z tej ziemi, a to wszystko celem zaciągnięcia cie do nałogu i nabicia kabzy jakiemuś bogolowi. Człowiekowi który miał trochę farta, że jego praprapradziad zamiast pić bimber - sprzedawał go. Nie potrafię już patrzeć na to jak na magiczny dekokt druidów, widzę sam plastik i pop. Szkoda, wolałem patrzeć przez te różowe okulary. Dawniej nawet chciałem sobie wytatuować na przedramieniu ryciny roślin składających sie na gin, w formie przeplatającego się rękawa, dziś nie chce.

Był taki utwór Macklemora o butach Jordana, które w umysłach dzieciaków są ucieleśnieniem magii, największym skarbem. Końcówka, gdy mówi że teraz to po prostu buty, zawsze wydawała mi się smutna.

Dość smęcenia, bo w ogólnym finalnym rozrachunku to ja w sumie lubię gin. I mam butlę Seagramsa w barku. I nawet jeszcze w tym roku nie piłem alkoholu poza hehe winkiem do obiadu dla zdrowia na trawienie, wiecie resweratrol i te sprawy, więc może bym skonsumował pięćdziesiąt gram.

Podsumowując: książka względnie ok, chociaż treści pisanej ma skandalicznie mało. Gdybym trafił ją na półce z książkami do czytania za darmo w jakiejś galerii, i skończył czekając aż dziecko się wyskacze w kulkolandii, to nie miałbym poczucia zmarnowanego czasu, ale poza tym to niewiele więcej.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk

w Hydepark

10piorunów

>We wtorek klienci sieci sklepów Biedronka doświadczyli nieoczekiwanej okazji – butelka popularnej whiskey Jameson o pojemności 0,7 litra znalazła się w ofercie w cenie zaledwie 1,99 zł. Zaskakująca "promocja" szybko okazała się być wynikiem błędu w systemie, a nie planowaną akcją marketingową. Jak donosi portal wiadomoscihandlowe.pl, informacje o niezwykle niskiej cenie rozprzestrzeniły się błyskawicznie, a klienci zapełniali swoje koszyki licznymi butelkami alkoholu, którego regularna cena wynosi 81,99 zł.

Lider1piorunów

Mają szczęście, że to pracownik musi akceptować, to może trochę powstrzymali

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Byłem w jakimś sklepiku na zadupiu i pić mi się chciało ale że tam same syfiaste piwa były (foxy, rompery, halne, sralne itd) to z braku laku wziąłem harnasia i albo mi się trafiła jakaś trefna partia albo mi się ze smakiem coś pojebało, bo ten harnaś nie smakował jak skisły wywar ze szmaty do podłogi z domieszką rzygów i gazem z pierdów żula tylko jak jakiś typowy podły koncerniak czyli milion razy lepiej niż żubr czy tatra. Co to za czary?

GURU2piorunów

Nie wiem skad wiesz jak smakuje wywar ze szmaty podlogowej( i nie wiem czy chce wiedziec),ale harnold wali po watrobie po wypiciu.

GURU3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

11piorunów

Miałem iść w góry ale zamiast tego wypiję sobie cyderka 💛

Mocarz1piorunów

O tej porze w góry, jak od kilku godzin pizga złem? Ta xD

GURU1piorunów

@matra chciałem zrobić nocne wejście ¯⁠\\⁠⁠(⁠ツ⁠)⁠⁠/⁠¯

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

Kto zrobił kakauko i wy⁎⁎⁎ał się na schodach. ech dobrze, że mały kubek a nie ten litrowy.

Kosmonauta1piorunów

Nie wiem jak to działa ale za każdym razem śmieszy:zany_face:

Gruba ryba2piorunów

Pytanie zasadnicze: skąd masz litrowy kubek?

Osobistość2piorunów

@macgajster z Amazona, też mam taki kubeczek do kawki :melting_face:

Gruba ryba2piorunów

@3zet wy jadr-o! Podtym trzeba mieć świeczkę żeby utrzymało temperaturę

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

66piorunów

No ludzi dopisało atmosfera fajna, polecam ugułem

Gruba ryba3piorunów

Super, może hejtopiwa w Bielsku będą częściej i z większym sukcesem niż na wykopie xD

Fanatyk5piorunów

@IronFist bardzo spoko bylo, bede zapraszal na planszowki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość3piorunów

No i fajnie, że wychodzicie do ludzi, cywilizowane chłopaki, a nie jakieś piwniczaki

Fanatyk4piorunów

@ismenka zara, była koleżanka też (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Osobistość1piorunów

@Zielczan niemożliwe, na hekto nie ma bab, pewnie to chuop za babę się przebrał

Koneser4piorunów

@ismenka wszystko mam na swoim miejscu, ale dziękuję za troskę ( ͡º ͜ʖ͡º)

Mistrz1piorunów

@Justyna712 a na częstszą aktywność też można liczyć? Moderacji się nie odmawia, pamiętaj 😉

Pokaż więcej komentarzy (18)

Kompan

w Dyskusje

0piorunów

Pytanie do osób pijących alkohol na co dzień:
Czy w swoim życiu towarzyskim uwzględniacie osoby nie pijące alkoholu tj. czy chcąc się spotkać z ludźmi też macie w swoim towarzystwie osoby nie pijące ? Innymi słowy czy chciałbyś spędzać czas/bawić się z osobą która nie pije?
Tak/Nie, dlaczego?

Gruba ryba3piorunów

@Biezdar
Pije już duuużo mniej niż kiedyś. Ale nawet wtedy nie miałem problemu jeśli ktoś nie pił. Jeżeli się z kimś spotykałem to dlatego, że był ciekawą osobą, a nie żeby się napić. Alkohol to dodatek, a nie rdzeń życia.

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen0piorunów

@Belzebub ech az slinka cieknie na sama mysl

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fenomen0piorunów

@Belzebub nie mowie ze Tobie cieknie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (28)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

zadzieje się 10 stycznia, dotychczas nikt z głosujących nie miał obiekcji co do tej daty. Godzina 19.30, co do miejsca to proponuje ankietę, głosy w komentarzach, mi jest zasadniczo obojętne.

Gdzie?

  • Browar Miejski15%
  • Celna 1020%
  • Pigal20%
  • Inne (nazwa w komentarzu)5%
  • Sprawdzam40%

20 głosów

Gruba ryba0piorunów

@Zielczan 19:30? Może o 19?
Fajnie, że namierzyłeś tylu Hejtowiczów w BB. Ja kontaktowałem się na Hejto jeszcze z dwoma lokalsami, ale nie byli zainteresowani spotkaniem. :slightly_frowning_face:

Kompan1piorunów

Fituje. Lokal nie ma znaczenia, grawitacja jest tania i to koniec jej zalet : D

Pokaż więcej komentarzy (16)