WatluszPierwszyFanatyk
10piorunówDziś w cyklu #niecodziennydworzec udajemy się na Jurę Krakowsko-Częstochowską do wsi Julianka. Miejscowość w 1911 roku uzyskała połączenie ze światem, dzięki wybudowaniu tutaj stacji kolejowej na nowo powstałej linii Kielce–Częstochowa. Przez dziesięciolecia – aż do lat 60. XX wieku – stacja funkcjonowała pod nazwą Złoty Potok, a dopiero później zmieniono ją na Julianka. W latach 70. XX wieku była to ważna stacja przelotowa na linii nr 61 (Kielce – Fosowskie), pozwalająca na prowadzenie kluczowych manewrów. Dziś historyczny budynek dawnego dworca w Juliance nie pełni już swoich pierwotnych funkcji i jest nieużytkowany, jednak sam przystanek kolejowy nadal funkcjonuje dla ruchu osobowego. Julianka zapisała się też na kartach historii kolei jako miejsce tragicznego wydarzenia. Na stacji 3 listopada 1976 miała miejsce katastrofa kolejowa w wyniku której śmierć poniosło 26 osób, a 120 osób zostało rannych. Kiedy pociąg do Wrocławia wjeżdżał na położoną ok. 5 km od Julianki górkę, drużyna trakcyjna pociągu (będąca pod wpływem alkoholu) zasnęła i pociąg stoczył się w dół. Nabrał prędkości i uderzył w stojący na stacji i czekający na wolny tor pociąg na Hel.
Źródło zdjęcia: Ogólnopolska Baza Kolejowa
Data: 2000
Autor: Witold Niedzielski

@WatluszPierwszy Ale ładny byczek, u mnie na losowym mieście dziś też stanął byczek xD
























