kitty95Gruba ryba
12piorunówPolska myśl techniczna doprowadza mnie często do płaczu.
Odpaliłem reku i okazało się, że coś dzwoni w jednym z wentylatorów.
No to co, rozkręcamy.
Instrukcji ew. wymiany wentylatorów oczywiście nie ma, bo tajne, poufne i po c⁎⁎j.
Sam dostęp do mocowania jest gorzej niż tragiczny, śrubki schowane głęboko, trzeba się domyślać która do czego, ale luz, jakoś poszło.
Na początku myślałem, że może dzwoni nagrzewnica albo jakaś śrubka luzem. W najgorszym wypadku źle wyważony wentylator.
Ale jednak nie. Obudowa z siatką osłonową jest po prostu niecentryczna i wentylator o nią trze.
Trzeba będzie wydłubać całość, zobaczyć gdzie jest problem i wyrównać blaszki mocujące.
I tak to się żyje w czasach, gdy wszystko jest robione na odpierdol.

@kitty95 tak zwane "enshittification". Jeszcze do niedawna sprzęty się robiło "byle wytrzymały do gwarancji". Teraz coraz częściej mam wrażenie że jak nie wyrzucić worka kasy w nadmiarze, to dostaniesz już na dzień dobry zjebany produkt, gdzie sprzedawca i producent w tandemie będą próbowali cię wyruchać tekstami, że to twoja wina jak nie przedstawisz 10 tomów akt z dowodami, że jednak nie. A to możesz zrobić tylko wtedy, jak jesteś ekspertem w danej dziedzinie, więc już od dłuższego czasu potrzeba kupna czegokolwiek to praktycznie wymóg doktoryzowania się z tematu tak jakbyś robił w tej branży. I tak z czasem się okazuje, że jesteś ekspertem od wszystkiego- elektronika, sprzęty, budowlanka, wykończeniówka, samochody- bo wszędzie musisz weryfikować czy nie trafiłeś na jakiegoś ciecia-cwaniaka, który będzie cię chciał wydymać bez wazeliny.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu według mnie to zwykłe potworne niechlujstwo. Czyli np. chcę wypiąć wtyczkę z wiatraczka, a tu jeden kabelek wyszedł luzem z jednej strony, a z drugiej wszystkie.😁
Zapas kurew mi się aktualnie skończył, a jutro heej lutownica w dłoń i poprawiamy. I te wszystkie atrakcje za jedyne 16k.
Powziąłem decyzję, żadnej, ale to żadnej kurwa polskiej myśli technicznej więcej. Never, ever. Już Chinole porządniej robią.
A co do tego że u nas trzeba się znać na wszystkim, to tak. I zamiast się zająć tym co lubisz, to się doktoryzujesz z jakichś gówien, żeby cię nie wyruchali. A że na wszystkim nie da rady się znać, to prędzej czy później i tak cię wyruchają
@kitty95 no po mojemu to nie jest "zwykłe" niechlujstwo. To jest IMO to co jest ogólnie jest określone jako "planowane postarzanie produktu". Niechlujstwo na zasadzie "cutting corners", robione z rozmysłem, żeby przyciąć na kosztach produkcji. I niestety to postępuje i to nawet nie że jakieś pralki czy rekuperatory. Głupie ubrania. Ja do dziś mam w piwnicy stare podkoszulki sprzed kilkunastu lat- takiej najtańsze tshirty kupowane na rynku i po takim czasie pewnie, używam tego już tylko do takiej przydomowej brudnej roboty, bo tu przecierka, tam dziura i no nie jest to już reprezentacyjny ciuch, ale to dalej się trzyma w całości, szwy jak nowe, żadnych wystających nitek i raczej dalej szkoda to ciąć na szmaty. Tymczasem idę dziś na ten sam rynek, kupuję taki sam podkoszulek- nitki wystają jeszcze zanim zostanie wyciągnięty z foliowego opakowania, po roku czasu jest gwarantowane, że pod pachami będzie całkowicie przetarte, albo rozlezie się gdzieś szew. Różnica polega tylko na tym, że kiedyś to kosztowało 10 ziko i wytrzymało kilkanaście lat, a dziś kosztuje już ponad 30 i wytrzymuje niecały rok. Skarpetki to samo.
Kiedyś to były wiatraczki, teraz to nie ma wiatraczków


