Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#przemysleniazdupy

GURU

w Wojna wna Ukrainie

64piorunów

Zbliżamy się do 800 dnia wojny. Końca nie widać, acz widać że po wyborach zrobił się okres względnego spokoju i nawet wpisów prawie nie ma, chyba że jest ten dzień w tygodniu że Ukraina ustrzeli jakiś okręt bądź samolot. Co może sugerować, że straty osobowe jakie ruscy ponieśli szturmując Awdijiwkę i w okolicach Kupjańska dały im mocno w kość, a nowe dostawy z NATO chwilowo dały Ukrainie trochę sił by odrzucać kacapskie bydło. Pytanie kiedy znów ten problem powróci, bo jak widać na przykładzie kraju na Wisłą - nauka idzie bardzo powoli i po ponad dwóch latach wojny za naszą najbliższą granicą wciąż nasze możliwości produkcyjne amunicji są zasadniczo zerowe (bo wiadomo, budowanie fabryk nie da konserwatystom tylu głosów co pośrednie przelewy do Watykanu). USA pogrążone w politycznym impasie, Niemcy i UK w mniejszym lub większym kryzysie gospodarczym, Turcja jakby zniknęła, jedynie Francja z dużych krajów wydaje się obecnie przyspieszać działania, ale to za mało

Ruscy mają ten luksus, że widzą już że mogą mieć dalej całkowicie w d⁎⁎ie własnych obywateli. Rozjebanie gospodarki, pół miliona trupów, drugie tyle dodatkowo powołanych, gospodarka przestawiona na przemysł zbrojeniowy, rozpierducha pod Biełogrodem, ataki terrorystyczne, ale mimo wszystko nie ma prawie żadnych wewnętrznych zamieszek. Wiadomo, że są teraz na etapie autofagii, ale to duży kraj i długo mogą tak funkcjonować. NATO może ma i paręnaście razy większą gospodarkę, ale oni muszą słuchać swoich obywateli, nie mogą nagle rzucić całych zasobów kraju na produkcję wojskową.

Przewagą Ukrainy jest to, że oni obecnie nic nie muszą. Wszyscy chyba już zrozumieli, że odbicie terenów już utraconych w obecnej sytuacji jest nierealne, nikt nawet nie mówi o planowanych ofensywach. Skupiają się na obronie, a ona jak wiadomo jest nieco łatwiejsza niż atak na umocnione pozycje. Oczywiście zakładając, że mają ludzi do obsadzenia obrony.

Szczerze nie spodziewam się w tym roku większych zmian. Choć mówi się o planach wielkiej ofensywy ruskich w stroną Charkowa, ale nie spodziewam się by dała owa radę osiągnąć jakieś strategiczne cele. Żadne F-16 też nie zmienia obrazu wojny

  

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Polityka

9piorunów

Tak sobie myślałem i stwierdzam, że Zjednoczona Prawica bez miejsc przy korycie i stołkach w SSP nie potrafi nic więcej.
Ich szczyt możliwości to stworzenie gabinetu Morawieckiego na dwa tygodnie i tylko dlatego, że mają swojego podnóżka za Pierwszego Obywatela RP.

Do czego zmierzam pisząc o tych oczywistych kwestiach? Dwutygodniowy, ostatni mam nadzieję, gabinet MM został utworzony aby mogli się nachapać jeszcze kolejni partyjniacy i jednocześnie partia ma teraz kolejnych umoczonych biernych, miernych ale wiernych.

Co udało się przypadkiem, to fakt, że rząd DT powstał 13 grudnia i dopiero po czasie dotarło do nich, że tym zbiegiem okicznosci mogą porównywać koalicję do PRL.

I robi to partia, która ma wielu komuchow na wysokich stanowiskach i którzy mieli stanowiska za PRLu. "na szczęście" JarKacz ma dar i przyciąga oczywiście samych Wallenrodow.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Przegryw

9piorunów

45/366 toaletowy morski… pewnie znów się powtórzę się, ale taki stan toalety ze światłem, wodą, mydłem, dwuwarstowym papierem, telefonem i defibrylatorem AED oraz czystością, że asz asz zawsze mi imponuje… tym bardziej, że w odległym promieniu nie ma tu nic innego niż bezkresne ciemności, silny wiater i morskie fale rozbijające się tuż obok (no i brak zasięgu telefonii komórkowej, co jest akceptowalne i w pełni zrozumiałe ze względu na teren i tak dalej) - tak właśnie wyglada brytyjskie mocarstwo. A nad p0lskim hehe morzem to coś nie do pomyślenia, nie mówiąc o horendalnych opłatach, zapewne braku papieru / mydła i jakby było darmo to pewnie i pół sanitariatu już by nie bylo i by ogólnie była melina nie toaleta. Nom ktoś pomyśli se, że op pie⁎⁎⁎⁎⁎ięty i się kiblem brandzluje, a to przecież tylko toaleta jest jakich wiele. No ale dla mnie to mały infrastrukturalny cud inżynierii lądowej, zważywszy na okoliczności panującego tu otoczenia oraz warunki w jakich ona się znajduje, a także jej wyposażanie. Boże chroń taki stan rzeczy i miej to w swej opiece!

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

181piorunów

Patrzę na ten filmik z ruskim złodziejem co @Aryo wrzucił, i tak se padumałem nad parującym kubkiem herbatki owocowej...

Pamiętam jak w PRL też powszechne było szabrownictwo, jeżdżenie po pijaku, bylejakość, robienie wszystkiego na odpierdol, traktowanie człowieka jak gówno przez władzę....

Myśmy myśleli że to po prostu Polska natura, że tacy jesteśmy i już.
Się okazało że to były sowieckie naleciałości, choroba którą przywieźli tu ruscy na swoich zasranych czołgach, 30 lat nam zajęło spłukanie się z tego brudu.

     

Fenomen18piorunów

@Opornik Mam 28 lat, więc siłą rzeczy nie mam prawa pamiętać komunizmu. Znakiem czasów, że odchodzimy od tej komuszej mentalności a ja reprezentuję zupełnie nowe pokolenie o innych doświadczeniach to moja opinia o urzędnikach. Wszyscy starsi widzą w urzędniku dupka widzącego w petencie natręta, specjalnie utrudniającego życie i spędzającego czas na piciu kawy. Ale jednocześnie pana, bo to on zdecyduje, czy dostaniesz pozwolenie i czy nie uwali ci podania, gdy nie podpiszesz się czarnym długopisem. Ja mam o tej grupie dobre zdanie. Jako dorosły wiele rzeczy załatwiałem w urzędach i... tylko raz zostałem potraktowany jak intruz. Urząd skarbowy - obsłużony jak człowiek, dostałem stosowną pomoc gdy miałem wątpliwości. ZUS - też. Urząd pracy - też. Urząd miejski, gdzie wydają paszporty - również wszystko ok. Czy to telefonicznie czy osobiście - byłem w stanie wszystko zalatwic. Tylko przy wyrabianiu dowodu osobistego czułem się jak w Domu, który czyni szalonym. Mentalność urzędnika-pana, co łaskawie zapisze cię na listę kolejkową po mieszkanie bezpowrotnie mija. Teraz zostaje znalezienie kogoś z jajami, co zmniejszy liczbę przepisów i przetłumaczy je z urzędniczego na polski.

Osobistość2piorunów

Niestety zgodzę się z tym i nie. Homo sovieticus taki już jest,jednak nam widzę,że odbija i w drugą stronę,jak i u nich. "Wiesz kto jestem,kogo ja nie znam,co mogę?"(W domyśle ile lepszy jestem od Ciebie jeśli mam przymioty materialne) Często zauważalne nieszanowanie innych przez użytkowników aut klas premium.

Pokaż więcej komentarzy (58)

Osobistość

w Hydepark

14piorunów

Kilka miesięcy temu czytałem takie wyliczenie że spośród 705 europosłów 17% czyli około 120 ma jakiś zatarg z prawem, są o coś oskarżeni, w jakiejś sprawie toczy się przeciw nim śledztwo. Tu wiadomo że my, Polacy, mamy czwórkę z PiS-u oskarżoną o przestępstwo polubienia czegoś w internecie.

Nie wiedziałem natomiast że tam jest tak grubo, bo ciekawe są statystyki opracowane na podstawie anonimowych ankiet wśród pracowników europarlamentu, którzy codziennie mają stycznośc z tymi 705 europosłami. Około 50% ludzi zatrudnionych do pracy w europarlamencie skarży się na mobbing psychiczny w miejscu pracy, 15% doświadczyło w europarlamencie molestowania seksualnego a 8% zaznało przemocy.

Wyobrażacie sobie zakład pracy w którym są takie statystyki przestępstw? Przecież to jakaś patologia jest a oni to nazywają parlamentem.

 

https://www.sueddeutsche.de/politik/gruene-sexuelle-belaestigung-europaparlament-fall-gallee-terry-reintke-1.6450126

Fenomen0piorunów

Politycy to największa patologia,nowe nie znałem /s

Osobistość0piorunów

@wstreczyciel 
>Tu wiadomo że my, Polacy, mamy czwórkę z PiS-u oskarżoną o przestępstwo polubienia czegoś w internecie.
Tak, polubili spot przedstawiający prawdę o muslimach rozprzestrzeniających bandyterkę w europie. Być oskarżonym o coś takiego to naprawdę jest honorowe wyróżnienie wśród normalnych zdrowych umysłowo ludzi. O ten spot zresztą była awantura, jak Patryk Jaki nagrywał swoją kamerą wywiad jaki chciała zmanipulować TVN.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Przegryw

9piorunów

38/366 pierwszy poszpitalny koło RODosów dla jego, w końcu się zebrałem deko motywowany dobrą pogoda i okuratną dawką tabletków przeciwbólowych (ooo jaka to motywacja, śmiechu warte!) no ale przez ostatnie dni pogoda była nieciekawa, przynajmniej tutaj, to fakt. Noc znów była bandycka, przebudzon deko przed trzecią, koło szóstej mnie strasznie głowa bolała i miałem silne bóle brzucha, następnie obfity krwotok z nosa, a wczoraj naprawdę na cały dzień bardzo mało zjadłem, nwm ocb. Cieplutko, pogoda legancka, w każdym razie te emeryty to dobrze majo, przyjeżdzają na działaczkę szumnie nie byle jakimi furami, że to głowa mała, oczywiście piłując silnik na najniższym biegu. No nie dziwota, że te dewelopery mają chcicę na te tereny ogródków działkowych heh. Kuraka przy płocie żem spotkał se też (beztroskie dzieciństwo na wsi u babci się przypomniało dla jego). W każdym razie na myśl, że po skończonym spacerze wrócę do przechowalni mnie wymioty biorą, jak to wszystko ogarnąć, jak przełamać się do zmiany pracy lub podjąć jakieś kroki, no jak zmienić pracę na przykład to mnie nurtuje, może mi pracy brakuje innej, albo dodatkowej? Bo za mało pracuję, takie mam odczucie… wegetuję i gniję więcej. Jak to jest, że kiedyś człowiek potrafił pracować 7 dni w tygodniu i pomimo zmęczenia był zadowolon? Jescze pierdzika nie miał i poswięcał 4h na dojazd / powrót i go 16h nie bywało, ledwo spał, zresztą tylko ledwospanie zostało. Może dlatego, że była lepsza koniunktura, jakoś było widać te pieniądze - efekty pracy. Odpaliłem lajtopa dziś po długim okresie nieużytkowania, jakoś mam wstręt, awersję do komputera (może przez swoje potyczki z nauką kiedyś), kiedyś człowiek coś robił na kąkuterze i miał z tego jakaś radość, a teraz, tss… czuję się jak technologiczny analfabeta. Filmów nie oglądam, przeczytanie książki i skupienie na niej uwagi graniczy z cudem, najlepiej bym leżał i gapił się w ścianę, albo zamknął ślepiaki - na wieki wieków. Tak samo rower kiedyś jeździłem dziesiątki kilometrów często, a teraz to z dwa lata jak nie więcej nie wsiadłem odkąd się zepsuł, nie mam gdzie go trzymać / naprawić, znajomi sprzedają m.in. garaż i nie wiem co z nim zrobić, chyba na złom oddam, a szkoda. W każdym razie napisałem dziś maila na dwie kartki A4 - już nie ważne w jakiej sprawie, siedziałem na podłodze i poprawiałem, poprawiałam i finalnie nie wysłałem i zamknąłem kompa bo się boję. Teraz mam urlop za 8 dni idę do kołchozu, w poniedzialek wizyta kontrolna z nosem, może w następnym tygodniu bym się zapisał na kurs jakiś HDS albo ADR? Ale nie wiem… no bo zrobiłem trochę rekonesans, człowiek się boi pieniędze wydać czy coś, noga się powinie i zostanie z niczym, ale i tak zdechnę i tak zdechnę. Po co inwestować w nowe umiejętności, uprawnienia dla jego… i tak się nie znajdzie pracy bo doświadczenia brak to i tak nikt nie zatrudni i nie będzie wyrozumiały, wiadomo jest się kosztem jaki musi pracodawca ponieść. Też mam traumę z jakiś rekrutacji / rozmów z kiedyś bo właśnie doświadczenie pomimo pracy, w której robiłem (magazyn). Ehh i tak już się gnije 9 lat w tym kołchozie. Co zrobić? Nie wiem, najlepiej by było umrzeć chyba, ciężko jest wytrzymać ze swoją głową, jeszcze to co się dzieje w polityce… po co Ci ludzie robią prawo jazdy jak zakażą aut, po co budują domy jak zakażą budować i będą nakładać sankcje i represje na właścicieli budynków? Po co żyć skoro się przszkadza i emituje CO2? Jak się słucha tej ministry LOL klimatu od zielonych… szok. Nie wiem co to będzie, dużo zmartwień ( ͡° ʖ̯ ͡°) Podobno będzie 20.03 ogólnopolski strajk kierowców, ciekawe czy lokalnie będzie gdzieś coś organizowane, a może ja za dużo tej polityki ostatnio w Internecie oglądam? Wkurwiają mnie te ptasibrzuchy sejmowe i ojropejskke nie powiem, że nie. Też odnoszę wrażenie, że bardziej boję się rządzących niż Putina przez te ich ekologiczne zapędy… ale jaka jest w tym prawda? I kto pociąga sznurki? ¯\\(ツ)/¯ Nie wiem jakoś tak mentalnie się czuję staro i fizycznie niedołężny, taki pusty, sflaczałyczy… no czuję tę postępującą degradację, ale jednocześnie jestem infantylny - w moim odczuciu, pomimo że niektórzy uważają mnie za poważnego? odpowiedzialnego? (ale to nieprawda, albo mnie tak traktują udając taką postawę żeby mi przykrości nie zrobić?), aż głupio . Reasumujac człowiek chcialby coś zmienić w żyćku, ale sie nie da się. I to właśnie na ten temat chciałem powiedzieć i dziękuję za tą wypowiedź. Jak ktoś przeczytał ten wysryw i gównożale co mi ma czerepie siedziały to dziękuję dla jego i miłego południa życzę.

Autorytet3piorunów

Spierdotrip nadal trwa, już od 4 godzin, wjechałem na tory spoerdotripu standard… się ściemnia się, jest i znacznie chłodniej. No zjadłbym coś ciepłego i tu tego, nie powiem, że nie.

Autorytet2piorunów

Ku przechowalni… szczudła w d⁎⁎ę wchodzą dla jego i plecy też po tygodniowym doteksie od spierdotripów, ale wychodzone na bogato dla jego bo przeszło 5 godzin. Może udam się jescze do Owada czy Szwaba, nie wiem, po jakieś artykuły konsumpcyjne, ale chyba wezmę pierdzik bo czuję, że mi zara plecy szczelo - taka miętka faja jestem, kiedyś człowiek siaty i zgrzewki wody dźwigał kilometry i problemu nie było, przykre to. Ale też muszę go uruchomić bo postał troszku i zaiweźć śmieci do śmietnika otwartego bo nadal nie mam kluczy do pergoli przy bloku, żeby nie latać ze śmieciami przez pół osiedla, także ten.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w Hydepark

18piorunów

Na twitterze redaktor Tomasz Wróblewski pisze, że według ostatnio opublikowanych danych statystycznych wydajność pracy w strefie euro spadła o 1,2% a w USA urosła o 2,6%. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest europejska biurokracja.

Moja firma czasem buduje coś w Niemczech i to jest jedyny kraj unijny w którym chcą od nas jakichś deklaracji środowiskowych, że używane przez nas materiały budowlane są zgodne z jakimiś unijnymi przepisami. Wyszukiwanie i sprawdzanie tych wszystkich dodatkowych papierów to strata czasu i sztuka dla sztuki. Nie chcą tego na budowach w Polsce, w Austrii, na Litwie czy na Węgrzech ale akurat Niemiec nie zaśnie jak nie dostanie kwitka.

Patrząc na to jak Niemcy radzą sobie z kryzysem gospodarczym dochodzę do wniosku, że niemieckie przywództwo to jednak najgorsze co się mogło przydarzyć Europie. Bo Niemiec do końca będzie wykonywał rozkazy i wprowadzał w życie Fit For 55. Przy okazji zarżnie gospodarkę, ale po co komu gospodarka. Jest świetny ekologiczny plan do wykonania. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

 

Gruba ryba5piorunów

@wstreczyciel z Niemcami to jest solidny paradoks - nacja tępo posłusznych mrówek próbuje dowodzić. Rezulatat jak na załączonym obrazku.

Inna rzecz, że wojna na Ukrainie też daje Europie w kość i to nie jest puste hasełko. No ale Niemcy parę lat wcześniej oszczędzili parę groszy na gqzie dzięki Nord Streamowi... Generalnie polityka DE jest po prostu krótkowzroczna, bo nawet oni sami się na Nord Streamach ostro przejechali. Ale za cholery się nie potrafią nawet przyznać do błędu i jak ich o to męczyć to tylko tępo kłamią, że się wjazdu Ruskich na odsłonioną Ukrainę nie dało przewidzieć.

Zresztą temat tego, że generalnie Europa zachodnia jest upośledzona politycznie w ostatnich latach jest tak przemęczony, że to aż szkoda gadać.

Gruba ryba3piorunów

Zgadzam się. Pracuje w turystyce i każdego Niemca z którym miałem okazje rozmawiać określiłbym ekologicznym fanatykiem. 80% rozmowy to o regulacjach, panelach fotowoltaicznych, energetyce, plastiku i oczywiście najwazniejsze CARBON EMISSION

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Przegryw

7piorunów

Deszcz zmniejszon, powoli przechodzi już, a zatem 35/366 musi zostać odbyty. Wiater letko wieje, ale nawet ciepły taki, a mżawka orzeźwiająca zrasza te spierdolone lico dla jego. Mamy już marzec (matko bosko kochano… już!), toteż czas na monthly spierdotrips summary dla jego. Ratio 11/29, no troszkę słabo… ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że było ciut wincyj spierdotripów niestandardowych oraz niekiedy dłuższych niż te standardowe i praę razy w innych destynacjach (nie było mnie też dwa tygodnie w mieście przechowalni, no i pogody bywaly też różne, poprzeczne i wzdłużne). Z kolei w tym miesiącu też tydzień odpadnie bo będę uziemiony w szpitalu. Się zobaczy się co przyniosą kolejne dni i tygodnie tego miesiąca… pewnie coś nieokuratnego, znając swój marny los. I to właśnie na ten temat chciałem powiedzieć i dziękuję za tą wypowiedź.

Autorytet2piorunów

Godzina 23:53, mijam dwóch typków z naprzeciwka , są już pół kroku za mną i słyszę - "Miłego dnia!" (se myślę, przecież prócz nas nikogo tu nie ma w najbliższym otoczeniu), odwróciłem się szybko przez ramię i odpowiedziałem - "Dziękuję, wzajemnie!", a chłop ten wyższy odparł na to "Kultura, nareszcie ktoś odpowiedział", Szybka wymiana spojrzeń i się zaśmiałem się deko, oni też… i każdy z nas poszedł w swoją stronę xD

Autorytet1piorunów

Godzina 00:47, wjechał delikatnie we mnie samochód - ruszający z miejsca xD Naprawdę uważam, że ponadprzeciętnie się rozglądam przechodząc przez przejścia dla pieszych (w odniesieniu do innych osób - jak obserwuje ich zachowanie na ulicy) , nawet czekam nie zbliżając się do przejścia, aż auta przejadą i gdy nic nie jedzie to podchodzę do przejścia i przechodzę i to szybko, nawet niekiedy biegiem, żeby nikt nie musiał przeze mnie zwalniać (nie mylić z wtargnięciem na pasy). Idąc wzdłuż ulicy, przechodząc przez prostopadłą drogę (wylotową - wewnętrzną z osiedla np. - taki tu był przypadek) rozglądam się także za siebie czy jakieś auto czasem nie skręca w uliczkę, przez którą mam zamiar przejść. Chłop podjechał se Dacią Samdero Stepway patrząc się w tel w ręce - widać było zza okna, pewnie nawet mnie nie zauważył i zatrzymał się nie przed tylko na przejściu dla pieszych, stał i gapił się w tel no to idę (ja nie korzystam z tel przechodząc przez przejścia). Ogólnie powinienem przejść za autem, nie przed - czułem, że będzie inba, sprowokowałem deko xD Zresztą byłem kiedyś potrącony na psach… Nom tak czy siak miałem prościej pokonać zebrę przed maską stojącego na przejściu auta niż za. No i akurat jak przechodziłem przed autem to chłop ruszył xD i mnie letko szturchnął do przadu ma maskę… podniósł rękę chyba w geście "no sorry" i jak przeszedłem to odjechał z piskiem opon xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Czy nie macie wrażenia, że wszyscy robią teraz podcast?

Serio pytam, mój Facebook jest od jakiegoś czasu zasrany informacją, że ktoś rozpoczyna nagrywanie podcastu.

I zacząłem się zastanawiać czy odbiorców jest tak dużo. Sam słucham, ale zazwyczaj podczas przejazdów, a tych aż tak dużo nie mam.

Słuchacie podcastów? Jak tak to w jakich tematykach? U mnie to komedia/nauka.

No i unikam rozwleczonych (więcej niż godzina) i zdecydowanie wyrzucam do kosza te, które są wykładem a nie rozmową.

Będę wdzięczny jak opowiecie jak to u was wygląda. Pozbędę się tego swędzenia w mózgu. A jesteście chyba jedyną społecznością, w jakiej uczestniczę xD

GURU3piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Dobra, jak ludzie widza w tym bialo zloty? Przeciez to niebieski (i w rzeczywistosci tez niebieski), jak sprawdzisz kolory na obrazku to tez jest niebieski, poza tym tle jest bialy, co mocno odroznia go od niebieskiego koloru sukienki

Autorytet7piorunów

Dla mnie to jest i zawsze było biało - złote. Moja kobita właśnie stwierdziła że kiecka jest czarno - niebieska i c⁎⁎j. Pie⁎⁎⁎⁎⁎ięta no...

Kosmonauta1piorunów

@def Widziałeś kiedyś śnieg wieczorem w miejscu gdzie nie ma latarni i nie pada na niego sztuczne światło? Jaki ma kolor? To właśnie tak. Mi się nigdy nie udało zobaczyć tam niebieskiej sukienki, choćbym nie wiem jak się starała 🙂
Każdy wie, że to jest iluzja optyczna i jest tam tyle nieprecyzyjnych dla mózgu informacji wzrokowych, że niektórzy widzą tą sukienkę, jakby była oświetlona - wtedy jest niebieska dla nich, a inni widzą ją jako sukienkę w cieniu - dla nich jest biało - złota. Dyskusje kto ma rację nie mają sensu, bo każdy ma - każdy widzi ją po swojemu.

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Pracbaza

12piorunów

Od jutra na nowo to samo...
Tez macie czasami wrazenie, ze 80-90% ludzi zatrudnionych w jakiejkolwiek branzy nie ma do tego odpowiednich kwalifikacji?

Wirtuoz0piorunów

No ja nie mam i się boję, że ktoś to odkryje😉

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Moim zdaniem w finale wyląduje @bartek555 i @Jaszczomp z czego męska część hejto jak i sam kapitan będą głosować za cyckowym dealerem :grinning:

Obstawiamy czy coś? Może jakiś mały zakład? xD

  

Fanatyk23piorunów

Ja w ogóle nie wiem o co kaman z tymi ankietami, nie mam czasu przeglądać hejto bo muszę przejrzeć setki cycków, żeby wyłapać coś w miarę zdtnego do publikacji.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Hydepark

176piorunów

Blisko 6 lat temu zaczynałem pracę w obecnej firmie. Szedłem jak na skrzydłach, bo renoma firmy, możliwości rozwoju, świetne opinie, a przy tym małe środowisko i brak korpo struktury.

Środowisko które było mi ogromnie bliskie, stało się dla mnie bardzo ważne i definiowało mnie zawodowo, około rok temu zaczęło mnie niszczyć. Wystarczyła zmiana szefa zespołu i w rok stałem się wrakiem z wypaleniem zawodowym, znerwicowanym, rozdrażnionym i wiecznie wkurwionym, na co pomogły dopiero leki i terapia.

Ale to już koniec. Jutro składam wypo, od pierwszego kwietnia zaczynam nowe życie zawodowe.
Nie wiem czy będzie lepsze, póki co cieszy mnie ogromnie że będzie po prostu inne.

Nie pamiętam kiedy ostatni raz czulem taka ulgę, wydaje mi się że nawet jak z dwuletnim opóźnieniem kończyłem studia to nie miałem takiego uczucia wolności. Olbrzymi ciężar spada mi właśnie z ramion, i z ekscytacji pewnie dziś nie usnę. Jutrzejsze spotkanie z HR planuje od tygodnia, nawet kilka razy czytałem sobie opis exit procesu i exit interview, czując się jak dzieciak który ogląda filmy świąteczne wiedząc, że to już niedaleko. Najbardziej mnie cieszy że nie ma już we mnie do nikogo żalu i pretensji, którego jeszcze kwartał temu było tyle ze odczuwalem fizyczny ból. Teraz jest tylko wszechogarniający spokój.

Fantastyczne uczucie, polecam każdemu. Każdej osobie która dostaje w d⁎⁎ę w obecnym miejscu pracy życzę takiego stanu ducha i tego dnia.

Miłego tygodnia wszystkim.

   

Mistrz2piorunów

@Maciek za⁎⁎⁎⁎ście, że inny lekarz pomógł :smiley: miałem taką samą ulgę jak kilka miesięcy temu rzuciłem papierem w poprzedniej firmie (a szef mi się zmieniał 4 razy xd). Powodzenia Maćku, mój imenniku :grinning:

Inspirator1piorunów

Prace powinno sie zmieniac co 3 lata dla wlasnego zdrowia.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Mam pytanie do tzw. zakolaków. Jakie decyzje podjeliscie? Ja idę na konkret i coraz bardziej przymierzam się do ścinki na 0. Włosy wprawdzie są (przerzedzają sie nad czołem i w sumie do środka głowy, więc będę Vegetą) ale czuję się niekomfortowo. Mam pełną i gęsta brodę i myślę o stylowce łysy łeb + broda.

Osobistość1piorunów

@Kocurowy To normalne, że starzenie powoduje takie efekty jak łysina. Nie mam zamiaru się z tym jakoś strasznie pałować - na razie włosy jeszcze walczą ale w niedalekiej przyszłości po prostu będę się golił na 0 i elo. To tylko włosy.

Inspirator1piorunów

@Kocurowy łeb na zero to jest to. Uniezależnienie się od usług fryzjerskich super sprawa. Gole na zero elektryczną maszynką i 10 minut potem jest po robocie. Zero stresu, że wiatr wieje i wyglądasz źle. Z brodą to już w ogóle ekstra. Pewność siebie rośnie od razu i ulga jak skurwesyn

Pokaż więcej komentarzy (12)