Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ps5

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

90 + 1 = 91

Tytuł: Indika
Developer:  Odd Mater
Wydawca: 11bit Studios
Rok wydania: 2024
Gatunek: Przygodowe/Symulator chodzenia
Użyta platforma: PS5
Ocena: 8/10
Czas przejścia: Jakieś 5h

Ciekawa gra, z psychodelicznymi elementami, ciekawa glowna bohaterka, ktora jest zakonnica slyszaca w glowie glosy. Jest kilka prostych (nawet bardzo) zagadek, idzie sie naprzod ciekawym jak ta podroz sie skonczy. Cena za tak krotka gre troche duza bo 70zl w promocji dalem, ale nie zaluje. Czekam na kolejne gry tego studia.

Tytan1piorunów

Wczoraj przeszedłem. Miazga jak dla mnie. Na koniec musialem zdjąć sluchawki (gralem w nocy) bo sie bałem jumpscera. Niezapomniane doswiadczenie.
9/10

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

7piorunów

God of War idzie do telewizji! Będzie mrocznie i... emocjonalnie? Wiedźminowi się nie udało, więc GoW ma szansę?

Elo, hejto! Wpadł mi w oko news o serialu God of War od Amazona. Wygląda na to, że twórcy obiecują nam głęboką, emocjonalną podróż, a nie tylko siekanie potworów! Showrunner, Rafe Judkins (tak, ten od serialowego Koła Czasu), zapowiada, że chcą przenieść na ekran emocjonalny ton gier, a zwłaszcza tę więź między Kratosem a Atreusem. Ma być to opowieść o relacji ojciec-syn, z mroczną stroną, ale też z nadzieją.

Co ciekawe, Judkins przyznaje, że... sam nie jest super graczem! Grał w gry, ale nie uważa się za eksperta od joysticka. Podkreśla jednak, że to właśnie jego ekipa ma dbać o wierność materiałowi źródłowemu, a on sam skupi się na historii, którą chce opowiedzieć.

To może być to, czego Wiedźmin nie dowiózł?

I tu pojawia się pytanie, bo wszyscy doskonale wiedzą, jak poszło z inną grową adaptacją... Mówię tu oczywiście o Wiedźminie Netflixa, który (mówiąc delikatnie) mocno się wykoleił, zwłaszcza w ostatnich sezonach, bo scenarzyści totalnie olali książki i gry. Fani mieli prawo czuć się zawiedzeni, bo z kultowej sagi dostali coś, co było po prostu słabe i odstawało od oryginału.

Może fakt, że twórca God of War nie jest "hardkorowym" graczem, ale za to stawia na emocje i relacje, plus podkreśla wagę ekipy odpowiedzialnej za adaptację, to jest właśnie przepis na sukces? Oby! Trzymam kciuki, żeby Kratos nie skończył jak Geralt z Rivii...

Źródło: https://geektyrant.com/news/god-of-war-series-will-embrace-the-games-emotional-tone-even-if-the-showrunner-has-a-lack-of-gaming-skills

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Gry

2piorunów

Ale shit, juz mialem brac to brak mozliwosci dostawy.. wtf! Co to za jakas selekcja!!

A z takich gierek to ida do mnie na pudelko SANDLAND ostatnia gra cos tam z tworca Dragon Balla to ma wspolnego, ale DB mnie ominal (niestety), ale skoro ostatnia to wzialem na jakiejs tam promce.
No i Persona 5 Tactica w ramach zapelniania polki z grami, bo za 40zl jest na perfectblue

GURU

w Sowie Uniwersum

44piorunów

86 + 1 = 87

Tytuł: Death Stranding 2: On the Beach
Developer: Kojima Productions
Wydawca: Sony Interactive Entertainment
Rok wydania: 2025
Gatunek: Symulator jazdy ciężarówką
Użyta platforma: Playstation 5
Ocena: 6/10

[@koszotorobur](/uzytkownik/koszotorobur)
[@koszotorobur](/uzytkownik/koszotorobur)[@koszotorobur](/uzytkownik/koszotorobur)
mogą być spoilery, choć dość malutkie, więc lepiej nie czytaj, jak uznasz, że ci to przeszkadza.

Boli mnie to. Boli mnie to, co Kojima tu odwalił. Kilka dni temu wrzuciłem **rant** o tej grze, gdzie skupiłem się bardziej na samej aktywnej rozgrywce, tu opiszę całość z większym naciskiem na fabułę, czy co to kurna było. Innymi słowy tam warto szukać części recenzji.

Ukończyłem tytuł w jakieś 40-50h. Nie sprawdzałem dokładnie, bo po napisach końcowych jedyne na co miałem ochotę, to sprawdzić w necie, czy jestem porąbany i czy tylko dla mnie to coś nie miało absolutnie żadnego sensu. Ta gra nie kończy się satysfakcją, nie ma niedosytu. Jest niestrawność. Wychodziłem z poziomu osoby, która lubiła pierwsze Death Stranding i różnica w fabule jest kolosalna. Tam na końcu sporo się wyjaśnia, mimo że sporo wątków zostaje otwartych. Do tego ostatnia misja daje pewną klamrę na historię Sama - naszego bohatera. DS1 zdawało się być na serio, były tragedie, strach, łzy po stracie, to coś. Death Stranding 2 stawia na TikToka.

Przerywniki filmowe podczas 80% gry są za krótkie, głównie pokazują gadające głowy, ale da się je pomijać - no tylko zawsze w takiej sytuacji mam obawę, że coś stracę, więc nigdy tego nie robiłem. Tu wchodzi pierwszy problem. Nuda i powtarzalność. Postaci w kółko powtarzają o pewnych wydarzeniach, historiach lub przeszłości, którą już znamy. W jednej z końcowych misji miałem przypomniane dosłownie 3 razy co się dzieje i co trzeba zrobić, mimo że ja kurna dopiero miałem z tym przerywnik. Doprowadzało mnie to na pewnym etapie do szału, gdy leciałem w jakieś miejsce, bo mam zrobić X, a w połowie drogi ktoś "dzwoni" i wyskakuje z tekstem "Hej Sam, pamiętaj, że masz zrobić X, a potem najważniejsze, żebyśmy wszyscy mocno się skupili na Y" i tak 5-7 dialogów z d⁎⁎y o czymś absolutnie oczywistym. No ale bez obaw, podobny tekst dostaniesz też zaraz przed miejscem w którym robisz X. Tak jakbyś zapomniał. Takich akcji jest masa.

Cała fabuła tej gry jest przekombinowana, kopiuje wiele rzeczy z jedynki, ale w gorszy sposób, wprowadza idiotyczne elementy wybijające z powagi scen - ot jeden ze schronów do których dostarczamy paczki będzie miał waifu, zamiast człowieka, czasem odpali się w nieodpowiednim miejscu sekwencja jak z parodii gier typu Street Fighter, a główny bohater zagra na gitarze jak świat się będzie kończył, bo złol go o to poprosi i zrobią sobie przerwę od walki, ktoś zrobi wejście smoka tańcząc do jakiegoś popowego utworu i wszystko zacznie wyglądać jak musical - trzymajcie mnie. To gra o śmierci która wdziera się do świata żywych i apokalipsie, a widziałem typa, co tańczy zamiast wykończyć złola.

Oczywiście prawie wszystko jest dość przewidywalne. Prawie każdy twist widzisz z kilometra. Co nie oznacza, że jest fajny. Oczywiście dla dobra fabuły pewnych rzeczy celowo inne postaci nie zrobią, bo to, że prawie każdy by o tym pomyślał, to oni są specjalni. Nasz bohater kupuje wszystko jak pelikan, nie ma opcji, żeby cokolwiek kwestionował, my też nie dostajemy takiej opcji. Coś wydaje ci się idiotyczne? No cóż, Sam i tak zgodzi się to zrobić. Często będą akcje które wymagałyby przerywnika filmowego, jak coś co odwaliło się w terenie wymagałoby obgadania, ale nie. W takich przypadkach hologram nam opowie, że wszystko sprawdzili i sprawa do zapomnienia. O jednej ze scen dosłownie gra zapomniała. Sam powinien mieć na sobie pewien obiekt, który go rani. Po powrocie na statek [mobilna baza wypadowa] wszyscy o tym zapomną, obiekt znikł.

W sumie to pewnie mógłbym narzekać godzinami. Na końcu w zasadzie nic się nie wyjaśnia. Zamiast tego dostajemy więcej pytań lub coś co dosłownie nie ma sensu w odniesieniu nie tylko do DS1, ale i DS2. Jakby Kojima rzucał w nas losowymi scenami, a na końcu udawał, że one wszystkie mają sens. Nie mają. Za to będzie kilka miejsc w których się brandzluje do "fajnego" zwrotu fabularnego, sprawiając, że wszystkie postaci patrzą w ekran, jak na gracza.

Jeżeli jeszcze macie jakieś wątpliwości, nie polecam tej gry, chyba że szukacie symulatora jazdy ciężarówką. Tak są fajne sceny, tak gra miejscami wygląda ślicznie, ale trudno mi podejść na serio np. do jakiejś śmierci, gdy dosłownie scenę wcześniej ktoś robił numer taneczny w walce z bossem.

Całość posumowałbym jako nieudany recykling z wartością tiktokową, który absolutnie nie szanuje czasu gracza. Mam wrażenie, że sporo jest tu rzeczy celowanych w ludzi, co wrzucają taki kontent.

    

Autorytet1piorunów

@Dziwen Widzę że ten DS2 mocno spolaryzował odbiorców bo widziałem opinię że ta gra to guano jak i że super jest, zagraj nie zawiedziesz się i to zarówno od ludzi którzy grali w jedynkę i im się podobała jak i tych co grali i im się nie podobała.

Ja raczej się nie nastawiam, grałem w jedynkę, przeszedłem chyba z pół ale jak to czasem bywa zaświeciło mi się coś innego na steamie a potem jak wróciłem to już nie pamiętałem w ogóle o co w tej grze chodziło xD

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Sowie Uniwersum

37piorunów

Ech. Death Stranding 2 chyba już na 100% jest moim personalnym faworytem do wygrania głównej nagrody w plebiscycie na największy zawód roku. Nie wiem kiedy ostatnio grałem w tak nudny tytuł, a przecież powinienem go lubić, bo jedynka jest u mnie w topce wszystkich gier, w jakie było mi dane pociupać.

Na początku dobrze się zapowiadało, bo były różne biomy, rzeki faktycznie wylewały i zmieniały lekko teren, góry kruszyły się od trzęsień, a pierwsze spotkanie z nowymi wynurzonymi miało to coś. Realnie była atmosfera zagrożenia. No ale po jakichś 30-40h mogę powiedzieć, że to wszystko pic. Jak dostajemy ciężarówkę (schemat do budowy) to gra w zasadzie kończy się od strony poziomu trudności i całość polega dosłownie na jeździe prawie w linii prostej od punktu A do B bez żadnych, absolutnie żadnych realnych zagrożeń i kar. Dawniej wynurzeni rozwalali pojazdy? Teraz wystarczy jechać prosto, nawet przez bagno, a i tak nas nie dogonią. Dawniej nie dało się ich tak łatwo zabić? Teraz wystarczy strzelać z daleka i po serii padają. Dawniej trzeba było uważać, żeby kogoś przypadkiem nie zabić, bo to wiązało się z problemami fabularnymi? Teraz nikogo nie da się zabić. Dawniej fabuła realnie poszerzała świat i czuć było, że questy mają sens i są z nią związane? Teraz rozwija minimalnie, a questy często zmuszają do nudnego backtrackingu, nawet bez dobrego wyjaśnienia. Ot co nową główną lokację nasz pojazd główny staje się uziemiony (mimo że może kurna latać) i my musimy lecieć ciężarówką po towar gdzieś na koniec mapy.

A no i co z tą dynamiczną pogodą? Cóż, pojawia się tam, gdzie jest oskryptowana. Jak nie jest, to nie ma absolutnie żadnego wpływu na gameplay. Trzęsienia ziemi bez skryptów, nie kruszą skał, tylko trzęsą bohaterem, który upada. Tym samym jeszcze większy nacisk kładziemy na pojazdy, które nie mają z niczym problemów. Burza piaskowa, trzęsienie, deszcz, przeciwnicy, wszystko jest banalne z pojazdem.

No i tu wkraczają obrońcy tego tytułu mówiąc: "to, że dostajesz wszystkie narzędzia, nie oznacza, że masz ich używać! Sam se ustalaj poziom trudności i zapierniczaj z buta!" Czyli jak masz młotek i kamień, to wbijaj gwoździe tym drugim, bo to oferuje więcej atrakcji. No oferuje tyle, że nudnie byłoby 4-10 razy dłużej. No ale, ja jestem z tych, co nie jarają się tym, że można 10 min iść przed siebie i napawać się widokiem "pięknej" pustyni.

Dla mnie przynajmniej od jedynki różni się to tym, że tam była masa rzeczy, która sprawiała, że czuć było zagrożenie, planowanie miało sens, a fabuła realnie odkrywała ciekawy świat. Tutaj nic nie odkrywa, bo po prostu jest. Trochę jakby się grało w MMO, które daje pretekst do chodzenia po świecie.

Ogólnie piszę to chyba tylko dlatego, że uważam, że za mało krytyki spada na ten tytuł i masa ludzi się natnie na coś, co nazwałbym przeciętnym/nudnym.

Myślę, że SkillUp najlepiej to podsumował w swojej recenzji i jeżeli rozważacie zakup, nawet jak podobała się wam jedynka, to polecam zobaczyć przed wydaniem hajsu.

Mam tylko nadzieję, że @koszotorobur się bardziej podoba, a o budowlach innych graczy nawet nie będę pisał, bo aż mnie nosi, jak myślę, że cały świat jest dosłownie obsrany takimi obiektami i emotkami, które albo można wyłączyć całkowicie i stracić ten element "multi" jaki był fajny w jedynce, albo dosłownie wchodzić w menu mapy i wywalać każdy syf z osobna.

Innymi słowy nie polecam i nie wiem, czy uda mi się to skończyć. Chyba tylko w formie speed runa, choć fabuła też nie wciąga, jak się wie kto jest złolem i kim jest Tomorrow.

Gruba ryba2piorunów

@Dziwen

zmuszają do nudnego backtrackingu

To już nie ma zwykłego "cofania się", jest b a c k t r a c i n g? Ja pi⁎⁎⁎⁎lę xD

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Gry

4piorunów

Poczyniłem zakupy na letniej wyprzedaży PS Store.
W sumie 5 gier za 180zl, wydaje mi sie, ze dobry deal.
Robię sobie czelendż skonczyc wszystkie te GTA 😀

GURU

w Sowie Uniwersum

16piorunów

Aż brak mi słów. Wczoraj dotarłem do sceny z tą muzyką i stary chłop miał łzy w oczach. Nie będę rzucał spoilerami, bo chciałbym, żeby każdy to sam zobaczył, no ale wow. Niby zwykła historia, a przez to, jak jest pokazana, topi serce. ( )

https://www.youtube.com/watch?v=fa0hqffp0EE

@koszotorobur miałeś już tę scenę?

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Sowie Uniwersum

13piorunów

Dostarczasz sobie paczuszki pokonując trudny teren. Kucasz na chwilkę, by Sam mógł odpocząć patrząc na odległe miasto. W tle zaczyna grać any love of any kind . Coś niesamowitego. Zwłaszcza po pierwszych tragediach jakie miały miejsce w tej grze.

2 <

Fanatyk2piorunów

@Dziwen - w snach jestem tym porterem i dostarczam te jebane paczki :rolling_on_the_floor_laughing:
Bardzo sugestywna jest ta gra :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Simon pokonany. Przyznam, ze to najbardziej wymagający boss z jakim przyszlo mi sie zmierzyc w mojej gamingowej historii.

Zajelo mi to jakos 5 dni, zeby nauczyć się wszystkich ataków i je w miare przetrwać. W zwycieskim starciu trafił mnie jakoś 4 razy przez całą walkę, więc uwazam to za sukces.

Co do buildu nie szedłem w one shoot killa Maelle, ani permanentne ogluszenie. Nie po to sie tworcy napracowali xd W poerwszym składzie poszedł Verso, Maelle i Lune, w tej kolejnosci. Verso podpalał, Maelle atakowała płonącym płótnem, przy 120+ podpaleń zadawalo wieksze obrazenia niz Stadehall. Głównym zadaniem Lune było spowolnienie Simona lodowym tsunami, zebym przeciwnik nie miał 2 tur z rzędu i przy ewentualnej smierci ktoregos bohatera została mozliwosc wskrzeszenia.

Co ciekawe ataku ktorego nie bylem w stanie uniknac do samego konca to dluga kombinacja z pierwszego etapu, nawet na 3cim była latwiejsza, bo miała swoj rytm. Wszystkie inne przynajmniej unikałem.
Na sam koniec Monoco i Sciell to po prostu walka o przetrwanie i parowanie krotkiej kombinacji i poteznego ataku. W koncu padł xd

Sama historia jest po prostu łamiąca serce. Nigdy nie gralem w cos co mnie tak poruszyło. Nazwanie tej gry dziełem sztuki nie jest przesadą. Wiem, ze ta gra zostanie ze mną juz na zawsze. Jak ktos nie grał to z całego serca polecam.

PS. Wątek Noco mnie roztrzaskał

Kosmonauta1piorunów

Gratuluję. Na mnie czeka ta gra w kolejce, a tu właśnie death Stranding 2 wyszedł. A ja ciągle siedzę w Czechach z Henrykem. Nie mówiąc już o bg3. Kurde, dawno nie bylo tyłu dobrych gier.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Gry

4piorunów

Ostatnio fajnie mi sie szwęda po świecie AC Shadows. Znaczników zamiast ubywać, to przybywa, celów tez, ale jest przyjemnie. Trochę mi z tym głupio, ze dobrze sie bawię przy ubigierce, bo na ogół ich szkaluje za to odgrzewanie Assasynow.

Fanatyk4piorunów

@kopytakonia dziękujemy za ten coming out, piękne zakończenie pride month, aż mi lezka pociekła ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Spoleczność hejto niezmiennie akceptuje i wspiera osoby grające w ubigames. Baw się dobrze!

GURU

w Sowie Uniwersum

22piorunów

Ech. 7h do przetrwania, a potem relaks z symulatorem chodzenia. XD

Osobistość1piorunów

@Dziwen W jedynkę nie grałem bo mnie Daryl wkurwiał... Serio taka fajna gierka?

GURU2piorunów

@moderacja_sie_nie_myje3 bardzo nietypowa i dla mnie dlatego właśnie fajna. Fabuła to kozak, ale trzeba się do niej przekonać, a nie każdy jest w stanie, bo jest bardzo dziwna. Całość to takie trochę doświadczenie bardziej, niż coś, co można porównać do innych gier. Jak opisać świat w którym jak ludzie umierają i nie zostają spaleni, to mogą wywołać event w którym dochodzi do czegoś o sile wybuchu nuklearnego, a deszcz sprawia, że wszystko się starzeje bardzo szybko? Daryl (a w sumie to Sam) jest niby fedexem tego świata i rdzeń fabuły jest o odkrywaniu wraz z kolejnymi dostawami i łączeniem miejsc ze sobą specjalnym kluczem (trochę jak internet) prawdy o tym co i dlaczego się dzieje, ale bardzo powoli. Dlatego nie jestem w stanie powiedzieć, czy komuś innemu ta gra się spodoba. Tempo jest ślimacze, więc jak ktoś się nie wciągnie w to chodzenie, jeżdżenie i budowanie, to całość będzie absolutną tragedią.

Każda trasa w tej grze to trochę jak tor przeszkód z pełną dowolnością jego pokonania. Miejsce na plecach lub pojazdach jest limitowane dlatego musisz się dobrze zastanowić, czy brać dodatkowe paczki, czy np. Broń, drabiny, linę. Po drodze trafiasz na konstrukty innych ludzi, które losowo pojawiają się w twoim świecie, które mogą ci pomóc w krytycznej chwili i za które możesz im podziękować. Tak samo jest z twoimi konstruktami. One też lądują w innych światach i co jakiś czas masz komunikat, że ktoś ci za nie podziękował. Godzinami możnaby gadać o mechanikach tych gier. Jak masz, to spróbuj, bo warto, choć Sam zawsze będzie Samem (Daryl). :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Gry

14piorunów

Będę grał w grę 😁

Pokaż więcej komentarzy (31)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Pora zaplowac na Death Stranding pudełkowe na i ograć w końcu. DS2 zbiera świetne oceny. To będzie drugie podejście, może się okazać, że to po prostu gra nie dla mnie i jest duże prawdopodobieństwo, że tak będzie, ale i tak miło będzie mieć w kolekcji taki hicior.

Sum0piorunów

Mi jedynkę zaraz na początku zaczęło w jednym miejscu krzaczyć i jakoś nie wróciłem. Trochę szkoda bo wydawała się spoko, ale jakoś nie chciało się szukać rozwiązania.

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

77+1=78

Tytuł: A Plague Tale: Requiem
Developer: Asobo Studio
Wydawca: Focus Home Interactive
Rok wydania: 2022
Gatunek: gra akcji
Użyta platforma: PS5 Pro
Ocena: 9/10
Czas gry: *20h/37h/42**

Ostatnio w ramach przygotowania się do francuskich klimatów Clair Obscure wybrałem sobie jako grę przejściową A Plague Tale: Innocence, o czym można poczytać kilka wpisów wcześniej, dla zainteresowanych podlinkuje na końcu, natomiast gra zrobiła na mnie takie wrażenie, że od razu zabrałem się za drugą część przygód rodzeństwa de Rune. I powiem wam, że pomimo pewnych problemów to absolutnie niczego nie żałuję.

Gra, w porównaniu do pierwszej części, zaliczyła spory skok technologiczny i gameplayowy. Już od pierwszych minut możemy podziwiać piękną grafikę, która trzyma poziom nie tylko w zamkniętych pomieszczeniach, otwartych lokalizacjach, ale również w zaludnionych miastach, a co najważniejsze modele przeciwników oraz NPCów są różnorodne. Wiadomo, że najczęściej będą różniły ich tylko mundury, ale jednak jest to jakiś postęp względem pierwszej części, gdzie każda z klas postaci miała przypisany tylko jeden model, a NPCów nie widzieliśmy praktycznie wcale. Miasta są żywe (do pewnego momentu ^^) i chociaż widać, że często jest to oskryptowane, to jednak robi to dobre wrażenie i można poczuć atmosferę zbliżającego się święta przesilenia letniego (akurat fajnie mi się czasowo złożyło ogrywanie tytułu :)), a wrażenia wizualne potęguje tutaj oprawa audio, która jest świetna. Utwory oddają idealnie nastrój tego, co widzimy na ekranie, a mamy tutaj wydarzenia radosne, jak i momenty pełne cierpienia (ale do fabuły jeszcze wrócę). Poza samą nastrojową muzyką, dobrą robotę robią również efekty dźwiękowe i chyba tylko do "szumu" rzeki mógłbym się przyczepić, bo ten akurat był kiepski i brzmiał bardziej jak powietrze uchodzące z przebitej dętki niż jak rwąca rzeka.

Po wydarzeniach z pierwszej części rodzina de Rune'ów szuka lekarstwa na chorobę Hugo. Trop wiedzie do Czerwonego Miasta w Prowansji, gdzie mieszka mistrz zakonu alchemików, którzy od lat badają skazę. Razem z Amicią poszukujemy więc sposobu by uratować młodszego braciszka, jednakże wojna i zaraza wypalają piętno na naszej protagonistce, która pomimo nastoletniego wieku przeżyła już więcej niż niejeden dorosły i dorobiła się swoich traum i lęków, z którymi nie do końca wie, jak sobie poradzić. Wraz z różnymi towarzyszami będziemy przeżywali więc różne przygody oraz poznawali historię poprzedniego skaziciela i jego opiekunki. Fabularnie to gra zrobiła na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie. Już pierwsza część miała mroczną i brutalną historię, ale tutaj to już scenarzyście odpięli wrotki i stworzyli jeszcze mocniejszą opowieść. Dostajemy kilka mocnych scen, które wiem, że będą mi towarzyszyły jeszcze przez jakiś czas i będą stanowiły dla mnie element odniesienia przy ocenie innych gier. Były tutaj momenty lekkie i pełne szczęścia bohaterów, były też takie, gdzie cierpiałem razem z nimi i czułem, że jakiś ninja zaczyna obierać cebulę, a to wszystko za sprawą dobrze napisanego scenariusza, który, owszem, ma pewne luki, ale jednak uderza tam, gdzie boli najbardziej i wtedy, kiedy myślisz, że najgorsze już za Tobą. A jak uderza to zawsze robi to obuchem i wali krytycznie.

Nim przejdę do wad to słów kilka jeszcze o samym gameplayu, który ewoluował względem pierwszej części. To już nie jest skradanka, chociaż dalej można tak do tego podchodzić. To już jest gra akcji i chyba najbliżej temu będzie do najnowszej trylogii Tomb Raidera albo Uncharted. Mamy tutaj walkę z przeciwnikami, mamy proste zagadki logiczne, ale też zagadki środowiskowe. Mamy misje typu "celowniczek" oraz wielkie ucieczki (efekt wylewających się szczurów na uliczki? WOW!) i gra się w to naprawdę przyjemnie i pomimo mniejszej ilości środków alchemicznych, jakie mamy do stworzenia względem pierwszej części, to mechanik jest tutaj dużo więcej.

Na koniec zostawię sobie miejsce na wady, a tych jest niewiele, ale są i należy je odnotować. Po pierwsze i najważniejsze - stan techniczy. Teoretycznie 3 lata po premierze gra powinna być połatana, ale tak nie jest. Na początku 16 rozdziału gra mi się scrashowała i zniszczyła save'a (a jest tylko jeden, który się nadpisuje). Także musiałem ją przechodzić jeszcze raz, całą od nowa. Nauczony doświadczeniem zaczynałem eksportować po każdym rozdziale save'a do chmury i dobrze, że tak robiłem, bo gra chrupneła mi zdrowo jeszcze dwa razy i gdybym nie był przygotowany na najgorsze to bym pewnie jej nie skończył, bo nie można zaczynać za każdym razem od nowa. Dodatkowo pisałem wiele o warstwie audiowizualnej i to głównie w superlatywach, ale są też elementy, które mi się nie podobały. Po pierwsze to będą to... oczy. Odnoszę wrażenie, że przy całych modelach postaci oraz ich szczegółowej mimice oczy pozostają puste i jakieś takie płaskie. Może tylko ja tak mam, ale ogrywałem grę dwa razy i cały czas odnosiłem to samo wrażenie, że zabrakło tam budżetu. Po drugie to woda - jej tekstury przenikały statek wielokrotnie, a głos był sztuczny i jakby nagrywany przez inne urządzenia niż cała reszta.

Czy żałuję, że musiałem przechodzić grę dwa razy? I tak i nie. Tak, bo to jednak było odtwórcze i chociaż grałem na najniższym poziomie trudności i znałem położenie znajdziek to jednak mogłem ten czas przeznaczyć na coś innego (Clair Obscur!). Nie, bo gra jest świetna, fabuła jest świetna i dzięki temu miałem możliwość porównać angielski i francuski dubbing i muszę wam powiedzieć, że przy całej mojej niechęci do tego narodu, to jednak francuska Amicia i Hugo zagrali moim zdaniem lepiej i to ich głosy sprawiły, że przeżywałem tą historię bardziej.

Podsumowując - obie części polecam każdemu i czekam z niecierpliwością na Legacy

     

*https://www.hejto.pl/wpis/no-ja-pi-wlasnie-konczylem-a-plague-tale-requiem-ostatni-rozdzial-zaraz-po-wczyt
to co powyżej + trochę gry na NG+, żeby umiejętności wbić do platyny
*https://www.hejto.pl/wpis/73-1-74-tytul-a-plague-tale-innocence-developer-asobo-studio-wydawca-focus-home-

Lider3piorunów

@Loginus07 do tej cześci mocno pasuje, że jest to takie the last of us osadzone w średniowieczu.

Jest ładna zajawka po napisach na końcu - szkoda, że bawią się w legacy i jakieś prequele.

Gruba ryba1piorunów

@inty w sumie fakt - TLoU tutaj też pasuje ^^ i zajawka jest mega, dlatego mam dziwne wrażenie, ze legacy będzie prequelem tylko w części. Fabularnie zresztą byłoby to głupie, bo Sophia w Requiem mowi, że nie umiała sie obchodzić ze szczurami i dopiero od de Runeów sie nauczyla

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

0piorunów

Powiem wam, ze od czasu do czasu uruchamiam AC Shadows, fajnie pobiegać, powyrzynac tych skosnookich, problem mam jedynie taki, ze nie wiem co tam robić, aby popchać fabule do przodu. Mam listę tych zlych do zabijania, która się powiększa co zabije kilku, ale główna fabuła ani tej paniusi ani murzyna nie idzie naprzód. Jest tu gdzieś napisane co i kto jest głównym celem? XD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Gry

20piorunów

No ja pi... właśnie kończyłem A plague tale: requiem, ostatni rozdział zaraz po wczytaniu sie wykrzaczył i usunal cała zawartosc profilu... a cholerne ps5 nie ma wersjonowania save'ów... Także muszę zaczynać od nowa...

GURU9piorunów

Sprzedaj to gowno i graj na pc jak czlowiek

GURU4piorunów

@ErwinoRommelo na PC byłoby podobnie [o ile miałby takiego samego pecha], bo to wina gry, a nie platformy, czy hardware'u. Jak masz pecha, to gra cię wyrucha na save'y i tyle.

GURU3piorunów

@ErwinoRommelo mi ten cloud Steama chyba z pół roku temu tak rozwalił save'a, że musiałem się cofnąć o dobre 6h gry. Od tamtej pory traktuję, jak plagę i wyłączam. XD

Gruba ryba2piorunów

@ErwinoRommelo miałem save w chmurze na ps, tylko nie wiedziałem, ze ten nowszy jest zjebany i wybierając wersję wskazałem ta z dysku, która napisała chmurowego. Także tak jak pisze @Dziwen - na kompie miałbym to samo.

A poza tym to ja z PC już wyrosłem - tam to tylko strategie i LoL. Jak chce pograć by sie zrelaksować to plejka na kanapie, która kosztowała mniej niż średniej jakości karta graficzna obecnie

Fanatyk1piorunów

@Loginus07 ja na pc też coš powtarzałem bo się save wykrzaczył, na szczęście tylko kawałek bo miałem w chmurze (dziękuję steam).

Da się może jakiś full save dla danego rozdziału zaimportować na ps5?

Fanatyk1piorunów

@Loginus07 jak weźmiesz full save to chyba jest opcja powtarzania konkretnych rozdziałów ale nie jestem pewien w 100%

a tak poza tym to "tak że" nie "także" 😛

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Gry

21piorunów

Zauroczyłem się w małej gierce o nazwie Planet of Lana. Jest śliczna, ma piękną kolorystykę, klimatyczna. Idziemy tutaj w prawo chłopcem i swoim zwierzaczkiem a po drodze rozwiązujemy proste zagadki, do których często jest nam potrzebny ten oto piesek. Zagadki nie sa trudne, takie rodem z Limbo, zresztą mechanika taka sama. Polecam przygarnąac na jakiejś promce, zabawy jest na nie całe 5 godzin, ale przyjemne doświadczenie.

GURU1piorunów

O mam na liście życzeń

GURU1piorunów

@kopytakonia Jest kurewsko trudna, wymagająca i głupio że niw można wycentrować postaci (są mody na to), ale jest przeurocza, super klimat i bardzo oryginalna.
My nie daliśmy rady przyjść oglądaliśmy na YouTubie.
a potomstwo tak się zakochało w "slaguniach" że lepiło je z piankoliny i rysowało 😛

ja się o nie dowiedziałem przypadkowo podczas filmiku gdzie programiści opowiadali jak to robili, też bardzo ciekawe.
lubię sobie czasem soundtrack odsłuchiwać.

https://m.youtube.com/watch?v=N7wmYR40AZQ

Rain World OST - What Fate a SlugcatAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
GURU0piorunów

@kopytakonia Nie jesteś sam, sądząc po tym jak potężny fanbase ma takie maleństwo. Autor na zarzuty że za trudna odpowiadał że zależy mu na historii, nie na komercyjnym sukcesie.

Pokaż więcej komentarzy (10)