Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#clairobscur

Gruba ryba

w Gry

38piorunów

60 + 1 = 61

Tytuł: Clair Obscur: Expedition 33
Developer: Sandfall Interactive
Wydawca: Kepler Interactive
Rok wydania: 2025
Gatunek: RPG, Turowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 75h, zostało mi paru najtrudniejszych bossów
Ocena: 9/10

Nie będę się rozpisywał o zaletach tej gry, ponieważ wszyscy bardzo dobrze wiemy o cudownej muzyce (serio, chyba najlepszy soundtrack, jaki do tej pory usłyszałem), dobrej grafice, ciekawej fabule i pomyśle na świat. Nie bez powodu „Clair Obscur” dostał tyle nagród, jednakże nie zgodzę się, że było najlepszym RPG w 2025 roku.

Za to napiszę o rzeczach, które mi przeszkadzały albo których mi brakowało. Rzeczy, przez które nie mogę wystawić najwyższej oceny.

1. Mimo że fabuła jest świetna, to bardzo nie podoba mi się sposób jej podania. Często czułem się, jakbym grał w niskobudżetowe MMO - biegam po korytarzowych lokacjach, co chwilę walczę ze stworkami i z rzadka otrzymuję strzępy fabuły. Przez to trudno było mi się wkręcić w historię, bardzo dobrą zresztą, że tak pozwolę sobie na powtórzenie.

2. Brak mapki. Co prawda lokacje są korytarzowe, jednakże często zdarzało mi się zgubić. Głównie dlatego, że czasem korytarze nie są na tyle charakterystyczne i bywało tak, że po zakończonej walce nie wiedziałem, w którą stroną mam pójść. xD

3. Brak informacji, jaki poziom mają przeciwnicy. Serio, to ogromny problem. Co prawda lokacje przed wejściem mają oznaczenie, jeśli są zbyt trudne, jednakże zdarzały się sytuacje, i to nie rzadko, że trafiałem na przeciwników, którzy stanowili wyzwanie i trochę się z nimi męczyłem, a potem trafiałem na lokację, w której wrogów pokonywałem już w pierwszym ruchu mojej postaci. Wolałbym sukcesywnie przechodzić przez coraz trudniejszych przeciwników.

Dodatkowo poziom trudności baaardzo zależy od zdobywanych pikto. Na przykład dość wcześnie udało mi się zdobyć pikto pozwalające na rozegranie dwóch tur jedną postacią z rzędu, co bardzo ułatwiło mi wiele walk. Z kolei moja dziewczyna znalazła je znacznie później ode mnie. Ta sama gra, a zupełnie odmienne doświadczenia.

4. Brakowało mi też możliwości zaznaczania na mapie, które lokacje zostały przeze mnie odwiedzone. Teoretycznie jest coś takiego - odkryte na głównej mapie nie mają nazwy, która pojawia się dopiero po wejściu do nich, jednakże często gęsto trzeba do niektórych wracać, ponieważ opcjonalni bossowie są zbyt trudni. Albo nie mamy umiejętności, która pozwala na zniszczenie czarno-niebieskich kamieni, często blokujących drogę.

5. Brak możliwości zresetowania rozdanych Lumin. Można zresetować atrybuty, umiejętnościami można dowolnie rotować, jednakże Lumin nie można. A szkoda, ponieważ to utrudnia bawienie się różnymi buildami, skoro wpakowałem po trzysta Lumin w Verso, Maelle i Lune, a Sciel i Monoko mają jakieś osiemdziesiąt. xD

Wiadomo, niektóre rzeczy to drobnostki, niektóre bardziej poważne, jednakże nie mogę wystawić najwyższej oceny z czystym sumieniem. Mimo że świetnie się bawiłem. Chociaż czekającego na mnie Simona i tych paru bossów w Bezkresnej Wieży nie mogę nazwać zabawą. xD

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/


Lider7piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk brak mapy też mnie irytował. Było 60 ekspedycji i nikt wcześniej nie rysował mapy for those who come after? Trochę dziwne. Zostawiali różne pomoce, ale nie mapy lokacji? Poza tym, skoro sam chodzę po kontynencie to dlaczego nie "rysuję" mapy w trakcie zwiedzania? Brak tej mapy jest świadomym utrudnieniem, które mi się nie podobało :slightly_smiling_face: Gra za⁎⁎⁎⁎sta.

Gruba ryba1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk

> 2. Brak mapki. Co prawda lokacje są korytarzowe, jednakże często zdarzało mi się zgubić. Głównie dlatego, że czasem korytarze nie są na tyle charakterystyczne i bywało tak, że po zakończonej walce nie wiedziałem, w którą stroną mam pójść. xD

chyba największy minus tej gry. po pierwszej mapce po prostu odpaliłem mapkę w tle i alt-tabowałem ciągle. nie chcesxz mapki, to jej nie używaj i el0. w szerokim necie to chyba zakazany temat, bo od razu fanboje gry się odpalają.

> Dodatkowo poziom trudności baaardzo zależy od zdobywanych pikto. Na przykład dość wcześnie udało mi się zdobyć pikto pozwalające na rozegranie dwóch tur jedną postacią z rzędu, co bardzo ułatwiło mi wiele walk. Z kolei moja dziewczyna znalazła je znacznie później ode mnie. Ta sama gra, a zupełnie odmienne doświadczenia.

gra mocno premiuje zaglądaczy w każde miejsce. pipki konkretnego rodzaju zawsze są w tym samym miejscu, więc wystarczy że ktoś zajrzy w jakis kąt, a ktoś inny nie i mamy zupełnie inne odczucia z kolejnego etapu gry.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Gry

11piorunów

Iraccy celnicy skonfiskowali artbook Clair Obscur i przekazali Ministerstwu Kultury i Antyków

Wygląda na to, że Sandfall Interactive i Kepler Interactive przesadzili z jakością jednego z gadżetów – albo służby graniczne kraju Iraku są nadgorliwe. Jeden z nabywców Monolith Set podzielił się swoją historią, która brzmi jak absurdalny skecz z kabaretu. Otóż zestaw został

Autorytet

w Hydepark

20piorunów

ale clair obscure pozamiatało w tym roku, nie wiem czy wcześniej ktoś tak zdominował

9 nagród na 11 kategorii, w których byli nominowani

jedynie nagroda za indie jest trochę kontrowersyjna, według informacji z różnych stron budżet był mały(10-25mln euro różnie stronki podają), ale dla mnie indie to np. takie balatro robione przez 1 typa, a nie pełnoskalowy projekt jak to

https://www.videogameschronicle.com/news/the-game-awards-2025-complete-list-of-winners-as-clair-obscur-wins-game-of-the-year-and-sets-a-new-record-for-awards-won/

Gruba ryba3piorunów

@wewerwe-sdfsdfsdf skrzywdzili mi kingdomka, chuje. Od dzisiaj po wsze czasy bojkotował będę the gej ełords.

Gruba ryba0piorunów

@wewerwe-sdfsdfsdf

> nie wiem czy wcześniej ktoś tak zdominował

Nie zdominował :smiley: tak wygląda aktualna tabela rekordzistów:

4 Game Awards

• Red Dead Redemption II (2018)

• Disco Elysium (2019)

• Elden Ring (2022)

• Astro Bot (2024)

5 Game Awards

Baldur's Gate III (2022)

6 Game Awards

God of War Ragnarök (2023)

7 Game Awards

The Last of Us Part II (2020)


🔥9 GAME AWARDS
Clair Obscur : Expedition 33

Co prawda warto dodać, że w ostatnich latach mocno rozrosła się liczba kategorii, ale i tak, uważam, że to imponujący wynik ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Gry

32piorunów

Właśnie skończyłem Clair Obscure: Expedtion 33. Gra niecodzienna. Oglądając trailery myślałem, że turowy system walki szybko mnie znudzi będzie powtarzalny. Jednak są dodatki aby być bardziej zaangażowanym podczas niej dzięki parowaniu czy unikaniu ciosów. Do tego każdy przeciwnik ma inne okno czasowe, w którym unik czy parowanie zadziała więc wiele razy uczyłem się przeciwnika zanim udało mi sie go pokonać.

Sam świat również inny - nie jest to typowy open world ze znacznikami jak np. w Ubisoft - mamy motywacje aby eksplorować, dowiadywać się nowych rzeczy na temat świata, co jak i dlaczego. Mamy chęci szukać również dziennków poprzednich ekspedycji aby dowiedzieć się o świecie więcej.

Teraz to za co gra jest świetna - muzyka, fabuła i wizualia świata. (od tego momentu mogą być wysokopoziomowe spoilery)

Muzyka - absolutne arcydzieło, polecam 8h soundtracku włączyć na spotify czy YT. Również każda postać ma swój dedykowany motyw. Byłem w szoku jak dowiedziałem się, że jest to pierwsze dzieło kompozytora i do tego tak młodego.

Wizualia świata - jak na motyw przewodni malarski przystało - światy od siebie się różnią, dużo abstrakcji. Sam UI gry również w taki sposób potraktowany, czy wybór ataku i ruch kamery. Po prostu trzeba w to zagrać i poczuć.

Fabuła - koncept świata w świecie, powiązanie Maele i Alici, samej malarki - wchłonęło mnie to natychmiastowo. Do tego końcowy motyw, trauma rodzinna, a na końcu sam wybór i moralnie ciężki.

Specjalista2piorunów

Przycisz muzykę żeby słyszeć dźwięk nadchodzącego ataku

Nie

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Dyskusje

23piorunów

Poirytowana maksymalnie Oblivionem, postanowiłam go porzucić, a że mój mąż zaproponował Clair Obscure, to zaryzykowałam, choć gustuję w grach w świecie otwartym i najlepiej fantasy. Postapo mnie przeraża.

Nooo jest grubo. Jestem w akcie drugim, zdobyłam trzy maski i idę walczyć z Axonem. Nie ma lekko. Nawet małżonek siada i patrzy jak gram. Zwykle tego nie czyni, ale tym razem zaciekawiła go historia. Sama też muszę walczyć, żeby nie spoilerować sobie opisami z neta.

Jestem zachwycona. Gra jest piękna- estetyka na najwyższym poziomie, do tego poruszająca muzyka i absorbująca historia.

Moje serce skradł Esquie, który jest taki kochany i wszystkich przytula 💕💕💕

Mam nadzieję, że nie okaże się jakimś zwyrolem.

Myślicie, że są gry z systemem turowym, które są tak choć w połowie tak wciągające, jak Expedition 33? W Baldura gate już grałam, jakby co

Gruba ryba3piorunów

@Kaligula_Minus tyle osób to poleca, muszę w koncu ograć

Gruba ryba0piorunów

> Myślicie, że są gry z systemem turowym, które są tak choć w połowie tak wciągające, jak Expedition 33?

@Kaligula_Minus mnóstwo jRPGów z ery przed Final Fantasy XIII? jakieś kilkadziesiąt lat gatunku lekko

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Gry

42piorunów

134 + 1 = 135

Clair Obscur: Expedition 33

Developer: Sandfall Interactive

Wydawca: Kepler Interactive

Rok wydania: 2025

Gatunek: jRPG

Użyta platforma: PS 5 Pro

Ocena: 10/10 ❤️

Czas na ukończenie: ~45h na kampanie, całość 96h

Chyba wszyscy zdążyli się już wypowiedzieć na temat Ekspedycji numer 33, ale mi dane było dopiero wczoraj ją definitywnie zakończyć. I piękna to była przygoda - mroczna, dojrzała, nietypowa, jak na obecne standardy gamingu. Fabularnie mnie przetyrało, audiowizualnie zachwyciło, gameplayowo udowodniło mi, że jestem nikim ^^ chyba dorobiłem się syndromu sztokholmskiego, ale jak widać spędziłem z tą grą "trochę" czasu i prawie nie czuję, że go zmarnowałem, ale o tym na koniec.

Zacznijmy od początku, czyli od zarysu fabularnego - otóż w mieście Lumiere, co roku odbywa się uroczystość Gommage, podczas którego Malarka na swoim monolicie maluje kolejną liczbę, a osoby, które mają więcej lat niż wskazana liczba dosłownie rozpływają się w powietrzu i są wymazane. Co roku na kontynent też udaje się kolejna drużyna ekspedycyjna, której celem jest pozbycie się Malarki i dotychczas żadna nie odniosła sukcesu. W tym roku na czele ekspedycji staję genialny wynalazca Gustave, który wierzy, że dzięki jego konwerterowi luminy tym razem się uda pozbyć Malarki i ocalić mieszkańców Lumiere przed kolejnym wymazaniem. Tyle w ramach strzeszczenia fabuły, nie chciałbym tutaj wchodzić w żadne szczegóły, bo po drodze wydarza się kilka grubych plot twistów.

Jeżeli chodzi o oprawę audiowizualną to jest moim zdaniem obłędną - świat stworzony na potrzebę opowieści jest fantastyczny i pięknie zwizualizowany. Lokacje są różnorodne i "tematyczne", a przy tym pieczołowicie zadbano o różnego rodzaju detale dla nich. Przypomina mi to trochę te staroszkolne RPGi w stylu Baldurs Gate 1 i 2, gdzie każda lokacja była ręcznie malowana, a nie stawiana z klocków. Modele postaci są wysokiej jakości, aczkolwiek należy być uczciwym i wspomnieć, że czasem zdarza im się przenikać przez siebie. No i nie zapominajmy o muzyce, która jest przepiękna i dopasowana do scenerii oraz bossów. Czasami sentymentalna, czasami bojowa, czasami "francuska". Soundtrack będzie często mi towarzyszył w życiu, pewnie głównie przy czytaniu książek i relaksie.

Na koniec zostawiam sobie gameplay, bo tutaj wjedzie troszeczkę dziegciu. Gra jest miksem jRPGa z soulslikemi - z jednej strony mamy grę turową, gdzie wybieramy ataki, nakładamy statusy, stackujemy kombosy, z drugiej kiedy się bronimy mamy system uników i kontr w ramach systemu QTE, tylko, że nie wyskakuje nam tutaj jebitne "X" na ekranie, żebyś wiedział co masz wcisnać - tutaj samemu musisz się nauczyć sekwencji ataków, przy jakim ruchu potwora należy wcisnąć parowanie i ile tych ataków będzie. Gra stopniowo nam wprowadza coraz trudniejszych przeciwników, którzy posiadają coraz dłuższe kombinacje oraz zwodzą nas markowaniem ataków, co sprowadza się do ciągłej nauki na błędach. Dodatkowo też w ramach rozwoju fabuły odkrywamy nie tylko nowe skille z drzewka umiejętności, ale też coraz to nowsze mechaniki, takie jak skoki czy ataki gradientowe. I tutaj jest mój pierwszy mały zgrzyt, być może tylko jak tak miałem, ale zacząłem grę w okresie wakacyjnym, było kilka wyjazdów i za każdym razem jak wracałem, miałem problem z przypomnieniem sobie czy teraz będzie sekwencja 5 czy 6 ataków, czy klawisz kontry wciskam kiedy miecz się unosi czy jak już opada, itp. Chodzi mi o to, że gra wymaga świetnej pamięci i ciężko się do niej wraca po jakimś czasie, także największe postępy robiłem, jak byłem "w ciągu". Ciężko wskoczyć tutaj na godzinkę, by coś porobić, a przynajmniej ja miałem ten problem.

Drugim moim zgrzytem jest end game, który jest mocno nierówny. Dopóki szedłem fabularnie to było super, cały czas coś się działo, poznawaliśmy to coraz więcej nie tylko fabuły, ale też i lore świata. Natomiast jak już dotarliśmy do endgame'u to zaczeły się problemy - takiej konkretnej fabularnej zawartości dostajemy tutaj niewiele (zasadniczo to 2 kompanów dostaje dłuższy side quest, 1 dostaje minimalny, a 1 nic), za to jest mnóstwo grindu. Biorąc pod uwagę, że walka jest wymagająca to i grind dla samego xp'a nie jest satysfakcjonujący tak, jak w Diablo czy PoE. Wbicie 99 levelu kosztowało mnie 3-4h zabijania tej samej grupy potworów, bo mapę miałem już wyczyszczoną z zadań i pobocznych bossów. Także odnoszę wrażenie, że ekipa miała tutaj mnóstwo pomysłów, wszak na mapie jest mnóstwo aren, z których część to niewielka przestrzeń gdzie ukryta jest znajdźka, tylko wydawca ich poganiał. Szkoda.

Ale niech ta łyżka dziegciu was nie zwiedzie - Clair Obscur to jedna z najlepszych gier, w jakie grałem. Bardzo się cieszę, że wyjątkowo łyknąłem ten cały hype w mediach i sam sprawdziłem, co do zaoferowania ma ten świat, bo nie licząc tych ostatnich kilku h grindu to niczego nie żałuje, nawet tego, że kupowałem za pełną cenę 😛

Specjalista3piorunów

Też niedawno skończyłem, piękna sprawa, fabuła, grafika i nawet walka do której myślałem że się nie przekonam a tu zaskoczenie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Gry

37piorunów

No i ukończyłem Clair Obscur. Na pewno jedna z najbardziej kreatywnych produkcji ostatnich lat. Miałem obawy dotyczące fabuły na początku z powodu jednego czy dwóch dialogów typu "jak zapewne wiesz...", ale na szczęście takiej taniej ekspozycji już potem nie było. Jak coś to w dalszej części było więcej pytań niż odpowiedzi. Historia jest pogmatwana jak w Bioshocku Infinite - czy to dobrze czy źle, ciężko ocenić. Estetycznie natomiast nie ma się zbytnio do czegoś przywalić - otoczenie wygląda ślicznie, tak samo efekty, może trochę ziarnistość na zbliżeniach, gdzie widać włosy, ale taki urok współczesnych silników. Wiem, że psioczyłem na to, że wszystkie postacie mają za delikatne rysy, ale to może mieć sens wiedząc, że... dobra, nie będę spojlował. Walka z początku była banalnie prosta, natomiast od pewnego momentu praktycznie wszyscy bossowie zaczęli mieć drugą fazę z kompletnie innym movesetem, ataki po 7 uderzeń, każdy z innym timingiem na blok/unik i paski zdrowia dłuższe niż kolejka do sklepu za PRLu, także lekko nie było. Moja finalna ocena 8/10

Fanatyk2piorunów

@MrGerwant - podwaliny świata zbudowane - a sam świat daje wiele możliwości kontynuacji historii na wielu płaszczyznach - spodziewam się drugiej części za kilka lat rozwijającej wątek konfliktu z pisarzami.

GURU

w Muzyka

4piorunów

Żeby lepiej się wczuć w klimat przed rozpoczęciem wtorkowym wylotem na urlop do pomyślałem, że warto zrobić obczajkę jaka leci w tamtejszym radiu i ChatGPT wywalił mi m.in. **Zeynep Bastık - Fırça** utwór, który powiedziałbym, że był inspirowany gdyby nie fakt, że to piosenka sprzed dekady 😉

Tłumaczenie z GoogleTranslate
_Obok mnie leży niespokojny stary pędzel_
_Niepomalowana, zupełnie nowa strona_
_Zrozum, jaka jestem naiwna, patrząc na obrazek_
_W każdym razie, nie pisz minusa w zeszycie na razie._
_Z czasem będzie lepiej_
_Trudno się przyzwyczaić_
_Do twoich rozwiązłych doświadczeń_
_do twoich żalów_
_trudno się przyzwyczaić_
_Wciąż łyk starych kolorów_
_zawsze uderza mnie w twarz_
_Przestań, nie dotykaj!_
_grzeszny sen_
_ślepa uliczka, cisza_
_z mojego serca_
_Tak blada, matowa, tym razem to drewno jest mokre_
_Jeśli mam cię przytulić jutro rano_
_To pozwól mu wyschnąć po nocy_
_W każdym razie, nie pisz minusa w zeszycie na razie._
_Z czasem będzie lepiej_
_Trudno się przyzwyczaić_
_Do twoich rozwiązłych doświadczeń_
_do ich żalów_
_trudno się przyzwyczaić_
_Łyk starych kolorów wciąż pamiętam_
_zawsze uderza mnie w twarz_
_Przestań, nie dotykaj! Grzeszny sen_
_ślepy zaułek, cisza_
_z mojego serca_
_Tak blady, matowy, tym razem ten las jest mokry_
_Jeśli mam cię przytulić jutro rano_
_To niech wyschnie po nocy_
_Łyk starych kolorów, które wciąż pamiętam_
_Zawsze uderza mnie w twarz_
_Stój, nie dotykaj!_
_Grzeszny sen_
_ślepy zaułek, cisza_
_z mojego serca_
_Tak blady, matowy, tym razem ten las jest mokry_
_Jeśli mam cię przytulić jutro rano_
_To niech wyschnie po nocy_
_To niech wyschnie po nocy_
_To niech wyschnie po nocy_

Gruba ryba

w Gry

54piorunów

Tytuł: _Clair Obscur: Expedition 33_
Producent: Sandfall Interactive
Kategoria: jRPG, Turowa, Fantasy
Platforma: PC, PlayStation 5, Xbox Series X/S
Data premiery: 24 kwietnia 2025
Godzin grania: fabuła 30-35h, cała zawartość ok. 70h
Cena: 120 zł (Instant Gaming)
Ocena: 10/10

Ta gra to dzieło sztuki. Nie w tym nadużywanym sensie, że „coś ma ładną grafikę” albo „fabuła jest ambitna”, tylko faktycznie – od początku do końca _Clair Obscure: Expedition 33_ wygląda, brzmi i działa jak coś, co powstało z autentycznej potrzeby stworzenia czegoś unikalnego. Warstwa wizualna? Jak obraz olejny w ruchu, malowany światłem i cieniem. Każda scena to gotowy kadr na tapetę. Muzyka? Fenomenalna. Symfoniczne motywy przeplatają się z szeptanym wokalem, ambientem, oddechami – wszystko zbudowane tak, że podkreśla klimat bez nachalności. Można zamknąć oczy i nadal czuć emocje.

Fabuła? Skomplikowana, nie przeczę. Skacze między rzeczywistościami, czasem i wspomnieniami, ale – co ważne – nigdy nie gubi sensu. Gra wie, co chce opowiedzieć i robi to sprawnie. Nie potrzebujesz robić notatek jak w _Disco Elysium_, ale też nie możesz scrollować telefonu między dialogami. Opowieść o wyprawie 33 osób próbujących powstrzymać Malarkę przed wymazaniem ich z istnienia brzmi jak coś z taniego dramatu fantasy – ale nie dajcie się zwieść. To głębokie, dobrze napisane i, o dziwo, emocjonalnie angażujące.

A teraz najważniejsze: system walki. Brzmiał jak totalny crap. JRPG z real time eventami – coś pomiędzy _Final Fantasy X_ a _Paper Mario_, tylko bardziej "artystycznie"? Pomyślałem: „meh”. A potem zagrałem. I się zakochałem. To turowa walka, ale z aktywnymi elementami – klikanie w rytm, parowanie ataków w czasie rzeczywistym, animacje dopieszczone do milisekundy. To nie tylko dodatek – to fundament gameplayu, który sprawia, że każda walka to mały spektakl. Niby klasyczne rozwiązania, ale przefiltrowane przez nowoczesną estetykę i projektową precyzję.

120 zł na Instant Gaming to w ogóle jakiś śmiech na sali za taki poziom jakości. Dla mnie – jeden z najmocniejszych kandydatów do gry roku. Jeśli _Expedition 33_ to debiut Sandfall Interactive, to aż boję się pomyśleć, co zrobią następnym razem. A jeśli to tylko rozgrzewka – kupuję wszystko, co wydadzą. Bez pytania.

Inspirator8piorunów

Polecam wszystkim zakochanym w takie majstersztyki emocjonalne zagrać w Nier Automata oraz Hellblade (1 część). Dla mnie wraz z Expedition 33 te trzy tytuły to 10/10

Autorytet4piorunów

@A_I Niesamowity spektakl a sama historia powstania gry to zasługuje na jakąś ekranizację xD.
Nabiłem z 70h a rzadko zdarza mi się biegać w grach za sekretami a jeszcze rzadziej grać po zakończeniu fabuły ale tutaj no nie mogłem się oderwać. Aż kupiłem grę Steamie po jej ukończeniu bo ogrywałem to przez GP. Gra dekady jak dla mnie.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Gry

11piorunów

Powiem tak - zakończenie aktu 1 Clair Obscur mnie zaskoczyło chyba bardziej niż większość gier, w ktore ostatnio grałem razem wziętych... nie byłem na to przygotowany... :/

Osobistość2piorunów

@Loginus07 Gra ma jeszcze kilka niezłych zwrotów akcji. Spodziewaj się podobnego przeczołgania przy zakończeniu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Simon pokonany. Przyznam, ze to najbardziej wymagający boss z jakim przyszlo mi sie zmierzyc w mojej gamingowej historii.

Zajelo mi to jakos 5 dni, zeby nauczyć się wszystkich ataków i je w miare przetrwać. W zwycieskim starciu trafił mnie jakoś 4 razy przez całą walkę, więc uwazam to za sukces.

Co do buildu nie szedłem w one shoot killa Maelle, ani permanentne ogluszenie. Nie po to sie tworcy napracowali xd W poerwszym składzie poszedł Verso, Maelle i Lune, w tej kolejnosci. Verso podpalał, Maelle atakowała płonącym płótnem, przy 120+ podpaleń zadawalo wieksze obrazenia niz Stadehall. Głównym zadaniem Lune było spowolnienie Simona lodowym tsunami, zebym przeciwnik nie miał 2 tur z rzędu i przy ewentualnej smierci ktoregos bohatera została mozliwosc wskrzeszenia.

Co ciekawe ataku ktorego nie bylem w stanie uniknac do samego konca to dluga kombinacja z pierwszego etapu, nawet na 3cim była latwiejsza, bo miała swoj rytm. Wszystkie inne przynajmniej unikałem.
Na sam koniec Monoco i Sciell to po prostu walka o przetrwanie i parowanie krotkiej kombinacji i poteznego ataku. W koncu padł xd

Sama historia jest po prostu łamiąca serce. Nigdy nie gralem w cos co mnie tak poruszyło. Nazwanie tej gry dziełem sztuki nie jest przesadą. Wiem, ze ta gra zostanie ze mną juz na zawsze. Jak ktos nie grał to z całego serca polecam.

PS. Wątek Noco mnie roztrzaskał

Kosmonauta1piorunów

Gratuluję. Na mnie czeka ta gra w kolejce, a tu właśnie death Stranding 2 wyszedł. A ja ciągle siedzę w Czechach z Henrykem. Nie mówiąc już o bg3. Kurde, dawno nie bylo tyłu dobrych gier.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Gierka przyszła. :grinning:

Mimo posiadania wersji xbox live dokupiłem sobie pudełkową. Zachowałem się jak modern audience, która kupowała po pięć kopi ac shadows.
Tylko ja w odróżnieniu od niej istnieję naprawdę . XD
Chyba... xD

Świetna gra.
Oby takich więcej.
Lumiere od miesiąca chodzi mi po głowie i nie chce przestać. :grinning:

Gruba ryba3piorunów

I fajnie, warto wspierać taki mały zespół za to cudo

Gruba ryba5piorunów

Gra rewelacja, ale jednak takie klimaty soulslike nie są dla mnie. Męczą mnie te walki z bossami, zwłaszcza że później, żeby było trudniej, niektórych trzeba pokonać dwa razy. No nic. Jak się powiedziało “A”… muszę spiąć poślady i dokończyć gierkę, bo jestem ciekaw jak rozwinie i zakończy się ta opowieść.

GURU3piorunów

@the_good_the_bad_the_ugly przeszedlem cala gre (watek glowny) bez wykorzystania lumin i w zasadzie w 2 miejscach pod koniec mialem problem (syrena i "smok" spamujacy skaza). Jednej strony gracze pisza o tym ze warto poszperwac po mapie bo jest sporo rzeczy ktore wnosza cos do fabuly. Z drugiej w zasadzie wszyscy opcjonalni bossowie ktorych spotkalem to poza sprzetem i xp nic nie dali, wiec to troche sztuka dla sztuki na ktora szkoda czasu.

GURU4piorunów

@Kronos to skojarzenie wynika z poziomu trudnosci opcjonalnych bosow i malpiej zrecznosci potrzebnej do parowania ich ciosow 😉

Gruba ryba2piorunów

@Kronos jak dla mnie to połączenie FF z Soulsami przez walki turowe i te mechaniki uników i parowania. Do tego poboczni bossowie to też nie jest spacer po parku.

@aerthevist panie, ja tu tylko mam czas na główny wątek. Pobocznych bossów nie ruszam. Może kiedyś. Raz ruszyłem i stwierdziłem, że nie pyknie xD

GURU3piorunów

@the_good_the_bad_the_ugly na fabularnym (najnizszym) poziomie trudnosci watek glowny to spacerek. Gre konczylem na ok. 55 lvl (troche xp nabijalem na arenie gestreli i ubilem wiekszosc bossow opcjonalnych z mapek watku glownego i poczatkowych lokacji).

Gruba ryba1piorunów

@aerthevist nie no jeszcze nie obniżam poziomu trudności. Gram na tym środkowym. Jestem na etapie walki z Władcą Masek. “Osłabiłem” go przez pokonanie tych unikalnych mobków przy maskach trzech emocji, rozwalam tego dużego pseudo bossa i rozjeżdża mnie docelowy Władca. Jak jeszcze mnie to pomęczy, to po prostu zejdę oczko niżej z poziomem trudności i będę grał tylko dla fabuły.

GURU3piorunów

@the_good_the_bad_the_ugly wlasnie dla fabuly gralem. Za stary jestem zeby irytowac sie zbyt trudnymi przeciwnikami w grze turowej 😉

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Gry

56piorunów

Śmiej się ze swojego starego, który przeszedł cale Call of Duty i nie byłoby w tym nic niesamowitego gdyby nie to, że w przedostatniej misji się zapytał czy można Colta na inna bron zmienić.

Dopiero po przejściu głównego wątku Expedition 33 skumaj, że można za Luminy aktywować inne pasywne talenty niż te wynikające z używanych Pikto.

Kurtyna

Osobistość5piorunów

@aerthevist
Grając na hard pokonywałem wszystkich jak leci bez problemów a podczas ostatniego bossa mialem na bohaterach do rozdysponowania po 80 luminy (raz już o tym wspomimalem ale wpisałem 30 i za późno bylo na edycję)

Gra super ale odinstalowałem po głównym wątku bo....
-zero jakiejkolwiek podpowiedzi jakie lokalizacje już zaliczylem a gdzie jeszcze nie byłem(część się pamięta ale jest ich jednak sporo )
-brak listy chociażby alternatywnych bossów spoza głównego wątku np. Info 14/55 zabitych , zaliczonych plaż gestrali np 1/5 itd

Osobistość4piorunów

@kejdzu Fakt. Cały akt 3 ma problem z brakiem ukierunkowania.

Tytan4piorunów

@Jarasznikos nie ma. Akt 3 masz dwa wyjscia:

- idziesz odrazu do ostatniego bossa
- eksplorujesz i poznajesz historie związane z tym światem.

Akt 3 otwiera sie całkowicie dla ciebie. Wiesz jaki jest cel ostateczny, ale mnóstwo side questow do zrobienia i dodatkowej fabuły do poznania. O ile chcesz

Tytan9piorunów

@kejdzu gry ubisoftu i inne wiedzminy popsuły graczy ... ehhh. Tylko odhaczanie znaczników i prowadzenie za rączkę ...

Osobistość1piorunów

@Wujek_Judasz
Widzę nikt mnie nie zrozumial xD
Chodzi mi o fakt że po zakończeniu głównego wątku nie wiemy czy mamy jeszcze 5 czy 35 możliwych bossów. Tak samo jak nie wiemy czy w danych lokalizacjach już zaliczyliśmy bossa czy nie? Wchodzić w każdą miejscówkę i sprawdzać czy zaliczone jest monotonne . Wystarczył by ptaszek odhaczony przy nazwie miejscówki i po sprawie. Sama gra nie sprawiała problemów z eksploracją i to jest ok że szukasz, sprawdzasz itd ale po ukończonej historii już mogło być kilka dodatkowych info 😉 Nie wymagam nawigacji gdzie co i jak , tylko samo info że warto szukać i nie powtarzać tych samych miejsc .

GURU3piorunów

@kejdzu szczerze mówiąc po ukończeniu głównego wątku wisi mi i powiewa liczba opcjonalnych bossów ukrywanych po zakamarkach. Kilka osób wspominało, że kilku z nich wnosi sporo do fabuły, ale szczerze mówiąc średnio mi się chce latać po przeogromnej mapie by tłuc przeciwników bo może dowiem się czegoś więcej albo... dostanę jakieś fikuśne wdzianko xD Dla mnie to strata czasu.

@Wujek_Judasz jakie zadania poboczne? Takowe to są w pierwszym rozdziale i łatwo o nich zapomnieć z uwagi na brak dziennika kampanii (chociaż można uzbierać pokaźną liczbą zapisków poprzedników). Trzeci akt to takie bieganie po mapie i młócenie bossów, bo a nuż wniesie to coś do fabuły, dostaniesz coś przydatnego/nieprzydatnego lub po prostu zmarnujesz czas.

Tytan0piorunów

@kejdzu zrozumiałem dobrze, a ty swoim komentarzem właśnie to potwierdziłeś. W życiu też nie ma ptaszków odhaczajacych 😉 Jak już mowilem, Wiedzminy popsuły graczy. Gracze już nie chcą grac w gry, gubić sie w nich i odnajdywać, tylko zaliczyć i essa. Wiadomo, brak życie i brak czasu zrobiło swoje ale więcej czynników ma tutaj znaczenie

Tytan1piorunów

@aerthevist -zadania z teammatami
- wątek ( spoiler ) Clea i Alicja malowana
- wskrzeszenie Noco
- Simon
- przeszlosc Verso w ekspedycji 0
- wieża z 33 pokojami

Osobistość1piorunów

@Wujek_Judasz
Za dużo grasz jak życie z grami porównujesz 😉

Tytan0piorunów

@kejdzu ah argumentum ad personam, moje ulubione 😉 No co ci poradzę, w życiu potrafisz eksplorować, zapamiętywać lokacje i sie w nich odnaleźć, a w głupiej gierce nie umiesz? 😉 Dasz rade

P.S Myślałem że podyskutujemy o konkretach które napisałem. Zawód mocno 😒

GURU4piorunów

@Wujek_Judasz zadania z towarzyszami (w tym dot Noco) sa jakos zasygnalizowane w obozie.

Do bezkresnej wiezy dotarlem ale po rozegraniu kilkunastu potyczek odpuscilem bo te walki sa nudne i nużące a co gorsza mimo zapowiedzi nic z nich nie wynika.

I wg mnie to jest najwieksza bolaczka gry - wiele potyczek jest wcisnietych tylko po to by bylo a fabularnie nic z nich nie wynika.

Tytan1piorunów

@aerthevist trochę tak, ale po drugim akcie wszystko prawie zostało wyjaśnione więc ( spoiler ) wybór samej drogi jak spędzasz Akt 3 jest też rozwiązaniem fabularnym:

- jeśli jak Alicja związałeś sie z tym swiatem chcesz w nim dalej siedzieć, gra daje ci taką możliwość. Masz racje, że są to w większości bossowie, ale jakieś ciekawostki lorowe też sie pojawiają.
- jeśli jak Verso uważasz że trwanie tego obrazu nie ma sensu i trzeba rodzinkę Dessandre wysłać na terapię to lecisz na last bossa i kończysz ten kabaret.

GURU4piorunów

@Wujek_Judasz i tu pojawia sie jeszcze jeden problem - wybor Versa sprawia ze dalsza gra jest mozliwa ale fabularnie nie ma sensu.

I jeszcze uwaga odnosnie dziennika - moim zdaniem nie tylko pomoglby graczom w ogarnieciu pobocznych watkow ale bylby fabularnie uzupelnieniem gry - dziennik Gustave'a plus dzienniki pozostalych ekspedycji.

Ponadto jesli robisz zadania jedno po drugim (a nie wszystkie od razu) i grasz regularnie a nie z doskoku to faktycznie nie odczuwasz jego braku. Natomiast jesli mialbys czas tylko na jedna sesje w tygodniu to juz byloby gorzej ze spamietaniem co trzeba zrobic (zwlaszcza ze mapa jest ogroma i przeroznych zakamarkow jest bardzo wiele).

Tytan1piorunów

@aerthevist właśnie, zapomniałem o tym, przecież jest dziennik Gustava. I nawet fabularnie fajnie byłby wplecony. Świetny pomysł. No tak, sam zaczynając Akt 3 wiedziałem już co chce zrobić i że Alicje/Maelle mówiąc lekko odkleiło. Chęć dalszego poznawania świata zwyciężyła, ale czulem ze to co robię kompletnie nie ma sensu, bo i tak zaraz to zniszcze. Taki trochę dysonans ludonarracyjny. Verso w akcie 3 był jak impostor.

GURU4piorunów

@Wujek_Judasz pragmatyzm nakazal mi szybkie zakonczenie watku glownego zeby nie zostawiac rozgrzebanej gry.

Przed ogarnieciem Lumin potyczki z opcjonalnymi bosami wydawaly sie zabawa dla masochistow. Potem bylo juz ok (chociaz i tak pewnie da sie lepiej zoptymalizowac postacie) ale zostal pewien niedosyt z uwagi na to ze wiekszosc rozegranych potyczek to była taka sztuka dla sztuki.

Gra wniosla powiew swiezosci i jest bardzo dobra ale nie idealna.

Tytan1piorunów

@aerthevist obiektywnie nie jest. Ale osobiście kocham całym serduszkiem. Czuć poprostu pasję z tej gierki.

Osobistość1piorunów

@Wujek_Judasz
Nie gram w jedną gre i sumując lokacje z wszystkich ciężko czasami ogarnąć zwlaszcza że bywa i wiele dni zanim uruchamiam ponownie . Zapisywać na karteczce? Rozumiem co masz na myśli ale ile ludzi tyle opini 🤯

GURU3piorunów

@kejdzu ile ludzi tyle opinii - w moim odczuciu autorom calkiem niezle wyszlo stworzenie gry dla hardcorowych graczy i casuali - masz bardzo rozbudowane mechaniki walki, ale nawet grajac jak sierota taka jak ja (bez lumin) mozesz przejsc glowny watek bez wiekszych problemow. Zalezy Ci na szybkim przejsciu gry - autorzy prowadza Cie za raczke i pokazuja paluchem gdzie masz isc. Szukasz wyzwan - masz ogromna mape wypelniona poteznymi bossami przy ktorych ci z watku glownego to male miki.

Autorytet4piorunów

Kiedyś quake'a 2 na "latarce" przeszedłem 😁

Fenomen3piorunów

@Gustawff jakiej latarce? Tym blasterku z nieskończoną amunicją?

Fenomen1piorunów

@Gustawff o jeżu, bez nieśmiertelności? To Co bardzo długo musiało zejść

Autorytet1piorunów

@Zjedzon miałem ta grę tak obcykaną, że nie ginąłem, a co do czasu to nie pamiętam ile to zajęło.

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Gry

6piorunów

Doszedłem do Starego Lumiere. Ile gry jeszcze przede mną, bo ostał mi się tydzień game passa.

Gruba ryba1piorunów

@aerthevist
To zależy czy głównego wątku czy rzeczy pobocznych i jak jesteś dokokszony. Od starego lumiere do końca bym powiedział, że jakieś 5 godzin, Maks do 10 jak będziesz się trzymał tylko głównego wątku.
A pobocznych rzeczy jest od c⁎⁎ja xD

GURU0piorunów

@Jarem 36-38 lvl postaci. Trochę zadań pobocznych porobiłem, ale jak widziałem, że nie byłem w stanie realnie zagrozić przeciwnikowi, to odpuszczałem sobie. Zależy mi na poznaniu historii, a kompletnie nie interesuje mnie odblokowywanie fikuśnych ciuszków czy fryzur.

Gruba ryba1piorunów

@aerthevist
Przez to, że jestem już na ng+ to nie pamiętam czy to wysoki lvl.

Problem jest w tym, że co najmniej 3 lokalizacje poboczne wnoszą mega dużo do fabuły, a możesz je totalnie pominąć. Jedną z nich męczę już czwartą godzinę

GURU0piorunów

@Jarem zauważyłem, że niektóre poboczne spotkania (białe nevrony) rzucają sporo światła na fabułę, ale z kolei niektóre questy są wepchnięte chyba tylko po to by były (Burgeron).

Z tego co mi się wydaje to max poziom to 99, więc raczej moja drużyna to leszcze (niemniej wydaje mi się, że przeciwnicy z głównego wątku są prostsi do pokonania niż ci z wątków opcjonalnych).

Gruba ryba2piorunów

@aerthevist
Białe nevrony mocno się wyjaśniają w innych questach. I ogólnie pochodzenie nevronów.

Level 99 ciężko wbic bez ng+, ale tak, najtrudniejszy boss do ogarnięcia jest opcjonalny. Tego kutasa sparować to trzeba być sawantem.

GURU1piorunów

@Jarem to ten kamień/kokos z oczami na wyspie w pobliżu Stacji Monoco?

Stare Lumiere za mną. Szybko poszło. Ale podnieśli mi ciśnienie uszczęśliwianiem na silę przymusowym wykorzystaniem S. i M.

Fenomen1piorunów

@Jarem Ja 99 dobiłem w kilkanaście minut na handlarzu przed Simonem. Zrobiłem build, który kończył walkę w pierwszej turze i spamowałem tylko te pojedynki. Połowa expa idzie do reszty drużyny, więc nie trzeba było jakoś mocno główkować nad każdą postacią.
I jeśli problemem jest konieczność uników/parowania, to wystarczy _zwyczajnie_ zrobić build, który tego nie wymaga. Tutaj efekt strategii "pełna prędkość i pełne rozbicie",
https://www.hejto.pl/wpis/polozylem-w-koncu-skurczybyka-zazwyczaj-w-takich-chwilach-mysle-sobie-quot-nares
@aerthevist Ostatni boss jest ukryty w głębinach morza, trzeba najpierw skończyć wątek główny, żeby móc go zobaczyć.

Położyłem w końcu skurczybyka. Zazwyczaj w takich chwilach myślę sobie "nareszcie!", ale teraz jest - Sauronus - Hejto.plPołożyłem w końcu skurczybyka. Zazwyczaj w takich chwilach myślę sobie "nareszcie!", ale teraz jest "JA CHCĘ JESZCZE RAZ!". Najlepsza gra w historii, która wyznacza nowe standardy. 12/10 #clairobscur #expedition33 #gry #achivementHejto.pl
Gruba ryba3piorunów

@aerthevist
Nie, Simon. Musisz się dostać do Renoirs Draft
@Sauronus
Musisz skończyć akt 2 i wymaksować relacje z Esquie. De facto sama relacja wystarczy, ale w 2 akcie brakuje na to czasu
Wiem, że można zrobić build bez parowania/uników. No ale gdzie tutaj zabawa? :D

Fenomen2piorunów

@aerthevist Stare Lumiere, to tak około połowa 2. aktu. Teraz zdaje się szukasz axonów, potem będzie Malarka, akt 3. i finał. Jak się przyłożysz to tydzień starczy.

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Gry

11piorunów

Malarka uwieczniła ekipę, która stworzyła

GURU4piorunów

@aerthevist szkoda że to turówka bo wszyscy zachwalacie tą grę jak szaleni

GURU9piorunów

@Opornik niby turówka, ale uniki/parowania/odskoki/kontry wymagają już małpiej zręczności.

Wg mnie fenomenem tej gry jest to, że nie jest kolejny Baldursem/Oblivionem/[wystaw tytuł dowolnego generycznego fantasy w którym na początku bijesz patykiem gobliny/szczury).

Pokaż więcej komentarzy (6)