Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#retro

Tytan

w NSFW

51piorunów

Chomikuj to jest nie tylko wielkie archiwum polskiego internetu ale i wehikuł czasu.

Mnóstwo użytkowników postawiło sobie za cel zbierać porno i nudesy. Nie wiem dlaczego, no ale chcą to robią.

Można sobie wejść i poprzeglądać amatorskie nudesy Karynek sprzed 15-20 a nawet i więcej lat - dzisiaj większość tych lasek pewnie ma dzieci w podobnym wieku, co one na tych zdjęciach. Niepowtarzalny klimat polskich mieszkań z tamtych czasów, gdzie chyba każdy miał podobne meble, biurka, plakaty i sprzęt RTV.

Tych zdjęć są tam potężne ilości, naprawdę w setkach tysięcy plików liczone. Zastanawiam się, jaki % z tego to nudeski czyjejś "ex" wrzucone tam z zemsty.

Zarzucę przykładem - za laską dumnie prezentuje się kalendarz wskazujący kwiecień 2003, na biurku stoi monitor kineskopowy, a niżej komputer PC w obudowie wskazującej datę produkcji na późne lata '90 lub wczesne '00. I obowiązkowy bajzel w pokoju. Sporo tych fotek zlustrowałem i 90% miało naprawdę solidny bajzel w pokojach.

  

Gwiazdor0piorunów

@Esubane sam wrzucilem na podobne serwisy fotki swoich bylych wiec kto wie, kto je kiedys znajdzie

Tytan15piorunów

@Kubek twój wpis to jest tak rozbudowany, że mógłby zastąpic mojego dość skromnego OP :grinning:

ale wszystko, co napisałeś to prawda. Niesamowicie mnie wkurza Google i [AD] [AD] [AD] na całej pierwszej stronie wyników. W internecie poruszam się jakieś 20 lat i jak mi go założyli, to on już był dość zaawansowany i prosty w obsłudze. Prawdziwym dinozaurem to był mój profesor z fizyki, który doświadczenie w dyskusjach online ma od 1992 więc przerobił irce, usenety i korzystał z internetu w czasach, gdy był on dostępny tylko dla pracowników naukowych na UW.

Taki stan internetu wynika chyba z dobrobytu i totalnego ogłupienia ludzi przez korporacje. Na zachodzie Europy ludzie zarabiają sporo, ale są totalnymi leniuchami i jedyne co potrafią to wpisać hasło w google, wejść na reklamę i kupić nowy program, pralkę, samochód czy co tam potrzebują w danej chwili.

Za to u kacapów ciężko, więc sobie radzą jak mogą, ta wiedza nie umiera bo wciąż jest potrzebna. Rusek nie wejdzie sobie na reklamę jakiejś korporacji i nie wyda 500$ na nową pralkę tak o, więc szuka po necie schematów swojej zjebanej i kombinuje, jak ją postawić na nogi za pomocą silnika wymontowanego z kosiarki.

Ciekawe jak wygląda internet w krajach azjatyckich. Tam też bieda i przetrwanie ale jednocześnie cenzura i straszliwy autorytaryzm w większości tych państw. I jeszcze ciężej z językiem.

Pokaż więcej komentarzy (32)

GURU

w Motoryzacja

22piorunów

HONDA CB 450 S

Mój pierwszy motocykl, po zdaniu prawka A. Nie liczę gruzów pokroju zmoconych kadetów i WSK, którymi rozbijałem się po lasach za gnoja. Zawsze miałem tendencję, to kupowania pojazdów, bez sensu, patrząc na wygląd i unikalność.

Nie patrzyłem na dostępność części albo spalanie. Co mści się na mnie do dzisiaj. Ale cóż. Za duży ze mnie esteta.

Ta cebula, była nietypowa i dosyć rzadka, produkowana tylko przez 4 lata (1986–1989) aczkolwiek, nie wiem ile ich wyprodukowali. No i jest śliczna. Ja miałem dokładnie takie malowanie jak na zdjęciu. Jest po prostu za⁎⁎⁎⁎sta. Nawet teraz, jak na nią patrzę na focie, to jest jeden z ładniejszych motocykli retro. Niektórzy twierdzą, że to pierwowzór nakeda.

Silnik R2 OHC jest oparty na konstrukcji hondy z końcówki lat 70tych. Moc niezdławionej wersji to 44KM z sześciobiegową skrzynią. Waga 185kg. Zwinne to było i fajnie jeździło się w koło komina i po mieście. Przyjemny dźwięk silnika.

Niestety... Niektóre rozwiązania konstrukcyjne to koszmar. A zwłaszcza wadliwe sprzęgiełko rozrusznika, które okazało się być.... w środku silnika na dnie... Co i mi się przytrafiło w końcu (jak prawie w każdym modelu)

Nikt nie chciał się tego podejmować, a jeśli już, to rzucał taką ceną, że buty mi spadały. Kupiłem ten motocykl za 2K, a mechanicy krzyczeli minimum 1K za połówkowanie silnika. Postanowiłem zrobić to sam przy ogromnej pomocy Taty.

Najpierw był problem z częściami, które znalazłem w jakimś sklepie w Holandii. Potem zaczęła się rozbiórka. Całość trwała jakieś dwa tygodnie, bo nie zawsze mieliśmy czas żeby się spotkać i grzebać. Problem był z wszelkimi uszczelkami, bo nigdzie nie można było dostać oryginalnych. Kupiłem więc zamienniki, co miało się zemścić okrutnie. Po poskładaniu wszystkiego do kupy, moto odpalił z palca, co mnie zdziwiło i cały w skowronkach stwierdziłem, że klasyk został uratowany. I tu wchodzą zamienniki uszczelek. Całe na biało, a raczej na czarno z oleju. Po dwóch tygodniach, podczas wycieczki, staję na światłach i czuje smród oleju. Patrzę pod nogi, a ja mam całe spodnie zalane. Uszczelki wydmuchało a cebula zerzygała się w zemście na mnie... Wtedy pękłem. Postanowiłem go sprzedać jako uszkodzony.

Przyjechał chłopak z KRK i bierze za 1500. Mówię mu: ale wiesz w jakim on jest stanie? Chce Ci się z tym babrać? Bo ja mam dość. Tamten stwierdził, że ma takiego drugiego i chce złożyć z dwóch jednen, bo bardzo mu się ten motocykl podoba. No to z czystym sumieniem uścisnąłem jego rękę, że moto leci w dobre ręce.

Dziś przeglądałem te modele jak stoją i zdziwko.... 4 tysie to minimum za coś jedżącego (gruzów nie liczę) a fajne egzemplarze nawet po 8K. Ale w sumie... to moto jest śliczne nawet dziś (° ͜ʖ °)

    

GURU3piorunów

@SuperSzturmowiec To miało dokładnie 447 cm³ I tak. to jest egzotyk nawet dzisiaj. Trochę teraz żałuję, że się go pozbyłem, zresztą, tak jak i kilka innych pojazdów. Tylko gdzie ja bym to wszystko trzymał? (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Praktykant

w Hydepark

11piorunów

Dzień dobry, wszystkim.

Czas na lajtową niedziele. Czas na wypoczynek

   

Praktykant2piorunów

@dywagacja Kaktus uratowany jakiś rok temu z popularnej sieciówki, niestety nie znam odmiany czy rodzaju. Za to pamietam że był jak z gumy. Lekkie turbulencje a gibał się jak żul po piwie. Fajny jest bo rośnie pomimo, no i mimo że to kaktus to nie kuje. Kolce ma jak pluszak..

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kompan

w Ciekawostki

10piorunów

Po pierwsze, to siema, bo to mój pierwszy wpis na hejto :smiley:

Od razu wpadam z ciekawostką i pytaniem w jednym. Macie może jakąś wiedzę na temat tego edytora taśm 8mm - geko gm 3003 :smiley: Może są tu zapaleńcy retro kinematografii? :smiley:

   

Kompan1piorunów

@Randy_Robinson z tego l, co wiem, to chyba służy do wycinania klatek, ale sam mało wiem :smiley: Są wysuwane dwie roki na taśmę po lewo i prawo. Oczywiście z lewej na oryginalną i z prawej na tą po edycji :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kompan

w Hydepark

1piorunów

Dziś ciąg dalszy przygotowywania laptopa pod retro gaming. Kto pamięta te wspaniałe uczucie przejścia ze starego systemu na niesamowicie szybki system Windows XP?

 

Pokaż więcej komentarzy (4)

Inspirator

w Gry

11piorunów

Dawno nie było wpisu z  (wszystko wina Paradoxu, cholerne Stellaris to maszyna w czasie, odpalasz po południu, mrugasz a tu siódma rano), więc pora to naprawić.

Dziś odejdziemy trochę od tematów strategicznych (fanów strategii uspokajam że na pewno wrócą, w planach omówienie RTSa z dinożarłami) i odejdziemy od Cover-CD CD-Action, a przejdziemy do starego dobrego Komputer Świat Gry gdzie przed nadejściem lata w 2000 roku udało im się wydać jako pełniaka bohatera tego wpisu - grę Get Medieval.

A była to arcadeowa nawalanka z widokiem z lotu ptaka, gdzie nasz bohater schodził w głąb lochu żeby (a jakżeby inaczej) ubić złego smoka. Żeby to zrobić musi się przebić przez 40 poziomów wypełnionych hordami złoli których sprowadzić należy do poziomu mięsa mielonego.

Jak się w to gra? Jeżeli pamiętacie stareńkiego Gauntleta, to właśnie ta gra będzie chyba najlepiej oddawała klimat rozgrywki. Ale biorąc pod uwagę datę wydania Gauntleta to ci co pamiętają o nim raczej są skupieni na śledzeniu kursu wymiany złotówki na pieluchomajtki, innym dobrym określeniem rozgrywki z jakim się spotkałem było "jakby Diablo puknęło Crimsonlanda". Mamy fale przeciwników satysfakcjonująco rozbryzgujących się w mielonkę, złoto i artefakty do zebrania, broń do ulepszenia, klucze do znalezienia i bossów do ubicia.

Grę zrobiło Monolith Productions - dla tych co ich znają to powinno wystarczyć za rekomendacje.

Bohaterów do wyboru mamy czterech, będących absolutnym kanonem (a nawet kliszą) fantasy. Dumny elf z łukiem - który ma zbyt wielkie mniemanie o sobie. Honorowa wojowniczka - która definitywnie nie ma kompleksu na punkcie bycia kobieta w tradycyjnie męskim "zawodzie". Potężny barbarzyńca - który być potężny i wielki i ma topór, a tak w ogóle to być potężny i wielki i ma topór. Oraz czarodziejkę która włada potężna magią oraz potężną nerwicą macicy.

Jak można zauważyć z opisu, gra absolutnie nie traktuje siebie zbyt poważnie i luźno nabija się z klisz fantasy. Barbarzyńca brzmi jak Schwarzenegger z obniżonym IQ, elf jest tak zadufany w sobie że nawet Altmerzy stwierdzają że "no bez przesady". Czarodziejka zachowuje się jakby połowę egzaminów w Hogwarcie zaliczyła ustnie, a wojowniczka twardo uważa że ma najdłuższy miecz ze wszystkich wojowników i nikt nie ma dłuższego.

Gra oferuje tez multi - i to zarówno po sieci, lokalnie przez LAN jak i przy jednym komputerze. Ten ostatni co prawda wymaga dodatkowych kontrolerów.

Sama gra jest niestety nie do kupienia online, trzeba albo kupić wersje płytową (co nie jest aż takie trudne) albo popłynąć po wodach Internetu i zawitać to serwisów takich jak MyAbandonware.com czy Archive.org

Ale warto, bo to bardzo przyjemna gierka do odpalenia i odstresowania się przy krzykach umierających mobków.

    

Osobistość0piorunów

@poprostumort
Super gra, miło wspominam, można było w coop grać. Tajne przejścia były :grinning:

Mam gdzieś prawie całą kolekcję płyt z GKŚ z pierwszych 2 lat :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

Sum

w Jedzenie

11piorunów

ale by sobie człowiek zjadł takich podłych sajgonek z psa gdzieś u chińczyka w budzie

eeeeech, coraz mniej takich lokali mam wrażenie i tylko jakieś craftowe chinole powstają z kurczakiem w cieście za 30zł...

   

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Warszawa

11piorunów

Warszawa, początek lat dwutysięcznych, Nowy Świat. Jakiś zagraniczny film... Jakość trochę kiepska, bo ripowane z VHSa. W dodatku kamerzysta za blisko stał i nie ma szerokich kadrów. Nie wiadomo, dlaczego Hejto dało tag     

Pokaż więcej komentarzy (5)