MikuuuusLider
4piorunówZełenski odwiedził żołnierzy na kierunku łymańskim gdzie aktualnie trwa operacja Vivaldi
Filmik opublikowany przez Wołodymyra Zełenskiego

MikuuuusLider
4piorunówZełenski odwiedził żołnierzy na kierunku łymańskim gdzie aktualnie trwa operacja Vivaldi
Filmik opublikowany przez Wołodymyra Zełenskiego

TrupusGruba ryba
15piorunówWzruszająca akcja, oddolna taka ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ)
Trochę brakuje zatroskanej polskiej matki z "obwodu" mazowieckiego, ale to pewnie kwestia przeszukania netu.

@Trupus U nas chyba wiedzą, że nie przejdzie xD
@Trupus
> I'm Polish mother od two beatiful bubbles...
SaeglopurPraktykant
17piorunów_PILNE_
Czechy zapowiedziały iż ich okręt podwodny pozostaje na miejscu i nie będzie przykładać ręki do interwencji w Zatoce Fińskiej! Estonii pomoże marynarka wojenna Słowacji. Dla Czech priorytetem jest Kraj královecký
#rosja #wojna #heheszki #czechy #estonia #humorobrazkowy

ORC Krtek
XD
RedCrescentFanatyk
14piorunówSroda, wiec dzien... chlopaka! A rosyjska prawda dzis ciekawe smaczki serwuje:
* Zatarta granica samoobrony: nowe japońskie rakiety rozszerzyły zasięg rażenia aż do Władywostoku
Tokio przygotowuje się do zaprezentowania nowości, która przekształca koncepcję samoobrony w narzędzie dalekiego uderzenia na kluczowe cele w Azji.
* Seulowi nie opłaca się utrzymywać stosunków z Kijowem. Pojawił się powód, by je zerwać
* Armia Kazachstanu u progu zmian: co znajduje się w arsenale i do czego powinny doprowadzić reformy
* Umowa małżeńska pojawiła się na portalu „Gosuslugi”: po co jest potrzebna zwykłej rodzinie
* Więźniowie w zamian za sankcje: Waszyngton szuka nowej formuły stosunków z Moskwą
* Auchan i Metro na celowniku: Rosja trafiła w czuły punkt Europy poprzez lodówki i pensje
* Amerykanie wycofali się z Iraku, pozostawiając kraj w gorszej sytuacji niż w Afganistanie
* „Rosyjska matematyka” podbija USA: dlaczego Amerykanie wracają do radzieckiej szkoły
#rosja #wojna #ukraina #pravda
Ps: przyznaje, ze ten ostatni mnie intryguje - moze wrzuce pozniej, podrkeslam: "byc moze"

Zatarta granica samoobrony: nowe japońskie rakiety rozszerzyły zasięg rażenia aż do Władywostoku
O... To prawda? To świetna wiadomość w takim razie.
"Zatarta granica samoobrony: nowe japońskie rakiety rozszerzyły zasięg rażenia aż do Władywostoku
SIŁY ZBROJNE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE
Japonia, pod wpływem fali militaryzacji, nadal chwali się swoimi nowościami rakietowymi. W październiku tak zwane Siły Samoobrony Japonii planują zaprezentować opinii publicznej nowy nadbrzeżny kompleks rakietowy typu 25. A sądząc po parametrach tej broni, Siły Samoobrony Japonii należałoby raczej przemianować na „siły ofensywne” lub „siły dalekiego uderzenia rakietowego”."
...
Co oznacza nazwa kompleksu rakietowego typu 25?
Rakieta kompleksu typu 25 stanowiła rozwinięcie serii wcześniejszych rakiet przeciwokrętowych, które były opracowywane w Japonii już od końca lat 80. Bezpośrednim poprzednikiem obecnego kompleksu był „typ 12”. Jest to pocisk klasy „powierzchnia–okręt”, przeznaczony do wystrzeliwania z lądu, ale istnieją również modyfikacje umożliwiające wystrzeliwanie z samolotu i okrętu.
...
„Typ 12” został wprowadzony do uzbrojenia armii japońskiej w 2012 roku i nietrudno się domyślić, że liczba w oznaczeniu rakiet oznacza rok wprowadzenia do uzbrojenia. Pod koniec 2020 roku, gdy tylko Waszyngton dał Tokio zielone światło na opracowanie modyfikacji o większym zasięgu, japońscy konstruktorzy zaczęli „dopracowywać” typ 12, aby osiągnął nowy poziom.
W rezultacie zasięg nowej rakiety zwiększono z 200 km od razu do 900 km i wygląda na to, że nie zamierzają na tym poprzestać. Istnieje dążenie do osiągnięcia zasięgu 1500. Rakieta została przyjęta do uzbrojenia w 2025 roku, stąd nazwa Type 25.
Jeśli chodzi o to, kto znajdzie się w zasięgu rażenia tej rakiety, powstaje następująca prosta lista:
w Rosji – wszystkie Wyspy Kurylskie, znaczna część Morza Ochockiego, aż po Pietropawłowsk Kamczacki, a także oczywiście Primorie – Władywostok, Chabarowsk;
w Korei – cały półwysep od południa do północy;
w Chinach – na przykład Pekin i Szanghaj.
tutaj calosc:
https://military.pravda.ru/2417393-japan-type-25-missile/
Грань самообороны стерта: новые ракеты Японии расширили зону поражения до ВладивостокаУзнайте, какие возможности дает Японии новый ракетный комплекс Type 25 и почему его дальность в 900 км вызывает тревогу у соседних государств.Правда.РуMikuuuusLider
14piorunówKolejna świeżutka praca chłopaków z SIGNUM:flag-ua:

@Mikuuuus nie przestaje mnie zastanawiac, dlaczego to jeszcze nie jest naprowadzane przez AI? Myślę, ze nawet ja bym był w stanie cos takiego napisać, a nawet nie jestem w tym dobry.
No i druga rzecz: czy roje dronów są już wykorzystywane jako tarcza do przechwytywania wrogich dronów?
@FriendGatherArena millrem maja wozy naprowadzane ai. wgrywaja im program, a po np. zrzucie z drona wykonuja zaprogramowane zadanie. dzieki temu unikaja zagluszani komunikacji
MikuuuusLider
19piorunów
co tam sie stalo? ktos ich z rosja pomylil?
@DEATH_INTJ Prędzej z Ukrainą i nie pomylił.
intyLider
45piorunówRuskie straty na dzień 30.09.2026r.

@inty no tak średnio bym powiedział, tak średnio
alaMAkotaGURU
12piorunówTen film się ciężko ogląda - tak naprawdę to nawet niewiele na nim widać.
Przedstawia walkę na noże między ukraińskim i rosyjskim żołnierzem.
Rusek został wzięty do niewoli przez ukraińskie oddziały z Kompanii Jezusa Chrystusa podczas nalotu.
Podczas ewakuacji więzień zdołał się uwolnić i zaatakował dowódcę kompanii, znanego pod pseudonimem Bravy.
W trakcie toczącego się pojedynku na noże Bravy zabił napastnika i, mimo odniesionych ran, zdołał wrócić na pozycje ukraińskie, zabierając ze sobą rannego towarzysza.
Tłumaczenie:
-Właśnie wzięliśmy tę parę. Cóż, stary, jeśli się będziesz dobrze zachowywać, to wymienimy cię całkiem szybko. Wstawaj. Co tu się dzieje. Czekaj, czekaj!!!
(Długa walka trwa).
-Tam, tam, tam! Dziękuję ci Boże, dziękuję.
Jednostka SOF Jezusa Chrystusa. W kierunku byłego zbiornika Khakovka.

@alaMAkota Korpus Chrześcijański chyba 😅
alaMAkotaGURU
20piorunówRozpoczęła się rosyjska kampania uderzeń przeciwko ukraińskiej infrastrukturze energetycznej.
W nocy Rosja wystrzeliła co najmniej 18 pocisków balistycznych Iskander-M/S-400 i naddźwiękowych pocisków manewrujących Oniks w kierunku Kijowa i obwodu kijowskiego, atakując elektrownie cieplne EC-5, EC-6 i Trypole. Po atakach wybuchły duże pożary.
Dodatkowo, do ataków na infrastrukturę energetyczną, w tym wspomniane elektrownie, a także inne cele w Kijowie, wykorzystano odrzutowe drony Geran-4 i Geran-5.
ty k⁎⁎wa czytasz co piszesz? czy wklejasz bez patrzenia?
@DEATH_INTJ ej, tu jesteś przystojniaku! To jak, powiesz mi wreszcie, dlaczego kazałeś ml iść sobie precz?
no. nie mozna bylo tak od razu?
@DEATH_INTJ no to powiedz, ciekawość mnie zżera
manstainOsobistość
25piorunówRosyjskie ataki rakietowe doprowadziły do zatrzymania trzech największych pozostających w ruchu ukraińskich hut stali, które odpowiadały łącznie za około 90% produkcji stali w Ukrainie. Na początku września rosyjskie pociski balistyczne uderzyły w zakłady w obwodach zaporoskim i

radziolGURU
86piorunów
https://www.youtube.com/watch?v=U9UkJWL2-jg
Mars Attacks 1996Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@DKK don't run! we are your friends.
swietna satyra na kacapow.
We're not your enemies,
powiedziały skorpiony do żab
xniorvoxFanatyk
45piorunówPatataj patataj, panie Ławrow. Polscy analitycy bardzo dokładnie przeanalizowali rosyjską doktrynę wojenną. Nie tylko dokumenty, ale również mięsne szturmy pod Małą Tokmaczką i udawanie, że wcale nie boli.

Słychać wycie? XD
Zastanawia mnie kiedy Walaszek pokusi się o jakis odcinek z ruskimi.
@dziad_saksonski może jest jakiś generał italia
MikuuuusLider
18piorunówSą tu osoby które lubią sobie wieczorkiem walnąć kawusie?😁 Zapraszam na 9 minutowy materiał z niszczenia rosyjskich terrorystów:coffee: Miłego oglądania!
Filmik opublikowany przez jednostkę rozpoznania powietrznego „Feniks”

alaMAkotaGURU
40piorunów
Ehhh nie wiem. To rosja. Kaza lecieć to lecą a jak rozbije to się rozbije.
Jeśli trzy z czterech silników zawiodły w tym samym momencie, to faktycznie nie wygląda na przypadek. Nie wiem, czy mogą się rozpaść od złego paliwa, ale od sabotażu na pewno.
@xniorvox 3 rurki w silniki
@xniorvox to turbiny, wystarczy, zeby paliwo bylo plynne i palne
@binarna_mlockarnia fiszer twierdzi, że coś nie tak było z paliwem
kainserezcFenomen
89piorunów
A tego 7 zapomnieli wziąć ze sobą?
Już ich nie produkują więc strata niedwracalna. Bardzo dobra wiadomość bo po operacji "Pajęczyna" nie zostało ich już dużo a każda kolejna strata oznacza większą eksploatację pozostałych co zwiększa zużycie i ryzyko kolejnych strat. Spirala aż do wyzerowania.
MikuuuusLider
14piorunówFilmik opublikowany przez 65. Brygadę Zmechanizowaną Sił Zbrojnych Ukrainy

radziolGURU
129piorunówWielkie umysły myślą podobnie, to dlatego napisały to samo. Prawda?
#heheszki #rosja #ukraina #wojna #kacapyjebane #bekazkacapow

"Nie chcemy umierać za Gdańsk" wiecznie żywe.
@radziol ciekawe czy ruskie matki o tym wiedzą
MikuuuusLider
53piorunów
Filmik dla osób zainteresowanych
Obwód amurski (Rosja) Kacapom właśnie samolot spadł xD https://streamable.com/29rqmg #ukraina #wojna #rosja - MikuuuusObwód amurski (Rosja) Kacapom właśnie samolot spadł xD https://streamable.com/29rqmg #ukraina #wojna #rosja #wideozwojny #obwodamurski #samoloty #lotnictwoHejtoRedCrescentFanatyk
18piorunówAa! jakbyscie nie wiedzieli, to na rosyjskim wykopie Ukraina juz przegrała (ponad 1,2k "piorunow" w 5h):
Mieszkańcy Ukrainy, a może już wystarczy?
5 godzin temu
133 tys.
Nazwijmy rzeczy po imieniu: Ukraina przegrała ten konflikt. Obecnie obrona przeciwlotnicza praktycznie przestała tam funkcjonować; przynajmniej rakiety i drony dosłownie dzień po dniu niszczą coś w Kijowie, na przykład: I znowu płonący Kijów: cele zostały trafione rakietami „Geranium” i „Cyrkon”.
Mieszkańcy Ukrainy mogą uważać, że to Rosja jest w błędzie, Rosjanie są przeciwnego zdania (i mają ku temu wystarczające podstawy), ale w każdym razie obelgi pod adresem Rosjan w Internecie oraz „dislike’owanie” ich postów i komentarzy na temat Ukrainy w żaden sposób nie zmienią sytuacji, a jest ona taka, że dopóki Ukraina chce walczyć z Rosją, dopóty będą na nią padać uderzenia, teraz znacznie bardziej bolesne, biorąc pod uwagę, że Ukraina praktycznie nie posiada już środków obrony przeciwlotniczej. Rosja nie zamierza też robić przerwy w oczekiwaniu, aż Zachód zbierze pieniądze dla Ukrainy i wyprodukuje nowe rakiety. Wręcz przeciwnie – powstała szansa, gdy ukraińskie środki obrony przeciwlotniczej się wyczerpały i nie ma możliwości ich uzupełnienia, zostanie wykorzystana przeciwko niej z pełną mocą. Bez urazy, ale robiliście to samo podczas ataków na rosyjskie obiekty, na przykład gdy okazało się, że rafinerie trudno jest chronić, a Ukraina dysponuje wystarczającą liczbą dronów, by przeprowadzać na nie masowe ataki.
Ukraina nie powinna liczyć też na pomoc Zachodu: tam pomaga się tym, którzy osiągają wyniki, a obecnie nie jesteście już w stanie ich osiągnąć. Tym bardziej, że Zachód nie jest w stanie pomóc w zakresie obrony przeciwlotniczej, a bez niej po prostu zniszczą wam infrastrukturę na tyłach i nie będziecie mieli czym zaopatrywać frontu.
Jest tylko jeden sposób, by to wszystko powstrzymać: nadszedł czas na kapitulację Ukrainy. Może to być przykre, ale w gruncie rzeczy nic wam to nie grozi (o ile nie jesteście pracownikami TCC ani Zełenskim): Ukraina straci terytoria, które już straciła lub praktycznie straciła, a co do reszty – ustaną ataki rakietowe i dronowe, a TCC przestaną łapać ludzi.
Jeśli obawiacie się, że Rosja przyłączy Ukrainę, to na próżno: po prostu tego nie potrzebujemy – musielibyśmy zainwestować ogromne środki, aby podnieść poziom życia na Ukrainie do poziomu rosyjskiego (przecież nie wierzycie na serio, że nie mamy pralek, a toalety są na ulicy?), a przy tym byłaby to bardzo niepewna inwestycja.
Krótko mówiąc, tylko wy możecie położyć kres temu, co się dzieje: ogłaszacie kapitulację – i wracacie do normalnego życia. Im wcześniej nastąpi kapitulacja Ukrainy, tym szybciej i łatwiej będzie powrót do normalnego życia.

@RedCrescent już w trzecim dniu przecież przegrała xD a ruskie stracili 1.5 mln ludzi po to by Ukrainie przykro nie było...
Juz Bucza pokazała jak bardzo "nic nie grozi".
Kapitulacja oznacza okupację, czystki, rabunek zasobów oraz przymusowe wcielenie do kacapskiej armii i wysłanie w mięsnych szturmach na państwa NATO. Tak jak na Ukrainę nacierają wcześniej podbite ludy z Kaukazu i Syberii (Czeczenia przecież walczyła z moskalami jeszcze ćwierć wieku temu).
RedCrescentFanatyk
14piorunówNie pamietam czy cos z Komsomolskiej w piatek wrzucalem ale niezawodny wojen-kor Александр КОЦ jak zwykle nadaje z frontu ku porzepieniu kacapskich serduszek:
Ojciec żołnierza wyruszył na front w poszukiwaniu zaginionego syna: wierzy, że odnajdzie go żywego – ZDJĘCIE
Korespondent wojskowy Kots opowiedział o ojcu żołnierza, który wyruszył na front w poszukiwaniu zaginionego syna
Aleksander KOTS
Korespondent wojskowy „KP” Aleksander Kots wyruszył w podróż logistyczną po pozycjach na froncie w DNR
Zdjęcie: Aleksander KOC.
Krew wojny
— Wujku Borze, często tu jeździsz? — staram się ustabilizować kamerę na wyboistej drodze.
— Codziennie — nie odwraca głowy.
Okulary z silnymi dioptriami, czarna czapka, kominiarka sięgająca do brody, zarost z siwizną, ręce poczerniałe od oleju silnikowego na kierownicy „Bukhanki”. Przed nami – szara wstęga drogi, a nad nią na nagich słupach rozpięta siatka: zielony tunel chroniący przed „ptakami”, rozciągający się na kilka kilometrów. Tam, gdzie kończy się siatka, zaczyna się to, co po stronie ukraińskiej nazywają „strefą śmierci”. Strefa śmierci. Terytorium, na którym panują drony. A wszystko, co się porusza — jest celem.
Kierowca 29. brygady obrony radiologicznej, chemicznej i biologicznej (RCHB) grupowania wojsk „Centrum” – wujek Borya.
Zdjęcie: Aleksander KOC.
A porusza się kierowca 29. brygady RCHB grupowania wojsk „Centrum” – wujek Borya. Codziennie, niezależnie od pogody i pory dnia. Woda, żywność, akumulatory, amunicja i „ptaszki” — wszystko to dociera do oddziałów na pierwszej linii frontu właśnie na takich, trzęsących się „Bukhankach”. Logistyka to krew wojny. Żaden oddział bezzałogowych statków powietrznych na linii frontu bez takiego kierowcy nie jest nic wart.
— Nowosybirsk, cześć! — macha do obiektywu do swoich rodaków. I nagle dostrzegam w jego smutnych oczach i wymuszonym uśmiechu coś znajomego. Do kogo ty jesteś podobny, wujku Borya…
Z tyłu, w skrzyni ładunkowej, stoją strzelcy. Dwóch, z karabinami, twarzą zwróconą ku niebu. Na poboczu — spalony UAZ z tablicami rejestracyjnymi z Tuli, zaczerwieniony od gorąca, bez szyb. Dalej — wypalony „Kangur”. Potem — po prostu czarne plamy na nasypie, tam, gdzie wszystko się wypaliło.
— Wszystkie samochody spalone — kiwa głową wujek Borya. — To wszystko za czas mojego pobytu tutaj.
Dwa urodziny
Wkrótce skończy 61 lat. Na wojnie jest już od roku.
— W czerwcu odbyła się pierwsza akcja w tym rejonie. Codziennie nas „bombardowali”. Tylko w czerwcu były dwa urodziny.
Za każdym razem — „mały ukraiński samolot”. Dron z skrzydłami. Za pierwszym razem wujek Borya wyskoczył, stanął przy samochodzie i zaczął strzelać.
— Może trafił, a może nie. Ale celował prosto w środek samochodu. Zaczęło się kołysać, zjechał za „Bukhankę” i uderzył w asfalt. Dwa metry dalej.
Za drugim razem wracaliśmy z pozycji — znowu „samolotek”. Wyskoczyliśmy, dron zniżył się nad samochód, zobaczył, że nikogo nie ma, wzbił się i odleciał. Wujek Borya opowiada o tym tak zwyczajnie, jakby mówił o zgasłym silniku. Teraz, dodaje, stało się „trochę łatwiej” — czy to front się cofnął, czy to się przyzwyczailiśmy.
Pytam, dlaczego wyruszył na wojnę w tak sędziwym wieku.
— Mam tu syna…
Pauza. Droga.
— Został uznany za zaginionego, uznano go za poległego…
„Dokładnie!” — rzuca mi prosto w twarz. Wujek Borya od razu przypomniał mi bohatera starego radzieckiego filmu „Ojciec żołnierza”. Staruszek Makharashvili jechał na front, by odnaleźć rannego syna. Chłop do szpiku kości, nawet na wojnie pozostaje chłopem. Ciepły, ale bez sentymentalizmu. Zabiera chłopcu karabin maszynowy i sam go dźwiga – w milczeniu, bo jest ciężki, a chłopiec chudy. Cierpliwy i powolny. Nie spieszy się, nie krząta się, nie pędzi do przodu. Idzie tak, jak idzie się orać pole. Szczery, ale nie głupi. Dumny, pełen godności. Nie jest to postać żołnierza, któremu dano syna dla dramaturgii, ale ojciec, którego wojna zmusiła do zostania żołnierzem, a on do końca nie nauczył się nim być. W tym tkwi jego siła, a w tym – tragedia finału. W filmie syn ginie mu na rękach nie dlatego, że ojciec zrobił coś źle. A po prostu dlatego, że na wojnie tak bywa.
Syn wujka Borys walczył pod Biełgorodem. W Ługańsku została jego żona – również żołnierka, snajperka, obecnie służąca w żandarmerii wojskowej; mają obecnie dwójkę wnuków. Drugi syn wujka Borysa, 30-latek, właśnie przybył do tej samej brygady. Uczy się na pilota. Trzeci czeka, aż skończy 18 lat, aby podpisać kontrakt.
— A jak żona pana żegnała?
— Powiedziała: „To twój wybór. Gdybym była na twoim miejscu, postąpiłabym tak samo”.
Zdjęcie: Aleksander KOC.
Wojna informacyjna
Ta droga, jeśli wierzyć Kijowowi, należy do Ukrainy. Jeszcze wiosną Zełenski przekazywał raporty dowódcy Sił Zbrojnych Syryskiego o sukcesach na kierunku Aleksandrowskim, a Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy informował o wyzwoleniu „prawie całego terytorium obwodu dniepropetrowskiego”. Do tego dochodziły jeszcze oddziały DNR. Latem podsumowano wyniki w liczbach: 745 kilometrów kwadratowych, 26 wsi w trzech obwodach. W sierpniu Syrskiego odwołano ze stanowiska, ale nie odebrano mu zwycięstwa – wyniki za niego zgłaszał już Drapaty.
A my jedziemy przez „wyzwolony” odcinek. Wujek Borya wiezie nas na pozycje dronów, które z tych samych kilometrów kwadratowych prowadzą działania w głąb ukraińskiego tyłu.
— To wojna informacyjna, trwa już od dawna — odpowiada Anton Zajcew, pod którego dowództwem znajdują się załogi samolotów i dronów typu FPV. — Już od dwóch, a może trzech miesięcy twierdzą, że działają na tych terytoriach. Sami widzicie, że to tutaj stacjonują nasze załogi.
Prawdą jest natomiast presja na drogi. Zajcew nie ukrywa: aktywność wroga na naszych arteriach zaopatrzeniowych wzrosła. Wujek Borya potwierdzi to swoimi dwoma urodzinami. Ale RCHBZ ma na to odpowiedź.
Anton Zajcew, pod którego dowództwem znajdują się załogi dronów typu FPV – samolotowego i śmigłowcowego
Chemicy
Tak, RCHBZ. Ochrona przed promieniowaniem, chemiczna i biologiczna. Zgodnie z etatem – zasłony dymne, odgazowanie, rozpoznanie, dezynfekcja. W rzeczywistości – załogi dronów dalekiego zasięgu, które uderzają w tyły ukraińskie.
W piwnicy zniszczonego domu znajduje się warsztat. Na stole, zbijanym z desek, leży skrzydło. Biały samolot – „Molniya-2”. Obok stoi technik-inżynier Nikita Martynow. W 2020 roku zgłosił się do służby jako żołnierz kontraktowy. Niedługo przed zakończeniem służby podpisał kontrakt. Początkowo był starszym chemikiem w TDA-3, zajmującym się sprzętem termodymowym. W 2024 roku ukończył szkolenie na inżyniera FPV, przepracował pół roku – i trafił do projektu „Molnia”.
— Ile lotów dziennie realizujecie?
— Maksymalnie 17 — w ramach jednej tury. Nie licząc lotów nocnych.
Tutaj, w donieckich bunkrowych biurach projektowych, widziałem wiele skutecznych wynalazków. Ale za każdym razem znajdzie się ktoś, kto cię zaskoczy. Chłopaki skonstruowali stojaki, które mocuje się śrubami samogwintującymi do „grzbietu” samolotu. W nich montuje się drona FPV. „Molnia” startuje z katapulty, pokonuje kilometry lotu, a przed celem, na polecenie operatora, ten naciska drążek, dron unosi się i zsuwa z grzbietu. „Błyskawica” atakuje cel. Dron FPV rejestruje obiektywną kontrolę — i wykańcza cel.
— Hipotetycznie „Błyskawica” uderza w pickupa, ludzie wyskakują. I to właśnie ich kontroluje.
Chłopaki skonstruowali wsporniki, które mocuje się za pomocą wkrętów samogwintujących do „grzbietu” samolotu.
Dowódca nazywa to „taktyką podwójnego uderzenia”. Trzy powody: obiektywna kontrola, ochrona – ponieważ przeciwnik aktywnie wysyła na ogon „Błyskawic” myśliwce przechwytujące – oraz zasięg. Tam, gdzie FPV sam nie doleci, tam go dostarczają.
Stracili ogon
Operator dronów Daniil Glazowski ma zaledwie 21 lat. Od 2024 roku służy jako ochotnik w operacji specjalnej, a od 2025 roku działa na kierunku Dobropolskim. Chciał wstąpić do wojska jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności. Szkolenie ukończył z wyróżnieniem. Pierwszy lot bojowy zakończył się trafieniem:
— Spaliłem dom, w którym znajdowała się piechota wroga.
Operator dronów Daniil Glazowski
Na ekranie przed nim widnieje obraz z jego drona. Przed nim, nad żółtym polem, porusza się biały krzyżyk „Molnii”.
— Przylatujesz — masz jeszcze w pełni naładowaną baterię — wyjaśnia Danila. — FPV nie może latać tam, gdzie sięga „Molnia”. A tak możemy zrzucić się nad jakąś miejscowością i przez jakieś 20 minut szukać celu. Samolot wykonał zadanie, wróg nie może wiedzieć, że na niebie jest jeszcze FPV. On się rozluźnia, wychodzi, zaczyna się krzątać… i wtedy już jesteśmy na miejscu.
— Niespodzianka.
W 80–90 procentach przypadków obie maszyny docierają do celu. Kiedy zaczyna się polowanie na „Molnię”, Danil startuje wcześniej, leci za nią i zajmuje się przechwytywaczem.
Operator „Molnii”, Wadim Lobanow, w okularach z osłoną siedzi przed dwoma monitorami. Na antenie — krótka, robocza rozmowa.
— Oto on, nasz trójkąt. Już jest blisko.
— W tej mgle słabo widać.
— Jakie macie cele? — pytam.
— Centrum kontroli bezzałogowego statku powietrznego. Naziemna stacja kontroli wroga.
Potem głos się zmienia.
— Zostali mnie.
— Co?
— Chyba straciłem ogon.
Wadim Łobanow zdejmuje okulary. Przed chwilą jego „Molnia” został zestrzelony nad Nowopawłówką. Myśliwiec przechwytujący zaatakował od tyłu, uderzył w ogon i wywołał eksplozję.
— Zniszczyło mi drążek wysokości, dron stał się niekontrolowany. Nic na to nie poradzisz.
Wadim pochodzi z Uralu. Przybył w 2025 roku i zgłosił się do służby w oddziale dronów. Uczył się na „Mavice”, a potem operator „Molnii” zatrudnił go jako swojego asystenta. Schemat z FPV na plecach jest dla niego nowością.
— Jak ważne jest wzajemne wyczuwanie się?
— Cały czas się komunikujemy. Zdarzało się, że na moim dronie zniknął obraz. Lecę wtedy na podstawie obrazu z drona, który siedzi na plecach.
Pytam, dlaczego poszedł na wojnę.
— Poszedłem za ojcem — odwraca wzrok, a jego oczy stają się wilgotne.
Nie pytam ponownie. Tutaj i tak wszystko jest jasne bez wyjaśnień.
— Wujku Borze — krzyczą żołnierze z zaplecza. — Nie sprawdziłeś naszego diesla?
— Naprawiłem.
— Co się stało?
— Głupki z niezdarnymi rękami — burczy obrazowo zawodowy kierowca ciężarówki.
Zamiast posłowia
Droga powrotna. Siatka nad głową, czarne plamy, rudy UAZ na poboczu, martwe miasto, pięciopiętrowe bloki bez szyb, a przy poboczu rdzewieją w rzędzie ukraińskie „Kozaki” z wyrwanymi drzwiami. Na przejściu dla pieszych stoi znak „piesi”. Pustą ulicą jedzie jeden rowerzysta.
Wujek Borya milczy. Strzałki w skrzyni ładunkowej spoglądają w niebo.
Oczywiście nie wierzy w śmierć syna. Ma nadzieję, że może jest w niewoli. „Strefa śmierci” to dla niego nadzieja. A może spotka kogoś z własnej krwi, jak Georgij Macharaszwili w Berlinie. Choćby na chwilę. Poza tym chłopaki wokół niego są dla niego jak synowie.
— To porządni chłopcy — mówi po prostu. — Wszyscy pracują. Bronią. A wy naprawdę pokażecie o mnie prawdę? Kierowców zazwyczaj nie filmują.
— Ale ja nie mówię o kierowcach…
— To o kim?
— O ojcach — odpowiadam. — I o dzieciach.
Wujek Borya kiwa głową ze zrozumieniem.

I jeszcze kilka zdjec