Loginus07Gruba ryba
22piorunówSkończyłem właśnie cały dostępny "Silos" - oba sezony oglądałem ciurkiem, bo znajomi zachwalali, jakie to jest dobre i w ogóle. I jeżeli chodzi o moją opinie to mam takie mocno mieszane uczucia. Dawno nie było mi tak wszystko jedno co się stanie z bohaterami w danym serialu - absolutnie nikomu nie kibicuje i jedynie Sims wywołuje we mnie jakieś emocje (wkurwia mnie ^^). Ich los jest mi absolutnie obojętny - ich problemy, motywacje, marzenia mnie nie obchodzą i nie wiem czy to kwestia postaci, jako takich, czy aktorstwa. Po prostu nikt mnie nie interesuje...
Natomiast interesuje mnie świat przedstawiony i to on mnie trzymał przed ekranem. W mojej głowie jest mnóstwo pytań dotyczących nie tylko samego silosu (część z nich nawet padła z ust bohaterów, no bo dlaczego pakt zakazuje wind?!), ale też świat na zewnątrz (czy to są resztki ludzkości czy tylko jej fragment? czy ludzie w silosie to eksperyment społeczny czy ostatki wśród ludzi? czy wszystkie silosy są takie same czy w każdym coś zmieniono by obserwować jak się będą rozwijały "cywilizacje").
I jeżeli przeczyta ten post ktoś kto czytał #ksiazki z tej serii to proszę o informacje - czy znajdę część odpowiedzi na powyższe pytania w książkach? Bo jeżeli tak to może dorzucę to do kolejki, bo nie wiem czy mi się chce czekać na kolejne sezony.

" Sims wywołuje we mnie jakieś emocje (wkurwia mnie ^^)." Ooo tak! To chyba przez gównianą grę aktorską. Ja też nie pieję z zachwytu nad tym serialem. Podoba mi się natomiast postać dyrektora IT.
"czy ludzie w silosie to eksperyment społeczny czy ostatki wśród ludzi?", no chyba ostatni odcinek drugiego sezonu trochę odpowiada na to pytanie.
nie jestem przekonany czy odpowiada - owszem pojawia się w niej relikt, owszem mówią o zagrożeniu atomowym, ale przypominam, że w pierwszym sezonie dostaliśmy migawki pięknego świata, a wyszło jak wyszło ^^ zostawiam sobie furtkę na eksperymenty ^^
@Loginus07 Serial jest na podstawie książki, więc raczej dziwnym byłoby eksperymentować :smiley:
Nie mogłem znieść tempa tego serialu w obu sezonach. Niby świat ciekawy ale jak bohaterka przez 15 minut wchodzi po schodach i przygotowuje drabinę żeby przejść nad przepaścią to jest to dla mnie za wolne tempo. A takich sytuacji było naście więc dałem sobie siana.
Edit: teraz przeczytałem komentarze wyżej o windach. Może i ma to sens w książce ale za cholerę nie utrzymuje to napięcia na ekranie.
@bishop Właśnie się wziąłem za pierwszy sezon i mam podobne wrażenie. Dodatkowo, nie lubię seriali, w których scenariusz idzie wyraźnie w stronę "Lost"a (dużo się dzieje, mało w temacie, a jeszcze mniej wyjaśnia). Widzę tu spory potencjał na takiego właśnie tasiemca.
Bardzo podobnie zareagowałem na Severance, na który rzuciłem się po ogólnych zachwytach w sieci, a który wciągnął mnie bardzo umiarkowanie, bo pomysł może i dobry, aktorsko jest nieźle, ale nie rokuje na spójną i logiczną historię. Będzie się pojawiało coraz więcej wątków i tajemnic, a ich wyjaśnienia, nawet jeśli kiedyś się pojawią, to będą raczej rozczarowujące.







