Kari28Osobistość
13piorunówDzisiejsze wydanie #kiedysidzis będzie o Kate Winslet.
Świat (w tym ja), po raz pierwszy usłyszał i niej w roli Rose z “Titanica”. To był mój ulubiony film dzieciństwa. Dostałam go w prezencie pod choinkę i oglądałam tak często, że taśma z kasety VHS troszku się wytarła.
Jej późniejsza, dramatyczna postać w “Zakochany bez pamięci” uplasowała ten tytuł na wysokiej pozycji filmów, do których chętnie wracałabym częściej.
Nie mogę nie wspomnieć też o “Lektorze” i kontrowersyjnej roli uwodzicielki/byłej strażniczki SS.
Prywatnie wydaje się, że jest mega autentyczną i ciepłą osobą. Nie gwiazdorzy i nie próbuje budować dystansu.
Starzeje się naturalnie. Trochę w opozycji do aktualnych trendów Hollywood.
No i na plus uśmiech z kącikami ust skierowanymi w dół, trochę jak #smilesinpolish.

Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon O kolega chyba się starzeje 😉 Ja od kiedy przekroczyłem trzydziestkę, to zacząłem patrzeć przychylnie na tzw. MILFy, a traz jak jestem 40+, to dopiero 😉
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon z biegiem lat miała co raz lepsze role. Bardziej dojrzałe i odważne. Może to ją bardziej uatrakcyjniło.
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Ja jak widzę młode, powiedzmy umownie, do 30 kobiety, to mama raczej uczucia ojcowsko-opiekuńcze niż jakieś inne.
Natomiast obecne czasy działają jakoś na plus. Dzisiaj kobieta czterdziestoletnia może wyglądać rewelacyjnie. Sporo dba o siebie, jest aktywna fizycznie. Strój też swoje robi. Teraz kobieta 30+ śmiga w jakichś sportowych butach i modnych ciuchach nie różniąc się w tej kwestii od dziewczyn w wieku powiedzmy studenckim. Zresztą u facetów jest podobnie. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia naszych ojców i wujków. Oni często w wieku 30 lat wyglądali, jakby dobijali do pięćdziesiątki.
Komentarz usunięty przez moderatora
@Kari28 Rose z Titanica. Jedna z tych jednoznacznie negatywnych postaci, które wielu widzów z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu uważa za pozytywne
@Rimfire ciekawi mnie Twój punkt widzenia. Wytłumacz proszę.
Moim zdaniem nieszczęśliwa nastolatka, której kazano wyjść za starszego kolesia dla kasy (tak, wiem - takie czasy). Scena, gdzie próbuje skoczyć za burtę mocno daje do zrozumienia, że jest zagubiona i ma dość sytuacji, w której się znalazła.
@Kari28 ale to nie jest tylko mój punkt widzenia. To jest kanon Titanika.
The real villain of Titanic was Rose. She cheats on her fiance with a homeless man, survives the sinking, ends up with a priceless diamond, holds onto it for 84 years in absolute secrecy, makes the crew looking for it listen to her life story and then chucks it into the ocean.reddit@Rimfire wiesz co, szczerze mówiąc nie przekonuje mnie ta narracja. Jest spłycona do maksimum. Nie uważam Rose za “jednoznacznie” negatywną. Oczywiście że są duże minusy tej postaci. Ale są one w jakiś sposób uzasadnione jej przeszłością.
@Kari28 nie są. Przeanalizujmy. Jest taką typową narcystyczną dziunią, która od dziecka była ustawiana pod kątem wyjścia za mąż za jakąś świetną partię, bo jest taka ładna. Tutaj jest ten fragment co to niby pokazuje jak jest pokrzywdzona bo nie chce wyjść za typka dla kasy. Ale jak już się zaręcza i chłop wokół niej skacze, daje prezent w postaci tego całego naszyjnika to ona go poniża publicznie, traktuje jak śmiecia. No wyobraź sobie to z pozycji tego faceta. Zamiast otwarcie zerwać albo chociaż siedzieć cicho to ona mu pluje w twarz. Chłop zabiera ją i jej matkę na luksusowy rejs, na którym typiara odnosi się do chłopa jak do śmiecia, po czym zdradza go z pierwszym z brzegu lumpem. Już pomijając cały ten wątek, że ona myśli tylko o sobie na statku jak jest nastolatką. Dorosła Rose trzyma ten warty miliony naszyjnik aż do czasu tego całego wywiadu i nie przekazuje go wnukom czy chociaż muzeum tylko wypierdala do wody. Co to ma symbolizować jak nie narcyzm, miałkość i egocentryzm?
@Rimfire uhuhu, ale nam się zrobił wątek interpretacji Titanica ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
No to tak, po pierwsze, ta dziunia która jak słusznie zauważyłeś, BYŁA ustawiona. Czyli zostało to zrobione wbrew jej woli. Miała 17 lat, miała toksyczną matkę i nie miała wiele do gadania, mimo tego, że jednoznacznie oponowała przeciwko związkowi z typem prawie dwa razy starszym niż ona.
Tak, traktuje go chujowo, ale zobacz jak on traktuje ją. Wyśmiewa jej zamiłowanie do sztuki. Też jest dominujący i agresywny. Jest sceną śniadania na tarasie, tuż po jej imprezie pod pokładem, gdzie ją szarpie i wywala porcelanę na podłogę.
I uwaga, ona jest nastolatką. W filmie ma zaledwie 17 lat.
A co do naszyjnika - też uważam że postąpiła źle. Ale to był jej przedmiot. Mogła z nim zrobić co chce, czy nam się to podoba czy nie.
Nadal, mimo tego że jej zachowanie nie było nieskazitelne, co podkreśliłam we wcześniejszej wypowiedzi, nie sądzę że była negatywną bohaterką. Raczej dramatyczną, która padła ofiarą toksycznej matki.
@Kari28 to jest tak jak z Jamesem Bondem jak ktoś w komentarzach tam stwierdził. Bond w rzeczywistości jest toksycznym narcyzem, nawet agentem beznadziejnym bo wpada w niewolę, nieposłusznym swoim zwierzchnikom, jego osobowość to na pierwszym miejscu lowelas z wyolbrzymionym ego i molestant. Faceci "szanują" często Bonda i uważają za spoko gościa, ale on jest degeneratem walczącym ze złem. Podobnie Rose. Jest poszkodowana przez swoją matkę a jej narzeczony jest wybuchowym bogaczem, ale ona w tym filmie jest przedstawiona jako osoba skrajnie zdegenerowana, niezrównoważona, narcystka o paskudnym charakterze i wybujałym ego. Potwierdza to scena z wyrzuceniem naszyjnika.
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora










