Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#stoicyzm

Lider

w Stoicyzm

26piorunów

Skoro chcesz zachować to, co leży w twojej mocy i z natury jest wolne, a także jesteś z tego zadowolony, o co jeszcze masz się troszczyć? Któż jest panem tych rzeczy? Kto może je odebrać? Jeśli postanowisz okazywać skromność i lojalność, kto mógłby ci tego zabronić? Jeżeli uznasz, że nie chcesz odczuwać ograniczeń lub przymusu, kto może nakazać, byś zapragnął tego, czego we własnym przekonaniu nie powinieneś pragnąć?

Epiktet, Diatryby

Lider

w Stoicyzm

40piorunów

Świadomość, że nie wszyscy postrzegają daną sytuację jako katastrofalną, powinna nam lepiej uświadamiać, że jej "okropność" wynika z naszego własnego myślenia, naszych ocen wartościujących i naszego sposobu reagowania, a nie z jej istoty.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

39piorunów

Dla człowieka zajętego i osaczonego przez swój majątek nie ma nic gorszego, jak to, że uważa za swych przyjaciół ludzi, dla których sam przyjaźni nie odczuwa; że ma swe dobrodziejstwa za skuteczny sposób pozyskania przyjaciół, podczas gdy niektórzy z jego otoczenia nienawidzą go tym bardziej, im bardziej są mu zobowiązani. Mała pożyczka czyni dłużnika, duża — wroga.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Gruba ryba4piorunów

@splash545 mocne się wylosowało, aktualne po dzień dzisiejszy

Lider

w Stoicyzm

35piorunów

(...) terapeuci poznawczy przez wiele dziesięcioleci uczyli swoich klientów słynnego cytatu z Epikteta: "To nie rzeczy nas denerwują, tylko nasze osądy o rzeczach", który stał się integralnym elementem początkowego ustawienia ("socjalizacji") podejścia pacjenta do leczenia. Ten rodzaj techniki określą się w CBT jako "dystansowanie poznawcze", ponieważ wymaga wyczuwania rozdziału lub dystansu między naszymi myślami a zewnętrzną rzeczywistością. Beck zdefiniował to jako proces "metapoznawczy", co oznacza przejście na poziom świadomości obejmujący "myślenie o myśleniu".
"Dystansowanie się" odnosi się do zdolności postrzegania własnych myśli (lub przekonań) jako konstrukcji "rzeczywistości", a nie jako samej rzeczywistości.
Zalecał on wyjaśnianie tego klientom za pomocą analogii kolorowych okularów. Moglibyśmy patrzeć na świat przez optymistyczne różowe okulary lub smutne niebieskie i po prostu założyć, że widzimy, jak się rzeczy mają. Możemy jednak również spojrzeć na same okulary i zdać sobie sprawę, że zabarwiają one naszą wizję. Dostrzeżenie, w jaki sposób myśli i przekonania nadają odcienie naszemu oglądowi świata, jest warunkiem wstępnym jego zmiany w terapii poznawczej. Późniejsze pokolenia klinicystów i badaczy odkryły, że w wielu przypadkach wystarczał sam rygorystyczny trening dystansowania poznawczego, aby terapia dawała poprawę.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

38piorunów

Jesteśmy bowiem w błędzie, oczekując śmierci w przyszłości: w znacznej mierze nastąpiła już ona w przeszłości. Cokolwiek życia mamy poza sobą, należy to do śmierci.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider2piorunów

@onpanopticon powyższy cytat ma na celu odczarowywanie śmierci jako jednego momentu, w którym wszystko się kończy. W pewnym sensie w każdej chwili ubywa nam cząstka życia i w sumie, to umieramy po trochu od momentu narodzin.

Myślenie o tym w ten sposób wpływa na nas dwojako:
- po pierwsze, oswaja nas ze śmiercią przez co odejmuje nam lęku od tego momentu kiedy faktycznie wszystko się kończy;
- po drugie, daje motywację do działania, do tego, żeby wykorzystywać życie w sposób zgodny z naszymi wartościami. Żeby nie pozwalać sobie na to, żeby jakiś dzień był zmarnowany w wyniku naszej decyzji, lenistwa, zdenerwowania, kaca?
Wiadomo nie da się wykorzystywać każdej chwili w 100% i nie o to w tu chodzi. Chodzi natomiast o to, żeby faktycznie się starać żyć w zgodzie z sobą i nie marnować czasu, którego mamy ograniczoną ilość, a często żyjemy tak jakbyśmy byli nieśmiertelni, bo po prostu o tym nie myślimy.

Właśnie tak to na mnie działa i odkąd wszedłem w stoicyzm, czyli ponad 2 lata temu, to mogę powiedzieć, że od tego momentu nie zdarzył mi się ani jeden dzień zmarnowany tak całościowo. Zawsze gdzieś udaje mi się coś z niego wyciągnąć i choć w małym stopniu zrealizować w nim jakieś swoje wartości. A wcześniej marnowałem nie tylko dni, ale i tygodnie i miesiące, bo myślałem, że śmierć to ten moment który nadejdzie za 50 lat, czyli w przyszłości tak abstrakcyjnie dalekiej jakby nie miała nadejść nigdy.

Natomiast temat w jaki sposób stoicy zalecają myśleć o swojej przeszłości mogę podjąć innym razem, bo jest to temat bardziej złożony i jest tam dużo takiego 'to zależy'. Ja dziś nie mam chęci, sił, ani czasu na podejmowanie go, a na pewno jeszcze nie raz będą cytaty, które go sprowokują. 😉

Lider2piorunów

@onpanopticon to w jaki sposób ująłeś patrzenie na swoją przeszłość również jest dosyć stoickie, w szczególności to zdanie:
> Bez tamtych dni, nie byłoby tego dnia takim jakie jest
Podoba mi się ta metafora ze zwijaniem dywanu. 😉 A i tak najogólniej ujmując to niekoniecznie Twój sposób myślenia stoi w opozycji do dzisiejszego cytatu, bo ten cytat skupia się na czymś innym czyli śmierci. A z tymi stoickim cytatami to jest to, że one przede wszystkim są mocno sytuacyjne i mają mieć mocny wydźwięk i oddziaływać w określony sposób na odbiorcę w danym temacie. Dlatego więc z tego cytatu ciężko jest wyciągnąć w jaki sposób stoicy myśleli o swojej przeszłości.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

24piorunów

Możesz także rozważyć jak radzą sobie inni, spróbować naśladowania ich postaw i zachowań. Jak postąpiłby wzór godny naśladowania, taki jak Sokrates, Diogenes czy Zenon? (...) We współczesnej terapii zainteresowane nią osoby kopiują zachowania innych i opracowują "plany radzenia sobie", opisujące, w jaki sposób poradziłyby sobie z budzącą lęk sytuacją, gdyby naprawdę do niej doszło. Rozważanie tego, co zrobiłby ktoś inny lub co inni by nam radzili, może pomóc Ci w sformułowaniu lepszych planów radzenia sobie, a to zwykle prowadzi do dekatastrofizacji sytuacji i obniżenia Twojej oceny jej powagi.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

22piorunów

Wolny jest bowiem ten, któremu wszystko przydarza się zgodnie z jego wolą (...) Twierdzisz jednak, że chcesz, by przytrafiało ci się to co chcesz, i działo się w taki sposób, jaki ci odpowiada. Jesteś szalony i postradałeś zmysły. Czy nie wiesz, że wolność jest wzniosłą i cenną rzeczą? Dla mnie nierozważne życzenie sobie, by wszystko działo się zgodnie z moim widzimisię i bez liczenia się z innymi, sprawia wrażenie nie tylko odartego ze szlachetności, ale również wyjątkowo podłego. (...) to właśnie coś, czego człowiek musi zostać nauczony - pragnienia tego, by wszystko mogło się wydarzyć tak, jak się dzieje.

Epiktet, Diatryby

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

40piorunów

Inną powszechną metodą dekatastrofizacji jest wielokrotne zadawanie klientom przez terapeutów poznawczych pytania: "Co dalej?" Narastające w umyśle obrazy przerażających zdarzeń często gwałtownie zmierzają w stronę tego, co najgorsze, budzące największy strach, po czym zalegają w świadomości tak, jakby będące ich przyczyną przykre doświadczenie miało trwać w nieskończoność. W rzeczywistości jednak wszystko, co nas spotyka, ma fazę "przed", "w trakcie" i "po". Z czasem wszystko się zmienia a doświadczenia przychodzą i odchodzą. Niepokój można często zmniejszyć, przesuwając obraz poza najgorszy punkt i wyobrażając sobie w realistyczny (...) sposób, co najprawdopodobniej wydarzy się w ciągu następnych godzin, dni, tygodni lub miesięcy.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Fenomen2piorunów

To świetny cytat, biorę i zaczynam wdrażać w życie, dzięki

Lider2piorunów

@Pawelvk właśnie to mi się podoba w tej książce, że jest w niej sporo czytelnie opisanych technik gotowych do natychmiastowego wdrożenia.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

W terapii poznawczej uczymy się brać większą odpowiedzialność za niepokojące nas katastrofalne osądy. Współcześni terapeuci kognitywni doradzają pacjentom, aby opisywali wydarzenia bardziej przyziemnym językiem - takim jak stoicy przed nimi. Nazywa się to "dekatastrofizowaniem" (dekatastrofizacją), gdyż pomaga pacjentom sprowadzić ich ogląd sytuacji z prowokującego niepokój do czegoś bar­dziej przyziemnego i mniej strasznego. Na przykład Aaron T.Beck, twórca terapii poznawczej, radzi, aby pacjenci cierpiący na lęki pisali "scenariusze dekatastrofizacji", w których przedstawią niepokojące wydarzenia rzeczowo, bez zabarwiania silnymi ocenami lub emocjonalnym językiem: "Straciłem pracę, więc teraz szukam nowej" zamiast "Straciłem pracę i nic nie mogę na to poradzić - to już koniec!" (...) Beck pyta swoich klientów: "Czy to naprawdę byłoby takie straszne jak myślisz?" Katastrofizowanie często wydaje się związane z myśleniem "A co jeśli?" Co, jeśli wydarzy się najgorsze? To byłoby nie do zniesienia. Natomiast dekatastrofizację daje się opisać jako przejście od "Co jeśli?" do "No i co z tego?": Co z tego, że zdarzy się to czy tamto? To nie koniec świata, potrafię sobie z tym poradzić.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider3piorunów

@onpanopticon bardzo zdrowy sposób myślenia. :smiley: Ja jednak miałem tendencję i dalej w jakimś stopniu mam, do wpadania w tego typu zapętlenie "i co to będzie?". Wychodziło u mnie przez to wiele niezdrowych zachowań w moim dawnym życiu, które stoicyzm naprostował.

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider4piorunów

@onpanopticon uważam, że ma sens jak najbardziej. Bo to, że masz wolną i czystą głowę, nie oznacza wcale bierności, a często jest właśnie na odwrót. Nie potrzeba wcale jakichś bodźców uwierających, żeby działać, bo można działać na zasadzie racjonalnie podejmowanych decyzji. Wystarczy włożyć trochę wysiłku w to, żeby wieść przemyślane życie i mniej więcej na bieżąco się monitorować.
Widzisz Ty nie miałeś nigdy z tym problemu, więc patrzysz na to w innych kategoriach. Dla Ciebie to bodziec do działania, jak pisałeś lubisz zmiany i wyzwania, a dla wielu osób zmiany i wyzwania są czymś mega przerażającym. Gdy czujesz lęk przed zmianą połączony z zapętleniem opisanym w powyższym cytacie, to wcale nie myślisz "co by tu zadziałać, żeby z tego wyjść?", szukasz wtedy ucieczki od przygniatających Cię stanów emocjonalnych i często dzieje się to w sposób autodestrukcyjny. A wtedy właśnie jesteś jak najdalszy od działania i jakichkolwiek zmian.

Lider3piorunów

@onpanopticon i tak, taki stopień tego co opisałeś ma sens, jak najbardziej. Lecz uważam, że można mieć kompletnie wolną głowę i całkowity chill i dalej działać i robić co się chce. 😉

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider2piorunów
Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@onpanopticon może nie za cały, bo większość wpisów to podsumowania miesiąca, ale z 3 czy 4 ciekawsze wpisy powinieneś znaleźć. 😉

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider1piorunów

@onpanopticon po prostu ostrzegam, że większość wpisów jest niekoniecznie ciekawych. ¯\\(ツ)

Gruba ryba1piorunów

@splash545
Z tego co patrzyłem, to 3 fala terapii poznawczej (ACT) to już w ogóle jest stoicka na maksa.

Lider0piorunów

@Jarem bo też ze stoicyzmu się wywodzi. 😉

Gruba ryba1piorunów

@splash545
Wiem. Po prostu w mojej opinii jeszcze mocniej czuć vibe stoicki niż w 1 i 2 fali

Lider0piorunów

@Jarem oki, aż tak dobrze nie jestem zaznajomiony z elementami terapii poznawczo-behawioralnej. Jak masz chęć możesz mi przybliżyć jak to konkretnie wygląda i co jest tam tak stoickiego. 😉

Pokaż więcej komentarzy (17)

Lider

w Stoicyzm

27piorunów

W rzeczy samej, nic nie jest złem ani dobrem samo przez się, tylko myśl nasza czyni to i owo takim.

William Shakespeare, Hamlet 

Mistrz6piorunów

@splash545 no nie wiem. Wydaje mi się, że są rzeczy złe same w sobie i, to że sobie powiesz, że to coś dobrego wcale nie musi oznaczać, że tak jest.

Utopienie małych kotłów w wannie jest złe niezależnie od tego jak o tym myślisz :thinking_face:

Gruba ryba4piorunów

@cebulaZrosolu

Można do tego podejść od strony moralnej. Jeśli byś miał pewność, że małe kotły (pewnie chodziło o kotki, ale rozbawiła mnie ta literówka : P) będą wiodły życie pełne cierpienia i nigdy nie zaznają szczęścia, ciepła domowego ogniska i pełnej miski, to czy ich utopienie byłoby czymś dobrym czy czymś złym?

Albo trochę inny przykład. Odebranie komuś życia jest czymś nielegalnym i karalnym, prawda? A co w przypadku nieuleczalnie chorych osób, którym eutanazja przyniosłaby jedynie ulgę?

Lider9piorunów

@cebulaZrosolu Jedną z części stoickiej praktyki jest ćwiczenie narracji o świecie bez sądów wartościujących. Ma to na celu nie dokładania sobie cierpienia kiedy dzieją się zdarzenia trudne.
Twórca stoicyzmu Zenon, stworzył całą tę filozofię ponieważ zatonął jego statek z towarami i stracił swój cały dobytek, był wtedy handlarzem. Czy więc było to zdarzenie złe skoro w konsekwencji doprowadziło do powstania filozofii dającej wsparcie wielu ludziom przez tysiące lat? Nigdy nie wiadomo do czego może doprowadzić zdarzenie na pozór złe, jednak stoicy powiedzieliby, że było to zdarzenie obojętne, neutralne, jak wszystko co się dzieje w świecie zewnętrznym.

Co do Twojego przykładu z utopieniem kotów, to należałoby na to spojrzeć, że takie rzeczy się po prostu zdarzają, zdarzały i będą się zdarzać, bez względu na to czy tego chcemy czy nie, i czy będziemy się wściekać bądź smucić z tego powodu. Jeśli mamy jakiś realny wpływ, żeby zapobiec takiemu zdarzeniu, lub ukarać tego co tak postąpił - zróbmy to. Jeśli jednak nie, to uznajmy, że taki jest świat, że są na nim zwyrodnialc. Są też ludzie nieświadomi, popełniający tego typu czyny "bo tak zawsze się robiło" bo jego ojciec i dziadek tak robił, mieszkałem kiedyś na wsi i słyszałem tego typu historie jako dzieciak, a robiły to osoby normalne. Nie chcę tu nikogo usprawiedliwiać, bo tak, w naszych czasach i w naszym kręgu kulturowym jest to czyn jednoznacznie zły. Zauważ jednak, że to co złe a co dobre zależy od tego gdzie się żyje w jakich czasach itp. bo przecież nie uznajesz za złe, że zabija się kurę, której przed tym jest odebrane prawo do życia, do doświadczania, bo siedzi cały czas w klatce. A może uznasz to za zło ale mniejsze, takie społecznie akceptowalne i po prostu nie będziesz o tym myślał, a jednak w przypadku kotów będziesz się oburzał. Gdzieś indziej będą się oburzać na śmierć kury czy krowy. Jest to dowód na to, że właśnie nasza myśl i przekonania czyni coś złym lub dobrym.

Mistrz3piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk eutanazja to wybór chorego, powinien mieć do tego prawo jak najbardziej, te małe kotki z mojego wpisu nie miały wyboru :confused:

Ale zadźganie kogoś bez powodu lub z jakiegoś "blachego" powodu moralne nie jest niezależnie od tego jak to sobie ładnie wyjaśnisz.

A co do małych kotków (nie kotłów, mój tel jest powalony :D) to niezależnie jak to sobie usprawiedliwisz zawsze będzie naganne, zwłaszcza w dzisiejszych czasach gdzie pierwsza lepszą fundacja je od Ciebie zabierze i jeszcze Ci wykastrują kocice żeby za rok nie było nowego problemu, ale są ludzie którym nawet tego się nie chce zrobić... Dziadek topił koty, ojciec topił koty to i ja je będę topil a kastracja kocicy to barbarzyństwo! Sam się wykastruj !

Lider3piorunów

@cebulaZrosolu i jak najbardziej jest to coś niemoralnego, myślę, że stoicy przystaliby na taką interpretację tego zdarzenia.

Mistrz3piorunów

@splash545 ja tam żadnej fizjologii nie kończyłem :smiley: jestem prostym człowiekiem, uważam, że są rzeczy złe i dobre niezależnie od tego co sobie wmówimy. I o ile wiem, ze świata nie zmienię bo jestem tylko jednym małym nic nie znaczącym robaczkiem, tak po prostu uważam, że istnieje coś ponad to jak coś sobie bedziemy wmawiać.

Bo wiesz jeszcze te 86 lat temu wielu sobie wmawialo, że holokaust to dobra sprawa, czy Pan Shakespeare też by o tym powiedział, że nic nie jest złem samo przez się? Pewnie zależy kto by wygrał wojnę :thinking_face:

Lider5piorunów

@cebulaZrosolu No właśnie ciekawe jak by to było traktowane gdyby to Niemcy wygrali? Może byłoby więcej memów, że nie zaszkodzi palić Żydów. :stuck_out_tongue_winking_eye:

No i tak w takim potocznym myśleniu i mowie istnieje zło i dobro. Tu jednak chodzi o ten element treningu akceptacji rzeczy trudnych, właśnie takich jak: niemoralność, głupota, śmierć, choroby. Żeby w przypadku gdy coś takiego nas spotka, żebyśmy się nie czuli jakoś szczególnie pokrzywdzeni przez los.

Gruba ryba3piorunów

@cebulaZrosolu

Nie bronię topienia małych kotków, wręcz przeciwnie, uważam to za godne potępienia. Chodziło mi jedynie o pokazanie, że uznanie czegoś za dobre lub złe zależy głównie (albo nawet wyłącznie) od naszej moralności czy kultury, w której się wychowaliśmy.

Może lepszym przykładem będzie jedzenie mięsa.

Dla wielu ludzi to normalna sprawa, codzienność wręcz.

Dla wegetarian i pochodnych coś karygodnego - jak można zabić czującą istotę, żeby się nią pożywić?

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider2piorunów

@onpanopticon dobrze myślisz. Z cytatami jest ten problem, że są mniej lub więcej wyrwane z kontekstu. W swoim komentarzu starałem się odrobinę temat wyjaśnić, lecz, żeby zrobić to porządnie potrzeba by przynajmniej kilkunastu stron.
No i tak jak pisałem wyżej próba myślenia w ten sposób jest ćwiczeniem, lecz ono nigdy nie doprowadzi do całkowitego odrzucenia osądów wartościujących, bo jest to po prostu niemożliwe. Każdy człowiek patrzy na świat poprzez filtr własnych wyobrażeń i można jedynie pracować nad tym, żeby go w jakimś stopniu zmienić, lub nagiąć.
Na pewno nie chodzi w tym ćwiczeniu, żeby usprawiedliwiać zło na świecie i bezrefleksyjnie się z nim godzić. Chodzi tu o ćwiczenie akceptacji rzeczy nieuchronnych, takich jak śmierć własna lub bliskiej osoby, bo przecież każdego z nas to czeka i od nas zależy czy uznamy to za zło i krzywdę czy za rzecz całkowicie naturalną i nieuniknioną. A konsekwencją tego jakie mamy podejście do tego typu tematów jest to jak sobie z nimi później radzimy. Często ludzie w ogóle nie chcą myśleć o takich rzeczach, lub myślą życzeniowo, że ich to nie dotyczy lub spotka ich jakiejś nieokreślonej przyszłości. A później niejednokrotnie kończy się to depresją lub innymi chorobami psychicznymi, gdy przyjdzie się zmierzyć z czymś o czym baliśmy się myśleć.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Stoicyzm

22piorunów

Zwykle myślimy o retoryce jako o czymś służącym do manipulowania innymi ludźmi. Mamy tendencję do zapominania, że robimy to również w odniesieniu do siebie - nie tylko wówczas, gdy mówimy, lecz także wtedy, kiedy używamy języka w myślach. Stoików niewątpliwie interesowało, jak nasze słowa oddziałowują na innych. Jednak ich priorytetem była zmiana sposobu, w jaki poprzez wybór języka wpływamy na siebie, na nasze myśli i uczucia. Wyolbrzymiamy, nadmiernie uogólniamy, pomijamy pewne informacje, używamy dosadnego języka i przejaskrawionych metafor: "Zawsze był s...synem!", "Ten drań mnie zrujnował!", "Ta robota jest do niczego!" Ludzie mają tendencję do myślenia, że takie okrzyki są naturalną konsekwencją silnych emocji, takich jak złość. Co jednak jeśli powodują lub utrwalają nasze emocje? Jeśli się nad tym zastanowić, taka retoryka ma wywoływać silne uczucia. W przeciwieństwie do tego, pozbycie się skutków emocjonalnej retoryki poprzez bardziej obiektywne opisanie tych samych wydarzeń stanowi podstawę starożytnej stoickiej terapii namiętności.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów
_By obrazić silnego człowieka skłam mu,_
_By obrazić słabego człowieka powiedz mu prawdę._

Jakież aktualne niestety...

Fanatyk5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Stoicyzm

25piorunów

(...) ciesz się chwilą obecną i okazuj zadowolenie z rzeczy, które pojawiają się we właściwym czasie. Jeżeli zauważysz, że stykasz się w swoim życiu z czymkolwiek, czego się nauczyłeś i co zgłębiałeś (lub w odpowiedniej chwili zastosujesz tę wiedzę w swoich działaniach), ciesz się tym faktem. Jeżeli udało ci się odrzucić lub okiełznać nieodpowiednie usposobienie i nawyk piętnowania innych; jeżeli poradziłeś sobie w taki sposób z własną gwałtownością, przekleństwami, pochopnością lub ospałością; jeżeli pozostajesz niewzruszony w obliczu tego, co dawniej na ciebie oddziaływało, lub twoje reakcje różnią się teraz od tego, jak reagowałeś wcześniej, możesz codziennie świętować, gdyż dziś zachowałeś się we właściwy sposób, jeśli chodzi o jedną rzecz, a jutro postąpisz tak w odniesieniu do czegoś innego.

Epiktet, Diatryby

Lider

w Stoicyzm

20piorunów

Trzy są twe czę­ści skła­do­we: ciało, dech, rozum. Z tych dwie pierw­sze są twymi tak długo, jak długo się o nie sta­rać mu­sisz, a je­dy­nie trze­cia jest twoją bez­względ­nie. A je­że­li od­da­lisz od sie­bie, tj. od swego umy­słu, wszyst­ko to, co inni czy­nią lub mówią, albo coś sam uczy­nił lub po­wie­dział, i to, co cię nie­po­koi (...) je­że­li od­da­lisz – po­wta­rzam – od tej woli twej to, co z nią jest złą­czo­ne na pod­sta­wie wpły­wów ze­wnętrz­nych, i przy­szłość, i prze­szłość, (...) a sta­rać się bę­dziesz je­dy­nie o to życie, któ­rym ży­jesz, tj. o te­raź­niej­szość – bę­dziesz mógł prze­żyć resz­tę życia aż do śmier­ci bez nie­po­ko­ju.

Marek Aureliusz, Rozmyślania

Lider

w Stoicyzm

32piorunów

nie zadowalamy się teraźniejszością, natomiast wybiegamy myślami w odległą przyszłość. (...) Dzikie zwierzęta, kiedy widzą niebezpieczeństwa, uciekają; a kiedy już uciekły, znów czują się bezpieczne. My zaś niepokoimy się tak przyszłością, jak i przeszłością. Wiele dóbr naszych wychodzi nam na szkodę, albowiem pamięć wciąż na nowo sprowadza udrękę strachu, a przezorność przewiduje ją też na przyszłość.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza 

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

Zobaczcie, że wasz lęk nie ma rozsądnych podstaw, że w niemądry sposób pragniecie tego, o czym marzycie; nie szukajcie dobra w rzeczach zewnętrznych: szukajcie go w sobie, gdyż w przeciwnym razie nie zdołacie go znaleźć.

Epiktet, Diatryby

Lider

w Stoicyzm

30piorunów

Kto każdą chwilę obraca na swój użytek, kto każdy dzień układa jakby swój dzień ostatni, ten ani nie pragnie jutra, ani się go nie lęka.

Seneka, O krótkości życia

Gruba ryba0piorunów

Yolo to niekoniecznie jest najlepsza recepta na życie, gdyż kładzie mocny nacisk na hedonizm, przygodę, brak budowy trwałych relacji. A potem po 40-ce kot i wino i przypadkowy murzyn. 😁

Lider

w Stoicyzm

27piorunów

Gnuśnego snu na oczy nie przypuszczaj snadnie,
Wprzód trzykrotnie rozbieraj pracę dnia całego,
Pomyśl co ja zrobiłem, czym nie minął czego?
Od początku dnia zacznij, zgań twe czyny szpetne
A raduj się w swem sercu gdy były szlachetne.

Pitagoras, Złote rymy

Lider

w Stoicyzm

21piorunów

(...) każdy, kto mało ceni życie własne, jest panem życia twojego. Przypomnij sobie przykłady tych, którzy zginęli wskutek zdrady domowników, ulegając bądź jawnemu gwałtowi, bądź podstępowi, a zrozumiesz, iż od gniewu niewolników padło wcale nie mniej ludzi aniżeli od gniewu władców. Co cię obchodzi więc, jak potężny jest ten, kogo się lękasz, skoro rzecz, o którą się lękasz, znajduje się w mocy każdego? Jeśli przypadkiem wpadniesz w ręce nieprzyjaciół, zwycięzca każe cię prowadzić na śmierć, to znaczy tam, dokąd przecież i tak dojdziesz. Dlaczegoż tedy zwodzisz sam siebie i teraz dopiero widzisz to, czemu podlegałeś od dawna? Mówię ci: wiodą cię na śmierć już od chwili, gdyś się narodził.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

34piorunów

(...) gdy muzyk grający na lutni śpiewa w samotności, nie odczuwa żadnych obaw; kiedy jednak przychodzi do teatru, zmaga się z niepokojem, choćby nawet miał dobry głos i dobrze grał na lutni, ponieważ chce nie tylko dobrze zaśpiewać, ale również otrzymać oklaski, a to nie leży już w jego mocy.

Epiktet, Diatryby