Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#stoicyzm

Lider

w Stoicyzm

31piorunów

Marek mówi sobie, że nie musi chcieć uciec od tego wszystkiego w sensie dosłownym, jako że prawdziwy wewnętrzny spokój pochodzi z istoty naszych myśli, a nie z przyjemnego naturalnego otoczenia. Podkreśla, że odporność bierze się z jego własnej zdolności do odzyskiwania spokoju, gdziekolwiek przebywa. To właśnie jest "wewnętrzna cytadela", do której może się wycofać - nawet na zmrożonych polach bitewnych północnej wyprawy wojennej.

Marek powraca w szczególności kilkakrotnie do analogii górskiego odosobnienia. Przypomina sobie, że nie ma znaczenia, gdzie jest i co robi; pozostały mu czas w życiu jest krótki, dlatego powinien nauczyć się "żyć jak na górze", niezależnie od okoliczności. W rzeczywistości wszystko, co nas tu trapi, będzie nas trapić tak samo na szczycie góry, nad brzegiem morza lub gdziekolwiek indziej - liczy się to, jak zdecydujemy się do tego podejść. Tym sposobem stoik może żyć z zadowoleniem i radością w sercu, nawet jeśli ludzie są przeciwko niemu, a jego fizyczne otoczenie jest nie do zniesienia. Gdziekolwiek się znajdujemy, nasze sądy są nadal wolne i są siedliskiem naszych pasji.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Gruba ryba0piorunów

Ciekawe czy w łagrze też byłby taki cwany.

Lider1piorunów

@jonas polecam książkę "Człowiek w poszukiwaniu sensu", co prawda autor nie był stoikiem, ale w trakcie swojego pobytu w obozie koncentracyjnym wykorzystywał techniki i sposoby myślenia stricte stoickie lub bardzo do nich zbliżone.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gwiazdor

w Hydepark

5piorunów

Mus zaistnienia akceptującej obserwacji

Czlowiek w wymiarze wewnętrznym ma wiele księstw i królestw; krain odłamków nas samych, które wraz z wierną i oddaną wędrówką przez nieskończoną pustkę, odwiedza się, a każda wizyta i jakieś rozpoznanie; zrozumiałe i zaakceptowane, to raptem cząstka cząstki; budowa jednego elementu przekładni silnika milenijnych rozmiarów, machiny zdolnej przetwarzać sprzeczne i bardzo odległe od siebie bodźce, tłumacząc je na jeden wspólny i zrozumiały język.

Wspólny język stający się uniwersalnym fundamentem, i wspólną linia porozumienia dla poszczególnych wewnętrznych stronnictw dialektycznych (tłumaczeń aspektów (perspektyw) wszechświata), linią życia i źródłem woli nas samych. Niestety, bez wejścia w pustkę i zakosztowanie spazmów chaosu nie ma możliwości sporządzenia takiego świadomego fundamentu; zbudowania translatora.

To nic innego jak rozpoznawanie czynników wchodzących w skład tychże realiów i staranne zrozumienie ich reakcyjności jest kluczem do budowy i uruchomienia translatora czy dalej mechanizmów równoważących ku utrzymaniu stabilności i autodecyzyjności w życiu, na jakiejkolwiek płaszczyźnie.

Szukasz więc stabilności? A może po prostu tego czegos w zyciu co Cię poruszy i głeboko nakarmi?
Mów sie że wiele odpowiedzi jest nas; i ta na pewno jest.

Tekst pisany pod natchnieniem, które finalnie poszlo w inną stronę, hah

Lider

w Stoicyzm

24piorunów

(...) troszcz się przede wszystkim o to, byś zgadzał się ze sobą. Ilekroć zechcesz się przekonać, czy powinieneś coś przedsięwziąć, zastanów się, czy pragniesz dziś tego samego, czego pragnąłeś wczoraj : zmiana pragnień dowodzi chwiejności ducha, który skłania się w coraz to inną stronę stosownie do każdego powiewu wiatru.

Co jest mocno utwierdzone i utrwalone, to nigdy się nie chwieje.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

31piorunów

(...) w przypadku ekspozycji wyobrażeniowej wystarczająco długie utrzymywanie obrazu wymaga znacznej cierpliwości i koncentracji, zwłaszcza gdy jest ona praktykowana jako rodzaj samopomocy, bez udziału terapeuty. Wiele osób uważa, że jest pomocne, aby sytuację wyobrażać sobie tak, jakby to był krótki film, czyli sekwencja zdarzeń z początkiem, środkiem i końcem, trwająca mniej więcej minutę. Można wtedy powtarzać tę samą scenę z użyciem wyobraźni przez pięć do piętnastu minut, a nawet dłużej. Na przykład ktoś, kogo niepokoi możliwość utraty pracy, może sobie wyobrazić, że wezwano go do gabinetu szefa, gdzie dostaje wypowiedzenie, a później sprząta swoje biurko, wychodzi itp. Wyobrażałby to sobie niczym krótki film, być może wielokrotnie, w pętli. Jak już wspomniano, rzeczywista ilość wymaganego czasu jest różna, ale przed zakończeniem ćwiczenia niepokój powinien zostać zredukowany do co najmniej połowy początkowego poziomu. Najczęstszym powodem porażki jest to, że ludzie kończą tego rodzaju ćwiczenia ekspozycji przedwcześnie, zanim ich emocje zdążą się przyzwyczaić tj. wystarczająco opaść. Innymi słowy, potrzeba tu cierpliwości.

(...) należy podkreślić, że do każdej techniki polegającej na wyobrażaniu sobie przykrych scen osoby cierpiące na problemy psychiczne lub podatne na przeciążenia emocjonalne powinny podchodzić z ostrożnością. Jeśli robisz to samotnie, nie wybieraj obrazu, który będzie dla Ciebie zbyt trudny do zniesienia, na przykład traumatycznego wspomnienia napaści na tle seksualnym - w tym przypadku może być konieczne wsparcie wykwalifikowanego psychoterapeuty. Niemniej jednak większość ludzi potrafi w swojej wyobraźni bezpiecznie stawić czoło zwykłym lękom i zmartwieniom.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

34piorunów

Stoikom można przeszkodzić tylko zewnętrznie, a nie wewnętrznie, o ile do swoich pragnień dołączą zastrzeżenie "jeśli los pozwoli". Gdy na przykład ludzie nie zgadzali się z Markiem, najpierw próbował ich przekonać, by spojrzeli na sprawy z jego perspektywy. Jeśli jednak obstawiali przy swoim i utrudniali to, co uważał za słuszny tok postępowania, zachowywał spokój i przekształcał przeszkodę w okazję do ćwiczeń jakiejś innej cnoty, takiej jak cierpliwość, powściągliwość lub zrozumienie. Jego spokój pozostawał nienaruszony pod warunkiem, że nigdy nie pragnął niczego będącego poza jego zasięgiem, co stanowi jeden z fundamentów stoickiego lekarstwa na zmartwienia i niepokój.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Tytan9piorunów

miałem takiego gościa w pracy. piękne podejście do życia. ja choćbym chciał to nie umiem, jestem zbyt impulsywny

Fanatyk15piorunów

@FodiJoster wygodna wymówka.

Małymi kroczkami, na początku nie zauważysz żadnych zmian, ale każda twoja kolejna decyzja, nawet drobna, kształtuje twoja psychikę.

jesteś impulsywny, bo do tej pory reagowałeś zazwyczaj impulsywnie.

Zareagujesz kilka razy inaczej, i twój umysł stworzy sobie wtedy trochę lepsze warunki do kolejnej takiej reakcji, i po iluś razach, to już nie jest takie męczące.

Początki zawsze najtrudniejsze są, ale ogólnie to żmudna praca na całe życie

Lider8piorunów

@FodiJoster impulsywność, jak i każda inna cecha naszego charakteru, nie jest przypisana raz na zawsze, wszystko można zmienić jeśli włoży się w to odpowiednią ilość pracy.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

(...) można przecież mówić prawdę jedynie temu, kto chce słuchać. (...) Bo i cóż przyjdzie z tego, że ktoś karci głuchych?

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Gruba ryba10piorunów

Krótko mówiąc: można oszukiwać głuchoniemych.

Gruba ryba5piorunów

Notabene zwracam uwagę na dużą niefrasobliwość przy cytowaniu: jest to jedynie kpina dotycząca unikającego spotkań wspólnego znajomego, który nie znalazłwszy odbiorców w dzielonej z Seneką widowni przestał przed nią wykładać.

Lider4piorunów

@Heheszki większa część Listów moralnych do Lucyliusza dotyczyła jakichś błahych spraw bieżących czy to Seneki czy tytułowego Lucyliusza. Czasem były tam przykłady mocno sytuacyjne, jednak często Seneka starał się tam przemycić uniwersalne mądrości, tak też było w powyższym przypadku, co potwierdza druga część przytoczonego przez Ciebie fragmentu. Nie mogę się więc zgodzić ze stwierdzeniem, że była to jedyne kpina dotycząca wspólnego znajomego, bardziej skłaniałbym się ku możliwość, że kpina ta była pretekstem do wygłoszenia pewnej prawdy uniwersalnej. Bo też bardzo rzadko, o ile w ogóle, znajdziemy w listach Seneki taką stu procentową prywatę. Wynika to z tego, że Seneka zdawał sobie sprawę, że jego listy będą czytane przez szerszą publikę - w przeciwieństwie do Rozmyślań Marka Aureliusza, które faktycznie były pisane do samego siebie - bo w tamtych czasach listy były popularną formą literacką i mogły być traktowane przez autora jako, chociażby, traktat filozoficzny.

Gruba ryba2piorunów

@splash545 Pozwolę sobie się nie zgodzić: odzierając słowa z kontekstu, dzieląc zdania i łącząc w jedną myśl pasującą sobie tak naprawdę odbierasz autorytet danej osobie. Szczególnie gdy cały list mieści się na kilku kartach, a tutaj w nim właśnie ten sam Seneka pisza plynnie:

Nie jest sztuką

to, co daje wynik tylko przypadkiem. Mądrość zaś

jest sztuką: niechże godzi na pewno, niech wybiera

takich, którzy istotnie postępują naprzód, niech zaś

porzuca tych, w których zwątpiła;

Chciałbym podkreślić że wcześniej nie przytaczam fragmentu, to zrzut ekranu z dosłownie 4 stronicowego listu - właśnie tak wyjustowanego. Wrzucę tu i w kolejnym wątku całość, może ktoś inny się wypowie czy jest o co kruszyć kopie.

Zapytam trywialnie bo może czytałeś wszystkie: czy i dlaczego Lucjusz żąda od Seneki kasy? Cytuje:

Gdybyś miał więcej wstydliwości, darowałbyś mi należącą się na końcu zapłatę. Ale ja też nie postąpię u kresu nierzetelnie z moim długiem i to, co jestem ci winien, uiszczę.

Tu też jest jakaś prawda zawarta? Przecież nic przed i po nie zapowiada metafory w tym miejscu - moim zdaniem chodzi o kasę. I m in przez takie zapisy nie mam wątpliwości, że są to zwyczajne listy, zebrane przez kogoś od strony odbiorcy, do niego przede wszystkim kierowane, a nie dla potomnych.

1,2,3

Gruba ryba2piorunów

4 - ot, cały list. Dzielenie i łącznie zdań na siłę w sztuczny cytat trochę mnie jednak uraziło. Wybacz jeżeli też się tak poczułeś odbierając mój komentarz jako atak, niech nim będzie jeżeli dzięki temu uda się usłyszeć zdanie kogoś trzeciego - bo mógłby się tu wypowiedzieć.

Lider2piorunów

@Heheszki tak czytałem wszystkie. Zapłata to bynajmniej nie pieniądze, a domaganie się przez Lucyliusza jakiejś mądrości, i tą też zapłatę Seneka od razu uiszcza cytując Epikura.

Gruba ryba2piorunów

@splash545 Rzeczywiście, straszna nieuwaga z mojej strony. Wielka szkoda, że nie znamy treści wyzwania

Co tak trudnego jest w spisaniu tak uniwersalnego w profesji filozofa stwierdzenia że Seneka miarkuje ból "wypłacając" należność? :thinking_face:

Lider2piorunów

@Heheszki

odzierając słowa z kontekstu, dzieląc zdania i łącząc w jedną myśl pasującą sobie tak naprawdę odbierasz autorytet danej osobie. Szczególnie gdy cały list mieści się na kilku kartach

To jest natura każdego cytatu i mój tag nie miałby sensu gdybym miał wrzucać tu całość. Prawdopodobnie wtedy też większość osób obserwujących by tego tekstu nie czytało przez zwykłe lenistwo. Cały mój tag polega na wrzucaniu pewnych zajawek, a jak ktoś ma chęć może sobie przeczytać dzieło źródłowe.

Dzielenie i łącznie zdań na siłę w sztuczny cytat trochę mnie jednak uraziło

Tu przyznam Ci rację bo sam rzadko to robię. A ten cytat, który dziś wrzuciłem jest jednym z pierwszych cytatów, które wrzucałem na hejto nie znając całych dzieł starożytnych stoików i pochodzi z książki "Sztuka życia według stoików " Piotra Stankiewicza. Robię teraz rundę drugą z niektórymi cytatami, które wrzucam i czasem zdarzy się cytat wynaleziony przez pana Piotra a nie przeze mnie osobiście.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Stoicyzm

28piorunów

W Nowym Testamencie znajduje się nadar klarowny opis tego zapatrywania:

Słuchajcie tedy wy, którzy mówicie: "Dziś lub jutro udamy się do tego lub tamtego miasta, spędzimy w nim rok, pohandlujemy i dorobimy się". Toż nie wiecie nawet, co jutro będzie! Bo czymże jest wasze życie? Mgłą, która pojawia się na chwilę, a potem znika. Zamiast tego winniście rzec: "Jeśli taka jest wola Pana, będziemy żyli i zrobimy to lub tamto".

Marek Aureliusz mógłby równie dobrze wypowiedzieć te słowa w odniesieniu do stoickiego Zeusa. Przypominają one, że w życiu nie ma nic pewnego. Nic nie jest całkowicie pod Twoją kontrolą, z wyjątkiem Twojej własnej woli. Jeśli będziesz to zawsze akceptować i zawczasu przygotujesz się, aby ze spokojem przyjąć zarówno sukces, jak i porażkę, możesz uniknąć uczucia gniewu, zaskoczenia lub frustracji, gdy wydarzenia potoczą się nie podług Twojej myśli.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

41piorunów

Choćby wasze życie, na boga, trwało więcej niż tysiąc lat, i tak skurczy się ono do skrajnej cieśni: wasze występki pochłoną każdy, nawet najdłuższy okres. Ten czas natomiast, który natura przebywa biegiem, a który rozum może wprawdzie przedłużyć, prędko musi wam się wymknąć, nie staracie się bowiem pochwycić, zatrzymać ani opóźnić tej najszybszej ze wszystkiego rzeczy, lecz pozwalacie, aby odeszła jak coś zbędnego i możliwego do powetowania.

Seneka, O krótkości życia

Lider

w Stoicyzm

42piorunów

Według stoików nasza początkową reakcja na ból lub chorobę może być naturalna i rozsądna, jednak z biegiem czasu wzmacnianie lub utrwalanie cierpienia przez ciągłe się na nie uskarżanie przestaje być naturalne i rozsądne. Zwierzęta mogą ryczeć z bólu i lizać rany czas jakiś, ale nie rozmyślają o tym tygodniami ani nie piszą listów do przyjaciół, narzekając, jak źle śpią. Marek nauczył się, jak cierpieć i dzięki temu mniej cierpieć (...). W ten sposób musiał sobie poradzić zarówno z przewlekłym bólem, jak i chorobą podczas pierwszej wojny markomańskiej, w której poprowadził Rzym do zwycięstwa.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Fanatyk12piorunów

Ból Cię drenuje... Możesz przestać narzekać, nawet przestaniesz ,, syczeć" z bólu, gdy po raz 10,20,30 w ciągu dnia zaboli Cię to samo miejsce, ale nie uciekniesz od niego.

Możesz się z nim pogodzić, ale on Cię zmieni podświadomie. Ciągły ból zmienia twarz, stajesz się niemiły, mniej cierpliwy do innych.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Stoicyzm

46piorunów

Jeżeli ja nazwę coś łatwym, ty będziesz obstawał, że jest niezwykle trudne. Boć dobrze wiem, że jedni śmieją się nawet pośród uderzeń bicza, a drudzy jęczą po otrzymaniu lekkiego policzka. Zastanowimy się później, czy rzeczy te oddziaływają tak ze względu na własną swą siłę, czy też wskutek naszej słabości.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

38piorunów

Walka z bólem, próby jego tłumienia lub unikania pochłaniają Twój czas i energię, ograniczają sposób bycia i uniemożliwiają zajmowanie się innymi sprawami. Akceptacja może więc poprawić jakość życia również pod tym względem. Co więcej, w niektórych przypadkach akceptacja naszych doznań cielesnych może umożliwić naturalne przyzwyczajenie (habituację) do bólu, dzięki czemu zaczniemy go mniej zauważać, a przykre odczucia mogą nawet zaniknąć.

(...) unikanie zmagań z bolesnymi lub niewygodnymi doznaniami cielesnymi (...) może przynieść efekt przeciwny od zamierzonego. Naukowcy nazywają ten pęd do kontrolowania lub unikania nieprzyjemnych uczuć "unikaniem doświadczenia"; okazało się ono dość toksyczne dla zdrowia psychicznego. Ludzie, którzy mocno wierzą, że przykre uczucia są złe i próbują się pozbyć ich z głów, starają się ich uniknąć, często stają się nimi bardziej zaabsorbowani, spięci, popadają w błędne koło.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

22piorunów

Być może znasz perskie powiedzenie "I to przeminie"(...).

To podejście jest jedną z ulubionych strategii Marka, mającą na celu zachęcenie do postawy stoickiej obojętności. Postrzeganie rzeczy jako zmiennych, niczym płynąca rzeka, może osłabić emocjonalne przywiązanie do nich. Gdy Marek przypomina sobie o przemijaniu, czasami idzie jeszcze dalej, myśląc o swojej śmiertelności. Obojętność na przykre uczucia - mówi - osiągnięmy wtedy, gdy będziemy pamiętać, że przykuwają naszą uwagę tylko przez ograniczony czas, bo życie jest krótkie i wkrótce się skończy.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

27piorunów

Nas to popycha ślepa pożądliwość ku temu, co szkodzi, a na pewno nigdy nie nasyci; nas, którym jeśliby mogło coś wystarczyć, to byłoby wystarczyło;

którzy nie zastanawiamy się zgoła, jak błogo jest niczego nie pożądać, jak wspaniale jest czuć się nasyconym i nie zależeć od zmiennego losu. Niekiedy więc przypomnij sobie, Lucyliuszu, jak wiele osiągnąłeś.

A kiedy zobaczysz, ilu cię wyprzedziło, uświadom sobie, ilu kroczy za tobą. Jeśli chcesz wzbudzić w sobie wdzięczność dla bogów i dla swojej duszy, pomyśl, jak wielu już prześcignąłeś. Zresztą, co ci zależy na drugich? Prześcignąłeś siebie samego.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Lider

w Stoicyzm

37piorunów

Kiedy skupimy się na teraźniejszości, łatwiej będzie ją pokonać. Jeżeli spojrzymy na sprawy obiektywnie, wyizolujemy bieżącą chwilę i podzielimy ją na mniejsze fragmenty, będziemy mogli zająć się nimi pojedynczo, stosując metodę, którą nazwaliśmy deprecjacją przez analizę. Marek mówi na przykład, że powinniśmy pytać o każdą obecną trudność: "[...] co w tym wypadku [w każdej przykrości] jest niemożliwe do zniesienia i przetrwania?". Zauważa, że udręka powodowana aktualnymi wydarzeniami będzie znacznie mniejsza, jeśli odsuniemy od siebie myśli o przeszłość i przyszłości, koncentrując się tylko na chwili obecnej - tu i teraz - w oderwaniu od całej reszty.

Ta strategia "dziel i zwyciężaj" jest nadal stosowana w nowoczesnej terapii poznawczo-behawioralnej do zwalczania nieprzyjemnych uczuć. Klientów zachęca się do skupienia na chwili obecnej i radzenia sobie z przytłaczającymi doświadczeniami krok po kroku. Stoicy poruszają się między tą perspektywą a czymś, co współcześni uczeni nazywają "widokiem z góry". Polega to na wyobrażeniu sobie bieżącej sytuacji z wysoka, jako części całego życia na Ziemi, a nawet w wymiarze całego czasu i przestrzeni. Pierwsza strategia dzieli wydarzenia na mniejsze części, a ta druga wiedzie do wyobrażenia całości istnienia i maleńkiego miejsca zajmowanego w nim przez dane zdarzenie. Obie są pomocne w spojrzeniu na wydarzenia zewnętrzne, takie jak ból i choroba, z większą obojętnością.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

33piorunów

"Odejdź, na bogów, tak jakeś przyszło. Nie potrzebuję ciebie. Stawiłoś się [mniemanie] z przyzwyczajenia. Nie gniewam się na ciebie, tylko odejdź".
"Nie gniewam się na ciebie" - Marek zwraca się do bolesnego uczucia, bo nie uważa go za coś złego czy szkodliwego. Na skutek odbieranych wrażeń przenika ono umysł w odwieczny sposób, będąc naturalnym procesem fizjologicznym, wspólnym dla ludzi i zwierząt. Brzmi to paradoksalnie, ale nie musisz podejmować prób tłumienia nieprzyjemnych uczuć ani się im opierać, jeśli tylko porzucisz przekonanie, że są złe. Gdy je zaakceptujesz, potraktujesz z obojętnością, nie wyrządzą Ci szkody. Kiedy Twój świadomy umysł, Twoja wola przywiązuje zbyt dużą wagę do doznań cielesnych, w efekcie "zrastają się z ciałem i [...] stapiają z nim tak, że razem z nim ulegają tym samym wrażeniom", pociągane przez ciało jak marionetka na sznurkach. Jednak zawsze masz w sobie potencjał, by wznieść się ponad doznania fizyczne i patrzeć na nie z wystudiowaną obojętnością.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

57piorunów

«Poznanie błędu jest początkiem wyzwolenia się z niego». Wybornie, moim zdaniem, powiedział to Epikur. Kto bowiem nie wie, że popełnia błędy, nie może chcieć poprawy.

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Autorytet7piorunów

@splash545 Właśnie w tym problem, bo błąd widze, tylko wydaje mi się, że pustka po zobaczeniu go przesłania mi rozwiązanie.

Autorytet3piorunów

@splash545 W moim przypadku bardzo, bo primo analizowałem naukę/ateizm/religie/filozofie/ezoterykę/new age/teorie spiskowe i to wszystko na moją wrażliwą głowę trochę za mocno i boleśnie spadło. W nic nie wierzę i niczemu nie ufam. I tak teraz jest w miarę, pod koniec 2023 było okropnie.
Po drugie boję się, że w rozwoju zajdę w jakiś głupi punkt, gdzie odrzucę piękno niedoskonałości świata. Leję na oświecenie, bo jakoś nie ufam tej idei.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Stoicyzm

35piorunów

Marek przyznawał, że zbiorowe narzekanie jest złe dla duszy: "Nie wylewaj łez razem z innymi, nie daj się porywać wzburzeniu".
Współcześni terapeuci poznawczy również zauważają, że kłopoty nasilają się wówczas, gdy ludzie mówią: "Nie daję rady!" Ich strapienia maleją, gdy zaczynają patrzeć na sprawy racjonalniej i obiektywniej oraz próbują różnych sposobów, którymi być może mogliby poradzić sobie teraz lub radzili sobie w podobnej sytuacji w przeszłości. Po części obserwacja ta dotyczy retoryki bólu. Powinniśmy uważać, by nie mówić sobie: "To jest nie do wytrzymania!" i tak dalej, ponieważ zwykle jest to tylko hiperbola, która zwiększa nasze poczucie rozpaczy.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Kosmonauta0piorunów

Chyba gościa nigdy ząb nie bolał. Fajne są te teoretyczne rozważania filozofów, z których zdecydowana większość w przysłowiowej d⁎⁎ie była i g. widziała.

Lider2piorunów

@twardy_kal_owiec w sensie, że Marek Aureliusz w dupie był i gówna widział? No tak bo gdy przez kilkanaście lat przewodził wyprawom wojennym, to faktycznie pławił się w luksusach i nie miał zmartwień. Całe Rozmyślania Marka były pisane gdy był ciężko schorowany u skraju swojego życia i niedługi czas po ich napisaniu zmarł w namiocie wojskowym w Europie środkowej. Cierpiał z powodu długotrwałego bólu, który udawało mu się przetrwać dzięki stosowaniu stoickich technik.
Poza tym w dzieciństwie został sierotą. A później w dorosłości pochował 11 z 13 swoich dzieci, w tym 6 z nich zmarła w dzieciństwie. Wydaje mi się więc, że facet wiedział czym jest ból czy to fizyczny czy psychiczny.

Pokaż więcej komentarzy (4)