Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#stoicyzm

Lider

w Stoicyzm

34piorunów

(...) wielki spokój zyskuje ten, kto nie baczy na to, co bliźni mówi, czyni lub myśli, ale na to tylko, co sam robi, by było sprawiedliwe.

Marek Aureliusz, Rozmyślania

GURU3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider

w Stoicyzm

19piorunów

Od stoików owa uczciwość i prostota języka wymagają dwóch głównych rzeczy: zwięzłości i obiektywizmu. Byłoby nadmiarnym uproszczeniem rzec, że oznacza to po prostu zaprzestanie narzekania, ale w wielu przypadkach stoicy właśnie to doradzali. Punkt, w którym nasz język zaczyna budzić silne emocje, to ten, w którym zaczynamy wygłaszać mocne osądy wartościujące - czy to w odniesieniu do innych, czy do siebie. Zgodnie z filozofią stoicką, kiedy zewnętrzne zdarzenia etykietujemy nazwami wewnętrznych wartości, takimi jak "dobro" lub "zło", Zachowujemy się irracjonalnie, a nawet przejawiamy rodzaj samooszukiwania. Kiedy na przykład nazywamy coś "katastrofą", wychodzimy poza nagie fakty, zaczynamy zniekształcać obraz wydarzeń i oszukiwać samych siebie.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Hydepark

31piorunów

Ogłoszenia parafialne

Od dnia 28.07.25 do 06.08.25 będę się urlopować, w związku z czym ograniczę moją obecność na hejto do minimum tj. wrzucenia porannego cytatu na . Nie będę natomiast odpisywał na żadne komentarze, bo nie będę nawet ich odczytywać.

W tym terminie zawieszam również moją wszelką działalność w kawiarni .

Mistrz7piorunów

@splash545 gdzie jedziesz? :smiley:

Lider4piorunów

@cebulaZrosolu będę objeżdżał Włoską Riwierę, a baza wypadowa będzie rzut kamieniem od Sestri Levante. 😉

Mistrz3piorunów

@splash545 pięknie :heart_eyes::heart_eyes::heart_eyes:

Lubisz włoski styl jazdy ? Mnie to urzekło

Lider3piorunów

@cebulaZrosolu póki co to kreteński styl jazdy mnie urzekł. :stuck_out_tongue_winking_eye: A na Sycylii jeździło mi się w sumie podobnie do Polski. Co masz na myśli z tym włoskim stylem jazdy?

Mistrz2piorunów

@splash545 włoski styl jazdy który w tamtym roku poznałem z punktu widzenia kierowcy a nie tylko pieszego jak dotychczas, i szybko się do niego przyzwyczaiłem to:

To, że są pasy ruchu to tylko sugestia i jak na 2 pasmowej drodze mieszczą się 3 czy 4 auta to jest to 4 pasmowa drogą wtedy, to, że na rondzie z pasami nie obowiązują żadne zasady ruchu a już na pewno nie wyznaczone pasy i używanie kierunkowskazów, to że jak ktoś na Ciebie trąbi i coś pokazuje to wcale nie znaczy, że jest na Ciebie zły czy coś, to, że można jeździć samochodem który ma np opadnięty zderzak a światło wisi na kabelkach i nikt z tym nie robi problemu, to, że czerwone światło to też tylko sugestia. Ogólnie zasady ruchu drogowego to tylko sugestia xD

Na Sycylii nie jeździłem, jeździłem po Emilia Romania i po Toskanii. A przeprawa przez Apeniny fiatem 500 to było coś wspaniałego :smiley:

Lider3piorunów

@cebulaZrosolu ok, myślę, że będzie mi pasować. 😉 Na Krecie z tymi pasami wygląda podobnie, z tym, że tam nikt na nikogo nie trąbi. A na Sycylii być może też tak się jeździ, ale ja byłem tam w marcu i na drodze był po prostu niewielki ruch.

Mistrz3piorunów

@splash545 nooo bardzo mi się podobało :smiley:

Życzę żeby i Tobie się udało i podobało :*

Lider5piorunów

@splash545 nie zgub się! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider3piorunów

@moll postaram się. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Stoicyzm

25piorunów

Doświadcza ubóstwa nie ten, kto ma niewiele, lecz ten, który pożąda więcej. Bo i cóż mu zależy na tym, ile pieniędzy ma w swej kasie, ile zboża złożył do spichrzów, ile trzody hoduje, ile gotowizny wypożycza na procent, jeżeli wciąż czyha na cudze, jeśli oblicza nie to, co już zdobył, lecz to, co jeszcze zdobyć musi?

Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

Gruba ryba0piorunów

Czy ja wiem :thinking_face:

Lider

w Stoicyzm

31piorunów

(...) pewna doza lęku jest czymś naturalnym. Rzeczywiście, serca nawet najbardziej doświadczonych żeglarzy mogą podskoczyć do gardła, gdy wygląda na to, że ich statek się wywróci. Męstwo polegałoby na zachowaniu zimnej krwii i racjonalnym radzeniu sobie z sytuacją. Stoik, postepujac podobnie, mówi sobie, że chociaż sytuacja może wydawać się przerażająca, naprawdę ważne w życiu jest to, jak postanowi na nią zareagować. Powtarza więc sobie, aby patrzeć na burzę ze stoicką obojętnością i odpowiadać z mądrością i odwagą, przy czym akceptuje swoją początkową nerwową reakcję jako nieszkodliwą i nieuniknioną. To, czego nie robi, to pogarszanie sytuacji przez ciągłe zamartwianie się.
Z tego powodu, gdy bladość i oznaki trwogi znikną z jego twarzy, poruszenie mędrca zwykle naturalnie słabnie, by wkrótce ustąpić miejsca spokojowi. Ponownie ocenia on swoje początkowe niepokojące wrażenia i dochodzi do przekonania, że są one zarówno fałszywe, jak i nieprzydatne. Natomiast niemądrzy i bojaźliwi utrwalają swoje cierpienie na znacznie dłuższy czas.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Gruba ryba4piorunów

@splash545
> To, czego nie robi, to pogarszanie sytuacji przez ciągłe zamartwianie się.

Wciąż uczę się tego, żeby w obliczu trudnej sytuacji nie skupiać się na trudnościach i nie pozwalać im przejąć kontroli nad moją głową. Do tej pory przypomina to samonakręcającą się spiralę beznadziei, z której często trudno jest wyjść, na czym niestety cierpią ludzie w moim najbliższym otoczeniu.

Lider2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk dobrze, że masz świadomość, że można to zmienić i zacząłeś nad tym pracować. Teraz tylko wytrwałość i konsekwencja i małymi krokami wszystko można poprawić, nawet jeśli nie w stu procentach, to chociaż w takim stopniu, żeby nie męczyło zbyt mocno.

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider2piorunów

@onpanopticon masz silną potrzebę kontroli, bardzo powszechna rzecz i ciężko się tego pozbyć. Przełomowym momentem w byciu stoikiem jest chwila kiedy uda Ci się całkowicie odciąć od rzeczy niezależnych/losowych i uznać je za obojętne. No bo cóż, skoro nie jesteś w stanie nic zrobić, to przejmowanie się nic nie pomoże, a jedynie może zaszkodzić. Mi się to całkowicie nie udało, jedynie w jakimś stopniu, a mimo wszystko ulga jak cholera. 😉

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Stoicyzm

36piorunów

(...) Seneka zauważa, że kiedy zwierzęta są zaniepokojone pojawieniem się niebezpieczeństwa, uchodzą, umknąwszy jednak, szybko się uspokajają i ponownie zaczynają się paść lub żerować. Natomiast ludzka zdolność myślenia sprawia, że potrafimy utrwalać nasze zmartwienia, wychodząc z nimi poza te naturalne granice. Rozum, nasze największe błogosławieństwo, jest także naszym największym przekleństwem.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Fanatyk9piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider3piorunów

@onpanopticon chyba każdy ma pewne rzeczy, które go niepokoją bądź wywołują wzburzenie. I jak sam zauważyłeś bywają to rzeczy błahe i irracjonalne. Więc z czego to wynika skoro przeczy to Twoim logicznym przekonaniom? W jakimś momencie swojego życia, być może mając gorszy okres w życiu lub będąc w stanie silnych emocji, albo pod naciskiem innych osób, Twoja psychika przyjęła pewne wyobrażenia, które zmieniły się w automatyzmy, które w tym momencie nakazują Ci czuć niepokój z powodu sytuacji często absurdalnych.
Często samo uświadomienie sobie tego mechanizmu potrafi przynieść pewną ulgę. Dobrą wiadomością jest też to, że poprzez konsekwentny trening możesz się tego pozbyć. Nie będzie to łatwe bo są to rzeczy przed Tobą ukryte na jakimś głębszym poziomie psychiki(choć w jakimś stopniu już udało Ci się je zidentyfikować), które jak widzisz kierują Twoim zachowaniem. Możesz jednak dawać odpór tym myślom i nie robić tego co Ci nakazują. Nie jest to nic miłego bo na pewno czujesz się do tego przymuszony, lecz wiedz, że myśli to nie Ty i wcale nie musisz się ich słuchać.

Najczęściej taki pierwszy mocny emocjonalny impuls potrafi wygasnąć w przeciągu 10-20min. Możesz spróbować ze sobą ponegocjowac i odłożyć moment pójścia na pocztę, bo po tym czasie impuls wygasnie lub będzie już dużo słabszy i łatwiejszy do pokonania.
Następne co mo­żesz zrobić to regularne i konsekwentne przypominanie sobie, że takie zachowanie jest absurdalne i niezgodne z Tobą i Twoją aktualną sytuacją życiową.

Możesz też wyobrażać sobie tego typu sytuacje i wtedy w myślach zachować się tak jak byś tego chciał, czyli zachować spokój i np. intencjonalnie odłożyć wizytę w skarbówce o dzień lub dwa. Dla mózgu istnieje niewielka różnica czy sobie coś wyobrażamy czy też dzieje się to naprawdę. Gdy więc przećwiczysz n razy wariant pożądanego przez Ciebie zachowania istnieje spora szansa, że gdy nadejdzie analogiczna sytuacja w rzeczywistości, to zachowasz się jak chcesz i nie będziesz odczuwać niepokoju.

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider3piorunów

@onpanopticon racjonalizacja ma sens jedynie jak nie jesteś w stanie wzburzenia. Jak już się dzieje to nie próbuj sobie nic tłumaczyć bo nie myślisz wtedy logicznie, lecz kierują Tobą emocje a do nich nic nie dociera, najlepiej wtedy zaakceptować, że są i dać im wybrzmieć. Gdy starasz się uciec w inne zajęcia może to przynieść ulgę, lecz jest to jedynie zamiatanie problemu pod dywan, jest to ucieczka przed stanami emocjonalnymi, a gdy one już mają miejsce to domagają się uwagi.
Metodą jest usiąść, nic nie robić i skupić się na tych Twoich emocjach, nie musisz robić co Ci nakazują, lecz nie udawaj, że ich nie ma. Jak pisałem wyżej takie 20-30min gapienia się w ścianę potrafi zdziałać cuda, ale nie uciekaj myślami do innych rzeczy i jest to kurewsko nieprzyjemne, ale działa. 😉

Racjonalizacja jedynie jak już jesteś w stanie równowagi psychicznej i jest to metoda taka średnia.
Dużo lepsze jest, to wyobrażanie sobie sytuacji 'na sucho' gdy masz dobry humor, zanim nastąpią. Pierwszy krok za Tobą bo masz świadomość jakie są to sytuacje. Wiem, że może nie wygląda to przekonująco, jednak jest skuteczne pod warunkiem konsekwentnego wykonywania jak ćwiczeń na siłowni. Jak zrobisz raz czy dwa, to nic Ci to nie da. Jednak gdy poświęcisz 5min/dziennie przez miesiąc, to nie ma bata, żeby nie zadziałało.

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider4piorunów

@onpanopticon powodzenia! 😉

Aha, gdy nadejdzie natłok negatywnych myśli, często przyjmują one formę pytań typu:"i co teraz będzie?" Wpada się wtedy w taką spiralę myślenia:" i co teraz? Jest pismo, dostanę karę." I w tym momencie myśl się zapętla. Spróbuj wtedy odpowiedzieć sobie na pytanie: co dalej? Ok dostałeś pismo, możesz dostać karę, lecz co będzie potem? Zapłacisz, lub wyjaśnisz, dasz sobie przecież z tym radę i będziesz żyć dalej. Lecz do zatrwożonego mózgu ta oczywistość nie dociera, ale możesz pchnąć te myśli dalej i pokazać mu, że świat się wcale nie skończy. 😉

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Stoicyzm

35piorunów

Powinniśmy dotrzymywać nie tyle wszystkich naszych postanowień, ile tych, które są słuszne. Jeśli jesteś przekonany o tym, że jest to słuszne, nie zmieniaj swojej decyzji, lecz trwaj przy niej mówiąc, iż powinniśmy się trzymać naszych postanowień. Czy nie powinieneś zacząć jednak od podstaw, a więc od sprawdzenia, czy twoje postanowienia są rozsądne, czy może nierozsądne, a dopiero potem budować na jego fundamencie stanowczość i pewność?

Epiktet, Diatryby

Fanatyk10piorunów

Mądre, ale jednocześnie człowiek ma coś takiego jak błąd poznawczy i ciężko będzie mu ocenić czy faktycznie to co robi jest słuszne czy jednak tylko tak mu się wydaje.
Trzeba by jakoś rozszerzyć tą myśl.

Lider1piorunów

@myoniwy ten cytat jest właśnie o nieustannym wyszukiwaniu w sobie tych właśnie błędów. Praktyka stoicka polega na codziennym wykonywaniu technik kontemplacyjnych. Techniki te polegają miedzy innymi na przeglądzie naszych wyobrażeń, kwestionowaniu ich, szukaniu skąd właściwie się wzięły i czy faktycznie są w zgodzie z nami. Jeśli robisz coś w zgodzie z samym sobą oznacza to, że jest to słuszne. Można też to rozszerzyć na ogólnie pojętą etykę i moralność. Czy nasze poglądy i działania mogą przysłużyć się naszym bliskim, społeczności, czy ogólnie rodzajowi ludzkiemu? Takie rozważania mogą być pomocnicze, jednak nie są obowiązkowe, liczy się zgodność z sobą i związana z tym praca nad rozwojem samoświadomości.

Co ciekawe, to właśnie stoicy jako pierwsi zwrócili uwagę na istnienie czegoś takiego jak błąd poznawczy, nazywali je fałszywymi wyobrażeniami.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Stoicyzm

33piorunów

(...) gdy ludzie mówią o byciu stoikiem lub nieokazywaniu uczuć, często mają na myśli po prostu ich tłumienie, co w istocie jest dość niezdrowe. Dlatego jest ważne, aby jasno powiedzieć, że to nie jest to, co było zalecane przez Marka Aureliusza i innych stoików. Filozofia stoicka uczy, aby przekształcać szkodliwe emocje w pożyteczne. Robimy to przez rozumne kwestionowanie osądów i innych przekonań leżących u ich podłoża, na podobieństwo tego jak postępujemy we współczesnej racjonalno-emotywnej terapii zachowań i terapii poznawczo-behawioralnej.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

47piorunów

Żyjecie tak, jakbyście mieli żyć wiecznie, i nigdy nie przychodzi wam na myśl wasza kruchość, nie zważacie na to, ile czasu już przeminęło. Trwonicie go, jakbyście czerpali z pełnego i nieprzebranego zasobu, gdy tymczasem ten właśnie dzień, który podaruje się czy to jakiemuś człowiekowi, czy to jakiejś sprawie, jest może ostatni. Obawiacie się wszystkiego jako śmiertelni, a pożądacie wszystkiego, jakbyście byli nieśmiertelni.

Seneka, O krótkości życia

Lider

w Stoicyzm

41piorunów

Gdy naprawdę zaakceptujemy śmierć jako nieunikniony element życia, pragnienie nieśmiertelności przestaje mieć dla nas większy sens niż marzenie o ciele twardszym niż diament lub szybowaniu w przestworzach jak ptaki. Jeżeli potrafimy naprawdę przyjąć do wiadomości, że pewne nieszczęścia są nieuniknione, przestajemy odczuwać potrzebę martwienia się nimi. To tak, jak w przypadku rzeczy, które naprawdę uważamy za niemożliwe. Kiedy widzimy to z całą jasnością, uwalniamy się od próżnego ich pożądania. Ponieważ śmierć należy do najpewniejszych rzeczy w życiu, dla mądrego człowieka powinna być jedną z najmniej przerażających.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

25piorunów

To my żyjemy swoim życiem, my je kontrolujemy i my jesteśmy za nie odpowiedzialni. Sami wiemy, czego nam potrzeba, czego brakuje, a także co i w jaki sposób chcemy osiągnąć. (...) Mimo to, nasi bliźni nader często czują się (...) zobowiązani do pouczania nas o tym, co jest - ich zdaniem - dla nas najlepsze i najkorzystniejsze. Nieskończoną ilość razy będziemy w życiu słyszeć najrozmaitsze rady i napomnienia.(...) podszepty i sugestie innych mogą wprost podważać nasze poczucie szczęścia i zadowolenia z życia. Mogą sugerować, że nasze szczęście z jakiegoś powodu jest nieuprawnione czy nieuzasadnione.(...) Trudno o bardziej jednoznaczny wypadek, w którym powinniśmy być głusi na słowa innych.

Piotr Stankiewicz, Sztuka życia według stoików

Lider

w Stoicyzm

35piorunów

Moją uwagę przykuła w szczególności jedna z technik stoickich. Chociaż jest ona dobrze udokumentowana w źródłach starożytnych, we współczesnej psychoterapii lub literaturze bardzo mało jest wzmianek o czymś, co - używając określenia Hadota - zwie się "widokiem (spojrzeniem) z góry". Chodzi o obrazowanie zdarzeń w taki sposób, jakby oglądano je z dużej odległości, z góry - tak jak mogliby je widzieć bogowie na szczycie Olimpu. Poszerzenie naszej perspektywy często skutkuje poczuciem emocjonalnego zrównoważenia. (...) Odkryłem również, że łatwo było nadać temu postać skryptu medytacji prowadzonej. Ponieważ sam już wtedy szkoliłem psychoterapeutów i przemawiałem na konferencjach, mogłem wdrażać moją wersję owej techniki na salach pełnych doświadczonych terapeutów i praktykantów - jednorazowo nawet do stu osób. Byłem mile zaskoczony, widząc, że przyjmowali ją natychmiast i że stała się jednym z ich ulubionych ćwiczeń. Opisywali, że kontemplując swoje życiowe sytuacje z oderwanej perspektywy, potrafili zachować wyjatkowy spokój.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider1piorunów

@splash545 gzib, gzib daje spojrzenie z góry.

Lider1piorunów

@AdelbertVonBimberstein z grzybami jest tak, że potrafią coś pokazać, dają coś poczuć, coś co nie jest dostępne przeciętnemu człowiekowi. Grzyby potrafią wprowadzić w stan głębokiej medytacji w 10sekund po zamknięciu oczu, na pstryknięcie palcem, a tego często nie potrafi nawet osoba, która medytuje kilka lat. Psylocybina może dać też inne perspektywy i doznania, do których można dojść i bez niej, ale trwa to bardzo długo. Grzyby potrafią pomóc i pchnąć rozwój wewnętrzny do przodu, o ile wiesz co właściwie się stało, lub o ile poczynisz jakieś kroki, żeby po tym doświadczeniu iść w tym kierunku. W innym przypadku osoby, które nie zrobią nic tylko zjedzą grzyba, to na wiele im się to nie zda. Mogą czuć się inaczej, jakąś odmianę nawet na kilka miesięcy, lecz to minie i zostanie jedynie niezwykłe doświadczenie w pamięci, więc opieranie swojego rozwoju jedynie na tripach mija się z celem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Stoicyzm

25piorunów

Hadot odkrył, że kilka pokoleń po śmierci Sokratesa w szkołach filozoficznych okresu hellenistycznego szeroko upowszechniły się praktyki kontemplacyjne. W szczególności szkoła stoicka skupiła się na praktycznej stronie filozofii sokratejskiej, nie tylko w drodze rozwijania cnót, takich jak samodyscyplina i odwaga (co możemy nazwać odpornością emocjonalną), lecz także poprzez szerokie stosowanie ćwiczeń psychologicznych.
(...) Jako psychoterapeuta od razu zauważyłem, że większość zidentyfikowanych przez niego filozoficznych lub duchowych ćwiczeń można porównać do ćwiczeń psychologicznych spotkanych we współczesnej psychoterapii. Niedługo potem stało się dla mnie oczywiste, że stoicyzm był w istocie szkołą starożytnej filozofii zachodniej o najmocniej zarysowanym ukierunkowaniu na terapeutykę i największym arsenale środków, czy też zestawie narzędzi, pozostawionym do jej dyspozycji.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

31piorunów

Czyż nie jest jasne, że nie cenisz wcale własnej woli, lecz spoglądasz na zewnątrz, kierując wzrok ku rzeczom, które są niezależne od twojej woli? Interesuje cię na przykład, co powie o tobie dana osoba albo co pomyślą o tobie ludzie. Czy będą cię uważać za człowieka uczonego? Czy pomyślą, że czytałeś dzieła Chryzypa i Antypatra? A może stwierdzą, że znasz też twórczość Archedemusa(...)? Czy mogę ci powiedzieć od jakiej strony się zaprezentowałeś? Pokazałeś się jako człowiek małostkowy, zrzędliwy, porywczy, tchórzliwy, doszukujący się we wszystkim uchybień, obwiniający innych, niezdolny do tego by zamilknąć, a w dodatku próżny; dokładnie coś takiego nam zaprezentowałeś. A teraz odejdź i zajmij się czytaniem Archedemusa, a jeśli mysz narobi hałasu, umrzesz ze strachu.

Epiktet, Diatryby

Lider

w Stoicyzm

30piorunów

Współczesna terapia ma z konieczności skromniejszy zakres niż starożytna sokratejska sztuka życia - w dzisiejszych czasach większość z nas poszukuje szybkich rozwiązań problemów ze zdrowiem psychicznym. Niemniej, kiedy zacząłem pracować jako psychoterapeuta, stało się dla mnie jasne, że przeważająca część moich klientów cierpiących na lęki lub depresję skorzystała na uświadomieniu sobie, że ich cierpienie wynikało z wyznawanych przez nich wartości. Każdy wie, że kiedy bardzo mocno wierzymy, że stało się coś bardzo złego, w rezultacie zwykle nas to denerwuje. Podobnie, jeśli wierzymy, że coś jest bardzo dobre i pożądane, stajemy się niespokojni, gdy coś temu zagraża, lub smucimy się po stracie tego czegoś. Na przykład, żeby poczuć zagrożenie społeczne, musisz uwierzyć, że negatywne opinie innych o Tobie są warte obaw, że naprawdę jest niedobrze, jeśli cię nie lubią, i że naprawdę jest ważne, aby zdobyć ich przychylność. (...) Jeśli natomiast u podstaw Twojego światopoglądu leży przekonanie o znikomości Twojego statusu w oczach innych, to niepokój o kondycję społeczną nie powinien Cię dotyczyć.
Każdy - rozumowałem - kto mógłby przyswoić sobie zdrowszy i racjonalniejszy zbiór podstawowych wartości i zachowywać większy dystans wobec tego, co większość z nas się martwi w życiu, powinien stać się odporniejszy emocjonalnie. Nie potrafiłem tylko wymyślić, jak połączyć filozofię i wartości Sokratesa z czymś takim jak terapeutyczne narzędzia CBT. Jednak mniej więcej w czasie, gdy wprawiałem się w poradnictwie i psychoterapii, wszystko się dla mnie zmieniło, ponieważ nagle odkryłem stoicyzm.

Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

Lider

w Stoicyzm

44piorunów

Bo przecież ja nic innego nie robię, tylko chodzę i namawiam młodych spośród was i starych, żeby się ani o ciało, ani o pieniądze nie troszczył jeden z drugim przede wszystkim, ani tak bardzo, jak o duszę, aby była jak najlepsza: i mówię im, że nie z pieniędzy dzielność rośnie, ale z dzielności pieniądze i wszelkie inne dobra ludzkie, i prywatne, i publiczne.

Sokrates 

Lider

w Stoicyzm

47piorunów

Rozum twój osiągnie dostatecznie dużo, jeśli zdoła usunąć tę tylko część smutku, która jest nadmierna i zbędna. Nikt jednak nie powinien ani spodziewać się, ani pragnąć, aby rozum pozwolił nam nie odczuwać w ogóle żadnego smutku. Niech raczej utrzyma on taką miarę, żeby nas nie zbliżała ani do obojętności, ani do szału rozpaczy, i niechaj nas zachowa w stanie, jaki cechuje człowieka o tkliwym, ale i zrównoważonym usposobieniu. Niechaj płyną łzy, ale niech i one ustaną, niechaj z głębi serca dobywają się jęki, lecz niech i one się skończą...

Seneka, O pocieszeniu do Polibusza