Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#strava

Gruba ryba

w Bieganie

5piorunów

1:45 HM Plan - W8D3 - Speed Repeats

15 minut luźno, potem 800m tempem ok. 4:25/k i 400m luźno i tak 8 razy. Końcówka 15 minut luźno.

Było całkiem ciekawie, ale dałem radę. Ten tydzień jest naprawdę dokręcony, jeszcze jeden trening i... zobaczymy co dalej. Na razie wszystko idzie z planem 😉

Fenomen2piorunów

@Zioman No nie spodziewałem się, że po lajtowym bieganiu dyszek, 5 minut sprintu mną tak sponiewiera. 4:02m/km wyszło, ale jakim kosztem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Bieganie

7piorunów

1:45 HM Plan - W8D2 - Easy Run

Najłatwiejszy trening tygodnia, biegło mi się naprawdę miło - starałem się trzymać najwolniejsze tempo, jakie mam w planie (ok. 6:16/k), żeby zbić jak najbardziej tętno i nie było źle (średnia 153). Teraz tylko powtórzyć to w niedzielę i tydzień będzie solidnie wykonany :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Bieganie

3piorunów

1:45 HM Plan - W8D1 - Progression Run

Ciekawy trening - 5 minut tempa rozgrzewkowego (6:30), potem godzinka klepania easy (ok. 6:10) i wtedy dają w kość - 10 minut tempem pod pół-maraton (może trochę za szybko, bo zrobiłem 4:45) i końcóweczka na relaksie - 5 minut tempem 4:20 😛 Dopiero po tym można naprawdę odetchnąć i ostatnie 5 minut tempem 6:40 by wygasić organizm. Było ciekawie!

Pobiłem swój rekord na 2 mile - wyszło 15:05 🙂

Kompan1piorunów

Nie masz tak że ten rekord na milę to się wyświetla po każdym biegu :D? Ja tak mam z jakiegoś powodu, a później w aplikacji już jest ten prawdziwy.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Bieganie

6piorunów

1:45 HM Plan - W7D4 - Long Easy Run

Longi to wyjście ze strefy komfortu, czyli dla mnie wybiegnięcie gdzieś poza moją zwyczajową "siłownię" w parku. Tym razem poleciałem do centrum, wskoczyłem na promenadę nad rzeką i wróciłem sobie zaliczając większą górkę.

Nie będę nigdy fanem biegania po mieście - światła, ruch uliczny, przechodnie... niepotrzebne przeszkadzacze 😛 Jednakże każde czekanie na zielone trochę pozwala odetchnąć i troszkę mi tego brakowało, jak zacząłem nadrzeczny segment - bardziej psychologicznie niż ze zmęczenia. Musiałem upewnić się, że wbijam na północ w odpowiednim miejscu i zacząłem 2k podbieg (z 10 na 60 metrów n.p.m - istna góra 😛 ).

Mały kamyczek w bucie zrobił mi odcisk, ale chyba do wtorku się zagoi. Nauczka na przyszłość, żeby nawet tych najmniejszych dziadów się pozbywać, jak tylko je odczuwam. Ogólne samopoczucie eleganckie, widoczki w mieście i nad rzeką spoko, jesień wszędzie!

A, i zapraszam amatorów biegania do nowej społeczności! :man-running: :woman-running:

Gruba ryba

w Sport

3piorunów

1:45 HM Plan - W7D3 - Goal Pace Run

Musiałem tylko zacząć jojczyć znajomym, że coś ten plan treningowy nie jest jakiś mocny... No to dzisiaj miałem 😛

6K tempem 4:55 - coś w okolicach tego, co w grudniu chciałbym cisnąć półmaraton... Tragedii nie było, ale trochę trzeba było się spiąć. Nogi OK, płuca w miarę, głowa może potrzebowała lekkiego pacnięcia, żeby wskoczyła motywacja - ale nie było źle. Dao radę trzymać tempo, a jak do tego dochodzi, to potem można trzymać. Szybka regeneracja po, zatem jest jakaś nadzieja :slightly_smiling_face:

A, i wskoczyła Garminowa odznaka za Biegowy Październik - prawie 85K zrobione :slightly_smiling_face:

Kosmonauta

w Sport

8piorunów

Od pół roku walczę o lepszego i zdrowszego siebie. Schudłem 18 kg i dziś postanowiłem spróbować wrócić do czegoś co prawdziwie kocham - do biegania.

Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu udało mi się przebiec 5km bez umierania, duszności i uczucia łamiących się kolan :rolling_on_the_floor_laughing: Sam nie dowierzam... Jak jeszcze z parę razy tak pobiegnę to chyba zafunduję sobie nowe buty 😎

Kosmonauta

w Sport

8piorunów

Dziś wychodząc na rower o 12 postanowiłem sprawdzić jak czuje się kurczak w termoobiegu - nic fajnego :rolling_on_the_floor_laughing:

Dobrze, że napotkałem jakiś sklep bo bym padł :sweat:

Kosmonauta2piorunów

@lubieplackijohn dzisiaj mi dobrze noga podawała i pokręciłbym więcej ale był taki skwar, że w pewnym momencie pomyślałem, że dostanę zaraz udaru cieplnego. Jak jedziesz rowerem w słońcu to powiew wiatru oszukuje i myślisz, że się nie nagrzewasz.

Pokaż więcej komentarzy (3)