Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szosa

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

44piorunów

257 513 + 133 = 257 646

Pierwsza seteczka w roku, i to z dużym plusem. Najpierw pojechaliśmy szlakiem R10 do Kołobrzegu z przerwą na kawkę, stamtąd Starym Kolejowym Szlakiem na południe, reszta po mało uczęszczanych drogach przez pegeery i DW112. Na R10 trochę piachu i ludzi, którzy pierwszy raz wyszli z domów po zimie i słabo ogarniali, co się dzieje dookoła, ale i tak mniej niż się spodziewałam. Dwie rzeczy, które mnie najbardziej zaskoczyły to temperatura nad morzem (zdecydowanie nie na krótkie gacie i cienką bluzę xD) oraz elegancko pozamiatany i czysty SKS. Ogólnie był to bardzo spokojny wypad bez przygód i przypałów.

(nr 1)

Osobistość8piorunów

Osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (125 km)*

Ja nie dam rady?! Hardkor edyszyn! (125 km)*

Walnij setkę! (marzec)*

Dokumentalista (20 zdjęć)*

zostało przyznane. Spokojnie świat to wytrzyma.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

35piorunów

253 674 + 5 + 6 + 63 = 253 748

A na koniec lutego... pierwsze wyjście na w tym roku i od razu w krótkich gaciach. (ʘ‿ʘ)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rower

7piorunów

Jeśli ktoś z Was przed sezonem planuje zmianę gum i nabycie np. Pirelli P Zero Race TLR (wersja Speedcore, ale nie wiem czy to ma znaczenie), to zdecydowanie przestrzegam. W sobotę miałem z nimi 2 godziny męczarni przy zakładaniu i dzisiaj je zwracam. Jakakolwiek guma na trasie, to absolutne zero szans na naprawę, o włożeniu dętki nie wspominając. Szkoda nerwów.

GURU1piorunów

@Furto Usuń to. Za długo czytałem o tych oponach i chcę je kupić. Nie mów, że znów muszę szukać, po prostu to usuń. XD

To wersje SpeedCore wyprodukowana we Włoszech bez dopisku RS, prawda? Jeśli tak to dokładnie na ten model patrzyłem xD Słyszałem, że ta wersja poprawiła sporo co do zakładania itd. i te pozostałe (wcześniejsze) były gorsze w zakładaniu itd.

Gruba ryba1piorunów

@pingWIN tak, dokładnie ta wersja XdD Ale spoko, też się zraziłem. Nadzieję były spore, bo co się naczytałem testów, for, opinni to moje. Opuszki palców do teraz czuję, a "kończyłem" przed 13 w sobotę...

GURU1piorunów

@Furto ale finalnie założyłeś i zostawiasz? Czy poddałeś się i jakoś zwrot robisz?

No i w sumie zapytam jaka szerokość opony i obręczy?

Gruba ryba1piorunów

@pingWIN udało się założyć jedną, ale stwierdziłem że to nie ma sensu. Robię zwrot, opakowań już nie mam, ale wywalone w to mam ile mi potrącą za OEM. Opona 28 mm, obręcz 32/23 mm. Szeroko, ale tak miało być. Przy moim szczęściu do przebić, byłbym z góry skazany na przegraną.

GURU1piorunów

@Furto Oki, ja planuję 30mm na 32/25mm, które pewnie ułoży się na 32mm jakoś finalnie i zalać to mlekiem. Teraz już nie wiem czy ryzykować, ale ja z reguły nie miałem przebić :thinking_face:

Gruba ryba1piorunów

@pingWIN od razu wyślę na czym będę śmigał, przy czym jednak zostanę przy dętce:

https://www.bicyclerollingresistance.com/road-bike-reviews/specialized-turbo-t2-t5

https://immotion.pl/szosa/3961-s-works-turbo-t2t5.html?srsltid=AfmBOooYJu1goqlrm5okJEn4HWK89LCi4tSf47wjAsJs-jk5E5OK8-9j

Ale będę pamiętał, pewnie wrzucę jakoś w czerwcu krótką recenzję

Road Bike Tire Test: Specialized S-Works Turbo T2/T5 26Tire lab test of a Specialized S-Works Turbo T2/T5 26 road bike tire. Includes rolling resistance tests, puncture resistance tests, wet grip tests, and detailed weight and size measurementshttps://www.facebook.com/pages/Bicycle-Rolling-Resistance/258068651070088
GURU1piorunów

@Furto Może jeszcze o jedną rzecz zapytam w temacie. Miałeś może GP 5000? Szczególnie pytam o wersję S TR, ale jak ich nie miałeś to możesz powiedzieć o innym modelu. Zakładanie, właściwości, itd.

Gruba ryba1piorunów

@pingWIN trafiłeś, mam aktualnie zwykłe 5000 28mm. Super kleją, na śliskim bardzo w porządku, ale odporność na przebicia raczej mnie zawiodła. Przy czym zauważyłem, że ogólnie są oceniane przez ludzi pod tym kątem bardzo dobrze lub wprost odwrotnie :smiley: Zakładanie bez problemu raczej, zdarzało mi się zmieniać je w trasie. Ale taka ciekawostka, ponoć da się je zamleczyć. Ogólnie szybka guma, ale chyba jednak wyżej ceniłem Tufo Comtura Duo. Szkoda, że nie mają wyżej pozycjonowanego modelu non-TR.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Rowerowy Równik

39piorunów

251 051 + 29 + 40 + 63 + 17 + 54 + 32 + 51 + 43 + 54 + 71 = 251 505

Duuużo zaległych (zachomikowanych?) chomików i dzisiejsze poszukiwania wiosny, skuteczne, bo w okolicach Gemony i stokrotki, i żonkile i rzecz jasna pierwsze alergeny.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość

w Rowerowy Równik

30piorunów

247 495 + 46 + 30 + 41 + 64 = 247 676

Byle dalej od śniegów i zimów; skusiłem się na +9 u sąsiadów i była to bardzo dobra decyzja. Takie początki lutego lubimy

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

34piorunów

Ile można przejechać na rowerze w rok?

W 2025 roku, zdecydowanie dla mnie najlepszym, przejechałem 7843 km (z trenażerem!). Co prawda wypadłem na koniec roku na 2 miesiące, ale i tak wpadłby pewnie jakiś 1k km.

Prawdopodobnie rekordzistą Hejto jest @onpanopticon który zrobił chyba 12k km, ale jeździł od któregoś tam maja. Na potrzeby wpisu przyjmijmy, że jeżdżąc cały rok zrobiłby 18-20k km.

Profesjonalni zawodnicy kręcą ponoć 25-35 tysięcy rocznie.

Wspominany tutaj kiedyś Szymon Lubiński, zrobił w ubiegłym roku minimalnie ponad 50 tysięcy kilometrów. Tak, blisko 1000 km tygodniowo, gdzie na przykład mój najlepszy miesiąc to 1250 km, a @onpanopticona chyba 2500 km. Szczecinianin jest konio-świrem, który klepie krótkie czasówki z prędkością mi po 50 km/h+ i wygrywa czasem w zawodach za granicą.

Jednak wyżej wymieniony na pewno nie przejechał najwięcej w Polsce, bo pewien kozak z Trójmiasta, którego nazwiska niestety nie pamiętam, zrobił jakiś 1000 km więcej.

Jak dużo ostatniej dwójce zabrakło do rekordu świata?

W c⁎⁎j.

Amerykanda Amanda Coker, od maja 2016 do maja 2017 roku przejechała na rowerze 139 326 kilometrów. Nie regulujcie monitorów, informacja jest prawidłowa, robiła dziennie średnio 381 km. Była imponująco regularna, bowiem jej najdłuższy przebyty dobowo dystans wyniósł 486 km.

Gdzie jeździła?

Non-stop po ok. 11-kilometrowej pętli po Fleetwoods Park na Florydzie.

Co jeszcze bardziej zdumiewające, po pobiciu rekordu o prawie 17 tysięcy kilometrów, wcale się nie zatrzymała. Około dwa miesiące później, pobiła rekord przejechania 100 tysięcy mil (160934 km) w jak najkrótszym czasie, czego dokonała po 423 dniach. Obydwa rekordy uznawane są przez World UltraCycling Association i Księgę Rekordów Guinnessa.

Coker jeździła w tym czasie na rowerze szosowym, triathlonowym oraz poziomym.

Co jest jeszcze warte uwagi, w 2011 roku została poważnie ranna z winy kierującego autem i z powodu uszkodzeń kręgosłupa oraz głowy, wróciła do jazdy na rowerze dopiero po 4 latach.

Autorytet4piorunów

@Furto Szalone wartości, ale podziwiam. Sam czasem na rowerze pojeżdżę, ale głównie po lasach, bo na zwykłą drogę nie wjadę, bo się po prostu boję o życie. Serio. Przez co nie bardzo mam dokąd jechać. Jakiś czas temu mocno zazdrościłem tym wszystkim pedalarzom, których mijałem na krętych, wąskich i stromych drogach w Andorze, bo widoki mieli pierwsza klasa, ale i kondycję również, bo pod górkę ładnie darli.

Pewniej się czuję, idąc po krawędzi klifu czy innej półce skalnej, będąc samotnie w górach niż na drodze między samochodami :upside_down_face:

Natomiast, jak już kolega @onpanopticon napisał, jeżdżąc w pętli, aby nabijać kilometry, to bym również zwariował. Więc u mnie rower to sporadyczna przygoda.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Rower

17piorunów

Wczoraj coś tak mi weszło na głowę, że aż się podzielę tym z Wami.

Mały słowniczek słowem wstępu:

1) MRDP (Maraton Rowerowy Dookoła Polski) - prawdopodobnie najtrudniejszy ultramaraton szosowy w Polsce, liczacy ok. 3200 km, odbywający się co 4 lata. Warunkiem uczestnictwa jest ukończenie w ostatnich 2 latach jednego z wyścigów 1000km+ lub posiadanie udokumentowanego przejazdu od długości co najmniej 900 km w 72 godziny.

2) Di2 - potoczne określenie na elektroniczną grupę przerzutek od Shimano. Klamkomanetki od zmiany biegów nie są połączone linką z przerzutkami, tylko są zasilane małymi bateriami i przekazują sygnał bezprzewodowo. Daje to możliwość wprowadzenia pewnych automatyzmów w pracy napędu, poprawia szybkość działania przerzutek i możliwość ich łatwiejszego korygowania, ale no właśnie, przerzutki normalnie trzeba ładować, co jakieś 1000 km (trwa to ok 1h).

No więc tak, trafiłem wczoraj na forum rowerowe podróże, do wątku poświęconego MRDP 2025. Na ostatniej stronie widniał wpis jednego z uczestników wyścigu, który odpisał użytkownikowi, który kibicował mu tylko z uwagi na miejsce zamieszkania.

Wklejam poniżej tę wypowiedź, usuwając jedno z pierwszych zdań oraz ostatnie. Dlaczego - napiszę później.

Cześć,

nie wiem, co prawda, kto kryje się pod tym NIK-iem, ale ponieważ wyczytałem, że mi kibicowałeś, to czuję się zobowiązany do wyjaśnienie mego tak wczesnego DNF-u.

[... ]

Zdążyłam nawet na przedstartową kolację, szybkie pakowanie pożyczonej w Poznaniu od Sebastiana torby Tailfina, doładowanie do pełna Di2 i rano z Danielem i Markiem Kammem jadę na start, nieco przejęty, w końcu trzy lata trenowałem ... no i ten mój wiek.

100 m przed latarnią w Rozewiu czuję, że coś przerzutka nie chce zmienić przełożenia. Wszyscy ustawiają się już do zdjęcia, sprawdzam - Di2 MARTWE.

Daniel pociesza mnie, Lechu wracaj do willi, naładuj i wystartujesz później.

Gdybym był kobietą, to bym się rozryczał, a tak zacisnąłem zęby i wracam na miejsce noclegu.

Ładuję baterię ca 2 godz. i jadę ponownie na miejsce startu, O godz. 14:30 zjawia się pani z obsługi MRDP, robi mi zdjęcie z odnotowaniem godziny startu i nerwowo ruszam, ciągle przeliczam w myślach, gdzie oni przez te 2,5 godz. już mogą być, pewnie czołówka ma już za sobą ze 120 km, no kiedy mogę kogoś dogonić.

Na tych rozważaniach schodzi mi jazda po Kaszubach, gonię jak głupi, parę razy w nerwach gubię trasę, w Żabce w Kolbudach zjadam coś na ciepło i przelatuję Żuławy z wiatrem w plecy w ekspresowym tempie. W rejonie Elbląga pierwsze prawdziwe oberwanie chmury. We Fromborku, już w ciemnościach i w deszczu mijam przed sklepem pierwszą migającą lampkę. W Braniewie na Orlenie, po 200 km, już jestem 10-ty od końca. :smiley:

Podbudowany ruszam z werwą, mijam Gronowo i gdzieś na 2015 kilometrze Di2 zdycha. Z przodu mała tarcza, z tyłu przedostania z dołu. Z pogoni nici. Młynkuję 24 km/h, z góry nawet nie warto kręcić. Przeganiam jeszcze chyba 3 osoby i docieram na 283 kilometrze do Orlenu w Bartoszycach. Uprosiłem panie z obsługi, by pozwoliły w hydroforni podłączyć Di2 do prądu.

Dogoniłem jeszcze Daniela i kilku innych kolegów ultrasów. Siedzę smętnie i patrzę, jak inni dojeżdżają, jedzą, piją i ruszają dalej. Po 1,5 godz. stwierdzam, że to bez sensu. "Proszę pani, czy tu jest jakaś stacja? - Nie, najbliższa w Korszach". Sprawdzam połączenia do Grudziądza. Najbliższe za 50 min - łapię podładowany rower i gnam 28 km na pociąg. Na dworcu jestem o godz. 06:00, 10 minut przed odjazdem pociągu do Olsztyna i dalej do domu.

PS.

Di2 (na gwarancji) w serwisie u Kwiatkowskiego w Toruniu naprawiano miesiąc. Wymieniono baterię na nową, rano wszystko martwe. Wymieniono okablowanie - rano wszystko martwe. Komputer nie pozywał błędu. Wymieniono przerzutkę na GRX-a, wszystko chodzi jak w zegarku - znowu jeżdżę!

[...]

Pozornie zwykła relacja, opisująca pech autora. Poniżej jednak wkleję wycięte fragmenty wypowiedzi, które skłoniły mnie do wrzucenia tego tutaj

Dzień przed startem wyjechałem autem do Poznania na ślub mojej wnuczki Marysi. Po ślubie w poznańskim ratuszu wskoczyłem do auta i popędziłem do Rozewia.
Tyle, że na następnym MRDP będę miał już ... lat. To chyba już nie wypada. 😉

Autorem wpisu jest Pan Lech Flaczyński - według listy startowej MRDP, urodzony w roku 1948. Nie wiem czy da się to jakkolwiek cenzuralnie skomentować. Mimo niepowodzenia, zwrócie uwagę na wytłuszczony fragment - 28 kilometrów w 40 minut, mając blisko 300 km w nogach.

Oznaczam @Ragnarokk - wiem że lubisz takie ciekawostki

Fanatyk1piorunów

@Furto Jebaniutki dobry.

Co do przerzutek to nie za bardzo rozumiem co tam zaszło. Zapomnial chlop baterii naladować a zapasowych nie miał czy po prostu baterie mu się zbyt szybko drenowały bo miał źle skonfigurowany sprzęt?

Gruba ryba1piorunów

@Stashqo przeczytaj post scriptum. Wygląda to na awarię samej przerzutki, tak jakny pobierała zbyt dużo energii. Baterie w Shimano di2 nie są wymienne, jak w sramie. Centralna jest w sztycy, dopiero teraz wchodzi system jak w amerykańskiej konkurencji.

Fanatyk0piorunów

@Furto Kumpel i brat mają elektryczne przerzutki srama i tylko takie widziałem jak do tej pory. Nawet nie pomyślałem, że baterie mogą nie być wymienne i że nie można wziąć 1-2szt na zapas. No żart jakiś, Japonia zaskakuje po raz kolejny xD

GURU0piorunów

@Furto Dlatego na takie szalone trasy często dobrze sprawdza się sprzęt, co można w razie czego łatwo naprawiać. Bardzo wiele ludzi robi DNFy, bo rozwali im się coś, czego gminny mechanik rowerowy nie ma jak naprawić.

Gruba ryba0piorunów

@Stashqo Różnie to bywa, niektórym takie zapasowe, nieużywane baterie lubiły się po jakimś czasie rozładować, a akumulatorki od shimano mają też większą pojemność.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

24piorunów

243 191 + 4 + 14 + 5 + 6 = 243 220

Ostatnie pracodomy w tym roku. Początek tygodnia przyniósł kolejną zmianę pogody. Od pocztąku świąt były tu dwa dni mrozów, dwa dni wichru, dwa dni przejściowe, a teraz przyszła kolej na opad białego gówna - nieduży, ale wystarczył, żeby pogrzebać nadzieję na ukończenie Festive 500, jak i jakąkolwiek dłuższą jazdę z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。)

Przy okazji małe podsumowanie roku. No cóż, nie każdy musi być rekordowy. xD Udało się uciułać lekko ponad 7000 km, na które złożyło się przede wszystkim 4100 km na oraz 2700 km na babciowozie, który powoli zbliża się do spokojnej emerytury na wsi. xD Dość nowy jeszcze ma już na liczniku łącznie 200 km, a to dopiero początek. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

40piorunów

241 460 + 46 + 34 + 82 = 241 622

Trzy świąteczne jazdy z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Pierwsze dwa dni były mroźne, suche i słoneczne, więc pojeździliśmy na - nie za długo, nie za daleko, tak w sam raz, żeby nie zamarznąć. Przetestowaliśmy za to kilka skrótów przez pola, na które nie porwałabym się w innych warunkach i na innym rowerze. Dziś już niestety wróciła zimowa zgnilizna, ale też w końcu było więcej czasu i warunki, żeby przejechać się nieco dalej na .

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

NEW BIKE DAY!

Bo odpowiednia ilość rowerów to n+1 :)

Ten będzie do jazdy późną jesienią, zimą gdy pogoda pozwoli i wczesną wiosną. Wahałem się między gravelem a właśnie taką szosą Endurance z oponkami 35mm i wygrała szosa, bo jednak i tak planuję jeździć głównie asfalty. Tarcza 46, trochę za duża jak na mój górzysty teren, pewnie w ciągu roku wjedzie blat 42 i będzie tip top :smiley:Kolor jest przepiękny, warto było wybrać edycję limitowaną a nie smutny czarny, standardowy lakier.

Na ten moment priorytet to zakup carbonowej sztycy, bo decathlon oszędza i wrzucił jakieś aluminiowe dziadostwo.


Pedałki mam już kupione, ale nie założone, jak zawsze Looki, tak każe obyczaj :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Osobistość

w Rowerowy Równik

33piorunów

240 719 + 36 + 57 + 66 = 240 878

Kolejne łapanie słońca po całym tygodniu kiszenia się w mglistej dolince. Co prawda temperatura nie taka zacna jak tydzień temu, ale znośnie. I dwa chomiki

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Rowerowy Równik

29piorunów

239 915 + 21 + 59 = 239 995

Pogoda u południowych sąsiadów była obłędnie wiosenna, szczególnie w porównaniu do marznących mgieł w mojej wiosce. Dawno mi się tak przyjemnie nie kręciło - idealna jazda na uczczenie 10kkm, które pękło w tym tygodniu, a których nigdy wcześniej w jednym roku nie zrobiłem

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

33piorunów

239 591 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 7 + 4 + 6 + 6 + 5 + 10 + 45 + 4 + 6 + 4 + 5 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 12 = 239 759

Kilometry od początku mało grudniowego grudnia.

( ͡º ͜ʖ͡º)

Gruba ryba5piorunów

Mieliśmy grudniowy listopad, więc teraz może być listopadowy grudzień. Na zachodzie dzisiaj jest już ochłodzenie, wilgoć taka że przy +4 szron szyby zamarzają autach.

Gruba ryba3piorunów

@Furto U nas był już też listopadowy wrzesień i październik, w zasadzie cały rok jest dość listopadowy, z listopadem włącznie! :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

32piorunów

237 399 + 21 + 21 + 4 + 6 + 4 + 10 + 4 + 6 + 4 + 5 + 4 + 8 + 18 + 102 = 237 616

Pierwszy atak zimy w moim mieście był taki jak pogoda od początku roku - słaby. I bardzo dobrze! Ani razu nie musiałam rezygnować z dojazdu do pracy rowerem, choć trafiły się dwa dni, gdy wymagało to większej determinacji. xD W weekend białego gówna nie stwierdzono wcale. Tydzień temu było lekko mroźnie, więc wybraliśmy się z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) tylko po w najbliższej okolicy, dzisiaj natomiast odkurzyliśmy i pojechaliśmy na kawkę do Kołobrzegu. Temperatura niby na plusie, ale jednak zimno, upierdliwy boczny wiatr, a w kilku miejscach kałuże na całą szerokość drogi - w takich okolicznościach wpadło nam chyba ostatnie w sezonie.

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

34piorunów

235 632 + 18 + 52 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 7 = 235 753

Pracodomy i tylko jedno wyjście na , ale za to w końcu z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Taka pogoda jak na załączonym obrazku trafiła nam się raz. Reszta dni to typowa jesień w polskiej palecie kolorów, a dziś rano zrobiło się przez chwilę mocno zimowo. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

GURU

w Ciekawostki

26piorunów

Ok, pytanie do Tomków i Atomówek co więcej czasu siedzą na siodełku jak na sedesie.

Co Was najbardziej kręci w kręceniu? Bo w sumie żaden z nas chyba na tym nie zarabia, ale z jakiegoś powodu jest to istotna część życia.

Dlaczego lubisz jeździć na rowerze?

  • Lubię pedałować w obcisłych gaciach z moimi kolegami/koleżankami20% (16 głosów)
  • Kręcą mnie różne wyzwania, zbierania kwadratów i inne zboczenia niesklasyfikowane przez WHO8% (6 głosów)
  • Jest to tańszy sposób komunikacji niż blachosmód, choć i tak wydałem na niego siedem wypłat5% (4 głosy)
  • Bardzo pragnę odwiedzić wszystkie wyjątkowo nudne i wygądające tak samo okoliczne wioski18% (14 głosów)
  • Po prostu lubię wiatr we włosach, muchy w zębach i odciski na pośladkach.21% (17 głosów)
  • Jest to tańsza alternatywa do kryzysu wieku średniego. (czyli wszystko powyższe)29% (23 głosy)

80 głosów

GURU2piorunów

@Ragnarokk czasami lubię sobie pierdzielnac 30km po górskich szlakach w rodzinnej miejscowości

Brakuje mi takiej odpowiedzi

GURU0piorunów

@LovelyPL @Sweet_acc_pr0sa

Bez osobistych sprzeczek proszę.

Każdemu jego porno, naprawdę, jak ktoś robi 30km to robi 30km, nie ma co się o to pruć. Ja znam ludzi osobiście dla których zabawa zaczyna się trzeciej doby jazdy longiem - przy nich każdy z nas to frajer xD

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Rowerowy Równik

29piorunów

235 033 + 45 = 235 078

Lubię nawet jeździć w pogodzie tuż ponad zero. O ile nie leje. Dziś niewiele, ale znów się nie ruszałem zbyt wiele ostatnie 1.5msc a i czasu za dużo nie było. Tak zaczałem dzień, później było tylko gorzej

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fanatyk1piorunów

Woda wysysa ciepło a wiatr wkurwia - jak nie pada i nie wieje to przy -10 się spokojnie jedzie trasę 70+ tylko się trzeba odpowiednio ubrać i warto ciuchy na zmianę zabrać.

Pokaż więcej komentarzy (6)