Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#tinder

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

C'mon do something.

Jakby ktoś nie wiedział, to moll założyła społeczność „Szukam Ludzia”, gdzie można się ogłaszać, żeby znaleźć swojego człowieka.

https://www.hejto.pl/wpis/zgodnie-z-zapowiedziami-w-hejtoswatki-utworzylam-spolecznosc-do-poznawania-innyc

A że ja bardzo lubię czytać opisy ludzi (taka tam moja grzeszna przyjemność), to gorąco zachęcam do skorzystania. :')

PS. Gdyby ktoś wątpił, czy to działa - potwierdzam, że tak. :')

Osobistość2piorunów

Również potwierdzam, że działa. Znam taki przypadek 😅

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

64piorunów

Powiem wam wspolhejtowicze ze fajnie jest sie znowu czuć całkowicie chcianym, fajnie jest odebrać dziewczynę z pracy i widziec na jej twarzy usmiech tak wielki ze gdyby mogl wyszedl by poza twarz, fajnie jest czuć sie pożądanym, fajnie jest razem sluchac obciachowej muzyki i tanczyc o polnocy na srodku 30 metrowej kawalerki, pomimo tego ze jutro trzeba wstac rano do pracy

Fajnie jest miec znowu 18 lat pomimi tej 30stki na karku

Generalnie polecam, mam nadzieje ze chwile to potrwa
Nawet nie pilem alko od 4 tygodni bo nie bylo po co xD

Fanatyk4piorunów

@Sweet_acc_pr0sa Ja też ostatnio się czuję chciany, szef ciągle o mnie dopytuje bo jestem potrzebny

Pokaż więcej komentarzy (10)

Zawodowiec

w Hydepark

6piorunów

Kiedyś myślałem, że chodzi o wygląd w znajdowaniu partnerki - miałem wiele możliwości od podstawówki, przez gimnazjum po liceum i studia. Wszystkie odrzucałem, bo się bałem.

Na studiach myślałem, że w znalezieniu partnerki wystarczy być ogarniętym i bogatym gościem - dlatego czekałem z szukaniem partnerek do czasu pójścia do pracy.

Teraz, zarabiając dobrą kasę, ogarniając życie i mając super sylwetkę zacząłem spotykać się z kobietami i już wiem, że wygląd czy pieniądze nic nie znaczą tak naprawdę.

Co z tego, że to wszystko mam, jak nie mam gadanego i się trochę jąkam? Założę się, że prawie każda dziewczyna która mnie potem odrzuciła, zrobiła to właśnie przez to, mimo że pisało się z nimi świetnie. Niestety lata fobii społecznej i wycofania przez jąkanie zrobiły swoje.

I co ja mogę teraz zrobić w zainstniałej sytuacji? Mnie nawet ghostują samotne matki. Czy naprawdę wymagania w postaci normalnej kobiety, nawet dzieciatej z minimum skończoną maturą/studiami, to jest coś nierealnego? Nawet mogą mieć nadwagę, nie przeszkadza mi to.

W tych czasach, normalny i spokojny mężczyzna nie ma szans na znalezienie partnerki

https://www.youtube.com/watch?v=3_84viKMBvk

Gruba ryba8piorunów

@azovek

Twój wpis skojarzył mi się z tym żartem:

„When I was 13, I hoped that one day I would have a girlfriend with big boobs.

When I was 16 I got a girlfriend with big boobs, but there was no passion, so I decided I needed a passionate girl with a zest for life. In college I dated a passionate girl, but she was too emotional. Everything was an emergency; she was a drama queen, cried all the time and threatened suicide. So I decided I needed a girl with stability.

When I was 25 I found a very stable girl but she was boring. She was totally predictable and never got excited about anything. Life became so dull that I decided that I needed a girl with some excitement.

When I was 28 I found an exciting girl, but I couldn't keep up with her. She rushed from one thing to another, never settling on anything. She did mad impetuous things and made me miserable as often as happy. She was great fun initially and very energetic, but directionless. So I decided to find a girl with some real ambition.

When I turned 30, I found a smart ambitious girl with her feet planted firmly on the ground, so I married her. She was so ambitious that she divorced me and took everything I owned.

I am older and wiser now, and I am looking for a girl with big boobs.”

Tytan5piorunów

"Czekałem z szukaniem partnerki aż będę miał kasę", stary przegrałeś na starcie. Sam się wyceniasz, co to za podejście? Typowo ukraińskie, dziewczyny że wschodu lubią takich, ty płacisz one gotują.

Pachniesz niestety przegrywem i desperacja, a to najgorsze perfumy.

Nie znam Cię, ale widzę, że na nowo musisz sobie zbudować obraz zawiązku

Przeczytałem Twoje wpisy i nie wierze, ze to nie baity. Jeśli nie bait i Warszawa, to mogę Ci poświęcić wieczór, wyjdziesz z przegrywu szybko.

Zawodowiec0piorunów

@Zapster No przegrałem, przez jąkanie. dopiero pod koniec studiów jako tako z tego wszystkiego wyszedłem i zaczałęm normalnie fukcjonować i spotykać się z dziewczynami.

Pachnę przegrywem, ponieważ? I dlaczego dla was to wszystko, to baity?
Nie jestem z Warszawy.

Jeżeli dla ciebie nie jest dziwne, że jakaś Anetka z 5500 netto i lekką nadwagą traci zainteresowanie wysportowanym gościem, który zaraia prawie 2x co ona, to nie wiem. Znam gościa, który bez studiów pracował jako zwykły cieć w pizzerni, a tyle lasek obrócił, że głowa mała i jest teraz w kolejnym związku. Chłop nigdy siłowni na oczy nie widział i mi jeszcze powiedz, że to nie przez jego dynamiczność czy charakter.

Tytan3piorunów

@azovek ale Cię dupa boli o te pieniądze. Czytałem komentarze, prawdziwy związek to nie jest transakcjia. Oczywiście, że laski chcą kogoś samodzielnego, ale te normalne same się utrzymają. Zakładam, że na tych randkach pierniczysz tyle samo o hajsie co tu...

Jąkanie jest wyleczalne, wystarczy wysiłek.

Ponieważ masz typowy syndrom ofiary, jesteś biedny, bo to, bo tamto. Weź odpowiedzialność za swój stan, a nie przerzucaj.

Ta Anetka uwierz mi będzie bardziej szczęśliwa z kimś kto ma 5.5k net niż z roszczeniowym typem, który zaczyna ociekać nienawiścią.

Brawo odkryłeś, że laski nie są jak faceci, siłka to miły dodatek, kasa również.

Mówię Ci znajdź Ukrainkę, one takich kochają.

Lider0piorunów

@azovek problem nie jest w Tobie tylko w babach, szukasz w zlych miejscach

Autorytet3piorunów

@azovek ale, ale... Co to za pustaka szukasz że stawiasz sylwetkę i kasę na pierwszym i drugim miejscu 🧐? Zdaje się że masz okropnie zryty system wartości. Nie wiem, jak z wadą wymowy ale to na pewno nie jest kwestia dyskwalifikacji, a raczej lekkie utrudnienie na start.

Zmień nastawienie do "sylwetki" i tego kto ile zarabia w związku, bo to mało znaczące dyrdymały 😁

Zawodowiec0piorunów

@Zapster Zgadza się, kobietki chcą patusa, który będzie grał całymi dniami, pił czy się nad nimi znęcał, pracując w jakimś januszexie za 5 tysięcy netto. Z takimi też się spotykałem. Mówienie o poważnym związku, o kimś OGARNIĘTYM, a potem co do czego do ghosting po kilku spotkaniach. A same pierdoliły, że chcą żyć na poziomie

Jąkanie jest wyleczalne, wystarczy wysiłek.

Hahahah, nie kompromituj się człowieku. Jąkanie można zniwelować, a nie wyleczyć. I to są słowa renomowanej terapeutki z Warszawy, która prowadzi terapię jąkania.

Ta Anetka uwierz mi będzie bardziej szczęśliwa z kimś kto ma 5.5k net niż z roszczeniowym typem, który zaczyna ociekać nienawiścią.

Chłopie, ale przecież ja to pisałem........ Nie liczy się wygląd czy kasa, a charakter i dynamicznośc. Czego nie rozumiesz?

Zawodowiec0piorunów

@100mph

>problem nie jest w Tobie tylko w babach, szukasz w zlych miejscach
Słucham, jaki jest we mnie problem. Nie taki pasek do spodni noszę? Za mało zarabiam, a może przez to, że jestem nieśmiały, spokojny i się trochę jąkam?
Słucham

Pokaż więcej komentarzy (23)

GURU

w Hydepark

10piorunów

troche spamuje ale mam wene to bede spamowac i nic nikomu do tego xDDD

JAK BY SIE MNIE KTOŚ ROK TEMU ZAPYTAŁ CZY BĘDĘ PREZERWATYWY ZAMAWIAĆ HURTEM W NECIE BO TANIEJ

to bym go obsrał smiechem

no i mamy annodomini 2025 i jestem gdzie jestem

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Hydepark

5piorunów

Muszę powiedzieć, że czas na Tinderze jest naprawdę ciekawym doświadczeniem. Nie wiem, czy to we mnie jest kłopot, czy w kobietach które trafiam, że to tak wygląda. Pisałem ostatnio o dziewczynie z którą miałem fajny vibe na początku. Po ghostingu po pierwszym spotkaniu zapytałem jej się wprost, czy widzi sens w tej znajomości i chce ją kontynuować, aby zobaczyć czy coś z tego będzie i było magicznie NIE WIEM, POTRZEBUUJE CZASU. K⁎⁎wa dziewczyno przecież masz napisane, że szukasz stałego związku i mi to sama informowałaś na początku znajomości.......... Jeszcze trochę to pociągnąłem, było lepiej, vibe był ekstra, były kolejne spotkania, nawet na walentynki umówiłem stolik w restauracji i kupiłem drogi bukiet. Czy coś z tego wyszło? Ależ oczywiście, że nie XD Ghosting poszedł dzień po walentynkach i tyle, koniec. Nawet buziaka nie dostałem, a spotkaliśmy się 4 razy. Już nawet jadąc na ostatnie spotkanie, wiedziałem, że nic z tego nie będzie. Zapytacie się pewnie czy czuję się jak frajer? Trochę tak, kasy mi jednak nie szkoda, bo zarabiam naprawdę fajne pieniądze. Cieszę się, bo ta relacja nareszcie wyleczyła mnie z ciśnienia na związek. Nie mam ochoty znowu przechodzić przez to samo. Znowu te rozmowy, spotkania, poznawanie się, dawanie przez te dziewczyny nadziei, pokazywanie zaangażowania, a potem jakbyście się nagle nie znali, jakbyś dostał mokrą szmatą po mordzie.

Zauważyłem, że prawie każda kobieta nie wie czego tam szuka. Mam zaznaczoną opcję stałego związku, takie same wybieram i jak na razie na te wszystkie relacje, tylko JEDNA wiedziała czego chciała (z nią byłem w zwiążku), reszta nie wiedziała, przecież to jest komedia. Dziewczny co jest z wami nie tak?. Miałem wiele randek, czasami ja po randce informowałem, że to nie to i dziękowałem za poznanie się, a na kilkanaście randek tylko JEDNA dziewczyna mi to zakomunikowała. Prosta sprawa u dorosłego człowieka, a nie bawisz się w ghosting. Mam ciągle masę par, ale co z tego, jak wiem, że skończy się to tak samo. Na razie kompletnie odpuszczam portale randkowe. Może za jakieś 2 miesiące wrócę.

Zawsze tweirdziłem, że da się kogoś poznać w ten sposób na tych portalach, ale teraz już wiem, że jest to niemożliwe. Może w większym mieście tak, ale w moim przypadku, czyli miasta powiatowego - nie. Dużo dziewczyn jest tam naprawdę skrzywdzonych.

Człowiek tylko się angażuje, spędza z kimś grubo ponad kilka tygodni i na końcu jest to samo, bo dorosłe kobitki nie wiedzą czego chcą.

A najlepsze jet to, że dosłownie każda z którą sie spotykałem żaliła się na swoich byłych czy facetów na tych portalach, że chcą tylko seksu, że byli przemocowcami/mieli uzależnienia, a one szukają oagrnietego gościa do związku ¯\\(ツ)/¯ Widać jak bardzo szukają. No cóż, jak widać, brak nałogów, ogarnięcie życiowe, dobra praca i chęć ustatkowania się, to dla nich za mało. Pewnie w głębi duszy chcą być traktowane jak gówno, albo być z facetem, który nic nie robi tylko gra, czy pije alkohol i trawkę, pracując za najniższą.

https://www.youtube.com/watch?v=PdVcBqFSmj0

     

Gruba ryba2piorunów

@azovek

Po ghostingu po pierwszym spotkaniu zapytałem jej się wprost, czy widzi sens w tej znajomości i chce ją kontynuować, aby zobaczyć czy coś z tego będzie i było magicznie NIE WIEM, POTRZEBUUJE CZASU.

Nie wiem za bardzo, jak to wygląda na żywo, ponieważ wszystkie moje relacje romantyczne zaczęły się w internecie i dopiero po pewnym czasie przeniosły się do rzeczywistości (związki na odległość), jednakże poniekąd rozumiem - pisanie i jedno spotkanie dla niektórych może być niewystarczające, żeby jasno się określić.

Z drugiej strony w Twojej sytuacji odpuściłbym sobie po pierwszym ghostingu. Moim zdaniem, jeśli dziewczyna jest zainteresowana, to sama też będzie szukała każdej okazji do kontaktu: czy poprzez wiadomości tekstowe czy spotkanie.

Powoli zaczynam odnosić wrażenie, że „normalne, wiedzące czego chcą dziewczyny/kobiety” po prostu uciekają z portali randkowych, ponieważ mają podobne doświadczenia z mężczyznami.

Może to też wina klęski urodzaju? I samej idei portali randkowych - za rogiem może czaić się jeszcze lepszy partner/ka, więc po co się ograniczać? Chociaż ja tego nie rozumiem - jak już poznałem kogoś fajnego, to przestawałem korzystać z portalu, żeby skupić się na tej osobie. I w obu przypadkach takie podejście wypaliło.

Zawodowiec0piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk

Z drugiej strony w Twojej sytuacji odpuściłbym sobie po pierwszym ghostingu. Moim zdaniem, jeśli dziewczyna jest zainteresowana, to sama też będzie szukała każdej okazji do kontaktu: czy poprzez wiadomości tekstowe czy spotkanie.

Właśnie ona po tym ghostingu znowu często do mnie sama pisała czy dzwoniła

Powoli zaczynam odnosić wrażenie, że „normalne, wiedzące czego chcą dziewczyny/kobiety” po prostu uciekają z portali randkowych, ponieważ mają podobne doświadczenia z mężczyznami.

Zgoda. Niestety ja pracując prawie cały dzień i hobby nie mam możliwości poznania nikogo inacze niż przez internet

> jak już poznałem kogoś fajnego, to przestawałem korzystać z portalu, żeby skupić się na tej osobie. I w obu przypadkach takie podejście wypaliło.
>
Robię tak samo i zawsze kończy się w ten sam sposób

Gruba ryba0piorunów

@azovek

Właśnie ona po tym ghostingu znowu często do mnie sama pisała czy dzwoniła

To nie wiem, nie rozumiem takiego zachowania. Mogę jedynie gdybać, że może nie miała czasu - ale wracam do tego, że jeśli komuś zależy, to zawsze znajdzie czas.

Zgoda. Niestety ja pracując prawie cały dzień i hobby nie mam możliwości poznania nikogo inacze niż przez internet

Haha, mam tak samo. : D

Osobistość1piorunów

Czego szukają ? To proste, coraz lepszego partnera, coraz większych emocji. Im większy wybór tym trudniej się zdecydować. Dlatego na tinderze albo są kobiety które szybko znikają albo takie które siedzą tam latami.

Jeżeli to ty podobasz się kobiecie to ona będzie pisać pierwsza, podtrzymywać rozmowę i ogólnie będzie to po niej widać, co można szybko wywnioskować, nie trzeba tracić na to kilku tygodni, albo wpadniesz w oko albo nie, tak działa Tinder, jesteś jednym z wielu.

Poznawanie ludzi w internecie może szybko zniechecic do relacji, bo jest mocno nienaturalne.

Gruba ryba1piorunów

@pokeminatour
>Dlatego na tinderze albo są kobiety które szybko znikają albo takie które siedzą tam latami.
Dokladnie to jest to, co zauważyłem kilka lat temu jak byłem na Tinderze.
Laski co to siedzą tam miesiącami.
Jedyne dziewczyny z jakimi mi się fajnie pisalo to te, które dopiero co zainstalowały aplikacje, bo nie były jeszcze tym "zepsute" XD.
To trochę, jak z portalami ogloszeniowymi. Drogie oferty na mieszkania co to wiszą miesiącami, bo ceny są ultrapodbite vs przystępne i racjonalne oferty co to szybko znikają, czasami w ciągu 2-3 dni.
Wiem, że brzydko tak porównywać ludzi do produktów, ale hej! Tak właśnie działa tinder.

Pokaż więcej komentarzy (15)