AfterlifeFenomen
12piorunów
Bardzo fajne to jest. Szczególnie jak mi to żona w sypialni pod łóżkiem zostawi. Nic tak rano nie rozbudza jak postawienie na tym gołej stopy :neutral_face:
@Afterlife Zdradzę Ci sekret.
Wszyscy kiedyś umrzemy...
AfterlifeFenomen
12piorunów
Bardzo fajne to jest. Szczególnie jak mi to żona w sypialni pod łóżkiem zostawi. Nic tak rano nie rozbudza jak postawienie na tym gołej stopy :neutral_face:
@Afterlife Zdradzę Ci sekret.
Wszyscy kiedyś umrzemy...
NatenczasWojskiGruba ryba
95piorunówCzy człowiek ma prawo umrzeć we własnym domu?
Sorry że dziś na poważnie ale mam w rodzinie osobę na leczeniu paliatywnym raka, widzę że po 4 latach ma już dosyć, wszystko się sypie, jakość życia niska a i sil brak. Chemia 3 rzutu więc już tą najmniej działająca i najwięcej efektów ubocznych, wszystkie lepsze przestały działać. Lekarz nadziei nie daje, "i tak długo żyl po diagnozie".
Nie jest to osoba z którą na ten temat można porozmawiać ale widzę że wolałaby umrzeć w domu. Jak są momenty że chcemy wezwać karetkę bo nie ma siły chodzić, trzęsie się, ledwo mówi, to odmawia.
Ja osobiście uważam że prawo do decyzji gdzie się umrze jest ostatnim prawem człowieka. Pokazaniem że jestem kimś a nie czymś, przedmiotem za ktory podejmuje sie decyzję. Umieranie w swoim łóżku, w swoim domu, gdy dookoła kręcą się domownicy, gdy wszystko się toczy jak co dzień to najlepsza śmierć, jak takie zasypianie na dluzej. A nie w obcym miejscu, wśród obcych ludzi, pikajacych aparatów.
Jak myślę że moi dziadkowie umierali w szpitalu, w samotności, wołając swoje dzieci których nie było przy nich. Serce mi się kraje.
No więc ja jestem zdania ze jeśli nie chce karetki, to nie należy jej wzywać. Wiadomo, przyjadą, zabiorą, wróci albo nie wróci...
Pytanie tylko jak z ewentualną odpowiedzialnością karna rodziny? Co jak lekarz/policjant/koroner stwierdzi że nie udzielono pomocy? Na słowo to raczej nie uwierzą przecież...
Ma prawo umrzeć w domu a zespoły ZRM nie mają prawa zabrać jak nie wyraża zgody. Ale też wielokrotnie jak jeździłem do pacjentów na wizyty jako lekarz NPL to byli to pacjenci paliatywni, którzy przestawali jeść i pić bo nie chcieli i odmawiali wszystkiego bo chcieli umrzeć, a rodzina przeważnie bardzo roszczeniowa i grożąca odpowiedzialnością "podam do sądu/napisze skargę jak nie weźmiecie do szpitala albo nie dacie leków/kroplówki żeby nawodnić!!!!" No ale jak nawodnie to ja przedłużę cierpienie.
Inaczej było jak odchodziła babcia mojej żony. Wtedy sam podejmowałem decyzje wszystkie, więc nie wzywaliśmy nikogo, odeszła w otoczeniu rodziny, a ja stwierdziłem zgon, kiedy było już po wszystkim.
Komentarz usunięty przez moderatora
RzecznikHejtoOsobistość
10piorunów38 w cieniu. Musiałem klamotyzacje odpalić, bo mi już 30 stopni łapało w piwnicy na strychu.
#pogoda #upalam #gownowpis #zalesie #lecimywgorace #umieranie #umierajzhejto #benc

W Gdańsku nagle ktoś wyłączył grzanie. W ciągu kwadransa zrobiło się 20 stopni.
DzielnyOsobistość
20piorunówLeżę w łóżku, nos jak węgiel,
w głowie tańczy stado mew,
pot się leje, wzrok mam w pędzie—
czy ja widzę, toż to śmierć

Nie da się ukryć, że to już koniec. Napisz choć na koniec czy było warto?
Anieeelski orszak niech duszę przyjmie twą
OpornikGURU
18piorunówCałe to pierdolenie o byciu #eco, #recycling itd., ale gdy przychodzi co do czego, to muszę całkiem dobre lekarstwa, nie otwarte, w terminie, wy⁎⁎⁎⁎⁎olić, żeby sobie koncerny farmaceutyczne mogły zarobić, bo oddać ich nigdzie nie mogę.
Przynajmniej środki higieny osobistej itd. można (jeszcze) oddawać.

No nie bardzo - za wywalanie leków do zwykłych śmieci możesz oberwać mandat. Musisz je oddać do apteki, do specjalistycznej utylizacji. A w ogóle to po ch_j wyrzucać terminowe leki?
@Opornik poka lepiej co to za leki, może zamiast utylizować możesz jakiemus tomeczkowi przekazać, za opłatą oczywiście ( ͡° ͜ʖ ͡°)
koniecswiataKosmonauta
11piorunówWywiad "Jak swiadomie towarzyszyć osobie umierającej - o dobrej śmierci i świadomym przezywaniu żałoby."
"To, co pomaga nam żyć, pomaga nam umierać, a to, co pomaga nam umierać, pomaga nam żyć"
"Gdy nie mamy kontaktu ze swoją śmiertelnością, to nie mamy kontaktu z dobrym życiem. Świadomość śmierci motywuje nas do dobrego życia"
"Śmierć, trauma i stres jest częścią natury.
To, co się dzieje w naturze, to jest naturalne. Może być częstsze lub rzadsze. Sztucznym jest wymaganie, żeby zawsze działo się tak, jak ja bym chciał."
https://simonton.pl/dokonca/
Broszura, której autorem jest Mariusz Wirga i Marta Banout - broszura opisuje emocjonalne, psychiczne i duchowe aspekty umierania.

Bardzo ważny temat i świetnie napisana broszura. Każdy powinien ją przeczytać, bo każdy prędzej czy później ze śmiercią się zetknie, warto wtedy wiedzieć co może się dziać i co robić. Wywiad zapisany i odsłucham sobie w wolnej chwili.
A te 2 ostatnie cytaty są na maksa stoickie. 😉
@splash545 Pan psycholog ma dosyć filozoficzne podejście do śmierci. No bo w sumie jakie inne jest możliwe? Nie da się naukowo zbadać tego co się dzieje po śmierci, więc trzeba się z tym "nie wiem" jakoś dogadać i ułożyć.
@koniecswiata No cóż, o śmierci wiemy tyle, że każdego kiedyś czeka, więc wypadałoby to jakoś zaakceptować.
@splash545 Wiesz co mnie poruszyło w tym wywiadzie? Właśnie ta pogoda ducha tego pana, że o śmierci można mówić po ludzku, a nie tylko tak śmiertelnie (;)) poważnie.
@koniecswiata zachęcasz do wysłuchania, jutro chyba znajdę na to chwilkę. 😉
No o śmierci powinno mówić się po ludzku, a przede wszystkim o śmierci powinno się mówić. To część życia, a w naszej kulturze robi się z tego jakieś tabu i udaje się, że jej nie ma, nie mówić, nie patrzeć i nie myśleć. A później wynikiem tego są różnego rodzaju depresje czy traumy gdy umiera nam ktoś bliski. Chyba każdy zna choć jedną historię jakiejś osoby, która sobie ze śmiercią bliskiej osoby nie poradzila. A gdyby tego tematu się nie unikało takie sytuacje zdarzałyby się dużo rzadziej.
@splash545 Masz rację, nasza kultura dehumanizuje śmierć - chory leży w szpitalu, po śmierci ze szpitala trafia od razu do kostnicy. To się dzieje trochę poza rodziną i najbliższymi. Po co się zajmować śmiercią, nie trzeba o tym myśleć, trzeba być wiecznie młodym. I szczęśliwym, więc nie można też za długo przeżywać żałoby (oczywiście ironizuję tutaj). Zachęcam do odsłuchania wywiadu, bo jest ciekawy i pan psycholog naprawdę rozumie sedno sprawy.
@koniecswiata na pewno odsłucham, bo już sama broszura zrobiła na mnie spore wrażenie. Naprawdę ciężko byłoby coś do niej dodać, albo z czymś się nie zgodzić.
OpornikGURU
17piorunówNie macie pojęcia, jak zmienia się osoba, kiedy włoży zęby.
Zmienia się wizualnie, bo z trupa nagle wygląda jak człowiek (I mówi jak człowiek), i psychicznie też się zmienia, bo sama inaczej się czuje.
Będę od czasu do czasu dzielił się takimi "mądrościami", blokujcie tag #umieranie jakby co, nie obrażę się.
#mementomori #opiekapaliatywna #pielegniarstwo #gore #dentysta

CAS? Ujowo, ale stabilnie, czy już tylko sen praktycznie?
@Opornik Wszystko dobrze byku?
@maximilianan Jestem już trochę zahartowany, mam doświadczenie, ale muszę się czasem wysrać publicznie, sorry.
@Opornik czaję mordeczko. Fakt, że zęby robią ogromną różnicę
@Opornik pisz śmiało, malkontentami się nie przejmuj, może kiedyś docenią...
jajkosadzoneGURU
26piorunów37,2 temperatury
Umieranko
Zegnajci
#smierc #umieranie #goraczkawopor #heheszki
@jajkosadzone 39,3 pozdro!
Polisa wykupiona?
radek-piotr-krasnyFanatyk
3piorunówByłem w czwartek na pogrzebie.
Dziwne to. Czlowiek biega, zalatwia, umartwia sie a potem hyc i jest proszkiem w ładnej puszce...
@radek-piotr-krasny Otóż to, nie ma nic trwałego na tym świecie, tylko przez większość czasu nie chcemy o tym myśleć.