Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#uuk

Lider

w Książki

48piorunów

Cytat na dziś:

– Po co cha­cie po­trzeb­na magia? – zdzi­wił się Rin­ce­wind.

Dwu­kwiat ostroż­nie do­tknął ścia­ny.

– Ona się lepi!

– Nugat – wy­ja­śnił Swi­res.

– Coś po­dob­ne­go! Domek z pier­ni­ka! Rin­ce­win­dzie, praw­dzi­wy...

Rin­ce­wind smęt­nie kiw­nął głową.

– Tak... Szko­ła Słod­kiej Ar­chi­tek­tu­ry. Nigdy się nie przy­ję­ła.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Książki

60piorunów

Cytat na dziś:

Ru­szy­li. Po krót­kiej chwi­li Bagaż ostroż­nie sta­nął na no­gach i po­dą­żył za nimi.

– Psst!

Od­wró­cił się po­wo­li, w zło­żo­nym ryt­mie prze­sta­wia­jąc małe nóżki. Zda­wał się spo­glą­dać w górę.

– Czy to przy­jem­nie być sto­lar­ką? – za­py­ta­ło z cie­ka­wo­ścią drze­wo. – Czy to bo­la­ło?

Bagaż jakby się za­sta­na­wiał. Każdy mo­sięż­ny uchwyt, każdy otwór ema­no­wał naj­wyż­szym sku­pie­niem.

Po chwi­li wzru­szył wie­kiem i od­szedł.

Drze­wo wes­tchnę­ło i zrzu­ci­ło z ga­łą­zek kilka ze­schłych liści.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Książki

67piorunów

Cytat na dziś:

Jak na czło­wie­ka, który rad by obej­rzeć całą nie­skoń­czo­ność, Dwu­kwiat nigdy na­praw­dę nie opu­ścił gra­nic swo­jej wy­obraź­ni. Wy­ja­wić mu praw­dę to jakby kop­nąć spa­nie­la.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

GURU5piorunów

To chyba dobrze, że Dwukwiat nigdy nie opuścił granic swojej wyobraźni. :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (20)

Lider

w Książki

50piorunów

Cytat na dziś:

– Spójrz na tę brodę – rzekł su­ro­wo Dwu­kwiat. – Lep­sze brody wi­dy­wa­łem na ka­wał­kach sera.

– Po­słu­chaj – wark­nął Rin­ce­wind. – Ma sześć cali wzro­stu i miesz­ka w grzy­bie. Oczy­wi­ście, że jest cho­ler­nym skrza­tem.

– Na dowód mamy tylko jego słowo.

Rin­ce­wind zer­k­nął na gnoma.

– Prze­pra­szam na chwi­lę – rzu­cił. Od­cią­gnął Dwu­kwia­ta na drugi ko­niec po­la­ny. – Słu­chaj – wy­ce­dził przez zęby. – Gdyby miał pięt­na­ście stóp wzro­stu i twier­dził, że jest ol­brzy­mem, też jako dowód mie­li­by­śmy tylko jego słowo.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

56piorunów

Cytat na dziś:

Las Skund istot­nie był za­cza­ro­wa­ny, co na Dysku nie jest ni­czym nie­zwy­kłym. Był to rów­nież je­dy­ny las w całym wszech­świe­cie, zwany – w miej­sco­wym ję­zy­ku – Twój Palec, Dur­niu. To do­kład­nie ozna­cza słowo Skund.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Książki

55piorunów

Cytat na dziś:

Try­mon ostroż­nie prze­wra­cał kart­ki. Nie miał zdol­no­ści do ję­zy­ków. Za­wsze uwa­żał, że są mało efek­tyw­ne i na­le­ża­ło­by je za­stą­pić ja­kimś ła­twym do zro­zu­mie­nia sys­te­mem nu­me­rycz­nym.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

GURU5piorunów

@moll systemy numeryczne skończyłem na analizie matematycznej chyba.
Szybko ktoś powiedz jak powiedzieć "Kocham Cię" w przedziale liczb rzeczywistych. Da się w ogóle bez jednostek urojonych?

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Książki

43piorunów

Cytat na dziś:

To miej­sce bu­dzi­ło lęk [biblioteka NU]. Wiele ksiąg było ma­gicz­nych, a nie wolno za­po­mi­nać, że gri­mo­ire’y by­ły­by śmier­tel­nie groź­ne w rę­kach bi­blio­te­ka­rza, który dba o po­rzą­dek. Dla­te­go mia­no­wi­cie, że z pew­no­ścią pró­bo­wał­by je usta­wić na jed­nej półce. Nie jest to dobry po­mysł przy książ­kach, z któ­rych wy­cie­ka magia. Wię­cej niż jedna, naj­wy­żej dwie obok sie­bie two­rzą Czar­ną Masę Kry­tycz­ną. W do­dat­ku wiele po­mniej­szych za­klęć jest bar­dzo wy­bred­nych w kwe­stii są­sia­dów, a nie­za­do­wo­le­nie wy­ra­ża­ją zwy­kle, ci­ska­jąc swe księ­gi po całej sali. I oczy­wi­ście za­wsze trwa na wpół wy­czu­wal­na obec­ność stwo­rów z Pie­kiel­nych Wy­mia­rów, które gro­ma­dzą się wokół ma­gicz­nych prze­cie­ków i bez­u­stan­nie spraw­dza­ją szczel­ność murów rze­czy­wi­sto­ści.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

GURU9piorunów

@moll magiczne księgi mają dokładnie te same właściwości co baterie litowe w cargo samolotowym. Też nie mogą koło siebie leżeć xD
Nazbieram kilka i zacznę czarować xD

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Książki

11piorunów

*
Słońce wzeszło wyżej, tocząc się przez opary i dym niby zerwany balon.

Oddział Straży siedział w cieniu komina, czekał i na różne sposoby zabijał czas. Nobby w zadumie badał zawartość dziurki w nosie, Marchewa pisał list do domu, a sierżant Colon się martwił.

Po chwili przesunął się trochę i na głos wypowiedział swoje wątpliwości.

— Coś mi przyszło do głowy.

— Co takiego, sierżancie? — zainteresował się Marchewa. Sierżant Colon zrobił zbolałą minę.

— No… A jeśli to nie jest szansa jedna na milion? Nobby spojrzał na niego zdziwiony.

— Co pan ma na myśli?

— No wiecie, prawda, rzeczywiście ostatnia rozpaczliwa szansa jedna na milion zawsze się sprawdza, to fakt, jasna sprawa, ale… Zasada jest bardzo, jak jej tam, szczegółowa. Jest?

— Pan wie lepiej.

— A jeśli to szansa tylko jedna na tysiąc?

— Co?

— Czy kto słyszał, żeby szansa jedna na tysiąc się sprawdziła? Marchewa podniósł głowę znad listu.

— Niech pan nie żartuje, sierżancie — powiedział. — Nikt jeszcze nie widział, żeby spełniła się szansa jedna na tysiąc. Szansa na to jest jak,… — Bezgłośnie poruszył wargami. — Jak jeden do milionów.

— Tak. Milionów — zgodził się Nobby.

— Czyli uda się tylko wtedy, kiedy mamy szansę dokładnie jedną na milion — podsumował sierżant.

— Chyba rzeczywiście — przyznał Nobby.

— Zatem, na przykład, dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset czterdzieści trzy do jednego… Marchewa pokręcił głową.

— To beznadziejne. Nikt jeszcze nie powiedział: to szansa jedna na dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset czterdzieści trzy, ale może się udać.

Spoglądali na miasto, pogrążeni w gorączkowych obliczeniach.

— To może być prawdziwy problem — stwierdził po chwili Colon.

Marchewa zaczął pisać coś gorączkowo. Zapytany wyjaśnił dokładnie, jak należy obliczyć łączną powierzchnię smoka, a następnie ocenić szansę, że strzała trafi w konkretne miejsce.

— Wycelowana strzała — poprawił go Colon. — Przecież będę celował.

Nobby chrząknął znacząco.

— W takim razie szansa jest o wiele większa niż jeden do miliona — stwierdził Marchewa. — Może nawet jedna na sto. Jeżeli smok leci wolno, a czułe miejsce jest duże, może sięgnąć niemal pewności. Colon poruszał wargami, wypróbowując w myślach brzmienie zdania „To prawie pewne, ale może się udać”. Pokręcił głową.

— Nie.

— W takim razie musimy… — oświadczył wolno Nobby — …poprawić nasze szansę.
*

(...)

*
Oddział ocenił swoje wysiłki.

— No dobra — rzekł Nobby. — Jaka jest szansa, że trafi smoka w czułość człowiek stojący na jednej nodze, w hełmie włożonym tyłem do przodu i z chusteczką w ustach?

— Mmf — powiedział Colon.

— Bardzo mała — przyznał Marchewa. — Myślę, że z chusteczką trochę przesadziliśmy. Colon wypluł ją.

— Decydujcie się szybko — poradził. — Noga mi drętwieje.
*

(...)

*
Nobby przechylił głowę.

— Wygląda obiecująco — ocenił krytycznie. — Chyba mamy to, o co chodzi. Szansa, że człowiek z twarzą umazaną sadzą, z wysuniętym językiem i śpiewający Pieśń o jeżu trafi smoka w czułe miejsce będzie jakaś… Jak myślisz, Marchewa?

— Myślę, że jedna na milion.

Colon spojrzał na nich podejrzliwie.

— Chłopcy, nie nabieracie mnie chyba, co?
*
(...)

*
Colonowi drżały ręce. Miał wrażenie, że smok celuje mu prosto w gardło, że leci szybko, za szybko… — To jest to! — zawołał Marchewa. Spojrzał jeszcze przelotnie w stronę Osi, na wypadek gdyby bogowie zapomnieli o swoich obowiązkach. Po czym dodał, powoli i wyraźnie:

— To szansa jedna na milion, ale może się udać!

— Niech pan strzela! — wrzasnął Nobby.

— Wybieram odpowiednie miejsce, mój chłopcze. Wybieram miejsce — bełkotał Colon. — Nie martwcie się, chłopcy, mówiłem przecież, że to moja szczęśliwa strzała. Strzała pierwszej klasy, nie ma co, mam ją od dzieciństwa, zdziwilibyście się, gdybym wam powiedział, do czego nią strzelałem, nie ma się o co martwić…
Urwał, a koszmar zbliżał się do niego na skrzydłach grozy.

— Tego… Marchewa — szepnął słabym głosem.

— Słucham, sierżancie?

— Czy twój dziadek nie wspomniał ci przypadkiem, jak wygląda takie czule miejsce?

I wtedy smok już się nie zbliżał, tylko był, sunął nad ich głowami — lśniąca mozaika łusek, przesłaniająca całe niebo.

Colon strzelił.

Patrzeli, jak strzała mknie prosto i pewnie.

.... https://streamable.com/e/pd5fmo)

Straż! Straż!
Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Książki

42piorunów

Cytat na dziś:

– Po­wiedz przy­naj­mniej, gdzie jest teraz Rin­ce­wind!

Śmierć wzru­szył ra­mio­na­mi. Był to gest, do któ­re­go jego bu­do­wa wy­jąt­ko­wo się nada­wa­ła.

W LESIE SKUND, PO KRA­WĘ­DZIO­WEJ STRO­NIE GÓR RAM­TO­PU.

– Co on tam robi?

UŻALA SIĘ NAD SOBĄ.

– Aha.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Książki

53piorunów

Cytat na dziś:

Wspo­mnia­no już, że brac­twem magów wstrzą­sa­ły w tym cza­sie dys­ku­sje na temat metod prak­ty­ko­wa­nia cza­rów.

Szcze­gól­nie młod­si ma­go­wie po­wta­rza­li, że sztu­ka czar­no­księ­ska po­win­na zmie­nić swój wi­ze­ru­nek. Dość już zabaw z ka­wał­ka­mi wosku i kości. Na­le­ży wszyst­ko od­po­wied­nio zor­ga­ni­zo­wać, uru­cho­mić pro­gra­my ba­daw­cze i trzy­dnio­we kon­fe­ren­cje w do­brych ho­te­lach, gdzie uczest­ni­cy mo­gli­by wy­gła­szać re­fe­ra­ty, jak choć­by „Dokąd zmie­rza geo­man­cja” albo „Rola butów sied­mio­mi­lo­wych w spo­łe­czeń­stwie opie­kuń­czym”.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Książki

47piorunów

Cytat na dziś:

(...) w Głów­nym Holu, ośmiu naj­po­tęż­niej­szych magów na Dysku sta­nę­ło w ra­mio­nach ce­re­mo­nial­ne­go okto­gra­mu. Praw­dę mó­wiąc, nie byli chyba naj­po­tęż­niej­si, po­sia­da­li jed­nak nie­zwy­kłe zdol­no­ści prze­trwa­nia, co w peł­nym współ­za­wod­nic­twa świe­cie magii wy­cho­dzi prak­tycz­nie na to samo. Za każ­dym ma­giem ósme­go stop­nia stało przy­naj­mniej pół tu­zi­na magów stop­nia siód­me­go, któ­rzy pró­bo­wa­li zrzu­cić go ze sta­no­wi­ska. Dla­te­go u po­waż­nych cza­row­ni­ków roz­wi­ja­ła się swego ro­dza­ju po­dejrz­li­wość wobec, dajmy na to, skor­pio­nów znaj­do­wa­nych w łóżku. Stare przy­sło­wie pod­su­mo­wu­je to na­stę­pu­ją­co: kiedy mag ma już dość szu­ka­nia tłu­czo­ne­go szkła w je­dze­niu, ma już dość życia.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

GURU2piorunów

Na Ziemi nie magów, a wygląda to podobnie. 😊

Fanatyk5piorunów

@Mr.Mars a samotni faceci po 30? W nomenklaturze internetowej uchodzi się za maga od lvl30 i z wiekiem osiąga się kolejne stopnie jak u Pratchetta, z tą różnicą że nikt Cię ze stołka nie próbuje ściągnąć poza ew. samym sobą.

Fanatyk4piorunów

@moll świat realny jest zbyt straszny, podobnie jak dysku dla magów 😛

A w necie każdy może być Kuferkiem, albo innym kotem.

Lider1piorunów

@Atexor w drugą stronę, my dla świata też jesteśmy straszni,jak magowie, tylko nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę

Fanatyk2piorunów

@Atexor Jako samotny po 30 mogę jedynie powiedzieć że to całe czarodziejstwo to gówno prawda i żądam zwrotu kosztów. ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Książki

70piorunów

Cytat na dziś:

– Ale tam pod nim rosną ja­kieś spore grzy­by. Mo­że­my je zjeść?

Rin­ce­wind zer­k­nął ostroż­nie. (...) Mag nie miał innej moż­li­wo­ści – mu­siał wyjść na deszcz i obej­rzeć je z bli­ska.

Przy­klęk­nął na li­ściach i zaj­rzał pod ka­pe­lusz. Po chwi­li ode­zwał się sła­bym gło­sem:

– Nie, są cał­ko­wi­cie nie­ja­dal­ne.

– Dla­cze­go? – spy­tał Dwu­kwiat. – Czy blasz­ki mają nie­wła­ści­wy od­cień?

– Nie, wła­ści­wie nie.

– W takim razie nóżka ma nie­od­po­wied­nie rurki?

– Wy­glą­da­ją na od­po­wied­nie.

– Zatem cho­dzi o kolor ka­pe­lu­sza – uznał Dwu­kwiat.

– Nie je­stem pe­wien.

– No więc czemu nie mo­że­my ich jeść?

Rin­ce­wind od­chrząk­nął.

– To te małe drzwi i okna – wy­ja­śnił po­nu­ro. – Trud­no się po­my­lić.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

Fanatyk7piorunów

@moll hmmm...

Edit: kurde, po wstawieniu komentarza pojawił mi się wyżej komentarz kolegi. Nie ma to jak odpalić hejto i przeglądać po 20 minutach xD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Książki

36piorunów

Cytat na dziś:

– Rin­ce­wind... [Dwukwiat]

– Tak? [Rincewind]

– Dla­cze­go tu je­ste­śmy?

– No cóż... Nie­któ­rzy twier­dzą, że Stwór­ca Wszech­świa­ta zro­bił Dysk i wszyst­ko, co się na nim zna­la­zło. Inni uwa­ża­ją, że to bar­dzo skom­pli­ko­wa­na hi­sto­ria, w któ­rej ważną rolę grają jądra Boga Nie­bios i mleko Nie­biań­skiej Krowy. Jesz­cze inni prze­ko­nu­ją, że po­wsta­li­śmy wszy­scy dzię­ki ab­so­lut­nie przy­pad­ko­wej kon­cen­tra­cji czą­stek praw­do­po­do­bień­stwa. Ale jeśli py­tasz, dla­cze­go je­ste­śmy tutaj, za­miast spa­dać z Dysku... nie mam bla­de­go po­ję­cia. Pew­nie za­szła jakaś strasz­li­wa po­mył­ka.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Książki

61piorunów

Cytat na dziś:

Wtem coś za­drża­ło w po­wie­trzu i na­stą­pi­ło zja­wi­sko, które póź­niej opi­sał jako „coś w ro­dza­ju jakby eks­plo­zji, tylko na od­wrót, ro­zu­mie­cie”. I nagle tam, gdzie przed­tem ni­cze­go nie było, po­ja­wi­ła się duża, po­obi­ja­na, drew­nia­na skrzy­nia.

Wy­lą­do­wa­ła cięż­ko na kupie liści, wy­su­nę­ła dzie­siąt­ki ma­łych nóżek i od­wró­ci­ła się nie­zgrab­nie, by spoj­rzeć na sza­ma­na. To zna­czy, nie miała wpraw­dzie twa­rzy, ale nawet wśród grzy­bo­wej mgieł­ki młody czło­wiek był prze­raź­li­wie pe­wien, że skrzy­nia mu się przy­glą­da. I to nie z sym­pa­tią. Za­dzi­wia­ją­ce, jak zło­śli­wie może wy­glą­dać dziur­ka od klu­cza i kilka otwo­rów na sznu­ry.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

Lider4piorunów

@moll kim jest kufer podróżny i na czym polega jego potęga?

Fanatyk5piorunów

@AdelbertVonBimberstein nie ma potęgi, wirów i innych tych dupstw (nie ogarniam tego lore, bezpecja). Ta skrzynia to zwykły "mimik", m.in. z uniwersum z dark soulsów pożerający chciwych ludzi omamionych wizją bogactwa. Choć ciekawi mnie określenie "dziesiątek małych nóżek". Może inny gatunek na Świecie Dysku występuje. Kto wie co ten Rincewind uprawia za magię albo jakie ma kontakty i sprowadził tam takie plugastwo.

Lider5piorunów

@Atexor nie mimik, tylko Bagaż. Kupiony przez Dwukwiata w magicznym sklepiku, z tych co się znikają po zakupie. Jest zrobiony z drzewa myślącej gruszy, dlatego taki wyjątkowy

Fanatyk5piorunów

@moll sklepiki pewnie znikają jak oszuści od garnków, gwarancja tylko do progów przybytku a potem radź sobie sam z Bagażem 😒

Osobistość4piorunów

@moll aż mi się przypomniało jak grałem w Minecrafta na modach i ktoś zrobił w pełni działający bagaż, łącznie z tymi małymi nóżkami, nawet sam przedmioty zbierał 😁

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Książki

52piorunów

Cytat na dziś:

[Dwukwiat]Był tu­ry­stą, pierw­szym z ga­tun­ku, który na Dysku ewo­lu­cja miała do­pie­ro stwo­rzyć. Pod­sta­wę jego ist­nie­nia sta­no­wi­ło nie­wzru­szo­ne prze­ko­na­nie, że nic złego nie może mu się przy­tra­fić... po­nie­waż on się nie mie­sza. Wie­rzył także, że każdy może zro­zu­mieć, co się do niego mówi, pod wa­run­kiem że mówi się gło­śno i po­wo­li. Jak rów­nież że lu­dzie są ge­ne­ral­nie godni za­ufa­nia i że mię­dzy ludź­mi do­brej woli można roz­wią­zać każdy pro­blem, jeśli tylko będą kie­ro­wa­li się roz­sąd­kiem.

Po­zor­nie da­wa­ło mu to szan­sę prze­trwa­nia mi­ni­mal­nie mniej­szą niż, po­wiedz­my, śle­dzia w my­dli­nach. Jed­nak ku zdu­mie­niu Rin­ce­win­da wszyst­ko to zda­wa­ło się spraw­dzać. Cał­ko­wi­te lek­ce­wa­że­nie wszel­kich za­gro­żeń spra­wia­ło jakoś, że za­gro­że­nia znie­chę­ca­ły się, re­zy­gno­wa­ły i zni­ka­ły.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

GURU2piorunów

Strasznie naiwny był ten Dwukwiat. :grinning:

Fanatyk4piorunów

@Mr.Mars ale to działa! Ja tak żyję wierząc innym ludziom, że są w porządku i to się sprawdza. Co prawda ktoś mi ostatnio w pracy ukradł ziemię do kwiatków, ale będę traktowała to jako pomyłkę wszechświata.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Książki

52piorunów

Cytat na dziś:

Rin­ce­wind kop­nął naj­bliż­sze. Z bez­błęd­ną do­kład­no­ścią zrzu­ci­ło na niego żo­łądź.

– Au – mruk­nął.

Drze­wo od­po­wie­dzia­ło gło­sem po­dob­nym do dźwię­ku otwie­ra­nych bar­dzo sta­rych drzwi.

– Do­brze ci tak.

Na długą chwi­lę za­pa­dła cisza.

– Ty to po­wie­dzia­łeś? – za­py­tał wresz­cie Rin­ce­wind.

– Tak.

– I to też?

– Tak.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

GURU5piorunów

Spróbuję dzisiaj porozmawiać z drzewem. :grinning:

Fanatyk5piorunów

@Mr.Mars tak jakby pośrednio się da - polecam mega książkę "Sekretne życie drzew". Nie jest długa a upakowana ciekawostkami o nich. Teraz już sporo z niej zapomniałem, ale na świeżo miałem czasem dziwne uczucie po jej przeczytaniu gdy przechodziłem obok drzew 😛

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Książki

87piorunów

Cytat na dziś:

Na­uczy­cie­le na ogół uwa­ża­li wro­dzo­ny ta­lent Rin­ce­win­da do magii za równy wro­dzo­nym ta­len­tom ryb do gór­skich wspi­na­czek.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Książki

45piorunów

Cytat na dziś:

Jakąś wska­zów­kę do­ty­czą­cą sensu tych zda­rzeń można do­strzec w fak­cie, że Rin­ce­wind stwier­dził, iż wcale nie kona, ale zwisa głową w dół z ga­łę­zi sosny. I to w chwi­li, gdy jego prze­szłe życie do­tar­ło wła­śnie do cał­kiem in­te­re­su­ją­ce­go frag­men­tu, kiedy miał pięt­na­ście lat. (...) Leżał tam nie­ru­cho­mo, dy­szał cięż­ko i ża­ło­wał, że nie był lep­szym czło­wie­kiem.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

Pokaż więcej komentarzy (2)