Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#uxplakaljakuzywal

GURU

w Hydepark

58piorunów

Łooo k⁎⁎wa, speców od ux będzie boleć głowa teraz XD
Na stronie kodypocztowe.info jak chcecie wpisać kod pocztowy, to każda cyfra kodu jest pojedynczym polem. I nie ma przejść, nic a nic XD

Wpisujesz pierwszą cyfrę i nie przeskakuje na następną, tylko trzeba ręcznie zmienić pole XD
Tak samo z zaznaczaniem czy usuwaniem XD
I jeszcze trzeba kliknąć po dobrej stronie, bo jak klikniesz przed zerem, to nie usuniesz XD
@Wrzoo pożyczam

Pokaż więcej komentarzy (22)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

74piorunów

"PrZeCiEż MóJ UX jEsT dObRy! To user zły, leniwy, nie ogarnia!!!1111oneoneone"

Lubię wbić czasem kij w mrowisko, więc i teraz go wbiję: dobry UX to nie wszystko.

Okej, okej — już tłumaczę, co mam na myśli. Choćbyśmy nie wiem, jak się starali, dochodzili do najprostszych i najlogiczniejszych rozwiązań, stosowali wszelkie heurystyki, tłumaczyli użytkownikowi działanie funkcji po sto razy, to... wszyscy jesteśmy ludźmi:

- bywamy zmęczeni albo chorzy,
- nie pamiętamy działania rzeczy, których nie używamy na co dzień,
- mamy kilka spraw na głowie i ulegamy rozproszeniu,
- po prostu mamy czasem gorszy dzień.

Dlatego dobry UX to nie tylko sprawnie działający interfejs, ale też cała opieka, którą roztaczamy nad użytkownikiem. Tak jak rodzic dziecku nie zapewnia tylko dachu nad głową, takmy nie powinniśmy zapewniać tylko możliwości korzystania z naszego produktu.

O swojego usera należy zadbać. Zaopiekować się nim. Pomóc mu, przygotowując onboarding, tooltipy w aplikacji, stronę pomocy, możliwość kontaktu z LUDZKĄ (białkową 😉) obsługą klienta, filmiki objaśniające działanie produktu. Nie zapominając o dostępności, oczywiście.
W ten sposób nie tylko zwiększamy retencję użytkowników, ale też ich przywiązanie do marki i pozytywną opinię, którą będą chcieli dzielić się z innymi.

PS. Autorem tego jakże dobitnego zdjęcia jest mój mąż, który robił je z myślą o moich wpisach. :yellow_heart:

Pokaż więcej komentarzy (24)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

34piorunów

Ostatnio przez zły UX bardzo często kłamię.

No bo wyjaśnijcie mi, być może to ja czegoś nie rozumiem: czy gdy ktoś kupi ode mnie przedmiot przez OLX i wybierze do tego przesyłkę OLX, to OLX wie, że sprzedałam przedmiot przez OLX?

I gdy chcę zakończyć ogłoszenie (które pozostaje widoczne z wciąż niewiadomych przyczyn), to serwis nadal pyta mnie, czy udało mi się sprzedać ten przedmiot?

...Oczywiście, że zawsze wybieram "Nie". Wiecie, tak z przekory.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

124piorunów

Dlaczego InPost dalej królem przesyłkodżungli jest? ...a choćby dlatego, że umie pisać.

Styczeń to dla mnie okres porządków w szafie i na półkach, wystawiam szpeje (moje słowo roku 2024 — wszystkiemu winien Podcastex!) na Vintedzie, więc nadaję paczki hurtowo. W tym przez Orlen Paczkę.

Najwyraźniej ekipa Orlen Paczki zaktualizowała ostatnio soft swoich automatów (a przynajmniej tego najbliżej mnie): już nie ma kilkusekundowego laga po naciśnięciu "otwórz skrytkę", co każdorazowo zbijało mnie z pantałyku i wywoływało lęk, że trafiłam na jakiś bug, etykieta zmarnowana, amba fatima.
Teraz wszystko działa płynniej i nieco lepiej, no... ale.

Paczka umieszczona w skrytce, skrytka zamknięta, piękny ekran podsumowania jest. No więc chcę z niego wyjść, żeby zakończyć proces.
I mam tylko dwa przyciski: "Wstecz" oraz "Nadaj kolejną paczkę".
Nadać kolejnej nie chcę. Wstecz też nie chcę iść, bo wstecz = wróć do ekranu otwierania skrytki, prawda? ...Prawda?

:woman-shrugging: Otóż nie, przycisk "Wstecz" sprawia, że wracamy do ekranu głównego :woman-shrugging:

Co tu zawiodło? Czy brak testów z użytkownikami, czy błąd poznawczy, czy coś jeszcze innego? Na pewno mniej konfundujące byłoby nazwanie tego przycisku "Ekran główny".

Mam wrażenie, że w porównaniu z innymi firmami, InPost częściej aktualizuje soft swoich paczkomatów (a, przepraszam, urządzeń Paczkomat) i rzeczywiście dużo czasu poświęca na testy. To da się odczuć zwłaszcza wtedy, gdy korzystamy z innych urządzeń tego typu.
Albo może jestem przyzwyczajona do UI paczkomatów InPostu, bo znacznie częściej z nich korzystam...

Pokaż więcej komentarzy (71)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

41piorunów

Bankomat + bluescreen = PANIKA :melting_face:, czyli o przewidywaniu błędów w UXie

Okres okołoświąteczny jest u mnie czasem wzmożonego wyciągania gotówki z bankomatu (pan sprzedający choinki wciąż jeszcze nie przyjmuje BLIKa na telefon). A że pod domem mam bankomat ING, to chciałam z jego pomocą wypłacić pieniądze.
Zbliżam kartę, wpisuję PIN, wybieram z ekranu żądaną kwotę...

...i powiem Wam, że solidnie mnie wystraszył bluescreenem! :cold_sweat:

Kasy nie ma. System wrócił po paru sekundach do ekranu startowego.
Co się dzieje? Czy pobrało mi pieniądze? Czemu się nie udało? Co zrobiłam źle?

W UXie, poza happy paths, czyli najbardziej oczywistymi, podstawowymi ścieżkami służącymi osiągnięciu celu przez użytkownika, projektujemy jeszcze unhappy paths. Są to takie ścieżki i rozwiązania, które mają poprowadzić użytkownika między innymi wtedy, gdy występuje błąd.
Staramy się przy tym, by proces ten minimalizował stres związany z błędem poprzez wyjaśnienie jego przyczyny i wskazanie możliwości rozwiązania problemu.
I oczywiście testujemy, testujemy, testujemy. Nie tylko przy projektowaniu ścieżek, ale i od czasu do czasu sprawdzamy, czy istniejące rozwiązania dalej działają i są aktualne.

Bankomat ING chyba nie był należycie przygotowany na tę sytuację ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co więc się stało?
Najprawdopodobniej w bankomacie skończyły się pieniądze. Gdy już tętno się obniżyło i upewniłam się, że pieniądze nie zniknęły, potestowałam jeszcze flow wypłaty środków.
Jeśli nie skorzystamy z predefiniowanych kwot, tylko zdecydujemy się wpisać żądaną kwotę ręcznie, to u dołu ekranu zobaczymy informację o maksymalnej ilości pieniędzy do wypłaty. Ekran w tym miejscu wskazywał "0".

Z bluescreena wynika, że bankomat powinien wyświetlić jakiegoś JPGa. Ale coś poszło nie tak. Na szczęście to drobiazg, i domyślam się, że wkrótce zostanie załatany.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

56piorunów

Dzisiejszy temat: straszna choroba, czyli baneroza. :microbe:

Na banerozę w okresie zimowym/przedświątecznym choruje wiele sklepów. Te z obniżoną UX-odpornością są szczególnie narażone.

Jej etiologia jest bliżej nieznana. Przymuje się, że najważniejszymi czynnikami zapadalności na tę chorobę są:
:triangular_flag_on_post: brak regularnych testów użyteczności,
:triangular_flag_on_post: deficyt odporności zespołu odpowiedzialnego za rozwój strony na pomysły marketingu,
:triangular_flag_on_post: silna reakcja alergiczna na wdrażanie przyjaznych użytkownikowi rozwiązań UX.

Nieleczona może objąć kolejne obszary, spowodować znaczne szkody w postaci wysokiego wskaźnika bounce rate, obniżonej liczbie ciałek zakupowych i tzw. syndromu porzuconego koszyka.

Leczenie obejmuje:
:pill: konsultację ze specjalistą UX,
:pill: wycięcie zbędnych wyskakujących okienek,
:pill: dietę antybanerową.

PS. Na stronę weszłam i gdy tylko zobaczyłam tę piękną kaskadę, natychmiast ją opuściłam. 😉

Lider10piorunów

>Na banerozę w okresie zimowym/przedświątecznym choruje wiele sklepów.
@Wrzoo I call bullshit 😉 Wystarczy wyłączyć adblocka w dowolnej porze roku, na dowolnej stronie, bo ten syf jest już wszędzie- czy wyskakuje w popupach, czy miga na stronie od początku nie ma tu specjalnego znaczenia. Serio, bez żartów- od dobrych kilku lat przeglądanie internetu bez adblockera stało się praktycznie niemożliwe, a jak ktoś jeszcze się czymś takim chwali i robi sobie z tego jakaś cnotę, to trzeba założyć, że jest masochistą.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mistrz

w Muzyka

30piorunów

- dziś na muzycznie.

Twój Spotify Wrapped też wydaje Ci się jakiś taki... nieprawidłowy?
Nie tylko Tobie.

Choć minęła zaledwie chwila od jego publikacji, Spotify już mierzy się z kontrowersjami związanymi ze swoim Spotify Wrapped 2024.
I zdaje się, że winne wszystkiemu jest... AI.
W tym roku, zamiast znanego z lat wcześniejszych podsumowania dotyczącego najpopularniejszych gatunków muzycznych, otrzymaliśmy... "muzyczną ewolucję" i niezbyt jasne opisy. Nie są to standardowe gatunki muzyczne, nie jest to też coś, czym można byłoby się kierować przy wyborze muzyki na Spotify. Ot, zbitki słów, mające sugerować mikro-gatunek.

Przykładem tego jest memiczne "Pink pilates princess", o którym internauci zdają się wspominać najczęściej. Pojawiają się też donosy, że algorytm, na podstawie którego powinny były zostać wyliczone statystyki, działa nieprawidłowo.

Spotify zwolniło w ciągu minionego roku ponad 1500 osób, w tym rzekomo cały zespół odpowiedzialny za Wrapped. Według doniesień, odpowiedzialność za całe tegoroczne Wrapped ma ponosić AI, które najwyraźniej nie sprostało zadaniu.

W moim Wrapped również pojawia się pink pilates princess, z dość niejasnych przyczyn. W przyszłym roku z kolei Wrapped już nie doświadczę - zrezygnowałam ze Spotify z uwagi na błędy techniczne, które doprowadziły mnie do ostatecznej decyzji przejścia na inną platformę.
A Wy? Staliście się pink pilates princess według Spotifaja?

Fenomen0piorunów

Na Tidala przeszłaś czy coś innego?

Gwiazdor2piorunów

Hę?
Tego jeszcze nie grali. Ciekawe jak połączyli Kredki z dyniowym latte? :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w UX / UI / WebDesign

81piorunów

Kiedy za każdym razem czyścisz i wpisujesz na nowo, zamiast wyszukiwać:

Gruba ryba2piorunów

@Pan_Buk Jak kupowałem mieszkanie, to pośmieszkowaliśmy z agentem z tego. Gość od lat korzysta z tej strony kilka razy dziennie, a i tak zdarza mu się to kliknąć :grinning:

Osobistość5piorunów

Wszystko co "rządowe" w internecie jest generalnie ch⁎⁎⁎we.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

37piorunów

Spieszmy się kochać opcje filtrowania i sortowania, tak szybko odchodzą.

Inspiracją dla tego wpisu stała się ostatnia zmiana wprowadzona na portalu Trojmiasto.pl, a konkretnie na raporcie z życia Trójmiasta - podstronie, na której użytkownicy portalu mogą wrzucać zdjęcia oraz informacje dotyczące spraw dziejących się na mieście.
(Swoją drogą, czy inne miasta też mają takie swoje mikroblogi-raporty?)

Często mówię sobie, że muszę przestać przeglądać raport, bo ostatnio jest źródłem bardzo negatywnej energii. I to, co chyba mnie ku temu popchnie, to ta zmiana: zabranie opcji "Wszystkie" z listy filtrów.

Nie lubię, gdy portale ograniczają mój wybór dotyczący filtrowania i sortowania, a jeszcze bardziej nie lubię, gdy zabierają mi opcje, z których korzystałam. Trójmiasto.pl, niestety, to zrobiło.
I okej, czaję - obejściem tego ograniczenia jest zaznaczenie opcji "Twoje tematy" i wybranie tam wszystkich kategorii z listy. Ale ja mam kilka urządzeń. W których często też czyszczę cache i cookies. I ilekroć bym to robiła, musiałabym na nowo ustawiać filtry. Więc chyba po prostu zacznę korzystać z tego portalu mniej.

Podobne decyzje obserwuję też i na innych portalach. W Five o'clock, sklepie sprzedającym herbatę, nie umiem już dojść do opcji sortowania lub widoku, w którym mogę zobaczyć najnowsze produkty. Czy takie sortowanie było? Wydaje mi się, że tak (chyba, że zastąpiło je enigmatyczne "Reference"). Jeśli nie, to było osobnym widokiem z nowościami.

Na portalu Vinted wiele miesięcy temu był widok "Popularne", w którym znaleźć można było przedmioty najczęściej dodawane do ulubionych. Na szczęście ślad po tym widoku zachował się w historii mojej przeglądarki, i mogłam zapisać go jako zakładkę.
Teraz z kolei z głównej zniknęła sekcja "Ulubione", dzięki której mogłam monitorować te przedmioty, które wrzuciłam do ulubionych, bez potrzeby wchodzenia w osobną zakładkę. A szkoda, bo widok rosnącej liczby przy serduszku, wskazującej na wyższą popularność przedmiotu, częściej podejmowałam decyzje zakupowe.

Podobną zakładkę na zabrany widok mam też na "Zapowiedzi" na stronie Empiku, ukryte kilka miesięcy temu.

Żadnej z tych decyzji nie umiem uzasadnić jako klient i użytkownik. Próbuję je sobie racjonalizować jako UXowiec, ale coś się we mnie burzy. Bo zabieranie opcji nie równa się upraszczaniu.

Też macie jakieś opcje filtrowania i sortowania lub widoki, które serwisy zabrały, a za którymi tęsknicie?

Tytan12piorunów

@Wrzoo To niekoniecznie dotyczy przytoczonych stron, ale jest jeszcze jeden powód dla którego brak sortowania. Dzięki temu takie strony jak Facebook czy YouTube mogą pokazywać zawartość strony w kolejności według swoich algorytmów, które mają maksymalizować kliknięcia i zysk, a wygoda jest na ostatnim miejscu. To trend, którego bardzo nie lubię i czasem tęsknię za prostymi czasami gdy każda strona miała obowiązkowo filtry, paginację i podobny zestaw opcji sortowania.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w UX / UI / WebDesign

20piorunów

@Wrzoo kradnę tag ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zamawiam dla znajomych kilka rzeczy z lidla online. Wszedłem na stronę, wbiłem w koszyk, przechodzę do "kasy". Widzę możliwość wybrania kraju dostawy. Super, bo nie będę musiał pośredniczyć, pakować. Wybieram kraj dostawy, a tam komunikat. Tylko, no jakoś nie po naszemu. Z grubsza coś da się zrozumieć, ale to wciąż nie ten język.
>Dodávame iba v Poľsku. Zadajte poľskú doručovaciu adresu. V opačnom prípade nebudete môcť objednávku dokončiť.
To po słowacku, oznacza:
>Dostarczamy tylko na terenie Polski. Prosimy o podanie polskiego adresu dostawy. W przeciwnym razie zamówienie nie będzie mogło zostać zrealizowane.
Teraz pytania:

1. Dlaczego nie przetłumaczyli komunikatu, skoro reszta strony jest przetłumaczona?
2. Po co pole wyboru kraju dostawy, skoro jedynie generuje komunikat o problemie?

Mistrz13piorunów

@macgajster Och, uwielbiam takie niedorobione tłumaczenia na stronach. :yellow_heart:

Inspirator1piorunów

Skoro jest po slowacku to oznacza, ze po prpstu ktos sie pomylil przy kopiowaniu tekstu tlumaczenia, albo wybral zly jezyk. Oryginal pewnie byl po angielsku albo niemiecku. Co do wyboru kraju, to pewnie w wybranych krajach to dziala.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

39piorunów

Super wykresy. Czego nie rozumiecie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
i chyba

Fanatyk6piorunów

Ja uważam że zielony

Fanatyk11piorunów

Jak w monthy pythonie.

Ten wykres wskazuje na 64 proc społeczeństwa a 2 na 41 proc społeczenstwa

Co oznaczają te liczby opowie nam zawodowy gracz w krykieta.

W tej chwili nic nie mogę powiedzieć.

Niesamowite. Co oznaczają te liczby ...

Pokaż więcej komentarzy (9)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

41piorunów

Dzisiaj trochę przewrotne, bo bardziej

Przyznam się Wam, że strasznie mi się nie chce.

...Nie chce mi się wyciągać telefonu i szukać jednej z wielu aplikacji lojalnościowych/klubowych, które mam zainstalowane na telefonie.

Powodów jest kilka:
- dalej zajmuje mi za dużo czasu, by je znaleźć w gąszczu innych apek (choć nie mam ich wiele),
- ich ładowanie często trwa naprawdę długo,
- brak zasięgu we wnętrzach sklepów (a aplikacjom nie chce się działać offline),
- gdy raz na trzy miesiące otworzę aplikację, okazuje się, że mnie wylogowało (?!),
- skaner nie odczytuje kodu z ekranu (jaśniej? ciemniej? dalej? bliżej?),
- ilekroć otwieram aplikację, całe wieki zajmuje mi odkrycie, gdzie się ukrył przycisk do otworzenia karty klubowej (patrzę na Ciebie, H&M...),
- presja kolejki za mną.

...dlatego niezmiernie się cieszę, gdy okazuje się, że ktoś odpowiedzialny za kasy samoobsługowe w danej sieci sklepów dba o ich aktualizację.

Rossmann zmienił ostatnio widok zachęcający do zeskanowania kodu z aplikacji Rossmann PL, i WRESZCIE udostępnił możliwość podania numeru telefonu zamiast wprowadzania skanu.

Wcześniej skanowałam aplikację jedynie wtedy, gdy dawało mi to jakiekolwiek korzyści; teraz to prawdopodobieństwo zapewne się zwiększy, bo wpisanie numeru zajmie już tylko kilka sekund.

Takie zmiany są ważne, bo ułatwiając zadanie użytkownikowi, zwiększają przy okazji korzyści dla biznesu (więcej skanów = więcej danych o kliencie, jego preferencjach zakupowych, analityka się cieszy). Jednocześnie dają poczucie, że marka się rozwija, aktualizuje swoją technologię. Tak że miło.

inb4: tak, tak, złe korporacje, zbierają nasze dane, po co sprzedaję im swoje dane, blablabla, "ja nie instaluję tych aplikacji i nic nie muszę robić"

Mocarz2piorunów

Protip: screenshoty kodów wrzucone w Keepa i wyciągnięte na pulpit, polecam ten styl

Kompan1piorunów

@Wrzoo polecam zrobić te 2-3 zrzuty ekranu z kartami lub/oraz mieć 1 apke typu blix gdzie można dodać karty z naprawdę dużej ilości sklepów.

Pokaż więcej komentarzy (41)

Fenomen

w Hejto

30piorunów

@hejto
Zróbcie proszę coś z tym ucinaniem grafik!!!
Jakieś oznaczenie że pod i nad coś się znajduje? Jakieś "Pokaż więcej", ucinanie samego dołu a nie z góry i dołu?

Powyżej macie idealny przykład tego jak wasze rozwiązanie nie działa! Czytałem sobie post z miniaturki z tego wpisu nieświadomy że czytam go od środka. Dopiero na końcu kiedy doszedłem do ostatniej linijki (na miniaturce), zauważyłem jej ucięcie. Dopiero wtedy zapaliła mi się lampka i kliknąłem obrazek gdzie pojawił mi się cały artykuł. Skąd ja to miałem wiedzieć do cholery?! :neutral_face: Żadnego "pokaż więcej" ani innego oznaczenia sugerującego że to nie jest pełna treść. Do tego obrazek ucięty zarówno od góry jak i od dołu. Widzieliście człowieka który ogląda rzeczy od środka? Ja też nie. Zdecydowana większość przegląda/czyta rzeczy od góry. Może więc ucinać tylko dół z jakąś informacją że więcej treści uzyskamy po kliknięciu?

Wołam też @Wrzoo bo to jest dobry przykład , prowadzącego do frustracji (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

GURU5piorunów

@Mikel najlepsze jest to, że często, jak wrzucałem własne grafiki w wąskim ale długim formacie (bo tak się najprościej rysuje koniksy), to były obcinane nawet po kliknięciu i 33% obrazka zwyczajnie na mobilce się nie pokazywało. Tutaj z jakichś powodów wrzuciłeś wąską grafikę nr 2 i ładuje się cała. Nie czaję od czego zależy, czy ci utnie podgląd, czy nie utnie. xd

Pokaż więcej komentarzy (11)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

35piorunów

Dzisiaj temat z pogranicza UX writingu i UX designu, czyli ikonki i etykiety.

Jako ikonkę mam tu na myśli piktogram reprezentujący jakąś funkcję lub informację, w interfejsach często będący przyciskiem; za etykietę zaś uznaję towarzyszący ikonce tekst, wyjaśniający działanie danego przycisku.

Kierując się chęcią stworzenia minimalistycznego interfejsu, designerzy czasem decydują się umieścić w nim samą ikonkę bez towarzyszącej jej etykiety.

Jest to zrozumiałe, gdy korzystamy z tych piktogramów, które są przez użytkowników trwale kojarzone z jednym konkretnym działaniem (np. lupa, dyskietka, iks).
Gorzej, gdy ikonka może być interpretowana na wiele sposobów. Wówczas użytkownicy nie wiedzą, czego spodziewać się po akcji, którą wywołuje dany przycisk. Zwiększają się ich poziomy stresu i napięcia i mniej chętnie eksplorują daną stronę lub aplikację.

Dobrą praktyką UX jest upewnienie się, że każdej ikonce towarzyszy etykieta, która krótko wyjaśnia, czego możemy się spodziewać po naciśnięciu przycisku lub do jakiej podstrony zostaniemy przekierowani.

Jeśli piktogram jest oczywisty — jak na przykład wspomniana już lupka — to można pominąć etykietę.

Jeżeli natomiast nie mamy miejsca na etykietę i jesteśmy zmuszeni dać samą ikonkę, zadbajmy o to, by:
• piktogram jak najlepiej obrazował działanie przycisku;
• etykieta pojawiała się w formie tooltipa po najechaniu kursorem na ikonkę;
• działanie przycisku zostało wyjaśnione w trakcie onboardingu.

Nie zapominajmy przy tym o dostępności — elementy strony, w tym każdy znajdującyc się na niej przycisk, powinny mieć Alt Text, dzięki któremu osoby korzystające choćby ze screen readerów mogły zapoznać się z działaniem każdego elementu.

Lider6piorunów

@Wrzoo poproszę wpis a potwierdzaniu anulowań, anulowaniu anulowań i anulowaniu potwierdzeń

Gruba ryba2piorunów

@Wrzoo To czego ja nienawidzę na stronach internetowych, to wyskakujące okienka z jakże interesującymi mnie informacjami! 😡 Nie tylko informacje o cookies (dziękuję Unio!), ale co mnie obchodzą godziny otwarcia biblioteki w jakimś Pcimiu Dolnym. I zamiast przeczytać co mnie interesuje, ja szukam iksa, żeby zamknąć to okienko. Mam dwie addonki blokujące cookies, a mimo to gdzieś zawsze trafiają się okienka, które muszę zamykać. Albo okienko "Już wychodzisz? Sprawdź jeszcze naszą ofertę..."

Pokaż więcej komentarzy (14)

Mistrz

w Marketing

84piorunów

- dziś z bardziej marketingowej strony.

Dlaczego marki wciąż to sobie robią?
...czyli o spójności wizerunkowej słów kilka.
Biedronka nie ma lekko. Kryzysy - te offine'owe i online'owe - związane z jej udziałem przewijają się przez Internet dość często. Jednak dość regularne są te dotyczące komentarzy na Facebook'owym profilu marki. Z czego to wynika?

W skrócie: z rozdźwięku między wizerunkiem, który marka próbuje nam sprzedać, a jej faktycznymi działaniami. Branding i zachowania są niespójne.

Na stronie Biedronki, w sekcji o wartościach, możemy znaleźć taką informację: "Wierzymy w robienie właściwych rzeczy.", "Nie kłamię, biorę odpowiedzialność za swoje decyzje i uczę się na błędach", "Traktuję wszystkich z szacunkiem", "Działam etycznie i uczciwie we wszystkim co robię". W swoich reklamach Biedronka kreuje się na miejsce przyjazne - zarówno pracownikom, jak i klientom, stawia na bliskość.

Tylko gdzieś te wartości umykają, gdy dotyczą komunikacji między marką a klientem. A wtedy kryzys wizerunkowy gotowy.

Każda firma podlega krytyce - im jest większa, tym więcej głosów niezadowolenia może usłyszeć, zwłaszcza w socialach. Należy zatem skupić się na wypracowaniu takiej strategii komunikacyjnej, która będzie gasić pożar, i jednocześnie będzie spójna z wizerunkiem marki.

...A przy okazji ogarnąć te nieszczęsne palety.

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba2piorunów

Biedronka - kolejki do kasy w XXI wieku jak za PRL. Lidl pod tym względem dużo nie lepszy ale tam przynajmniej czasem jak widzą tłum to otworzą drugą kasę.

Pokaż więcej komentarzy (35)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

43piorunów

Użytkownikowi powinno się ułatwić wypisanie z newslettera.

Tak, poważnie. Biznesowi przynosi to więcej korzyści niż strat.

W większości nie lubię reklam, bo codzienność jest nimi przeładowana. Ale są dwa ich typy, które bardzo lubię: reklamy w kinie (R.I.P. stara reklama Kinder Bueno z pociągiem, byłaś mi serca biciem) oraz newslettery.

Sympatia do newsletterów jest, naturalnie, zawodowa. Lubię obserwować w nich nowe trendy, zauważać innowacje, sposoby na przyciągnięcie użytkownika do odczytania treści. Jest to forma marketingowej sztuki, która bardzo mi imponuje.

Nie imponuje mi natomiast to, na co natykam się co jakiś czas: utrudnienie wypisania się z newslettera oraz celowe stosowanie niskiego kontrastu tekstu, by zatrzymać komunikację marketingową.
Statystyki podają, że nawet około 1/4 światowej populacji ma jakieś problemy dotyczące narządu wzroku. I jako osoba krótkowidząca tym bardziej dotyka mnie, gdy muszę wykonać manualny zoom i szukać w gąszczu jaśniutkiego tekstu na jaśniutkim tle przycisku "tutaj", by zrezygnować z subskrypcji.

A przecież ułatwienie rezygnacji osobie, która nie chce już otrzymywać treści danej marki, przynosi masę korzyści:

1. Zamiast wrzucić mail do spamu, taka osoba po prostu się wypisze. Dzięki temu, wiadomości od tej marki będą rzadziej indeksowane przez klienta pocztowego jako spam u innych odbiorców.
2. Wiadomości marki nie będą więcej trafiać do odbiorców, którzy nie są zainteresowani tymi treściami i nawet ich nie czytają. Nie dość, że zwiększy się procent otwarć i potencjalnie konwersji, to jeszcze budujemy tym samym jakościową bazę odbiorców oraz nie musimy trzymać adresów niezainteresowanych osób w bazie i ponosić związanych z tym kosztów.
3. Gdy zwiększy się liczba otwarć od faktycznie zainteresowanych użytkowników, wiadomości zaczną docierać do większej liczby odbiorców (dostawcy poczty tacy jak Gmail będą wyżej cenić takie wiadomości i dostarczać je z wyższym priorytetem)
4. Zwiększając widoczność przycisku do wypisania się, zwiększamy tym samym zaufanie użytkowników do marki. Czytelnik wie, że w każdej chwili może się łatwo wypisać, i że nie powstrzymujemy go przed tym. Nie będzie miał też negatywnych skojarzeń związanych z procesem wypisania się, więc być może w przyszłości znów skorzysta z usług marki.

A jak zauważycie, że ktoś stosuje takie wredne praktyki, jak Oysho tutaj, to sru ich do spamu.

GURU2piorunów

Ja jestem za nietuzinkowym rozwiązaniem polegającycm na wieszaniu marketingowców na latarniach.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

58piorunów

Czy użytkownicy produktów legacy to klienci drugiej kategorii?

Była sobie firma UPC. Oferowała głównie telewizję, internet, telefon.
Nieco ponad rok temu UPC zostało przejęte przez spółkę P4 (operatora sieci Play), który powoli, powoli zaczął je wchłaniać wraz z klientami.

No i ja jestem jedną z tych klientek. Mam też tak, że nie zmieniam lubianych produktów, więc przy każdym telefonie konsultantów Play skrupulatnie odmawiam zmiany umowy (skądinąd, na gorszych warunkach - z mniejszą prędkością internetu i za wyższe pieniądze - ale nie o tym dziś mowa).

Przez parę miesięcy wszystko było okej - strona Playa wskazywała, gdzie klienci byłego UPC mają kliknąć, żeby zalogować się do serwisu. Może początkowo było to konfundujące, gdy raz na miesiąc próbowałam logować się na konto przy pomocy "Zaloguj" do Play - copy, niestety, nie wskazywało, że chyba popełniłam błąd i może jednak chciałabym zalogować się do portalu UPC. No nic, trzeba było się cofnąć i odnaleźć przycisk "Dla klientów usług UPC".

...ale w pewnym momencie przycisk "Dla klientów usług UPC" zniknął.

I powiem Wam, że mimo tego, że reprezentuję grupę użytkowników o wysokim poziomie "umienia w komputer", było mi ciężko odkryć, gdzie teraz jest moje miejsce. Logowania, w sensie.
W pierwszej kolejności pomyślałam, że w końcu zintegrowali oba portale logowania i wystarczy już użyć tego nieszczęsnego przycisku "Zaloguj", którego niepoprawnie używałam od miesięcy. No ale nie.
Nie kojarzę też jakichś jasnych wskazówek i informacji (otrzymanych na maila albo SMSem, ani tym bardziej ukazanych na stronie), którędy teraz można się zalogować do serwisu byłych klientów UPC.

I okej, ostatecznie odkryłam, że jestem teraz "Abonentem Usług multimedialnych" - brzmi bardzo nobliwie, prawda? - ale nie mogę przestać myśleć o tych wszystkich klientach, którzy jak ja trzymają się swojej oferty, regularnie płacą, od czasu do czasu muszą się zalogować do portalu klienta, jednak nie mają wystarczająco doświadczenia/dociekliwości/umiejętności/wiedzy, by odnaleźć się na stronie Play. Takich moich rodziców, na przykład.

Może zawiodła tu zbyt duża chęć prędkiego wyrugowania wszystkich śladów po UPC na stronie Play; może dla firmy było to oczywiste, co kryje się za "usługami multimedialnymi", i że każdy UPCant się odnajdzie w tym haśle.
Dziwi mnie jednak, że nie było dłuższego okresu przejściowego, w którym np. przy haśle "Abonenci Usług multimedialnych" byłby jeszcze przez kilka miesięcy dopisek "UPC", by łatwiej dało się odnaleźć odpowiedni portal.

I to sprowadza mnie do pytania: czy klienci produktów legacy są klientami drugiej kategorii?

Skoro są stałymi klientami, regularnie płacą i wykazują wierność marce, to czy nie wykazują tym swojej wartości i nie zasługują na chociaż lekkie pogłaskanie po głowie? Dłuższy okres przejściowy? Choćby link "Logowanie dla klientów UPC" w stopce?
Ale jeśli naszym grzechem jest to, że lubimy piosenki, które już znamy, to szykujcie się na to, że będziemy ich słuchać tak długo, jak to możliwe. Ja nie zamierzam odpuścić - no, chyba że w końcu dadzą lepszą ofertę.

Twórca1piorunów

@Wrzoo w jakim celu jest co miesięczne logowanie? Ja mam światłowód w Uk to od wypełnienia w Internecie że chce neta. To potem loguje się jedynie chwilę przed końcem umowy zobaczyć czy coś proponują na dalszą współpracę

Gruba ryba5piorunów

Przesiadłem się na Play z UPC. Poniewczasie dowiedziałem się, że straciłem stacjonarke i HBO. Za to cena poszła nieznacznie do góry. A jakość tv i internetu spadła. A w dokumentach umowy nie dostałem danych do logowania do usług. I nikt, ale to nikt nie zająknął sie, że do zarządzania usługami należy używać aplikacji mobilnej.

Zlecilem powrót zgodnie z prawem do powrotu. Dwa tygodnie batalii - musiałem aż dotrzeć do dalszej linii wsparcia, by się udało. I tak jeszcze musiałem płacić za powrót, za odesłanie sprzętu, i jeszcze raz powalczyć, bo nie mogli dojść, gdzie jest odesłany sprzęt.

Jestem z powrotem na UPC, na poprzednim sprzęcie, nie odzyskałem stacjonarki (ale już nie chciało mi się o to walczyć). Na osłodę mam nieco niższy miesięczny rachunek.

I mądrość na przyszłość, by unikać Play jak ognia.

Są nieuczciwi w kontaktach z klientami, mają bardzo niski poziom usług i są zniechęcająco powolni.

Parafrazując slogan MediaMarkt:

PLAY tylko dla idiotów.

Pokaż więcej komentarzy (49)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

34piorunów

Kiedyś był OLX, teraz nie ma OLXa.

Pytanie: czy tylko ja jestem tak szybka jak kolorowy wiatr, że OLX nie nie jest w stanie mnie dogonić i ucina mi przy każdej wizycie na tej stronie początek tekstu, który wpisuję do wyszukiwarki?

(Nie mówiąc już o tym, jak przykra stała się wyszukiwarka OLXa... człowiek chce wyszukać stare zawiasy, a zamiast tego większość sugestii to drzwi wewnętrzne DRE, Renault Master i stare kredensy (╯°□°)╯︵ ┻━┻ przecież kiedyś ta wyszukiwarka działała dobrze...)

A ucina tekst w ten sposób:
https://i.imgur.com/tjkuF2g.gif

Gruba ryba2piorunów

ups...mamy problem
od chyba zawsze
powodzenia (☞ ゚ ∀ ゚)☞

GURU5piorunów

@Wrzoo że ci się w ogóle chce zaczynać temat OLXa... Jak można tak spierdolić wydając taką kasę na rozwój i promocję....

Pokaż więcej komentarzy (16)