Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#webdesign

Gruba ryba

w Hydepark

88piorunów

Oficjalnie stałem się recenzentem designów z Claude Design i odechciało mi się wszystkiego.

Dwa tygodnie temu PM dostali u nas dostęp do Claude Design i od tego czasu jedyne co robię to recenzuję czy to co wypluł LLM ma sens, czy nie ma sensu. Jak powiem że nie ma sensu, to 5 minut później dostaję efekt kolejnego prompta z pytaniem "a teraz?" i tak się toczy kółeczko.

Oczywiście zanim PM pójdzie do claude to nie ma nic. W obecnej pracy pozbawiono mnie wszystkiego co lubiłem w pracy - pracy koncepcyjnej - i sprowadzono najpierw do klepacza figmy, a teraz do recenzenta designslopu. Klient przychodzi z feature requestem, to nigdy nikt się nie zastanowi co z tym zrobić, czy to ma sens, jaki będzie miało wpływ. Nie. "Maciek, narysuj", i to najlepiej na już, broń boże mieć 2-3 dni na jakieś podstawowe rozeznanie i przygotowanie czegoś w oparciu o jakieś solidne podstawy.

Doszło do tego że nie wiem co mam robić w pracy. Odkrywania problemu nie ma i nigdy nie było, zawsze był bug- request- driven development. eksplorowania możliwości nie ma, bo nie ma na to czasu. Udało mi się wywalczyć testowanie i analizę i jakąś wstępną krótką ideację, a teraz nawet tego nie ma bo ktoś znalazł plugin do Claude który symuluje ścieżkę użytkownika i ocenia czy ma sens czy nie.

Cały SDLC jest tak paskudną patologią że głowa mała. Na początku roku dano możliwość aby wdrożenia naszego produktu robili account managerowie w 100% bez udziału devów i designerów. Po zebraniu wymagań od klienta wszystko jest vibekodowane przez ludzi bez doświadczenia w programowaniu czy designie. Następnie zgłaszane bugi są analizowane przez agenta, który decyduje o ich priorytecie i dev ocenia czy może to naprawić Claude, czy konieczne jest jednak coś zrobić. W efekcie większośc bugów jest naprawiana z automatu agentem. A UX? Ten jest ogarniany pluginem do Claude i LLM as a judge dla naszego bota. W żadnym momencie procesu nie udaje mi się wskoczyć z robieniem tego co umiem - definiowaniem czy problem jest, jak go rozwiązać, zweryfikować czy gdzieś jest okazja do poprawek - upierdolili mi budżet na wszystko z końcem ubiegłego roku i zasugerowali że mogę testować nasz produkt wewnętrznie... Z ludźmi którzy wiedzą co i jak działa i po co jest...

Nigdy nie lubiłem pracować, nigdy nie uważałem że robię coś ciekawego czy ważnego, ale wiedziałem że umiem wykonywać swoją pracę i robię ją dobrze. Teraz nie mam tego poczucia. Widzę ogłoszenia o pracę i nie czuję się na siłach aplikować, nawet portfolio mi się nie chce robić.

Ciekawe czy dopracuję do końca roku, czy zorientują się że jestem zbędny już w tym kwartale...

Autorytet0piorunów

@Maciek A ja mam pytanie z zupełnie innej rury. Jakbyś miał władzę nad tym jaki wynik dostaniesz z tego claude design- to czego byś chciał? Zakładając że ai naprawdę byłby w stanie dostarczyć.

Osobistość2piorunów

@Maciek Oj tak Mordo, oj tak... Pracuję w testowaniu softu od lat i AI odbiera cały smak tej pracy. Devi zamiast dostarczać wartościowe ficiory jak jeszcze te dwa lata temu, dosłownie zasypują repo wysrywami AI których działania nikt nie rozumie i nie jest w stanie naprawić. Ich wydajność wzrosła znacznie bo zamiast zastanawiać się nad architekturą i klepać kod, po prostu bezmyślnie promptują wymagania z opisu taska (też wygenerowany przez AI) i jak działa jako tako to od razu leci merge. Nie mam do nich pretensji - góra sama narzuca takie wymagania. Od QA wymaga cię równoległego wzrostu wydajności żeby dotrzymać kroku devom więc siłą rzeczy też muszę klepać prompty na akord zamiast normalnie zastanowić się nad problemem. Pojęcie "jakości" w ciągu kilkunastu miesięcy spadło z poziomu niepodważalnej wartości do poziomu opcji - menadżerowie zachłyśnięci wizją dostarczania więcej i szybciej kompletnie stracili wyczucie co do kształtu końcowego produktu.

Ehhh, idź pan w c⁎⁎j z taką robotą. Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem tego co robię zarobkowo ale przynajmniej miałem jakąś radość z główkowania nad różnymi problemami. A teraz sam czasami nie wiem co w zasadzie robię w pracy.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Hydepark

36piorunów

allegro znowu zepsuło wygląd strony produktu i teraz wszystko jest pozwijane. Zamiast opisu jest dodatkowa rozwijanka z prawej, parametry to samo :confused:

Mocarz18piorunów

@macgajster co do k... Kto to wymyślił? Przecież opis najważniejsza rzecz, mogliby schować wszystko i opis tylko zostawić...

Osobistość2piorunów

@macgajster pora przesiąść się na eBay.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w WebDev

1piorunów

W ogóle justjoin.it chwilę po tym jak apple zrobiło glass design, wypuścił nową wersje strony która w sumie trochę w tym kierunku idzie, zrobili to szybko więc pewnie grzebali to wcześniej.

I tak szczerze to brzydko wygląda, to ich szkło nawet nie próbuje być szkłem, wcześniejsza strona była bardziej elegancka, a ten efekt u nich szkła nie robi wrażenia łał, jaki efekt tylko łał jaka ch⁎⁎⁎wa próba bycia jak apple. I nawet nie chodzi o brak tego szkła apple, bo je będzie ciężko podrobić na stronie, ale ta ich próba jest zakodowana słabo i były lepsze przykłady już tydzień po.

Jeszcze większość ich przycisków jest na tle z jednym kolorem i nawet efektu rozmycia nie widać. dx

Śmierdzi to tym, że robili redesign, a pan prezes zobaczył pod koniec prezentacje apple i powiedział żeby dodali będzie na czasie. xD

https://justjoin.it/job-offers/all-locations

Wirtuoz0piorunów

Da się jeszcze znaleźć tu realną pracę?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w UX / UI / WebDesign

6piorunów

Nigdy nie zrozumiem dlaczego wszelkie możliwe komunikatory online nie mają kompresora dźwięku.

Na każdym spotkaniu, ale to na każdym, jest laska która drze się tak jakby tęskniła za otwartymi budkami telefonicznymi TP przy głównych ulicach, oraz gość który nie ogarnia że wyartykułowanie sporej cześci dźwięków wymaga aby szczelina między dolną i górną wargą była większa niż 2mm.

A byłby kompresor i pyk, każdy na jednakowej dynamice i głośności.

Gruba ryba0piorunów

@Maciek mnie najbardziej rozwalają ludzie z airpodsami w zatłoczonym biurze, gdzie ich uszy robią za anteny do zbierania szumów tła

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Programowanie

7piorunów

Szkalujo! 😛

https://www.hejto.pl/wpis/animowane-silniki?commentId=1ddf6583-69a0-48fa-960f-40073d09cd02

Gruba ryba2piorunów

@Opornik daj frejmworka, gdzie docker czy inne bajery?! Przecie strona ma wazyć 10gb po pobraniu tego wszystkiego, bo akurat muszę wciagnąć 1gb pakiet, bo w tym frejmworku jest taki jeden bajer który musze mieć!

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Ciekawostki

40piorunów

31 maja:

* Dzień Bociana Białego
* Światowy Dzień bez Tytoniu
* Światowy Dzień Papugi
* Dzień Rodzeństwa
* Międzynarodowy Dzień Cytrynówki
* Dzień Projektanta Stron Internetowych
* Światowy Dzień Bez Majtek
* Dzień Pracownika Przemysłu Spożywczego

Fenomen1piorunów

Dzień projektanta stron internetowych? Kto to wymyśla?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

51piorunów

"Jaki jest mój ulubiony kolor? No Chopin, oczywiście, choć lubię też Daikokaten."

Kiedy szukałam w necie informacji, ile kolorów rozróżnia ludzkie oko, liczby wahały się od 160 do aż 10 milionów.

I choć nasze mózgi lubią grupować podobne kolory tak, by łatwiej je przetworzyć (np. brązy, czerwienie, żółcie), to z jakiejś przyczyny sklepy internetowe chcą umożliwić nam filtrowanie przy pomocy pełnego spektrum barw — na przykład 330. W końcu 330 znajduje się bliżej tej dolnej granicy rozróżnianych kolorów, co nie?

Żarty żartami, ale niedziałające i nieprzemyślane filtry to zmora mniejszych ecommerce'owych graczy.

Klient nie ma czasu na przeglądanie całej gamy produktów — jeśli nie udostępnimy mu dobrego filtrowania, nie tylko nie znajdzie tego fajnego produktu, który chcemy mu sprzedać, ale też odbije się i zacznie szukać towaru gdzieś indziej.

I choć niezadbanie o odpowiednie opisy oraz parametry do filtrowania przyniesie chwilową korzyść w postaci zaoszczędzonego czasu przy wprowadzaniu produktu, to odbije się to na wyższym bounce rate i porzuconych koszykach.

A gorsze chyba jest tylko to, że wraz z rozwojem sklepu, naprawienie tego błędu zajmie o wiele więcej czasu — bo najprawdopodobniej będziemy mieć więcej produktów do aktualizacji.

Co robić?

1. Zadbać o dobrą architekturę informacji już na początku istnienia sklepu.
2. Jeśli nie udało się tego zrobić na początku jego istnienia, to naprawić ten błąd jak najszybciej.
3. Używać filtrów zrozumiałych dla klienta. W opcji na bogato świetnym rozwiązaniem jest stworzenie ich na podstawie testów z klientami, np. w postaci sortowania karteczek. W opcji budżetowej — zobaczyć, jak robi to konkurencja i wyciągnąć wnioski.
4. WAŻNE: poinformować wszystkie osoby wprowadzające produkty do sklepu o konieczności odpowiedniego tagowania produktów (unikając przy tym tworzenia niepotrzebnych nowych filtrów).
5. Nie używać nazw kompozytorów jako nazw kolorów.

Autorytet5piorunów

@Wrzoo Tymczasem Allegro zmieniające parametr Rozmiar z ogólnego dla 2137 kategorii ze słownikiem mającym ok. 1000 elementów do specyficznych dla każdej kategorii z ograniczonym słownikiem po raz chyba piąty w ciągu kilku lat... by za kilka miesięcy znów zmienić zdanie XD

Gruba ryba3piorunów

@Wrzoo Te formularze do wybierania kolorów to chyba największy rak przy kupowaniu ubrań przez internet. Przewijanie przez całą listę zastanawiając się co muszę jeszcze zaznaczyć żeby zobaczyć wszystkie granatowe marynarki.

Najgorzej jeżeli przy tym 3/4 strony się odświeża ilekroć dodam jedną opcję w filtrze.

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w UX / UI / WebDesign

57piorunów

Kur#$ jakim gównem jest "portal" t-mobile, za każdym je@%&^# razem.

Wchodzę na t-mobile.pl
Loguję się na konto podając nr. tel. Przychodzi kod. Ok, wejszłem. Czy mogę wejść w rachunki? Nieee, taki c⁎⁎j polska świnio, żeby wejść w rachunki, musisz wejść w "Mój Adolf Hitler T-Mobile". No to klikam i co? Ano to co zawsze, czyli germańskie gówno!

O co chodzi? A no o to, że kliknięcie wielkiej k⁎⁎wy LOGOWANIE na stronie głównej nie przekierowuje cię do twojego "konta", tylko na stronę "przedłóż abonament polaku robaku", bo tak sobie jakiś skończony kretyn wymyślił.
Tak samo jest po kliknięciu ikonki "ludzika" i wybraniu opcji "chcę się zalogować".

Żeby wejść na swoje konto, musisz kliknąć na małą ikonkę ludzika, i wybrać "Zaloguj się do T-mobile", tylko że... to działa jak chce.

Żeby było śmieszniej, logując się pierwszym, złym, a narzucanym przez firmę sposobem, musisz wpisać 48 przed nr. telefonu. W drugiej opcji nie musisz. W dodatku kody mają różną długość.
Pewnie jakaś pozostałość starszej wersji wdrożenia.

I po co komu kawa rano...
Za karę rachunki zapłacę w poniedziałek.

GURU7piorunów

@Opornik w niemieckiej wersji jest tak samo. Jak próbowałem kiedyś pomóc w zmianie pewnych ustawień dla strony WWW która była hostowana właśnie na Tmobile, to myślałem, że oszaleję z tym gównem. Tak, jak wspomniał @NiebieskiSzpadelNihilizmu ta strona ma masę modułów, które ze sobą nie współpracują. Najpiękniejszy moment był taki, kiedy logowanie w panelu dla stron www przekierowywało do logowania w panelu dla klientów indywidualnych, a to konto nim nie było i wyskakiwał błąd. Support uznał, że nie ogarnia co z tym zrobić. Jak już się udało i wszystko zaczęło działać, to może tydzień później podczas logowania wywaliło błąd. Zakazane znaki w loginie. Kurtyna. XD

Mocarz1piorunów

Szacun że mimo to chciało Ci się grafikę zrobic

Pokaż więcej komentarzy (20)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

38piorunów

Onboarding na komputerze o onboardingu na telefonie mówiący o onboardingu na komputerze? A jakże.

Jakiś czas temu LUX MED (czy tylko ja byłam przekonana, że ich oficjalna nazwa to "LUXMED", a nie "LUX MED"?) odświeżył interfejs portalu pacjenta. W związku z tym pojawił się też onboarding. I to o nim będzie dziś mowa.

Gwoli wyjaśnienia, onboarding to proces, w którym prezentujemy użytkownikowi podstawy poruszania się po interfejsie naszego produktu tak, by szybko załapał i wdrożył się w jego korzystanie. Zazwyczaj pokazujemy w nim główne elementy strony/aplikacji i zachęcamy do ich wypróbowania.

Formy onboardingu bywają przeróżne — opisy tekstowe, dymki, karuzele, czeklisty, gamifikacyjne wyzwania. Możemy od razu przedstawić wszystkie kroki, albo wyświetlać je progresywnie w miarę odkrywania interfejsu przez użytkownika.

Dobry onboarding zachęca użytkownika do skorzystania z niego (no chyba, że mamy do czynienia z przeciwnikiem instrukcji wszelkich, bo instrukcje są dla słabych). Instrukcje w nim powinny być krótkie, jasne i klarowne, dopasowane do faktycznego interfejsu produktu.

Onboarding LUX MEDu przyuważony przez mojego męża jest zaś przykładem nieco konfundującego wprowadzenia. Wyświetla się on w wersji na komputer, a przedstawia... ekran komórki.
Copy również mogłoby być usprawnione. W mojej ocenie na etapie onboardingu nie musimy mówić o tym, gdzie znaleźć opcję oceny pracy specjalisty. Co więcej, w opisie znajdujemy słowo "klikając", kojarzone wyłącznie z myszką. Nie muszę mówić, że to samo słowo użyte jest w onboardingu na telefonie, do którego zwyczajowo myszki nie używamy.
Brak iksa do zamknięcia popovera również nie cieszy — użytkownik chcący pominąć naukę szuka go intuicyjnie w prawym górnym rogu. Zauważenie i odczytanie "Pomiń" w lewym dolnym rogu zajmuje więcej czasu, co na przykład w sytuacji stresowej (potrzeba pilnego umówienia wizyty) może zwiększać stres użytkownika.

Stworzenie dobrego onboardingu wymaga iteracji i testów zwłaszcza w przypadku aplikacji z branży medycznej — a więc takiej, z której korzysta szerokie spektrum użytkowników, w tym osoby mniej biegłe w obsłudze produktów cyfrowych i potrzebujące dostosowania aplikacji do swoich ograniczeń. Należy podejść do tego tematu z empatią, wyrozumiałością i skupić się na tym, kto i w jakich sytuacjach będzie z niego korzystał.

GURU24piorunów

>słowo "klikając", kojarzone wyłącznie z myszką

@Wrzoo Ja w sumie używam tego słowa też w kontekście telefonu. Aż się musiałem zastanowić jak poprawnie inaczej to powiedzieć. Dotknij? :thinking_face:

Co do reszty się zgodzę, spoko wpis 😉

Lider5piorunów

@Wrzoo a czy nadal jak wybiorę piaseczno to nie ma dostępnych lekarzy, ale jak wybiorę Warszawę to są dostepni lekarze z Piaseczna?

Pokaż więcej komentarzy (17)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

19piorunów

Czasem, gdy zapomnę kupić dzień wcześniej kawę i potrzebuję podnieść sobie ciśnienie, wchodzę na stronę Poczty Polskiej.

10 minut na niej wystarczyło, by:
• przenieść się w czasie do początku lat zerowych i zobaczyła Internet takim, jakim powinien być — nieostylowanym,
• zawiesić się na siedmiu opisach i instrukcjach,
• zagrać w memory z instrukcją, jak korzystać z usługi (zapis streamu z rozgrywki poniżej),
• znaleźć hiperłącze, które linkuje do zupełnie innej strony, niż bym się spodziewała,
• stwierdzić, że jednak nie będę próbowała korzystać z e-doręczeń, bo to zbyt skomplikowane.

Doszłam też do wniosku, że spójność stylistyczna PP polega na tym, że korzystają na swoich podstronach ze wszystkich stylów stosowanych w historii działalności ich strony internetowej.
I z jakiejś niezrozumiałej dla mnie przyczyny wydaje mi się to piękne.

Osobistość1piorunów

@Wrzoo są tam w ogóle jakieś mechanizmy dostępnościowe, czy potraktowane równie dobrze jak logika?

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

121piorunów

Najgorsze możliwe projekty suwaków od głośności.

Osobistość12piorunów

Mój absolutny fav z tej serii, to jak chciałeś ustawić datę urodzenia to wyskakiwał uproszczony układ słoneczny i trzeba było ziemie przewijać wstecz xD

Pokaż więcej komentarzy (14)

Mistrz

w Hydepark

5piorunów

Ej mordy postanowiłem spróbować swoich sił w , dogadałem się z jedną ze stołecznych przetwórni owocowo warzywnych i oto efekt. Co myślicie?

http://www.laskol.pl/oferta.htm

GURU3piorunów

@cebulaZrosolu Nazwijcie mnie bumerem, ale jak ja kurde tęsknię za tą prostą przejrzystością www (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Całą strona 100kb ❤️

Osobistość1piorunów

@cebulaZrosolu Śmiechy śmiechami ale ja tęsknię za takimi stronami. Gdy wchodzę na stronę tego typu firmy to interesuje mnie tylko: zakres usług, ewentualny cennik i kontakt. Wszelkie udziwnienia tylko przeszkadzają.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Technologia

8piorunów

Nowy design Peppera jest słaby, ale wersja mobilna jest wręcz tragiczna.
Oczywiście musi być pasek na dole, który zajmuje ekran, a z którego przez 90% czasu nikt nie będzie korzystal.
I, którego nie da się wyłączyć.
I, który nie przylega ściśle do dołu.
Poza tym układ tych elementów w okazji jest dziwny.
Czemu na tych wszystkich portalach muszą koniecznie wprowadzać nowy wygląd...

Gruba ryba0piorunów

(Nie) Odpowiadam na pytanie! 🙃

Kosmonauta2piorunów

To okazja dla hejto na otworzenie własnej strony z okazjami.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

41piorunów

Bankomat + bluescreen = PANIKA :melting_face:, czyli o przewidywaniu błędów w UXie

Okres okołoświąteczny jest u mnie czasem wzmożonego wyciągania gotówki z bankomatu (pan sprzedający choinki wciąż jeszcze nie przyjmuje BLIKa na telefon). A że pod domem mam bankomat ING, to chciałam z jego pomocą wypłacić pieniądze.
Zbliżam kartę, wpisuję PIN, wybieram z ekranu żądaną kwotę...

...i powiem Wam, że solidnie mnie wystraszył bluescreenem! :cold_sweat:

Kasy nie ma. System wrócił po paru sekundach do ekranu startowego.
Co się dzieje? Czy pobrało mi pieniądze? Czemu się nie udało? Co zrobiłam źle?

W UXie, poza happy paths, czyli najbardziej oczywistymi, podstawowymi ścieżkami służącymi osiągnięciu celu przez użytkownika, projektujemy jeszcze unhappy paths. Są to takie ścieżki i rozwiązania, które mają poprowadzić użytkownika między innymi wtedy, gdy występuje błąd.
Staramy się przy tym, by proces ten minimalizował stres związany z błędem poprzez wyjaśnienie jego przyczyny i wskazanie możliwości rozwiązania problemu.
I oczywiście testujemy, testujemy, testujemy. Nie tylko przy projektowaniu ścieżek, ale i od czasu do czasu sprawdzamy, czy istniejące rozwiązania dalej działają i są aktualne.

Bankomat ING chyba nie był należycie przygotowany na tę sytuację ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co więc się stało?
Najprawdopodobniej w bankomacie skończyły się pieniądze. Gdy już tętno się obniżyło i upewniłam się, że pieniądze nie zniknęły, potestowałam jeszcze flow wypłaty środków.
Jeśli nie skorzystamy z predefiniowanych kwot, tylko zdecydujemy się wpisać żądaną kwotę ręcznie, to u dołu ekranu zobaczymy informację o maksymalnej ilości pieniędzy do wypłaty. Ekran w tym miejscu wskazywał "0".

Z bluescreena wynika, że bankomat powinien wyświetlić jakiegoś JPGa. Ale coś poszło nie tak. Na szczęście to drobiazg, i domyślam się, że wkrótce zostanie załatany.

GURU6piorunów

@Wrzoo No i po co dotykałaś? Było męża zawołać. Kobiety...

>. Ale coś poszło nie tak.
spacja za kropką, może?

Osobistość0piorunów

Ciekaw, a pan od choinek paragon wystawia;)?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Mistrz

w UX / UI / WebDesign

56piorunów

Dzisiejszy temat: straszna choroba, czyli baneroza. :microbe:

Na banerozę w okresie zimowym/przedświątecznym choruje wiele sklepów. Te z obniżoną UX-odpornością są szczególnie narażone.

Jej etiologia jest bliżej nieznana. Przymuje się, że najważniejszymi czynnikami zapadalności na tę chorobę są:
:triangular_flag_on_post: brak regularnych testów użyteczności,
:triangular_flag_on_post: deficyt odporności zespołu odpowiedzialnego za rozwój strony na pomysły marketingu,
:triangular_flag_on_post: silna reakcja alergiczna na wdrażanie przyjaznych użytkownikowi rozwiązań UX.

Nieleczona może objąć kolejne obszary, spowodować znaczne szkody w postaci wysokiego wskaźnika bounce rate, obniżonej liczbie ciałek zakupowych i tzw. syndromu porzuconego koszyka.

Leczenie obejmuje:
:pill: konsultację ze specjalistą UX,
:pill: wycięcie zbędnych wyskakujących okienek,
:pill: dietę antybanerową.

PS. Na stronę weszłam i gdy tylko zobaczyłam tę piękną kaskadę, natychmiast ją opuściłam. 😉

GURU11piorunów

Najgorszy to jest flimweb, to nie baner czy okienko, full k⁎⁎wa screen popup… kiedys serio nie wytrzymam i z banki w monitor za⁎⁎⁎ie

Mistrz3piorunów

@ErwinoRommelo oj tak, filmweba unikam jak ognia. Już wolę kulturalnie wejść sobie na imdb

GURU2piorunów

Lekarstwo na takie banery:
https://pastebin.com/7DxeSHDE
Wciskasz dodaj zakładkę, jako url wklejasz skrypt z linku, zapisujesz i wyciągasz sobie przycisk gdzieś na wierzch koło paska adresu.
Wchodzisz na stronę która atakuje banerami, wciskasz przycisk, BANERY ZNIKAJĄ XD

Kill sticky banners - Pastebin.comPastebin.com is the number one paste tool since 2002. Pastebin is a website where you can store text online for a set period of time.Pastebin
Mistrz1piorunów

@entropy_ w większości blokuje mi je ublock, chyba że nie ogarnie i zablokuje za dużo (albo wręcz za mało), ze strony nie da się scrollowac 😅

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w UX / UI / WebDesign

1piorunów

Jaki to jest idiotyzm.
Pierwszy komentarz OPa nie wyświetla się, tylko jest ukryty, a otwierający go guzik jest na samym dole, mimo że komentarzy wcale nie ma tak dużo.

To jest pochodna rozwiązań "żeby zaoszczędzić miejsca", ale na Hejto jest zaimplementowane idiotycznie.
Chowane pod-wątki jeszcze można zrozumieć, ale też, gdy jest ich więcej, a nie gdy jest ich raptem 4.

https://www.hejto.pl/wpis/po-co-wewnatrz-budynku-taipei-101-umieszczono-wielka-stalowa-kule-o-wadze-660-to
@festiwal_otwartego_parasola

Autorytet0piorunów

W apce działa ok.

Autorytet1piorunów

@Opornik Generalnie w taki sposób to się wyświetla też, gdy zczarnolistowałeś kogoś

GURU0piorunów

@Thereforee Tak wiem, a potem masz 8 komentarzy których klikanie nic nie daje, i nie wiesz początkowo o co kaman.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w UX / UI / WebDesign

49piorunów

Mnie śmieszy xD

Fenomen26piorunów

Nadal doceniam, ale nie zdążyło jeszcze wczorajsze ostygnąć xD

GURU1piorunów

@HerrJacuch kurde tag przejrzałem, ale społeczności już nie xD

Pokaż więcej komentarzy (5)