Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wpiszdupy

Fanatyk

w szalone wpisy zielonego żelka

78piorunów

Pierwsza podróż ciuchcio od 20 lat lekko

Gruba ryba1piorunów

Kolej straciła trochę na romantyzmie i tym stukocie kół, przedziałach z zasłonką, czy pierdolnięciem drzwiami. Za to teraz jeździ się szybciej, komfortowo i punktualniej niż kiedyś. Jeżdżę kilka/kilkanaście razy w roku, zarówno IC, jak i regionalnymi i jest to mega wygodne.

Autorytet1piorunów

@Acrivec dziwne hobby, ale jak prosisz, to lud odpowiada

„D⁎⁎y”

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Kupowałem dziś banany w Tesco, i wziąłem jedne dostatnich w pełni żółtych, ładnych małych bananów.
Czasem tak małą rzecz, potrafi rozpocząć mini konflikt, a w rezultacie doprowadzić do shitpostingu na portalu z drugiego końca świata i użycia AI, do szukania wiadomości na ten temat.
A o co poszło i czyją to wina?
W momencie jak wkładałem banany do wózka, pani na oko ok 60, biorąc dużo większe i całkiem zielone banany, mówi do mnie: “te większe mają więcej witamin”
-a ha, super. Po czym mam zamiar odejść z moimi mikro, bezwartościowymi bananami.
Zza pleców słyszę: - bo te większe mają więcej witamin, bo wyżej rosną/głębiej coś takiego.
-a ja, super. I staram się oddalić.
-Ale proszę Pana, ja jestem z Ekwadoru i cała moja rodzina ma plantacje bananów. Ekwador jest ich największym eksporterem!
- a wie pani? Moja -ex z Dominikany, zawsze mówiła, że małe banany są dla ludzi bo lepiej smakują a te duże dają zwierzętom.
-Ale proszę Oana! Cała moja rodzina..
-aaaa widzi pani, moja żona też jest z rodziny rolników, i też mają drzewa bananowe w Tajlandii i jedzą tylko te małe banany.
-bo widzi Pan, jest wiele rodzajów bananów! Mąkę, duże, czerwone..

Poddałem się, podziękowałem za cenną informację i oddaliłem się.
Ale spytałem czarą GPT o zgłębienie problemu, i oto co mi odpisał:

## Oczywiście 🙂 Poniżej masz podsumowanie całego researchu w języku polskim:Czy większe banany mają więcej witamin?

### Najważniejsze wnioski

Na 100 g: Zawartość witamin i minerałów w bananach jest praktycznie taka sama, niezależnie od wielkości owocu.
-

Na sztukę: Większy banan dostarczy więcej witamin i minerałów łącznie, bo zwykle waży więcej, ale nie dlatego, że ma wyższe stężenie składników odżywczych.
-
## Co pokazują badania naukowe

Dojrzewanie bananów (Cavendish, odm. Pei Chiao): Podczas dojrzewania skrobia zamienia się w cukry; zawartość witaminy C zmienia się nieco (spada w bardzo dojrzałych owocach), natomiast inne witaminy i minerały pozostają stabilne w przeliczeniu na gram.
-

Analizy laboratoryjne różnych próbek handlowych: Zawartość błonnika, skrobi i cukrów mierzona była na 100 g – wartości zależały od stopnia dojrzałości i odmiany, a nie od długości owocu.
-

Porównania odmian (np. 13 odmian w Wietnamie): Widać wyraźne różnice między odmianami w zawartości składników odżywczych na 100 g – czyli kluczowy jest wybór odmiany, nie rozmiar owocu.
-

Badania odmian z Kerali (Indie): Różnice w węglowodanach, białku i potasie stwierdzono na 100 g, zależnie od odmiany (np. Nendran – najwięcej węglowodanów, Poovan – wyższa zawartość białka).
-

Banany gotowane (Afryka Wschodnia): Skład mineralny (np. K, Ca, Fe, Zn) mierzono na 100 g – różnice wynikały z odmiany, a nie z wielkości owocu.
-

Wielkość a procesy dojrzewania: Rozmiar owocu wpływa na zachowanie podczas dojrzewania i przechowywania, ale badania nie wykazały różnic w stężeniu witamin/minerałów na gram.
-

Oficjalne dane żywieniowe (USDA, inne): Tabele odżywcze podają wartości na 100 g lub na „średniego banana” (~118 g). Standardem w badaniach jest przeliczanie na wagę, a nie na wielkość owocu.
-
## Podsumowanie praktyczne

Mały banan (~90–100 g): mniej witamin i minerałów łącznie.
-

Średni banan (~118 g): wartości „referencyjne”.
-

Duży banan (~130–140 g): więcej witamin i minerałów ogółem, ale w tym samym stężeniu co mniejsze.
-

Czyli: większy banan to więcej składników odżywczych tylko dlatego, że jest go więcej do zjedzenia, a nie dlatego, że jest „bogatszy” w witaminy na gram.

Autorytet2piorunów

Nie wierzę że doczytałem do końca o sporze i składzie witamin w banach...... ಠ_ಠ

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

40piorunów

Nie tak, za młodu, wyobrażałem sobie wille z basenem.
Ale kij, niech będzie.

Fanatyk5piorunów

@Taxidriver klasyczny angielski 😉
Fajne gazebo 🙂

Fanatyk4piorunów

@Taxidriver po ciemku jeszcze lepiej 🙂

Mocarz3piorunów

Po kanalizacji poznaję że wyspy. Także tanio nie było

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w szalone wpisy zielonego żelka

8piorunów

Od jakiegoś czasu dzięki odczulaniu mogę wychodzić na powietrze bez umierania.
Problemy w większości ustąpiły po odkryciu że to opóźniona reakcja alergiczna 4 typu na sezam.

Tak więc zacząłem wychodzić na plażę.
Nudystów. :smirk:

Pomimo tego że nad Wisłą, więc Trzaskowianka niezbyt zachęcająca do moczenia się, to przyjemnie ze znajomymi poleżeć i poopalać jajka. Ostatnio się opalałem jakoś 15 lat temu albo lepiej.

Gwiazdor0piorunów

To odczulanie w Twoim przypadku to tak jak się słyszy jakieś bardzo częste wizyty na początku i dość częste po miesiącu czy jak?
I chyba powinienem zacząć od pytania ile trwało w całości🤔

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

Kiedyś, siedząc na rozważałem sobie o sprawach natury raczej ważnej na tym ziemskim padole. Nieodłącznym elementem rozważań była też chłodna kalkulacja - bo jak się okazało (przynajmniej w moim przypadku) - była ona jednym z najsilniejszych narzędzi w procesie podejmowania decyzji. Na pewno wielu z Was tak robi i/lub czasem się nad tym zastanawia, ale uważam, że warto wziąć dwie rzeczy na ruszt - śmierć i czas, nieco częściej niż to robimy. Nawet gwoli ćwiczenia uważności.

Jestem dzieckiem raczej starszych rodziców (dziś już po 70), co niekoniecznie współgrało z moim hedonistycznym, a nie rodzinnym trybem życia. Jak się jest hedonistą 2000km od domów (rozwód rodziców - mieszkają 800km od siebie w Polsce) to raczej ciężko o dbanie o rodzinne więzi, o czas na rozmowę ze staruszkiem, o dotyk, o prezent.

Jak siedziałem na kiblu i rozważałem kalkulując to moi rodzice mieli po 66 lat. Przeciętna długość życia to powiedzmy 77. Odwiedzałem Polskę (max) dwa razy do roku. Uznajmy realistycznie, że 1,5 raza rocznie. 11 lat x 1.5 = Zobaczę moich rodziców jeszcze 16 razy w życiu. Przy dość dobrych wiatrach. O kurdebele. Dzie hedonizm, dzie gonna be alright?

A ile razy przytulę ukochaną osobę przed narodzinami dziecka, które pewnie pojawi się w przeciągu dwóch lat? Jeśli wybiorę chłodny i zapracowany tryb życia to może 50, jeśli poczuję, że pobyt na tym padole jest jednak łatwo policzalny i odpalę protokuł "tu i teraz" to może 700 razy.

Jak miałem 27 lat to powiedziałem przyjaciołom z dzieciństwa, że zostało nam około 5 spotkań przed 30. Może postarajmy aby się odbyły zamiast robić dwie rzeczy na raz i rodzielać uwagę, a bo praca, a bo inne zobowiązania. Mądrzyłem się samemu będąc wmieszanym w swoistą nieobecność, odkładanie, odraczanie, wiarę w jednorożce, które mówiły że życie jest wieczne i że jutro ogarnę.

Teraz różowy wyszedł gdzieś do miasta, ja pakuję graty i jedziemy na wakacje, jedne z bardzo niewielu, które możemy wspólnie przeżyć. Po drodze odwiedzimy mojego tatę - jedno z niewielu spotkań, które nam zostało. I dobrze, bo życie jest po to aby je przeżyć i umrzeć. Warto jednak dobre decyzje podjąć przed faktem, że zmienić już nic nie możemy. Ja ją podjąłem. Zamieszkałem między mamą, a tatą, a jednorożca hoduje na podwórku. Można podziwiać, nie dotykać.

To tyle. Jeśli tego nie robisz - podlicz - a zdziwisz się jak mało najbardziej wartościowych chwil w życiu Ci zostało. Może zaboli. Uj z tym. Życie w prawdzie jest lepsze.

Elo i udanego weekendu Tosie, Tomki.

Fenomen2piorunów

@Afterlife Bardzo mądre słowa.

Kiedyś znajomy podrzucił mi metodę liczenia tygodni do końca życia. Nie korzystam, choć ciekawa i czytając Twój wpis mi o niej przypomniałeś.
Chodzi o to że liczenie lat do końca życia jest bez sensu, bo mimo tego że czas zapierdala jeden rok to względnie dużo czasu na zrobienie czegoś. Jeżeli więc pomyślisz że zostało Ci około 35 lat do końca życia - to pomyślisz że mniej więcej tyle już przeżyłeś a to przecież szmat czasu. Niektórzy dopiero rozkręcali firmy w tym wieku
Jeżeli pomyliczysz ile dni zostało Ci do końca - wtedy wyjdzie Ci jakaś abstrakcyjna liczba, tak duża że aż nie ma się czym martwić. Dla 35 lat jest to prawie 13 tysiecy dni - Brzmi jak "w c⁎⁎j"
Natomiast tygodnie są do tego idealne. Ile jesteś zrobić w ciągu tygodnia? Całkiem dużo. Tydzień to taki odpowiedni okres żeby przysiąść i zrobić coś z czego będą efekty. A ile tych tygodni Ci zostało? Dla 35 lat jest to raptem 1820 tygodni. Policz ile tygodni zostało Ci do 40tki, ile do emerytury a ile do śmierci. Ten tysiąc czy dwa tysiące tygodni to względnie nie jest tak dużo.
Paczka zapalek ma 42 sztuki. Tydzien ma 52. Kup wiec kilkadziesiat paczek i kazdego tygodnia spalaj jedna zapalke zastanawiajac sie co w tym tygodniu udalo Ci sie osiagnac i popatrz na te pozostale paczki, z mysla ze nie zostalo ich wcale tak duzo.

Creepy w c⁎⁎j jak ludzki mózg nie ogarnia perspektywy minionego i pozostałego czasu.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

39piorunów

20 lat razem, koszulka z Divers’a zakupiona jeszcze na studiach. Była na 3 kontynentach, w większości krajów Europy i widziała więcej moich byłych niż pewnie jestem w stanie spamiętać.
Eeehhh..

Osobistość0piorunów

Ah, mam tak samo!
Koszulka którą kupiłam pierwszy raz pracując nad morzem. Wiele imprez, całe studia, ze 3 kraje i ostatnio prawie na Zanzibarze ją straciłam.
Byliśmy na nurkowaniu, koszulke zostawiłam na łódce, wracając okazało się, że wracamy inną łódką XD Ale Pan przewodnik ogarnął, zadzwonił do innych i łódka z koszulką jechała jakieś 20 minut po nas, więc poczekałam se na nią.
Nigdy nie pozwole jej zginąć, choćby wyglądała jak szmata (już tak wygląda)

Fanatyk0piorunów

Też mam takie prehistoryczne ciuchy co mają po 20 lat, jeszcze mama mi kupowała 🥲 najlepsza jest kurtka kupiona 20 lat temu w Leclercu za 10zł

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w szalone wpisy zielonego żelka

25piorunów

Dzisiaj zmielone smerfy z dodatkiem ekstraktu z pszczół.

Koneser0piorunów

@Acrivec chyba zakaz kąpieli jest, sinice zakwitły, coś tak słyszałem

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w szalone wpisy zielonego żelka

8piorunów

Ciekawe czy rozralem piorunów chociaż połowę tego co komentowałem.

Fanatyk3piorunów

@Acrivec - no mi to zdecydowanie za mało rozdałeś :disappointed_relieved:

Fanatyk9piorunów

@koszotorobur trzeba zasłużyć, ode mnie piorun coś znaczy a nie jakiś masopiorun od skryptera

Fanatyk3piorunów

@Acrivec - mojej wpisy trzymają jeszcze jakiś poziom - ale komentarze już nie koniecznie :stuck_out_tongue_winking_eye:
Jak byłeś aktywny to często mnie piorunowałeś - więc nie było tak źle 😉
Teraz tylko lurkujesz a się mało udzielasz :face_with_raised_eyebrow:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

48piorunów

Dzisiaj ekstrakt ze smerfów

Pokaż więcej komentarzy (8)