Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ziomanbiega

Autorytet

w Sztafeta

26piorunów

33 113,21 + 10,17 = 33 123,38

Mała zmiana planów - przeważnie biegam w niedzielę, ale tym razem będę szwędał się po górkach. Zatem luźna dyszka wleciała dzisiaj. Przyjemnie, komfortowo, fajny początek dnia :smiley:

Osobistość0piorunów

@Zioman ile przewyższeń ? Tuptanie po górkach wchodzi ślicznie w nóżki, jutro mnie czeka ^_^

Autorytet1piorunów

@pluszowy_zergling jakieś 500 metrów, na spokojnie 😁 Miłego na szlaku życzę!

Osobistość1piorunów

@Zioman No to SPORO jak na 10k, pięknie! Oj masz nóżki na bank mocarne :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Sztafeta

21piorunów

33 010,79 + 6,94 = 33 017,73

Dzisiaj połasiłem się wreszcie na szybsze bieganko - 10 min rozgrzewkowo, 4k ~5:00/k, 10 min schładzania. Pierwszy raz od czasu nadciągnięcia ścięgna wleciały szybsze obroty i... było elegancko! Biegło się bardzo przyjemnie, kontrolowane tętno, nie patrzyłem na splity, tylko na widełki BPM. Chyba w październiku na trailu tragedii nie będzie 😉

Autorytet

w Sztafeta

19piorunów

32 863,93 + 6,79 = 32 870,72

Niedziela dzień lenia i odpuściłem longa. Jakoś tak samo wyszło...
Ale mamy nowy tydzień, nowy ja 😛 Zatem klepanko przed pracą musi być, szczególnie że piękna pogoda. Tym razem nie patrzylem wcale na tempo, tylko żeby trzymać się w widełkach Z2. Biegło się przyjemnie.

Autorytet

w Sztafeta

20piorunów

32 592,7 + 6,78 = 32 599,48

Noga nie pobolewała, tętno ogarnięte, tempo solidne... co to za dzień dobroci dla zwierząt? No nic, biorę w ciemno i z pocałowaniem rączek, liczę na więcej takich w przyszłości 😉

Autorytet

w Sztafeta

16piorunów

32 568,22 + 3,52 = 32 571,74

Dość krótko wczoraj, bo była ewakuacja 😛 Przynajmniej noga nie bolała i to w Kinvarkach, gdzie mniej słoniny jest. Wieczorkiem założę stare NB3 i postaram się przebiec trochę więcej.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Sztafeta

22piorunów

32 357,94 + 6,63 = 32 364,57

Zwykła bazunia. Wkurwiłem się trochę, bo wolno lecę, a ścięgno zaczęło pobolewać. O szybszym bieganiu nie ma mowy, bo pewnie by coś jebło. Zobaczymy co będzie w czwartek.

Osobistość2piorunów

Nie zawsze musi być szybka, zresztą najlepsze to przeciwdziałać kontuzjom, serio jak nie idzie to naprawdę rowerkiem też można sobie ślicznie robić tlen.

Osobistość2piorunów

@Zioman to szybkiego powrotu do pełni sił!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Sztafeta

23piorunów

31 981,98 + 11,08 = 31 993,06

Pogoda miała być deszczowa i taka była, ale nie był to jakiś mocny deszcz. Uznałem to za znak, założyłem sprzęt do dłuższych biegów i wybrałem się do parkolasu, żeby nabrać trochę ogaru w temacie i nabić kilometry w trailówkach. Na samym początku założyłem kurtkę i po paru kilometrach tego żałowałem, bo deszczyk nie przeszkadzał, a spociłem się dość mocno. Pod koronami drzew zrobiłem małą zmianę garderoby i dalej biegłem już bez okrycia wierzchniego.

Serducho w Z2, kadencja do kosza, a tempo... do zezłomowania 😛 No sorki, wiem, że pogoda nie sprzyjająca, parno wszędzie, ale żeby dreptać siódemką, żeby mi nie piszczało co chwilę? Ech... Może to trochę cięższe buty? 😛

Tak czy siak, fajny klimat. Całkiem miłe bieganie.
5 tygodni do Ladybower 22K.

Autorytet

w Sztafeta

15piorunów

31 803,39 + 4,2 = 31 807,59

No tak... zacznę od początku. Wczoraj zegarek sugerował czwartek z bazą (zaliczone) i piątek z anaerobami (interwały tempem 4:30/k). Jednakże po czwartkowej bazie doszło do jakichś garminowych zmian i na dzisiaj wyznaczyło znowu więcej bazy. Co to ma być? Miało być szybko, będzie szybko! Co my tam mamy w planie... o, poniedziałek - VO2 Max. Hah, nie biegam w poniedziałki, to zróbmy to dzisiaj. No bo co może się stać? 😉

Powiem tak - zrobiłem tylko połowę. Trening polegał na 9x2 minuty, utrzymując BPM w okolicach 180 (jakieś ~4:10/k, się okazuje). Na piątym interwale nagle poczułem, że ścięgno udowe mocno się napina... stop. Pamiętam to z autopsji - chciałem za szybko po przerwie wrócić na wysoki poziom obciążenia i przypłaciłem to paroma tygodniami luźnej pracy. Nie chciałem kontynuować, by sobie czegoś nie zrobić. Nie potrzebuję tego, szczególnie na miesiąc przed trailową połówką.

Mam nadzieję, że niczego sobie nie uszkodziłem. Boleć nic nie boli, ale to napięcie nadal momentami trochę czuć (czuję, że mam to ścięgno, a normalnie tego uczucia nie mam). Jak widać na urlopie trochę odpuściłem i chciałem dość szybko wbić na podobny poziom. Trzeba poczekać, luzik.

Fenomen1piorunów

@Zioman dobrze zrobiłeś że przestałeś. Warto słuchać swojego ciała :grinning: będzie dobrze i szybkiego recovery życzę

Autorytet1piorunów

@bacteria no mam nadzieję, że jakieś wolne bieganko w niedzielę wleci :crossed_fingers:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Sztafeta

23piorunów

31 606,64 + 10,57 = 31 617,21

Grzecznie posłuchałem się zegarka i wyklepałem trochę bazy. Ideolo pogoda, więc było dość miło, chociaż do szóstki na kilometr jeszcze trochę brakuje - ale parę tygodni i powinno być lepiej. Na razie wychodzę z recovery.

3 lata biegania, jak to zleciało. Są wzloty i upadki (choroby, kontuzje, urlopy...), ale raczej trend wznoszący. Odkrycie bieganka to jedna z najlepszych rzeczy, które zrobiłem dla swojego zdrowia fizycznego jak i psychicznego.

Osobistość2piorunów

Pięknie!
Polecam gorąco sobie coś tam bazę podtrzymywać przez zimę, 2gi rok w życiu i z rzędu miałem utrzymanie treningu w zimie i powiem Ci, wraca się silniejszym i nie traci się tak wiele, mimo mijających lat.
Fajnie lecisz! Każdy "wypracowany" "punkcik" VO2Max Ci przedłuża i poprawia jakość życia \\o/ A na kolejne trzeba coraz dłużej i dłużej harować niestety, kiedyś dowalisz do sufitu, ale póki co progresuj 😛

Autorytet1piorunów

@pluszowy_zergling utrzymuję, staram się biegać regularnie bez względu na aurę za oknem 😉 Po prostu wtedy potrafią dopaść mnie jakieś zarazki i jest jak jest.

Osobistość1piorunów

@Zioman a to prawda, zauważyłem, że bardzo rzadko choruję, gdy jestem regularnie w "sporcie" i nie przeginam z intesnywnością oraz sen i dieta też się zgadzają :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Sztafeta

17piorunów

30 628,77 + 6,58 = 30 635,35

Pierwsze bieganko od dłuższej przerwy (goście, lekkie przeziębienie). Nie było źle, ale na poprzednie wyniki trzeba będzie jeszcze poczekać. Luzik, nie śpieszy się 😉 Przynajmniej udało się wycisnąć tego badża garminowego za 10h biegania w tym miesiącu 😛

Osobistość1piorunów

Bardzo ładnie :smiley: Też w środę dobiłem te 10h, coś słabe mam przebiegi w sierpniu 😉 Bardzo ważne, że zrobione!

Autorytet

w Sztafeta

21piorunów

30 022,43 + 2,83 + 11,56 + 8,58 + 10,1 + 11,8 = 30 067,3

Siemanko, wróciłem z urlopu - coś tam przebierałem nóżkami, nie powiem, ale na wyjeździe do Polski bardziej jarała mnie jazda na rowerze 😉 Tak czy siak pokręciłem się po okolicznej wsi, a na koniec odwiedziłem Lasy Oliwskie i zaaplikowałem sobie mały trail run, taką namiastkę GUR 12 😉 Najbardziej mi się podobało z tego wszystkiego, TPK to mega tereny do górskiego bieganka!

Gruba ryba1piorunów

potwierdzam - ludzie myślą, że skoro Gdańsk jest nad morzem to tutaj jest płasko i równo. A potem bierzesz takich południowców na spacer po TPK i umierają, bo nie mają kondycji ^^

Autorytet

w Sztafeta

23piorunów

26 079,79 + 9,5 = 26 089,29

Poranna sesja tempo (33 minuty, 6.24k, 5:17/k, ❤️162). Całkiem fajna pogoda, starałem się przebierać nóżkami żwawo. Nadchodzące dni będą trochę chaotyczne, zatem piątkowe bieganie odpada, a niedzielny long stoi pod znakiem zapytania.

Autorytet

w Sztafeta

19piorunów

25 849 + 12,88 = 25 861,88

A zanosiło się na bieganie wieczorem... żona jednak podziałała i udało nam się wyjść akurat po juniorskim parkrunie, nie trzeba było płakać w środeczku, jak wyprzedzają cię dzieci 😛 Ogólnie mega pogoda, dawno nie było tak przyjemnie, zatem udało się osiagnąć pewien próg - luźny bieg 10k+ poniżej szósteczki! Ledwo, ledwo, ale zawsze :grinning: Nie chciałem ciągnąć dystansu bardziej, bo nogi czuły się trochę zmęczone, a tydzień i tak zamykam wynikiem 44,1 - zadowolony :smiley:

Osobistość2piorunów

Śliczny wynik, tak trzymać!

Ja dochodzę do wniosku, że taki plan, jak bieganie od wtorku do niedzieli codziennie to troszkę nie na moje nogi jeszcze 😉
Trzeba więcej dziur w planie treningowym sobie zrobić, by te ścięgna się ciągle przyzwyczajały.
Niby to już kolejny rok... ech to ludzkie ciało i jego ułomności.

Autorytet1piorunów

@pluszowy_zergling u mnie już trzeci rok... trzeba znaleźć ten złoty środek, czasami ciężko i próby mogą być dość obciążające ciało. Ja mógłbym dołożyć sobie dodatkowy dzień i mieć te 5, ale... nie widzę potrzeby raczej.

Osobistość1piorunów

@Zioman no jakoś to trzeba zrównoważyć, miałem przez zimę podejście przeplatania, czyli:
poniedziałek - przerwa
wtorek - kijki (czyli chód)
środa - bieganie
czwartek - kijki
piątek - bieganie
sobota - kijki
niedziela - bieganie

A jak weszły plany od Ejmi i zrobiło się ciepło to poszły kunie po betunie :grinning: Za ambitnie 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Sztafeta

20piorunów

25 726,97 + 10,15 = 25 737,12

Wczoraj się obżarłem pizzy, ciężko się zasypiało i spało. Rano jednak trzeba wstać i swoje odklepać. 10K bazy, zaskakująco równo - nic nie musiałem zwalniać! Ostatni kilometr 6:10, a średnia 6:09 - weszło elegancko. Biegło się też całkiem spoko, po połowie załapałem jakiś flow i nawet nie wiedziałem kiedy, a kilometry wpadały.

Najgorsze/najlepsze jest to, że dzisiaj czeka mnie druga połówka tego placka z wczoraj 😛

Autorytet

w Sztafeta

19piorunów

25 661,78 + 10,02 = 25 671,8

Wg Garmina zaczynamy fazę budowania formy, chodzi głównie o zwiększanie intensywności przez następne tygodnie. Tym razem wleciało 4x7 minut progiem, weszło łatwiej niż 2x19 ostatnio 😅 Przelało przez noc, a przygrzewające słoneczko zrobiło lekką parówę z asfaltu, chociaż zauważyłem to tylko na samym początku. Segmenty, wiadomo - pierwszy najszybszy, ostatni najwolniejszy, ale różnice małe (tempo 4:43, 4:47, 4:54, 4:56 - serducho zawsze 171).

Autorytet

w Sztafeta

19piorunów

25 126,74 + 11,04 = 25 137,78

"Wypoczęty Pan? No to dzisiaj zapierdalanko..."

Tak wyobrażałem sobie słowa mojego zegarka, gdy zaproponował 2x19 minut progiem - dawno nie miałem takiej intensywności, co dało się odczuć podczas biegania, ale nie było tragedii. Pierwszy segment 3.95k, drugi 3.79k, bo człowiek trochę zwolnił, a serducho nadal średnia taka sama. Fajnie było wrzucić wyższy bieg. Trochę zmęczyło, ale podobało się.

Osobistość1piorunów

Mocne bieganie Ci zaproponował, siła jest!
Ostatnio się zastanawiałem, czy wybiegań nie zacząć robić od szybkiego tysiąca i dopiero później zwalniać do docelowego.

Ciekawe jak można sprawdzić w miarę niezawodny sposób, czy się ma predyspozycje szybkościowe czy wytrzymałościowe.
Fajne podcasty: Race Pace, W Rytmie Biegania. Dają do myślenia jak można się bieganiem bawić.

Autorytet1piorunów

@pluszowy_zergling ja ogólnie patrzę sobie na ogólne obciążenie, podział trzech wartości (baza/wys. aeroby/anaeroby) i pod tym kątem dobieram sobie treningi z tego, co Garmin oferuje w Daily Suggested Workout (a że pokazuje na tydzień do przodu rozpiskę, to można sobie wybierać który dzień chce się dzisiaj zrobić - bo codziennie biegać nie będę, za dużo pierdolenia z praniem :P)

Osobistość1piorunów

@Zioman jakbym robił biegańsko codziennie, to bym sobie rozpykał stawy w trymiga :D to też myśl, by sobie dostosować pod garminowe "braki" jednostki. Spoczko :)@Zioman

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Sztafeta

19piorunów

24 816,82 + 8,48 = 24 825,3

Baza z rańca... ale jaka szybka! Racja, ostatnie dwa szybkie treningi pewnie trochę przebudziły organizm, a pogoda (zachmurzenie, w miarę chłodno, wiatr) były praktycznie idealne. Człowiek się dziwił, jak kilometrówki wpadały poniżej szóstki - regularnie! Pod koniec trzeba było jednak trochę przyhamować, ale nadal to bardzo cieszy. Ostatni tak szybki easy był w kwietniu!

I to byłoby na tyle w tym tygodniu - jeden trening mniej, bo tym razem niedzielę spędzę szlajając się po górkach. 30.9k musi wystarczyć jako bilans 😉

Osobistość1piorunów

Bardzo ładnie, tak trzymać :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Sztafeta

22piorunów

24 722,01 + 12,9 = 24 734,91

Tempo z rana, 5 razy po 9 minut na tętnie ok 160. Weszło elegancko, bo człowiek nawet nie wiedział kiedy, a się trochę napocił i zrobił prawie 13k z rana - podoba się to dla mnie 😉 Tak jak ostatnio te interwały pozostawiły jakiś niedosyt, to dzisiejszy trening wszedł tak akurat.